<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>plaża &#8211; Podróżnisia</title>
	<atom:link href="https://podroznisia.pl/tag/plaza/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://podroznisia.pl</link>
	<description>Blog podróżniczy</description>
	<lastBuildDate>Mon, 15 Feb 2021 22:11:16 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wp-1769439702567.jpg?fit=32%2C32&#038;ssl=1?v=1769439704</url>
	<title>plaża &#8211; Podróżnisia</title>
	<link>https://podroznisia.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">149360738</site>	<item>
		<title>Trekking na plażę &#8211; Porto Timoni (Korfu, Grecja)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/trekking-na-plaze-porto-timoni-korfu-grecja/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/trekking-na-plaze-porto-timoni-korfu-grecja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Feb 2021 22:11:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[aktywności]]></category>
		<category><![CDATA[grecja]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=15196</guid>

					<description><![CDATA[Jednego dnia naszego pobytu na Korfu wybraliśmy się do Porto Timoni &#8211; miejsca, które widziałam w internecie i które obiecywało super widok (no właśnie &#8211; tylko jeden! 😉 ). Byłam pozytywnie nastawiona i bardzo zależało mi na tym, żeby to miejsce zobaczyć. Szybkie zwątpienie Jednak rano tego dnia zwątpiłam czy aby na pewno zdjęcie, które &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/trekking-na-plaze-porto-timoni-korfu-grecja/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Trekking na plażę &#8211; Porto Timoni (Korfu, Grecja)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Jednego dnia naszego pobytu na Korfu wybraliśmy się do Porto Timoni &#8211; miejsca, które widziałam w internecie i które obiecywało super widok (no właśnie &#8211; tylko jeden! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Byłam pozytywnie nastawiona i bardzo zależało mi na tym, żeby to miejsce zobaczyć.</p>



<span id="more-15196"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Szybkie zwątpienie</h2>



<p>Jednak rano tego dnia zwątpiłam czy aby na pewno zdjęcie, które widziałam nie było zrobione z drona. W dzisiejszych czasach nigdy nie ma pewności, bo całkiem sporo osób ma drona i często nie da się poznać czy zdjęcie jest zrobione z powietrza czy po prostu z punktu widokowego umieszczonego dość wysoko. Do tego ludzie, którzy wrzucają zdjęcia do punktów na mapie Google (a tam je widziałam) potrafią wrzucić wszystkie zdjęcia z okolicy, a nie tylko w danym miejscu. Oburzające! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Zwątpiłam więc, ponieważ <strong>miałam wysokie oczekiwania do Porto Timoni</strong> i nie chciałam się rozczarować. Ani ciągnąć nas na drugi koniec wyspy dla miejsca, które mogłoby okazać się niewarte uwagi. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> [Offtop &#8211; Czaro mówił mi, że zbyt bardzo rozkminiam wszystko i chyba coś w tym jest :P] </p>



<p>Całe szczęście, że pojechaliśmy mimo wszystko &#8211; w końcu na urlopie warto się rozglądać i łazić gdzie nas nogi poniosą. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Bardzo się cieszę, bo był tam najładniejszy widoczek na Korfu, a może nawet jeden z najładniejszych widoczków jaki w życiu widziałam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_afionas.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15643" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_afionas.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_afionas.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_afionas.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_afionas.jpg?resize=1536%2C1024&amp;ssl=1 1536w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_afionas.jpg?resize=1200%2C800&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_afionas.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_afionas.jpg?w=1600&amp;ssl=1 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Wioska Afionas (to nie jest ten najpiękniejszy widok na Korfu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> cierpliwości!)</figcaption></figure>



<p>Porto Timoni to wąski i niski przesmyk między dwoma wzgórzami, a po obu jego stronach znajdują się małe plaże i zatoki. <strong>Można się tam dostać albo motorówką z pobliskiej plaży, albo podjechać samochodem do wioski Afionas, a potem przejść kawałek w dół wzgórza</strong>. Wybraliśmy tą drugą opcję, bo na punkt widokowy pewnie tak czy tak trzeba było się wspiąć, więc mogliśmy to zrobić po drodze. Oczywiście, ten wyjazd był bardzo leniwy i spontaniczny, nie sprawdziłam więc ile się tam idzie, nie szukałam informacji, zadowoliły mnie tylko zdjęcia. Wiedziałam więc tylko tyle, że trzeba wziąć wygodne buty. </p>



<p><strong>Afionas</strong> było małe, ale całkiem ładne i jak zawsze trzeba było się tam dostać krętymi drogami często prowadzącymi mocno pod górę. Wioska to bodajże kilkanaście ładnych domów i uliczek z widokiem na pobliskie zatoki i wzgórza. Ulice wąskie, więc ciężko było na nich zaparkować, ostatecznie po okrążeniu okolicy, dla świętego spokoju, zaparkowaliśmy na płatnym parkingu (€4 za dzień). </p>



<p>Nie do końca dogadaliśmy się z kolesiem biorącym opłaty, który miał bardzo ładny amerykański akcent (prawie nie było słychać że angielski to nie jest jego natywny język), ale za to chyba słabo rozumiał i mówił. Byliśmy więc przekonani, że droga do Porto Timoni jest w innym miejscu niż wioska na szczycie i nie zabraliśmy dodatkowej torby z rzeczami plażowymi. Po jakimś czasie trzeba było się po nią wrócić i znowu maszerować w górę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Przynajmniej miało to dobry wpływ na naszą kondycję. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> No i zobaczyliśmy dodatkowy punkt widokowy na samym szczycie (zaznaczony na mapach Google jako Afionas Sunset).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_grecja_korfu_nisia_afionas-sunset.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15645" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_grecja_korfu_nisia_afionas-sunset.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_grecja_korfu_nisia_afionas-sunset.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_grecja_korfu_nisia_afionas-sunset.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_grecja_korfu_nisia_afionas-sunset.jpg?resize=1536%2C1024&amp;ssl=1 1536w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_grecja_korfu_nisia_afionas-sunset.jpg?resize=1200%2C800&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_grecja_korfu_nisia_afionas-sunset.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_grecja_korfu_nisia_afionas-sunset.jpg?w=1600&amp;ssl=1 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Afionas Sunset (photo by instagram.com/czesu)</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Wspinaczka</h2>



<p>Na plaże z Afionas można się dostać różnymi dróżkami, my wybraliśmy tą zaczynająca się najniżej (Google nie kłamie w tym wypadku, można podążyć za jego wskazówkami) &#8211; <strong>droga była dość stroma i bardzo kamienista</strong>, po półgodzinnej przechadzce można było odczuć przemęczone mięśnie łydek lub kolan. Zdecydowanie nie był to trekking odpowiedni na pokonanie go w klapkach, ale niektórzy uparcie szli dalej i dalej w towarzystwie charakterystycznego &#8222;klap klap&#8221; (kto by się spodziewał! skoro na Giewont wchodzą w klapkach, to kogo dziwią klapki na greckiej wyspie w temperaturze 30 stopni? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>



<p>Dróżka prowadziła między krzakami, z małą ilością drzew, więc <strong>trzeba było iść w gorącym słońcu</strong> &#8211; kapelusze przydały się tutaj doskonale. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Trochę ludzi mijaliśmy na wąskim szlaku, ale jakichś szczególnych tłumów nie było. Co jakiś czas odsłaniały się przed nami ładne widoki na zatokę po lewej stronie i plażę Agios Georgios w dole. A ja coraz bardziej niecierpliwie czekałam na widok na przesmyk i po raz drugi tego dnia zaczęłam wątpić. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_korfu_grecja_czaro.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15644" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_korfu_grecja_czaro.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_korfu_grecja_czaro.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_korfu_grecja_czaro.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_korfu_grecja_czaro.jpg?resize=1536%2C1024&amp;ssl=1 1536w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_korfu_grecja_czaro.jpg?resize=1200%2C800&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_korfu_grecja_czaro.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_korfu_grecja_czaro.jpg?w=1600&amp;ssl=1 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Trzeciego zwątpienia już nie było. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Po wielkich trudach schodzenia po nierównych kamieniach w słońcu wreszcie dotarliśmy na punkt widokowy i wreszcie doczekałam się tego: <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_porto-timoni.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15646" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_porto-timoni.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_porto-timoni.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_porto-timoni.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_porto-timoni.jpg?resize=1536%2C1024&amp;ssl=1 1536w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_porto-timoni.jpg?resize=1200%2C800&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_porto-timoni.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_porto-timoni.jpg?w=1600&amp;ssl=1 1600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Miejsce było super, a widoczek godny wspinania się w słońcu! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Niestety była tam kolejka ludzi czekających na zrobienie zdjęcia, a miejsce było małe i wąskie, więc nie dało się tam po prostu postać i podziwiać przez dłuższy czas. W praktyce więc patrzyłam na to piękne miejsce w całej swej okazałości jakieś 3 minuty. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> No ale, nie można mieć wszystkiego i tak było warto tam iść dla tylko kilku minut pięknego widoku, które złapałam stając nas przepaścią dwa razy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Na końcu świata (praktycznie)</h2>



<p><strong>Na plaży nie ma żadnej infrastruktury,</strong> bo jest to trudno dostępne miejsce &#8211; żadnych toalet (miejsce w krzakach też ciężko by było znaleźć), przebieralni czy budek z piciem czy jedzeniem &#8211; nic, tylko dwie piękne dzikie kamieniste plaże. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Co ciekawe, na naszej plaży większość ludzi to chyba byli Polacy, bo ciągle słyszałam język polski.</p>



<p>Gdyby ktoś potrzebował wydostać się stamtąd szybszą drogą to <strong>od czasu do czasu podpływały po ludzi motorówki</strong> i pewnie można było zabrać się przy okazji. Na plaży była też tabliczka z numerem telefonu po motorówkę. Obiła mi się o uszy cena €28 za kurs w jedną stronę (na kilka osób), ale pewności nie mam, bo sama nie płynęłam.</p>



<p>W drodze powrotnej zaszliśmy do restauracji <strong>Zeus throne</strong> znajdującej się na górze przy wiosce. Z czystym sercem mogą ją polecić &#8211; spodziewałam się, że w miejscu gdzie nie ma dużej konkurencji i jest taki zajebisty widok nie będą się szczególnie starać o jakość jedzenia, a tu miła niespodzianka! Zjedliśmy tam przepyszne jedzenie w rozsądnej cenie! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="has-text-align-right">PS. Zdałam sobie sprawę, że na żadnym zdjęciu nie ma żadnego z nas przodem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Chyba byłam tak zachwycona widokami, że nie chciałam mieć zdjęć z przodu, tak więc już zostanie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_korfu_grecja_nisia_sciezka.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15647" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_korfu_grecja_nisia_sciezka.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_korfu_grecja_nisia_sciezka.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_korfu_grecja_nisia_sciezka.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_korfu_grecja_nisia_sciezka.jpg?resize=1536%2C1024&amp;ssl=1 1536w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_korfu_grecja_nisia_sciezka.jpg?resize=1200%2C800&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_korfu_grecja_nisia_sciezka.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto-timoni_korfu_grecja_nisia_sciezka.jpg?w=1600&amp;ssl=1 1600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>photo by instagram.com/czesu</figcaption></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj&nbsp;<a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/">O tym jak to się zaczęło i jakim cudem tyle jeżdżę</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/magiczna-wyspa-korfu-grecja/">Magiczna wyspa Korfu</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/baszta-rybacka-budapeszt-wegry/">Bajkowa Baszta Rybacka (Budapeszt, Węgry)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/hanami-w-japonii/">Hanami w Japonii</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/rowerem-w-swiat-wroclaw/">Rowerem w świat <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/trekking-na-plaze-porto-timoni-korfu-grecja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">15196</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Podsumowanie 2020</title>
		<link>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2020/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2020/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 Dec 2020 09:48:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przystanek Życie]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[grecja]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=15464</guid>

					<description><![CDATA[Rok jeszcze się&#160;nie skończył, ale żadnych podróży nie planuję, jedziemy więc z tym koksem, bo i tak będzie smutno. 😉 😛 No ale, ale, nowy rok nowa nadzieja. 😉 Wyjazdy zagraniczne Jak można się&#160;domyśleć, ten rok nie obfitował w wyjazdy, trzeba było się&#160;nagimnastykować, żeby gdzieś pojechać. Miałam plan, żeby wyjechać 8 razy w ciągu całego &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/podsumowanie-2020/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Podsumowanie 2020</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Rok jeszcze się&nbsp;nie skończył, ale żadnych podróży nie planuję, jedziemy więc z tym koksem, bo i tak będzie smutno. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>No ale, ale, nowy rok nowa nadzieja. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-15464"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Wyjazdy zagraniczne</h2>



<p><br />Jak można się&nbsp;domyśleć, ten rok nie obfitował w wyjazdy, trzeba było się&nbsp;nagimnastykować, żeby gdzieś pojechać. Miałam plan, żeby wyjechać 8 razy w ciągu całego roku, a udało się&nbsp;tylko 2. Chciałam pojechać&nbsp;do Azji, był wstępny plan na Filipiny, ale to zupełnie nie wypaliło. </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_lodka.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15249" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_lodka.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_lodka.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_lodka.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_lodka.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_lodka.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Korfu</figcaption></figure>



<p>W wakacje, w przerwie między jednym zamykaniem granic a drugim, udało mi się polecieć do <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/baszta-rybacka-budapeszt-wegry/" target="_blank">Budapesztu</a> i posiedziałam chwilę&nbsp;nad Balatonem, a we wrześniu spędziłam 2 tygodnie na <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/magiczna-wyspa-korfu-grecja/" target="_blank">Korfu.</a> Było super, tego było mi trzeba, chociaż dawka zdecydowanie za mała.</p>



<p><strong>Jak się z tym czuję?</strong> Źle. Brakuje mi nowych miejsc &#8211; podróże to moja pasja, która napędza mnie na życie i dodaje chęci na inne zainteresowania, ale i na wykonywanie obowiązków. Pasja, która została wstrzymana na długi czas. </p>



<p><strong>Czy mogłabym to zorganizować&nbsp;tak, żeby wyjechać więcej razy</strong>? A no myślę, że by się&nbsp;dało, ale pandemia jest dla mnie czymś&nbsp;nowym (jak dla większości z nas :P) i miałam obawy czy coś&nbsp;z tym robić. Może nastąpił pewnego rodzaju paraliż. Sama nie wiem, ale fakt jest taki, że próbowałam tylko 2 razy.</p>



<p><strong>Czy zamierzam coś&nbsp;z tym zrobić?</strong> Do szczepionki podchodzę&nbsp;sceptycznie, nie podoba mi się, że została wyprodukowana na szybko (aczkolwiek rozumiem pobudki) ani to, że nie była zbyt długo testowana, bo nie wiadomo czy nie będzie długofalowych efektów ubocznych. W teorii niby nie powinno, ale nigdy nie wiadomo. </p>



<p>Z drugiej strony jeśli będzie możliwość pojechać gdzieś tylko z negatywnym wynikiem testu to myślę, że cierpliwość&nbsp;mi się&nbsp;skończy i z tego skorzystam. Bo ile można żyć bez pasji, którą się kocha..?</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_achillion_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15212" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_achillion_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_achillion_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_achillion_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_achillion_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_achillion_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Korfu</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Wyjazdy w Polsce</h2>



<p>Nie dało się łatwo wyjechać&nbsp;za granicę, to chociaż&nbsp;trochę pojeździliśmy z chłopakiem po okolicy. Takich wyjazdów było 6 &#8211; czyli właściwie to zaplanowane 8 wyjazdów wypaliło, tylko skala nie ta co chciałam <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> . </p>



<p>Byliśmy zwyczajowo w Szklarskiej Porębie, a do tego zobaczyliśmy zamki (Moszna, Książ), twierdzę (Srebrna Góra), Opactwo Cystersów i kolorowe jeziorka. Nie było z tego żadnych notek, ale może jeszcze się&nbsp;pojawią. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="337" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kolorowe-jezionrka_czaro-i-nisia.jpg?resize=337%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15514" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kolorowe-jezionrka_czaro-i-nisia.jpg?resize=337%2C450&amp;ssl=1 337w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kolorowe-jezionrka_czaro-i-nisia.jpg?resize=766%2C1024&amp;ssl=1 766w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kolorowe-jezionrka_czaro-i-nisia.jpg?resize=768%2C1026&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kolorowe-jezionrka_czaro-i-nisia.jpg?w=898&amp;ssl=1 898w" sizes="auto, (max-width: 337px) 100vw, 337px" /><figcaption>Nad kolorowymi jeziorkami</figcaption></figure></div>



<h2 class="wp-block-heading">Rowerem</h2>



<p>Jako że nie mogłam za wiele pojeździć po świecie, bo różne niebezpieczeństwa czyhały z każdej strony <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> to zaczęłam jeździć na rowerze i zwiedzać jeszcze bliższą okolice. Na rower wskoczyłam w maju i do tej pory przejechałam ponad 1370 km &#8211; byłam 53 razy na rowerze, około 90h łącznie. Najdłuższa trasa to 80 km. </p>



<p>Chciałam przejechać&nbsp;trasę&nbsp;100 km, ale trzeba było najpierw <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/rowerem-w-swiat-wroclaw/" target="_blank">popracować&nbsp;nad kondycją&nbsp;i pozbyć się problemów z tym związanych</a>, a to niestety zajęło trochę&nbsp;czasu. I niedługo po tym, jak zrobiłam 80 km popsuła się&nbsp;pogoda. I tyle. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W zimnie ciężko długo jeździć, bo organizm się&nbsp;wyziębia, ale jeszcze się&nbsp;uda. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Tylko już&nbsp;w następnym roku. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Powyższe wyniki i tak mnie zadowalają, myślę, że jest to dobre osiągnięcie dla kogoś, kogo początkowo bolały kolana albo plecy po zrobieniu 15 czy 20 km. No i jazda na rowerze stała się dla mnie nową pasją (jednak mniej ukochaną&nbsp;niż&nbsp;podróże <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ) &#8211; jest zarówno wymagająca, jak i bardzo satysfakcjonująca. I ogólnie dobrze wpływa na zdrowie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/rowerem_wroclaw.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15051" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/rowerem_wroclaw.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/rowerem_wroclaw.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/rowerem_wroclaw.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/rowerem_wroclaw.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Blogowo</h2>



<p>Tutaj pojawił się&nbsp;problem w postaci <strong>braku motywacji</strong>. Aczkolwiek nie jestem pewna czy to jest prawdziwy powód, bo mam wrażenie, że mój mózg broni się przed pisaniem notek &#8211; może nie chce myśleć o tym, co traci, siedząc ciągle we Wrocławiu&#8230;? To jest tak,&nbsp;że jak mam siąść&nbsp;do pisania notki to bardzo nie chcę i szukam innych zajęć, a jak już&nbsp;się&nbsp;uda to jest fajnie, na koniec czuję&nbsp;satysfakcję&nbsp;i myślę, że niedługo napiszę&nbsp;coś&nbsp;znowu. I tyle, bo potem wracamy do punktu wyjścia i braku chęci. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Staram się&nbsp;z tym walczyć&nbsp;i zmuszać&nbsp;siebie&nbsp;do pisania &#8211; jak dziś, bo zabierałam się&nbsp;do tej notki od tygodnia. Nie chcę aby blog umarł kompletnie, wyznaczyłam więc sobie granice i na razie utrzymuje go sztucznie przy życiu, pisząc jedną notkę na miesiąc i wierząc że jeszcze wróci mi ochota, żeby pisać regularnie. Głęboko w to wierzę, więc myślę, że się uda. Pytanie tylko kiedy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Plany na 2021</h2>



