<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Przystanek Życie &#8211; Podróżnisia</title>
	<atom:link href="https://podroznisia.pl/category/przystanek-zycie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://podroznisia.pl</link>
	<description>Blog podróżniczy</description>
	<lastBuildDate>Mon, 15 Sep 2025 11:30:43 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wp-1769439702567.jpg?fit=32%2C32&#038;ssl=1?v=1769439704</url>
	<title>Przystanek Życie &#8211; Podróżnisia</title>
	<link>https://podroznisia.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">149360738</site>	<item>
		<title>Podsumowanie 2020</title>
		<link>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2020/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2020/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 Dec 2020 09:48:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przystanek Życie]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[grecja]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=15464</guid>

					<description><![CDATA[Rok jeszcze się&#160;nie skończył, ale żadnych podróży nie planuję, jedziemy więc z tym koksem, bo i tak będzie smutno. 😉 😛 No ale, ale, nowy rok nowa nadzieja. 😉 Wyjazdy zagraniczne Jak można się&#160;domyśleć, ten rok nie obfitował w wyjazdy, trzeba było się&#160;nagimnastykować, żeby gdzieś pojechać. Miałam plan, żeby wyjechać 8 razy w ciągu całego &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/podsumowanie-2020/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Podsumowanie 2020</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Rok jeszcze się&nbsp;nie skończył, ale żadnych podróży nie planuję, jedziemy więc z tym koksem, bo i tak będzie smutno. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>No ale, ale, nowy rok nowa nadzieja. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-15464"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Wyjazdy zagraniczne</h2>



<p><br />Jak można się&nbsp;domyśleć, ten rok nie obfitował w wyjazdy, trzeba było się&nbsp;nagimnastykować, żeby gdzieś pojechać. Miałam plan, żeby wyjechać 8 razy w ciągu całego roku, a udało się&nbsp;tylko 2. Chciałam pojechać&nbsp;do Azji, był wstępny plan na Filipiny, ale to zupełnie nie wypaliło. </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_lodka.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15249" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_lodka.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_lodka.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_lodka.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_lodka.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_lodka.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Korfu</figcaption></figure>



<p>W wakacje, w przerwie między jednym zamykaniem granic a drugim, udało mi się polecieć do <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/baszta-rybacka-budapeszt-wegry/" target="_blank">Budapesztu</a> i posiedziałam chwilę&nbsp;nad Balatonem, a we wrześniu spędziłam 2 tygodnie na <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/magiczna-wyspa-korfu-grecja/" target="_blank">Korfu.</a> Było super, tego było mi trzeba, chociaż dawka zdecydowanie za mała.</p>



<p><strong>Jak się z tym czuję?</strong> Źle. Brakuje mi nowych miejsc &#8211; podróże to moja pasja, która napędza mnie na życie i dodaje chęci na inne zainteresowania, ale i na wykonywanie obowiązków. Pasja, która została wstrzymana na długi czas. </p>



<p><strong>Czy mogłabym to zorganizować&nbsp;tak, żeby wyjechać więcej razy</strong>? A no myślę, że by się&nbsp;dało, ale pandemia jest dla mnie czymś&nbsp;nowym (jak dla większości z nas :P) i miałam obawy czy coś&nbsp;z tym robić. Może nastąpił pewnego rodzaju paraliż. Sama nie wiem, ale fakt jest taki, że próbowałam tylko 2 razy.</p>



<p><strong>Czy zamierzam coś&nbsp;z tym zrobić?</strong> Do szczepionki podchodzę&nbsp;sceptycznie, nie podoba mi się, że została wyprodukowana na szybko (aczkolwiek rozumiem pobudki) ani to, że nie była zbyt długo testowana, bo nie wiadomo czy nie będzie długofalowych efektów ubocznych. W teorii niby nie powinno, ale nigdy nie wiadomo. </p>



<p>Z drugiej strony jeśli będzie możliwość pojechać gdzieś tylko z negatywnym wynikiem testu to myślę, że cierpliwość&nbsp;mi się&nbsp;skończy i z tego skorzystam. Bo ile można żyć bez pasji, którą się kocha..?</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_achillion_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15212" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_achillion_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_achillion_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_achillion_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_achillion_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_achillion_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Korfu</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Wyjazdy w Polsce</h2>



<p>Nie dało się łatwo wyjechać&nbsp;za granicę, to chociaż&nbsp;trochę pojeździliśmy z chłopakiem po okolicy. Takich wyjazdów było 6 &#8211; czyli właściwie to zaplanowane 8 wyjazdów wypaliło, tylko skala nie ta co chciałam <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<p>Byliśmy zwyczajowo w Szklarskiej Porębie, a do tego zobaczyliśmy zamki (Moszna, Książ), twierdzę (Srebrna Góra), Opactwo Cystersów i kolorowe jeziorka. Nie było z tego żadnych notek, ale może jeszcze się&nbsp;pojawią. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" decoding="async" width="337" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kolorowe-jezionrka_czaro-i-nisia.jpg?resize=337%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15514" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kolorowe-jezionrka_czaro-i-nisia.jpg?resize=337%2C450&amp;ssl=1 337w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kolorowe-jezionrka_czaro-i-nisia.jpg?resize=766%2C1024&amp;ssl=1 766w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kolorowe-jezionrka_czaro-i-nisia.jpg?resize=768%2C1026&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kolorowe-jezionrka_czaro-i-nisia.jpg?w=898&amp;ssl=1 898w" sizes="(max-width: 337px) 100vw, 337px" /><figcaption>Nad kolorowymi jeziorkami</figcaption></figure></div>



<h2 class="wp-block-heading">Rowerem</h2>



<p>Jako że nie mogłam za wiele pojeździć po świecie, bo różne niebezpieczeństwa czyhały z każdej strony <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> to zaczęłam jeździć na rowerze i zwiedzać jeszcze bliższą okolice. Na rower wskoczyłam w maju i do tej pory przejechałam ponad 1370 km &#8211; byłam 53 razy na rowerze, około 90h łącznie. Najdłuższa trasa to 80 km. </p>



<p>Chciałam przejechać&nbsp;trasę&nbsp;100 km, ale trzeba było najpierw <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/rowerem-w-swiat-wroclaw/" target="_blank">popracować&nbsp;nad kondycją&nbsp;i pozbyć się problemów z tym związanych</a>, a to niestety zajęło trochę&nbsp;czasu. I niedługo po tym, jak zrobiłam 80 km popsuła się&nbsp;pogoda. I tyle. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W zimnie ciężko długo jeździć, bo organizm się&nbsp;wyziębia, ale jeszcze się&nbsp;uda. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Tylko już&nbsp;w następnym roku. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Powyższe wyniki i tak mnie zadowalają, myślę, że jest to dobre osiągnięcie dla kogoś, kogo początkowo bolały kolana albo plecy po zrobieniu 15 czy 20 km. No i jazda na rowerze stała się dla mnie nową pasją (jednak mniej ukochaną&nbsp;niż&nbsp;podróże <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ) &#8211; jest zarówno wymagająca, jak i bardzo satysfakcjonująca. I ogólnie dobrze wpływa na zdrowie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/rowerem_wroclaw.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15051" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/rowerem_wroclaw.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/rowerem_wroclaw.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/rowerem_wroclaw.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/rowerem_wroclaw.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Blogowo</h2>



<p>Tutaj pojawił się&nbsp;problem w postaci <strong>braku motywacji</strong>. Aczkolwiek nie jestem pewna czy to jest prawdziwy powód, bo mam wrażenie, że mój mózg broni się przed pisaniem notek &#8211; może nie chce myśleć o tym, co traci, siedząc ciągle we Wrocławiu&#8230;? To jest tak,&nbsp;że jak mam siąść&nbsp;do pisania notki to bardzo nie chcę i szukam innych zajęć, a jak już&nbsp;się&nbsp;uda to jest fajnie, na koniec czuję&nbsp;satysfakcję&nbsp;i myślę, że niedługo napiszę&nbsp;coś&nbsp;znowu. I tyle, bo potem wracamy do punktu wyjścia i braku chęci. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Staram się&nbsp;z tym walczyć&nbsp;i zmuszać&nbsp;siebie&nbsp;do pisania &#8211; jak dziś, bo zabierałam się&nbsp;do tej notki od tygodnia. Nie chcę aby blog umarł kompletnie, wyznaczyłam więc sobie granice i na razie utrzymuje go sztucznie przy życiu, pisząc jedną notkę na miesiąc i wierząc że jeszcze wróci mi ochota, żeby pisać regularnie. Głęboko w to wierzę, więc myślę, że się uda. Pytanie tylko kiedy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Plany na 2021</h2>



<p>O ile wiem, że nie da się&nbsp;kolejnego roku zaplanować, tak chciałabym spróbować osiągnąć poniższe cele. A czy się&nbsp;uda, zobaczymy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<ol class="wp-block-list"><li>Przejechać&nbsp;rowerem trasę&nbsp;100 km</li><li>Przejechać&nbsp;na rowerze w ciągu roku 2000 km</li><li>Pojechać za granicę&nbsp;6 razy</li><li>Zdobyć najwyższy szczyt do tej pory (a najwyższy był <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/wsrod-mgiel-do-przodu-brne-kasprowy-wierch/" target="_blank">Kasprowy Wierch</a>, więc nie powinno być&nbsp;trudno <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> )</li><li>Napisać&nbsp;12 notek</li></ol>



<p>I myślę, że tyle wystarczy, żeby przynajmniej nie oszaleć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Trzymajcie kciuki, bo się&nbsp;przyda! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />  </p>



<p>A jakie Wy macie postanowienia na przyszły rok?</p>



<p>Nisia</p>



<p>PS. Życzę Wam, żeby następny rok nadrobił cały pozytywizm, którego brakowało w 2020! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="450" height="300" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/swiateczna-nisia.jpg?resize=450%2C300&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15515" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/swiateczna-nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/swiateczna-nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/swiateczna-nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/swiateczna-nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/swiateczna-nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /><figcaption>Photo by Czesu (instagram.com/czesu)</figcaption></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj&nbsp;<a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować</em>:</p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://podroznisia.pl/podrozowanie-w-czasach-pandemii-wroclaw-budapeszt/">Podróżowanie w czasach pandemii (Wrocław – Budapeszt)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/londyn-w-4-dni/">Londyn w 4 dni</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/zwolnienie-tempa-na-jesien/">Zwolnienie tempa na jesień</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/probowanie-nowych-rzeczy/">Próbowanie nowych rzeczy (Wrocław)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/w-kimonie-po-kioto-kiyomizu-dera/">W Kimonie po Kioto (Kiyomizu-dera)</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2020/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">15464</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Podsumowanie 2019</title>
		<link>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2019/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2019/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Jan 2020 17:15:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przystanek Życie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[anglia]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[czechy]]></category>
		<category><![CDATA[grecja]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[malta]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[szwecja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14849</guid>

					<description><![CDATA[Chyba do tej pory nie pisałam podsumowania na blogu, ale jakoś tym razem czuję taką potrzebę, żeby zerknąć&#160;na poprzedni rok i zobaczyć, gdzie udało się pojechać. 🙂 Zmian na blogu jakoś dużo nie było, ale po kolei. 🙂 Podróżniczo Styczeń zaczął się wystawą moich zdjęć z Malezji &#8211; fotografie zawisły we wrocławskiej bibliotece. Planowałam w 2019 &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/podsumowanie-2019/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Podsumowanie 2019</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Chyba do tej pory nie pisałam podsumowania na blogu, ale jakoś tym razem czuję taką potrzebę, żeby zerknąć&nbsp;na poprzedni rok i zobaczyć, gdzie udało się pojechać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zmian na blogu jakoś dużo nie było, ale po kolei. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14849"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Podróżniczo</h2>



<p>Styczeń zaczął się <strong>wystawą moich zdjęć z Malezji</strong> &#8211; fotografie zawisły we wrocławskiej bibliotece. Planowałam w 2019 zrobić też wystawę zdjęć z Japonii, a być może też i jakąś prezentację, ale o jednym zapomniałam, a przy drugim zwątpiłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Prezentacje miały mi pomóc z pokonaniem fobii przed wystąpieniami publicznymi, ale niewiele dały i wciąż powodowały bardzo dużo stresu, więc na razie je odpuściłam.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wystawa-zdjec-o-malezji_biblioteka.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wystawa-zdjec-o-malezji_biblioteka.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wystawa-zdjec-o-malezji_biblioteka.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wystawa-zdjec-o-malezji_biblioteka.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wystawa-zdjec-o-malezji_biblioteka.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>W zimie wyjechaliśmy <strong>dwa razy na snowboard</strong> &#8211; raz <a rel="noreferrer noopener" aria-label="do Zieleńca (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/snowboard-w-zielencu/" target="_blank">do Zieleńca</a> i raz do <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Szklarskiej (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/zima-juz-na-dobre-u-nas-zagoscila-szklarska-poreba/" target="_blank">Szklarskiej</a>. Planowałam nauczyć się&nbsp;jeździć na desce, ale słabo mi to idzie cały czas. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W tym roku zima jakoś&nbsp;nie zachęca, bo śniegu mało, ale być może coś jeszcze z tego wyjdzie. </p>



<p>W pracy mamy &#8222;trick board&#8221;, która pomaga nauczyć się lepszego balansu, ale z reguły mało z niej korzystam. Mimo wszystko ciekawi mnie, czy ona faktycznie pomoże z lepszym balansowaniem na snowboardzie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Może jeszcze uda mi się to sprawdzić.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="576" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?resize=1024%2C576&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13531" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?resize=1024%2C576&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?resize=450%2C253&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?resize=768%2C432&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Poza powyższymi były 3 inne szybkie wycieczki &#8211; <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Ślęża po raz setny (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/slonce-wyszlo-juz-na-dobre-sleza-sztokholm/" target="_blank"><strong>Ślęża</strong> po raz setny</a> :P, bo to zawsze dobry pomysł, żeby wybrać się na spacer po pagórkach, <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Bardo (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/wedrowka-w-upale-bardo/" target="_blank"><strong>Bardo</strong></a>, gdzie Czaro o mało się nie zabił, a ja walczyłam z upałem, oraz <strong>Katowice</strong>, gdzie w sumie niewiele było czasu na zwiedzanie, bo pojechaliśmy tam na konferencje z pracy.</p>



<p>Największe wrażenia przyniósł oczywiście <strong><a rel="noreferrer noopener" aria-label="wyjazd do Japonii na hanami (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/" target="_blank">wyjazd do Japonii na hanami</a></strong> &#8211; było to moje wielkie marzenie, które udało się wreszcie zrealizować. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Niejednokrotnie jadłam tam sushi oraz ramen, zakochałam się w ich pampuchach, zobaczyłam wiele świątyń oraz kilka zamków, pochodziłam w kimonie, a także w maseczce na twarzy jak się przeziębiłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jest to jeden z lepszych wyjazdów.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14101" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Na tym nie mogło się jednak skończyć, więc w międzyczasie byłam też w <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Sztokholmie (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/slonce-wyszlo-juz-na-dobre-sleza-sztokholm/" target="_blank">Sztokholmie</a> &#8211; wiecie, że tam nie używają praktycznie gotówki? Miasto mi się&nbsp;podobało, szkoda tylko, że był to wyjazd służbowy, więc wszystkiego nie zobaczyłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Potem poleciałam <a rel="noreferrer noopener" aria-label="po raz drugi na Maltę (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/malta-w-czerwcu/" target="_blank">po raz drugi na Maltę</a>, ale tym razem w lato i z dziewczynami &#8211; ten kraj zupełnie inaczej zaprezentował mi się poprzednim razem <a rel="noreferrer noopener" aria-label="w grudniu (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/kosmiczne-lazurowe-wybrzeze-gozo/" target="_blank">w grudniu</a> jak byłam tam sama i sporo padało. Teraz Malta zupełnie mnie oczarowała pomimo braku pięknych plaż. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zdecydowanie polecam polecieć tam w czerwcu, chyba że ktoś bardzo nie lubi słońca. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14366" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></div>



<p>Następna była <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Kreta pełna wrażeń (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/grecja-po-raz-drugi-kreta/" target="_blank">Kreta pełna wrażeń</a> &#8211; nie dość, że pierwszy raz <a rel="noreferrer noopener" aria-label="nurkowałam z butlą (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nurkowanie-wcale-nie-jest-straszne-kreta/" target="_blank">nurkowałam z butlą</a> to jeszcze <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wypożyczyłam po raz pierwszy samochód (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/pierwszy-raz-wypozyczylam-samochod-i-zajechalam-w-gory-kreta/" target="_blank">wypożyczyłam po raz pierwszy samochód</a> i pojechałam w góry &#8211; może dla normalnego kierowcy nie jest to nic takiego, ale dla osoby, która prowadzi może raz w miesiącu albo rzadziej, jest to niezły wyczyn, zwłaszcza jeśli jedzie się wypierdkiem, który ledwo daje radę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Wyjątkowo w tym roku pojechałam na drugi babski wypad, ale trochę&nbsp;bliżej, bo tylko do Czech, gdzie kręciłyśmy się <a rel="noreferrer noopener" aria-label="w okolicach Brna (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/szukajac-spokoju-w-czechach-brno/" target="_blank">w okolicach Brna</a>. Miałyśmy do dyspozycji tylko weekend, ale i tak trochę połaziłyśmy po jaskiniach i trochę&nbsp;po mieście &#8211; jak dla mnie wyjazd był udany. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14670" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>I na sam koniec udała się&nbsp;jeszcze <a rel="noreferrer noopener" aria-label="podróż do Londynu (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/londyn-w-4-dni/" target="_blank">podróż do Londynu</a>, gdzie ogarnął mnie sentyment i zrobiło mi się&nbsp;ciepło na serduchu (6 lat <a rel="noreferrer noopener" aria-label="mieszkałam w Anglii (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/drugi-dom-bristol-anglia/" target="_blank">mieszkałam w Anglii</a>) &#8211; ale tylko do momentu jak zaczęłam używać wody z <a rel="noreferrer noopener" aria-label="dwóch kranów (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nie-dajmy-sie-zwariowac-czyli-10-ciekawostek-o-anglii/" target="_blank">dwóch kranów</a> z podziałem na ciepłą i zimną. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> To tutaj widziałam najpiękniejszy według mnie most jakim jest Tower Bridge oraz doceniłam wreszcie architekturę tego miasta.</p>



