<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>włochy &#8211; Podróżnisia</title>
	<atom:link href="https://podroznisia.pl/tag/wlochy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://podroznisia.pl</link>
	<description>Blog podróżniczy</description>
	<lastBuildDate>Sun, 25 Jan 2026 13:13:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wp-1769439702567.jpg?fit=32%2C32&#038;ssl=1?v=1769439704</url>
	<title>włochy &#8211; Podróżnisia</title>
	<link>https://podroznisia.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">149360738</site>	<item>
		<title>Podsumowanie 2025 roku</title>
		<link>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2025-roku/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2025-roku/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Jan 2026 14:05:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[andora]]></category>
		<category><![CDATA[bułgaria]]></category>
		<category><![CDATA[czechy]]></category>
		<category><![CDATA[emiraty arabskie]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[monako]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[portugalia]]></category>
		<category><![CDATA[rumunia]]></category>
		<category><![CDATA[włochy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=20183</guid>

					<description><![CDATA[Jak patrzę wstecz na 2025 to &#8211; nawet bez przypominania sobie konkretów &#8211; myślę, że to był dobry rok. 🙂 Sporo się działo, i pomimo tego, że nie zawsze były to dobre rzeczy to dużo dbałam o kondycję, o stan psychiczny i relacje. I oczywiście podróżowałam! 😀 Wyznaczyłam sobie dużo celów, ale wiele z nich &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/podsumowanie-2025-roku/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Podsumowanie 2025 roku</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Jak patrzę wstecz na 2025 to &#8211; nawet bez przypominania sobie konkretów &#8211; myślę, że <strong>to był dobry rok</strong>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Sporo się działo, i pomimo tego, że nie zawsze były to dobre rzeczy to dużo dbałam o kondycję, o stan psychiczny i relacje. I oczywiście podróżowałam! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Wyznaczyłam sobie <a href="https://podroznisia.pl/podsumowanie-roku-2024/" data-type="post" data-id="18717" target="_blank" rel="noreferrer noopener">dużo celów</a>, ale wiele z nich udało się spełnić i jestem z tego bardzo zadowolona. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-20183"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Sporo wyjazdów za granicę</h2>



<p>Ten rok <strong>obfitował w wyjazdy</strong> pomimo tego (i dzięki temu), że<strong> zostałam bez pracy</strong> na ponad pół roku. Miałam oszczędności i stwierdziłam, że <strong>nie mogę siedzieć w domu z założonymi rękoma</strong>, ale muszę ten czas wykorzystać, bo będę potem tego żałować i w ogóle nie odpocznę. A zdecydowanie potrzebowałam psychicznego odpoczynku. Fizycznego zresztą też, bo dziwiłam się czemu mam takie wory pod oczami, a jak zaczęłam spać ponad 9h na dobę to nagle okazało się, że wory znikają. Kto by pomyślał! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Pierwszym krajem, do którego pojechałam z Czarkiem była <strong>Portugalia</strong> &#8211; zwiedziliśmy wreszcie <strong>Lizbonę</strong>, bo czailiśmy się na nią już wcześniej, ale jakoś nie było okazji. Był dopiero styczeń, a zaczęłam już spełniać cel zwiedzenia 2 nowych stolic Europy (woohoo!). Zapowiadał się więc owocny rok. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <strong>Pogoda nam dopisywała, świeciło słońce</strong> i było na tyle ciepło, że często chodziliśmy bez kurtek. Była to więc fajna odmiana od szarej i zimnej Polski. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Wtedy jeszcze blog był kulą u nogi, z którą nie miałam siły nic zrobić, nie napisałam więc niestety żadnej notki z tego wyjazdu. Jako wspomnienie zostało mi zdjęcie z tarasu katedry, które cały czas mam ustawione jako tapetę na telefonie xD (znajduje się po lewej na górze głównego zdjęcia tej notki).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/na-szlaku_finale-ligure_wlochy_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-20218" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/na-szlaku_finale-ligure_wlochy_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/na-szlaku_finale-ligure_wlochy_nisia-i-czaro.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/na-szlaku_finale-ligure_wlochy_nisia-i-czaro.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/na-szlaku_finale-ligure_wlochy_nisia-i-czaro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-center"><em>Na szlaku w Finale Ligure</em></p>



<p><strong>W kwietniu pojechaliśmy do Włoch</strong> &#8211; bazę wypadową zrobiliśmy sobie w <strong>Finale Ligure</strong>. Najpierw myśleliśmy o tym, żeby pojeździć tam na rowerze, ale ostatecznie zrezygnowaliśmy i była to dobra decyzja, bo okazało się, że trasy były w słabym stanie i osobiście nie miałabym z jeżdżenia żadnej przyjemności. Za to tęsknota za górami tak bardzo się odzywała, że postanowiliśmy pojechać właśnie tutaj, żeby <a href="https://podroznisia.pl/finale-ligure-wlochy/" data-type="post" data-id="19257" target="_blank" rel="noreferrer noopener"><strong>powędrować po pagórkach</strong></a>. Niby nie ma tam dużych gór, ale przewyższenia są dość spore i widoki potrafią zrobić wrażenie. Byłam już trochę wypoczęta, miałam więc energię i powoli zaczęłam pisać notki. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &lt;3</p>



<p>Jako że byliśmy niedaleko <strong>Monako</strong>, to postanowiliśmy tam zajechać na jednodniową wycieczkę, żeby <strong>zobaczyć przepych, kolekcję sportowych samochodów księcia Monako, tor formuły 1 oraz kasyno</strong>. Taki krótki wyjazd był fajny, ale na dłuższą metę nie chciałabym tam przebywać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Za duży ścisk i dużo wielkich bloków. Ogólnie miasto jak miasto, przepych było widać tylko czasami. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Lot do Włoch mieliśmy do <strong>Mediolanu</strong> i Czaro był tam pierwszy raz, nie obeszło się bez zwiedzania tego miasta. Poprzednim razem byłam tam z dziewczynami i jakoś gorzej zapamiętałam tą stolicę. Miałam wrażenie, że niewiele fajnych miejsc można tu znaleźć, właściwie tylko katedrę. Teraz bardziej <strong>udało mi się docenić architekturę</strong> i nawet spodobało mi się to miasto. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Najlepszy widok na katedrę, która była główną atrakcją Mediolanu, okazał się być z okna restauracji McDonald&#8217;s, która znajdowała się na przeciwko. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/andora_powrot-z-coma-pedrosa_nisia-1024x768.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-20220" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/andora_powrot-z-coma-pedrosa_nisia.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/andora_powrot-z-coma-pedrosa_nisia.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/andora_powrot-z-coma-pedrosa_nisia.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/andora_powrot-z-coma-pedrosa_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-center"><em>Na szlaku w Andorze</em></p>



<p>W wakacje poleciałam do <strong>Bułgarii</strong>, bo Czaro był w Alpach, a ja mu pozazdrościłam (proste! :P). Na szybko ogarnęłam więc sobie krótki wyjazd na zwiedzenie <a href="https://podroznisia.pl/moje-cele-bucketlist/" data-type="page" data-id="13646" target="_blank" rel="noreferrer noopener">kolejnej stolicy</a>! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <strong>Sofia</strong> nie miała do zaoferowania tyle co niektóre wielkie stolice europejskie typu <a href="https://podroznisia.pl/londyn-w-4-dni/" data-type="post" data-id="14690" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Londyn</a> czy <a href="https://podroznisia.pl/spacerujac-wsrod-ruin-i-zapachu-pizzy-rzym-wlochy/" data-type="post" data-id="11756" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Rzym</a>, zobaczyłam ją więc w jeden dzień. A że dalej było mi mało gór, to wybrałam się na wycieczkę do <a href="https://podroznisia.pl/przepiekne-jeziora-rilskie-niedaleko-sofii-bulgaria/" data-type="post" data-id="19767" target="_blank" rel="noreferrer noopener"><strong>Siedmiu Jezior Rilskich</strong></a>, a potem jeszcze w pobliskie górki. Bo <a href="https://podroznisia.pl/krotki-pobyt-w-sofii-bulgaria/" data-type="post" data-id="19839" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Sofia</a> właściwie leży między górami, jest więc dobrym miejscem wypadowym na takie wędrówki.</p>



<p>Na koniec sierpnia polecieliśmy ze znajomym do<strong> Andory</strong> na <a href="https://podroznisia.pl/andora-praktyczne-info/" data-type="post" data-id="19922" target="_blank" rel="noreferrer noopener">kolejny <strong>wyjazd górski</strong></a>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Tam było naprawdę <a href="https://podroznisia.pl/szczyt-pic-de-maia-andora/" data-type="post" data-id="19945" target="_blank" rel="noreferrer noopener">dużo chodzenia</a>, zrobiłam prawie najdłuższą i najwyższą trasę do tej pory. Moja kondycja została mocno przetestowana, a widoki były nieziemskie! I w tym miejscu zrozumiałam, że <a href="https://podroznisia.pl/blog-zyje/" data-type="post" data-id="20058" target="_blank" rel="noreferrer noopener">bloga trzeba pisać</a>, <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> bo dzięki temu zostawię sobie bardzo żywe wspomnienia. Ten wyjazd był więc podwójnym sukcesem. I bardzo mi się podobał. ^^ A jako że nie ma lotniska międzynarodowego w Andorze, to polecielismy<strong> do Francji</strong> i tam zwiedziliśmy jeszcze <strong>Tuluzę</strong> (miasto jak miasto ;p) i <strong>Carcassone</strong>, które było <strong>średniowiecznym miastem z ogromnym zamkiem</strong> i robiło mega wrażenie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>W listopadzie był długi weekend, zdecydowaliśmy się więc polecieć do <strong>Rumunii</strong> na szybko odpoczynek i zwiedzanie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Tam, zobaczyliśmy kilka posiadłości, które reklamowali jako zamki, a które w praktyce nimi nie były. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zamek był tylko jeden &#8211; <strong>zamek Draculi</strong>, który okazał się rozczarowaniem dlatego, że w praktyce nie miał nic wspólnego z tą postacią. Żałowałam, bo był on jednym z dwóch powodów tego wyjazdu. Gdyby chociaż był ładny to jeszcze nie miałabym takiego bólu d&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Do tego miałam wrażenie, że chcą mnie zobić w balona na każdym kroku, nie powiedziałabym więc, że jakoś szczególnie podobał mi się ten kraj. :]</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" decoding="async" width="338" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meczet_abu-dhabi_nisia-i-czaro-338x450.jpg?resize=338%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-20224" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meczet_abu-dhabi_nisia-i-czaro.jpg?resize=338%2C450&amp;ssl=1 338w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meczet_abu-dhabi_nisia-i-czaro.jpg?resize=768%2C1024&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meczet_abu-dhabi_nisia-i-czaro.jpg?w=900&amp;ssl=1 900w" sizes="(max-width: 338px) 100vw, 338px" /></figure>
</div>


<p class="has-text-align-center"><em>Meczet w Abu Dhabi</em></p>



<p>Na samiusieńki koniec została kolejna wisieńka, a mianowicie wyjazd do <strong>Dubaju</strong>. W tym czasie we Wrocławiu było zimno, szaro i ponuro, a<strong> grudniowa pogoda w Dubaju była wprost idealna</strong> &#8211; klimat suchy, więc 27 stopni, które mieliśmy codziennie było temperaturą przyjemną. Można było leżeć na plaży, pływać w morzu i zwiedzać, nie przemęczając się za bardzo i nie prażąc. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ten emirat ma trochę do zaoferowania, przy okazji można<strong> zwiedzić pustynię, pojeździć po wydmach na quadach</strong> (ale frajda!) lub wybrać się na wycieczkę do <strong>Abu Dhabi</strong>, które miało nieco inną (i śliczną!) architekturę &#8211; <strong>pałac i meczet</strong> zostaną mi w pamięci na długo! Myślę, że jeszcze tam wrócimy w którąś zimę, bo loty są do zniesienia (6h), da się więc zrobić tygodniowy wyjazd, nie marnując zbyt wiele czasu na przejazd.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Polska i okolice nie zostały dłużne</h2>