<p>O ile wiem, że nie da się&nbsp;kolejnego roku zaplanować, tak chciałabym spróbować osiągnąć poniższe cele. A czy się&nbsp;uda, zobaczymy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<ol class="wp-block-list"><li>Przejechać&nbsp;rowerem trasę&nbsp;100 km</li><li>Przejechać&nbsp;na rowerze w ciągu roku 2000 km</li><li>Pojechać za granicę&nbsp;6 razy</li><li>Zdobyć najwyższy szczyt do tej pory (a najwyższy był <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/wsrod-mgiel-do-przodu-brne-kasprowy-wierch/" target="_blank">Kasprowy Wierch</a>, więc nie powinno być&nbsp;trudno <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> )</li><li>Napisać&nbsp;12 notek</li></ol>



<p>I myślę, że tyle wystarczy, żeby przynajmniej nie oszaleć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Trzymajcie kciuki, bo się&nbsp;przyda! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />  </p>



<p>A jakie Wy macie postanowienia na przyszły rok?</p>



<p>Nisia</p>



<p>PS. Życzę Wam, żeby następny rok nadrobił cały pozytywizm, którego brakowało w 2020! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="450" height="300" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/swiateczna-nisia.jpg?resize=450%2C300&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15515" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/swiateczna-nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/swiateczna-nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/swiateczna-nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/swiateczna-nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/swiateczna-nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /><figcaption>Photo by Czesu (instagram.com/czesu)</figcaption></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj&nbsp;<a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować</em>:</p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://podroznisia.pl/podrozowanie-w-czasach-pandemii-wroclaw-budapeszt/">Podróżowanie w czasach pandemii (Wrocław – Budapeszt)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/londyn-w-4-dni/">Londyn w 4 dni</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/zwolnienie-tempa-na-jesien/">Zwolnienie tempa na jesień</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/probowanie-nowych-rzeczy/">Próbowanie nowych rzeczy (Wrocław)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/w-kimonie-po-kioto-kiyomizu-dera/">W Kimonie po Kioto (Kiyomizu-dera)</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2020/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">15464</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Magiczna wyspa Korfu (Grecja)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/magiczna-wyspa-korfu-grecja/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/magiczna-wyspa-korfu-grecja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Sep 2020 18:55:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[grecja]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=15172</guid>

					<description><![CDATA[Korfu położone jest bardzo blisko lądu przy granicy Grecji z Albanią. Na lądzie są dość wysokie góry, więc można pooglądać ładne widoki z samolotu. Mówią, że to najbardziej zielona wyspa Grecji i faktycznie sporo tu lasów, za to mało miast, więc klimat raczej sielski. Przyznaję, że jest tu całkiem ładnie i przyjemnie. 🙂 Plażing Na &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/magiczna-wyspa-korfu-grecja/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Magiczna wyspa Korfu (Grecja)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Korfu położone jest bardzo blisko lądu przy granicy Grecji z Albanią. Na lądzie są dość wysokie góry, więc można pooglądać ładne widoki z samolotu. Mówią, że to najbardziej zielona wyspa Grecji i faktycznie sporo tu lasów, za to mało miast, więc klimat raczej sielski. Przyznaję, że jest tu całkiem ładnie i przyjemnie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-15172"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Plażing</h2>



<p>Na Korfu wybraliśmy się we wrześniu tego roku. Jak sprawdzałam prognozy na cały nasz wyjazd, mieliśmy mieć śliczną pogodę –<strong> słońce 33 stopnie, często bezchmurne niebo – wymarzony wręcz urlop!</strong> Nie spieszyło się nam więc ze zwiedzaniem, bo<strong> wyspa jest mała (można ją przejechać wzdłuż w jakieś 3h)</strong>, a mieliśmy do dyspozycji prawie 2 tygodnie.</p>



<p>Znaleźliśmy mieszkanie bardziej na południu wyspy, praktycznie przy plaży – od morza nasz niewielki ogród dzieliła tylko wąska ulica. <strong>Mini plaża nie była piaszczysta i znajdowało się na niej dość sporo wyrzuconych z morza glonów</strong>, ale woda była ciepła i przejrzysta, do tego mieliśmy leżaki zapewnione przez właścicielkę mieszkania – czego chcieć więcej? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> A, no i balkon z widokiem na morze. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="624" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_apartament.jpg?resize=1024%2C624&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15250" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_apartament.jpg?resize=1024%2C624&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_apartament.jpg?resize=450%2C274&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_apartament.jpg?resize=768%2C468&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_apartament.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Od samego początku nastawiałam się na <strong>wypoczynek z małą ilością zwiedzania</strong>, dlatego pierwsze kilka dni rozkoszowaliśmy się słońcem, leniwie wypełzając z naszego ładnego mieszkanka na prawie prywatną plażę dopiero po godzinie 12, by tam cieszyć się pływaniem i leniuchowaniem. Miejscówka znajdowała się w małej <strong>wiosce Boukari</strong>, gdzie czas płynął wolno, a ludzie niespecjalnie przejmowali się czymkolwiek. Szybko nam się to udzieliło – może poza beztroskim łażeniem po ulicy, <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ale o tym innym razem.</p>



<p>Wioska nie wzbudzała u nas „ochów” i „achów”, ale miała wszystko to, co potrzebowaliśmy – <strong>morze, kilka restauracji i sklep z sangrią</strong>. &lt;3 <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W końcu trzeba mieć priorytety na urlopie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Do innych miejsc można było dojechać samochodem, który wypożyczyliśmy na cały czas pobytu i z którego po jakimś czasie chętnie korzystałam.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_ulica.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15251" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_ulica.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_ulica.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_ulica.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_ulica.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/boukari_korfu_grecja_ulica.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p><strong>Ta okolica nie obiecywała niesamowitych wrażeń – tutaj przyjeżdża się odpocząć</strong>, a nie przeżywać uniesienia jak <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/spotkanie-z-dzungla-szukajac-lekarza-i-apteki-w-malezji-cameron-highlands/" target="_blank">w Malezji</a> czy <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/dzika-dzungla-i-ruiny-w-palenque-meksyk/" target="_blank">Meksyku</a> na widok pięknej i nieokiełznanej przyrody. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jak się potem jednak okazało, znaleźliśmy na Korfu kilka cudownych miejsc, które na długo zostaną w mojej pamięci i w serduszku. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Zainspirowane Achillesem</h2>



<p>Pierwszym miejscem, które zwiedzaliśmy był <strong>Achillion – austro-węgierski pałac</strong> znajdujący się na wzgórzu w centralnej części wyspy. Zastanawiałam się czy w tamtych czasach zdarzało się, że władcy mieli posiadłości na wyspach należących do innych krajów, bo Korfu chyba nigdy nie należało do Austro-Węgier, a w budynku nie było tablic z informacjami. Na szybko nie dowiedziałam się jednak niczego. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_korfu_grecja.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15252" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_korfu_grecja.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_korfu_grecja.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_korfu_grecja.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_korfu_grecja.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_korfu_grecja.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Dom był&nbsp;całkiem ładny i posiadał duży ogród. Najbardziej podobał mi się taras na górnym piętrze z pięknymi białymi kolumnami i posągami w greckim stylu. Niektóre patrzyły na nas smutno, mocno niszczejąc w tym ciepłym klimacie. W ogrodzie znajdował się duży posąg Achillesa i ładne alejki pokryte bluszczem. Niestety chyba za późno było na kwiaty, bo tylko nieliczne zakwitły.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_taras_korfu_grecja.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15253" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_taras_korfu_grecja.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_taras_korfu_grecja.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_taras_korfu_grecja.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_taras_korfu_grecja.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_taras_korfu_grecja.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Piękny był też korytarz nad schodami – ładnie ozdobiony i taki symetryczny <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (może to dziwnie brzmi, ale coraz częściej łapię się na tym, że pociągają mnie symetryczne pomieszczenia i budowle – jak węgierski parlament <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Miałam jednak wrażenie, że Achillion miał niewykorzystany potencjał &#8211; w pomieszczeniach czasem znajdowało się niewiele mebli, a rzeczy potrafiły stać na podłodze bez ładu i składu.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_posag_korfu_grecja.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15254" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_posag_korfu_grecja.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_posag_korfu_grecja.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_posag_korfu_grecja.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_posag_korfu_grecja.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_posag_korfu_grecja.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Zagrożenie huraganem</h2>



<p>Jednego dnia mieliśmy popłynąć <strong>statkiem do Blue Lagoon</strong> znajdującego się na wybrzeżu Grecji, ale pogoda się popsuła i – jak dowiedzieliśmy się tego samego dnia – niedaleko grasował <strong>huragan </strong>(po angielsku zwany medicane) <strong>lanos</strong>. Jakoś zupełnie nie spodziewałam się deszczu na Korfu – w mojej głowie to miejsce prezentowało się jako idylliczna wyspa z gorącym słońcem i spokojnym morzem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> I do tego czasu tylko takie oblicze nam pokazało. Do tego prognozy pogody nastawiały mnie na bezchmurne niebo. A tymczasem okazało się, że już po kilku dniach po południu zaczął padać deszcz, niebo było szare, a wiatr zdmuchiwał wszystkie osy z pobliskiego drzewa.</p>



<p><strong>Huragan dość mocno walnął w sąsiednie wyspy Kefalonia i Zakynthos</strong> – na tą drugą chcieliśmy jechać zamiast Korfu. Całe szczęście, że zmieniliśmy zdanie, bo nie byłoby to miłe przeżycie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Na Kelafonii było najgorzej, wiatr w niektórych miejscach wiał w porywach do ponad 200km/h, morze szalało, piana morska przewijała się po ulicach pchana silnym wiatrem, niektóre ulice zostały zalane. </p>



<p><strong>Na Korfu w tym czasie co prawda padało i wiało, ale nie było aż tak źle. </strong>Niby było 27 stopni, ale niebo schowało się za chmurami, fale na morzu uderzały z trzaskiem, a ja chodziłam w długich lekkich spodniach i bluzce z długim rękawem. Momentami też mocno pizgało, a poziom morza trochę się podniósł, ale to przecież nic w porównaniu z huraganem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Bardziej była to kwestia tego, że nie byłam pewna, czy huragan się nie zbliży, niosąc za sobą bardziej porywisty wiatr i totalną&nbsp;ulewę. Prognozy twierdziły, że nie, ale im nigdy nie można w 100% ufać. :] Co jakiś czas więc sprawdzałam czy nie zalało nam samochodu, bo zaparkowałam go tuż przy brzegu. Siedzieliśmy też&nbsp;większość czasu w tym dniu w domu, mając nadzieję, że przynajmniej prąd nie padnie i można będzie pograć na tablecie czy pooglądać telewizję. </p>



<p>Jak się&nbsp;potem okazało, huragan poszedł na południe i nam się upiekło. Ale na wyspie była awaria prądu, więc któregoś&nbsp;dnia wyłączyli prąd na 4 godziny. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_korfu_grecja_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15255" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_korfu_grecja_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_korfu_grecja_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_korfu_grecja_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_korfu_grecja_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/achillion_korfu_grecja_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>W Achillionie</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Podsumowanie</h2>



<p>W Boukari czas płynie wolno, co sprzyja lenistwu i blogiemu rozkoszowaniu się słońcem i jedzeniem. <strong>Miejsce jest mało turystyczne w porównaniu z północą, chociaż ceny nieco wyższe</strong>, bo konkurencji też mało. <strong>Bez samochodu ciężko się tutaj poruszać</strong>, chociaż też pewnie się da, bo niejednokrotnie widziałam ludzi łażących po ulicach i zwiedzających pobliskie okolice.</p>



<p><strong>Cała wyspa jest ładna, a niektóre miejsca zapierają dech w piersiach</strong>. Może nie ma tutaj wysokich gór jak w Alpach (chociaż przewyższenie i tak spore) ogromnych <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/tam-gdzie-konczy-sie-swiat-irlandia/" target="_blank">klifów jak w Irlandii</a> ani <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/sila-natury-wodospad-misol-ha-meksyk/" target="_blank">wodospadów jak w Meksyku</a>, ale wyspa jest cudna i zdecydowanie warto ją zobaczyć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_most.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15256" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_most.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_most.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_most.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_most.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_most.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Kaiser&#8217;s bridge</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Praktycznie</h2>



<p><strong>Nie było tłumów zarówno tutaj jak i na całej wyspie</strong>, ludzie wciąż bali się wyjeżdżać przez covid. </p>



<p>Na Korfu jak i w całej Grecji woda z kranu jest pitna, ale niezbyt dobra &#8211; mnie nawet bardzo nie smakowała, piłam więc wodę butelkową.</p>



<p><strong>Wstęp do AchiIllionu kosztowal €10</strong>, bezpłatny parking był na ulicy obok pałacu, jeśli wyjechało się na górę od odpowiedniej strony. W innym wypadku trzeba było zaparkować trochę niżej przed zakazem wjazdu i w kilka minut podejść na miejsce.</p>



<p><strong>W restauracjach w Boukari było dość drogo</strong> w porównaniu z północą, gdzie ceny posiłków były o kilka euro niższe, ale to chyba normalne w Grecji nawet jak jest się na wypizdowie (w bliskiej okolicy były 4 restauracje).<strong> Obiad wychodził nam w okolicy €20-40 </strong>za dwie osoby w zależności od tego czy braliśmy przystawki. Orientacyjne ceny w Boukari:<br>&#8211; główne danie &#8211; €12-15<br>&#8211; drink alkoholowy &#8211; €5-8<br>&#8211; piwo &#8211; €3-5<br>&#8211; przystawki &#8211; €5-10.</p>



<p>Ale za to <strong>jedzenie było naprawdę pyszne</strong> – ryby świeże, mussata wyśmienita, a krewetki ogromne! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Miejsce doskonałe dla amatora kuchni śródziemnomorskiej. Hamburgerów ani pizzy raczej się tu nie dostało (bardziej na północy już tak). Schabowego również. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Najczęściej jedliśmy w restauracji <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.google.com/search?client=ubuntu&amp;hs=awi&amp;tbm=lcl&amp;sxsrf=ALeKk02InAcCagH66HmUmVWn2V-qhpjSVw%3A1603391776499&amp;ei=INGRX5vtHYKXjga_6J4Q&amp;q=anna+apartments+corfu&amp;oq=Anna%E2%80%99s+Apartments&amp;gs_l=psy-ab.1.2.0i22i30k1l10.28432.28432.0.31152.1.1.0.0.0.0.123.123.0j1.1.0....0...1c.1.64.psy-ab..0.1.122....0.kGLQAu8-eRY#rlfi=hd:;si:7171666676129489124;mv:[[39.46204239742043,19.983437784063817],[39.45592087825859,19.96734452997446],null,[39.45898170513356,19.97539115701914],17]" target="_blank">Boukari Beach Taverna</a>. </p>



<p>Jeśli ktoś&nbsp;jest w okolicy i lubi drinki to zalecam pójście do hotelowej <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.google.com/maps/place/Golden+Sunset/@39.4596632,19.9776021,18.42z/data=!4m8!3m7!1s0x135c9f3a3abaca35:0x3c072e1bacf05d1a!5m2!4m1!1i2!8m2!3d39.4597732!4d19.9793478" target="_blank">restauracji Golden Sunset</a>. Było to jedyne miejsce w okolicy z takim wyborem drinków. Właściwie to jedyne, gdzie mieli więcej niż 1 drink. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> A ich ceny też spoko, bo jedyne €5. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="729" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_rybka_boukari.jpg?resize=1024%2C729&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15257" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_rybka_boukari.jpg?resize=1024%2C729&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_rybka_boukari.jpg?resize=450%2C320&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_rybka_boukari.jpg?resize=768%2C547&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_grecja_rybka_boukari.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p><strong>W sklepie lokalnym było drogo</strong> &#8211; był to typowy sklep dla turystów, znaleźliśmy więc na mapach Google sklep <a href="https://www.google.com/search?client=ubuntu&amp;hs=Uvi&amp;sxsrf=ALeKk029T23_DsnwaVAhUWVeeI6Prxq5vQ:1603391708879&amp;q=Mama%27s+market&amp;npsic=0&amp;rflfq=1&amp;rlha=0&amp;rllag=35779620,-30540451,4341731&amp;tbm=lcl&amp;ved=2ahUKEwiq8PjJ68jsAhUKt4sKHaV0BBoQtgN6BAgMEAg&amp;rldoc=1#rlfi=hd:;si:2840803911151862883,l,Cg1NYW1hJ3MgbWFya2V0Wh4KDW1hbWEncyBtYXJrZXQiDW1hbWEncyBtYXJrZXQ,y,0JSOfp5H0TU;mv:[[39.4387423250877,19.983080410324455],[39.43261875723443,19.9669871562351],null,[39.43568060844439,19.975033783279777],17]" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Mama&#8217;s market</a> położony trochę wyżej na wzgórzu. Było tam o wiele więcej produktów w niższej cenie. A do tego w drodze znajdował się skromny punkt widokowy. Brakowało tylko dzbana sangrii, który bardzo nam zasmakował. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Wynajęliśmy <strong>mieszkanie w Boukari</strong> w <strong><a rel="noreferrer noopener" href="https://www.google.com/search?client=ubuntu&amp;hs=awi&amp;tbm=lcl&amp;sxsrf=ALeKk02InAcCagH66HmUmVWn2V-qhpjSVw%3A1603391776499&amp;ei=INGRX5vtHYKXjga_6J4Q&amp;q=anna+apartments+corfu&amp;oq=Anna%E2%80%99s+Apartments&amp;gs_l=psy-ab.1.2.0i22i30k1l10.28432.28432.0.31152.1.1.0.0.0.0.123.123.0j1.1.0....0...1c.1.64.psy-ab..0.1.122....0.kGLQAu8-eRY#rlfi=hd:;si:11931556117151488652;mv:[[39.46048928892567,19.978228934156895],[39.457428528342746,19.970182307112218],null,[39.458958925457715,19.974205620634557],18]" target="_blank">Anna’s Apartments</a></strong> na drugim piętrze. Mieliśmy do dyspozycji bodajże 50m2 i ogród. Przy otwartym balkonie, który posiadał też drzwi z ogromną moskitierą, w pokoju bezustannie słychać było uspokajający szum murza. Uspokajający w normalnych warunkach, bo gdy huragan przechodził bokiem, nie było widać drugiego brzegu, a fale szalały na morzu &#8211; ten szum raczej próbował budzić trwogę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>W mieszkaniu czasem pojawiały się małe mrówki</strong> pomimo tego, że jedzenie trzymaliśmy w lodówce, albo w szafkach wysoko. W pewnym momencie zagadaliśmy do właścicielki mieszkania, która dała nam spray killer &#8211; wykończył wszystkie mrówki w zasięgu. Miał w nazwie Cobra i skojarzył mi się z serialem Cobra Kai, który namiętnie oglądaliśmy w tym czasie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (btw polecam!). Mieli tam takie hasło &#8222;No mercy&#8221;, które w przypadku mrówek idealnie się sprawdziło. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Na Korfu sporo było os, które bardzo mnie lubiły, ale zupełnie bez wzajemności. Bałam się ich, zwłaszcza że tutaj latały osy na koksie &#8211; bardzo duże i mięsiste, i strasznie do mnie ciągnęły. A że się ich bałam to słabo się odganiałam i z reguły nic to nie dawało. Czaro kilka razy strzelił z palców w osę, która odleciała z takim impetem, że już więcej do nas nie wróciła. Mój bohater! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f601.png" alt="😁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <strong>Jeśli ktoś&nbsp;ma uczulenie na osy, musi mieć&nbsp;świadomość, że na Korfu są prawie wszędzie.</strong></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="299" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/posag_achillion_korfu_grecja.jpg?resize=299%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15258" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/posag_achillion_korfu_grecja.jpg?resize=299%2C450&amp;ssl=1 299w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/posag_achillion_korfu_grecja.jpg?resize=681%2C1024&amp;ssl=1 681w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/posag_achillion_korfu_grecja.jpg?resize=768%2C1155&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/posag_achillion_korfu_grecja.jpg?w=798&amp;ssl=1 798w" sizes="auto, (max-width: 299px) 100vw, 299px" /><figcaption>Achillion</figcaption></figure></div>