<p><strong>Łącznie więc było 11 wyjazdów</strong> &#8211; niektóre nieduże, ale myślę, że to całkiem niezłe osiągnięcie. Zwłaszcza że planowałam mieć 8 podróży w całym roku, więc rzeczywistość przerosła moje oczekiwania. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14754" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>We Wrocławiu też nie ominęło mnie kilka nowych wrażeń &#8211; <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wyścigi konne na Partynicach (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/wyscigi-konne-partynice-wroclaw/" target="_blank">wyścigi konne na Partynicach</a>, przedziwne przeżycie jakim jest <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wrestling (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/troche-krzyku-i-plaskaczy-wrestling-wroclaw/" target="_blank">wrestling</a>, gokarty oraz <a href="https://podroznisia.pl/probowanie-nowych-rzeczy/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="spływ kajakowy (otwiera się na nowej zakładce)">spływ kajakowy</a>, po którym strasznie cierpiały moje mięśnie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Poza tym posłużyłam jako modelka dla Aksini, żeby pomóc zaprezentować jej <a rel="noreferrer noopener" aria-label="śliczną biżuterię (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://aksiniakawapudelka.wordpress.com/" target="_blank">śliczną biżuterię</a>, a także dla <a href="https://apshoots.photos/portfolio-portret" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Antka (otwiera się na nowej zakładce)">Antka</a>, który potrzebował poćwiczyć portrety. O modelowaniu <a href="https://www.instagram.com/czesu/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="dla Czarka (otwiera się na nowej zakładce)">dla Czarka</a> nie muszę chyba wspominać, bo to robię bardziej regularnie, czasem nawet na wyjazdach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="450" height="410" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/aksinia_nisia_wilde-rose.jpg?resize=450%2C410&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14853" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/aksinia_nisia_wilde-rose.jpg?resize=450%2C410&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/aksinia_nisia_wilde-rose.jpg?resize=1024%2C934&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/aksinia_nisia_wilde-rose.jpg?resize=768%2C700&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/aksinia_nisia_wilde-rose.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /><figcaption>Photo by Aksinia</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="299" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sesja-z-antkiem_nisia.jpg?resize=299%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14854" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sesja-z-antkiem_nisia.jpg?resize=299%2C450&amp;ssl=1 299w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sesja-z-antkiem_nisia.jpg?resize=681%2C1024&amp;ssl=1 681w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sesja-z-antkiem_nisia.jpg?resize=768%2C1155&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sesja-z-antkiem_nisia.jpg?w=798&amp;ssl=1 798w" sizes="auto, (max-width: 299px) 100vw, 299px" /><figcaption>Photo by Antoni Paszkow</figcaption></figure></div>



<h2 class="wp-block-heading">Blogowo</h2>



<p>Jeśli dobrze pamiętam, to na blogu nie zaszło zbyt wiele zmian &#8211; najbardziej znaczącą na pewno jest dodanie <strong>strony z <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Celami podróżniczymi (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/moje-cele-bucketlist/" target="_blank">Celami podróżniczymi</a></strong>. </p>



<p>Plusem jest to, że w miarę regularnie <strong>pisałam przynajmniej podsumowującą notkę o różnych wyjazdach</strong>, czego nie robiłam wcześniej. Czasem nie ma sensu rozdrabniać się na mniejsze notki, ale ta jedna przynajmniej być musi. I to się udało. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Poza tym blog był czasami przeze mnie zaniedbywany i notki pojawiały się co 2 tygodnie zamiast co tydzień. Pewnym zagrożeniem dla bloga jest moje odświeżone hobby, czyli układanie puzzli. Łatwiej jest w końcu siąść do puzzli, jeśli jestem zmęczona albo mam tylko pół godziny niż do pisania, które jest bardziej wymagające i kreatywne. No i puzzle są o tyle fajne, że tam widać efekty pracy od razu, więc satysfakcja murowana. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14855" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Photo by Czesu</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Postanowienia noworoczne</h2>



<p>Tak czy tak chciałabym nie zaniedbywać zbytnio bloga i zająć się rozpraszaczami &#8211; z puzzlami będę się ograniczać, bo można popaść w uzależnienie (możliwe, że dla mnie jest już i tak za późno <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Zamierzam co tydzień publikować nowe notki i dokończyć pisanie o Japonii zanim pojedziemy na następny wyjazd do Azji. Bo ten nowy przyniesie na pewno dużo wrażeń i Japonia zejdzie na drugi plan. A to znaczy, że nigdy nie skończę o niej pisać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14152" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Lot na inny kontynent musi być w przyszłym roku, więc pewnie pojedziemy gdzieś <strong>do Azji</strong>. Ta kultura interesuje mnie najbardziej i jest tam jeszcze <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wiele miejsc, które chciałabym zobaczyć (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank">wiele miejsc, które chciałabym zobaczyć</a>. Ostatnio padł pomysł, żeby jechać na <strong>Filipiny,</strong> więc całkiem możliwe, że to właśnie będzie mój następny cel na tym kontynencie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Drugim koniecznym kierunkiem jest <strong>Hiszpania</strong>, w której nie byłam już ze 2 lata, a którą uwielbiam. Podoba mi się nie tylko ich kuchnia i wiecznie ciepłe słońce, ale także język i architektura. Dlatego będę Hiszpanię brać pod uwagę przy planowaniu przyszłych wyjazdów. Szkoda tylko, że RyanAir w zimę prawie tam nie lata, bo wybrałabym się tam może już w styczniu.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagrada-familia_barcelona_hiszpania.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13321" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagrada-familia_barcelona_hiszpania.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagrada-familia_barcelona_hiszpania.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagrada-familia_barcelona_hiszpania.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagrada-familia_barcelona_hiszpania.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></figure></div>



<p>Ogólnie myślę, że <strong>8 wyjazdów w roku to minimum</strong>, które będę próbowała osiągnąć. Bywam leniwa, może się starzeję, bo już nie biegam tak po różnych atrakcjach, ale jednak trzeba się ruszyć gdzieś poza miasto&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W sensie, ja muszę, bo tego potrzebuję, nie jest to ogólnie wyznawana przez wszystkich prawda. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Chciałabym też <strong>nauczyć się wreszcie jeździć na snowboardzie</strong>. W tym kwartale kupujemy samochód, a to otworzy przed nami nowe możliwości &#8211; jeśli uda się kupić go już w lutym, to może wybierzemy się na kilka wyjazdów na deskę.</p>



<p>Do tego marzy mi się też <strong>pełny kurs nurkowania z butlą</strong> &#8211; nie wiem, czy mi się naprawdę spodoba, ale dowiem się dopiero jak spróbuję sama pływać, a nie trzymając za rączkę instruktora i poruszając się do przodu tak wolno i niezgrabnie jakbym była po 7 piwach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Jest jeszcze kilka rzeczy, które chodzą mi po głowie jak fotoksiążka, wystawa zdjęć czy Sylwester w górach, ale na razie są to bardziej pomysły niż faktyczne plany. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Życzcie mi szczęścia, bo będę go potrzebować! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="has-text-align-center">PS. Szczęśliwego nowego roku! Oby przyniósł Wam wiele miłych niespodzianek, dużo ciepła oraz spełnionych marzeń. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="450" height="338" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=450%2C338&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14482" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj&nbsp;<a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/">Co Warto Zobaczyć w Andaluzji (Hiszpania)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/">Nowoczesność kontra tradycja (Tokio, Japonia)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/szukajac-raju-na-perhentianach-plaza-keranji-malezja/">Szukając raju na Perhentianach (Plaża Keranji, Malezja)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/grecja-to-nie-tylko-plaze-meteory-wawoz-enipeas/">Grecja to nie tylko plaże (Meteory, wąwóz Enipeas)</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2019/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14849</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Zwolnienie tempa na jesień</title>
		<link>https://podroznisia.pl/zwolnienie-tempa-na-jesien/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/zwolnienie-tempa-na-jesien/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Dec 2019 15:48:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przystanek Życie]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[life]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14692</guid>

					<description><![CDATA[Jesień to dla mnie okres, kiedy nadchodzi pora na odpoczynek i nabranie sił na kolejny sezon zwiedzania i aktywności. Kiedy za oknem jest szaro i ponuro, nie chce się nigdzie jeździć ani nawet ruszać z domu (ani pisać bloga :P). W pewnym momencie zaczęłam bardziej korzystać z życia &#8211; lubiłam coś ciągle robić. Na początku &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/zwolnienie-tempa-na-jesien/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Zwolnienie tempa na jesień</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Jesień to dla mnie okres, kiedy nadchodzi pora na odpoczynek i nabranie sił na kolejny sezon zwiedzania i aktywności. Kiedy za oknem jest szaro i ponuro, nie chce się nigdzie jeździć ani nawet ruszać z domu (ani pisać bloga :P).</p>



<p>W pewnym momencie zaczęłam bardziej korzystać z życia &#8211; lubiłam coś ciągle robić. Na początku było to spowodowane rozpadem dłuższego związku i próbą zajęcia się czymkolwiek, świadomością, że tyle mi umknęło dotychczas, a potem już ciekawością świata i chęcią <a rel="noreferrer noopener" aria-label="próbowania nowych aktywności (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/probowanie-nowych-rzeczy/" target="_blank">próbowania nowych aktywności</a>, czasem powodujących duży zatrzyk adrenaliny (jak <a rel="noreferrer noopener" aria-label="skok ze spadochronem (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/moment-grozy-i-euforii/" target="_blank">skok ze spadochronem</a>), a czasem trochę mniejszy (jak <a rel="noreferrer noopener" aria-label="nurkowanie z butlą (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nurkowanie-wcale-nie-jest-straszne-kreta/" target="_blank">nurkowanie z butlą</a>). No i tym, że ja po prostu nie lubię się nudzić. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14692"></span>



<p style="text-align:right"><em>Wpis z serii <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/category/z-zycia-bloga/" target="_blank">Z Życia Bloga</a>, czyli co się u mnie działo w tym miesiącu i jak wyglądają moje podróże od podszewki</em></p>



<p>Taką już mam naturę, że nie lubię stać w miejscu i muszę się ciągle ruszać, najlepiej iść do przodu. I tak samo bywa jak jestem na wyjeździe &#8211; najbardziej widać to jak jadę poza Europę, bo takie wyjazdy mogą się nie powtórzyć (wiadomo &#8211; w Europie bliżej i przelot tańszy). Nie jest to jeszcze w formie szaleństwa, bo lenistwo wygrywa i często śpimy do 8 albo dłużej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> No i fajnie usiąść sobie w klimatycznej knajpce z dobrym winem i smacznymi przekąskami. Ale jednak coś mnie często pcha do przodu&#8230;</p>



<p>Jeśli jednak taka gonitwa występuje na codzień, to na dłuższą metę robi się to męczące, zarówno psychicznie jak i fizycznie. W pewnym więc momencie musiałam przystopować i nauczyć się doceniać czas dla siebie, robić proste rzeczy typu oglądanie seriali i czytanie książek. To drugie zawsze przychodziło mi z łatwością, ale do seriali miałam kiedyś wielką awersję, więc wciąż mam sporo do nadrobienia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Ostatnio moim hobby jest układanie puzzli. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jako dziecko uwielbiałam to robić i wygląda na to, że mi to pozostało i w dorosłym życiu. W gruncie rzeczy to zajęcie jest bardzo dobrym ćwiczeniem umysłu, ponoć dobrze działa na pamięć i nawet kreatywność. </p>



<p>Jakiś czas temu wyczytałam, że taką osobę nazywa się disektologiem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &#8211; brzmi to o wiele poważniej niż &#8222;układacz puzzli&#8221;. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Chociaż z drugiej strony kojarzy mi się trochę z rozcinaniem i wypychaniem zwierząt. ^^&#8217; xD</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="711" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/puzzle.jpg?resize=1024%2C711&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14782" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/puzzle.jpg?resize=1024%2C711&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/puzzle.jpg?resize=450%2C312&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/puzzle.jpg?resize=768%2C533&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/puzzle.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Napada Was czasem zwątpienie czy to co robicie ma sens? Ja czasem tak mam, zastanawiam się wtedy po co to wszystko, jaki w tym cel? I nie jestem w stanie znaleźć odpowiedzi. Neguję czynności codzienne, a nie tylko te ważne, również sens układania puzzli. Ale przecież jest to tak samowartościowe zajęcie jak granie w gry czy oglądanie filmów. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Zamierzałam napisać trochę więcej, ale w chwili obecnej jestem w błogiej nieświadomości sensu i jest mi z tym całkiem dobrze. Nie będę więc rozmyślać zbyt dużo na ten temat, żeby wątpliwości nie powróciły. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Szarówa za oknem zdecydowanie sprzyja depresji oraz marazmowi, nie pogłębiajmy więc tego stanu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Z takich ciekawostek to jakiś czas temu Czaro oglądał mistrzostwa świata w LOLa (League of Legends), a ja zerkałam na ekran od czasu do czasu (oczywiście układając puzzle ;P). I bardzo zdziwiłam się, że te mistrzostwa są zrobione z takim rozmachem jak robione są mistrzostwa w piłkę nożną. Gracze, którzy docierają do finałów, są celebrowani w świecie gier prawie jak sportowcy. Jest to niesamowite, bo niektórzy mają podpisane kontrakty i żyją z tego&#8230;. A rodzice zawsze mówili, żeby nie siedzieć przy komputerze za długo, a się uczyć, bo z tego nic w życiu się nie osiągnie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> A tu taka niespodzianka&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Nisia</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="360" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_wroclaw_jesien.jpg?resize=360%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14779" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_wroclaw_jesien.jpg?resize=360%2C450&amp;ssl=1 360w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_wroclaw_jesien.jpg?resize=768%2C960&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_wroclaw_jesien.jpg?resize=819%2C1024&amp;ssl=1 819w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_wroclaw_jesien.jpg?w=960&amp;ssl=1 960w" sizes="auto, (max-width: 360px) 100vw, 360px" /><figcaption>Photo by instagram.com/czesu</figcaption></figure></div>



<p style="text-align:right">* <em>Główne zdjęcie &#8211; Tatry 2017, Przełęcz Między Kopami</em></p>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://podroznisia.pl/probowanie-nowych-rzeczy/">Próbowanie nowych rzeczy</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/wyscigi-konne-partynice-wroclaw/">Wyścigi konne</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/londyn-w-4-dni/">Londyn w 4 dni</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/">Japonia podczas hanami</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/nurkowanie-wcale-nie-jest-straszne-kreta/">Nurkowanie wcale nie jest straszne! (Kreta)</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/zwolnienie-tempa-na-jesien/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14692</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Próbowanie nowych rzeczy (Wrocław)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/probowanie-nowych-rzeczy/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/probowanie-nowych-rzeczy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Sep 2019 16:48:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przystanek Życie]]></category>
		<category><![CDATA[Psyche]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[aktywności]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14609</guid>

					<description><![CDATA[Uwielbiam robić coś po raz pierwszy &#8211; zawsze to podwójna satysfakcja. Czasem wiążą się z tym niepewności czy stres (jak przy nurkowaniu z butlą 😉 ), ale jest to normalne, ponieważ &#8211; bez względu na to, jak dużo naczytasz się o odczuciach innych &#8211; nigdy tak naprawdę nie można być pewnym, jak to będzie wyglądało &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/probowanie-nowych-rzeczy/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Próbowanie nowych rzeczy (Wrocław)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Uwielbiam robić coś po raz pierwszy &#8211; zawsze to podwójna satysfakcja. Czasem wiążą się z tym niepewności czy stres (jak przy nurkowaniu z butlą <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ), ale jest to normalne, ponieważ &#8211; bez względu na to, jak dużo naczytasz się o odczuciach innych &#8211; nigdy tak naprawdę nie można być pewnym, jak to będzie wyglądało w Twoim przypadku. Jest to zarazem straszne jak i ekscytujące! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14609"></span>



<p style="text-align:right"><em>Wpis z serii <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/category/z-zycia-bloga/" target="_blank">Z Życia Bloga</a>, czyli co się u mnie działo w tym miesiącu i jak wyglądają moje podróże od podszewki</em></p>



<h2 class="wp-block-heading">Gokarty</h2>



<p>Pierwszym nowym doświadczeniem dla mnie we wrześniu była jazda gokartem. Niby nic takiego, ale dla osoby, która musi przyzwyczaić się do szybkości i jest <a rel="noreferrer noopener" aria-label="ostrożna w jeździe samochodem (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/pierwszy-raz-wypozyczylam-samochod-i-zajechalam-w-gory-kreta/" target="_blank">ostrożna w jeździe samochodem</a>, jest to dość ciekawe przeżycie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zwłaszcza, że jeśli jedzie się wolno na torze gokartowym to nie ma w tym żadnej frajdy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <strong>Żeby poczuć przypływ adrenaliny, trzeba mocno gazować, wchodzić ostro w zakręt, uderzać w bandy, no i ścigać się z innymi. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Wtedy dopiero zaczyna się zabawa! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></strong></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="359" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gokarty_wroclaw.jpg?resize=359%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14639" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gokarty_wroclaw.jpg?resize=359%2C450&amp;ssl=1 359w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gokarty_wroclaw.jpg?resize=768%2C964&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gokarty_wroclaw.jpg?resize=816%2C1024&amp;ssl=1 816w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gokarty_wroclaw.jpg?w=956&amp;ssl=1 956w" sizes="auto, (max-width: 359px) 100vw, 359px" /><figcaption>Photo by Natalia, post by Nisia</figcaption></figure></div>



<h3 class="wp-block-heading">Gaz do dechy!</h3>



<p>Jak to wyglądało z mojej strony? Na początku jechałam wolniutko &#8211; jak pisałam, musiałam przyzwyczaić się do prędkości, do toru, do obsługiwania gokarta. <strong>Wykupiliśmy 3 przejazdy po 10 minut</strong>, więc tymbardziej nie spieszyłam się z poznawaniem otoczenia. I czułam się jak na powolnym (i mało ekscytującym) zwiedzaniu mało skomplikowanego miejsca. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Następnym razem więc jechałam szybciej, zwłaszcza, że okazało się, że przy pierwszych okrążeniach byłam jakieś półtorej minuty za wszystkimi. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ludzie po prostu wyprzedzali mnie co jakiś czas, z reguły obok mnie nie było nikogo, bo mijali mnie dość szybko, a ja bez problemów dawałam się wyprzedzić. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale za drugim razem to się zmieniło, <strong>zaczęła się we mnie budzić wola walki</strong>! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Pomogła świadomość, że raczej <strong>nie uda mi się wywrócić do góry nogami</strong>, co było moją obawą przez jakiś czas (gokart nie ma ani dachu ani pasów, więc taka wywrotka byłaby dramatyczna!).</p>