<p>W tym roku było trochę mniej <strong>koncertów</strong> niż w poprzednim &#8211; tylko 2 w Polsce (jeśli dobrze pamiętam), do tego Majówka we Wrocławiu i po raz kolejny festiwal muzyczny <a href="https://podroznisia.pl/podsumowanie-roku-2024/" data-type="post" data-id="18717" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Rock for People</a>. Nie było tego dużo, ale też nasza uwaga zeszła na wyjazdy weekendowe, nie było więc czasu na muzykę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Do tego zaczęłam mieć szumy uszne, a to jakoś szczególnie nie zachęcało do chodzenia na koncerty, gdzie jest głośno. Pragnęłam raczej ciszy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Zawsze byłam fanką różnego rodzaju fortec, twierdz i pałaców. ^^ W 2025 roku zobaczyłam kilka <strong>polskich zamków</strong> przy różnych okazjach: Zamek Czocha, Grodziec, Zamek w Kwidzynie oraz Gniew. Ten ostatni widziałam tylko z zewnątrz, bo nocowałam tam w trakcie mojej <a href="https://podroznisia.pl/pokonujac-swoje-bariery-rowerem-mtb-z-wroclawia-do-gdanska/" target="_blank" rel="noreferrer noopener"><strong>podróży na rowerze do Gdańska</strong></a>, do której <a href="https://podroznisia.pl/jak-przejechac-polske-wzdluz-przygotowanie/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">przygotowywałam się ze trzy miesiące</a> i która zajęła mi 7 dni. Kosztowała mnie dużo wysiłku, silnej woli i samozaparcia. Momentami było ciężko, ale też przyniosło mega dużo satysfakcji. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="769" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-czocha_polska-1024x769.jpg?resize=1024%2C769&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-20219" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-czocha_polska.jpg?resize=1024%2C769&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-czocha_polska.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-czocha_polska.jpg?resize=768%2C577&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-czocha_polska.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-center"><em>Zamek Czocha</em></p>



<p>W <strong>Gdańsku</strong> u rodziców wylądowałam aż 4 razy, co jest pewnie moim rekordem, bo z reguły zraża mnie 5-godzinna jazda pociągiem w jedną stronę i powrót następnego lub drugiego dnia i spędzenie takiej samej ilości czasu na tyłku w klimatyzacji, z której z reguły wieje zbyt bardzo albo na ciepło albo na zimno &#8211; nie przewidzisz. No i jakoś łatwiej mi przychodzi wzięcie urlopu na zobaczenie nowego miejsca niż na pojechanie do Gdańska, w którym mieszkałam wiele lat. Well&#8230; Udało się też zobaczyć <strong>Twierdzę Wisłoujście</strong> i całkiem sporo pospacerować. Były więc też nowości w tym bardzo znanym mieście. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>W <strong>Szklarskiej Porębie</strong> byłam aż dwa razy &#8211; mam sentyment do tego miasta i trafiam tam raz na jakiś czas. Tym razem więc zdecydowaliśmy się pójść na inne szlaki, żeby pozwiedzać też trochę inne miejsca. Oczywiście nie obyło się bez wędrówki na <strong>Śnieżne Kotły</strong>, bo jak to tak można nie zobaczyć ich w śniegu&#8230;? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Pamiętam, że wiało niemiłosiernie i było strasznie zimno. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>W tym roku nie pojechałam zbyt dużo razy w Czechy jak to często bywa, byłam tylko raz w <strong>Klinovcu</strong> ze znajomymi &#8211; chłopacy jeździli na rowerach, podczas kiedy ja z Niną chodziłyśmy po górach i oddychałyśmy świeżym górskim powietrzem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/szklarska-poreba_mleko_polska_2025-1024x768.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-20222" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/szklarska-poreba_mleko_polska_2025.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/szklarska-poreba_mleko_polska_2025.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/szklarska-poreba_mleko_polska_2025.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/szklarska-poreba_mleko_polska_2025.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-center"><em>Cudne widoki w Szklarskiej Porębie w drodze na Śnieżne Kotły xD</em></p>



<p>Z nowości &#8211; pojechaliśmy z Czarkiem na weekend do <strong>Polanicy Zdroju</strong>, żeby trochę połazić i do <strong>Kłodzka,</strong> żeby zobaczyć twierdzę. Było to przy okazji obczajania widokowej trasy Kolei Dolnośląskich, która okazała się wcale nie taka widokowa. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Innym razem jesienią poszliśmy <strong>Szlakiem Kolei Sowiogórskiej</strong> prowadzącej przez wiadukty. Traska była przyjemna, a kolorowe liście dodały jej uroku.</p>



<p>Na koniec roku pojechaliśmy <a href="https://podroznisia.pl/swieta-w-gorach-swieradow-zdroj/" data-type="post" data-id="20206" target="_blank" rel="noreferrer noopener">na święta do <strong>Świeradowia-Zdroju</strong></a>, żeby trochę inaczej spędzić ten czas i trochę się poruszać. Niestety rozchorowałam się tuż przed, ale i tak udało się zrobić <strong>35km, wykąpać w jacuzzi</strong> znajdującym się na zewnątrz, z widokiem na śnieg, choinki oraz księżyc, a także <strong>wejść na najwyższą wieżę w okolicy</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Podsumowanie</h2>



<p><strong>Działo się więc bardzo dużo w zeszłym roku</strong>, było zwłaszcza dużo gór, za którymi w poprzednie lata tęskniłam. Teraz sobie to odbiłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zobaczymy jak będzie w tym, bo jak już w 2025 wzięłam za cel zdobyć koronę gór polski to raczej nie przystopuję z kolejnymi szczytami. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Sporo było też <strong>jeżdżenia na rowerze</strong>, bo trzeba było się przygotować do zrobienia 500-km trasy. Jak w 2024 roku wymyśliłam sobie cel, żeby przejechać rowerem Polskę, wiedziałam, że nie mam do tego kondycji. Musiałam więc sporo nad nią <a href="https://podroznisia.pl/jak-przejechac-polske-wzdluz-przygotowanie/" data-type="post" data-id="19512" target="_blank" rel="noreferrer noopener">popracować</a>. Co oznaczało dużo ruchu ogólnie, w tym dużo chodzenia, ale i jogi.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/borowa_polska_nisia-i-dwoch.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-20223" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/borowa_polska_nisia-i-dwoch.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/borowa_polska_nisia-i-dwoch.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/borowa_polska_nisia-i-dwoch.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/borowa_polska_nisia-i-dwoch.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-center"><em>Na Borowej</em></p>



<h3 class="wp-block-heading">Zdobyte cele</h3>



<p>&#8211; <strong>2 wyjazdy w góry</strong> &#8211; takich wyjazdów było dużo więcej, przynajmniej 10, z czego większość jednodniówek,</p>



<p>&#8211; <strong>8 wyjazdów w roku</strong>, w tym 6 za granicę i kilka w Polsce + Czechy,</p>



<p>&#8211; <strong>wyjazd na inny kontynent</strong> &#8211; to udało się zrealizować w grudniu, lecąc do Dubaju,</p>



<p>&#8211; <strong>3 nowe państwa</strong> &#8211; było ich aż 5!</p>



<p>&#8211; <strong>2 nowe stolice Europy</strong> &#8211; tutaj również więcej niż chciałam &#8211; aż 4! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>&#8211; <strong>Średnio dziennie 8000 kroków</strong> &#8211; to był dla mnie zupełnie nowy cel, w poprzednich latach miałam średnio 6-7000 kroków, za to w 2025 udało się mieć średnią 10200! Nie ma opcji, żebym to pobiła&#8230; xD</p>



<p>&#8211; Zrobić <strong>100km</strong> za jednym razem na rowerze &#8211; udało się 2 razy!</p>



<p>&#8211; Przejechać <strong>1500 km na rowerze w ciągu roku</strong> &#8211; to był mój początkowy cel, ale jakoś w kwietniu miałam już przejechane z 700 km, do tego trzeba było doliczyć 500 km na przejazd do Gdańska i ten cel wydał się zbyt prosty. Zmieniłam go więc na <strong>2000 km</strong> i tyle miałam&nbsp; już przejechane w lipcu. Łącznie w całym roku przejechałam na rowerze ponad 2300 km. To ponad dwa razy więcej niż do tej pory. :O</p>



<p>&#8211; Napisać <strong>trzy notki na bloga</strong> &#8211; łącznie wyszło 10 notek. Co więcej, udało mi się bloga ożywić i zacząć pisać regularnie. Mam nadzieję że to nie jest tymczasowe. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wednesday-castle_rumunia2-1024x768.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-20227" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wednesday-castle_rumunia2.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wednesday-castle_rumunia2.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wednesday-castle_rumunia2.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wednesday-castle_rumunia2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-center"><em>Wednesday castle w Rumunii</em></p>



<h3 class="wp-block-heading">Cele podróżnicze z bloga</h3>



<p>&#8211; <strong>Burj Khalifa w Dubaju</strong> (grudzień),</p>



<p>&#8211; Zobaczyć <strong>zamek Draculi w Rumunii</strong> (listopad),</p>



<p>&#8211; <strong>5 Szczytów z korony gór polski</strong> &#8211; łącznie mam ich 10,</p>



<p>&#8211; początkowo miałam cel, żeby łącznie zdobyć <strong>20 szczytów polskich</strong>, ale ten cel osiągnęłam dość szybko &#8211; w 2025 roku weszłam na 23 szczyty w Polsce! :O W tym są oczywiście małe szczyty, ale one przecież też się liczą. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>&#8211; Dodałam także cel, żeby <strong>zdobyć przynajmniej połowę szczytów z Diademu Gór Polskich</strong> &#8211; i od razu zdobyłam 11. Nie powiem, kierowałam się listą szczytów należących do Korony i Diademu, wybierając kolejny cel na wędrówkę. :p</p>



<p><strong>To był bardzo dobry rok</strong>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Mogłam siedzieć i płakać, że zostałam bez pracy i jest przerąbane, ale zamiast tego zadbałam o atrakcje i kondycję. Momentami pojawiały się chwile zwątpienia i niepewności, które pewnie odbiłyby się na mnie dużo bardziej gdyby nie poduszka finansowa. Pomogły oszczędności, które zbierałam latami i z których wypstrykałam się totalnie do zera, a także Czaro, który na koniec wspierał mnie także finansowo, nie tylko mentalnie, za co jestem mu bardzo wdzięczna. ^^ Czuję, że dobrze wykorzystałam ten rok. No i udało się też na koniec znaleźć dobrą pracę z fajnymi ludźmi. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <strong>Oby kolejny rok też był tak dobry!</strong></p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="337" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaccuzzi_przygotowanie_swieradow-zdroj_czaro-i-nisia-337x450.jpg?resize=337%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-20226" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaccuzzi_przygotowanie_swieradow-zdroj_czaro-i-nisia.jpg?resize=337%2C450&amp;ssl=1 337w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaccuzzi_przygotowanie_swieradow-zdroj_czaro-i-nisia.jpg?resize=767%2C1024&amp;ssl=1 767w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaccuzzi_przygotowanie_swieradow-zdroj_czaro-i-nisia.jpg?resize=768%2C1025&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaccuzzi_przygotowanie_swieradow-zdroj_czaro-i-nisia.jpg?w=899&amp;ssl=1 899w" sizes="auto, (max-width: 337px) 100vw, 337px" /></figure>
</div>


<p class="has-text-align-center"><em>Przygotowani do wyjścia na mróz i wskoczenia do jacuzzi <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></em></p>