<p>Chyba gdzieś<strong> wyczytałam, że na Korfu są autobusy</strong>, ale jakoś nieszczególnie było je widać. Ze dwa przystanki widziałam niedaleko stolicy wyspy też o nazwie Korfu / Kerkyra, ale w Boukari na pewno ich nie było. Trzeba było udać się do miasta niedaleko, żeby znaleźć przystanek. </p>



<p>Myślę, że po wyspie <strong>najlepiej poruszać się samochodem</strong>, jeśli ktoś nie planuje siedzieć tylko w stolicy. Można także wynająć motor, skuter, quad czy też inny podobny pojazd. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Jest jeszcze <strong>możliwość wynajęcia motorówki</strong> na jeden dzień (od 9 do 17), ale obszar po którym można się poruszać był dość ograniczony, jeśli pływało się&nbsp;bez licencji. Jest więc to raczej do zabawy i spróbowania, a nie do konkretnego zwiedzania wyspy. Koszt to około €90 + benzyna za małą motorówkę na 1 dzień. Plus jest taki, że nie trzeba właśnie mieć licencji, żeby popływać motorówką. Na północy widziałam też motorówki wynajmowane na godziny i chyba nawet wychodziło taniej.</p>



<p>Nisia</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="450" height="300" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_achillion_nisia.jpg?resize=450%2C300&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15212" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_achillion_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_achillion_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_achillion_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_achillion_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/korfu_achillion_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /><figcaption>Photo by Czesu (instagram.com/czesu/)</figcaption></figure></div>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj&nbsp;<a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/"></a><a href="https://podroznisia.pl/podrozowanie-w-czasach-pandemii-wroclaw-budapeszt/">Podróżowanie w czasach pandemii (Wrocław – Budapeszt)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/piekna-laguna-balos-kreta/">Piękna Laguna (Balos, Kreta)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/wspomnienia-z-prowincji-trapani-sycylia-wlochy/">Wspomnienia z prowincji Trapani (Sycylia, Włochy)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/dzika-wysepka-perhentian-kecil-malezja/">Dzika wysepka (Perhentian Kecil, Malezja)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/tag/grecja/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Wszystkie moje posty o Grecji</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/magiczna-wyspa-korfu-grecja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">15172</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Nurkowanie wcale nie jest straszne! (Kreta)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/nurkowanie-wcale-nie-jest-straszne-kreta/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/nurkowanie-wcale-nie-jest-straszne-kreta/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Aug 2019 07:12:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[aktywności]]></category>
		<category><![CDATA[grecja]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14464</guid>

					<description><![CDATA[Znalazłam kilka firm na Krecie, które oferowały krótki kurs zapoznawczy z nurkowaniem (Discover Scuba Diving) w cenie €65-€80 za osobę. Niektóre miały mało informacji na stronie, inne miały bardzo kiepską stronę (zboczenie zawodowe się odzywa :p), a inne nie były blisko. Ostatecznie wybraliśmy firmę Omega Divers, którą wcześniej znalazłam w internecie i obok której znaleźliśmy &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/nurkowanie-wcale-nie-jest-straszne-kreta/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Nurkowanie wcale nie jest straszne! (Kreta)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Znalazłam kilka firm na Krecie, które oferowały krótki kurs zapoznawczy z nurkowaniem (Discover Scuba Diving) w cenie €65-€80 za osobę. Niektóre miały mało informacji na stronie, inne miały bardzo kiepską stronę (zboczenie zawodowe się odzywa :p), a inne nie były blisko. Ostatecznie wybraliśmy firmę <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Omega Diver (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.omegadivers.com/" target="_blank">Omega Divers</a>, którą wcześniej znalazłam w internecie i obok której znaleźliśmy się przypadkiem, zwiedzając centrum Chanii. Pogadaliśmy chwilę z nimi, dowiedzieliśmy się, że w cenie są zdjęcia (zawsze na plus!) i zobaczyliśmy fotki pięknej plaży, na której uczylibyśmy się nurkować. To przeważyło. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14464"></span>



<p>Umówiliśmy się na najbliższy wolny termin (dopiero po 3 dniach), zapłaciliśmy i pożegnaliśmy się, już nie mogąc doczekać się kursu. ^^ Był to pierwszy raz, kiedy miałam nurkować. <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Próbowałam snorkelling (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/pierwsze-spotkanie-ze-snorkellingiem-wyspy-perhentian-w-malezji/" target="_blank">Próbowałam snorkellingu</a> rok temu na rajskich wyspach w Malezji, ale nurkowanie z butlą też chodziło mi po głowie od jakiegoś czasu. Myślę, że taka kolejność jest idealna, ponieważ przy snorkellingu można zobaczyć jak to jest oddychać przez maskę i już wejrzeć w głąb pięknego morskiego życia. Ale nie wyprzedzajmy faktów&#8230;</p>



<p style="text-align:right"><em>(PS. To nie jest żadna reklama, ale opis wrażeń</em><br><em>PS.2. Wszystkie fotki w trakcie szkolenia zrobione przez Omega Divers)</em></p>



<h2 class="wp-block-heading">Trudny początek i zalew informacji</h2>



<p>To już drugi dzień jak <strong>wstajemy koło 7 rano</strong> &#8211; poprzednio pojechaliśmy na <a href="https://podroznisia.pl/piekna-laguna-balos-kreta/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="piękną plażę na Balos (otwiera się na nowej zakładce)">piękną plażę na Balos</a>. Tym razem jest mi ciężej wstać, ale w końcu perspektywa nurkowania rusza mnie z łóżka pod prysznic. Zjadam szybkie śniadanie (oczywiście z <strong>wszechobecnymi tzatzikami</strong>, czerwoną cebulą i kilkoma innymi dodatkami, które kupiliśmy w sklepie) i ruszamy.</p>



<p>W umówionym miejscu stawiamy się kilka minut przed 8 i stamtąd zabierają nas busem do <strong>centrum nurkowania, które znajduje się w innym mieście</strong>. Najpierw jednak odbieramy jeszcze jedną osobę.</p>



<p>Na miejscu siadamy przy wielkim stole i przychodzi do nas Maria &#8211; nasza instruktorka. <strong>Jest nas dziś tylko troje</strong> i dowiadujemy się, że w wodzie Maria będzie miała asystenta, który pomoże nas przypilnować. Kobieta, która uczy się z nami nurkować to Justin z Anglii, która próbowała już nurkowania na swoje 25 urodziny i dziś powtarza to samo dokładnie po 25 latach. Mówi, że strasznie się stresuje, ale chce nakłaniać siebie do takich akcji, aby pokazać samej sobie, że jeszcze potrafi. Mam nadzieję, że ja również nie przestanę próbować nowych rzeczy i w jej wieku też będzie mnie jeszcze stać na różne szaleństwa. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter is-resized"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_szkolenie.jpg?resize=447%2C512&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14515" width="447" height="512" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_szkolenie.jpg?resize=893%2C1024&amp;ssl=1 893w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_szkolenie.jpg?resize=392%2C450&amp;ssl=1 392w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_szkolenie.jpg?resize=768%2C881&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_szkolenie.jpg?w=1046&amp;ssl=1 1046w" sizes="auto, (max-width: 447px) 100vw, 447px" /></figure></div>



<p>Na początku <strong>wypełniamy formularz zdrowotny, gdzie straszą nas ryzykiem, jakie wiąże się z nurkowaniem</strong> &#8211; różne obrażenia, a nawet śmierć. O_o Czytamy również, że jeśli w którymś z pytań zdrowotnych odpowiemy &#8222;tak&#8221;, będziemy musieli najpierw skontaktować się z lekarzem. Podajemy również osobą kontaktową, w razie gdyby się coś stało &#8211; koniecznie ktoś ze znajomością angielskiego, żeby się dogadali w razie czego. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Potem mamy krótkie szkolenie &#8211; <strong>Maria opowiada o sprzęcie i tym do czego służy</strong>. Demonstruje nam jak działa i informuje, że i tak ona będzie sprawdzać nam poziom powietrza w butli oraz kontrolować wyporność. Instruuje nas <strong>jak regulować dekompresję w płucach</strong> (trzeba ciągle oddychać &#8211; to bardzo ważne, aby nie wstrzymywać oddechu), <strong>w masce</strong> (dmuchnąć nosem, gdyby maska wbijała się nam zbyt mocno lub miała za dużo wody) <strong>oraz w uszach i zatokach</strong> (wciągnąć powietrze, zatkać nos i dmuchnąć jak w chusteczkę). To ostatnie trzeba robić co 1 metr głębokości. Pokazuje jak wyczyścić &#8222;ustnik&#8221;, bo jeśli wypadnie nam on z ust w trakcie nurkowania, zbierze się w nim woda. Po zanurzeniu do wody, <strong>będziemy to jeszcze ćwiczyć</strong>.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter is-resized"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_szkolenie2.jpg?resize=512%2C507&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14516" width="512" height="507" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_szkolenie2.jpg?resize=1024%2C1013&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_szkolenie2.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_szkolenie2.jpg?resize=450%2C445&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_szkolenie2.jpg?resize=768%2C760&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_szkolenie2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 512px) 100vw, 512px" /></figure></div>



<p>Następnie <strong>pokazuje nam znaki do porozumiewania się w wodzie</strong> &#8211; w końcu nie da się rozmawiać, a instruktorka musi wiedzieć, czy wszystko jest ok. W razie problemów będzie pomagać. Na przykład gdyby złapał nas skurcz, mamy jej pokazać gdzie, a go rozmasuje. Ponoć uczą tego na dłuższym kursie nurkowania. Staram się wszystko zapamiętać, ale trochę tych informacji jest, jak się potem okaże.</p>



<p>Jak wszyscy już wszystko wiedzą (albo tak nam się wydaje <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ), a papiery są podpisane, szukamy butów i strojów odpowiedniego rozmiaru i pakujemy się znowu do busa.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dalsze przygotowania</h2>



<p>Zdjęcie nie kłamało i <strong>plaża Koutalas faktycznie jest piękna</strong> &#8211; znajduje się w małej zatoczce otoczonej skałami. To tu będziemy ryzykować nasze życie i zdrowie, aby spróbować nurkowania. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Na początku sprawa wydaje się łatwa &#8211; trzeba założyć ciężki sprzęt, pooddychać trochę przez usta i po prostu popłynąć. Po co tylko te wszystkie ostrzeżenia na piśmie, informacje, że jest to sport wymagający fizycznie i zabezpieczenia pod postacią kilku podpisów pod groźnymi dokumentami? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Cóż, to się zaraz okaże… <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f601.png" alt="😁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_plaza-koutalas.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14517" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_plaza-koutalas.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_plaza-koutalas.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_plaza-koutalas.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_plaza-koutalas.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Fotka własna <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></figcaption></figure>



<p><strong>Są dwie rzeczy, których się obawiam: skurcze i wstrzymywanie oddechu.</strong> Na basenie czy na jodze często łapią mnie skurcze w stopie, więc spodziewam się ich i tutaj&#8230;. Uprzedzę fakty &#8211; nie złapał mnie ani jeden, może suplementowanie się magnezem od czasu do czasu faktycznie pomaga. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Jak wchodzę do zimnej wody, jak nurkuje czy jak zakładam maskę i snurkuję, biorę głęboki wdech i przez jakiś czas <strong>nie oddycham</strong>. To samo przy wysiłku czy stresie. Muszę sobie przypominać, że mam normalnie oddychać, obawiam się więc, że tutaj będzie to samo. A w końcu <strong>trzeba normalnie oddychać, bo dekompresja </strong>(a jak nie będę oddychać to co? wybuchną mi płuca czy skurczą się jak suszona śliwka? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61c.png" alt="😜" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />)…</p>



<p>Przed wejściem do wody ubieramy się w piankę i Maria pomaga nam założyć cały sprzęt. Potem <strong>daje nam maski i każe do nich napluć i wysmarować ślina, żeby nie parowały</strong>. Przez chwilę myślimy, że to żart, przekonuje nas jednak, że tak robią nurkowie &#8211; można do tego kupić specjalne preparaty, ale po co skoro ślina jest za darmo i wystarczy potem tylko przepłukać&#8230;? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Czaro myśli głośno &#8211; &#8222;ciekawe ile osób już to robiło przed nami z tymi maskami&#8221;. Obrzydliwe! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f605.png" alt="😅" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_nurkowanie_nisia.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14518" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_nurkowanie_nisia.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_nurkowanie_nisia.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_nurkowanie_nisia.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_nurkowanie_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>No dobra, wchodzimy wreszcie do wody &#8211; <strong>wejście jest ciężkie, bo na dnie pełno jest śliskich kamieni</strong>. Zdecydowanie nie warto tu przychodzić bez butów wodnych, bo woda płytka, więc nie płynie się od razu i łatwo można się zabić. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Jak się stresuje to na wszystko zwracam uwagę. I tutaj czuję dziwny smak &#8222;ustnika&#8221;. Mam wrażenie, że mam ciągle wodę w masce koło nosa i ciągle mi to przeszkadza. Kilka razy chyba wlatuje mi do nosa. Próbuję ją wylać z maski (Maria pokazywała nam jeszcze na zewnątrz jak się to robi pod wodą), ale mam wrażenie, że niewiele to pomaga i ona wciąż tam jest.</p>



<p>Jak już zanurkowaliśmy i chwilę posiedzieliśmy w wodzie, robiąc ćwiczenia, których zapomniałam, <strong>nachodzi mnie myśl, że nie będę mogła w każdej chwili wrócić na górę</strong>, ja <strong>MUSZĘ ciągle oddychać z butli i nie ma innego wyjścia</strong>! Tak chyba zaczyna zbliżać się panika&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_nurkowanie_nisia2.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14519" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_nurkowanie_nisia2.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_nurkowanie_nisia2.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_nurkowanie_nisia2.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_nurkowanie_nisia2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Rośnie tymbardziej, że nie mogę zrozumieć, o co chodzi instruktorce, a widzę, że coś ode mnie chce. <strong>W ramach ćwiczeń powinnam wyjąć ustnik i go przeczyscić</strong>, i zupełnie o tym zapominam przez stres. Do tego cały czas próbuję pozbyć się wody z maski i mało mi to daje. Pokazuję więc coraz bardziej energicznie, że chcę na górę! Po chwili faktycznie wypływamy.</p>



<p>Czyli jednak <strong>można wrócić na górę, jeśli trzeba…!</strong> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61c.png" alt="😜" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>(Słyszałam niejednokrotnie opinie, że jestem panikarą, i ciągle się dąsam, jak to słyszę. Ale jak pisze o moich przygodach z nowymi sportami, to dochodzę do wniosku, że to jest chyba jednak smutna prawda… (!) <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f631.png" alt="😱" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />).</p>



<p>Wypływamy na wierzch, Maria wyjaśnia mi o co chodzi i znów nurkujemy. Tym razem mówię sobie, że ta woda przy nosie to normalne, że Maria też ma wodę w masce (widziałam) i nie jest to nic strasznego. Po prostu trzeba oddychać tylko ustami. <strong>Trzeba się do tego przyzwyczaić i zaakceptować</strong>. Z doświadczenia wiem, że siła sugestii potrafi zdziałać cuda, więc nawet jeśli to nie jest wcale normalne, nic mnie to w chwili obecnej nie obchodzi! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f604.png" alt="😄" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">I wreszcie akcja!</h2>



<p>Próbujemy więc oboje z Czarkiem płynąć, jedną ręką trzymając za rękę Marię, która nas nie puszcza. Chyba boi się, że za bardzo się oddalimy od niej i nie będzie mogła nas złapać. Zatrzymujemy się na zdjęcia, klękamy na kamieniach, które obcierają mam kolana, bo <strong>prąd wody jest dość silny</strong> i pcha nas raz do przodu, raz do tyłu. Bierzemy do ręki jakieś kłujące zwierzątko wodne, które nie puszcza nas, nawet jak obrócimy rękę do góry nogami.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14482" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Płyniemy dalej, a przynajmniej próbujemy, bo trochę kopię Czarka, który jest tuż obok mnie i tak jak ja niezdarnie walczy z prądem. Orientuję się, że Justin już dawno gdzieś zniknęła, pewnie zajął się nią asystent Marii, którego imienia nigdy nie poznaliśmy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Ponieważ to mój pierwszy raz, <strong>dużo uwagi zwracam na instruktorkę, oddychanie, wyrównywanie ciśnienia oraz sprzęt</strong>, zamiast skupić się na otaczającym mnie świecie wodnym. Szczerze mówiąc to przyroda tutaj i tak nie powala &#8211; więcej ryb widziałam podczas snorkellingu w Malezji.</p>



<p>W pewnym momencie zatrzymujemy się przy czymś co wygląda jak kamień &#8211; dotykamy tego pojedynczo, a Maria cyka fotki. Kamień jest gładki i miękki. I okazuje się chyba żywym organizmem, kiedy prąd wody nagle rzuca mną w dół i moja ręka wchodzi w &#8222;kamień&#8221; jak w masło. &#8222;O, Boże, czy ja właśnie zabiłam przypadkiem jakieś stworzonko wodne!?&#8221; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f631.png" alt="😱" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Szybko macham nogami, aby się unieść, i czarne coś na szczęście odzyskuje swój poprzedni kształt. &#8222;Ufff, chyba jednak żyje…&#8221; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f601.png" alt="😁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_nurkowanie_nisia3.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14520" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_nurkowanie_nisia3.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_nurkowanie_nisia3.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_nurkowanie_nisia3.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_nurkowanie_nisia3.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p><strong>Byliśmy w wodzie przynajmniej 40 minut i zeszliśmy bodajże na głębokość 6 metrów.</strong> Strasznie szybko minął mi ten czas. Długość nurkowania zależy od tego, na ile starczy Ci tlenu &#8211; Czaro ponoć szybko go zużywał, bo wziął sobie do serca regularne oddychanie i ciągle puszczał bąbelki. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ja jednak oddychałam chyba głębiej i spokojniej.</p>



<p><strong>Nie płynęliśmy sami prawie w ogóle</strong>, instruktorka chyba na chwilę nas puściła, żeby zrobić zdjęcia &#8211; nie pamiętam tego, ale na przykład widać na filmiku jak Czaro nieporadnie próbuje płynąć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f604.png" alt="😄" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Wydaje mi się to dziwne, bo w wodzie Czarek z reguły radzi sobie dużo lepiej niż ja, a miałam wrażenie, że teraz było odwrotnie.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_nurkowanie_czaro.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14521" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_nurkowanie_czaro.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_nurkowanie_czaro.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_nurkowanie_czaro.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_nurkowanie_czaro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h3 class="wp-block-heading">Praktycznie</h3>



<p>Jak pisałam, zapłaciliśmy €80/osobę.</p>



<p>O 8 nas zabrali z centrum w Chanii, o 12:40 wracaliśmy z ich siedziby głównej, ok 13:30 byliśmy z powrotem, bo jeszcze odwoziliśmy inne osoby. Centrum oferuje kursy nurkowania jak i wypady snorkellingowe. Na Krecie chyba jednak nie ma szczególnie pięknych miejsc na pływanie, więc nie zapisaliśmy się na snorkelling, który swoją drogą jest dość drugi (€50) i na wszystkich oglądanych przeze mnie stronach wlicza szybki wstęp instruktażowy, co wydaje mi się zbędne, ale może tego wymagają przepisy w Grecji.</p>



<p><strong>Czy mi się podobało?</strong> Nie było źle, ale nie mogę też powiedzieć, że było super, bo zbyt bardzo skupiałam się na sprzęcie i rzeczach, które dla nurka są potem już mechaniczne, jak oddychanie. Ale z chęcią zapiszę się na pełen kurs, aby popływać samej, tylko w jakimś ładniejszym miejscu, gdzie więcej jest koralowców i ładnych rybek. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Plan całej podróży z zaznaczonymi punktami na mapie znajdziesz <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia/2186367-kreta" target="_blank">tutaj</a>.</p>