<p>Dawałam więc gaz do dechy na prostej, gazowałam na zakrętach i namachałam się mocno kierownicą. Dopiero wtedy zaczęłam powoli czuć, że faktycznie z gokartami jak na siłowni &#8211; nie mają wspomagania kierownicy, więc bicepsy pracują, jeśli chce się mocno i szybko skręcić. Inni mówili o tym od samego początku, ale ja wtedy nie miałam wątpliwej przyjemności, aby tego doświadczyć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Ostatnim razem poniosło mnie jeszcze bardziej, zwłaszcza na ostatnim okrążeniu, kiedy próbowałam się ścigać z 2 innymi osobami (a właściwie to próbowałam ich dogonić, bo byli tuż przede mną :P). Moje pierwsze czasy okrążenia były w okolicach 2,.5 minuty, a ostatnie zajęły mi 1 minutę szybciej w porównaniu z pierwszymi okrążeniami &#8211; niezły postęp. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale i tak byłam prawie 20 sekund za resztą naszych chłopaków. Za to przy ostatnich 10 minutach nie byłam już ostatnia na torze. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gokarty_wroclaw_nisia.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14641" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gokarty_wroclaw_nisia.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gokarty_wroclaw_nisia.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gokarty_wroclaw_nisia.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gokarty_wroclaw_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Sunę z prędkością światła &#8211; photo by Natalia</figcaption></figure>



<p>Ogólnie to całkiem fajnie mi się jeździło. Poszliśmy z chłopakami z pracy na <a rel="noreferrer noopener" aria-label="tor kartingowy przy stadionie (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://lemans.pl/" target="_blank">tor kartingowy przy stadionie</a>. Tor był długi i całkiem ciekawy, więc człowiek się nie nudził. Niby wchodzi tam 20 osób, ale już przy 14 było dość tłoczno. Mieliśmy też śmieszne czepki na głowach, które zakładało się pod kask i które wyglądały, jak byśmy byli chirurgami. xD</p>



<p>Wszystkim się spodobało, więc gokarty staną się chyba naszą nową regularną aktywnością. A ja następnym razem zacznę od razu trochę szybciej, bo już wiem, czego się spodziewać i czego się nie obawiać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Spływ kajakowy</h2>



<p>Już drugi rok próbowałam się wybrać na spływ, ale jakoś zawsze nie było mi po drodze. Zwłaszcza, że myślałam, że raźniej będzie jechać w grupie. Co &#8211; jak się okazało &#8211; nie miałoby wielkiego znaczenia, bo i tak nie płynie się tuż obok siebie, bo często nie ma na to miejsca. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Sama nie wiem, czego się spodziewałam, ale zdecydowanie nie tego, czego doświadczyłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Dwa razy pływałam kajakami po Odrze we Wrocławiu i chyba moje wyobrażenie błądziło wokół tego z założeniem, że będzie po prostu dłużej (spodziewałam się 2-3 godzin). To zdecydowanie jednak nie było to &#8211; w innym wypadku dałoby się zanudzić w kajaku albo usnąć z braku wrażeń. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<h3 class="wp-block-heading">Dużo niespodzianek</h3>



<p>Zbiórka była w Oławie w sobotę rano (płynęliśmy z firmią <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Z Nurtem (otwiera się na nowej zakładce)" href="http://www.znurtem.pl/splyw-kajakowy-rz-olawa/" target="_blank">Z Nurtem</a>). Na początku mieliśmy <strong>krótkie szkolenie ze sprzętu oraz poinformowano nas, jak mniej więcej wygląda rzeka na tym odcinku</strong>. Sam początek był dość szeroki, nurt cały czas dość lekki, ale dałoby się prawie nie wiosłować by posuwać się do przodu (było kilka miejsc, gdzie trzeba było się przedzierać).</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/splyw-kajakowy-olawa.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14642" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/splyw-kajakowy-olawa.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/splyw-kajakowy-olawa.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/splyw-kajakowy-olawa.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/splyw-kajakowy-olawa.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Ale <strong>potem zaczęły się przygody &#8211; raz wpłynęliśmy dosłownie w ścianę liści i trzcin</strong> &#8211; nie wiedziałam, w którą stronę płynąć, bo nigdzie nie było prześwitu, a dookoła nas znajdowały się krzaczory. Aż do momentu kiedy w nie wpłynęliśmy w nie, nie byłam pewna, czy tam przypadkiem nie ma ślepego zaułka. Tylko że nie widziałam innej drogi, a koleś nie mówił nic o przenoszeniu kajaków przez ląd. Próbowaliśmy więc poruszać się przed siebie, co było strasznie męczące.</p>



<p>Największym problemem <strong>w takim momencie jest to, że nie ma jak wiosłować</strong>. Jest tak ciasno, że nie ma jak się odpychać, wiosło i ręce płaczą co się wśród trzcin i gałęzi. Raz po prostu złapałam się za liście i mocno pociągnęłam &#8211; kajak ruszył do przodu, a liście w ogóle nie zostały wyrwane. Trzcina wchodziła wszędzie, raz połaskotala mnie w oko mimo tego, że na nosie miałam okulary słoneczne, a na głowie czapkę z daszkiem. Obie te rzeczy ratowały mnie przed ciągłym dostawaniem w twarz z liścia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Przydałby się też rękawiczki rowerowe, ale niestety nie przyszło mi to do głowy jak wychodziliśmy z domu. Zdarła mi się więc skóra z jednego kciuka, a na drugim prawie zrobił odcisk. &#8222;Prawie&#8221; , bo potem próbowałam trzymać wiosła, nie używając kciuków. Czułam się trochę jak inwalida, ale jakoś dawałam radę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Utknęliśmy też raz na mieliźnie, trzeba było odepchnąć się wiosłami od dna. Chcieliśmy wtedy zawracać, bo była inna droga, ale płynięcie do tyłu pod prąd też nie byłoby dobrym pomysłem, a nie mieliśmy miejsca, żeby zawrócić.</p>



<p>Często więc trzeba było się namachać i napracować. Prawie dostałam grubą gałęzią w brzuch, bo była tuż nad kajakiem, a nie wykręciliśmy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Na szczęście udało się wyhamować w ostatnim momencie. Na takim spływie trzeba mieć dobry refleks i szybko reagować na otoczenie. Rzeka często skręcała tuż za firanką z liści i trzcin, więc trzeba było nagle skręcać, aby nie wbić się w brzeg&#8230; Chociaż można też było obijać się od jednej srony do drugiej jak ktoś wolał. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/splyw-kajakowy_olawa.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14643" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/splyw-kajakowy_olawa.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/splyw-kajakowy_olawa.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/splyw-kajakowy_olawa.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/splyw-kajakowy_olawa.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Były trudniejsze odcinki niż ten u góry, ale walczyłam wtedy o życie i nie myślałam o robieniu zdjęć <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></figcaption></figure>



<p><strong>Cały spływ to była niezła zabawa.</strong> Trochę to wszystko długo zajęło i nie obraziłabym się, gdyby zamknąć się w 2 godzinach zamiast niecałych 4. Tyłek strasznie bolał od siedzenia, bo nawet nie było gdzie się zatrzymać, żeby na chwilę wstać. Próbowałam zmieniać lekko pozycję, ale ruchy były bardzo ograniczone. Największe ryzyko wywrócenia kajaka i wpadnięcia do wody jest kiedy stoi się w kajaku, więc tego unikaliśmy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Jako że mam naprawdę słabe ręce to nie odbyło się bez bólu. Zwłaszcza, że na początku mięśnie mnie bolały, ale potem przestałam to czuć, więc pod koniec mocno wiosłowałam, żeby szybciej dopłynąć do mety (bo przecież nic nie boli, więc mogę dać z siebie wszystko xD). No i się nabawiłam&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Prawdopodobnie dostałam bólów potreningowych, które były inne niż zakwasy. Bolało coraz mocniej, nawet jak się nie ruszałam, a tylko leżałam na łóżku. Zdałam sobie sprawę, że boli tak samo kiedy bolą mnie kolana. Co tylko potwierdza teorie, że to nie ze stawami mam problem. O_o</p>



<p>Na mecie było miejsce na <strong>ognisko</strong>, organizatorzy zapewnili kijki i drewno, w jedzenie zaopatrzyliśmy się sami. W spływie brały udział 22 osoby, więc trochę nas było. Jeśli ktoś chciał potem wracać od razu do domu to organizatorzy mogli przewieźć chętnych z powrotem do Oławy do samochodu albo na pociąg. </p>



<p>W ofercie mają także <strong>Bystrzycę, która jest ponoć bardziej zaawansowana</strong> niż spływ Oławą. Skoro ten nie był aż taki łatwy to nie wyobrażam sobie jak tamto wygląda. :O Może w przyszłym roku się skusimy. Do tego czasu popracuję nad bicepsami, żeby znowu ręce mi nie próbowały odpaść. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Nowe doświadczenia</h2>



<p>Zawsze można znaleźć sporo nowych doświadczeń do wypróbowania, trzeba tylko być otwartym i kreatywnym. Albo zapytać wujka Google, on chętnie pomaga. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Bo nawet jeśli ktoś nie lubi sportów ekstremalnych i nie chce <a rel="noreferrer noopener" aria-label="skakać ze spadochronem (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/moment-grozy-i-euforii/" target="_blank">skakać ze spadochronem</a> czy <a rel="noreferrer noopener" aria-label="jeździć na snowboardzie (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/snowboard-w-zielencu/" target="_blank">jeździć na snowboardzie</a>, to zostają przecież inne zajęcia jak <a rel="noreferrer noopener" aria-label="kurs gotowania (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/" target="_blank">kurs gotowania</a>, karaoke czy strzelanie z łuku, które nie powodują mocnego wzrostu adrenaliny. Wystarczy się tylko rozejrzeć, bo możliwości jest naprawdę wiele.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="616" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/snorkelling_perhentian-island_malezja_nisia2.jpg?resize=1024%2C616&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-12994" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/snorkelling_perhentian-island_malezja_nisia2.jpg?resize=1024%2C616&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/snorkelling_perhentian-island_malezja_nisia2.jpg?resize=450%2C271&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/snorkelling_perhentian-island_malezja_nisia2.jpg?resize=768%2C462&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/snorkelling_perhentian-island_malezja_nisia2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Photo by Czaro (instagram.com/czesu)</figcaption></figure>



<p>Ostatnio zdałam sobie sprawę, że gdzieś po drodze zgubiła mi się energiczna i szalona dziewczyna, a zaczęła ustępować miejsce dojrzałej i ułożonej kobiecie. I o ile dojrzałość jest ważna, tak jednak nie chcę zatracić swojego szaleństwa, przywiązałam się do niego. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Na szczęście dość szybko zdałam sobie z tego sprawę i znów czuję się sobą, odnalazłam też ponownie niezmierzoną i niespowodowaną niczym konkretnym radość i spokój. </p>



<p>Zamierzam też wrócić do tych rzeczy, które lubię robić (jak ścianka wspinaczkowa, którą mocno zaniedbuję) i próbować nowych, bo tyle jeszcze przede mną! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Marzy mi się w dalekiej przyszłości nurkowanie w jaskiniach, ale do tego jeszcze daleko! Najpierw trzeba nauczyć się <a rel="noreferrer noopener" aria-label="nurkować z butlą (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nurkowanie-wcale-nie-jest-straszne-kreta/" target="_blank">nurkować z butlą</a>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Nisia</p>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Snorkelling w Malezji (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/pierwsze-spotkanie-ze-snorkellingiem-wyspy-perhentian-w-malezji/" target="_blank">Snorkelling w Malezji</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Eksploracja jaskiń na Majorce (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/piraci-z-majorki-jaskinia-w-porto-cristo-hiszpania/" target="_blank">Eksploracja jaskiń na Majorce</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Parasailing na Majorce (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/tokio-z-lotu-ptaka-japonia/" target="_blank">Parasailing na Majorce</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/wspinaczka-po-skalach-w-hiszpanii/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Wspinaczka skałkowa w Hiszpanii (otwiera się na nowej zakładce)">Wspinaczka skałkowa w Hiszpanii</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/probowanie-nowych-rzeczy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14609</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Ponura zima</title>
		<link>https://podroznisia.pl/ponura-zima/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/ponura-zima/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Dec 2018 20:59:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[Przystanek Życie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[aktywności]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=13524</guid>

					<description><![CDATA[Zima to zawsze jest dla mnie jakiś taki ciężki czas &#8211; pełen niechcianego lenistwa, obijania się orz braku kreatywności czy entuzjazmu. Zapewne kwestia braku słońca, które &#8211; uparcie wierzę &#8211; napędza mnie swoimi promieniami i witaminą D. W tym roku jeszcze doszła wzmożona intensywność w pracy, która tymbardziej sprawia, że po powrocie do domu niewiele &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/ponura-zima/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Ponura zima</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zima to zawsze jest dla mnie jakiś taki ciężki czas &#8211; pełen niechcianego lenistwa, obijania się orz braku kreatywności czy entuzjazmu. Zapewne kwestia braku słońca, które &#8211; uparcie wierzę &#8211; napędza mnie swoimi promieniami i witaminą D. W tym roku jeszcze doszła wzmożona intensywność w pracy, która tymbardziej sprawia, że po powrocie do domu niewiele się chce, i większa świadomość otaczającego mnie smogu. Świadomość ta wzrosła aż tak, że kupiliśmy z Czarkiem oczyszczacz powietrza do mieszkania (koniecznie z nawilżaczem!). Oczyszczacz sobie stoi i szumi dzień i noc, a czy oczyszcza powietrze to tak naprawdę nie wiem, bo nie zaopatrzyliśmy się jeszcze w urządzenie do mierzenie zanieczyszczenia w powietrzu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Za to jestem przekonana, że nawilżacz działa, bo gardło już nie drapie i nie chłeptam tyle wody w nocy. Wierzę też, że raka płuc nie dostanę &#8211; siła sugestii to coś, co zawsze uwielbiałam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><span id="more-13524"></span></p>
<p>O ile dzięki mojemu optymizmowi cieszę się, że nie mieszkam w Szwecji, gdzie ponoć jest o wiele bardziej szaro i ponuro, tak jednak moja dusza tęskni za <a href="https://podroznisia.pl/piekne-ogrody-palacowe-cordoba-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">rozgrzanym słońcem Hiszpanii</a> (w grudniu już nie jest takie gorące) czy za <a href="https://podroznisia.pl/pierwsze-spotkanie-ze-snorkellingiem-wyspy-perhentian-w-malezji/" target="_blank" rel="noopener">przypalającym zadek słońcem Malezj</a>i (tam jest ponad 30 stopni cały rok!). Z cichą nadzieją więc rozglądam się nieśmiało za tanimi biletami w nie-aż-tak odległe, ale za to cieplejsze krainy typu Cypr. Nigdy tam nie byłam, a to zawsze wystarczający powód, żeby dany kraj odwiedzić. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Trzymajcie więc kciuki, bo dłuższy weekend w podobnym miejscu zdecydowanie dobrze by mi zrobił.</p>
<p><figure id="attachment_13215" aria-describedby="caption-attachment-13215" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="size-large wp-image-13215" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?resize=1024%2C1024&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="1024" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?resize=1024%2C1024&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?resize=450%2C450&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?resize=768%2C768&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13215" class="wp-caption-text">Photo by Czaro (instagram.com/czesu), Malezja 2018</figcaption></figure></p>
<p>Przez całe to lenistwo i brak energii zaniedbałam bloga i publikuję notki rzadziej niż raz w tygodniu i jakoś nie jest mi z tego powodu bardzo źle (chociaż malutkie wyrzuty sumienia tlą się gdzieś w kącie). Jednak szkoda by mi było zmarnować 2,5 roku prowadzenia bloga, bo sporo wysiłku w niego włożyłam. Cisnę więc powoli do przodu, ale nie uratują mnie już drafty notek, bo właściwie to nic sensownego nie zostało. Smutne jest też to, że następny wyjazd zaplanowany jest dopiero na marzec &#8211; doprawdy <a href="https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/" target="_blank" rel="noopener">moje uzależnienie od podróży</a> daje się właśnie we znaki. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>W zeszłym tygodniu pojechaliśmy spontanicznie do Karpacza, poszaleć trochę na snowboardzie. Większość stoków jest jeszcze zamknięta z braku odpowiedniej pogody i pewnie chętnych &#8211; sezon zaczyna się dopiero za 10 dni. Znaleźliśmy jednak jeden stok w Karpaczu, gdzie dało się względnie łatwo dojechać (z przesiadką zajęło nam to prawie 4h).</p>
<p>Czarkowi udało się poszusować, ale mnie zabrakło odwagi &#8211; do tej pory próbowałam <a href="https://podroznisia.pl/flashback-nauka-latania-snowboard-czarna-gora/" target="_blank" rel="noopener">nauczyć się jeździć na snowboardzie</a> tylko raz, w zeszłym roku, kiedy to wydałam fortunę na kiepskiego instruktora i upadłam prawie na każdy możliwy sposób. Wtedy śmiałam się z moich starań i miałam dobry humor aż do samego końca, ale tym razem jakoś zabrakło mi chęci, bo nie było oślej łączki, na której mogłabym ćwiczyć. Może odważę się w tą sobotę, bo najprawdopodobniej znów pojedziemy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Sam wyjazd jednak dobrze mi zrobił, mimo iż był to tylko jednodniowy wypad. Może to kwestia świeżego górskiego powietrza, może rytmicznych dźwięków wydawanych przez pociąg, które działają na mnie uspokajająco i sentymentalnie, a może grzanego wina, które zawsze poprawia humor. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_13531" aria-describedby="caption-attachment-13531" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13531 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?resize=1024%2C576&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="576" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?resize=1024%2C576&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?resize=450%2C253&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?resize=768%2C432&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13531" class="wp-caption-text">Czarna Góra 2017</figcaption></figure></p>
<p>Powoli zbliża się koniec roku, trzeba więc będzie przejrzeć postanowienia na 2018 rok i zrobić nowe. Spisujecie swoje postanowienia? Ja odkryłam ich zalety niedawno i myślę, że są całkiem dobrym motywatorem do działań. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Mimo iż moje bywają bardzo nieprecyzyjne typu &#8222;odwiedzić nowy kraj w Europie&#8221; i zawsze mam ich mnóstwo.</p>
<p>Żeby chociaż śnieg spadł, to świat byłby ładniejszy. A tak to z utęsknieniem czekam na Japonię, na Cypr czy inne cudeńko, które pomoże mi podładować wyczerpujące się akumulatory&#8230;</p>
<p style="text-align: right;"><em>* Główne zdjęcie: Zakopane 2016</em></p>
<p>Nisia</p>
<p><figure id="attachment_13532" aria-describedby="caption-attachment-13532" style="width: 450px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13532 size-medium" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/szlan-na-snieznik_nisia2.jpg?resize=450%2C300&#038;ssl=1" alt="" width="450" height="300" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/szlan-na-snieznik_nisia2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/szlan-na-snieznik_nisia2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/szlan-na-snieznik_nisia2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/szlan-na-snieznik_nisia2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/szlan-na-snieznik_nisia2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /><figcaption id="caption-attachment-13532" class="wp-caption-text">instagram.com/czesu</figcaption></figure></p>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz link do mapy z zaznaczonymi miejscami, w których byłam, i linkami do notek.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/wsrod-mgiel-do-przodu-brne-kasprowy-wierch/" target="_blank" rel="noopener">Wśród Mgieł do Przodu Brnę i Nic Nie Powstrzyma Mnie! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (Kasprowy Wierch)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/odrobina-samotnosci-zakopane/" target="_blank" rel="noopener">Odrobina Samotności (Zakopane)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/grecja-to-nie-tylko-plaze-meteory-wawoz-enipeas/" target="_blank" rel="noopener">Grecja to nie tylko plaże (Meteory, wąwóz Enipeas)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/karmiac-slonie-w-sanktuarium-kuala-gandah-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Karmiąc słonie w Sanktuarium (Kuala Gandah, Malezja)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zwiedzic-w-meksyku/" target="_blank" rel="noopener">Co warto zwiedzić w Meksyku</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/ponura-zima/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">13524</post-id>	</item>
		<item>
		<title>O Islamie z perspektywy Malaja (Kuala Lumpur, Malezja)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/o-islamie-z-perspektywy-malaja-kuala-lumpur-malezja/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/o-islamie-z-perspektywy-malaja-kuala-lumpur-malezja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Oct 2018 13:02:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Przystanek Życie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12389</guid>