<h3 class="wp-block-heading">Co się nie udało</h3>



<p>Właściwie to nie ma celu, który sobie wyznaczyłam na 2025 i który faktycznie nie wyszedł. Ten, o którym jeszcze nie wspomniałam to <strong>regularne treningi</strong>. I o ile nie były one tak częste jak bym chciała, głównie z powodu jazdy na rowerze czy przeziębienia, które pojawiało się od czasu do czasu, to myślę że były one na tyle częste, na ile życie pozwoliło. Mogę je więc dodać do listy spełnionych celów. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Cele na 2026</h2>



<p>Jako że w zeszłym roku tyle się działo to poprzeczka na następny jest postawiona dość wysoko! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Prowadzić regularnie <strong>bloga </strong>(przynajmniej 12 notek),</li>



<li><strong>wyjazd do Stanów</strong>&nbsp;&#8211; pomysł pojawił się na początku zeszłego roku, ale brak pracy zupełnie udaremnił mi jakieś większe czy dalsze wyjazdy. Myślę więc o tym intensywnie, <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li>



<li><strong>8 wyjazdów</strong> w roku (nie wliczając jednodniowych),</li>



<li><strong>2 nowe stolice Europy</strong>,</li>



<li><strong>3 nowe państwa</strong>,</li>



<li><strong>4 wyjazdy w góry</strong> (mogą być jednodniowe),</li>



<li>dalsze <strong>chodzenie po górach</strong> &#8211; zdobyć 3 szczyty z korony gór polski,</li>



<li>chodzi też za mną wyjazd w <strong>Bieszczady </strong>&#8211; w zeszłym roku wpadł mi do głowy pomysł, żeby pojechać tam na rowerze, ale chyba mi się odechciało. Zobaczymy co z tego wyjdzie&#8230; xD</li>



<li><strong>wrócić do jazdy na rowerze</strong>, bo w ostatnim półroczu prawie w ogóle nie jeździłam,</li>



<li>średnio dziennie <strong>8000 kroków</strong>,</li>



<li>nauczyć się robić <strong>pompki</strong> i <strong>podciągać na drążku</strong>, <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li>



<li>zacząć na poważnie <strong>biegać</strong> &#8211; w zeszłym roku kilka razy próbowałam, ale nie siadło, zwłaszcza że zachorowałam, a potem zrobiło się zimno. Cel: <strong>100km </strong>w ciągu roku,</li>



<li>regularne <strong>zajęcia sportowe</strong>,</li>



<li>myślę też o tym, żeby zapisać się na jakiś <strong>taniec</strong>&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li>
</ul>



<p>Dam radę! xD</p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="338" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-carcassone_francja_nisia-338x450.jpg?resize=338%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-20020" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-carcassone_francja_nisia.jpg?resize=338%2C450&amp;ssl=1 338w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-carcassone_francja_nisia.jpg?resize=768%2C1024&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-carcassone_francja_nisia.jpg?w=900&amp;ssl=1 900w" sizes="auto, (max-width: 338px) 100vw, 338px" /></figure>



<p><em>Carcassone</em></p>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj&nbsp;<a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować</em>:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><a href="https://podroznisia.pl/prawie-perfekcyjny-wyjazd-do-tajlandii/">(Prawie) Perfekcyjny wyjazd do Tajlandii</a></li>



<li><a href="https://podroznisia.pl/hanami-w-japonii/">Hanami w Japonii</a></li>



<li><a href="https://podroznisia.pl/grecja-po-raz-drugi-kreta/">Grecja po raz drugi (Kreta)</a></li>



<li><a href="https://podroznisia.pl/wspinaczka-po-skalach-w-hiszpanii/">Wspinaczka po skałach w Hiszpanii</a></li>



<li><a href="https://podroznisia.pl/dzika-wysepka-perhentian-kecil-malezja/">Dzika wysepka (Perhentian Kecil, Malezja)</a></li>
</ul>



<p></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2025-roku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">20183</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Finale Ligure &#8211; Inna perspektywa na wyjazd do Włoch</title>
		<link>https://podroznisia.pl/finale-ligure-wlochy/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/finale-ligure-wlochy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Jun 2025 13:30:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[aktywności]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[włochy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=19257</guid>

					<description><![CDATA[Od jakiegoś czasu zbieraliśmy się na wyjazd w kwietniu tego roku &#8211; czekaliśmy aż Czaro dowiezie projekt i czy moja sytuacja z bezrobociem się wyklaruje, a że my nie umiemy zdecydować się z wyprzedzeniem, trochę nam zajęło ogarnięcie tematu. 😛 I było wiele pomysłów &#8211; ostatecznie padło na Finale Ligure, ale podjęcie tej decyzji nie &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/finale-ligure-wlochy/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Finale Ligure &#8211; Inna perspektywa na wyjazd do Włoch</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Od jakiegoś czasu zbieraliśmy się na wyjazd w kwietniu tego roku &#8211; czekaliśmy aż Czaro dowiezie projekt i czy moja sytuacja z bezrobociem się wyklaruje, a że my nie umiemy zdecydować się z wyprzedzeniem, trochę nam zajęło ogarnięcie tematu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> I było wiele pomysłów &#8211; ostatecznie padło na Finale Ligure, ale podjęcie tej decyzji nie było szybkie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-19257"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Trudne decyzje</h2>



<p>Początkowo myśleliśmy o <strong>3-tygodniowym odpoczynku</strong> &#8211; było to sporo czasu, żeby spędzić w jednym kraju, wpadliśmy więc na pomysł, żeby <strong>może pojechać do Chin</strong>, które są ogromne (moje myśli w większości krążą wokół Azji) albo zwiedzić dwa czy trzy kraje. <strong>Tajwan był jedną z opcji </strong>&#8211; żeby go zobaczyć zanim zatraci swoją oryginalność i stanie się typowo chiński. Ale po researchu okazało się, że wyspa ta jest malutka i niewiele na niej jest. Do tego połączenia z Indoezją czy Filipinami, które braliśmy pod uwagę, nie należą do najtańszych, zwłaszcza z 2-tygodniowym wyprzedzeniem lub w okolicy świąt.</p>



<p>Przyszło nam też do głowy, że można by tym razem pojechać w zupełnie inne miejsce niż dotychczas &#8211; <strong>pomyśleliśmy więc o Stanach i road tripie</strong>. Ale pomysł ten wzbudzał we mnie zbyt dużo wątpliwości, żeby go organizować na yolo, zwłaszcza że informacje czy potrzebne jest prawko międzynarodowe były sprzeczne &#8211; wymagania zależą od stanu. Do tego znajoma miała 30tkę w połowie kwietnia i nie spinał się nam 2-tygodniowy wyjazd razem z jej urodzinami i świętami we Wrocławiu. Z czegoś trzeba było zrezygnować. Odłożyliśmy więc road tripa na później, ale zdecydowanie do realizacji &#8211; Czaro miał już nawet wstępny plan gdzie pojechać, żeby zwiedzić większość parków narodowych na zachodzie.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="769" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-szlak-ermano-fossati-1024x769.jpg?resize=1024%2C769&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-19265" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-szlak-ermano-fossati.jpg?resize=1024%2C769&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-szlak-ermano-fossati.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-szlak-ermano-fossati.jpg?resize=768%2C577&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-szlak-ermano-fossati.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p><em>Początek szlaku Ermano Fossati</em></p>



<p>Trzeba było więc znaleźć coś innego, ale równie atrakcyjnego &#8211; i tak padło na<strong> Egipt</strong>. Wcześniej już o nim myśleliśmy, ale objazdowa wycieczka po tym kraju wymaga wczesnego wstawania, a wtedy nie byliśmy na to gotowi. Do tego były tam jakieś zamieszki czy terrorystyczne aktywności, które nie dawały poczucia bezpieczeństwa. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Już znaleźliśmy wycieczkę, która nam odpowiadała, oglądaliśmy filmiki o różnych miejscach i nakręciliśmy się na ten wyjazd. Miałam kupować bilety, ale stwierdziłam że lepiej upewnić się, ile ważne są nasze<strong> paszporty</strong>, bo wszędzie trąbili, że <strong>muszą mieć minimum 6 miesięcy ważności</strong>. I okazało się, że mój wygasa za 5 miesięcy! :O Dodatkowo, wyjeżdżając gdziekolwiek poza granicę Schengen (nie licząc Turcji, gdzie chwilę wcześniej były zamieszki) zawsze trzeba mieć te 6 miesięcy zapasu. Co w praktyce znaczy tyle, że paszport jest ważny 6 miesięcy krócej niż w nim podano. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="769" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-widoczek-1024x769.jpg?resize=1024%2C769&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-19276" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-widoczek.jpg?resize=1024%2C769&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-widoczek.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-widoczek.jpg?resize=768%2C577&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-widoczek.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p><em>Widok ze szlaku w Finale Ligure</em></p>



<p>Jak to odkryłam, został tydzień do wyjazdu, nie było więc opcji wyrobienia nowego &#8211; jak bym miała szczęście, dostałabym go w 2 tygodnie. Zastanawia mnie, czy na granicy faktycznie zwracają na to uwagę i czy nie wpuściliby mnie do żadnego kraju poza Shengen, ale średnio chciało mi się to sprawdzać &#8211; co jeśli okazało by się, że nie dostanę wizy i dowiem się o tym dopiero w Egipcie? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <strong>Można też wyrobić sobie paszport tymczasowy (na rok)</strong>, ale robią go tylko na niektórych lotniskach (we Wrocławiu oczywiście nie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ), a i zastrzegają sobie prawo, żeby nie uznać czyichś okoliczności za wyjątkowe i nie wyrobić paszportu &#8211; a bilet trzeba mieć kupiony i okazać przy aplikacji o paszport. Stwierdziłam więc, że to zbyt ryzykowne.</p>



<p>Nasze opcje zostały więc ograniczone do Europy, gdzie albo miało padać lub być chłodno. I wtedy Czaro przypomniał sobie o<strong> Finale Ligure</strong>, o którym kiedyś usłyszał przy okazji szukania wyjazdów rowerowych. Moglibyśmy dla odmiany pojechać do Włoch, żeby pojeździć na rowerze, a nie leżeć na plaży plackiem i pływać w morzu. Spodobał mi się ten pomysł, zaplanowaliśmy więc przejazd, sprawdziliśmy noclegi i kupiliśmy bilety samolotowe do Mediolanu. A potem było z górki. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="769" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-szlak-ermano-fossati2-1024x769.jpg?resize=1024%2C769&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-19267" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-szlak-ermano-fossati2.jpg?resize=1024%2C769&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-szlak-ermano-fossati2.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-szlak-ermano-fossati2.jpg?resize=768%2C577&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-szlak-ermano-fossati2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p><em>Kościółek po drodze</em></p>



<h2 class="wp-block-heading">Hike po Finale Ligure</h2>



<p>Przyznam, że miejscami miałam obawy czy nie okaże się, że jest to takie zadupie, że nic tam nie ma. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zdawałam sobie sprawę, że nie zobaczę tam oszałamiających zabytków, ale szlaki piesze wydawały się bardzo krótkie, może nawet nudne, a trasy rowerowe daleko od miasta. Było dużo przewozów dla rowerów i wynajem roweru i całego szpeju, ale sporo sobie za to wszystko życzyli. A<strong> trasy rowerowe nie były jakieś świetne</strong>, wyglądały nawet na niezbyt przyjemne &#8211; braliśmy więc pod uwagę, że raczej będziemy łazić niż jeździć, i ostatecznie tak to właśnie wyglądało.</p>