<p>Nisia</p>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://podroznisia.pl/grecja-po-raz-drugi-kreta/">Grecja po raz drugi (Kreta)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/malta-w-czerwcu/">Malta w czerwcu</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/">Przygotowując przepyszne sushi w Tokio</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/">Japonia podczas hanami</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/wspomnienia-z-prowincji-trapani-sycylia-wlochy/">Wspomnienia z prowincji Trapani (Sycylia, Włochy)</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/nurkowanie-wcale-nie-jest-straszne-kreta/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14464</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Piękna Laguna (Balos, Kreta)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/piekna-laguna-balos-kreta/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/piekna-laguna-balos-kreta/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Aug 2019 07:09:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[grecja]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14466</guid>

					<description><![CDATA[Wyjazd na Kretę miał służyć głównie odpoczynkowi, ale jak to tak przez 10 dni nie zwiedzić żadnego cudownego miejsca i siedzieć na tyłku cały czas? 😉 Znalazłam kilka miejsc wartych odwiedzenia, w tym Lagunę Balos. To, że tam pojedziemy było pewne, trzeba było tylko zdecydować czy wybieramy się wypożyczonym samochodem czy z wycieczką. Wycieczka zorganizowana &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/piekna-laguna-balos-kreta/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Piękna Laguna (Balos, Kreta)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Wyjazd na Kretę miał służyć <a rel="noreferrer noopener" aria-label="głównie odpoczynkowi (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/grecja-po-raz-drugi-kreta/" target="_blank">głównie odpoczynkowi</a>, ale jak to tak przez 10 dni nie zwiedzić żadnego cudownego miejsca i siedzieć na tyłku cały czas? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Znalazłam kilka miejsc wartych odwiedzenia, w tym Lagunę Balos. To, że tam pojedziemy było pewne, trzeba było tylko zdecydować czy wybieramy się wypożyczonym samochodem czy z wycieczką.</p>



<span id="more-14466"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Wycieczka zorganizowana czy na własną rękę?</h2>



<p><strong>Dojazd na Balos jest utrudniony</strong>, ponieważ jedzie się szutrową drogą pod górę przez kilka kilometrów, koło przepaści. Do tego parking nie jest wielki i jak nie ma już wolnych miejsc, ludzie czekają na drodze (parkują?). Potem trzeba jeszcze przejść kawałek na skraj góry i zejść w dół.</p>



<p><strong>Wypożyczalnie samochodów często nie obejmują ubezpieczeniem tej konkretnej drogi</strong> i czytałam, że <a href="https://podroznisia.pl/pierwszy-raz-wypozyczylam-samochod-i-zajechalam-w-gory-kreta/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="jest ona wyzwaniem (otwiera się na nowej zakładce)">jest ona wyzwaniem</a> nawet dla doświadczonych kierowców. Trzeba się więc dobrze zastanowić, czy jest się gotowym na tą opcję. </p>



<p>Ja nie byłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_rejs-statkiem-balos.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14495" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_rejs-statkiem-balos.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_rejs-statkiem-balos.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_rejs-statkiem-balos.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_rejs-statkiem-balos.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_rejs-statkiem-balos.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Na niektórych blogach można spotkać opinie, że jeśli jedziesz zorganizowaną wycieczką na Balos, to nie zobaczysz tego najbardziej znanego widoku na całą lagunę. Ponoć widzą go ci, co muszą iść na piechotę z parkingu, żeby dojść do plaży. Ale przecież m<strong>ożna się wdrapać kawałek w górę i stamtąd też jest niezły widok</strong>. My tak właśnie zrobiliśmy, nie weszliśmy na samą górę, a udało się zrobić ładne zdjęcia. Wejście w obie strony zajęło nam<strong> jedyne 20 minut</strong>.</p>



<p>Oczywiście jeśli ktoś woli siedzieć w morzu cały czas, to może uważać taki spacer za stratę czasu. Ale wtedy pewnie nie jechałby specjalnie tam, gdzie najsłynniejszy widok to właśnie cała laguna, ale wybrałby się na przykład na <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Elafonisi (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://goo.gl/maps/hJcKEHryDM3KbTiv9" target="_blank">Elafonisi</a>, gdzie jest ładna plaża z różowym piaskiem.</p>



<p>Dla mnie te 3 godziny, które mieliśmy na Balos, to było nawet za długo, żeby siedzieć ciągle w chłodnej wodzie &#8211; dodatkowo wiał wiatr, który obsypywał piaskiem i wodorostami i nie było to zbyt przyjemne.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Statkiem na wyspę Gramvousa</h2>



<p> Trochę się przeraziliśmy, jak usłyszeliśmy, <strong>o której wyrusza się w rejs statkiem</strong> &#8211; w parku niedaleko nas mieliśmy być <strong>o 8:20</strong>. Tak, wiem, dla niektórych jest to już dzień, ale dla mnie <strong>na urlopie</strong> budzik przed 7 rano oznacza wstawanie w nocy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Udało się jednak wstać, nawet zrobić kanapki na śniadanie i zdążyć na autobus, który zawiózł nas do <strong>portu Kissamos</strong>. Tam kierowca poszedł kupić bilety na statek, rozdał je, pobierając €1 podatku i wyjaśnił, że będzie tu na nas czekał o 17:30. Nie przyszło nam do głowy w tej chwili, aby <strong>poszukać numeru autobusu</strong>, a on o tym nie wspomniał. Jak się potem okazało, było z 20 autokarów o tej porze w drodze powrotnej i szukaliśmy igły w stogu siana, wypatrując naszego kierowcy. A wystarczyło zrobić zdjęcie autobusowi i numerowi. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Na szczęście długo nam to nie zajęło i nie było się co spieszyć.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa-statkiem.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14496" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa-statkiem.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa-statkiem.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa-statkiem.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa-statkiem.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa-statkiem.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Gramvousa w oddali</figcaption></figure>



<p>Mieliśmy ruszyć o 10:10 (według biletu) albo 10:20 (według programu wycieczki z biura podróży, w którym ją kupiliśmy), ale statek wypłynął gdzieś koło 10:40, a podróż zajęła koło godziny. Możliwe, że przez to opóźnienie skrócił się nam postój na <strong>wyspie Gramvousa</strong>, do której dopłynęliśmy najpierw. Mieliśmy tu być jakieś 2,5 h, a byliśmy tylko 1 h 40 minut. Druga opcja jest taka, że po prostu plan wycieczki się nie kleił, bo jak zaczęłam liczyć te godziny, to coś mi się faktycznie nie zgadzało. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Zamiast się nad tym zastanawiać, ruszyliśmy pod górę <strong>na ruiny zamku weneckiego</strong>, o którym krótko opowiedzieli nam na statku przed dopłynięciem na miejsce. Wszystkie komunikaty były w kilku językach, w tym po angielsku, a nawet po rosyjsku, ale polskiego wśród nich nie było. </p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_na-zamek.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14497" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_na-zamek.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_na-zamek.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_na-zamek.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_na-zamek.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption>Schodkami do ruin zamku</figcaption></figure></div>



<p>Przygotowaliśmy się na to podejście i mieliśmy nie tylko kapelusze na głowie, ale także<strong> trampki na nogach &#8211; całe szczęście, bo droga była mocno pod górę, wśród kamyków oraz po wyślizganych kamieniach</strong>. Widziałam kogoś w klapkach &#8211; zdecydowanie nie polecam czegoś takiego, to prawie jak wybrać się na Giewont w szpilkach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Słoneczko przygrzewało dość mocno i nie było się gdzie schować w cień, musiałam więc zatrzymać się na chwilę ze 3 razy i napić się wody, mimo iż droga wcale nie wydawała się długa. Wejście, zwiedzenie niewielkich ruin oraz zejście na dół <strong>zajęło nam niecałą godzinę</strong>. </p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_ruiny-zamku.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14498" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_ruiny-zamku.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_ruiny-zamku.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_ruiny-zamku.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_ruiny-zamku.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_ruiny-zamku.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Ruiny zamku</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_t%C5%82ok.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14499" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_t%C5%82ok.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_t%C5%82ok.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_t%C5%82ok.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_t%C5%82ok.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_t%C5%82ok.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>W drodze powrotnej</figcaption></figure>



<p>Naiwnie myślałam, że to już stąd będzie widać lagunę Balos (oczywiście całą), ale się pomyliłam. Mimo wszystko mieliśmy<strong> całkiem niezły widok na góry naprzeciwko oraz na zatokę</strong>. Zwłaszcza jak jeszcze byliśmy tam sami. Nasza łódź była niewielka, a jakieś 30 minut później przypłynął ogromny statek i nie było końca pasażerom, którzy się z niego wysypywali. Nawet jak schodziliśmy już na dół, była prawie kolejka na dróżce pod górę.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="410" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_panorama.jpg?resize=1024%2C410&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14500" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_panorama.jpg?resize=1024%2C410&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_panorama.jpg?resize=450%2C180&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_panorama.jpg?resize=768%2C307&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_panorama.jpg?w=2400&amp;ssl=1 2400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Mieliśmy jeszcze chwilę czasu, więc szybko poszliśmy <strong>do wraku statku</strong> znajdującego się w zatoce. Był to chyba jakiś mały kuter, bardzo mocno zniszczony. Ale pływało przy nim trochę rybek i była to atrakcja do <a rel="noreferrer noopener" aria-label="snorkelowania, które spodobało mi się już w Malezji (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/pierwsze-spotkanie-ze-snorkellingiem-wyspy-perhentian-w-malezji/" target="_blank">snorkelowania, które spodobało mi się już w Malezji</a>. Tutaj przydałyby się buty wodne, bo trzeba było zejść do wody po śliskich kamieniach. Obeszło się jednak bez tego i nikomu nic się nie stało.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_snorkelling.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14501" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_snorkelling.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_snorkelling.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_snorkelling.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_snorkelling.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_gramvousa_snorkelling.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Wszędzie na Krecie, gdzie były drzewa, <strong>cykady grały tak głośno, że zagłuszały nawet rozmowy</strong>. W tym miejscu również było je słychać.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Sesja fotograficzna i pływanie na Balos</h2>



<p>Dalej popłynęliśmy na Balos, oddalone o niecałe 20 minut. <strong>Tutaj mieliśmy już 3 godziny</strong>. Nie było gdzie snurkować, bo woda była płytka, prawie bez ryb. Właściwie to w obu miejscach woda była przezroczysta o bardzo intensywnym kolorze (tutaj tak ślicznie turkusowa!). </p>



<p>Skierowaliśmy się na górę po drugiej stronie z zamiarem podejścia kawałek i zrobienia zdjęcia całej laguny. <strong>Brodziliśmy w wodzie, próbując przejść na skróty</strong>, ale czasem trzeba było zmienić kierunek, ponieważ w większości było płytko, ale jednak w niektórych miejscach woda sięgała nam do ud i robiła się coraz głębsza. Mieliśmy plecaki ze sprzętem fotograficznym, więc się wycofaliśmy. Same takie brodzenie w wodzie było całkiem przyjemne. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zwłaszcza, że mieliśmy widok na wysokie i malownicze góry.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14506" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Nie planowaliśmy iść na samą górę, bo wystarczyło nam po prostu zobaczyć lagunę z wysokości, niekoniecznie z wysoka. <strong>Po 10-minutowym spacerze (łatwiejszym niż na wyspie Gramvousa) ujrzeliśmy piękny widok!</strong> Popstrykaliśmy kilka fotek, nasyciliśmy się scenerią i zeszliśmy w dół, żeby schłodzić się w wodzie. Tego krajobrazu nie da się opisać słowami i zdjęcia też tego nie oddają &#8211; było po prostu cu-dow-nie!</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="501" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos_panorama.jpg?resize=1024%2C501&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14503" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos_panorama.jpg?resize=1024%2C501&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos_panorama.jpg?resize=450%2C220&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos_panorama.jpg?resize=768%2C376&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos_panorama.jpg?w=2400&amp;ssl=1 2400w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Rozłożyliśmy się na plaży i wskoczyliśmy do wody. Dość szybko zrobiło mi się zimno, bo <strong>mocno wiał chłodny wiatr</strong>. Po wyjściu z wody zaobserwowałam, że dziewczyny, które się opalały, często były całe w piasku właśnie przez tą morską bryzę.</p>



<p>Ubrałam się więc w koszulkę i skupiłam na robieniu zdjęć i <strong>podziwianiu pięknych gór wznoszących się tuż obok</strong>. To jest dość ciekawe, że Kreta jest niewielka, a ma w sobie tak ogromne góry &#8211; jeśli dobrze pamiętam, to są o ponad tysiąc metrów wyższe od naszych <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Tatr (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/tag/tatry/" target="_blank">Tatr</a>. Nie mówiąc o tym, że Polska przyzwyczaiła mnie do tego, że jest się albo nad morzem albo w górach. A Grecja to nie pierwszy kraj, gdzie można zobaczyć oba te krajobrazy w jednym miejscu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos_czaro.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14504" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos_czaro.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos_czaro.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos_czaro.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos_czaro.jpg?resize=1200%2C800&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos_czaro.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos_czaro.jpg?w=1800&amp;ssl=1 1800w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Praktycznie</h2>



<p><strong>Całość zajęła nam 10h</strong>, bo na miejsce w Chanii byliśmy około 18:30.</p>



<p>Zapłaciliśmy za wycieczkę łącznie <strong>€38 za osobę</strong>, wliczając €1 podatku i jakieś €20 za rejs. </p>



<p>Jeśli chodzi o jedzenie, to nigdzie nie było knajp czy stoisk. Obiad kupiliśmy na statku, ale nie był zbyt dobry i do tego malutki &#8211; souvlaki kosztowały €5,50 i nie dało się tym najeść. Na Balos chyba była budka z lodami albo przekąskami, ale nic konkretnego.</p>



<p>Bardzo chciałam też pojechać <strong>do wąwozu Samaria</strong>, ale trzeba było wyruszyć o 6:20, więc chyba musiałabym wstać przed 5. To nie wchodziło w grę także dlatego, że wąwóz miał 16 kilometrów i trzeba to było pokonać piechotą &#8211; przy 30 stopniach w cieniu, a tam prawie cały czas szło się w słońcu. Stwierdziliśmy, że to jednak przesada i nie będziemy ryzykować ani udarem ani skręceniem kostki (trampki na długie łażenie po kamieniach nie są odpowiednie). </p>



<p>Tutaj musieliśmy kilka razy zatrzymać się przy wchodzeniu jakieś <strong>20 minut</strong> pod górę na zamek, to co by było w wąwozie, kiedy wędrówka tam zajmuje <strong>6 godzin</strong>? Zdecydowanie wycieczka nie na taką porę roku, chociaż szkoda że nie dało rady. Wąwóz ponoć bardzo piękny. I &#8211; jeśli się nie mylę &#8211; najdłuższy w Europie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Plan całej podróży z zaznaczonymi punktami na mapie znajdziesz <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia/2186367-kreta" target="_blank">tutaj</a>.</p>



<p>Nisia</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos_nisia-i-czaro.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14505" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos_nisia-i-czaro.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos_nisia-i-czaro.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos_nisia-i-czaro.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kreta_grecja_balos_nisia-i-czaro.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></figure></div>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://podroznisia.pl/malta-w-czerwcu/">Malta w czerwcu</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/spacerujac-wsrod-ruin-i-zapachu-pizzy-rzym-wlochy/">Spacerując wśród ruin i zapachu pizzy (Rzym, Włochy)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/dzika-wysepka-perhentian-kecil-malezja/">Dzika wysepka (Perhentian Kecil, Malezja)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/szukajac-raju-na-perhentianach-plaza-keranji-malezja/" target="_blank">Szukając raju na Perhentianach (Plaża Keranji, Malezja)</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/piekna-laguna-balos-kreta/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14466</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Grecja po raz drugi (Kreta)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/grecja-po-raz-drugi-kreta/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/grecja-po-raz-drugi-kreta/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Aug 2019 07:28:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[grecja]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14470</guid>

					<description><![CDATA[Zawsze chciałam jechać na jakąś grecką wyspę, wykąpać się w ciepłym morzu, posiedzieć na ładnej plaży, pooglądać jakieś fajne widoki. Poprzednio byłam na kontynencie w wiosce Velika, zobaczyłam też między innymi klasztory Meteory. Tym razem padło na Kretę, oczywiście za sprawą bezpośredniego połączenia i tanich biletów. 😉 Wpis z serii Z Życia Bloga, czyli co &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/grecja-po-raz-drugi-kreta/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Grecja po raz drugi (Kreta)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><a href="https://podroznisia.pl/moje-cele-bucketlist/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Zawsze chciałam jechać na jakąś grecką wyspę (otwiera się na nowej zakładce)">Zawsze chciałam jechać na jakąś grecką wyspę</a>, wykąpać się w ciepłym morzu, posiedzieć na ładnej plaży, pooglądać jakieś fajne widoki. Poprzednio byłam na kontynencie w <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wiosce Velika (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/velika-grecja-sierpien-2018/" target="_blank">wiosce Velika</a>, zobaczyłam też między innymi <a rel="noreferrer noopener" aria-label="klasztory Meteory (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/grecja-to-nie-tylko-plaze-meteory-wawoz-enipeas/" target="_blank">klasztory Meteory</a>. Tym razem padło na Kretę, oczywiście za sprawą bezpośredniego połączenia i tanich biletów. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14470"></span>



<p style="text-align:right"><em>Wpis z serii <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/category/z-zycia-bloga/" target="_blank">Z Życia Bloga</a>, czyli co się u mnie działo w tym miesiącu i jak wyglądają moje podróże od podszewki </em></p>



<h2 class="wp-block-heading">Plażing jednak jest fajny</h2>



<p>Życie (głównie chyba praca) ostatnio jest dla mnie stresujące i męczące, chciałam więc głównie odpocząć i okazało się, że był to najbardziej leniwy urlop, od kiedy zaczęłam jeździć za granicę! Przez 10 dni tylko 4 dni robiliśmy coś innego niż plażing, smażing i pływanie w morzu. </p>



<p>Oczywiście w te dni nie siedzieliśmy całe 8h na plaży, ale jakaś połowa z tego, a resztę dnia się obijaliśmy, czytaliśmy książki, piliśmy i jedliśmy, robiliśmy zdjęcia, rozmawialiśmy oraz po prostu spędzaliśmy czas razem. Udało mi się powstrzymać moją chęć zwiedzania wszystkiego i zobaczenia jak najwięcej całkiem prostym sposobem &#8211; mówiąc sobie, że jeszcze tu wrócę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Bo w końcu Kreta jest spora i znajduje się tu trochę ciekawych rzeczy do zobaczenia.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_grecja_uliczka.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14473" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_grecja_uliczka.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_grecja_uliczka.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_grecja_uliczka.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_grecja_uliczka.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_grecja_uliczka.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Stare miasto</figcaption></figure>



<p>Z mieszkania, które wynajęliśmy w Chanii na ulicy Kokkinou, <strong>mieliśmy dwie minuty na piechotę do niewielkiej plaży Nea Chora. Była to plaża piaszczysta</strong>, co nie jest standardem w Grecji. Nie przydały się więc buty wodne, które kupiłam przed wyjazdem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Miejsce było dość ładne i spokojne, i chociaż znajduje się niecały kwadrans od centrum, to wcale <strong>nie było tu dużo ludzi</strong>. Słyszeliśmy tu sporo Greków i trochę turystów z zagranicy (głównie Francuzów i Niemców). Znajdowały się tu przebieralnie, prysznice z zimną wodą, a nawet pani ratownik.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_plaza-nea-chora.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14474" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_plaza-nea-chora.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_plaza-nea-chora.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_plaza-nea-chora.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_plaza-nea-chora.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_plaza-nea-chora.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Nea Chora</figcaption></figure>