					<description><![CDATA[W czasie naszego wyjazdu do sanktuarium słoni w Kuala Gandah (o tym niedługo) za kierowcę służył nam Malaj o imieniu Aldin. Strasznie ciekawiła mnie kwestia ramadanu, wypytywałam go więc o to, a on z chęcią opowiadał. Będzie dziś więc o praktykach religijnych muzułmanów i kilka ciekawostek o życiu w Kuala Lumpur. Dowiedziałam się, że 60-70% &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/o-islamie-z-perspektywy-malaja-kuala-lumpur-malezja/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">O Islamie z perspektywy Malaja (Kuala Lumpur, Malezja)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W czasie naszego wyjazdu do sanktuarium słoni w Kuala Gandah (o tym niedługo) za kierowcę służył nam Malaj o imieniu Aldin. Strasznie ciekawiła mnie kwestia ramadanu, wypytywałam go więc o to, a on z chęcią opowiadał. <strong>Będzie dziś więc o praktykach religijnych muzułmanów i kilka ciekawostek o życiu w Kuala Lumpur.</strong></p>
<p><span id="more-12389"></span></p>
<p>Dowiedziałam się, że 60-70% mieszkańców Malezji to muzułmanie. Reszta to wyznawcy hinduizmu oraz buddyzmu. Większość tych ostatnich gromadzi się chyba <a href="https://podroznisia.pl/to-jest-dopiero-prawdziwa-azja-george-town-penang-malezja/" target="_blank" rel="noopener">na Penang</a>, gdzie jest <a href="https://podroznisia.pl/burza-w-najwiekszej-swiatyni-buddyzmu-w-malezji-kek-lok-si-penang/" target="_blank" rel="noopener">największe chinatown w kraju</a>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Są różne odłamy islamu, najbardziej popularny w Malezji jest Sunnizm. Jest jakiś inny odłam, który jest tutaj zakazany zwany Szyizm. Powodem może być to, że w tym odłamie islamu uznają kolejnego proroka po Mahomecie. Aldin nie był pewien.</p>
<h2>Ramadan</h2>
<p><strong>Ramadan trwa 30 dni i od wshodu do zachodu słońca muzułmanie nie mogą zupełnie nic jeść ani pić</strong>. Dopiero koło 19:30 jedzą i dlatego <strong>niektóre sklepy są zamknięte w ciągu dnia</strong> i otwierają się dopiero koło 16, żeby muzułmanie mogli sobie przygotować na ten czas jedzenie. Niektóre sklepy i restauracje wywieszają informacje, że obsługują tylko &#8222;nie-muzułmanów&#8221;. W McDonaldzie była wywieszka z przypomnieniem, że Muzułmanie muszą pościć i że grozi im kara grzywny 1000 RM, a nawet do 6 mscy więzienia, jeśli nie będą przestrzegać postu.</p>
<p><figure id="attachment_12986" aria-describedby="caption-attachment-12986" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="size-large wp-image-12986" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/steamboat-soup_tanah-rata_cameron-highlands_malezja.jpg?resize=1024%2C675&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="675" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/steamboat-soup_tanah-rata_cameron-highlands_malezja.jpg?resize=1024%2C675&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/steamboat-soup_tanah-rata_cameron-highlands_malezja.jpg?resize=450%2C297&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/steamboat-soup_tanah-rata_cameron-highlands_malezja.jpg?resize=768%2C506&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/steamboat-soup_tanah-rata_cameron-highlands_malezja.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12986" class="wp-caption-text">Zdecydowanie nie postne jedzenie w Tanah Rata. Photo by Czaro (instagram.com/czesu)</figcaption></figure></p>
<p>Jeśli chodzi o zasadę postu to jest ona dość prosta do zapamiętania &#8211;<strong> trzeba pościć jak ludzie przed Tobą</strong>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Przyznaję, że zdziwił mnie totalny brak konkretu. Z drugiej strony zastanawiałam się, czy w takim razie jest możliwe, że kiedyś pościli inaczej, na przykład mniej surowo, a gdzieś po drodze coś nie pykło i jakiemuś fanatykowi udało się rozprzestrzenić ostrzejsze zasady. Albo odwrotnie &#8211; czy możliwe, że kiedyś wraz z tym, że ludzie stają się mniej religijni, zasady postu również staną się luźniejsze.</p>
<p>Jest kilka wyjątków od poszczenia w czasie ramadanu. <strong>Jeśli ktoś jest chory albo podróżuje, może normalnie jeść</strong>, żeby nie narazić swojego życia na niebezpieczeństwo. Jednak nie zwalnia go to zupełnie z postu, bo <strong>musi to potem &#8222;odrobić&#8221;</strong> i pościć dalej jak już ramadan się skończy. Minus tego jest taki, że potem cała Twoja rodzina, znajomi i ludzie naokoło jedzą, a Ty możesz co najwyżej popatrzeć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>Dzieci dopiero od około 6 roku uczą się pościć</strong>. W sumie to nie wiem, czy &#8222;dopiero&#8221; czy raczej &#8222;już&#8221;. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zdarza się, że nie rozumieją sensu samego postu albo że przynajmniej potrzebują się czegoś napić. Ale muzułmani uczą się gorliwie od dzieciństwa jak żyć w zgodzie z koranem.</p>
<p>Ponieważ nie mogą jeść, nie robią przerw w pracy i kończą godzinę wcześniej.</p>
<h2>Islam ogółem</h2>
<p>Do meczetu chodzą w piątki i potrzebują na to przynajmniej 2 godziny w czasie lunchu. Z tego prostego powodu <strong>w niektórych stanach władze ogłosiły piątek dniem wolnym, a niedzielę dniem pracującym</strong> i w ten sposób weekend się przesunął. Ciekawe, że jednak nie wszędzie &#8211; <a href="https://podroznisia.pl/gondola-ze-szklanym-dnem-na-podniebny-most-langkawi-sky-bridge-malezja/" target="_blank" rel="noopener">nowy weekend na przykład obowiązuje na Langkawi</a>, ale nie w Kuala Lumpur.</p>
<p><figure id="attachment_13161" aria-describedby="caption-attachment-13161" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13161 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meczet-narodowy_kuala-lumpur_malezja.jpg?resize=1024%2C745&#038;ssl=1" alt="Meczet narodowy w Kuala Lumpur w Malezji" width="1024" height="745" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meczet-narodowy_kuala-lumpur_malezja.jpg?resize=1024%2C745&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meczet-narodowy_kuala-lumpur_malezja.jpg?resize=450%2C327&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meczet-narodowy_kuala-lumpur_malezja.jpg?resize=768%2C559&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meczet-narodowy_kuala-lumpur_malezja.jpg?w=1100&amp;ssl=1 1100w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13161" class="wp-caption-text">W meczecie w Kuala Lumpur</figcaption></figure></p>
<p><strong>Modlą się 5 razy dziennie</strong> &#8211; najpierw przed wschodem słońca, potem 3 razy i potem znów po zachodzie. I jak ktoś nie może w danym momencie się pomodlić, bo na przykład jest kierowcą autobusu i jedzie w daleką podróż to może sobie odpuścić, ale potem musi nadrobić tak samo jak w przypadku postu. W Malezji mają takie ułatwienie, że słońce wschodzi około godziny 7, a zachodzi o 19:30, nie muszą więc wcale tak wcześnie wstawać jakby musieli w lato w Polsce, kiedy słońce wschodzi o 4:30. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>W koranie jest zapisane, że kobiety muszą zasłaniać swoje ciało</strong> i mogą pokazać tylko twarz i ręce. W Malezji nie jest to jednak zabronione przez prawo i zdarza się, że kobiety tego nie robią. Jest to jednak grzech. Zdarza się także, że muzułmanki mają długie spodnie i bluzki, ale są one dość obcisłe i bardzo dobrze pokazują kobiece kształty. Zapytałam Aldina, co z turystkami, które chodzą w szortach (jak akurat ja tamtego dnia) i powiedział, że koran nakazuje mężczyznom, żeby odwrócić w takim przypadku wzrok.</p>
<p><figure id="attachment_13008" aria-describedby="caption-attachment-13008" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13008 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_fisherman-village_ubranie_malezja.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_fisherman-village_ubranie_malezja.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_fisherman-village_ubranie_malezja.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_fisherman-village_ubranie_malezja.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_fisherman-village_ubranie_malezja.jpg?w=1199&amp;ssl=1 1199w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_fisherman-village_ubranie_malezja.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13008" class="wp-caption-text">Tablica informująca o prawidłowy ubiorze w wiosce rybaków na wyspie Perhentian Kecil</figcaption></figure></p>
<h2>Inne</h2>
<p>Poniżej kilka ciekawostek, nie połączonych ze sobą w żaden sposób. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>1. Czytając przed wyjazdem o Malezji i o tym jak zachować się w kraju muzułmańskim, znalazłam informacje, że nie powinno <strong>wskazywać się kogoś lub czegoś palcem wskazującym</strong> jak robi się to u nas, bo jest to obraźliwe, ale należy to zrobić kciukiem. Czytałam, że potrafią za to zwrócić uwagę. Natomiast w rzeczywistości nie tylko nie widziałam, żeby ludzie używali w tym celu kciuka (zdarzyło się to raz w ciągu dwóch tygodni), ale Aldin mówił także, iż w dzisiejszych czasach ludzie już o to nie dbają, można więc używać palca wskazującego, kciuka albo i całej dłoni &#8211; jak kto woli.</p>
<p><strong>2. Malezja to ponoć drugi kraj po Sri Lance, gdzie jest najwięcej dni wolnych od pracy.</strong> Oni je tu uwielbiają (kto nie uwielbia) i mają sporo różnych świąt. Dzień wolny został ogłoszony nawet po tym, jak nowa partia została wybrana w wyborach. W takim kraju to można żyć! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>3. Aldin opowiadał nam także, że w Kuala Lumpur są bardzo drogie mieszkania &#8211; dwupokojowe kosztuje koło miliona ringitów. A średnie zarobki to ok 4 tys ringitów, więc jest dość drogo.</p>
<p><figure id="attachment_13162" aria-describedby="caption-attachment-13162" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13162 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_plaza_muzulmanie.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_plaza_muzulmanie.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_plaza_muzulmanie.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_plaza_muzulmanie.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_plaza_muzulmanie.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_plaza_muzulmanie.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13162" class="wp-caption-text">Na plaży przy ponad 30 stopniach</figcaption></figure></p>
<p>4. W latach 80-tych cały rząd (ministrowie, etc) mieli siedzibę w KL, ale przenieśli ich w 1999 roku do innego miasta Putrajaya, które zostało specjalnie po to wybudowane. Cel był prosty &#8211; odciążyć ruch drogowy. Pomogło, ale w stolicy wciąż są korki, zwłaszcza w centrum i lepiej unikać w godzinach szczytu jazdy autobusem/ samochodem, jeśli można przejść się na piechotę.</p>
<p>5. I na koniec tylko małe ostrzeżenie &#8211; <strong>częste są tutaj kradzieże dokonywane przez osoby na skuterach;</strong> kradną zwłaszcza torebki kobietom, więc jak idzie się przy ulicy, lepiej nie trzymać jej od strony drogi, bo ktoś może nam ją wyrwać i szybko odjechać w siną dal.</p>
<hr>
<p><strong>Główne zdjęcia pochodzi z Meczetu Narodowego w Kuala Lumpur w Malezji</strong>, gdzie trzeba było chodzić na boso, a kobiety musiały założyć fioletowe wdzianka, żeby zasłonić włosy i całe ciało. Mężczyźni też musieli się odziać, jeśli byli w krótkich spodenkach i zbyt krótkim rękawku. W tym ubraniu było mega gorąco, więc cieszyłam się, że nie było zbyt wiele do zobaczenia w tym miejscu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nisia</p>
<p><figure id="attachment_13158" aria-describedby="caption-attachment-13158" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13158 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kuala-lumpur_malezja_meczet_nisia.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kuala-lumpur_malezja_meczet_nisia.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kuala-lumpur_malezja_meczet_nisia.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kuala-lumpur_malezja_meczet_nisia.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kuala-lumpur_malezja_meczet_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kuala-lumpur_malezja_meczet_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13158" class="wp-caption-text">Photo by Czaro (instagram.com/czesu)</figcaption></figure></p>
<p><em>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</em></p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia/903664-malezja-malaysia" target="_blank" rel="noopener">Mapa z planem podróży po Malezji</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tag/malezja/" target="_blank" rel="noopener">Wszystko co wiem o Malezji</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/szukajac-raju-na-perhentianach-plaza-keranji-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Szukając raju na Perhentianach (Plaża Keranji, Malezja)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zwiedzic-w-meksyku/" target="_blank" rel="noopener">Co warto zwiedzić w Meksyku</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/velika-grecja-sierpien-2018/" target="_blank" rel="noopener">Grecja po raz pierwszy (Velika)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/o-islamie-z-perspektywy-malaja-kuala-lumpur-malezja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12389</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Życie Bez Czasu (Meksyk, Hiszpania, Malezja, Grecja)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/zycie-bez-czasu-meksyk-hiszpania-malezja-grecja/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/zycie-bez-czasu-meksyk-hiszpania-malezja-grecja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Sep 2018 13:41:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przystanek Życie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[grecja]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<category><![CDATA[meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=8529</guid>