<p>Pozytywne było to, że <strong>z Finale Ligure mogliśmy wybrać się do Monako na jednodniową wycieczkę</strong> i to mnie pocieszało &#8211; był to krok do przodu, żeby osiągnąć mój <a href="https://podroznisia.pl/moje-cele-bucketlist/" data-type="page" data-id="13646" target="_blank" rel="noreferrer noopener">cel zwiedzenia wszystkich stolic Europy</a>. I z myślą, że zawsze znajdziemy sobie coś ciekawego do roboty i najwyżej trochę odpoczniemy, polecieliśmy do Ligurii. Trzeba było wstać o 3:30 na samolot, więc łatwo nie było, ale daliśmy radę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="338" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-szlak-nisia-338x450.jpg?resize=338%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-19277" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-szlak-nisia.jpg?resize=338%2C450&amp;ssl=1 338w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-szlak-nisia.jpg?resize=768%2C1024&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-szlak-nisia.jpg?w=900&amp;ssl=1 900w" sizes="auto, (max-width: 338px) 100vw, 338px" /></figure>
</div>


<p class="has-text-align-center"><em>Czasem szlak prowadził mocno w górę</em></p>



<p>No i okazało się, że faktycznie jest to małe <strong>miasto położone wśród gór, ale dość niskich (do 500m)</strong>. Szukając więc jakichś szlaków, kierowałam się przewyższeniem i długością, żeby dać sobie lekki wycisk, a nie wrócić po godzinie z uczuciem niedosytu. I tak trafiliśmy na szlak <strong>Ermano Fossati</strong> (btw znalezione na mapach na Stravie).</p>



<p>Myślałam, że będzie to nudny spacer, a <strong>trasa była często wymagająca i ciekawa</strong> &#8211; na początku szło się przy tarasach, pod górą, ale z czasem trzeba było się wspinać po kamieniach, czasem dróżka prowadziła pod aleją drzew (i było mega uroczo!), a innym razem po prostu ulicą. <strong>Widoki naprawdę super</strong>, sporo łańcuchów górskich (pagórkowych? ;p) ciągnęło się z każdej strony co tworzyło niesamowity klimat. Do tego normalnie takie pagórki są zalesione, krajobraz jest więc monotonny. Ale tutaj<strong> z lasów wznosiło się wiele malowniczych skał</strong>, dzięki którym widok był bardziej urozmaicony. Do tego po drodze mijaliśmy kościółki, ruiny zamków, plantacje oliwek i cytrusów. </p>



<p>Spotkaliśmy też stado (dzikich?) kóz górskich z dwoma kozłami ze sporych rozmiarów rogami i trzeba było je ominąć tak, żeby nie poczuły się zagrożone i nie zainteresowały się nami zbytnio (a przynajmniej tak nam się wydawało). To niby nie są niebezpieczne czy agresywne zwierzęta, ale słyszałam już historię znajomych, gdzie ktoś uciekał przed goniąca go krową z rogami. xD ^^&#8217; Dla nas to brzmi śmiesznie, ale dla niego na pewno nie było. :p A teren, na którym byliśmy nie był płaski, lecz bardzo nierówny, skalisty oraz dziki i kozy na pewno lepiej by sobie na nim poradziły niż my. XD Mieliśmy więc małą przygodę na tym już i tak interesującym szlaku.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="769" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-szlak-ermano-fossati3-1024x769.jpg?resize=1024%2C769&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-19271" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-szlak-ermano-fossati3.jpg?resize=1024%2C769&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-szlak-ermano-fossati3.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-szlak-ermano-fossati3.jpg?resize=768%2C577&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-szlak-ermano-fossati3.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p><em>Punkt widokowy</em></p>



<p><strong>Czasem można było się zgubić na szlaku</strong>, bo niekiedy było mało oznaczeń i to w najgorszym momencie, gdzie nie było wyraźnej ścieżki lub trzeba było wchodzić po kamieniach i było wiele małych dróżek. Zdarzyło nam się więc zgubić, czasem też myśleliśmy, że się zgubiliśmy, bo GPS pokazywał, że jesteśmy obok trasy ze Stravy, ale potem się okazywało, że idziemy dalej szlakiem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>Nierzadko szlak wymagał użycia rąk i jakiegoś dziwnego wyginania się, pracowały więc nie tylko łydki i kolana, ale i wiele innych mięśni. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></strong> Do tego można było się poślizgnąć, bo było sporo małych kamyków, więc czasem trzeba było przytrzymać się drzew lub na nich zahuśtać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-jaskinia-czaro-i-nisia-1024x768.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-19275" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-jaskinia-czaro-i-nisia.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-jaskinia-czaro-i-nisia.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-jaskinia-czaro-i-nisia.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-jaskinia-czaro-i-nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p><em>Jedna z jaskiń, do których można było łatwo się dostać</em></p>



<p>Ogólnie byłam mile zaskoczona całością, <strong>szlak bardzo mi się podobał</strong> i chociażby dla niego warto było tu przyjechać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>To miejsce to <strong>raj dla wspinaczy i osób penetrujących jaskinie</strong> &#8211; jest sporo ciekawych miejsc, gdzie można powłazić i podbić sobie adrenalinę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Obudziło to u mnie tęsknotę za wspinaczką &#8211; będę musiała chyba do niej wrócić po wyprawie rowerem do Gdańska, bo obecnie trochę czasu zajmuje przygotowanie kondycji do jeżdżenia sporych dystansów dzień w dzień.</p>



<p class="has-text-align-right"><em>* główne zdjęcie i to poniżej zrobione by Czaro (instagram.com/czesu)</em></p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="338" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-nisia2-338x450.jpg?resize=338%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-19274" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-nisia2.jpg?resize=338%2C450&amp;ssl=1 338w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-nisia2.jpg?resize=768%2C1024&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/finale-ligure-wlochy-nisia2.jpg?w=900&amp;ssl=1 900w" sizes="auto, (max-width: 338px) 100vw, 338px" /></figure>



<p></p>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj&nbsp;<a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować</em>:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><a href="https://podroznisia.pl/dzien-dobry-czy-pan-niedzwiedz-hala-kondratowa-tatry/">Dzień dobry, czy Pan Niedźwiedź?  (Hala Kondratowa, Tatry)</a></li>



<li><a href="https://podroznisia.pl/trekking-na-plaze-porto-timoni-korfu-grecja/">Trekking na plażę – Porto Timoni (Korfu, Grecja)</a></li>



<li><a href="https://podroznisia.pl/rowerem-w-swiat-wroclaw/">Rowerem w świat <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></a></li>



<li><a href="https://podroznisia.pl/sladami-samuraja-himeji-japonia/">Śladami samuraja (Himeji, Japonia)</a></li>



<li><a href="https://podroznisia.pl/nurkowanie-wcale-nie-jest-straszne-kreta/">Nurkowanie wcale nie jest straszne! (Kreta)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/finale-ligure-wlochy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">19257</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Podsumowanie 2023 roku</title>
		<link>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2023-roku/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2023-roku/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Feb 2024 15:02:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[anglia]]></category>
		<category><![CDATA[czechy]]></category>
		<category><![CDATA[francja]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[włochy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=17809</guid>

					<description><![CDATA[Nie było żadnych notek w zeszłym roku, ale to nie powstrzyma mnie przed zrobieniem rahcunku sumienia. 😉 A może właśnie tymbardziej jest to powód, żeby podsumować tamten rok, który w gruncie rzeczy nie był taki zły. 😉 Napewno dużo lepszy niż 2020 rok, o którym pisałam ostatnie blogowe podsumowanie. Jakie miałam plany na 2023? Ostatnie &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/podsumowanie-2023-roku/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Podsumowanie 2023 roku</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Nie było żadnych notek w zeszłym roku, ale to nie powstrzyma mnie przed zrobieniem rahcunku sumienia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> A może właśnie tymbardziej jest to powód, żeby podsumować tamten rok, który w gruncie rzeczy nie był taki zły. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Napewno dużo lepszy niż 2020 rok, o którym pisałam <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/podsumowanie-2020/" target="_blank">ostatnie blogowe podsumowanie</a>.</p>



<span id="more-17809"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Jakie miałam plany na 2023?</h2>



<p>Ostatnie lata, gdzie pandemia pokrzyżowała różne plany, nauczyły mnie, że nie ma co za dużo sobie wyobrażać jeśli chodzi o podróże. Postanowienia były więc ostrożne. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h3 class="wp-block-heading">Yes, yes, yes!</h3>



<p>Kilka rzeczy udało się osiągnąć:</p>



<ol class="wp-block-list"><li><strong>Polecieć do Hiszpanii</strong> &#8211; zawsze podobał mi się klimat Hiszpanii kontynentalnej, kuchnia też jest jedną z lepszych w moim mniemaniu, myślałam więc o tym już od jakiegoś czasu. W tym roku się udało!</li><li><strong>Zdobyć wyższy szczyt niż Kasprowy, </strong>który do tej pory był największym na który weszłam o własnych nogach &#8211; w lipcu weszłam na Pointe d&#8217;Angolon (2090m npm), który znajduje się we francuskich Alpach. Yeeey!</li><li><strong>Pokonać strach przed wskakiwaniem do wody</strong> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &#8211; to było o tyle ważne, że wskakiwanie nawet jak znajdowałam się tuż ponad taflą wody, wzbudzało we mnie dużo irracjonalnego strachu i działało mi na nerwy, bo sporo jeździmy nad morze czy jeziora. Unikałam tego, bo naprawdę bardzo mnie to stresowało. W tym roku udało się ten strach pokonać, głównie dzięki wypadom do Kopalni we Wrocławiu, gdzie wskakiwałam z pomostu do jeziora. Mam nadzieję, że da się to utrzymać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li><li><strong>Walczyć z lenistwem</strong> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &#8211; największe efekty było widać dopiero pod koniec roku, ale chyba się udało wrócić do lepszego stanu. Zobaczymy! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li><li><strong>Pokonać sibo </strong>&#8211; nie jest to cel podróżniczy, ale warto o tym wspomnieć, bo próbowałam pozbyć się denerwujących objawów od drugiej połowy 2022 roku i chyba wreszcie się udało. A przynamniej zminimalizowałam je znacząco. W 2023 byłam drugi raz na diecie, która trwa ponad 2 miesiące i jest naprawdę trudna jeśli ktoś jest przyzwyczajony jeść na mieście. Tu nie ma miejsca na cheat day, bo każdy oddala od celu i może sprawić, że się go nie osiągnie. Przez to też ciężko było pojechać za granicę, bo ciągle pamiętałam o tym, że nie będę mogła jeść większości rzeczy &#8211; najgorsza była cebula i czosnek, bo one są wszędzie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> No i spróbujcie nie jeść glutenu we Włoszech &#8211; tego się po prostu nie da osiągnąć, chyba że gotuje się samemu, a tego nie lubię robić na wyjazdach, bo w końcu jestem na urlopie, gdzie mam odpoczywać! ;P</li></ol>



<p>Z mojego <a href="https://podroznisia.pl/bucket-list-cele-podroznicze/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">bucket list</a> też zrealizowałam kilka punktów:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>przejść szlakiem Caminito Del Rey w Hiszpanii,</li><li>zobaczyć krzywą wieżę w Pizie,</li><li>zjeść gnocchi we Włoszech oraz spaghetti bolognese w Bolonii.</li></ul>



<div class="wp-block-image is-style-default"><figure class="aligncenter size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="759" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zieleniec-rowerem-1024x759.jpg?resize=1024%2C759&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-17830" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zieleniec-rowerem.jpg?resize=1024%2C759&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zieleniec-rowerem.jpg?resize=450%2C334&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zieleniec-rowerem.jpg?resize=768%2C570&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zieleniec-rowerem.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></div>