<p><strong>Woda dość ciepła &#8211; kilka stopni zimniejsza niż powietrze, więc pewnie miała około 25 stopni</strong>. Całkiem przyjemna, chociaż nie przejrzysta &#8211; trochę piasku, trochę syfu, jednego dnia przejrzysta, drugiego mniej. Ale zdecydowanie czystsza niż Morze Bałtyckie, chociaż przyznaję, że to już będzie z kilka lat, jak ostatnio kąpałam się w Bałtyku. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Czasem pływały tu drobne śmieci w wodzie i j<strong>ednego razu przy brzegu była na niej cienka warstwa olejku do opalania, który mienił się w słońcu</strong>. Trochę to straszne, ale ja również pewnie przyczyniłam się do tego. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f641.png" alt="🙁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Starałam się nie smarować kremem tuż przed pójściem do wody, ewentualnie twarz i ramiona, które były narażone na słońce, ale nie całe ciało &#8211; to i tak wszystko się zmyje pomimo odbietnic, że krem jest wodoodporny. Kiedyś słyszałam, że są jakieś bardziej ekologiczne kremy, które są przyjaźniejsze dla natury, ale nie wiem czy można w to wierzyć. Bo niby rozpuszczają się w wodzie czy jak…? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_plana-nea-chora2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14475" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_plana-nea-chora2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_plana-nea-chora2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_plana-nea-chora2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_plana-nea-chora2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_plana-nea-chora2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Nea Chora</figcaption></figure>



<p>Popularne zrobiło się teraz <strong>odbijanie piłki tenisowej drewnianymi paletkami</strong> (jak badminton, tylko one paletki i inne piłka xD). My również kupiliśmy sobie taki zestaw, żeby nie leżeć brzuchem do góry cały czas. Graliśmy najpierw w wodzie, więc z piłki niewiele zostało &#8211; przerwała się na pół po drugim dniu. XD</p>



<p>Sporo czasu spędzaliśmy na plaży, kupiliśmy więc sobie parasol za 8€, bo w ciągu dnia słońce prażyło niemiłosiernie, aż piasek parzył w stopy. Łatwo było się spalić, pomimo kremu przeciwsłonecznego. Pływanie w morzu było bardzo kojące, a do tego mogliśmy ochłodzić się pod zimnym prysznicem.</p>



<p><strong>Sporo było tu parasoli i leżaków należących do knajp, które ciągnęły się wzdłuż plaży</strong>. Myśleliśmy na początku, że wystarczy coś zamówić, żeby z nich skorzystać, ale okazało się, że są dodatkowo płatne &#8211; €6 za 1 parasol i 2 leżaki. Sporo jak za jeden dzień i biorąc po uwagę, że i tak dwie osoby nie dały rady w pełni schronić się przed słońcem.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zachod-slonca_chania_kreta.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14485" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zachod-slonca_chania_kreta.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zachod-slonca_chania_kreta.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zachod-slonca_chania_kreta.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zachod-slonca_chania_kreta.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zachod-slonca_chania_kreta.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Zachód słońca na plaży Nea Chora</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Nie samym słońcem człowiek żyje</h2>



<p><strong>Obiady jedliśmy na mieście, płaciliśmy często koło 30€ albo więcej</strong>. <strong>Drinki kosztowały tu z reguły €8</strong>, więc nawet jeśli jedzenie było tańsze to picie nadrabiało. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> jedynie kiedy zjedliśmy souvlaki w kebabie (bardzo mi smakowały!) zapłaciliśmy połowę tego co zawsze. Często dzieliliśmy się jedzeniem, bo porcje były spore i chcieliśmy wszystkiego spróbować, na przykład wzięliśmy souvlaki czy mix grillowanego mięsa oraz sałatkę kreteńską. </p>



<p><strong>Zawsze dostawaliśmy gratis mały deser, ale także raki, czyli kreteńską wódkę.</strong> Dzień w dzień, za każdym razem! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W końcu przestaliśmy go pić, bo ile można? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f631.png" alt="😱" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Woda też często była za darmo (chyba że dostaliśmy wodę w butelce albo byliśmy na kebabie).Czasem też chleb, chociaż zdarzało się, że przynosili go bez pytania i płaciliśmy za niego (ale jedliśmy, więc git <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>



<p>Co ciekawe w knajpach są &#8222;kantorki&#8221;, czyli stoliki z tyłu przy których ktoś siedzi i gdzie płaci się kartą. Taki człowiek rozsiadał się często jak ważny kierownik z widokiem na całą salę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Trzeba było samemu tam podejść, ale nie dlatego, że robili nam łaskę, przyjmując nasze pieniądze, ale dlatego że mieli przewodowy terminal. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="338" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_grecja_owoce-morza.jpg?resize=338%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14483" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_grecja_owoce-morza.jpg?resize=338%2C450&amp;ssl=1 338w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_grecja_owoce-morza.jpg?resize=768%2C1024&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_grecja_owoce-morza.jpg?w=900&amp;ssl=1 900w" sizes="auto, (max-width: 338px) 100vw, 338px" /></figure></div>



<p>A propo płatności, <strong>w sklepach niechętnie przyjmowali płatność kartą, zwłaszcza na małe kwoty</strong>. Działo się tak dlatego, że bank bierze dużą prowizję od wszystkich. Tak samo jak my wyciągaliśmy hajs z bankomatu z jakiegoś greckiego banku, musieliśmy zapłacić €2,5 prowizji.</p>



<p>Śniadania i niektóre kolacje jadaliśmy w mieszkaniu, gdzie mieliśmy lodowkę bogato zaopatrzoną w pobliskim sklepie. Oczywiście obowiązkowo kupiliśmy wszędzie na Krecie podawane<strong> tzatziki, ser feta, ser sałatkowy i czerwoną cebulę</strong>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> No i inne standardowe dodatki. <strong>W Grecji produkują kiepskie wędliny</strong>, ale udało się znaleźć pieczony schab w bardzo grubych plasterkach, dzięki temu wzbogaciliśmy trochę swoją dietę i nie jedliśmy ciągle sera w różnej postaci. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Mieszkanie miało fajne podwórko z podwójną huśtawką ogrodową, gdzie siedzieliśmy wieczorami i rozmawialiśmy o życiu. W ciągu dnia ciężko tam było usiedzieć , bo słońce świeciło niemiłosiernie, a temperatura w cieniu przekraczała 30 stopni. A huśtawka znajdowała się w słońcu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/balos_kreta_laguna.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14481" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/balos_kreta_laguna.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/balos_kreta_laguna.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/balos_kreta_laguna.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/balos_kreta_laguna.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/balos_kreta_laguna.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Balos</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Inne atrakcje</h2>



<p>Wszędzie, gdzie byliśmy, <strong>mówili po angielsku, więc nie było żadnego problemu aby się dogadać</strong>. Na <a href="https://podroznisia.pl/piekna-laguna-balos-kreta/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="wycieczce statkiem do Balos (otwiera się na nowej zakładce)">wycieczce statkiem do Balos</a> puszczali wiadomości w kilku językach, ale nie po polsku (za to po rusku tak, więc chyba sporo Rosjan tu przyjeżdża). W kilku knajpach zdarzyło się, że ktoś powiedział do nas &#8222;dziękuję&#8221; czy &#8222;dzień dobry&#8221;, ale to wszystko. Nie znaleźliśmy tu ani jednego menu po polsku jak to <a rel="noreferrer noopener" aria-label="było popularne w Velice (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/velika-grecja-sierpien-2018/" target="_blank">było popularne w Velice</a>.</p>



<p>Napaliłam się na <strong>nurkowanie</strong>, więc oczywiście nie obeszło się bez tej atrakcji. Nie powstrzymało nas nawet <a rel="noreferrer noopener" aria-label="niedawno zszywane kolano Czarka (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/wedrowka-w-upale-bardo/" target="_blank">niedawno zszywane kolano Czarka</a>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> O tym opowiedziałam <a href="https://podroznisia.pl/nurkowanie-wcale-nie-jest-straszne-kreta/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="w kolejnej notce (otwiera się na nowej zakładce)">w kolejnej notce</a>, bo wrażeń było sporo, chociaż nurkowanie wydaje się takie proste (jak wszystko, kiedy obserwuje się zawodowca :P). Mogę Wam zdradzić tylko tyle, że jest to całkiem fajna sprawa, mimo iż na początku człowiek skupia się na sprzęcie, oddychaniu i samej czynności, a nie na otaczającym go świecie wodnym.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14482" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Photo by Omega divers</figcaption></figure>



<p>O innej rzeczy chciałam też wspomnieć, bo na nurkowanie jechaliśmy do innego miasta i mieliśmy okazję zobaczyć <strong>jak jeżdżą tu po drogach szybkiego ruchu</strong>. Normalne jest tutaj jechać po pasie awaryjnym, żeby dać się wyprzedzić. I robi się tak prawie cały czas, nawet jak nikt nie wykonuje tego manewru. A jak ktoś chce wyprzedzić to często mruga światłami. Ogólnie jeździ się na Krecie całkiem przyjemnie, nie ma takiej ilości znaków jak w Polsce, chociaż czasami można mieć wątpliwości, kto ma pierwszeństwo, ponieważ na drogach podporządkowanych jest znak &#8222;stop&#8221;, ale na drogach z pierwszeństwem nie ma nic. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Za to w mieście na małych uliczkach <strong>piesi chodzą często po ulicy</strong>, bo chodnik ma chyba z metr szerokości, a do tego często zastawiają go samochody albo na samym środku wyrastają z niego drzewa czy słupy energetyczne. Jest to dla mnie naprawdę dziwne, bo wygląda jakby miasto miało gdzieś pieszych. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/monastyr-agia-triada_kreta_grecja.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14487" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/monastyr-agia-triada_kreta_grecja.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/monastyr-agia-triada_kreta_grecja.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/monastyr-agia-triada_kreta_grecja.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/monastyr-agia-triada_kreta_grecja.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/monastyr-agia-triada_kreta_grecja.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Monastyr Agia Triada</figcaption></figure>



<p>Poza wylegiwaniem się na plaży zdarzyło się nam też połazić po <strong>Starym Mieście Chanii, które jest całkiem ładne</strong>. Sporo małych uliczek, w nich dużo sklepów z pamiątkami, biżuterią (najczęściej srebro i opal), torebkami skórzanymi, ubraniami, etc. W wielu miejscach rosną kwiaty i inne rośliny, co upiększa uliczki. Zrobiliśmy tu nawet sesje zdjęciową, bo miasto jest całkiem klimatyczne. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>A ostatniego dnia <strong><a href="https://podroznisia.pl/pierwszy-raz-wypozyczylam-samochod-i-zajechalam-w-gory-kreta/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="wypożyczyliśmy samochód (otwiera się na nowej zakładce)">wypożyczyliśmy samochód</a>!</strong> To dopiero była niezapomniana jazda! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Czy wspominałam już, że Czaro nie ma jeszcze prawka, a ja nie jeździłam samochodem prawie wcale od 3 lat, kiedy to zdałam egzamin? No i właśnie pożyczyliśmy jakiś mały samochód i przypadkiem wylądowaliśmy w górach. Zdarzyło się nawet ugrząźć w jednym miejscu, jechać na jedynce i hamować silnikiem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Sporo tu mam do opowiadania, więc jeszcze o tym przeczytacie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wawoz-theriso_kreta_grecja.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14486" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wawoz-theriso_kreta_grecja.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wawoz-theriso_kreta_grecja.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wawoz-theriso_kreta_grecja.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wawoz-theriso_kreta_grecja.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wawoz-theriso_kreta_grecja.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>W wąwozie Theriso</figcaption></figure>



<p>Jak ktoś chce trochę pozwiedzać to siedzenie 10 dni w Chanii to zdecydowanie za długo, 1 dzień by wystarczył. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale na spokojny i leniwy urlop, miejsce jest jak najbardziej odpowiednie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h3 class="wp-block-heading">Polecane Knajpki</h3>



<p><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Volakas (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://goo.gl/maps/fQS2TBzs2fiAEZM19" target="_blank">Volakas</a> &#8211; moim zdaniem najlepsza knajpka w okolicach plaży Nea Chora. Prawie zawsze ktoś tam siedział, nawet jak inne miejsca były puste. Jedzenie bardzo dobre, a obsługa miła.</p>



<p><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Akrogiali (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://goo.gl/maps/7Txj2fdiye5zBc5N8" target="_blank">Akrogiali</a> &#8211; okolice plaży Nea Chora. Polecam grilowanego miecznika oraz mix grillowanego mięsa. Pycha! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Kertos (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://goo.gl/maps/ftSgCzs1jbcTesuk7" target="_blank">Kertos</a> &#8211; okolice plaży Nea Chora. Widok na plażę i zatokę, dobre jedzenie i duże porcje.</p>



<p><a rel="noreferrer noopener" aria-label="La Bodega (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://goo.gl/maps/4Gj3fFdwvFuGTPGN7" target="_blank">La Bodega</a> &#8211; włoska restauracja w starym mieście. Jedliśmy tutaj focaccie, które były pyszne!</p>



<p><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Gýrotechneio (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://goo.gl/maps/YGhfbd9fCXUGz29x7" target="_blank">Gýrotechneio</a> &#8211; okolice starego miasta. Bardzo dobre souvlaki &#8211; dla jednej osoby wystarczą souvlaki w picie, dla bardzo głodnych skewer souvlaki.</p>



<p>Plan całej podróży z zaznaczonymi punktami na mapie znajdziesz <a href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia/2186367-kreta" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)">tutaj</a>.</p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14491" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chania_kreta_grecja_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Photo by Czaro (https://www.instagram.com/czesu/)</figcaption></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/zycie-bez-czasu-meksyk-hiszpania-malezja-grecja/" target="_blank">Życie bez czasu (Meksyk, Hiszpania, Malezja, Grecja)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/">Przygotowując przepyszne sushi w Tokio</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/malta-w-czerwcu/">Malta w czerwcu</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/wspomnienia-z-prowincji-trapani-sycylia-wlochy/">Wspomnienia z prowincji Trapani (Sycylia, Włochy)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/10-ciekawostek-o-malezji/">10 ciekawostek o Malezji</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/grecja-po-raz-drugi-kreta/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14470</post-id>	</item>
		<item>
		<title>10 ciekawostek o Malezji</title>
		<link>https://podroznisia.pl/10-ciekawostek-o-malezji/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/10-ciekawostek-o-malezji/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Mar 2019 07:10:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12266</guid>

					<description><![CDATA[Czy Malezja to zupełnie inny świat niż nasz? Czy ludzie ubierają się lub jedzą zupełnie inaczej? Co to za tajemnicza strzałka na suficie i co chowa się po kątach? Odpowiedzi na te pytania i kilka innych znajdziesz dalej. 😉 1. Tajemnicza strzałka W hotelach na suficie często można zobaczyć tajemniczą strzałkę z napisem &#8222;kiblat&#8221;. Oznacza &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/10-ciekawostek-o-malezji/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">10 ciekawostek o Malezji</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Czy Malezja to zupełnie inny świat niż nasz? Czy ludzie ubierają się lub jedzą zupełnie inaczej? Co to za tajemnicza strzałka na suficie i co chowa się po kątach? Odpowiedzi na te pytania i kilka innych znajdziesz dalej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-12266"></span>



<h2 class="wp-block-heading">1. Tajemnicza strzałka</h2>



<p>W hotelach na suficie często można zobaczyć <strong>tajemniczą strzałkę z napisem &#8222;kiblat&#8221;</strong>. Oznacza ona kierunek, w którym mają modlić się muzułmanie, a modlą się 5 razy dziennie. Jeśli dobrze pamiętam to wskazuje ona Mekkę, która jest świętym miastem muzułmanów i miejscem, gdzie &#8211; według wyznawców &#8211; urodził się Mahomet.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="424" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hotel_strzalka_kiblat.jpg?resize=424%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13997" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hotel_strzalka_kiblat.jpg?resize=424%2C450&amp;ssl=1 424w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hotel_strzalka_kiblat.jpg?resize=768%2C815&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hotel_strzalka_kiblat.jpg?resize=965%2C1024&amp;ssl=1 965w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hotel_strzalka_kiblat.jpg?w=1131&amp;ssl=1 1131w" sizes="auto, (max-width: 424px) 100vw, 424px" /></figure></div>



<h2 class="wp-block-heading">2. Miejsca modlitw</h2>



<p>W wielu miejscach można znaleźć tak zwane &#8222;Prayer rooms&#8221; &#8211; na lotnisku, w hotelach, na postoju w autostradzie, w galerii handlowej czy nawet w <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Sanktuarium Słoni (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/karmiac-slonie-w-sanktuarium-kuala-gandah-malezja/" target="_blank">Sanktuarium Słoni</a>. Biorąc pod uwagę, że muzułmani tak często się modlą, potrzebne jest im miejsce, gdzie w spokoju mogą zmówić modlitwę, nawet jak są właśnie w drodze &#8211; <a href="https://podroznisia.pl/o-islamie-z-perspektywy-malaja-kuala-lumpur-malezja/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="nic ich nie usprawiedliwia (otwiera się na nowej zakładce)">nic ich nie usprawiedliwia</a>. Pokoje są osobne dla kobiet i mężczyzn.</p>



<h2 class="wp-block-heading">3. Ramadan</h2>



<p>Jeśli jedziesz do Malezji <strong>w maju</strong>, musisz liczyć się z tym, że niektóre miejsca (w tym sklepy i restauracje) będą zamknięte w ciągu dnia, ponieważ muzułmanie obchodzą <strong>post, który trwa aż 30 dni </strong>i w tym czasie nie mogą nic jeść ani pić aż do nocy. Wszystko otwiera się dopiero w okolicach zachodu słońca. Więcej o ramadanie i islamie przeczytasz <a rel="noreferrer noopener" aria-label="tutaj (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/o-islamie-z-perspektywy-malaja-kuala-lumpur-malezja/" target="_blank">tutaj</a>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">4. Kilka słów o jedzeniu</h2>



<p>Po pierwsze, w większości miejsc <strong>Malajowie nie używają zbyt często noża</strong> &#8211; w knajpkach z reguły do posiłku dostawaliśmy widelec i łyżkę (do różnych dań, nie tylko ryżu), tylko w hotelu były widelce i noże, ale wiadomo, że hotele nastawiają się na turystów. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="718" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_jedzenie_malezja.jpg?resize=1024%2C718&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13999" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_jedzenie_malezja.jpg?resize=1024%2C718&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_jedzenie_malezja.jpg?resize=450%2C315&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_jedzenie_malezja.jpg?resize=768%2C538&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_jedzenie_malezja.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>W knajpce na Langkawi</figcaption></figure>



<p>Po drugie, jak pytaliśmy o knajpki z dobrym jedzeniem, to <strong>lokalsi często zakładali, że chcemy &#8222;western food&#8221;</strong>, czyli burgery, pizzę i frytki (!), co dla mnie było totalnie nie do pomyślenia, bo będąc w Malezji, chciałam raczej spróbować lokalnych przysmaków. Na nic więc często zdawało się pytać lokalsów, trzeba było albo samemu znaleźć dobre miejsce, albo poszukać czegoś w internecie.</p>



<p>Po trzecie, <strong>w niedużych knajpkach było niezbyt czysto</strong>, jeśli porównać standardy do europejskich, więc trzeba było przyzwyczaić się do tego, jeśli ktoś chciał zajadać się pysznym jedzeniem (a było czym). Plus był taki, że z reguły przy stolikach były dostępne umywalki, nawet w małych knajpkach przy plaży.</p>