					<description><![CDATA[My Polacy mamy tendencję do stresowania się opóźnieniami czy nie podążaniem za wyznaczonym planem &#8211; zegarek wydaje się wyznaczać nam flow naszego życia. Ta straszna ciągle tykająca wskazówka chyba ciągle przypomina, że czas ucieka, że nigdy nie będzie się już młodszym, że gdyby autobus już przyjechał to byłabym w drodze, że jak się spóźnię to&#8230; &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/zycie-bez-czasu-meksyk-hiszpania-malezja-grecja/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Życie Bez Czasu (Meksyk, Hiszpania, Malezja, Grecja)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>My Polacy mamy tendencję do stresowania się opóźnieniami czy nie podążaniem za wyznaczonym planem</strong> &#8211; zegarek wydaje się wyznaczać nam flow naszego życia. Ta straszna ciągle tykająca wskazówka chyba ciągle przypomina, że czas ucieka, że nigdy nie będzie się już młodszym, że gdyby autobus już przyjechał to byłabym w drodze, że jak się spóźnię to&#8230; no właśnie &#8211; to niby co strasznego się stanie? Z reguły nie chodzi o to, że ucieknie samolot czy że spóźnimy się na spotkanie o 3 godziny. A nawet jeśli to się przydarzy, to nie oznacza to Apokalipsy i przecież <strong>zawsze jest jakieś wyjście z danej sytuacji</strong>. Zawsze.</p>
<p><span id="more-8529"></span></p>
<h2>Stres czy nie?</h2>
<p>Nie sądzę, że warto stresować się zanim w ogóle dojdzie do takiej sytuacji, a jednak wiele osób tak robi. Ja też nie jestem bez grzechu. Chociaż gdzieś tam po drodze między <a href="https://podroznisia.pl/tapas-tapas/" target="_blank" rel="noopener">jednym wyjazdem</a> a <a href="https://podroznisia.pl/velika-grecja-sierpien-2018/" target="_blank" rel="noopener">drugim</a> zachłysnęłam się brakiem zegarka i poczucia czasu. Gdzieś tam <a href="https://podroznisia.pl/meksyk-pierwsze-wrazenie/" target="_blank" rel="noopener">między Meksykiem</a> a Hiszpanią zaraziłam się atmosferą sjesty &#8211; bo od tych narodowości można nauczyć się relaksu i braku pośpiechu. Klimat tych państwach zdecydowanie sprzyja, aby siąść na ganku przed domem, koło plaży czy po prostu w knajpie, sączyć wino, drinka albo sok, cieszyć się słońcem i rozkoszować chwilą, która trwa i leniwie toczy się do przodu. Człowiek zaraża się beztroską od lokalsów chociażby dlatego, że wreszcie ma czas na nicnierobienie, głowa jest pusta od kłopotów i zagwostek biznesowych, a wokół nas ciekawy świat.</p>
<p><figure id="attachment_13030" aria-describedby="caption-attachment-13030" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13030 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_plaza-d-lagoon.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_plaza-d-lagoon.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_plaza-d-lagoon.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_plaza-d-lagoon.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_plaza-d-lagoon.jpg?w=1199&amp;ssl=1 1199w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_plaza-d-lagoon.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13030" class="wp-caption-text">Malezja 2018</figcaption></figure></p>
<p>Chociaż nie polecam też podążać ślepo za Meksykanami, Hiszpanami czy Grekami, bo niektórzy za to wpadają w odwrotną skrajność i przesadzają z brakiem jakiejkolwiek odpowiedzialności &#8211; bo przecież mają czas i nigdzie im się nie spieszy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nie myślą o konsekwencjach, bo liczy się tylko teraz &#8211; nieważna jest przyszłość czy jej brak. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>W Meksyku niejednokrotnie spotkałam się z tym, że autobus odjeżdżał później niż wskazywał na to rozkład i nikt się tym nie stresował</strong>, nikt nie zastanawiał co teraz &#8211; tak właściwie to nikt z lokalsów nie reagował. <a href="https://podroznisia.pl/tu-uratuje-ciebie-tylko-spokoj-palenque-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Ludzie po prostu czekali na autobus</a> &#8211; i tyle. Tylko Polacy (czyli ja i mój ówczesny kompan w podróży) zastanawiali się co się dzieje i czy napewno są w odpowiednim miejscu. Nawet zapytali pana z obsługi, gdzie jest autobus i czy napewno wyjeżdża o tej konkretnej godzinie. Na co zapytany pan odpowiedział spokojnie, że tak, proszę się nie martwić, autobus przyjedzie. Ani słowa o tym, kiedy się pojawi. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Bo to przecież nie jest ważne &#8211; <strong>czy 20 minut opóźnienia robi różnicę przy 7 godzinach jazdy?</strong> Nie mówiąc o tym, że opóźnienie może się zwiększyć o kolejne pół godziny przy przekraczaniu granicy stanów, kiedy późno w nocy straż graniczna postanowi zatrzymać akurat Twój autokar, szukając narkotyków. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>W Meksyku nikogo nie dziwią niezapowiedziane postoje w trakcie jazdy autobusem &#8211; nikt się nie czepia, jeśli kierowca zatrzyma się na czerwonym i wysiądzie z autobusu, żeby kupić sobie colę w sklepie obok</strong> (zdarzyło mi się to <a href="https://podroznisia.pl/straznicy-starozytnosci-uxmal-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">w drodze do Uxmal</a>). Meksykanie są wyluzowani także wtedy, kiedy zawali się droga głęboko w dżungli i staną w dużym korku, nie wiedząc nawet, jak długo będą czekać. <strong>Może niewiedza jest tu błogosławieństwem, okazją do odpoczynku i kontemplowania nad życiem</strong>, a nie jak u nas &#8211; powodem do stresu i jakichś bliżej niesprecyzowanych obaw. Wygląda na to, że Polacy zatracili umiejętność improwizacji i logicznego myślenia w sytuacji nieoczekiwanej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Stresuje nas często sama możliwość, że możemy się spóźnić czy że coś pójdzie nie po naszej myśli. I czasem ten przedsytuacyjny stres jest gorszy niż samo spóźnienie, bo do drugiego często nie dochodzi.</p>
<p><figure id="attachment_12960" aria-describedby="caption-attachment-12960" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="size-large wp-image-12960" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chamula_meksyk.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chamula_meksyk.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chamula_meksyk.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chamula_meksyk.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chamula_meksyk.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chamula_meksyk.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12960" class="wp-caption-text">Meksyk 2016</figcaption></figure></p>
<p>Możliwe, że wiąże się to z pretensjonalną naturą Polaków, których czasem aż smutno jest słuchać &#8211; tego jak odzywają się do siebie głosem pełnym wyrzutów, zdaniami z wyzwiskami, nie mówiąc nawet o manierze i pretensji w stosunku do obcych. Na szczęście mam wrażenie, że młodsze pokolenia są nieco bardziej wyluzowane. Chociaż i oni uczą się od swoich dziadków czy rodziców &#8211; trzymajmy kciuki, żeby tak do końca nie poszli w ich ślady. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Trochę zeszłam z tematu, bo miało nie być o Polakach, a bardziej o hiszpańskojęzycznych społecznościach, które odwiedziłam (czyli w sumie tylko Meksyk i Hiszpania :D). A wena pokierowała mnie w trochę innym kierunku. Może dlatego, że pisząc tą notkę, czekałam na samolot do Grecji. Samolot, który coraz bardziej się opóźniał. Po prawie godzinie od czasu wylotu siedzieliśmy już w środku i czekaliśmy na start. Ale nie denerwowałam się &#8211; w końcu na miejscu ma nas odebrać rezydent z biura podóży i zapewnić transport dalej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Wracając do tematu&#8230;</p>
<h2>Sjesta</h2>
<p>Mnie <strong>atmosfera relaksu udziela się w Hiszpanii</strong> za każdym razem jak tam jestem &#8211; czy to <a href="https://podroznisia.pl/seledynowe-morze-co-zmienia-swe-oblicze/" target="_blank" rel="noopener">w spokojnej Almeri</a>i, <a href="https://podroznisia.pl/sewilla-3/" target="_blank" rel="noopener">pięknej Sewilli</a>, <a href="https://podroznisia.pl/bajeczny-park-guelle-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">przeludnionej Barcelonie</a> czy mało popularnym <a href="https://podroznisia.pl/sagunto-puste-ruiny-zamku-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Castellon de la Plana</a>. Może dzieje się tak za sprawą <a href="https://podroznisia.pl/tapas-tapas/" target="_blank" rel="noopener">licznych tapas</a>, które pożeram z wielką chęcią podczas każdego wyjazdu do Hiszpanii albo za sprawą pysznej Sangrii, którą uraczam się jak jest ciepło. Jedno jest pewne &#8211; jakiś element tego kraju (albo wszystkie razem wzięte) ma na mnie dobry wpływ i sprawia, że z chęcią do Hiszpanii wracam.</p>
<p>Ale nie tylko te kraje sprzyjają relaksowi &#8211; praktycznie wszędzie gdzie nie ma gwaru miejskiego też można zaznać tej charakterystycznej urlopowej beztroski. Pomagają w tym piękne widoki, zwłaszcza <a href="https://podroznisia.pl/szukajac-raju-na-perhentianach-plaza-keranji-malezja/" target="_blank" rel="noopener">śliczne plaże nieprzepełnione ludźmi</a> jak w Malezji na Perhentian Islands czy <a href="https://podroznisia.pl/chilloutujac-na-plazy-pantai-cenang-langkawi-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Langkawi</a>. Ale dzika przyroda jak <a href="https://podroznisia.pl/sila-natury-wodospad-misol-ha-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">wodospady</a> czy dżungla też nie są gorsze. Dobrze też wyjeżdżać tam na własną rękę i pozbyć się chęci zobaczenia całego świata w ciągu 2 tygodni. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> To pozwoli bardziej się wyluzować. Jak Grecy ponoć mawiają &#8211; my Polacy mamy zegarki, a oni mają czas &#8211; powinniśmy więc brać z nich przykład. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_13134" aria-describedby="caption-attachment-13134" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13134 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Grecja-Meteory-klasztor.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Grecja-Meteory-klasztor.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Grecja-Meteory-klasztor.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Grecja-Meteory-klasztor.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Grecja-Meteory-klasztor.jpg?resize=1200%2C800&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Grecja-Meteory-klasztor.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Grecja-Meteory-klasztor.jpg?w=1800&amp;ssl=1 1800w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13134" class="wp-caption-text">Grecja 2018</figcaption></figure></p>
<h2>Mañana</h2>
<p>Meksyk jest pod tym względem bardziej charakterystyczny, bo tam potrafią wpaść w skrajności. Na przykład takie często używane pojęcie &#8222;Mañana&#8221;, które dosłownie tłumaczy się jako &#8222;jutro&#8221;, a w praktyce oznacza daleką przyszłość, czasem także równoznaczną z &#8222;nigdy&#8221;. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jak Meksykanim odpowiada &#8222;Mañana&#8221; na prośbę zrobienia czegoś, to tak naprawdę nie ma zamiaru tego robić ani zaprzątać sobie tym głowy.</p>
<p><strong>Czas jest tu pojęciem względnym</strong> – nikomu się nie spieszy, nikt czasu nie liczy. Na początku jest to denerwujące, ale jak już Europejczyk zaakceptuje ten fakt, zaczyna popadać w dość błogi stan beztroski. No bo w końcu po co denerwować się na urlopie? Po co skupiać się na potencjapnych opóźnieniach? Lepiej dać się ponieść i cieszyć z pięknych warunków przyrody, cudownych widoków oraz wylegiwać się bez pośpiechu w hamaku &#8211; chociażby cały dzień albo nawet dwa. Bo przecież&#8230; mamy czas! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p style="text-align: right;"><em>Po więcej informacji o Meksyku i jak tam żyją ludzie zachęcam do zajrzenia na bloga <a href="http://mexicomagicoblog.blogspot.mx/2012/06/meksykanskie-kamstewka.html" target="_blank" rel="noopener">Mexico Magico</a> &#8211; sama przeczytałam na nim sporo artykułów przed <a href="https://podroznisia.pl/nie-taki-meksyk-straszny-jakim-go-maluja/" target="_blank" rel="noopener">własnym wyjazdem do Meksyku</a>, bo jest kopalnią wiedzy o tym kraju. Autorka spędza w Meksyku z połowę roku (i tak co roku), więc zna już Meksyk od podszewki i pisze bardzo ciekawie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></em></p>
<p>Nisia</p>
<p><figure id="attachment_13215" aria-describedby="caption-attachment-13215" style="width: 450px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13215 size-medium" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?resize=450%2C450&#038;ssl=1" alt="" width="450" height="450" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?resize=450%2C450&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?resize=768%2C768&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?resize=1024%2C1024&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /><figcaption id="caption-attachment-13215" class="wp-caption-text">Photo by Czaro (instagram.com/czesu), Malezja 2018</figcaption></figure></p>
<p><em>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</em></p>
<p><em><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></em></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tag/meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Wszystko co wiem o Meksyku</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/cala-uwaga-skupiona-na-malezji/" target="_blank" rel="noopener">Podsumowanie wyjazdu do Malezji</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tag/malezja/" target="_blank" rel="noopener">Wszystko co wiem o Malezji</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Co Warto Zobaczyć w Andaluzji (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zwiedzic-w-meksyku/" target="_blank" rel="noopener">Co warto zwiedzić w Meksyku</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/velika-grecja-sierpien-2018/" target="_blank" rel="noopener">Grecja po raz pierwszy (Velika)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/" target="_blank" rel="noopener">O tym jak to się zaczęło i jakim cudem tyle jeżdżę</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/zycie-bez-czasu-meksyk-hiszpania-malezja-grecja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8529</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Jak przeżyć z dala od domu – samotność (Azja, Anglia)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/jak-przezyc-za-dala-od-domu-samotnosc-anglia-azja/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/jak-przezyc-za-dala-od-domu-samotnosc-anglia-azja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Sep 2018 13:08:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przystanek Życie]]></category>
		<category><![CDATA[Psyche]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[anglia]]></category>
		<category><![CDATA[cyfrowy nomadyzm]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[life]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12131</guid>