<h3 class="wp-block-heading">Nope, nope, nope&#8230;</h3>



<ul class="wp-block-list"><li>Chciałam <strong>wyjechać poza Europę</strong> &#8211; bardzo tęskniłam za Azją, chociaż Ameryką też bym nie pogardziła. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Tego nie udało się osiągnąć &#8211; ale nadgoniłam w styczniu następnego roku, więc nie ma co płakać xD. No i w sumie zdałam sobie sprawę, że były w międzyczasie wyjazdy na  inne kontynenty (ale nie w 2023, tylko wcześniej) &#8211; Wyspy Kanaryjskie i Madera leżą przecież przy Afryce, a tam byliśmy ze 4 razy.</li><li><strong>Opanować jazdę na snowboardzie</strong> (i strach przed tym) &#8211; był tylko jeden wyjazd w góry i nie było za bardzo warunków pogodowych. Oczywiście, moglibyśmy wyjechać gdzieś dalej, np w Alpy, ale ponieważ dalej jestem początkująca i męczy mnie jazda na snowboardzie, wolę małe miejscówy gdzie spadek stoku jest nieduży i gdzie nie będę żałować, że wydałam dużo hajsu na bilet całodzienny, a jeżdżę tylko 2h. Plus jest taki, że odpoczęłam od <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/snowboard-w-zielencu/" target="_blank">moich nieudanych prób</a> i obecnie sama myśl o snowboardzie nie wywołuje niepewności czy strachu jak wcześniej. Na razie jest mi to obojętne i uważam to za postęp. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li><li><strong>Przejechać 1000 km na rowerze </strong>&#8211; dużo mi nie zabrakło, bo przejechałam 884 km, ale rok pełen był słabej pogody, silnych wiatrów i kilku kontuzji (a może po prostu się starzeję i szukam wymówek ;P). Ale głowa do góry, bo był przejazd <strong>116 km</strong> w ciągu jednego dnia, który jest moim dotychczasowym rekordem i z tego się cieszę.</li><li><strong>Napisać 3 notki na bloga</strong> &#8211; było 0. Bez komentarza ;P</li></ul>



<h2 class="wp-block-heading">Wyjazdy zagraniczne</h2>



<p>Pierwsza była <strong>Wenecja</strong>, która bardzo mi się spodobała. Jeśli pamięć mnie nie myli &#8211; loty były prezentem od Czarka na moje urodziny. Od samego początku była to więc miła niespodzianka. Wenecja to <strong>fajne miejsce na chill, na niezaplanowane spacery po mieście i podziwianie architektury</strong>. Po zmroku Wenecja zmieniała swoje oblicze, bo niszczejące budynki sprawiały wrażenie obskurnych, a do tego łatwo było się tam zgubić, bo GPS wariował, co kilka razy spowodowało u mnie gęsią skórkę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image is-style-default"><figure class="aligncenter size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="726" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_wenecja_kawiarnia-florian-1024x726.jpg?resize=1024%2C726&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-17829" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_wenecja_kawiarnia-florian.jpg?resize=1024%2C726&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_wenecja_kawiarnia-florian.jpg?resize=450%2C319&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_wenecja_kawiarnia-florian.jpg?resize=768%2C545&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_wenecja_kawiarnia-florian.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Wenecja</figcaption></figure></div>



<p>Nie był to jedyny wyjazd do Włoch, bo miesiąc później polecieliśmy do <strong>Bolonii</strong>, która jest świetnym miejscem wypadowym do innych pobliskich miast. Nie podzielam zachwytów nad Bolonią &#8211; od tego miasta bardziej podobała mi się <strong>Piza</strong> z krzywą wieżą, <strong>Florencja</strong> z bardzo znanym widokiem na katedrę Santa Maria del Fiore, a nawet <strong>Werona</strong> rozsławiona historią o Romeo i Julii. Do tej ostatniej miejscówki nie planowaliśmy jechać, ale zwiał nam pociąg do San Marino i coś trzeba było na szybko wymyśleć (pomysł okazał się trafny!).</p>



<p>Były też <strong>dwie wizyty do Czech</strong> &#8211; jedna do miasta zwanego <strong>Liberec</strong>, gdzie zwiedzaliśmy sporo skalnych miast, a kilka miesięcy później do <strong>Dolnej Morawy</strong>, w której już kiedyś byłam. W tym ostatnim miejscu miałam się nie przemęczać, bo byłam kontuzjowana &#8211; Czaro z kumplem jeździli więc na rowerach, a ja spacerowałam po pobliskich pagórkach&#8230; No dobra, miało być na spokojnie, ale Czaro polecił mi górę <strong>Pradziad</strong>, która okazała się bardzo wymagająca, bo świadomie wybrałam dziką trasę z myślą, że będzie ciekawsza (i była zajebista! :D) i do tego zapomniałam wziąć kanapki, a że byłam na diecie to nie kupiłam w schronisku nic do jedzenia! xD</p>



<div class="wp-block-image is-style-default"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="338" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pradziad_czechy-338x450.jpg?resize=338%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-17831" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pradziad_czechy.jpg?resize=338%2C450&amp;ssl=1 338w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pradziad_czechy.jpg?resize=769%2C1024&amp;ssl=1 769w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pradziad_czechy.jpg?resize=768%2C1023&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pradziad_czechy.jpg?w=901&amp;ssl=1 901w" sizes="auto, (max-width: 338px) 100vw, 338px" /><figcaption>Tak wyglądała często trasa na Pradziad</figcaption></figure></div>



<p>Zatęskniłam też za <strong>Bristolem</strong>, który w pewnym okresie mojego życia był <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/drugi-dom-bristol-anglia/" target="_blank">bardzo mi bliski</a>, bo <strong>mieszkałam tam kilka lat</strong> i był to mój drugi (a wtedy nawet pierwszy) dom. Odwiedziliśmy więc moich znajomych, tradycyjnie udaliśmy się na karaoke (było świetnie! ^^), ale także przeszliśmy się po ulicach, które teraz wydawały mi się dość obskurne i brudne. Czar sentymentalny prysł, ale jakoś się tym nie przejmuję, bo mam tam znajomych, do których jeszcze pewnie wrócę. Fajnie było ich zobaczyć, bo z niektórymi nie widziałam się kilka lat. ^^ Zaliczyliśmy też dzień w <strong>Londynie</strong>, gdzie wylądował nasz samolot &#8211; <strong>po raz kolejny uznałam to miasto za ładne i interesujące.</strong> Ciekawe, że pierwsza moja wizyta w Londynie kilkanaście lat temu wywołała zupełnie inne wrażenia. Jak widać, zmienia się gust nawet pod tym względem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Jednak najlepszym wyjazdem okazał się lot do Francji w <strong>Alpy</strong>! &lt;3 Tęskniłam za górami i pięknymi widokami, do tego kilka wyjść, gdzie popitalałam po górach, zmęczyłam się mocno, ale mogłam też podziwiać cudne góry, sprawiły, że byłam bardzo zadowolona z tego wyjazdu. ^^ Poznałam też znajomych Czarka; z Niną prowadziłyśmy długie pogawędki o życiu i miłości, a także kąpałyśmy się w zimnym jeziorze tuż przy tabliczce z napisem &#8222;Zakaz kąpieli&#8221;. xD No cóż&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<div class="wp-block-image is-style-default"><figure class="aligncenter size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="769" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/francja_alpy-1024x769.jpg?resize=1024%2C769&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-17835" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/francja_alpy.jpg?resize=1024%2C769&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/francja_alpy.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/francja_alpy.jpg?resize=768%2C577&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/francja_alpy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Alpy</figcaption></figure></div>



<p>Pod koniec roku ziścił się mój sen o powrocie do kontynentalnej Hiszpanii z prawdziwym klimatem hiszpańskim (wyspy są zupełnie inne, a to głównie na nie lataliśmy ostatnimi laty) &#8211; wylądowaliśmy w <strong>Maladze</strong> i poszliśmy na <strong>ścieżkę króla</strong>. Miałam bardzo wysokie oczekiwania, bo jej zdjęcia znalazłam już dobrych kilka lat temu (jak nie z 10!) i bardzo się na ten wyjazd napaliłam. Ścieżka jednak przeszła generalną przebudowę i teraz był to po prostu spacer po drewnianej ścieżce przybitej do skały. Nie wywoływało to zbyt dużej ilości adrenaliny, ale wcale nie musiało to być na minus, bo widok starej ścieżki mroził momentami krew w żyłach, zwłaszcza że była w dużej mierze rozwalona. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Przy okazji zahaczyliśmy o <strong>Gibraltar</strong>, który jest rzut beretem, i który był bardzo ładny. Zrobiłby jeszcze lepsze wrażenie, gdyby nad górą nie wisiała ogromna chmura i ze szczytu byłoby cokolwiek widać&#8230; Ale nie można mieć wszystkiego. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Po Polsce</h2>



<p>Nie zabrakło oczywiście wyjazdów w naszym pięknym kraju. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Był tylko jeden kilkudniowy do <strong>Dusznik-Zdroju </strong>(ktoś wie jak to odmieniać? xD) na samym początku roku. <strong>Było pełno śniegu</strong>, łaziliśmy więc słysząc chrupanie tego puszystego puchu pod stopami. ^^</p>



<p>Gdzieś w połowie roku (na szczęście już po Alpach!) <strong>pojechaliśmy na rower do Zieleńca.</strong> Była to chyba moja trzecia przygoda w bike parku, miałam nowy rower i chyba poczułam się zbyt pewnie na ostatnim zjeździe na odcinku pod koniec trasy. No i <strong>przeleciałam przez kierownicę</strong> (drugi raz w życiu!). poturlałam się po ziemi, widziałam rower lecący nade mną :O i mocno się poobijałam. Był szok i łzy, ale też wsiadłam na rower i zjechałam na dół, żeby nie nabawić się zbyt dużego urazu i niechęci do jeżdżenia. Niczego sobie nie złamałam, miałam tylko zapalenie obojczyka, ogromny siniak na udzie, po którym ślad mam do dziś, oraz zadrapania, po których zostały blizny. Fizjo mówił, że w takich sytuacjach ludzie łamią sobie obojczyki. Z jednej więc strony słyszałam historie jak to ludzie łamią sobie członki lub kości w mniej poważnych upadkach (albo nawet bez upadków), a z drugiej ta sytuacja pokazała mi, że człowiek nie jest z papieru. No chyba, że po prostu mam szczęście&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Fajnym zaskoczeniem był<strong> Zamek w Niemodlinie</strong>, który sam w sobie był ładny, ale mega ciekawą atrakcją były <strong>daniele łażące po terenie zamku</strong>. Cała wielka gromada! Do tego był chyba okres godów, biegały więc za sobą zwinnie omijając ludzi oraz budząc fale podziwu, ale czasem też i niepewności czy to dzikie zwierzę na pewno skręci tuż przed Tobą. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image is-style-default"><figure class="aligncenter size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="759" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/niemodlin_zamek-1024x759.jpg?resize=1024%2C759&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-17838" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/niemodlin_zamek.jpg?resize=1024%2C759&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/niemodlin_zamek.jpg?resize=450%2C334&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/niemodlin_zamek.jpg?resize=768%2C570&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/niemodlin_zamek.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Zamek w Niemodlinie</figcaption></figure></div>



<p>Do tego dwa razy wyjechałam do <strong>Gdańska</strong>, były to odwiedziny u rodziny, nie było więc zwiedzania czy ekscytujących nowych miejsc, ale liczy się do wyjazdów. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nawet samolotem leciałam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Podsumowanie</h2>



<p>W 2023 roku<strong> miałam poczucie, że mało wyjeżdżamy </strong>i w moim życiu nie chodzi już o podróże, które przestały być pasją. Albo raczej ta pasja ucichła i nie było takich ekscytacji, oczekiwania na kolejny wyjazd czy wspomnień w postaci notek na blogu. Chociaż mogło to być spowodowane tym, że wyjazdy były z reguły dość spontaniczne &#8211; decyzje podejmowaliśmy z niedużym wyprzedzeniem, czasem nawet tydzień przed wylotem.</p>