<h2 class="wp-block-heading">5. Niestandardowe weekendy</h2>



<p>Weekend może być różny w różnych częściach kraju &#8211; na przykład<strong> </strong><a rel="noreferrer noopener" aria-label="na Langkawi (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/podsumowanie-pobytu-na-langkawi-malezja/" target="_blank"><strong>na Langkawi</strong></a><strong> weekend wypada w piątek i sobotę</strong> (a nie w sobotę i niedzielę), więc trzeba to wziąć pod uwagę, jeśli chce się uniknąć tłumów. Jest to tymbardziej ciekawe, że w stolicy weekend wypada tak samo jak w europejskich miastach, możesz więc w teorii mieć 3-dniowy weekend, udając się w inne miejsce Malezji. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Dlaczego tak jest? Zapraszam do <a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/o-islamie-z-perspektywy-malaja-kuala-lumpur-malezja/" target="_blank">innej notki</a> po więcej informacji.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_kecil_malezja_morze.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13107" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_kecil_malezja_morze.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_kecil_malezja_morze.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_kecil_malezja_morze.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_kecil_malezja_morze.jpg?w=1199&amp;ssl=1 1199w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_kecil_malezja_morze.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">6. Gorąco i wilgotno</h2>



<p>Jak wiadomo w Malezji jest bardzo ciepło (30+ stopni) cały rok, a do tego dość wilgotno. Niektórym klimat nie sprzyja, chociaż stworzeniom ciepłolubnym jak ja jest to jak najbardziej na rękę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nie jest tutaj aż tak wilgotno jak w Japonii w porze monsumowej, gdzie ponoć nawet buty zamszowe potrafią zajść pleśnią, ale tutaj też może to spowodować pewne problemy. Najbardziej dotkliwe dla mnie było to, że ubrania nie schną zbyt szybko, więc planując <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wyjazd snorkellingowy (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/pierwsze-spotkanie-ze-snorkellingiem-wyspy-perhentian-w-malezji/" target="_blank">wyjazd snorkellingowy</a> <strong>warto zabrać ze sobą 2 stroje kąpielowe</strong>, które w ten sposób mają większą szansę na wyschnięcie. Chyba że ktoś lubi zakładać mokry strój to wystarczy wziąć jeden. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">7. Kobiety na plaży</h2>



<p>U nas nikogo nie dziwi na plaży kobieta w <strong>bikini</strong>, natomiast w Malezji nikogo nie dziwi kobieta ubrana w <strong>burkini</strong>, czyli strój kąpielowy zasłaniający praktycznie całe ciało poza twarzą, dłońmi i stopami. O ile <a rel="noreferrer noopener" aria-label="na wyspach Perhentian (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/szukajac-raju-na-perhentianach-plaza-keranji-malezja/" target="_blank">na wyspach Perhentian</a> był to niecodzienny widok, ponieważ spotykałam tam głównie Europejczyków i Amerykanów (akurat był Ramadan, więc muzułmanie nie podróżowali zbyt wiele) tak <a rel="noreferrer noopener" aria-label="na Langkawi (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/chilloutujac-na-plazy-pantai-cenang-langkawi-malezja/" target="_blank">na Langkawi</a> miałam już przyjemność zobaczyć kobiety <a rel="noreferrer noopener" aria-label="ubrane od stóp do głów i pluskające się w wodzie (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-2-rajska-plaza-malezja/" target="_blank">ubrane od stóp do głów i pluskające się w wodzie</a>. Budziło to we mnie mieszane uczucia, głównie dlatego, że jestem osobą bardzo praktyczną i wyobrażam sobie jak gorąco musiało im być (wiem, wiem, kwestia przywyczajenia, ale mimo wszystko).</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14000" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_nisia-i-czaro.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_nisia-i-czaro.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_nisia-i-czaro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Langkawi</figcaption></figure>



<p>Nawet jeśli burkini nie jest częstym widokiem, to ludzie często kąpali się w spodniach i koszulkach. Czasem mogło to być spowodowane zbyt mocno spaloną skórą od słońca, przed czym mnie również nie udało się ustrzec <a rel="noreferrer noopener" aria-label="podczas snorkellingu (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/pierwsze-spotkanie-ze-snorkellingiem-wyspy-perhentian-w-malezji/" target="_blank">podczas snorkellingu</a>.</p>



<p>O ubiorze jeszcze będę pisać, bo jest to trochę dłuższy i bardziej skomplikowany temat.</p>



<h2 class="wp-block-heading">8. Jazda na skuterach</h2>



<p>Będąc w Malezji nie sposób nie zauważyć, że Malajowie <strong>jeżdżą na skuterach w kurtkach założonych tył na przód</strong>, bo bardzo dużo osób korzysta z tego typu transportu. Zabawnie to wygląda, ale przyznam szczerze, że nie jestem pewna powodu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Sama nie odważyłam się w końcu wsiąść na skuter, więc zgaduję, że robią to albo po to, aby kurtki nie powiewały im zbyt mocno, jeśli mieliby je normalnie założone, albo żeby ochronić się przed wiatrem (po co się zapinać, skoro jest gorąco?).</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_skutery2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14001" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_skutery2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_skutery2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_skutery2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_skutery2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_skutery2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">9. Szybkie taksówki</h2>



<p>W Malezji świetnie funkcjonuje <strong>Grab, czyli odpowiednik naszego ubera</strong>. Jest on w większości <strong>bardzo tani</strong> (chyba że próbujesz go zamówić podczas <a rel="noreferrer noopener" aria-label="codziennej ulewy w stolicy kraju (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/kuala-lumpur-miasto-przyszlosci-malezja/" target="_blank">codziennej ulewy w stolicy kraju</a>) i <strong>bardzo często kierowcami są Chińczycy, którzy niekoniecznie mówią po angielsku</strong>. Najczęściej zdarzało się to na Penang, gdzie znajduje się <a rel="noreferrer noopener" aria-label="największe Chinatown (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/burza-w-najwiekszej-swiatyni-buddyzmu-w-malezji-kek-lok-si-penang/" target="_blank">największe Chinatown</a> w Malezji i gdzie samochód zjawiał się masymalnie po 2 minutach oczekiwania.</p>



<h2 class="wp-block-heading">10. Co chowa się po kątach</h2>



<p>Zauważyłam to już w czasie <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wycieczki do Meksyku (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/straznicy-starozytnosci-uxmal-meksyk/" target="_blank">wycieczki do Meksyku</a> &#8211; <strong>tak jak u nas pełno jest pająków chowających się po kątach czy pod łózkiem, tak w Malezji pełno jest małych jaszczurek</strong>, które często można spotkać wygrzewających się na zewnętrznych ścianach budynku, na ziemi czy wszędzie gdzie wzrok padnie. W pomieszczeniach jest ich raczej mało, ale też zdarzyło mi się z nimi spotkać. Co ciekawe, jaszczurki w pokoju potrafiłam zignorować lepiej niż ignoruję pająki w Polsce, mimo iż te drugie są zdecydowanie mniejsze. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Pod różnymi względami Malezja różniła się od Europy, ale nie na tyle, aby doświadczyć szoku kulturowego &#8211; zwłaszcza w większych miastach, które były bardziej rozwinięte niż największe miasta Polski (a może nawet Europy). Ciekawie jednak obserwowało się rozbieżności między naszym krajem a Malezją. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>O kosztach wyjazdu przeczytasz <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/malezja-koszty-wyjazdu-2018/" target="_blank">tutaj</a>.</p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image is-resized"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/batu-caves_malezja_kl_nisia.jpg?resize=225%2C338&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13455" width="225" height="338" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/batu-caves_malezja_kl_nisia.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/batu-caves_malezja_kl_nisia.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/batu-caves_malezja_kl_nisia.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/batu-caves_malezja_kl_nisia.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 225px) 100vw, 225px" /><figcaption>Photo by instagram.com/czesu</figcaption></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/co-jeszcze-zobaczyc-w-kuala-lumpur-malezja/" target="_blank">Co jeszcze zobaczyć w Kuala Lumpur (Malezja)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/co-warto-zwiedzic-w-meksyku/" target="_blank">Co warto zwiedzić w Meksyku</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/wspomnienia-z-prowincji-trapani-sycylia-wlochy/" target="_blank">Wspomnienia z prowincji Trapani (Sycylia, Włochy)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/wspinaczka-po-skalach-w-hiszpanii/" target="_blank">Wspinaczka po skałach w Hiszpanii</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/grecja-to-nie-tylko-plaze-meteory-wawoz-enipeas/" target="_blank">Grecja to nie tylko plaże &#8211; Meteory i Wąwóz Enipeas</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/10-ciekawostek-o-malezji/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12266</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wspomnienia z prowincji Trapani (Sycylia, Włochy)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/wspomnienia-z-prowincji-trapani-sycylia-wlochy/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/wspomnienia-z-prowincji-trapani-sycylia-wlochy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 Feb 2019 14:59:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<category><![CDATA[skały i wulkany]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<category><![CDATA[włochy]]></category>
		<category><![CDATA[zamki, twierdze i pałace]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=13700</guid>

					<description><![CDATA[Na Sycylii byłam w zeszłym roku na zaledwie 3 dni i był to wyjazd wypoczynkowy, więc nie zwiedzałam wszystkiego jak szalona. Chodziło o to, żeby zobaczyć niektóre miejsca, na których bardzo mi zależało, ale także powylegiwać się na plaży czy po prostu zjeść coś dobrego i porozkoszować się winem w jakiejś klimatycznej knajpce. Okolice Trapani &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/wspomnienia-z-prowincji-trapani-sycylia-wlochy/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Wspomnienia z prowincji Trapani (Sycylia, Włochy)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Na Sycylii byłam w zeszłym roku na zaledwie 3 dni i był to wyjazd wypoczynkowy, więc nie zwiedzałam wszystkiego jak szalona. Chodziło o to, żeby zobaczyć niektóre miejsca, na których bardzo mi zależało, ale także powylegiwać się na plaży czy po prostu zjeść coś dobrego i porozkoszować się winem w jakiejś klimatycznej knajpce. Okolice Trapani są dość ładne i do tego w czerwcu nie było tam bardzo drogo, więc nadawały się idealnie.</p>



<span id="more-13700"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Włoskie klimaty</h2>



<p>Na Sycylię poleciałam <strong>w czerwcu, kiedy jest tam jeszcze dość mało turystów</strong> &#8211; ponoć m<strong>asakrycznym czasem jest lipiec i sierpień</strong>, bo nie dość, że tłoczno to jeszcze mega gorąco i wilgotno. Ja bym pewnie nie narzekała, bo taka pogoda jest dla mnie wspaniała (ach, <a rel="noreferrer noopener" aria-label="jak dobrze było w Malezji (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/dzika-wysepka-perhentian-kecil-malezja/" target="_blank">jak dobrze było w Malezji</a> w ponad 30 stopniach i dużej wilgotności), zwłaszcza że na codzień mieszkam w Polsce, gdzie słońca focha się przez większość czasu i chowa za chmury i smog.</p>



<p><strong>Przez pierwszą połowę września też jest ciepło</strong>, morze dość ciepłe, jest za to mało ludzi, więc ponoć przyjemnie spędza się czas w okolicach Trapani. Są to słowa dziewczyny, która mieszka w tym mieście od kilku lat, ale ja jestem w stanie jej uwierzyć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>W każdym razie czerwiec również był odpowiednim czasem na wyjazd: poleciałyśmy na Sycylię z dziewczynami i &#8211; <a rel="noreferrer noopener" aria-label="jak to w babskim gronie bywa (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/okolice-neapolu-oraz-plany-na-babski-wyjazd/" target="_blank">jak to w babskim gronie bywa</a> &#8211; nie zabrakło opalania ani kąpieli w morzu. Momentami wiało dość mocno, ale był to raczej przyjemny wiatr (poza zimnym wiatrem późnym wieczorem na otwartej przestrzeni przy Salinach).</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_plaza.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13965" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_plaza.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_plaza.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_plaza.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_plaza.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_plaza.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Nabrzeże Trapani koło starego miasta</figcaption></figure>



<p><strong>Ponoć na Sycylii można pić w miejscu publicznym</strong>. Jest to dość przydatne, gdy masz ochotę napić się piwa, a niekoniecznie chcesz przepłacać w knajpie albo po prostu nie chcesz nigdzie siadać. Fakt, że trochę dziwnie to wygląda jak ktoś idzie po ulicy z butelką w ręku <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &#8211; zapewne kwestia skojarzeń z naszej kultury, bo czy to nie głównie pijaczki chodzą z butelkami piwa po ulicy&#8230;? Chociaż oni bardziej chowają się po kątach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Na początku było to dla mnie trochę dziwne i poza naszą grupą niewiele osób z piwem w ręku widziałam, ale zdecydowanie pomaga to się wyluzować, bo nie musisz mieć oczu dookoła głowy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Z tego co zauważyłam <strong>Włochy nie są zbyt czyste</strong> &#8211; najbardziej zaśmiecony wydał mi się <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Neapol (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/okolice-neapolu-oraz-plany-na-babski-wyjazd/" target="_blank">Neapol</a>, gdzie śmieci walały się po kątach, a wizerunku dopełniały brzydkie graffitti. Ale nawet w drodze z Palermo do Trapani widziałam śmieci leżące na plaży, którą mijaliśmy. Niektóre miasta są oczywiście bardziej zadbane jak przybrzeżne Sorrento czy <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Rzym (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/spacerujac-wsrod-ruin-i-zapachu-pizzy-rzym-wlochy/" target="_blank">Rzym</a>, ale ogólne wrażenie pozostaje.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_wlochy_dom.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13966" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_wlochy_dom.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_wlochy_dom.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_wlochy_dom.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_wlochy_dom.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_wlochy_dom.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Erice</figcaption></figure>



<p>Podczas tego wyjazdu bardzo często zdarzało się, że trąbili na nas kierowcy samochodów, kilka razy mężczyźni również gwizdali i zaczepiali. Nie było to agresywne zaczepianie, ale mimo wszystko nigdy nie zdarzało mi się coś takiego tak często. Nie wiem, czy Włosi ogólnie mają takie dziwne zwyczaje, bo inne moje wizyty w tym kraju odbywały się wspólnie z chłopakiem, a tym razem spacerowałam po mieście głównie w towarzystwie 2 innych dziewczyn. Fakt, że często miałyśmy krótkie spodenki, ale naprawdę zaskoczyło mnie takie zachowanie. Szaleństwo jakieś. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Spacer po uroczym Trapani</h2>



<p><strong>Miasto było niewielkie (niecałe 70 tys mieszkańców) i dość ładne. Miałyśmy stąd bazę wypadową do innych miejsc</strong>. <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Jak wcześniej pisałam (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/cudowna-sycylia-w-cieniu-malezji-czerwiec-2018/" target="_blank">Jak pisałam w zeszłym roku</a>, był to dla mnie wyjazd typowo wypoczynkowy, więc włożyłam jak najmniej energii i czasu w jego organizację, bardziej zaufałam znajomej, która często podrzucała pomysły na atrakcje. Takie podróże też czasem się przydają, zwłaszcza znając moją <a rel="noreferrer noopener" aria-label="manię do porządnego sprawdzania każdego miejsca i planowania (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/niezbyt-krotko-o-tym-jak-zaplanowac-pierwszy-wyjazd-czesc-1/" target="_blank">manię do porządnego sprawdzania każdego miejsca i planowania</a>. O ile to ostatnie daje pewne poczucie bezpieczeństwa, tak dobrze czasem totalnie wyluzować i nie myśleć o tym, gdzie jeszcze chcę pojechać, co zrobić i zastanawiać się, czy starczy na to wszystko czasu.</p>



<p>Stare miasto świetnie nadaje się na spacer, żeby połazić sobie po uliczkach, wpaść na chwilę do parku albo przejść się wzdłuż nabrzeża. Nie ma tu pięknych plaż, ale jak ktoś się uprze (jak my) to da radę się poopalać czy popływać. Będzie trzeba jednak pogodzić się z tym, że piasek jest dość ciemny i sprawia wrażenie brudnego, a niedaleko za plecami jeżdżą samochody. Odważni mogą za to poskakać do wody i łapać rybki. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_mini-plaza.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13980" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_mini-plaza.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_mini-plaza.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_mini-plaza.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_mini-plaza.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_mini-plaza.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy-_-widok-z-erice-na-san-vito-lo-capo.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13969" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy-_-widok-z-erice-na-san-vito-lo-capo.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy-_-widok-z-erice-na-san-vito-lo-capo.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy-_-widok-z-erice-na-san-vito-lo-capo.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy-_-widok-z-erice-na-san-vito-lo-capo.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy-_-widok-z-erice-na-san-vito-lo-capo.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Widok z Erice na nabrzeże</figcaption></figure>



<h3 class="wp-block-heading">Knajpki w Trapani</h3>



<p>W Trapani dobre knajpki często są pełne ludzi i <strong>najlepiej jest wcześniej zadzwonić i zrobić rezerwację</strong>, żeby uniknąć stania przez 30 min przed drzwiami. Trzeba też pamiętać, że Włosi tak samo jak Hiszpanie mają sjestę i jedzą obiad wieczorem. Może się więc zdarzyć, że knajpki będą pozamykane wtedy, kiedy zgłodniejecie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> To samo jest ze sklepami, które często zamknięte są w godzinach 12:30-16:00 (w większych miastach czy sezonie turystycznym mogą być otwarte).</p>



<p>Stoliki w restauracjach we Włoszech potrafią stać bardzo blisko siebie (z 10cm) i jak chcesz z większego stolika (a właściwie to 2 zsuniętych razem) skorzystać we 2 osoby to potrafią je rozsunąć lekko, żeby nie marnować miejsca. <strong>Pod tym względem czułam się we Włoszech jak w puszce sardynek</strong> &#8211; o ile tutaj nie było aż tak dużo ludzi, to w Rzymie nie mogłam się przyzwyczaić, bo jednak cenię swoją przestrzeń prywatną i denerwują mnie ludzie gadający tuż obok przy obiedzie i zagłuszający moją rozmowę z drugą osobą. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Pierwszym miejscem, w którym jedliśmy dobre jedzenie było <strong>Cortile Ripa</strong>, które otwarto już w 1920 roku (a przynajmniej tak twierdzą <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Poszłyśmy tam w czwartek koło godziny 21 i nie było zupełnie tłumów. Jadłam Bruschettę za €6, która trochę przypominała pizzę i którą dało się najeść. Można było tam też zjeść gnocchi z sosem i dodatkami za €8 i napić się drinka za €5.</p>



<p>Raz jadłyśmy też kolację w dość znanym miejscu <strong>Hostaria San Pietro </strong>(adres: Largo Porta Galli 4) &#8211; jedzenie było bardzo dobre i dość spore, ale weszłyśmy tam tylko dzięki wcześniej zrobionej rezerwacji. Zapłaciłam €3 za pół litra wina i €12 za jedno danie.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_trapani_w-knajpie_nisia.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13968" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_trapani_w-knajpie_nisia.jpg?w=1024&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_trapani_w-knajpie_nisia.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_trapani_w-knajpie_nisia.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Trapani</figcaption></figure>



<p><strong>Inne polecane przez lokalsów knajpki</strong>:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>Trattoria del Corso &#8211; adres: Corso Italia 51</li><li>210 Grammi &#8211; Via Giardini 14</li><li>Pizzeria Calvino &#8211; Via Nunzio Nasi 71</li><li>Sapori Mediterranei &#8211; Via Spalti 23</li></ul>



<h3 class="wp-block-heading">Saliny</h3>



<p>3 km od miasta znajdują się jeziorka solankowe, gdzie produkowana jest sól. Jest to kawałek od miasta, ale można na spokojnie pojechać tam rowerem. Ponoć jeżdżą też autobusy 31N i 31 R, ale nie miałam okazji przekonać się o tym, ponieważ my miałyśmy transport (oprowadzała nas Polka mieszkająca na stałe w Trapani). </p>