					<description><![CDATA[Jak mieszka się za granicą bardzo ważne jest wręcz zmuszanie siebie do socjalizowania się z innymi. Nie zawsze ma się na to ochotę, ale wtedy właśnie trzeba być jeszcze bardziej otwartym, wychodzić do innych jeszcze częściej &#8211; okazji z reguły bywa mniej niż w Polsce, gdzie często ma się już grupkę znajomych gotowych pójść na &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/jak-przezyc-za-dala-od-domu-samotnosc-anglia-azja/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Jak przeżyć z dala od domu – samotność (Azja, Anglia)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jak mieszka się za granicą bardzo ważne jest wręcz zmuszanie siebie do socjalizowania się z innymi. Nie zawsze ma się na to ochotę, ale wtedy właśnie trzeba być jeszcze bardziej otwartym, wychodzić do innych jeszcze częściej &#8211; okazji z reguły bywa mniej niż w Polsce, gdzie często ma się już grupkę znajomych gotowych pójść na piwo, improwizacje, koncert czy pograć w planszówki.</p>
<p><strong>W nowym kraju ma się tendencję do izolowania się</strong> &#8211; często występują różnice w mentalności, które mogą utrudniać kontakt. Jak <a href="https://podroznisia.pl/jak-przezyc-na-emigracji-anglia/" target="_blank" rel="noopener">mieszkałam w Angli</a>i, zorientowałam się, że Polacy często są postrzegani jako osoby nieuprzejme, bo Anglicy <a href="https://podroznisia.pl/nie-dajmy-sie-zwariowac-czyli-10-ciekawostek-o-anglii/" target="_blank" rel="noopener">nadużywają słów „przepraszam” i „dziękuję”</a>, a także pozytywnych epitetów typu „fajny&#8221;, &#8222;piękny&#8221;, &#8222;wspaniały!”. A my jesteśmy dość oszczędni w słowach i to nie z powodu braku uprzejmości, ale raczej tego, że ktoś musi sobie na przeprosiny zasłużyć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Niektórzy jednak nie zdają sobie sprawy, że taka izolacja pogłębia te różnice, frustracje i potem jest tylko gorzej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ludzie to zwierzęta stadne i bez zaufanego stada powoli wariują.</p>
<p>Trzeba więc dbać o to, aby rozmawiać z innymi (nie tylko przez internet, bo kontakt z &#8222;żywą&#8221; osobą jest zupełnie inny). Trzeba znaleźć sobie jakąś społeczność czy grupę osób, którą coś łączy &#8211; wspólne zainteresowania (podróże, konkretny sport) albo nawet obecna sytuacja życiowa, czyli na przykład Polacy w Tajlandii.</p>
<p>Początkowo chciałam napisać tą notkę w powiązaniu z moją <a href="https://podroznisia.pl/nie-boj-sie-ryzykowac-a-nie-pozalujesz-na-emigracji-jak-i-w-zyciu-anglia/" target="_blank" rel="noopener">6-letnią emigracją w Anglii</a>, ale ubogi jej szkic leżał dość długo na zapleczu bloga i ostatecznie napisałam ją, bo w styczniu planujemy jechać z Czarkiem na około 2 miesiące do Azji i sami będziemy musieli zadbać o nasze życie towarzyskie. W Polsce bywa tak, że czasem nie chce nam się wychodzić z domu, ale tam może to pogłębiać poczucie osamotnienia i mieć gorsze skutki, więc będziemy musieli postarać się bardziej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> A będzie o co walczyć, bo w końcu naokoło nas roztaczać się będą azjatyckie krajobrazy!</p>
<p><span id="more-12131"></span></p>
<p style="text-align: right;"><i>Wpis z serii </i><i><a href="https://podroznisia.pl/category/z-zycia-bloga/" target="_blank" rel="noopener">Z Życia Bloga</a></i><i>, czyli co się u mnie działo w tym miesiącu i jak wyglądają moje podróże od podszewki</i></p>
<h2>Plany na Azję 2019</h2>
<p><strong>W styczniu albo lutym jedziemy do Azji odpocząć od polskiego smogu i przy okazji trochę pozwiedzać okolice</strong> &#8211; z jednego kraju azjatyckiego do drugiego przeloty są tańsze. <strong>Będziemy pracować zdalnie dla obecnej firmy mieszczącej się w Polsce</strong>, ale weźmiemy też kilka tygodni urlopu, żeby trochę pozwiedzać. Po raz kolejny łyknę więc trchę cyfrowego nomadyzmu, chociaż poprzednio był to tylko <a href="https://podroznisia.pl/praktycznie-o-malcie/" target="_blank" rel="noopener">tydzień na Malcie</a>. Nie ma jeszcze konkretnego planu, ale mamy jakiś zarys tego jak ma ten wyjazd wyglądać. Chcemy zacząć od 2-tygodniowego urlopu, a potem zaaklimatyzować się w jednym miejscu na miesiąc (prawdopodobnie Tajlandia), trochę pozwiedzać w międzyczasie, a potem pojechać w inne miejsce na kolejny 2-tygodniowy urlop.</p>
<p>Na początku planowaliśmy jechać na 3 miesiące i spędzić po miesiącu w dwóch różnych krajach, a na koniec wylądować w Japonii na hanami (kwietnienie wiśni). Ale skróciliśmy ten czas, bo poczuliśmy się trochę niekomfortowo na myśl, że to tak długo. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W końcu mamy znajomych we Wrocławiu, do tego fajnie jest wyjść na piwo z kumplami z pracy czy <a href="https://podroznisia.pl/troche-polski-dla-odmiany-gdansk-karpacz-prawie-sniezka/" target="_blank" rel="noopener">pojechać razem gdzieś w góry</a>. Zmiana nastąpiła niedawno, nie jestem więc jeszcze zupełnie pewna, jak to będzie wyglądać i czy uda nam się wstrzelić z urlopem w czas kwitnienia wiśni.</p>
<p>Ponieważ jest to dłuższy wyjazd, trzeba będzie trzymać kontakt z rodziną i znajomymi przez skype, what’s up albo messengera. Żeby nie zdziczeć i nie tęsknić za mocno. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Plusem tego wyjazdu jest to, że<strong> jedziemy do nowych krajów w Azji &#8211; będzie więc sporo wrażeń i napewno będziemy się skupiać na zwiedzaniu i poznawaniu lokalnej kultury.</strong> To pozwoli nam zapomnieć o minusach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> No i będziemy mogli bardziej na spokojnie zwiedzać, bez ciągłego biegu &#8222;byle więcej zobaczyć&#8221;, bo podróże będą przerywane pracą, kiedy to będzie czas na odpoczynek i pisanie bloga. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_12802" aria-describedby="caption-attachment-12802" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="size-large wp-image-12802" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kek-lok-si_swiatynia_penang_malezja_budda.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kek-lok-si_swiatynia_penang_malezja_budda.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kek-lok-si_swiatynia_penang_malezja_budda.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kek-lok-si_swiatynia_penang_malezja_budda.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kek-lok-si_swiatynia_penang_malezja_budda.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kek-lok-si_swiatynia_penang_malezja_budda.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12802" class="wp-caption-text">Mały szczęśliwy budda w świątyni Kek Lok Si w Malezji (maj 2018)</figcaption></figure></p>
<h2>Jak wygląda organizacja takiego wyjazdu?</h2>
<p>Po pierwsze <strong>zarząd w pracy musi się zgodzić, co nie jest łatwe w polskiej firmie.</strong> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Bardzo często zarząd ma obawy, czy taki rodzaj pracy wypali, a że u nas nikt z osób w pewnym stopniu decyzyjnych jeszcze tego nie robił to jest to ciężkie do przepchnięcia. Kiedyś wszyscy menedżerowie musieli być codziennie w biurze, ale zmieniło się to, po części pewnie z moją pomocą, bo przeniosłam się na jakiś czas do Krakowa, ale nie chciałam odchodzić z firmy, więc przyjeżdżałam do Wrocławia na 3 dni w tygodniu.</p>
<p>Tym razem też wszytko wypaliło &#8211; niedawno dostaliśmy zgodę na wyjazd, więc teraz przygotowania ruszą z kopyta &#8211; a będzie przy tym sporo roboty. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <strong>Zdaję sobie sprawę, że praca zdalna jest trudniejsza niż z biura</strong>, biorąc pod uwagę całą masę spotkań, w których biorę udział, ale ostatnio jeden z naszych devów pracuje tylko zdalnie, nasi klienci też są z zagranicy i prawie ich nie widujemy face to face. Zaczęłam przenosić spotkania na dni zdalne, żeby mieć więcej czasu w dni biurowe. I to wciąż działa, więc wierzę, że tak samo zadziała jak będziemy w Azji. A przy okazji da nam wiele możliwości.<strong> Trzeba być tylko świadomym zagrożeń, mieć chęci z nimi walczyć i reagować</strong>. A Azja zdecydowanie jest warta tego, żeby trochę się poświęcić i bardziej angażować się w pracy (da się bardziej? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Zwłaszcza, że zwiedzanie kraju to coś zupełnie innego niż życie w nim, nawet jeśli jest to tylko miesiąc czasu. Jeśli wszystko pójdzie dobrze to możliwe, że następnym razem pojedziemy na dłużej &#8211; kto wie! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nasz szef oczywiście nie zgodził się od razu na taki wyjazd i zaproponował <strong>tygodniowy test</strong> &#8211; mieliśmy po prostu nie przychodzić do biura przez tydzień i normalnie pracować &#8211; bez odkładania spotkań na inny termin. Ja w sumie podobny test już miałam kiedy <a href="https://podroznisia.pl/kosmiczne-lazurowe-wybrzeze-gozo/" target="_blank" rel="noopener">byłam na Malcie</a> i kiedy miałam <a href="https://podroznisia.pl/wypadki-chodza-po-ludziach/" target="_blank" rel="noopener">problem z kręgosłupem</a>, ale ponoć wtedy było inaczej, bo traktowano mnie z przymrużeniem oka. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale tym razem też wszystko poszło dobrze i skończyły się wymówki, żeby nie dać nam błogosławieństwa na ten wyjazd. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_12768" aria-describedby="caption-attachment-12768" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-12768 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/george-town_penang_malezja_chinatown_riksza_podroznisia.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/george-town_penang_malezja_chinatown_riksza_podroznisia.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/george-town_penang_malezja_chinatown_riksza_podroznisia.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/george-town_penang_malezja_chinatown_riksza_podroznisia.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/george-town_penang_malezja_chinatown_riksza_podroznisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/george-town_penang_malezja_chinatown_riksza_podroznisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12768" class="wp-caption-text">George Town w Malezji (maj 2018)</figcaption></figure></p>
<p><strong>Jeszcze cięższa przeprawa będzie z właścicielem mieszkania, które wynajmujemy, bo chcielibyśmy na czas nieobecności płacić o wiele niższy czynsz</strong>, a mam wrażenie, że on nie będzie chętny na takie zniżki. Mimo iż marne ma szanse, że znajdzie nowych wynajemców od razu (inaczej wyjdzie mu na to samo, a my jesteśmy grzecznymi lokatorami). Liczymy się więc z tym, że damy mu wypowiedzenie, a po powrocie znajdziemy nowe mieszkanie. Ale to trochę skomplikuje sytuację, bo umowa kończy się nam we wrześniu, więc właściciel może chcieć skorzystać ze studenckiej wrześniowej szajby i wtedy już szukać nowych najemców (czyli nie przedłużyć nam umowy na 3 miesiące). Z takimi oto problemami boryka się człowiek wyjeżdżający z kraju w dłuższą (ale nie bardzo długą) podróż. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>W następnej kolejności będzie trzeba wybrać pierwsze miejsce, czaić się na promocyjne bilety i znaleźć mieszkanie na miejscu.</strong> Na razie wiem tylko tyle, że w krajach typu Tajlandia (tam najprawdopodobniej pojedziemy na początek) życie kosztuje mniej niż w Polsce i że dobrze szukać mieszkań na fejsbookowych grupach expatów. I tyle. Żadnych konkretnych liczb, nic. Koszta będzie trzeba sprawdzić i może policzyć, ale nie chciałam się tym zajmować wcześniej na wypadek gdybyśmy błogosławieństwa od firmy nie dostali. A potem była prezentacja o Malezji, która zajęła mi dość sporo czasu.</p>
<p>Na wszelki wypadek gdyby był problem z internetem w mieszkaniu trzeba też znaleźć potencjalne miejsce, gdzie można wynająć biurko w mieście, w którym będziemy (tzw<strong> coworking space</strong>) i zaopatrzyć się w lokalną kartę z internetem mobilnym. Z tego co się orientowałam wstępnie <strong>koszt wynajęcia biurka w Tajlandii to minimum 200 zł</strong>, ale są i takie co wychodzą ponad tysiąc złotych miesięcznie &#8211; z reguły są to jednak już osobne pokoje. Ceny różnią się w zależności od wystroju biura i jego lokalizacji. Ale jest ich naprawdę sporo, zwłaszcza w dużych miastach. A Tajlandia jest bodajże drugim miejscem po Bali, gdzie skupiają się cyfrowi nomadzi, więc jest zapotrzebowanie na odpowiednią infrastrukturę.</p>
<h2>Życie towarzyskie na emigracji</h2>
<p>Może tego nie widać na pierwszy rzut oka, ale <strong>jestem introwertykiem i nie jest mi łatwo nawiązywać nowe znajomości. Ale będę musiała próbować na planowanym wyjeździe, żeby nie zgłupieć bez mojego stada</strong>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> I niekoniecznie mówię o znajomościach na lata &#8211; myślę, że przydatne są po prostu rozmowy z ludźmi naokoło &#8211; z innymi podróżnikami, z lokalsami, z pracownikami hostelu, jeśli w takim się zatrzymamy. Bo to też pomaga zachować jakąś stabilność psychiczną. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jak mieszkałam w Anglii, w pewnym momencie zaczęło brakować mi nie tylko ludzi, ale i polskiego jedzenia &#8211; nigdy nie lubiłam białej kiełbasy, ale wtedy miałam na nią przeogromną ochotę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Polubiłam też wątróbkę i był to nie lada wyczyn (swoją drogą nie wymagający ode mnie żadnych starań). A że przez jakieś 2 lata nie przyjechałam do Polski w odwiedziny, pomogły polskie sklepy, które zaczęły licznie otwierać się w Anglii. W Azjii raczej nie ma co na to liczyć. Ale z drugiej strony, nie będziemy tam więcej niż 2 miesiące, a azjatyckie jedzenie jest pyszne, więc nie ma się co spinać! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_12783" aria-describedby="caption-attachment-12783" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="size-large wp-image-12783" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/karpacz_polska_szlak-przez-stawy_podroznisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/karpacz_polska_szlak-przez-stawy_podroznisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/karpacz_polska_szlak-przez-stawy_podroznisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/karpacz_polska_szlak-przez-stawy_podroznisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/karpacz_polska_szlak-przez-stawy_podroznisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/karpacz_polska_szlak-przez-stawy_podroznisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12783" class="wp-caption-text">Karpacz z częścią mojego stada <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> 2018</figcaption></figure></p>
<h2>Polskie społeczeństwo za granicą</h2>
<p>W Bristolu miałam różne doświadczenia jeśli chodzi o mieszkających tam Polaków. Może jest to kwestia tego, że wyjechałam w 2004 roku niedługo po wejściu Polski do Unii. <strong>Wtedy nastąpiła fala emigracji i sporo Polaków wyjeżdżała za granicę w poszukiwaniu tylko i wyłącznie zarobku &#8211; oni nie jechali tam żyć, ale zarobić jak najwięcej, wydać jak najmniej i przywieźć mamonę do domu</strong>. Zdarzyło mi się z takimi ludźmi mieszkać przez kilka miesięcy, kiedy oboje z moim facetem straciliśmy pracę i mieliśmy problemy finansowe. W mieszkaniu teoretycznie 4-osobowym mieszkało nas 6-7 osób, bo ktoś tam zajmował salon, ktoś inny spał na poddaszu. Ogrzewanie było notorycznie wyłączane, kiedy próbowaliśmy ogrzać to zimne miejsce &#8211; domy w Anglii często nie są przystosowane do niskich temperatur, nasze jedzenie z kuchni potrafiło powolutku znikać, pożyczane rzeczy czasem nie wracały, a jak wracały to nie były zbyt zadbane. Zdecydowanie mi się tam nie podobało i wyprowadziliśmy się stamtąd jak najszybciej.</p>
<p>Powiecie pewnie, że nie powinnam oceniać po jednej takiej sytuacji. Nie oceniam &#8211; nie było to wtedy jakieś odstępstwo od normy &#8211; Polacy potrafili wtedy odstawiać gorsze numery. Wielu z nich zrobiłoby w konia innego Polaka, jeśli tylko by mogli.<strong> Ale oczywiście byli i tacy, którzy szukali u innych rodaków zrozumienia, jedności i pewnego poczucia bezpieczeństwa i wspólnoty.</strong></p>
<p>Kiedyś, jak jeszcze byłam nastolatką, nie podejrzewałam siebie o patriotyzm w żadnej formie, denerwowała mnie frustracja Polaków &#8211; nie spodziewałam się więc, że będę tęsknić za Polską. A jednak tak było. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zabrakło mi Polskiej ziemi i przyrody, morza, lasów, zieleni, zszokowała mnie rozwijana trawa w Anglii; zabrakło mi Polaków, którzy mają inną mentalność i mimo iż ciężej czasem się z nimi żyje, to przynajmniej wiadomo jacy są, bo często się z tym nie kryją (są bardziej bezpośredni).</p>
<p><figure id="attachment_13025" aria-describedby="caption-attachment-13025" style="width: 450px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13025 size-medium" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bristol_zwijane_trawniki_anglia.jpg?resize=450%2C327&#038;ssl=1" alt="" width="450" height="327" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bristol_zwijane_trawniki_anglia.jpg?resize=450%2C327&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bristol_zwijane_trawniki_anglia.jpg?w=640&amp;ssl=1 640w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /><figcaption id="caption-attachment-13025" class="wp-caption-text">Zwijane trawniki w Bristolu (Anglia 2009)</figcaption></figure></p>
<h2>Czy to napewno dla mnie?</h2>
<p>Niektórzy są tak przywiązani do miejsca, w którym żyją, do przyjaciół i rodziny, że naprawdę kiepsko czują się na emigracji. Inni mogą nie nadawać się na taki wyjazd, bo są mało samodzielni lub niezbyt dobrze znają obcy język. Taka osoba powinna zostać w kraju albo nastawić się na porządną walkę. Bo tym potrafi być życie w innym kraju &#8211; chociaż niekoniecznie musi, bo w dzisiejszych czasach <a href="https://podroznisia.pl/niezbyt-krotko-o-tym-jak-zaplanowac-pierwszy-wyjazd-czesc-1/" target="_blank" rel="noopener">robi się to coraz łatwiejsze</a>.</p>
<p><strong>Wyjechałam do Anglii kilka miesięcy po maturze, byłam wciąż bardzo nieśmiałą nastolatką, która nie miała zbyt wiele doświadczenia życiowego.</strong> Mój facet nie znał angielskiego i bardzo kiepsko szła mu nauka. Większość obowiązków spadła więc na mnie, mimo iż miałam wrażenie, że to ja jestem najsłabszym ogniwem w tamtym związku. A jednak udowodniłam, że tak nie jest. Kosztowało mnie to sporo pracy nad sobą i niesamowitą ilość uporu. Droga była bardzo wyboista, ale myślę, że było warto, bo dziś jestem tym, kim jestem i całkiem mi to pasuje. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ktoś patrząc na mnie w wieku 19 lat mógłby powiedzieć, że taka wątła i nieśmiała dziewczyna nie da rady. I myliłby się, bo nikt z góry nie jest skazany na porażkę, tylko trzeba o tym pamiętać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>Będąc za granicą trzeba żyć w miarę normalnie i czuć się jak w domu &#8211; to pomaga utrzymać rytm</strong>. Trzeba dbać o siebie, o swój umysł i ciało, nawet jak nie ma się na to ochoty &#8211; dobre zdrowie fizyczne pozytywnie wpływa na samopoczucie. Trzeba też znaleźć sobie pasję i cel, co pozwoli skupić się na czymś pozytywnym i ograniczy czas myślenia o negatywach. Odpowiednie jedzenie, ćwiczenia, ograniczenie stresu &#8211; o wszystkim trzeba pamiętać. No i ważna jest świadomość samorealizacji i spełnienia – cudowna rzecz! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Bo porażki i tęsknoty kumulują się do ogromnych rozmiarów, kiedy mieszkasz długo za granicą &#8211; zwłaszcza jeśli jesteś kobietą i nie wyrzucasz ich z siebie na bieżąco. A jak już wpadnie się we frustrację to ma się pretensje do wszystkiego naokoło i wtedy za wszystko obwinia się dany kraj. To z kolei pogłębia poczucie wyobcowania.</p>
<p>I jeśli źle jest nam za granicą to trzeba się poważnie zastanowić &#8211; czemu tu jesteśmy i czy aby napewno chcemy tu być?</p>
<p><!--more--></p>
<p>Cały miesiąc właściwie przepłynął mi pod znakiem wyjazdu do Azji i nie miałam okazji pojechać gdziekolwiek. Całkiem możliwe, że podróże zostaną wstrzymane aż do lutego, żebym zdołała uzbierać trochę oszczędności, ale zdecydowanie nie ma czego żałować. Im więcej o tej podróży myślę tym mniej wydaje mi się ona czymś niesamowitym &#8211; w końcu to TYLKO 2 miesiące, nic wielkiego. Ale w tym samym czasie zdaje sobie sprawę, że przecież poza mieszkaniem w UK nie byłam za granicą w jednym czasie dłużej niż 4 tygodnie, więc jednak coś wyjątkowego w tym wyjeździe będzie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nisia</p>
<p><figure id="attachment_12601" aria-describedby="caption-attachment-12601" style="width: 300px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-12601" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gdansk_dluga_polska_nisia.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" width="300" height="450" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gdansk_dluga_polska_nisia.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gdansk_dluga_polska_nisia.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gdansk_dluga_polska_nisia.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gdansk_dluga_polska_nisia.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption id="caption-attachment-12601" class="wp-caption-text">Gdańsk 2018, photo by Czaro (instagram.com/czesu)</figcaption></figure></p>
<p>UPDATE: Wyjazd do Azji <span style="text-decoration: underline;">jeszcze</span> nie doszedł do skutku, ale jest planowany na 2020 rok &#8211; o powodzie tych zmian przeczytasz w <a href="https://podroznisia.pl/potrzeba-zmian-szybki-skok-do-portugalii-i-azja-2019/" target="_blank" rel="noopener">późniejszej notce</a>.</p>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz link do mapy z zaznaczonymi miejscami, w których byłam, i linkami do notek.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/nie-boj-sie-ryzykowac-a-nie-pozalujesz-na-emigracji-jak-i-w-zyciu-anglia/" target="_blank" rel="noopener">Nie Bój Się Ryzykować, A Nie Pożałujesz &#8211; Na Emigracji, Jak I W Życiu (UK)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/jak-nie-wyjezdzac-na-emigracje-uk/" target="_blank" rel="noopener">Jak Nie Wyjeżdżać Na Emigrację (UK)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/spotkanie-z-dzungla-szukajac-lekarza-i-apteki-w-malezji-cameron-highlands/" target="_blank" rel="noopener">Spotkanie z dżunglą &#8211; szukając lekarza i apteki w Malezji (Cameron Highlands)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tag/malezja/" target="_blank" rel="noopener">Wszystko co wiem o Malezji</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Co Warto Zobaczyć w Andaluzji (Hiszpania)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/jak-przezyc-za-dala-od-domu-samotnosc-anglia-azja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12131</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Nie taki Meksyk straszny jakim go malują</title>
		<link>https://podroznisia.pl/nie-taki-meksyk-straszny-jakim-go-maluja/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/nie-taki-meksyk-straszny-jakim-go-maluja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Sep 2018 12:39:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Przystanek Życie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[chiapas]]></category>
		<category><![CDATA[jukatan]]></category>
		<category><![CDATA[life]]></category>
		<category><![CDATA[meksyk]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=11784</guid>