<p>Ale nie było ich wcale aż tak mało, bo <strong>udało się wyjechać za granicę aż 7 razy</strong>, a biorąc pod uwagę, że w roku jest 12 miesięcy, jest to dość często. I im dłużej piszę tą notkę tym bardziej zdaję sobie sprawę, że <strong>sporo dobrego się działo</strong>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> No i jak się nad tym zastanowić &#8211; Alpy mega mi się spodobały, udało się też zobaczyć długo oczekiwaną ścieżkę króla i odwiedzić Hiszpanię, za którą tęskniłam. Powiedziałabym więc, że <strong>rok był udany</strong>, ale chyba trochę przyćmiony moim zmęczeniem SIBO i pracą, która trochę mnie przeorała.</p>



<p>Zrobiliśmy też postępy pod kątem organizowania wyjazdów i ani razu nie pojechaliśmy na all inclusive czy typowy wypoczynkowy wyjazd! Wracamy więc do ogarniania wszystkiego na własną rękę, co jak wiadomo wymaga dużo więcej energii i zaangażowania. Do tego <strong>odwiedziłam jeden nowy kraj (Francja) i nowe terytorium zamorskie (Gibraltar).</strong></p>



<div class="wp-block-image is-style-default"><figure class="aligncenter size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="769" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gibraltar_chmury-na-szczycie-1024x769.jpg?resize=1024%2C769&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-17836" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gibraltar_chmury-na-szczycie.jpg?resize=1024%2C769&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gibraltar_chmury-na-szczycie.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gibraltar_chmury-na-szczycie.jpg?resize=768%2C577&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gibraltar_chmury-na-szczycie.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Gibraltar &#8211; widok na szczycie</figcaption></figure></div>



<p><strong>Czego mi zabrakło? </strong>Nie było żadnego babskiego wyjazdu (albo samodzielnego). Chyba podejmowałam jakieś niewielkie próby,  żeby go zorganizować, ale ostatecznie spełzły one na niczym. Mam więc postanowienie w tym roku, żeby gdzieś wyjechać na weekend.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Plany na 2024 rok</h2>



<p><strong>Weszłam w ten rok z przytupem</strong> &#8211; już 6.01 polecieliśmy do Tajlandii, która bardzo mi się spodobała, naładowała mnie mega pozytywną energią i sprawiła, że w moim serduchu zagościł bliżej nieokreślony (ale przyjemny) spokój. Mam wrażenie, jakby mi się jakiś przełącznik w głowie przestawił i zmieniło się trochę moje podejście na różne rzeczy. Marazm i lenistwo mnie opuściło&#8230; Zobaczymy jak długo to potrwa, trzymajcie kciuki, żeby starczyło na cały rok! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Planów czy raczej postanowień na ten rok mam niedużo, nie ma co stawiać sobie poprzeczkę zbyt wysoko przynajmniej na razie, bo nikt nie mówi, że na poniższym mam poprzestać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<ol class="wp-block-list"><li>Wyjechać <strong>za granicę minimum 5 razy</strong> &#8211; miesiąc minął, a jeden wyjazd już mam <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Idzie mi dobrze. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li><li>Zaplanować wstępnie <strong>wyjazd do Azji na 2025</strong> i może kupić bilety, żeby nie było jak z Tajlandią, że wszystko ogarnialiśmy na ostatnią chwilę (a właściwie to Czaro większość ogarniał).</li><li><strong>Pójść w góry</strong>.</li><li><strong>Odwiedzić nowy kraj w Europie</strong> &#8211; może Gruzja lub Chorwacja &#8211; o obu myślę nieśmiało od dość dawna, ale jakoś nigdy nie było po drodze. Chyba będzie trzeba pomóc losowi i sprowokować taki wyjazd. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li><li><strong>Babski wyjazd</strong> (lub samodzielny jeśli nie znajdę chętnych).</li><li>Opublikować przynajmniej <strong>3 notki na blogu</strong> &#8211; nie chcę zapeszać, ale tu mi też idzie świetnie, bo dopiero początek lutego, a to już druga notka! :O</li><li>Zrobić <strong>100 km za jednym razem na rowerze</strong> &#8211; spodobało mi się to, więc kontynuuję tradycję.</li></ol>



<p>Ogólnie to blog stoi pod znakiem zapytania &#8211; już miałam <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/powrot-na-bloga/" target="_blank">2 powroty</a>, które do niczego nie doprowadziły. Zostawiłam go więc, na jakiś czas zupełnie o nim zapomniałam. Ale będąc w Tajlandii pomyślałam, że nie chciałabym utracić wspomnień, a blog jest dla mnie właśnie wielką kopalnią służącą do ich pielęgnacji (a nie zakopywania jak mogłoby sugerować słowo &#8222;kopalnia&#8221; :P). Może więc uda się coś z tym zrobić. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>I z tą pozytywną myślą wchodzę w 2024 rok (z miesięcznym opóźnieniem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> xD).</strong></p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image size-medium is-style-default"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="334" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_piza_nisia-334x450.jpg?resize=334%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-17821" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_piza_nisia.jpg?resize=334%2C450&amp;ssl=1 334w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_piza_nisia.jpg?resize=759%2C1024&amp;ssl=1 759w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_piza_nisia.jpg?resize=768%2C1036&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_piza_nisia.jpg?w=890&amp;ssl=1 890w" sizes="auto, (max-width: 334px) 100vw, 334px" /></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj&nbsp;<a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować</em>:</p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/">Japonia podczas hanami</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/cala-uwaga-skupiona-na-malezji/">Cała Uwaga Skupiona na Malezji</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/meksyk-pierwsze-wrazenie/">Meksyk – Pierwsze Wrażenie</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/tag/hiszpania/">Wszystko co napisałam o Hiszpanii</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2023-roku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">17809</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wspomnienia z prowincji Trapani (Sycylia, Włochy)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/wspomnienia-z-prowincji-trapani-sycylia-wlochy/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/wspomnienia-z-prowincji-trapani-sycylia-wlochy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 Feb 2019 14:59:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<category><![CDATA[skały i wulkany]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<category><![CDATA[włochy]]></category>
		<category><![CDATA[zamki, twierdze i pałace]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=13700</guid>

					<description><![CDATA[Na Sycylii byłam w zeszłym roku na zaledwie 3 dni i był to wyjazd wypoczynkowy, więc nie zwiedzałam wszystkiego jak szalona. Chodziło o to, żeby zobaczyć niektóre miejsca, na których bardzo mi zależało, ale także powylegiwać się na plaży czy po prostu zjeść coś dobrego i porozkoszować się winem w jakiejś klimatycznej knajpce. Okolice Trapani &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/wspomnienia-z-prowincji-trapani-sycylia-wlochy/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Wspomnienia z prowincji Trapani (Sycylia, Włochy)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Na Sycylii byłam w zeszłym roku na zaledwie 3 dni i był to wyjazd wypoczynkowy, więc nie zwiedzałam wszystkiego jak szalona. Chodziło o to, żeby zobaczyć niektóre miejsca, na których bardzo mi zależało, ale także powylegiwać się na plaży czy po prostu zjeść coś dobrego i porozkoszować się winem w jakiejś klimatycznej knajpce. Okolice Trapani są dość ładne i do tego w czerwcu nie było tam bardzo drogo, więc nadawały się idealnie.</p>



<span id="more-13700"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Włoskie klimaty</h2>



<p>Na Sycylię poleciałam <strong>w czerwcu, kiedy jest tam jeszcze dość mało turystów</strong> &#8211; ponoć m<strong>asakrycznym czasem jest lipiec i sierpień</strong>, bo nie dość, że tłoczno to jeszcze mega gorąco i wilgotno. Ja bym pewnie nie narzekała, bo taka pogoda jest dla mnie wspaniała (ach, <a rel="noreferrer noopener" aria-label="jak dobrze było w Malezji (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/dzika-wysepka-perhentian-kecil-malezja/" target="_blank">jak dobrze było w Malezji</a> w ponad 30 stopniach i dużej wilgotności), zwłaszcza że na codzień mieszkam w Polsce, gdzie słońca focha się przez większość czasu i chowa za chmury i smog.</p>



<p><strong>Przez pierwszą połowę września też jest ciepło</strong>, morze dość ciepłe, jest za to mało ludzi, więc ponoć przyjemnie spędza się czas w okolicach Trapani. Są to słowa dziewczyny, która mieszka w tym mieście od kilku lat, ale ja jestem w stanie jej uwierzyć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>W każdym razie czerwiec również był odpowiednim czasem na wyjazd: poleciałyśmy na Sycylię z dziewczynami i &#8211; <a rel="noreferrer noopener" aria-label="jak to w babskim gronie bywa (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/okolice-neapolu-oraz-plany-na-babski-wyjazd/" target="_blank">jak to w babskim gronie bywa</a> &#8211; nie zabrakło opalania ani kąpieli w morzu. Momentami wiało dość mocno, ale był to raczej przyjemny wiatr (poza zimnym wiatrem późnym wieczorem na otwartej przestrzeni przy Salinach).</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_plaza.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13965" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_plaza.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_plaza.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_plaza.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_plaza.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_plaza.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Nabrzeże Trapani koło starego miasta</figcaption></figure>



<p><strong>Ponoć na Sycylii można pić w miejscu publicznym</strong>. Jest to dość przydatne, gdy masz ochotę napić się piwa, a niekoniecznie chcesz przepłacać w knajpie albo po prostu nie chcesz nigdzie siadać. Fakt, że trochę dziwnie to wygląda jak ktoś idzie po ulicy z butelką w ręku <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &#8211; zapewne kwestia skojarzeń z naszej kultury, bo czy to nie głównie pijaczki chodzą z butelkami piwa po ulicy&#8230;? Chociaż oni bardziej chowają się po kątach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Na początku było to dla mnie trochę dziwne i poza naszą grupą niewiele osób z piwem w ręku widziałam, ale zdecydowanie pomaga to się wyluzować, bo nie musisz mieć oczu dookoła głowy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Z tego co zauważyłam <strong>Włochy nie są zbyt czyste</strong> &#8211; najbardziej zaśmiecony wydał mi się <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Neapol (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/okolice-neapolu-oraz-plany-na-babski-wyjazd/" target="_blank">Neapol</a>, gdzie śmieci walały się po kątach, a wizerunku dopełniały brzydkie graffitti. Ale nawet w drodze z Palermo do Trapani widziałam śmieci leżące na plaży, którą mijaliśmy. Niektóre miasta są oczywiście bardziej zadbane jak przybrzeżne Sorrento czy <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Rzym (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/spacerujac-wsrod-ruin-i-zapachu-pizzy-rzym-wlochy/" target="_blank">Rzym</a>, ale ogólne wrażenie pozostaje.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_wlochy_dom.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13966" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_wlochy_dom.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_wlochy_dom.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_wlochy_dom.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_wlochy_dom.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_wlochy_dom.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Erice</figcaption></figure>



<p>Podczas tego wyjazdu bardzo często zdarzało się, że trąbili na nas kierowcy samochodów, kilka razy mężczyźni również gwizdali i zaczepiali. Nie było to agresywne zaczepianie, ale mimo wszystko nigdy nie zdarzało mi się coś takiego tak często. Nie wiem, czy Włosi ogólnie mają takie dziwne zwyczaje, bo inne moje wizyty w tym kraju odbywały się wspólnie z chłopakiem, a tym razem spacerowałam po mieście głównie w towarzystwie 2 innych dziewczyn. Fakt, że często miałyśmy krótkie spodenki, ale naprawdę zaskoczyło mnie takie zachowanie. Szaleństwo jakieś. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Spacer po uroczym Trapani</h2>