<p><strong>Zachody słońca są tutaj bardzo malownicze</strong> (ale też szybko się kończą <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Warto pamiętać o zabraniu bluzy i długich spodni, ponieważ na salinach naprawdę mocno wieje. Ja nie byłam tego do końca świadoma, pojechałam w dość przewiewnej spódnicy i zmarzłam. </p>



<p>Za wstęp płaci się €1.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_saliny_trapani_wlochy.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13970" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_saliny_trapani_wlochy.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_saliny_trapani_wlochy.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_saliny_trapani_wlochy.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_saliny_trapani_wlochy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_saliny_trapani_wlochy.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saliny_trapani_sycylia_wlochy_zachod-slonca.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13971" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saliny_trapani_sycylia_wlochy_zachod-slonca.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saliny_trapani_sycylia_wlochy_zachod-slonca.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saliny_trapani_sycylia_wlochy_zachod-slonca.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saliny_trapani_sycylia_wlochy_zachod-slonca.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saliny_trapani_sycylia_wlochy_zachod-slonca.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Erice &#8211; imponujące miasto na wzgórzu</h2>



<p>Podczas rzucania okiem na atrakcje regionu Trapani, od razu w oko wpadło mi <strong>Erice &#8211; piękne stare miast położone na wzgórzu</strong> &#8211; i od początku było to dla mnie miejsce, do którego koniecznie muszę pojechać. Jest ono dość małe i jedno popołudnie wystarczy, żeby sobie połazić i zjeść obiad, popijając dobrym winem.</p>



<p>Pełno tutaj niedużych sklepików z jedzeniem, upominkami, lodami, likierem czy porcelaną. Mają tutaj dość specyficzne lody (niestety nie pamiętam, jak się nazywają), których warto spróbować. Z tego co pamiętam lody te były gęstsze, przez co nie topiły się tak szybko i były mega sycące.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_ulice_sycylia_wochy.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13972" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_ulice_sycylia_wochy.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_ulice_sycylia_wochy.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_ulice_sycylia_wochy.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_ulice_sycylia_wochy.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_ulice_sycylia_wochy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Do tego miasta można dostać się <strong>kolejką linową, która zapewnia niezłe widoki na całe miasto</strong>. Kolejka niestety zamykana jest jak mocno wieje (a często wieje w Erice, jest to tylko kwestia siły wiatru), więc przy planowaniu krótkiego wyjazdu należy pamiętać o sprawdzenia pogody. Bilet w obie strony kosztuje €9 &#8211; po więcej informacji (w tym info, czy kolejka nie jest akurat zamknięta) zapraszam na <a rel="noreferrer noopener" aria-label="oficjalną stronę (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.funiviaerice.it/eng.php" target="_blank">oficjalną stronę po angielsku</a>.</p>



<p><strong>Mozna tutaj także dojechać autobusem</strong>, ale jeździ on dość rzadko. Jest jednak ratunkiem, jeśli pojedziemy na górę i dopiero wtedy zacznie mocniej wiać. Alternatywą jest taksówka (dość droga z tego co kojarzę) albo spacer na piechotę (niestety okrężną drogą, więc pewnie zająłby ze 2h).</p>



<h2 class="wp-block-heading">Plażowanie w San Vito Lo Capo</h2>



<p>Pojechałyśmy tutaj specjalnie po to, aby <strong>pobyczyć się na ładnej plaży</strong>, która bardzo przypominała plaże Trójmiasta &#8211; ładny piasek przyjemnie uciekający spod stóp podczas chodzenia, fale na wzburzonym morzu targane przez wiatr &#8211; a do tego widok na ogromną górę niedaleko. W Polsce mamy osobno morze i góry i zawsze zadziwiały mnie krajobrazy, które łączyły obie te rzeczy jak w <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Cabo de Gata (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/autostopowicze-niemile-widziani/" target="_blank">Cabo de Gata</a> w Hiszpanii, nawet jeśli nie były to gigantyczne góry.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13973" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy_dom.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13975" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy_dom.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy_dom.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy_dom.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy_dom.jpg?w=2400&amp;ssl=1 2400w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></figure></div>



<p><strong>Tutaj na plaży stały żółte parasole z leżakami (płatne), wzdłuż ciągnęła się promenada, w wodzie pływały żaglówki, a niedaleko można było znaleźć pojedyncze białe domki z niebieskimi oknami rodem z Santorini. </strong>W czerwcu ludzi nie było zbyt wiele ludzi, miałyśmy więc sporo miejsca dla siebie. Plaża jest dość popularna, więc w lipcu i sierpniu mogą tu być tłumy. Denerwowali mnie sprzedawcy, którzy często łazili z hustami, kapeluszami, naszyjnikami i kokosami do picia, a do tego masażystki oferujące swoje usługi &#8211; cały czas ktoś nas zaczepiał, nawet jak próbowało się ich ignorować &#8211; takie są uroki turystycznych miejsc.</p>



<p>Dojechałyśmy tutaj autobusem o 8:30 z portu Trapani (1h 20 min w jedną stronę), płacąc €7,50 za bilet w obie strony, a wracałyśmy o godzinie 16. Niestety w czerwcu nie jeżdżą one zbyt często, bo następny autobus do San Vito Lo Capo był dopiero o 13. </p>



<h2 class="wp-block-heading">Inne polecane miejsca</h2>



<p>W Trapani zatrzymałyśmy się w mieszkaniu znalezionym na AirBnb. Właścicielka była bardzo sympatyczna i poleciła nam kilka dodatkowych miejsc, które warto odwiedzić. Nie miałyśmy już na nie czasu, ale może komuś się przyda:</p>



<ul class="wp-block-list"><li><strong>Wyspa Favignana</strong> &#8211; szybkie wyszukiwanie u wujka Google w zeszłym roku uzmysłowiło mi, że ta wyspa jest przepiękna. Ponoć warto wypożyczyć rowery na miejscu. Rozkład jazdy promów oraz ceny biletów można znaleźć na stronie <a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.libertylines.it/" target="_blank">https://www.libertylines.it/</a></li><li><strong>Segesta</strong> &#8211; grecka świątynia. W porcie w Trapani znajduje się biuro turystyczne Egatour, gdzie można kupić bilety na autobusy i generalnie zapytać o różne informacje. Korzystałyśmy z ich usług i byłam zadowolona (pozwolili mi też skorzystać z toalety przed wejściem do autobusu do Palermo, co uratowało mi życie :D).</li><li><strong>Muzeum Pepoli i Santuario Maria SS Annuziata</strong> &#8211; przyznaję, że nic o tym nie wiem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li><li><strong>Rezerwat Zingaro</strong> &#8211; trzeba mieć własny transport, aby dojechać tam z Trapani, jest to wyjazd na cały dzień, ale miejsce ponoć piękne i można poplażować <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li></ul>



<h2 class="wp-block-heading">Palermo</h2>



<p>Kilka słów o Palermo gratis, <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> bo nie znajduje się ono w regionie Trapani. W stolicy zabawiłam jeden wieczór i jeden poranek, ponieważ lądowałam tutaj dość późno i nie było już autobusów do Trapani tego samego dnia, a nad ranem <strong>chciałam bardzo zobaczyć katedrę w Palermo, która była piękna. </strong></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_sycylia_wlochy_katedra.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13976" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_sycylia_wlochy_katedra.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_sycylia_wlochy_katedra.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_sycylia_wlochy_katedra.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_sycylia_wlochy_katedra.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_sycylia_wlochy_katedra.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="565" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_katedra_sycylia_wlochy_dziewczyny_nisia.jpg?resize=1024%2C565&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13977" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_katedra_sycylia_wlochy_dziewczyny_nisia.jpg?resize=1024%2C565&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_katedra_sycylia_wlochy_dziewczyny_nisia.jpg?resize=450%2C248&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_katedra_sycylia_wlochy_dziewczyny_nisia.jpg?resize=768%2C424&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_katedra_sycylia_wlochy_dziewczyny_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Wybrałyśmy się tam we trzy, a z resztą spotkałyśmy się potem na dworcu autobusowym. Połaziłyśmy trochę, podziwiałyśmy budowle z zewnątrz, weszłyśmy na chwilę do środka, próbowałyśmy dogadać się z Włochem nie mówiącym po angielsku, aby zrobił nam zdjęcie i poszłyśmy dalej. Nie udało się wejść na wieżę katedry, bo wejść można było tylko o konkretnej godzinie (co pół godziny od 9 do 17), a my miałyśmy bardzo mało czasu. I tak prawie spóźniłyśmy się na autobus &#8211; zwiałby nam gdyby pozostałe dziewczyny nie kupiły nam biletu w międzyczasie. Byłyśmy przy autobusie chyba z 5 minut przed odjazdem.</p>



<p>Poprzedniego wieczoru widziałyśmy jeszcze <strong>skrzyżowanie Quatro Canti z ładnie zdobionymi budynkami</strong>, a w drodze z dworca, tuż za restauracjami ze stolikami przy głównej ulicy, zeszłyśmy po długich schodkach i skręciłyśmy do jakiegoś zaułka, gdzie bawili się lokalsi przy głośnej muzyce i wśród budek z jedzeniem. Miło spędziłyśmy tam wieczór. Niestety nie jestem w stanie znaleźć tej miejscówki na mapie &#8211; byłam wtedy zbyt zmęczona, żeby zapisać jakieś sensowne wytyczne. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Bilet na autobus z lotniska do Palermo kosztował €6, a z Palermo do Trapani €9.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Sycylia zrobiła na mnie dość dobre wrażenie, więc całkiem możliwe, że jeszcze tam wrócę. Prawdopodobnie już nie do Trapani, ale chciałabym ponownie zażyć klimatu sycylijskiego i zobaczyć piękne krajobrazy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Mapę podróży znajdziesz <a href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia/904485-sycylia-wlochy-sicilly-italy" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="tutaj (otwiera się na nowej zakładce)">tutaj</a>.</p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_trapani_sycylia_wlochy_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13978" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_trapani_sycylia_wlochy_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_trapani_sycylia_wlochy_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_trapani_sycylia_wlochy_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_trapani_sycylia_wlochy_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_trapani_sycylia_wlochy_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/spacerujac-wsrod-ruin-i-zapachu-pizzy-rzym-wlochy/" target="_blank">Spacerujac wśród ruin i zapachu pizzy (Rzym, Wlochy)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/zaragoza-druga-perelka-hiszpanii/" target="_blank">Zaragoza &#8211; druga perełka Hiszpanii</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/swiatynia-w-jaskini-batu-caves-kl-malezja/" target="_blank">Świątynia w jaskini &#8211; Batu Caves (Kuala Lumpur, Malezja)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/grecja-to-nie-tylko-plaze-meteory-wawoz-enipeas/" target="_blank">Grecja to nie tylko plaże &#8211; Meteory, Wawoz Enipeas</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/niesamowicie-kolorowy-kosciol-sagrada-familia-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank">Niesamowicie kolorowy kościól &#8211; Sagrada Familia w Barcelonie</a></li></ul>



<p></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/wspomnienia-z-prowincji-trapani-sycylia-wlochy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">13700</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Dzika wysepka (Perhentian Kecil, Malezja)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/dzika-wysepka-perhentian-kecil-malezja/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/dzika-wysepka-perhentian-kecil-malezja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Oct 2018 14:08:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12254</guid>

					<description><![CDATA[Trzeciego dnia pobytu na Perhentian wzięliśmy wodną taksówkę i popłynęliśmy na plażę D’Lagoon. Nie mogliśmy wybrać się już na wycieczkę snorkellingową, ponieważ zjarało nas słońce i trzeba było dawkować je z dużym umiarem. A jeśli znów jechalibyśmy łódką bez dachu jak wtedy, to pewnie by się to skończyło poważnymi poparzeniami skóry. Wylądowaliśmy więc na dość &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/dzika-wysepka-perhentian-kecil-malezja/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Dzika wysepka (Perhentian Kecil, Malezja)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>Trzeciego dnia pobytu na Perhentian wzięliśmy wodną taksówkę i popłynęliśmy na plażę D’Lagoon. Nie mogliśmy wybrać się już na <a href="https://podroznisia.pl/pierwsze-spotkanie-ze-snorkellingiem-wyspy-perhentian-w-malezji/" target="_blank" rel="noopener">wycieczkę snorkellingową</a>, ponieważ zjarało nas słońce i trzeba było dawkować je z dużym umiarem. A jeśli znów jechalibyśmy łódką bez dachu jak wtedy, to pewnie by się to skończyło poważnymi poparzeniami skóry. Wylądowaliśmy więc na dość znanej plaży &#8211; całkiem przypadkiem i postanowiliśmy tam wykorzystać czas, który pozostał nam do łódki powrotnej na Półwysep Malajski.</em></p>
<p><span id="more-12254"></span></p>
<h2>Dżungla i wiatraki</h2>
<p>Na samiusieńkim początku mieliśmy pomysł, żeby przejść się aż do wiatraków produkujących prąd, bo miał z nich być bardzo dobry widok na wyspę. Chcieliśmy wybrać się tam z plaży Coral Bay, bo w recepcji powiedzieli nam, że to jakaś godzina drogi w jedną stronę. Okazało się jednak, że trasa zajmie nam zdecydowanie dłużej i do tego bardzo pod górę (było naprawdę gorąco, a słońce dopiero wspinało się na niebo). Ktoś na Long Bay zasugerował, żebyśmy wzięli taksówkę wodną gdzieś bliżej i stamtąd sobie podeszli. Tak więc zrobiliśmy i <strong>popłynęliśmy na plażę D&#8217;Lagoon</strong>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-13102" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_lodka.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_lodka.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_lodka.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_lodka.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_lodka.jpg?w=1199&amp;ssl=1 1199w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_lodka.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Po drodze mijaliśmy molo i drewnanie schody wiodące na punkt widokowy niedaleko wiatraków, ale schody były rozwalone, a wędrówka przez dżunglę zajęłaby minimum pół godziny w jedną stronę. Szczerze mówiąc, spacer już nam się odwidział. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Tego dnia jechaliśmy dalej, do Kuala Lumpur, i nie mogliśmy spóźnić się na ostatnią łódkę, która była o godzinie 16. Mieliśmy około 90 minut do powrotu na Coral Bay (trzeba było jeszcze wziąć prysznic, żeby opłukać się ze słonej wody) i woleliśmy popływać w wodzie i poleżeć na plaży. Ja planowałam jeszcze ponagrywać zaległe filmiki.</p>
<p>Zdecydowanie nie był to zły wybór, żeby poodpoczywać w tym pięknym miejscu. Nie było tu tak dziewiczo i czysto jak na plaży Keranji, ale i tak było całkiem przyjemnie, a w wodzie widzieliśmy dość sporo dużych ryb. Można było poleżeć sobie na leżaczku przy plaży, pić zimne napoje, pływać w wodzie, szukając śladów życia albo po prostu wygrzewać się na słońcu i cieszyć życiem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h2>Internet i cywilizacja</h2>
<p><strong>Jeszcze kilka lat temu ponoć nie było na wyspie prądu, w niektórych miejscach korzystali z generatorów i prąd był tylko w określonych godzinach. Dziś, to jest w maju 2018, kiedy wybudowano wiatrak zasilający wyspę w wielu miejscach był nie tylko prąd, ale także wifi i zasięg 4G w telefonie.</strong></p>
<p>Chociaż z tym ostatnim bywało różnie, bo w pokoju w Ombaku<strong> nie zawsze działało wifi, czasem na całym Coral Bay nie było przez dłuższy czas ani netu ani zasięgu, więc jakby ktoś chciał osiąść tutaj na dłużej i pracować zdalnie to nie polecam</strong>. I dotyczy to także internetu z telefonii komórkowej karty zakupionej w Malezji oraz wifi w hotelu.&nbsp;W końcu nie ma się co dziwić &#8211; jest to mała wysepka z dala od <a href="https://podroznisia.pl/to-jest-dopiero-prawdziwa-azja-george-town-penang-malezja/" target="_blank" rel="noopener">porządnej cywilizacji</a>. Możliwe, że gdzieś bliżej anteny był zasięg non stop &#8211; antena znajduje się chyba koło wiatraków, więc na północ wyspy &#8211; i chyba faktycznie tutaj był lepszy zasięg niż na południu.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-13105" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_coral-bay_ombak.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_coral-bay_ombak.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_coral-bay_ombak.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_coral-bay_ombak.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_coral-bay_ombak.jpg?w=1199&amp;ssl=1 1199w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_coral-bay_ombak.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Zmierzam do tego, że<strong> wyspa coraz bardziej się rozbudowuje, są tu nie tylko backpackerskie miejscówki, małe komuny schowane w głąb wyspy czy nawet w lesie, z których kiedyś Perhentian Kecil słynęło, ale powstaje coraz więcej nowych większych hoteli z wyższym standardem</strong>. Ciekawi mnie, czy kiedyś ta wyspa również zostanie zjedzona przez cywilizację czy jednak będzie skutecznie bronić się przed nią z całych sił. Trzymam kciuki, żeby na zawsze pozostała dziewiczą wyspą, bo jednak nie ma tam zbyt dużo miejsca, żeby wybudować ogromne kurorty, więc musieliby wyciąć dżunglę, która dodaje wyspie uroku i sprawia, że <a href="https://podroznisia.pl/szukajac-raju-na-perhentianach-plaza-keranji-malezja/" target="_blank" rel="noopener">niektórzy wciąż uważają ją za raj</a>.</p>
<p>Minusy cywilizacji widać już teraz &#8211; gdzieś tam w wodzie mignęła mi porzucona folia, a na plaży było trochę śmieci. Chociaż na Long Bay było gorzej, przynajmniej jeśli chodzi o pety, bo tam niestety papierosy stały się już chyba częścią krajobrazu.</p>
<h2>Praktycznie</h2>
<p><strong>Na Coral Bay fale wyrzucają na brzeg dużo kawałków koralowców</strong> &#8211; zastanawialiśmy się, czy nie wziąć jednego ze sobą do Polski, ale nie można łamać koralowców &#8211; wydaje mi się nawet, że pod groźbą kary. Koralowce to zwierzęta (nie pytajcie jak, musicie uwierzyć na słowo albo spytać wujka Google) i w sumie jeśli każdy zabierze kawałek na pamiątkę to przecież po kilku miesiącach nic by z nich nie zostało. W teorii więc jest ryzyko, że jeśli na lotnisku znajdą go w bagażu to czy uwierzą, że został znaleziony, a nie urwany?&#8230;</p>
<p>Na wyspach Perhentian tak samo jak <a href="https://podroznisia.pl/podsumowanie-pobytu-na-langkawi-malezja/" target="_blank" rel="noopener">na Langkawi</a> prawie nie padało w ciągu tych kilku dni, które tu spędziliśmy. Zupełnie inaczej było w Kuala Lumpur czy na Penang, gdzie <a href="https://podroznisia.pl/burza-w-najwiekszej-swiatyni-buddyzmu-w-malezji-kek-lok-si-penang/" target="_blank" rel="noopener">padało codziennie po kilka godzin</a> i ściana deszczu potrafiła zepsuć plan zwiedzania.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-13107" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_kecil_malezja_morze.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_kecil_malezja_morze.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_kecil_malezja_morze.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_kecil_malezja_morze.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_kecil_malezja_morze.jpg?w=1199&amp;ssl=1 1199w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_kecil_malezja_morze.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Wyspa jest bardzo malutka, wszerz można ją przejść w jakieś 10-15 min. Wzdłuż trochę więcej &#8211; pewnie maksymalnie 2 godziny.</p>
<p>Czasem zdarza się, że na chwile gaśnie prąd, ale jest to raczej rzadka sytuacja. Przydarzyło się to nam wieczorem w knajpce na plaży, gdzie okazało się, że kelnerka boi się ciemności. Mieliśmy przy sobie latarkę, więc jej pożyczyliśmy, bo ukucnęła przy naszym stole i chyba bała się wstać. W hotelu też raz zgasł prąd. A tak to czasem zasięg sieci komórkowej znikał zupełnie i to na dłużej.</p>
<p><strong>Co tu można robić?</strong> A no można się byczyć, pływać, <a href="https://podroznisia.pl/pierwsze-spotkanie-ze-snorkellingiem-wyspy-perhentian-w-malezji/" target="_blank" rel="noopener">uprawiać snorkelling</a>, nurkować, złapać wodną taksówkę na inne wyspy albo plażę (kilkanaście ringittów w zależności od miejsca docelowego) albo wybrać się na trekking po dżungli.</p>
<p><figure id="attachment_12994" aria-describedby="caption-attachment-12994" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="size-large wp-image-12994" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/snorkelling_perhentian-island_malezja_nisia2.jpg?resize=1024%2C616&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="616" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/snorkelling_perhentian-island_malezja_nisia2.jpg?resize=1024%2C616&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/snorkelling_perhentian-island_malezja_nisia2.jpg?resize=450%2C271&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/snorkelling_perhentian-island_malezja_nisia2.jpg?resize=768%2C462&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/snorkelling_perhentian-island_malezja_nisia2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12994" class="wp-caption-text">Photo by Czaro (instagram.com/czesu)</figcaption></figure></p>
<h3>Dojazd</h3>
<p>Z tego co wiem <strong>na wyspy Perhentian można dopłynąć tylko z Kuala Besut</strong>. A tam można dojechać bezpośrednio z <a href="https://podroznisia.pl/plantacje-herbaty-cameron-highlands-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Cameron Highlands</a> (około 7 godzin) albo z Kota Bharu, gdzie jest lotnisko (około 1 godzina taksówką).</p>
<p>Łódka na wyspy kosztuje 35 RM/ osobę bez względu na to, na której wyspie się zatrzymasz. Kupuje się od razu oba bilety, ale dopiero dzień przed odjazdem trzeba dać znać recepcji, o której się wraca i oni załatwiają łódkę. W maju kursowała ona tylko 2 razy dziennie, bodajże o 12 i 16. Mówią, że w sezonie pływa częściej. My w maju kupiliśmy bilety na miejscu, bez żadnego wyprzedzenia. W jedną stronę łódka zabrała tylko około 15 osób, w drugą stronę była bardziej wypchana i mógło tam być z 25 osób.</p>
<p>Trzeba też pamiętać, że <strong>wyspy zamknięte są w okresie monsunowym, czyli listopad – grudzień</strong>. W praktyce wygląda to tak, że łódki przestają pływać regularnie, bo są złe warunki pogodowe. Jeśli zostajesz na wyspie, musisz liczyć się z tym, że będziesz odcięty od świata. Dużo hoteli jest pozamykana, ale myślę, że są miejsca, w których można zostać. W wiosce rybackiej normalnie mieszkają (nie bardzo mają jakieś wyjście), ale zapasów nikt im nie dowozi, jeśli pogoda nie dopisze.</p>
<p>Z autobusu jadącego z <a href="https://podroznisia.pl/plantacje-herbaty-cameron-highlands-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Cameron Highlands</a> (btw mieliśmy postój na obiad w trakcie podróży) wysadzili nas w Kuala Besut koło jakiegoś biura podróży, gdzie skorzystaliśmy z toalety, kupiliśmy bilety na łódkę oraz na taksówkę (okazało się, że bez klimy) na drogę powrotną do Kota Bharu (kosztowała na 95 RM na dwie osoby). Natomiast dało się zapłacić mniej, bo jak się potem dowiedzieliśmy, byliśmy kawałek od portu, gdzie przejazd kosztował 75 RM. Grab za to kosztowałby okolo 73 RM i większa szansa, że posiadałby klimę &#8211; chociaż tak naprawdę to nie wiadomo, bo była to bardzo mała mieścina i komfort przejazdu nie musiał być tu wcale wysoki.</p>
<p><strong>Jeśli chodzi o samą plażę D&#8217;Lagoon to dojście z Coral Bay zajęło 50-60 min w jedną stronę</strong>. Dostępne były też taksówki wodne tak popularne na wyspach Perhentian &#8211; kosztowały 20 RM w jedną stronę.</p>
<p>O kosztach wyjazdu przeczytasz <a href="https://podroznisia.pl/malezja-koszty-wyjazdu-2018/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p>Nisia</p>
<p><figure id="attachment_13215" aria-describedby="caption-attachment-13215" style="width: 450px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13215 size-medium" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?resize=450%2C450&#038;ssl=1" alt="" width="450" height="450" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?resize=450%2C450&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?resize=768%2C768&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?resize=1024%2C1024&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /><figcaption id="caption-attachment-13215" class="wp-caption-text">Photo by Czaro (instagram.com/czesu)</figcaption></figure></p>
<p><em>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</em></p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tag/malezja/" target="_blank" rel="noopener">Wszystko co wiem o Malezji</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/spotkanie-z-dzungla-szukajac-lekarza-i-apteki-w-malezji-cameron-highlands/" target="_blank" rel="noopener">Spotkanie z dżunglą &#8211; szukając lekarza i apteki w Malezji (Cameron Highlands)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/to-jest-dopiero-prawdziwa-azja-george-town-penang-malezja/" target="_blank" rel="noopener">To jest dopiero prawdziwa Azja! (George Town, Penang, Malezja)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/" target="_blank" rel="noopener">O tym jak to się zaczęło i jakim cudem tyle jeżdżę</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/nie-taki-meksyk-straszny-jakim-go-maluja/" target="_blank" rel="noopener">Nie taki Meksyk straszny jakim go malują</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/velika-grecja-sierpien-2018/" target="_blank" rel="noopener">Grecja po raz pierwszy (Velika)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/dzika-wysepka-perhentian-kecil-malezja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12254</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Życie Bez Czasu (Meksyk, Hiszpania, Malezja, Grecja)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/zycie-bez-czasu-meksyk-hiszpania-malezja-grecja/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/zycie-bez-czasu-meksyk-hiszpania-malezja-grecja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Sep 2018 13:41:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przystanek Życie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[grecja]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<category><![CDATA[meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=8529</guid>