					<description><![CDATA[Zanim pojechałam do Meksyku (a było to w październiku 2016), kraj ten widniał w moich myślach jako bardzo niebezpieczny, gdzie królują gangi narkotykowe, gdzie obcinają ludziom ręce albo palce i gdzie lepiej nie jechać, bo jeszcze Ciebie porwą! Meksyk kojarzył mi się jeszcze z bliżej niesprecyzowaną religijnością. Nic poza tym nie wiedziałam. Nie byłam więc &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/nie-taki-meksyk-straszny-jakim-go-maluja/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Nie taki Meksyk straszny jakim go malują</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zanim pojechałam do Meksyku (a było to w październiku 2016), kraj ten widniał w moich myślach jako bardzo niebezpieczny, gdzie królują gangi narkotykowe, gdzie obcinają ludziom ręce albo palce i gdzie lepiej nie jechać, bo jeszcze Ciebie porwą!</strong> Meksyk kojarzył mi się jeszcze z bliżej niesprecyzowaną religijnością. Nic poza tym nie wiedziałam.</p>
<p><strong>Nie byłam więc świadoma, że w tym kraju jest wiele przepięknych plaż, niesamowita ilość ruin dawnych miast Majów czy Azteków, całkiem sporo krokodyli oraz nieposkromiona i dzika natura, która gotowa jest walczyć o swoje ostrymi pazurami! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></strong></p>
<p style="text-align: center;"><em>Ta notka siedzi u mnie w szkicach na zapleczu już całkiem długo i jakimś cudem nie ujrzała jeszcze światła dziennego. W międzyczasie słyszałam o sytuacjach jak wojny gangów w <a href="https://podroznisia.pl/2016/10/09/meksyk-pierwsze-wrazenie/" target="_blank" rel="noopener">Cancún</a> czy <a href="https://podroznisia.pl/2016/11/23/playa-del-carmen-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Playa del Carmen</a>, oraz o historii Polaka i Niemca, którzy przejeżdżali Amerykę rowerami i zostali zamordowani w Meksyku. Zmienia to trochę oblicze Meksyku, które poznałam na prawie miesięcznym wyjeździe, ale zdecydowałam się opublikować tą notkę w oryginalnej wersji, pozostawiając moje przemyślenia zgodne z własnymi doświadczeniami.</em></p>
<p><span id="more-11784"></span></p>
<p>Nie dotarłam na północ (mapkę przedstawiającą moją podróż znajdziesz poniżej), więc nie wiem, jak tam wygląda sytuacja, ale ogólnie w Meksyku nie jest tak strasznie jak mogłoby się wydawać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Oczywiście trafiają się wypadki i morderstwa, ale myślę, że są to osobne przypadki, które zdarzają się wszędzie, ale nie zawsze są nagłaśniane.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-11555" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meksyk_mapa.jpeg?resize=300%2C228&#038;ssl=1" alt="meksyk_mapa" width="300" height="228" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meksyk_mapa.jpeg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meksyk_mapa.jpeg?resize=450%2C342&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meksyk_mapa.jpeg?resize=768%2C584&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meksyk_mapa.jpeg?resize=1024%2C778&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>Mam w zwyczaju <a href="https://podroznisia.pl/2018/05/07/niezbyt-krotko-o-tym-jak-zaplanowac-pierwszy-wyjazd-czesc-1/" target="_blank" rel="noopener">czytać sporo o nowym kraju</a>, do którego się wybieram, zwłaszcza jeśli znajduje się poza Europą &#8211; tak samo było w przypadku Meksyku. I czego się dowiedziałam? <strong>Dużo blogerów pisało o tym, że Meksykanie są bardzo przyjaźni i mili, że kraj ten jest pełen kontrastów i że jest przepiękny.</strong> A poza tym niewiele o nieprzyjemnych sytuacjach, napadach czy obcinaniu różnych części ciała. A jak to wyglądało w praktyce? Przeczytajcie dalej! [Spoiler: wróciłam do domu cała. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ]</p>
<h2>Rzeczywistość</h2>
<p><strong>Rzeczywistość zgadzała się poniekąd z tym co przeczytałam &#8211; ludzie byli uprzejmi i pomocni.</strong> Czasem była to kwestia tego, że chcieli w ten sposób wzbudzić zaufanie i coś sprzedać &#8211; jak koleś <a href="https://podroznisia.pl/2016/10/09/meksyk-pierwsze-wrazenie/" target="_blank" rel="noopener">od wycieczki w Cancún</a>, ale czasem pomagali bezinteresownie &#8211; jak kobieta, która powiedziała nam o Playa Delfines &#8211; ładnej plaży w Cancún, która była prawie pusta, bo znajdowała się na końcu cyplu i odwiedzali ją głównie lokalsi. Takich sytuacji było więcej &#8211; ogółem odniosłam dobre wrażenie o ludziach żyjących w Meksyku bez względu na to, czy mieszkali w turystycznych miejscach i czy mówili po angielsku.</p>
<p><figure id="attachment_12951" aria-describedby="caption-attachment-12951" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-12951 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gory_chiapas9_meksyk.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gory_chiapas9_meksyk.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gory_chiapas9_meksyk.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gory_chiapas9_meksyk.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gory_chiapas9_meksyk.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gory_chiapas9_meksyk.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12951" class="wp-caption-text">Postój w środku dżungli, gdy zapadał już zmrok &#8211; gdzieś obsunęła się droga i po prostu czekaliśmy</figcaption></figure></p>
<p><strong>Jak łatwo można przekonać się na własnej skórze w Meksyku ludzie żyją bardziej na luzie, zupełnie inaczej niż w Europie</strong>. Tutaj atmosfera sjesty przewyższa nawet <a href="https://podroznisia.pl/tag/hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Hiszpanię</a>, w której osobiście zarażam się spokojem i brakiem pośpiechu. W Meksyku ludzie czasu nie liczą i często go ignorują. Jest to dość pozytywne, o ile nie jesteś spiętym cholerykiem albo nie spieszysz się na autokar czy samolot.</p>
<p>Druga sprawa, która mnie nie zaskoczyła to <strong>małe ołtarzyk</strong>i, które były praktycznie wszędzie, natomiast zadziwiła mnie ich liczba. Często <strong>można je było znaleźć w knajpkach nawet w małych miasteczkach, a miejscem najbardziej &#8222;egzotycznym&#8221; był <a href="https://podroznisia.pl/2016/12/30/plynac-skalnym-korytarzem-kanion-sumidero-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">kanion Sumidero</a></strong>, który również posiadał swój mały ołtarzyk. Trzeba było do niego dopłynąć łódką, a potem wdrapać się po drabince, ale przecież mówią, że &#8222;dla chcącego nic trudnego&#8221; ;).</p>
<p><figure id="attachment_12952" aria-describedby="caption-attachment-12952" style="width: 1009px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-12952 size-full" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sumidero_oltarzyk2_mekysk.jpg?resize=1009%2C672&#038;ssl=1" alt="" width="1009" height="672" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sumidero_oltarzyk2_mekysk.jpg?w=1009&amp;ssl=1 1009w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sumidero_oltarzyk2_mekysk.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sumidero_oltarzyk2_mekysk.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sumidero_oltarzyk2_mekysk.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1009px) 100vw, 1009px" /><figcaption id="caption-attachment-12952" class="wp-caption-text">Ołtarzyk w kanionie</figcaption></figure></p>
<h2>Krwiożercza natura</h2>
<p><strong>Pamiętajmy, że Meksyk to mimo wszystko dziki i nieokiełznany kraj, zwłaszcza jeśli chodzi o dżunglę.</strong> Lepiej nie oddalać się zbyt daleko samemu, bo kryją się w niej węże, jaguary i inne niebezpieczne zwierzęta. W wodzie mogą pływać krokodyle &#8211; i jak <a href="https://podroznisia.pl/2016/10/09/meksyk-pierwsze-wrazenie/" target="_blank" rel="noopener">w Cancún</a> widziałam tylko tabliczki ostrzegające przed krokodylami i rekinami tak <a href="https://podroznisia.pl/2016/12/30/plynac-skalnym-korytarzem-kanion-sumidero-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">w kanionie Sumidero na własne oczy zobaczyłam krokodyle pływające w rzece</a>, a na wyspie Ventanilla <a href="https://podroznisia.pl/2017/03/14/la-isla-bonita-ventanilla-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">jeden obserwował nas czujnymi oczami znad brzegu</a>, gdzie niedaleko przechodziliśmy. Tego ostatniego nie zauważyłam dopóki przewodnik mi go nie pokazał &#8211; siedział sobie bez ruchu w wodzie i wystawał mu tylko kawałek łba. Ciekawe czy pożarłby mnie żywcem, gdybym nieświadomie podeszła bliżej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ale mimo tego ta obślizgła dżungla w Meksyku nie budziła we mnie strachu, czego mogłabym się początkowo spodziewać – może dlatego, że nie stanęłam twarzą w twarz z niebezpieczeństwem. <a href="https://podroznisia.pl/2017/03/06/tu-uratuje-ciebie-tylko-spokoj-palenque-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">W mieście Palenque</a>, kiedy ktoś nas ostrzegł, żeby nie iść dalej w ulicę, w którą zmierzaliśmy, bo dzielnica nie jest bezpieczna, zrobiłam się bardziej czujna i miałam oczy dookoła głowy, ale nie poczułam jakoś szczególnie strachu.</p>
<p><figure id="attachment_12957" aria-describedby="caption-attachment-12957" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-12957 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palenque_meksyk.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="768" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palenque_meksyk.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palenque_meksyk.jpg?resize=450%2C337&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palenque_meksyk.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palenque_meksyk.jpg?w=1067&amp;ssl=1 1067w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12957" class="wp-caption-text">Miasto Palenque</figcaption></figure></p>
<p>Nie zjeżyły mi się włosy na rękach także wtedy, kiedy <a href="https://podroznisia.pl/2017/01/05/straznicy-starozytnosci-uxmal-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">w ruinach Uxmal</a> wydawało mi się, że widzę w oddali na skraju lasu tańczącego wśród traw węża. I dobrze, bo okazało się, kiedy obserwowaliśmy go na wyświetlaczu aparatu przy maksymalnym zbliżeniu i z innej perspektywy, że jest to wiewiórka plądrująca trawy, której jedynie ogon wystawał za krzaka i poruszał się nagle i chaotycznie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ostrożność wzbudziły także mrówki przechodzące przez ścieżkę, na której się znajdowaliśmy w dalekich czeluściach <a href="https://podroznisia.pl/2017/08/03/oszalamiajace-nie-blekitne-kaskady-agua-azul-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Agua Azul</a> – po tym jak zatrzymaliśmy się przy nich może na minutę i po tym czasie znajomy zauważył na swojej łydce gigantyczną mrówkę-zwiadowcę.</p>
<h2>Miejskie zagrożenia</h2>
<p><strong>Zwłaszcza w metrach w stolicy kraju trzeba uważać na kieszonkowców.</strong> W końcu miasto Meksyk ma ok. 20 mln mieszkańców, więc tłok w godzinach ścisku jest tam niesamowity. W czasie jednego przejazdu ktoś włożył mojemu znajomemu rękę do kieszeni i chciał ukraść telefon, ale został przyłapany. Najciekawsze było to, że znajomy nie był w stanie powiedzieć kto próbował ukraść mu telefon &#8211; oboje się rozejrzeliśmy i nikt nie wydawał się podejrzany.</p>
<p>Kontynuując temat stolicy Meksyku, przez kilka nocy spaliśmy w hotelu niedaleko centrum, gdzie recepcja znajdowała się za szybą pancerną na poziomie -1. Zdziwiło mnie to, że recepcjonista zapytał się nas czy płacimy za jedną noc czy za całość &#8211; pierwszy raz mi się to zdarzyło. Czyżby zdziwił się, że biali turyści zawędrowali w taką dzielnicę i że następnego dnia stamtąd czmychniemy? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Sama okolica nie wyglądała bardo źle, ale widać było, że elegancka też nie jest. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W każdym razie żadna groźna sytuacja nie miała tam miejsca.</p>
<p>Jednak czasem wyrabia się dziwne rzeczy w Meksyku &#8211; znajomy zatrzasnął kluczyki w samochodzie i z obawy przed złością ojca zapłacił kilka groszy komuś za to, żeby włamał się do samochodu i je wyciągnął. To wszystko pod osłoną nocy i w przeciągu kilku godzin. Nikt nic nie zauważył. I takie rzeczy wydają się być normalne w Meksyku, chociaż lekko niepokojące. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>
<a href='https://podroznisia.pl/nie-taki-meksyk-straszny-jakim-go-maluja/meksyk_mexico-city_aniol2/'><img loading="lazy" decoding="async" width="150" height="150" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meksyk_mexico-city_aniol2.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1?v=1743016346" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meksyk_mexico-city_aniol2.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meksyk_mexico-city_aniol2.jpg?resize=800%2C800&amp;ssl=1 800w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meksyk_mexico-city_aniol2.jpg?zoom=2&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meksyk_mexico-city_aniol2.jpg?zoom=3&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>
<a href='https://podroznisia.pl/nie-taki-meksyk-straszny-jakim-go-maluja/meksyk_mexico-city_wieza-latino-americana2/'><img loading="lazy" decoding="async" width="150" height="150" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meksyk_mexico-city_wieza-latino-americana2.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1?v=1743016346" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meksyk_mexico-city_wieza-latino-americana2.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meksyk_mexico-city_wieza-latino-americana2.jpg?resize=800%2C800&amp;ssl=1 800w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meksyk_mexico-city_wieza-latino-americana2.jpg?zoom=2&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meksyk_mexico-city_wieza-latino-americana2.jpg?zoom=3&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>
</p>
<h2>Autentyczny Meksyk</h2>
<p>Im dalej w kraj tym bardziej rzeczywisty świat się widzi – mniej turystów, mniej naciągaczy, mniej ludzi mówiących po angielsku nawet w hotelach, mniej kantorów, czyli więcej praktycznych trudności i mniej obycia z obcokrajowcami. I tak jak Cancún i wschodnie wybrzeże Jukatanu jest mekką turustyczną tak mało odwiedzane miasto <a href="https://podroznisia.pl/2016/11/06/najlepsza-pomidorowka-w-meksyku-piste/" target="_blank" rel="noopener">Piste</a> (bo z reguły ludzie jadą tylko obejrzeć <a href="https://podroznisia.pl/2016/10/14/chichen-itza-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">piramidę w Chichen Itza</a> i nie zostają na noc) czy <a href="https://podroznisia.pl/2017/03/06/tu-uratuje-ciebie-tylko-spokoj-palenque-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Palenque</a> w stanie Chiapas wydawały mi się bardziej dzikie i mniej cywilizowane, momentami może nawet nie do końca przyjazne. <strong>Było kilka dziwacznych sytuacji na przestrzeni międzyludzkiej.</strong></p>
<p>W niektórych miejscach w tych miastach obawiałam się wyciągnąć lustrzankę, bo przyciągałaby zbyt dużo uwagi [tu warto zaznaczyć, że jestem przewrażliwiona na tym punkcie]. W Palenque skierowaliśmy się w dół mniejszej ulicy, żeby lepiej zobaczyć piękny widok na góry. I po przejściu około 30m, wolno przejechał obok nas samochód i kierowca ewidentnie się nam przyglądał. Po chwili się zatrzymał i cofnął, żeby nam powiedzieć, abyśmy zawrócili, bo tam dokąd idziemy nie jest zbyt bezpiecznie. Był bardzo poważny i lekko zaniepokojony, zawróciliśmy więc, bo nie chcieliśmy sprawdzać, czy miał rację.</p>
<p><strong>W Piste natomiast weszliśmy do lokalnego pubu, w którym wzbudziliśmy sensację i szybko z niego wyszliśmy, bo wszystkie nieprzyjazne oczy skierowały się na nas i obserwowały każdy nasz krok.</strong> Jak wychodziliśmy jeden koleś zrobił agresywny ruch ręką i wiedziałam, że dobrowolne opuszczenie lokalu było najlepszym wyjściem z sytuacji. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>W San Cristobal de las Casas znajomy Polak zaprowadził nas do kantyny, gdzie nie mówili po angielsku i gdzie nie było żadnych innych białych. Wzbudzaliśmy więc zainteresowanie, ale mniejsze niż w Piste &#8211; chociażby dlatego, że znajomy był tam stałym bywalcem i dobrze znał się z obsługą lokalu. Myślę, że w innym wypadku mogliby nas nie obsłużyć. I bez niego pewnie nie zdecydowałabym się tam wejść.</p>
<p>Kolejna sytuacja &#8211; <a href="https://podroznisia.pl/2016/10/24/malowniczy-kosciolek-i-kolorowy-targ-chamula-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">przy kościółku w Chamuli</a> siedziało dwóch facetów sprawdzających bilety i ostrzegających, że nie można w środku robić zdjęć ani filmować pod groźbą kary. Myślę, że nikt nie miał odwagi ich nie posłuchać, bo wyglądali jak prawdziwe typy spod ciemnej gwiazdy. Osobiście wolałam nie sprawdzać co za to groziło, bo nie chciałam, aby przypadkiem obcięli mi ręce. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zwłaszcza, że w pamięci miałam historię opowiedzianą przez znajomego, że w Chamuli wbito na pal prezydenta miasta, bo nie spełnił obietnic wyborczych. Nie wiem, czy to prawda, ale zdecydowanie pobudza wyobraźnię! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_12960" aria-describedby="caption-attachment-12960" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-12960 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chamula_meksyk.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chamula_meksyk.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chamula_meksyk.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chamula_meksyk.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chamula_meksyk.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chamula_meksyk.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12960" class="wp-caption-text">Typy spod ciemnej gwiazdy po lewej</figcaption></figure></p>
<p><strong>Jeśli wejdziesz do złej dzielnicy lub złego miejsca to narażasz się na pewne zagrożenie, bo gdzieniegdzie biali mogą nie być mile widziani. Ale sądzę, że wciąż jest to w granicach normy.</strong> W Europie tego tak nie zauważamy, bo mamy podobny kolor skóry do lokalsów i nieprzyjemne sytuacje częściej zdarzają się imigrantom. Ale w Polsce też można zostać pobitym tylko za to, że człowiek znajdzie się w złym miejscu o złym czasie &#8211; znam przynajmniej 3 chłopaków, którzy zostali napadnięci, a tylko jeden z nich jest obcokrajowcem (swoją drogą ta osoba została najbardziej dotkliwie pobita i wylądowała w szpitalu ze wstrząsem mózgu i problemami zdrowotnymi). <strong>Trzeba więc pamiętać o zdrowym rozsądku i nie pchać się w zbyt dziwne miejsca.</strong> Intuicja jest przydatna i zdecydowanie nie można jej ignorować &#8211; po coś w końcu natura wyposażyła nas w instynkt samozachowawczy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<hr />
<p>Myślę, że mogę powiedzieć, iż prezentacja o Malezji, którą zrobiłam w Wędrówkach we wtorek była moim prywatnym sukcesem. Przyszło około 140 osób, wszystkie miejsca były zajęte i trochę ludzi stało. Nie odbyło się oczywiście bez stresu, ale nie było aż tak <a href="https://podroznisia.pl/strach-ma-wielkie-oczy-relacja-z-prezentacji/" target="_blank" rel="noopener">źle jak poprzednio</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-13072 size-medium" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/prezentacja-o-malezji_wedrowki_2018.jpg?resize=337%2C450&#038;ssl=1" alt="" width="337" height="450" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/prezentacja-o-malezji_wedrowki_2018.jpg?resize=337%2C450&amp;ssl=1 337w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/prezentacja-o-malezji_wedrowki_2018.jpg?resize=768%2C1024&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/prezentacja-o-malezji_wedrowki_2018.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 337px) 100vw, 337px" /></p>
<p>Liczę więc na to, że za każdym razem będzie coraz lepiej, bo coraz większa ilość rzeczy do mnie dociera &#8211; na przykład faktycznie rozumiem (bo co innego słyszeć, a co innego zrozumieć to całym sobą), że ludzie przychodzą tam po to, żeby mnie słuchać, więc będą chłonąć to, co mówię. Trzeba im po prostu opowiedzieć ciekawą historię, która ma sens i jest logiczną całością, a slajdy służą tylko za pomoc &#8211; nie są główną atrakcją. Jeśli jeszcze do tego historię opowiada się z energią i pasją to już jest dużo. I tak było w tym wypadku. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Na jedną godzinę stałam się gawędziarzem i było super! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W listopadzie będzie powtórka w bibliotece we Wrocławiu, a za rok podbijam świat! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nisia</p>
<p><figure id="attachment_12961" aria-describedby="caption-attachment-12961" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-12961 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/piste_taxi_nisia.jpg?resize=1024%2C577&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="577" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/piste_taxi_nisia.jpg?resize=1024%2C577&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/piste_taxi_nisia.jpg?resize=450%2C254&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/piste_taxi_nisia.jpg?resize=768%2C433&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/piste_taxi_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12961" class="wp-caption-text">Photo by Bluewind, postprodukcja by Nisia</figcaption></figure></p>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz link do mapy z zaznaczonymi miejscami, w których byłam, i linkami do notek.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/07/10/co-warto-zwiedzic-w-meksyku/" target="_blank" rel="noopener">Co warto zwiedzić w Meksyku</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tag/meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Wszystko co wiem o Meksyku</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2016/12/16/kosmiczne-lazurowe-wybrzeze-gozo/" target="_blank" rel="noopener">Kosmiczne Lazurowe Wybrzeże (Gozo, Malta)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/06/30/straszne-historie-wsrod-malowniczych-skal-czeska-szwajcaria/" target="_blank" rel="noopener">Straszne historie wśród malowniczych skał (Czeska Szwajcaria)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/06/12/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-1-czyli-na-ciezarnej-dziewicy-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Wycieczka Island Hopping na Langkawi – część 1, czyli na Ciężarnej Dziewicy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (Malezja)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/" target="_blank" rel="noopener">O tym jak to się zaczęło i jakim cudem tyle jeżdżę</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/nie-taki-meksyk-straszny-jakim-go-maluja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>8</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11784</post-id>	</item>
		<item>
		<title>O tym jak to się zaczęło i jakim cudem tyle jeżdżę</title>
		<link>https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Aug 2018 13:13:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[Przystanek Życie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[anglia]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[czechy]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[grecja]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[irlandia]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[life]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<category><![CDATA[malta]]></category>
		<category><![CDATA[maroko]]></category>
		<category><![CDATA[meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[norwegia]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[portugalia]]></category>
		<category><![CDATA[random]]></category>
		<category><![CDATA[szwecja]]></category>
		<category><![CDATA[włochy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12581</guid>