<p><strong>Miasto było niewielkie (niecałe 70 tys mieszkańców) i dość ładne. Miałyśmy stąd bazę wypadową do innych miejsc</strong>. <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Jak wcześniej pisałam (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/cudowna-sycylia-w-cieniu-malezji-czerwiec-2018/" target="_blank">Jak pisałam w zeszłym roku</a>, był to dla mnie wyjazd typowo wypoczynkowy, więc włożyłam jak najmniej energii i czasu w jego organizację, bardziej zaufałam znajomej, która często podrzucała pomysły na atrakcje. Takie podróże też czasem się przydają, zwłaszcza znając moją <a rel="noreferrer noopener" aria-label="manię do porządnego sprawdzania każdego miejsca i planowania (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/niezbyt-krotko-o-tym-jak-zaplanowac-pierwszy-wyjazd-czesc-1/" target="_blank">manię do porządnego sprawdzania każdego miejsca i planowania</a>. O ile to ostatnie daje pewne poczucie bezpieczeństwa, tak dobrze czasem totalnie wyluzować i nie myśleć o tym, gdzie jeszcze chcę pojechać, co zrobić i zastanawiać się, czy starczy na to wszystko czasu.</p>



<p>Stare miasto świetnie nadaje się na spacer, żeby połazić sobie po uliczkach, wpaść na chwilę do parku albo przejść się wzdłuż nabrzeża. Nie ma tu pięknych plaż, ale jak ktoś się uprze (jak my) to da radę się poopalać czy popływać. Będzie trzeba jednak pogodzić się z tym, że piasek jest dość ciemny i sprawia wrażenie brudnego, a niedaleko za plecami jeżdżą samochody. Odważni mogą za to poskakać do wody i łapać rybki. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_mini-plaza.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13980" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_mini-plaza.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_mini-plaza.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_mini-plaza.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_mini-plaza.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_mini-plaza.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy-_-widok-z-erice-na-san-vito-lo-capo.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13969" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy-_-widok-z-erice-na-san-vito-lo-capo.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy-_-widok-z-erice-na-san-vito-lo-capo.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy-_-widok-z-erice-na-san-vito-lo-capo.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy-_-widok-z-erice-na-san-vito-lo-capo.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy-_-widok-z-erice-na-san-vito-lo-capo.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Widok z Erice na nabrzeże</figcaption></figure>



<h3 class="wp-block-heading">Knajpki w Trapani</h3>



<p>W Trapani dobre knajpki często są pełne ludzi i <strong>najlepiej jest wcześniej zadzwonić i zrobić rezerwację</strong>, żeby uniknąć stania przez 30 min przed drzwiami. Trzeba też pamiętać, że Włosi tak samo jak Hiszpanie mają sjestę i jedzą obiad wieczorem. Może się więc zdarzyć, że knajpki będą pozamykane wtedy, kiedy zgłodniejecie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> To samo jest ze sklepami, które często zamknięte są w godzinach 12:30-16:00 (w większych miastach czy sezonie turystycznym mogą być otwarte).</p>



<p>Stoliki w restauracjach we Włoszech potrafią stać bardzo blisko siebie (z 10cm) i jak chcesz z większego stolika (a właściwie to 2 zsuniętych razem) skorzystać we 2 osoby to potrafią je rozsunąć lekko, żeby nie marnować miejsca. <strong>Pod tym względem czułam się we Włoszech jak w puszce sardynek</strong> &#8211; o ile tutaj nie było aż tak dużo ludzi, to w Rzymie nie mogłam się przyzwyczaić, bo jednak cenię swoją przestrzeń prywatną i denerwują mnie ludzie gadający tuż obok przy obiedzie i zagłuszający moją rozmowę z drugą osobą. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Pierwszym miejscem, w którym jedliśmy dobre jedzenie było <strong>Cortile Ripa</strong>, które otwarto już w 1920 roku (a przynajmniej tak twierdzą <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Poszłyśmy tam w czwartek koło godziny 21 i nie było zupełnie tłumów. Jadłam Bruschettę za €6, która trochę przypominała pizzę i którą dało się najeść. Można było tam też zjeść gnocchi z sosem i dodatkami za €8 i napić się drinka za €5.</p>



<p>Raz jadłyśmy też kolację w dość znanym miejscu <strong>Hostaria San Pietro </strong>(adres: Largo Porta Galli 4) &#8211; jedzenie było bardzo dobre i dość spore, ale weszłyśmy tam tylko dzięki wcześniej zrobionej rezerwacji. Zapłaciłam €3 za pół litra wina i €12 za jedno danie.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_trapani_w-knajpie_nisia.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13968" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_trapani_w-knajpie_nisia.jpg?w=1024&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_trapani_w-knajpie_nisia.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_trapani_w-knajpie_nisia.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Trapani</figcaption></figure>



<p><strong>Inne polecane przez lokalsów knajpki</strong>:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>Trattoria del Corso &#8211; adres: Corso Italia 51</li><li>210 Grammi &#8211; Via Giardini 14</li><li>Pizzeria Calvino &#8211; Via Nunzio Nasi 71</li><li>Sapori Mediterranei &#8211; Via Spalti 23</li></ul>



<h3 class="wp-block-heading">Saliny</h3>



<p>3 km od miasta znajdują się jeziorka solankowe, gdzie produkowana jest sól. Jest to kawałek od miasta, ale można na spokojnie pojechać tam rowerem. Ponoć jeżdżą też autobusy 31N i 31 R, ale nie miałam okazji przekonać się o tym, ponieważ my miałyśmy transport (oprowadzała nas Polka mieszkająca na stałe w Trapani). </p>



<p><strong>Zachody słońca są tutaj bardzo malownicze</strong> (ale też szybko się kończą <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Warto pamiętać o zabraniu bluzy i długich spodni, ponieważ na salinach naprawdę mocno wieje. Ja nie byłam tego do końca świadoma, pojechałam w dość przewiewnej spódnicy i zmarzłam. </p>



<p>Za wstęp płaci się €1.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_saliny_trapani_wlochy.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13970" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_saliny_trapani_wlochy.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_saliny_trapani_wlochy.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_saliny_trapani_wlochy.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_saliny_trapani_wlochy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_saliny_trapani_wlochy.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saliny_trapani_sycylia_wlochy_zachod-slonca.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13971" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saliny_trapani_sycylia_wlochy_zachod-slonca.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saliny_trapani_sycylia_wlochy_zachod-slonca.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saliny_trapani_sycylia_wlochy_zachod-slonca.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saliny_trapani_sycylia_wlochy_zachod-slonca.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saliny_trapani_sycylia_wlochy_zachod-slonca.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Erice &#8211; imponujące miasto na wzgórzu</h2>



<p>Podczas rzucania okiem na atrakcje regionu Trapani, od razu w oko wpadło mi <strong>Erice &#8211; piękne stare miast położone na wzgórzu</strong> &#8211; i od początku było to dla mnie miejsce, do którego koniecznie muszę pojechać. Jest ono dość małe i jedno popołudnie wystarczy, żeby sobie połazić i zjeść obiad, popijając dobrym winem.</p>



<p>Pełno tutaj niedużych sklepików z jedzeniem, upominkami, lodami, likierem czy porcelaną. Mają tutaj dość specyficzne lody (niestety nie pamiętam, jak się nazywają), których warto spróbować. Z tego co pamiętam lody te były gęstsze, przez co nie topiły się tak szybko i były mega sycące.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_ulice_sycylia_wochy.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13972" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_ulice_sycylia_wochy.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_ulice_sycylia_wochy.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_ulice_sycylia_wochy.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_ulice_sycylia_wochy.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_ulice_sycylia_wochy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Do tego miasta można dostać się <strong>kolejką linową, która zapewnia niezłe widoki na całe miasto</strong>. Kolejka niestety zamykana jest jak mocno wieje (a często wieje w Erice, jest to tylko kwestia siły wiatru), więc przy planowaniu krótkiego wyjazdu należy pamiętać o sprawdzenia pogody. Bilet w obie strony kosztuje €9 &#8211; po więcej informacji (w tym info, czy kolejka nie jest akurat zamknięta) zapraszam na <a rel="noreferrer noopener" aria-label="oficjalną stronę (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.funiviaerice.it/eng.php" target="_blank">oficjalną stronę po angielsku</a>.</p>



<p><strong>Mozna tutaj także dojechać autobusem</strong>, ale jeździ on dość rzadko. Jest jednak ratunkiem, jeśli pojedziemy na górę i dopiero wtedy zacznie mocniej wiać. Alternatywą jest taksówka (dość droga z tego co kojarzę) albo spacer na piechotę (niestety okrężną drogą, więc pewnie zająłby ze 2h).</p>



<h2 class="wp-block-heading">Plażowanie w San Vito Lo Capo</h2>



<p>Pojechałyśmy tutaj specjalnie po to, aby <strong>pobyczyć się na ładnej plaży</strong>, która bardzo przypominała plaże Trójmiasta &#8211; ładny piasek przyjemnie uciekający spod stóp podczas chodzenia, fale na wzburzonym morzu targane przez wiatr &#8211; a do tego widok na ogromną górę niedaleko. W Polsce mamy osobno morze i góry i zawsze zadziwiały mnie krajobrazy, które łączyły obie te rzeczy jak w <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Cabo de Gata (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/autostopowicze-niemile-widziani/" target="_blank">Cabo de Gata</a> w Hiszpanii, nawet jeśli nie były to gigantyczne góry.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13973" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy_dom.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13975" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy_dom.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy_dom.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy_dom.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy_dom.jpg?w=2400&amp;ssl=1 2400w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></figure></div>



<p><strong>Tutaj na plaży stały żółte parasole z leżakami (płatne), wzdłuż ciągnęła się promenada, w wodzie pływały żaglówki, a niedaleko można było znaleźć pojedyncze białe domki z niebieskimi oknami rodem z Santorini. </strong>W czerwcu ludzi nie było zbyt wiele ludzi, miałyśmy więc sporo miejsca dla siebie. Plaża jest dość popularna, więc w lipcu i sierpniu mogą tu być tłumy. Denerwowali mnie sprzedawcy, którzy często łazili z hustami, kapeluszami, naszyjnikami i kokosami do picia, a do tego masażystki oferujące swoje usługi &#8211; cały czas ktoś nas zaczepiał, nawet jak próbowało się ich ignorować &#8211; takie są uroki turystycznych miejsc.</p>



<p>Dojechałyśmy tutaj autobusem o 8:30 z portu Trapani (1h 20 min w jedną stronę), płacąc €7,50 za bilet w obie strony, a wracałyśmy o godzinie 16. Niestety w czerwcu nie jeżdżą one zbyt często, bo następny autobus do San Vito Lo Capo był dopiero o 13. </p>



<h2 class="wp-block-heading">Inne polecane miejsca</h2>



<p>W Trapani zatrzymałyśmy się w mieszkaniu znalezionym na AirBnb. Właścicielka była bardzo sympatyczna i poleciła nam kilka dodatkowych miejsc, które warto odwiedzić. Nie miałyśmy już na nie czasu, ale może komuś się przyda:</p>



<ul class="wp-block-list"><li><strong>Wyspa Favignana</strong> &#8211; szybkie wyszukiwanie u wujka Google w zeszłym roku uzmysłowiło mi, że ta wyspa jest przepiękna. Ponoć warto wypożyczyć rowery na miejscu. Rozkład jazdy promów oraz ceny biletów można znaleźć na stronie <a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.libertylines.it/" target="_blank">https://www.libertylines.it/</a></li><li><strong>Segesta</strong> &#8211; grecka świątynia. W porcie w Trapani znajduje się biuro turystyczne Egatour, gdzie można kupić bilety na autobusy i generalnie zapytać o różne informacje. Korzystałyśmy z ich usług i byłam zadowolona (pozwolili mi też skorzystać z toalety przed wejściem do autobusu do Palermo, co uratowało mi życie :D).</li><li><strong>Muzeum Pepoli i Santuario Maria SS Annuziata</strong> &#8211; przyznaję, że nic o tym nie wiem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li><li><strong>Rezerwat Zingaro</strong> &#8211; trzeba mieć własny transport, aby dojechać tam z Trapani, jest to wyjazd na cały dzień, ale miejsce ponoć piękne i można poplażować <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li></ul>