					<description><![CDATA[My Polacy mamy tendencję do stresowania się opóźnieniami czy nie podążaniem za wyznaczonym planem &#8211; zegarek wydaje się wyznaczać nam flow naszego życia. Ta straszna ciągle tykająca wskazówka chyba ciągle przypomina, że czas ucieka, że nigdy nie będzie się już młodszym, że gdyby autobus już przyjechał to byłabym w drodze, że jak się spóźnię to&#8230; &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/zycie-bez-czasu-meksyk-hiszpania-malezja-grecja/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Życie Bez Czasu (Meksyk, Hiszpania, Malezja, Grecja)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>My Polacy mamy tendencję do stresowania się opóźnieniami czy nie podążaniem za wyznaczonym planem</strong> &#8211; zegarek wydaje się wyznaczać nam flow naszego życia. Ta straszna ciągle tykająca wskazówka chyba ciągle przypomina, że czas ucieka, że nigdy nie będzie się już młodszym, że gdyby autobus już przyjechał to byłabym w drodze, że jak się spóźnię to&#8230; no właśnie &#8211; to niby co strasznego się stanie? Z reguły nie chodzi o to, że ucieknie samolot czy że spóźnimy się na spotkanie o 3 godziny. A nawet jeśli to się przydarzy, to nie oznacza to Apokalipsy i przecież <strong>zawsze jest jakieś wyjście z danej sytuacji</strong>. Zawsze.</p>
<p><span id="more-8529"></span></p>
<h2>Stres czy nie?</h2>
<p>Nie sądzę, że warto stresować się zanim w ogóle dojdzie do takiej sytuacji, a jednak wiele osób tak robi. Ja też nie jestem bez grzechu. Chociaż gdzieś tam po drodze między <a href="https://podroznisia.pl/tapas-tapas/" target="_blank" rel="noopener">jednym wyjazdem</a> a <a href="https://podroznisia.pl/velika-grecja-sierpien-2018/" target="_blank" rel="noopener">drugim</a> zachłysnęłam się brakiem zegarka i poczucia czasu. Gdzieś tam <a href="https://podroznisia.pl/meksyk-pierwsze-wrazenie/" target="_blank" rel="noopener">między Meksykiem</a> a Hiszpanią zaraziłam się atmosferą sjesty &#8211; bo od tych narodowości można nauczyć się relaksu i braku pośpiechu. Klimat tych państwach zdecydowanie sprzyja, aby siąść na ganku przed domem, koło plaży czy po prostu w knajpie, sączyć wino, drinka albo sok, cieszyć się słońcem i rozkoszować chwilą, która trwa i leniwie toczy się do przodu. Człowiek zaraża się beztroską od lokalsów chociażby dlatego, że wreszcie ma czas na nicnierobienie, głowa jest pusta od kłopotów i zagwostek biznesowych, a wokół nas ciekawy świat.</p>
<p><figure id="attachment_13030" aria-describedby="caption-attachment-13030" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13030 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_plaza-d-lagoon.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_plaza-d-lagoon.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_plaza-d-lagoon.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_plaza-d-lagoon.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_plaza-d-lagoon.jpg?w=1199&amp;ssl=1 1199w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_plaza-d-lagoon.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13030" class="wp-caption-text">Malezja 2018</figcaption></figure></p>
<p>Chociaż nie polecam też podążać ślepo za Meksykanami, Hiszpanami czy Grekami, bo niektórzy za to wpadają w odwrotną skrajność i przesadzają z brakiem jakiejkolwiek odpowiedzialności &#8211; bo przecież mają czas i nigdzie im się nie spieszy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nie myślą o konsekwencjach, bo liczy się tylko teraz &#8211; nieważna jest przyszłość czy jej brak. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>W Meksyku niejednokrotnie spotkałam się z tym, że autobus odjeżdżał później niż wskazywał na to rozkład i nikt się tym nie stresował</strong>, nikt nie zastanawiał co teraz &#8211; tak właściwie to nikt z lokalsów nie reagował. <a href="https://podroznisia.pl/tu-uratuje-ciebie-tylko-spokoj-palenque-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Ludzie po prostu czekali na autobus</a> &#8211; i tyle. Tylko Polacy (czyli ja i mój ówczesny kompan w podróży) zastanawiali się co się dzieje i czy napewno są w odpowiednim miejscu. Nawet zapytali pana z obsługi, gdzie jest autobus i czy napewno wyjeżdża o tej konkretnej godzinie. Na co zapytany pan odpowiedział spokojnie, że tak, proszę się nie martwić, autobus przyjedzie. Ani słowa o tym, kiedy się pojawi. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Bo to przecież nie jest ważne &#8211; <strong>czy 20 minut opóźnienia robi różnicę przy 7 godzinach jazdy?</strong> Nie mówiąc o tym, że opóźnienie może się zwiększyć o kolejne pół godziny przy przekraczaniu granicy stanów, kiedy późno w nocy straż graniczna postanowi zatrzymać akurat Twój autokar, szukając narkotyków. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>W Meksyku nikogo nie dziwią niezapowiedziane postoje w trakcie jazdy autobusem &#8211; nikt się nie czepia, jeśli kierowca zatrzyma się na czerwonym i wysiądzie z autobusu, żeby kupić sobie colę w sklepie obok</strong> (zdarzyło mi się to <a href="https://podroznisia.pl/straznicy-starozytnosci-uxmal-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">w drodze do Uxmal</a>). Meksykanie są wyluzowani także wtedy, kiedy zawali się droga głęboko w dżungli i staną w dużym korku, nie wiedząc nawet, jak długo będą czekać. <strong>Może niewiedza jest tu błogosławieństwem, okazją do odpoczynku i kontemplowania nad życiem</strong>, a nie jak u nas &#8211; powodem do stresu i jakichś bliżej niesprecyzowanych obaw. Wygląda na to, że Polacy zatracili umiejętność improwizacji i logicznego myślenia w sytuacji nieoczekiwanej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Stresuje nas często sama możliwość, że możemy się spóźnić czy że coś pójdzie nie po naszej myśli. I czasem ten przedsytuacyjny stres jest gorszy niż samo spóźnienie, bo do drugiego często nie dochodzi.</p>
<p><figure id="attachment_12960" aria-describedby="caption-attachment-12960" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="size-large wp-image-12960" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chamula_meksyk.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chamula_meksyk.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chamula_meksyk.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chamula_meksyk.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chamula_meksyk.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/chamula_meksyk.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12960" class="wp-caption-text">Meksyk 2016</figcaption></figure></p>
<p>Możliwe, że wiąże się to z pretensjonalną naturą Polaków, których czasem aż smutno jest słuchać &#8211; tego jak odzywają się do siebie głosem pełnym wyrzutów, zdaniami z wyzwiskami, nie mówiąc nawet o manierze i pretensji w stosunku do obcych. Na szczęście mam wrażenie, że młodsze pokolenia są nieco bardziej wyluzowane. Chociaż i oni uczą się od swoich dziadków czy rodziców &#8211; trzymajmy kciuki, żeby tak do końca nie poszli w ich ślady. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Trochę zeszłam z tematu, bo miało nie być o Polakach, a bardziej o hiszpańskojęzycznych społecznościach, które odwiedziłam (czyli w sumie tylko Meksyk i Hiszpania :D). A wena pokierowała mnie w trochę innym kierunku. Może dlatego, że pisząc tą notkę, czekałam na samolot do Grecji. Samolot, który coraz bardziej się opóźniał. Po prawie godzinie od czasu wylotu siedzieliśmy już w środku i czekaliśmy na start. Ale nie denerwowałam się &#8211; w końcu na miejscu ma nas odebrać rezydent z biura podóży i zapewnić transport dalej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Wracając do tematu&#8230;</p>
<h2>Sjesta</h2>
<p>Mnie <strong>atmosfera relaksu udziela się w Hiszpanii</strong> za każdym razem jak tam jestem &#8211; czy to <a href="https://podroznisia.pl/seledynowe-morze-co-zmienia-swe-oblicze/" target="_blank" rel="noopener">w spokojnej Almeri</a>i, <a href="https://podroznisia.pl/sewilla-3/" target="_blank" rel="noopener">pięknej Sewilli</a>, <a href="https://podroznisia.pl/bajeczny-park-guelle-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">przeludnionej Barcelonie</a> czy mało popularnym <a href="https://podroznisia.pl/sagunto-puste-ruiny-zamku-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Castellon de la Plana</a>. Może dzieje się tak za sprawą <a href="https://podroznisia.pl/tapas-tapas/" target="_blank" rel="noopener">licznych tapas</a>, które pożeram z wielką chęcią podczas każdego wyjazdu do Hiszpanii albo za sprawą pysznej Sangrii, którą uraczam się jak jest ciepło. Jedno jest pewne &#8211; jakiś element tego kraju (albo wszystkie razem wzięte) ma na mnie dobry wpływ i sprawia, że z chęcią do Hiszpanii wracam.</p>
<p>Ale nie tylko te kraje sprzyjają relaksowi &#8211; praktycznie wszędzie gdzie nie ma gwaru miejskiego też można zaznać tej charakterystycznej urlopowej beztroski. Pomagają w tym piękne widoki, zwłaszcza <a href="https://podroznisia.pl/szukajac-raju-na-perhentianach-plaza-keranji-malezja/" target="_blank" rel="noopener">śliczne plaże nieprzepełnione ludźmi</a> jak w Malezji na Perhentian Islands czy <a href="https://podroznisia.pl/chilloutujac-na-plazy-pantai-cenang-langkawi-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Langkawi</a>. Ale dzika przyroda jak <a href="https://podroznisia.pl/sila-natury-wodospad-misol-ha-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">wodospady</a> czy dżungla też nie są gorsze. Dobrze też wyjeżdżać tam na własną rękę i pozbyć się chęci zobaczenia całego świata w ciągu 2 tygodni. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> To pozwoli bardziej się wyluzować. Jak Grecy ponoć mawiają &#8211; my Polacy mamy zegarki, a oni mają czas &#8211; powinniśmy więc brać z nich przykład. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_13134" aria-describedby="caption-attachment-13134" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13134 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Grecja-Meteory-klasztor.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Grecja-Meteory-klasztor.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Grecja-Meteory-klasztor.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Grecja-Meteory-klasztor.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Grecja-Meteory-klasztor.jpg?resize=1200%2C800&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Grecja-Meteory-klasztor.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Grecja-Meteory-klasztor.jpg?w=1800&amp;ssl=1 1800w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13134" class="wp-caption-text">Grecja 2018</figcaption></figure></p>
<h2>Mañana</h2>
<p>Meksyk jest pod tym względem bardziej charakterystyczny, bo tam potrafią wpaść w skrajności. Na przykład takie często używane pojęcie &#8222;Mañana&#8221;, które dosłownie tłumaczy się jako &#8222;jutro&#8221;, a w praktyce oznacza daleką przyszłość, czasem także równoznaczną z &#8222;nigdy&#8221;. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jak Meksykanim odpowiada &#8222;Mañana&#8221; na prośbę zrobienia czegoś, to tak naprawdę nie ma zamiaru tego robić ani zaprzątać sobie tym głowy.</p>
<p><strong>Czas jest tu pojęciem względnym</strong> – nikomu się nie spieszy, nikt czasu nie liczy. Na początku jest to denerwujące, ale jak już Europejczyk zaakceptuje ten fakt, zaczyna popadać w dość błogi stan beztroski. No bo w końcu po co denerwować się na urlopie? Po co skupiać się na potencjapnych opóźnieniach? Lepiej dać się ponieść i cieszyć z pięknych warunków przyrody, cudownych widoków oraz wylegiwać się bez pośpiechu w hamaku &#8211; chociażby cały dzień albo nawet dwa. Bo przecież&#8230; mamy czas! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p style="text-align: right;"><em>Po więcej informacji o Meksyku i jak tam żyją ludzie zachęcam do zajrzenia na bloga <a href="http://mexicomagicoblog.blogspot.mx/2012/06/meksykanskie-kamstewka.html" target="_blank" rel="noopener">Mexico Magico</a> &#8211; sama przeczytałam na nim sporo artykułów przed <a href="https://podroznisia.pl/nie-taki-meksyk-straszny-jakim-go-maluja/" target="_blank" rel="noopener">własnym wyjazdem do Meksyku</a>, bo jest kopalnią wiedzy o tym kraju. Autorka spędza w Meksyku z połowę roku (i tak co roku), więc zna już Meksyk od podszewki i pisze bardzo ciekawie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></em></p>
<p>Nisia</p>
<p><figure id="attachment_13215" aria-describedby="caption-attachment-13215" style="width: 450px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13215 size-medium" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?resize=450%2C450&#038;ssl=1" alt="" width="450" height="450" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?resize=450%2C450&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?resize=768%2C768&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?resize=1024%2C1024&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-kecil_malezja_nisia-w-hamaku.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /><figcaption id="caption-attachment-13215" class="wp-caption-text">Photo by Czaro (instagram.com/czesu), Malezja 2018</figcaption></figure></p>
<p><em>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</em></p>
<p><em><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></em></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tag/meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Wszystko co wiem o Meksyku</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/cala-uwaga-skupiona-na-malezji/" target="_blank" rel="noopener">Podsumowanie wyjazdu do Malezji</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tag/malezja/" target="_blank" rel="noopener">Wszystko co wiem o Malezji</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Co Warto Zobaczyć w Andaluzji (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zwiedzic-w-meksyku/" target="_blank" rel="noopener">Co warto zwiedzić w Meksyku</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/velika-grecja-sierpien-2018/" target="_blank" rel="noopener">Grecja po raz pierwszy (Velika)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/" target="_blank" rel="noopener">O tym jak to się zaczęło i jakim cudem tyle jeżdżę</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/zycie-bez-czasu-meksyk-hiszpania-malezja-grecja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8529</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