					<description><![CDATA[Właściwie to chyba nigdy nie pisałam o tym, jak zaczęły się moje podróże, pomimo iż bloga mam ponad 2 lata, a jest to właśnie blog podróżniczy. 😉 Skupiam się raczej na miejscach, które odwiedzam, ale myślę, że ciekawym może być też dlaczego to robię, jak to robię oraz jak do tego doszło. O tym będzie &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">O tym jak to się zaczęło i jakim cudem tyle jeżdżę</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Właściwie to chyba nigdy nie pisałam o tym, jak zaczęły się moje podróże, pomimo iż bloga mam ponad 2 lata, a jest to właśnie blog podróżniczy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Skupiam się raczej na miejscach, które odwiedzam, ale myślę, że ciekawym może być też dlaczego to robię, jak to robię oraz jak do tego doszło. O tym będzie dziś. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>Całe życie chciałam podróżować</strong>, chciałam być Martyną Wojciechowską jeżdżącą po świecie i kręcącą materiały o spotkanych ludziach, piszącą artykuły o odwiedzonych miejscach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> I <strong>nie chodziło tu o sławę, ale o odkrywanie nowych miejsc, przeżycia i dzielenie się nimi, zarażanie innych swoją własną pasją. Ale nigdy tak naprawdę nic w tym kierunku nie robiłam</strong>, bo zawsze miałam wymówki, zawsze coś innego było ważniejsze. Było to takie dalekie marzenie, z góry skazane na niepowodzenie. Tą chęć podróży spychałam na dalszy plan, ukrywałam ją w głębokich czeluściach mojej duszy, udając, że nie istnieje&#8230;</p>


<div class="wp-block-image wp-image-12931 size-large">
<figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/teotihuacan_meksyk_mexico_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-12931" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/teotihuacan_meksyk_mexico_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/teotihuacan_meksyk_mexico_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/teotihuacan_meksyk_mexico_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/teotihuacan_meksyk_mexico_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/teotihuacan_meksyk_mexico_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><em>Teotihuacan w Meksyku, październik 2016</em></figcaption></figure>
</div>


<h2 class="wp-block-heading">Punkt kulminacyjny</h2>



<p><strong>Aż do momentu, kiedy dużymi krokami zaczęła zbliżać się 30tka &#8211; wielka, straszna 30tka (!), która dała mi dużo do myślenia.</strong></p>



<span id="more-12581"></span>



<p class="has-text-align-right"><i>Wpis z serii </i><i><a href="https://podroznisia.pl/category/z-zycia-bloga/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Z Życia Bloga</a></i><i>, czyli co się u mnie działo w tym miesiącu i jak wyglądają moje podróże od podszewki</i></p>



<p>Do momentu jak zostałam sama w pustym mieszkaniu, bo po raz kolejny rozpadł mi się związek, w którym dawałam z siebie bardzo dużo, a chyba niewystarczająco brałam dla siebie samej (no bo jak mogłam nie podróżować skoro tak bardzo chciałam?). Nikt mnie do tego nie przymuszał, robiłam to z własnej woli, więc pretensje mogę mieć tylko do siebie samej (ale i tak ich nie mam, bo po co?).</p>



<p>Od kiedy pamiętam zawsze mieszkałam z kimś, za młodości dzieliłam nawet pokój z bratem, a jak nikogo nie było w mieszkaniu to towarzystwa dotrzymywał mi pies. Dlatego taka nagła samotność, do której nie jest się przygotowanym jest czymś strasznym i ciężkim do przebrnięcia. <strong>Taka samotność daje dużo czasu na przemyślenia, na poznanie siebie, </strong><strong><a href="https://podroznisia.pl/2016/12/11/strach-ma-wielkie-oczy-relacja-z-prezentacji/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">stawienie czoła swoim strachom</a></strong><strong> oraz próbę odkrycia swoich pragnień i myślenia o nich (no nareszcie!). Wtedy powiedziałam sobie &#8222;jak nie teraz, to kiedy?&#8221;</strong> &#8211; tekst, który zdarza mi się powtarzać i który bardzo do mnie przemawia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jeśli powstrzymywałam się z podróżami prawie do 30tki, to jak mogłam mieć pewność, że nie będę tego robić przez kolejne 10 czy 20 lat?</p>


<div class="wp-block-image wp-image-12932 size-large">
<figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/spadochron_polska.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-12932" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/spadochron_polska.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/spadochron_polska.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/spadochron_polska.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/spadochron_polska.jpg?w=1066&amp;ssl=1 1066w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><em>Polska, lato 2016</em></figcaption></figure>
</div>


<p>Zaczęłam <a href="https://podroznisia.pl/2016/08/22/moment-grozy-i-euforii/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">eksperymentować</a>, <a href="https://podroznisia.pl/2017/12/08/z-lotu-ptaka-sa-coma-majorka/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">próbować różnych rzeczy</a>, szukać tego, co lubię robić w życiu i co sprawia mi radość. <strong>Droga na początku była trudna, bo wydawało mi się, że nic mnie nie interesuje</strong>, ale w pewnym momencie odnalazłam siebie i cały czas to robię &#8211; odkrywam siebie wciąż na nowo. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> I jest to super uczucie! Oglądaliście może film &#8222;Jestem na tak&#8221; z Jimem Carreyem? On mnie zainspirował, chociaż tak szalonych przygód nie miałam i potrafiłam być asertywna. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Zanim potwierdziłam, że podróże to faktycznie jest coś, co <a href="https://podroznisia.pl/2016/08/20/kocham/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">kocham</a>, zwiedziłam zaledwie 5 krajów wliczając Polskę &#8211; była tam też Anglia, Norwegia, Niemcy oraz Czechy. <a href="https://podroznisia.pl/2016/05/24/drugi-dom-bristol-anglia/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">W Anglii mieszkałam</a>, a jeśli chodzi o resztę to byłam tylko w jednym miejscu w każdym z tych krajów i to na krótki czas &#8211; Czechy to nawet na wycieczce szkolnej w podstawówce ;). Teraz, po 3 latach podróżowania tylko w czasie urlopów, <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">jest ich 13</a> (niektóre odwiedzone kilkakrotnie), do tego byłam na 4 kontynentach i nie zamierzam na tym poprzestać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zdarza mi się 10 czy 12 wyjazdów w ciągu roku (nie jeżdżę nigdy na objazdówki, gdzie zalicza się 3 kraje na raz) i nie jest to dla mnie czymś bardzo dziwnym &#8211; oczywiście wliczam także wyjazdy po Polsce oraz wypady weekendowe. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Nie próbuję się chwalić, ale pokazać, że <strong>ważne jest, żeby iść za głosem serca i robić to, co się kocha</strong>, bo dla mnie podróże to zdecydowanie ogromna pasja i jeżdżę tyle, bo kocham to robić. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><a href="https://podroznisia.pl/troche-polski-dla-odmiany-gdansk-karpacz-prawie-sniezka/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><strong> Podróże dają mi dużo radości</strong></a> i może jestem już od nich trochę uzależniona (potrafię to uzależnienie kontrolować), ale <strong>bez nich moje życie nie byłoby takie samo.</strong> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> I gdybym zaczęła wcześniej, miałabym dziś o wiele większą wiedzę i doświadczenie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>A gdybym nie zrozumiała, że moje życie musi się zmienić, to możliwe, że wciąż borykałabym się w tej niby-wegetacji zwanej życiem [piszę &#8222;niby&#8221;, bo moje życie zawsze było barwne i pełne wrażeń, ale nie zawsze chyba miałam stery w rękach]. I podróże zostałyby tylko marzeniami. A tak, gdzieś tam w trakcie całego długiego procesu mojej wewnętrznej przemiany, po <a href="https://podroznisia.pl/2016/03/23/pomaranczowe-piaski-pustyni/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wyjeździe do Maroko</a> zrozumiałam, że <strong>świat stoi otworem, że <a href="https://podroznisia.pl/2018/05/07/niezbyt-krotko-o-tym-jak-zaplanowac-pierwszy-wyjazd-czesc-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">podróżowanie jest proste jak nigdy</a> i <a href="https://podroznisia.pl/pokonujac-swoje-bariery-rowerem-mtb-z-wroclawia-do-gdanska/" data-type="post" data-id="19694" target="_blank" rel="noreferrer noopener">ograniczenia są tylko u mnie w głowie</a> (no i w kieszeni <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</strong></p>


<div class="wp-block-image wp-image-12933 size-large">
<figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ait_ben_haddou_maroko.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-12933" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ait_ben_haddou_maroko.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ait_ben_haddou_maroko.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ait_ben_haddou_maroko.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ait_ben_haddou_maroko.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ait_ben_haddou_maroko.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><em>Ait Ben Haddou, Maroko, jesień 2015</em></figcaption></figure>
</div>


<p>Jak zaczęłam jeździć po świecie zdecydowałam, że <a href="https://podroznisia.pl/2016/03/14/the-very-beginning/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">chcę pisać bloga</a> i dzielić się informacjami, zdjęciami i wrażeniami z innymi. Że chcę mieć pamiątkę na stare lata dla siebie, a może i dla przyszłych pokoleń. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Od tamtego czasu blog bardzo się rozrósł i przeszedł niejedną metamorfozę. Mam wrażenie, że wciąż nie jest to jego finalna wersja, ale wszystko na tym świecie się zmienia i jest to raczej zaleta. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak to robię, że tyle podróżuję?</h2>



<p>Znajomi czasem pytają mnie, skąd mam tyle urlopu, żeby ciągle gdzieś jeździć. I o ile faktycznie mam sporo urlopu, to dodatkowo wymaga to ode mnie też trochę poświęcenia.</p>



<p>Pierwsza ważna sprawa to <strong>oszczędzanie dni urlopowych</strong> &#8211; nigdy nie urlopuję się po to, żeby siedzieć w domu, czytać książkę czy grać na konsoli &#8211; szkoda mi po prostu czasu. Dodatkowo zawsze biorę minimum urlopu, który potrzebny jest do wyjazdu i staram się wykorzystać te dni wolne maksymalnie. Na przykład w czerwcu <a href="https://podroznisia.pl/2018/06/20/cudowna-sycylia-w-cieniu-malezji-czerwiec-2018/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">jechałam z dziewczynami na Sycylię</a>, wylatywałyśmy w środę o godzinie 17:40. Wszystkie bodajże wzięły tego dnia wolne, a ja spakowałam się dzień przed, w środę zaczęłam pracę wcześniej, skończyłam koło 15:30 i pojechałam prosto na lotnisko. No bo po co brać wolne, jeśli wyjeżdżam już prawie wieczorem? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Podobnie jest jak odwiedzam rodzinę w Trójmieście albo jak jeździłam do znajomych w Anglii, gdzie byłam setki razy &#8211; jeśli byłam tam w ciągu tygodnia to zabierałam ze sobą laptopa i pracowałam kilka dni zdalnie. Bywa to męczące, bo potrafię wrócić w niedzielę z dość intensywnego <a href="https://podroznisia.pl/2018/07/05/chilloutujac-na-plazy-pantai-cenang-langkawi-malezja/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">2-tygodniowego wyjazdu z Malezji</a>, a następnego dnia już do pracy. A <strong>na moich intensywnych wyjazdach nie ma zbyt wiele czasu, żeby fizycznie odpocząć. Odpoczywa się aktywnie, psychika odpoczywa, ale jednak organizm niekoniecznie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></strong> W ten sposób zaoszczędza się kilka dni &#8211; niby mało, ale przynajmniej na jeden dodatkowy wyjazd wystarczy.</p>


<div class="wp-block-image wp-image-12945 size-large">
<figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sniezka5_polska.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-12945" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sniezka5_polska.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sniezka5_polska.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sniezka5_polska.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sniezka5_polska.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sniezka5_polska.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><em>Śnieżka, wiosna 2017</em></figcaption></figure>
</div>


<p><strong>Często wyjeżdżam na krótki okres czasu, w okolicach weekendu &#8211; w ten sposób można pojechać na 3-5 dni za granicę, a wziąć tylko 1-3 dni urlopu</strong>. Oczywiście są minusy, bo jest mało czasu na zwiedzanie, więc znów robi się z tego dość intensywny wyjazd, ale dzięki temu mogę podróże rozłożyć dość równo w ciągu roku i regularnie gdzieś wyjeżdżam. Moja potrzeba nowości i odkrywania jest więc zaspokojana i nie musi czekać kolejnych 3 czy 4 miesięcy na następny urlop. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Do tego jestem w stanie zobaczyć więcej różnych miejsc i potem wrócić do tych krajów, które bardziej mi się spodobają. Bo <strong>żeby tak naprawdę poznać jakiś kraj, trzeba by było w nim zamieszkać na przynajmniej kilka miesięcy i przejechać go wzdłuż i wszerz.</strong></p>



<p>Jak można się spodziewać <strong>sporo hajsu spędzam na wyjazdy</strong> &#8211; chociaż wiem, że da się taniej podróżować, to jak wyjeżdżam w świat chcę mieć pewność, że będę mieć gorącą wodę pod prysznicem, wygodne łóżko i brak obaw, że ktoś mnie okradnie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Raz chyba obliczyłam sobie, ile mniej więcej w ciągu roku wydałam na wszystkie podróże i wyszło mi kilkanaście tysięcy i to było bliżej dwudziestu. Nie pamiętam dokładnie ile wyszło ani czy by to rok wyjazdu do Meksyku, <a href="https://podroznisia.pl/2017/12/28/meksyk-w-liczbach-koszty-wyjazdu-2016/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">który był dość długi i drogi</a>, ale wydaje mi się, że nie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Potem już więcej nie liczyłam, chyba jednak nie do końca chcę być świadoma, jak dużo pieniędzy &#8222;marnuję&#8221; na moją ukochaną pasję. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Pracuję w branży IT, gdzie kokosów może nie zarabiam, ale dość dobrze płacą, bo mam już dość spore doświadczenie. Ale ostatnio mam wrażenie, że coraz więcej wydaję i oszczędności zaczynają mi się kończyć, więc trochę próbuję przystopować, zwłaszcza, że w przyszłym roku chciałabym znowu pojechać do Azji.</p>



<p><strong>Od jakiegoś czasu w postanowieniach noworocznych wliczam zawsze przynajmniej 6 wyjazdów i minimum jeden wyjazd do nowego kraju. Podróże u mnie mają priorytet</strong> &#8211; są ważniejsze od kupna mieszkania (bo kredyt kosztuje), samochodu i prawie wszystkiego innego. Większość oszczędności wykorzystuję więc na nie, bo jest to moja pasja, która pcha mnie dalej w życiu i sprawia, że jestem szczęśliwa. A <strong>o własne szczęście trzeba dbać</strong>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="has-text-align-right"><i>* Główne zdjęcie by </i><i><a href="http://instagram.com/czesu" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Czaro</a></i><i> &#8211; </i><i><a href="https://podroznisia.pl/2018/06/04/gondola-ze-szklanym-dnem-na-podniebny-most-langkawi-sky-bridge-malezja/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Langkawi Sky Bridge</a></i><i> w Malezji (Maj 2018)</i></p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-12947 size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona_hiszpania.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-12947" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona_hiszpania.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona_hiszpania.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona_hiszpania.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona_hiszpania.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona_hiszpania.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><em>Barcelona, maj 2017 (Photo by Czaro &#8211; instagram.com/czesu)</em></figcaption></figure>



<p>Tutaj znajdziesz wszystkie miejsca, w których byłam, w które chciałabym pojechać wraz z mapą i opisami.</p>



<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>



<ul class="wp-block-list">
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/07/10/co-warto-zwiedzic-w-meksyku/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Co warto zwiedzić w Meksyku</a></li>



<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/06/30/straszne-historie-wsrod-malowniczych-skal-czeska-szwajcaria/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Straszne historie wśród malowniczych skał (Czeska Szwajcaria)</a></li>



<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/04/12/bajeczny-park-guelle-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Bajeczny Park Guelle w Barcelonie (Hiszpania)</a></li>



<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/01/04/zagubieni-w-lesie-wyprawa-na-snieznik/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zagubieni w Lesie (Wyprawa na Śnieżnik)</a></li>



<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/12/23/flashback-nauka-latania-snowboard-czarna-gora/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Flashback: Nauka Latania <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (Snowboard, Czarna Góra)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>9</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12581</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