<h2 class="wp-block-heading">Palermo</h2>



<p>Kilka słów o Palermo gratis, <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> bo nie znajduje się ono w regionie Trapani. W stolicy zabawiłam jeden wieczór i jeden poranek, ponieważ lądowałam tutaj dość późno i nie było już autobusów do Trapani tego samego dnia, a nad ranem <strong>chciałam bardzo zobaczyć katedrę w Palermo, która była piękna. </strong></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_sycylia_wlochy_katedra.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13976" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_sycylia_wlochy_katedra.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_sycylia_wlochy_katedra.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_sycylia_wlochy_katedra.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_sycylia_wlochy_katedra.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_sycylia_wlochy_katedra.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="565" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_katedra_sycylia_wlochy_dziewczyny_nisia.jpg?resize=1024%2C565&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13977" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_katedra_sycylia_wlochy_dziewczyny_nisia.jpg?resize=1024%2C565&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_katedra_sycylia_wlochy_dziewczyny_nisia.jpg?resize=450%2C248&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_katedra_sycylia_wlochy_dziewczyny_nisia.jpg?resize=768%2C424&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_katedra_sycylia_wlochy_dziewczyny_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Wybrałyśmy się tam we trzy, a z resztą spotkałyśmy się potem na dworcu autobusowym. Połaziłyśmy trochę, podziwiałyśmy budowle z zewnątrz, weszłyśmy na chwilę do środka, próbowałyśmy dogadać się z Włochem nie mówiącym po angielsku, aby zrobił nam zdjęcie i poszłyśmy dalej. Nie udało się wejść na wieżę katedry, bo wejść można było tylko o konkretnej godzinie (co pół godziny od 9 do 17), a my miałyśmy bardzo mało czasu. I tak prawie spóźniłyśmy się na autobus &#8211; zwiałby nam gdyby pozostałe dziewczyny nie kupiły nam biletu w międzyczasie. Byłyśmy przy autobusie chyba z 5 minut przed odjazdem.</p>



<p>Poprzedniego wieczoru widziałyśmy jeszcze <strong>skrzyżowanie Quatro Canti z ładnie zdobionymi budynkami</strong>, a w drodze z dworca, tuż za restauracjami ze stolikami przy głównej ulicy, zeszłyśmy po długich schodkach i skręciłyśmy do jakiegoś zaułka, gdzie bawili się lokalsi przy głośnej muzyce i wśród budek z jedzeniem. Miło spędziłyśmy tam wieczór. Niestety nie jestem w stanie znaleźć tej miejscówki na mapie &#8211; byłam wtedy zbyt zmęczona, żeby zapisać jakieś sensowne wytyczne. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Bilet na autobus z lotniska do Palermo kosztował €6, a z Palermo do Trapani €9.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Sycylia zrobiła na mnie dość dobre wrażenie, więc całkiem możliwe, że jeszcze tam wrócę. Prawdopodobnie już nie do Trapani, ale chciałabym ponownie zażyć klimatu sycylijskiego i zobaczyć piękne krajobrazy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Mapę podróży znajdziesz <a href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia/904485-sycylia-wlochy-sicilly-italy" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="tutaj (otwiera się na nowej zakładce)">tutaj</a>.</p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_trapani_sycylia_wlochy_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13978" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_trapani_sycylia_wlochy_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_trapani_sycylia_wlochy_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_trapani_sycylia_wlochy_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_trapani_sycylia_wlochy_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_trapani_sycylia_wlochy_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/spacerujac-wsrod-ruin-i-zapachu-pizzy-rzym-wlochy/" target="_blank">Spacerujac wśród ruin i zapachu pizzy (Rzym, Wlochy)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/zaragoza-druga-perelka-hiszpanii/" target="_blank">Zaragoza &#8211; druga perełka Hiszpanii</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/swiatynia-w-jaskini-batu-caves-kl-malezja/" target="_blank">Świątynia w jaskini &#8211; Batu Caves (Kuala Lumpur, Malezja)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/grecja-to-nie-tylko-plaze-meteory-wawoz-enipeas/" target="_blank">Grecja to nie tylko plaże &#8211; Meteory, Wawoz Enipeas</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/niesamowicie-kolorowy-kosciol-sagrada-familia-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank">Niesamowicie kolorowy kościól &#8211; Sagrada Familia w Barcelonie</a></li></ul>



<p></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/wspomnienia-z-prowincji-trapani-sycylia-wlochy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">13700</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Bucket list &#8211; cele podróżnicze</title>
		<link>https://podroznisia.pl/bucket-list-cele-podroznicze/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/bucket-list-cele-podroznicze/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Feb 2019 14:39:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[aktywności]]></category>
		<category><![CDATA[anglia]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[cyfrowy nomadyzm]]></category>
		<category><![CDATA[czechy]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[grecja]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[irlandia]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[jaskinie]]></category>
		<category><![CDATA[kaniony]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<category><![CDATA[malta]]></category>
		<category><![CDATA[maroko]]></category>
		<category><![CDATA[meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[norwegia]]></category>
		<category><![CDATA[piramidy]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[portugalia]]></category>
		<category><![CDATA[pustynie]]></category>
		<category><![CDATA[ruiny]]></category>
		<category><![CDATA[skały i wulkany]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<category><![CDATA[włochy]]></category>
		<category><![CDATA[wodospady]]></category>
		<category><![CDATA[zamki, twierdze i pałace]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=13763</guid>

					<description><![CDATA[Od kilku lat spisuję postanowienia noworoczne, na które zerkam w ciągu roku i faktycznie próbuję zrealizować. Jest to całkiem fajna sprawa, która motywuje do różnych działań. Ale na blogu nigdy nie wrzucałam takich postanowień i raczej nigdy nie będę. 😉 Za to zainspirowana listą Hanny, na bloga której trafiłam przypadkiem, postanowiłam stworzyć swoją własną bucket &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/bucket-list-cele-podroznicze/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Bucket list &#8211; cele podróżnicze</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Od kilku lat spisuję postanowienia noworoczne, na które zerkam w ciągu roku i faktycznie próbuję zrealizować. Jest to całkiem fajna sprawa, która motywuje do różnych działań. Ale na blogu nigdy nie wrzucałam takich postanowień i raczej nigdy nie będę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Za to zainspirowana listą <a href="http://plecakiwalizka.com/wyzwanie-bucket-list/" target="_blank" rel="noopener">Hanny</a>, na bloga której trafiłam przypadkiem, postanowiłam stworzyć swoją własną <strong>bucket listę</strong>.</p>
<p><span id="more-13763"></span></p>
<p>Znajdziecie więc w <a href="https://podroznisia.pl/moje-cele-bucketlist/" target="_blank" rel="noopener">menu na blogu</a> nową zakładkę z celami podróżniczymi &#8211; zarówno miejscami, które chciałabym odwiedzić, jak i aktywnościami, których z chęcią kiedyś spróbuję. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Lista będzie mnie inspirować podczas wybierania nowych kierunków, a może zainspiruje także i Was. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>W chwili obecnej ograniczyłam się do głównych celów, ale pewnie będę tam dopisywać więcej punktów i lista urośnie do dużych rozmiarów. Wrzuciłam także rzeczy, które zawsze chciałam zrobić, które były dla mnie ważne i które udało mi się już osiągnąć &#8211; w takim wypadku zostały one przekreślone i zlinkowane do notki, jeśli je opisywałam.</p>
<p>Patrząc na tą listę, zdaję sobie sprawę, że pomimo iż <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">wcale tak dużo krajów nie zwiedziłam</a>, to jednak udało mi się osiągnąć dość dużo ciekawych rzeczy. Daje to satysfakcję, która dalej pcha do działania i spełniania swoich marzeń. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_13784" aria-describedby="caption-attachment-13784" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13784 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/parasailing_majorka_sa-coma_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="768" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/parasailing_majorka_sa-coma_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/parasailing_majorka_sa-coma_nisia-i-czaro.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/parasailing_majorka_sa-coma_nisia-i-czaro.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/parasailing_majorka_sa-coma_nisia-i-czaro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13784" class="wp-caption-text">Parasailing na Majorce, 2017</figcaption></figure></p>
<p>Z jednej strony fajnie byłoby po prostu wyjechać na rok czy dwa w podróż, bo sporo nowych miejsc mogłabym zobaczyć, ale myślę, że w takim wypadku jedne wrażenia przyćmiewałyby drugie, a po jakimś czasie długa podróż stałaby się męcząca. Potrzebuję odskoczni od czasu do czasu, aby wyjazd ułożył mi się w głowie i emocje choć trochę opadły. Inaczej ciężko jest zachwycać się nowymi miejscami, zwłaszcza jeśli nie są tak imponujące jak te poprzednie. Tak było z <a href="https://podroznisia.pl/cudowna-sycylia-w-cieniu-malezji-czerwiec-2018/" target="_blank" rel="noopener">Sycylią, na którą poleciałam 10 dni po powrocie z Malezji</a>. I o ile wiem, że Sycylia była ładna, tak nie ma porównania z <a href="https://podroznisia.pl/szukajac-raju-na-perhentianach-plaza-keranji-malezja/" target="_blank" rel="noopener">dzikimi plażami Perhentian Island</a>. Myślę więc, że nie byłam w stanie naprawdę jej docenić i całkiem możliwe, że jeszcze tam wrócę.</p>
<p>Wyjeżdżając więc w długą podróż, musiałabym gdzieś po drodze zamieszkać, przez jakiś czas pożyć w miarę normalnie i odsapnąć, żeby &#8222;przetrawić&#8221; wszystkie wrażenia. Albo zająć się pisaniem bloga. A kto by za to wszystko płacił&#8230;? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Rozsądek w tym wypadku bierze górę &#8211; przynajmniej na razie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (całe szczęście, że nie rzucam się w wir pasji tak totalnie bezmyślnie &#8211; chociaż to by napewno przyniosło nowe doświadczenia i jest kuszące <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> )</p>
<p><figure id="attachment_13785" aria-describedby="caption-attachment-13785" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13785 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tibidabo_barcelona_hiszpania.jpg?resize=1024%2C639&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="639" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tibidabo_barcelona_hiszpania.jpg?resize=1024%2C639&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tibidabo_barcelona_hiszpania.jpg?resize=450%2C281&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tibidabo_barcelona_hiszpania.jpg?resize=768%2C479&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tibidabo_barcelona_hiszpania.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13785" class="wp-caption-text">Wzgórze Tibidabo w Barcelonie, Hiszpania 2017</figcaption></figure></p>
<p>Zmieniając temat, nie mogę pozbyć się <a href="https://drive.google.com/open?id=1pyKo1JxNkU69vbi61FKbUQGWPQI&amp;usp=sharing" target="_blank" rel="noopener">mapy Google&#8217;owej</a>, którą kiedyś stworzyłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zamieniłam ją jakiś czas temu na <a href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia" target="_blank" rel="noopener">mapę Polarsteps</a> na mojej stronie z podróżami, ale cały czas siedzi mi w głowie i ciągle jej używam. Bo w gruncie rzeczy to obie te mapy mają inne zastosowanie:</p>
<ol>
<li>na mapie Google&#8217;owej można zaznaczać pojedyncze miejsca &#8211; zarówno te odwiedzone, jak i te, w które chciałabym pojechać. Zdarza mi się też linkować do stron lub zdjęć w sieci, które mnie zainspirowały.</li>
<li>na mapie Polarsteps można zobaczyć konkretną podróż z miejscami odwiedzonymi w kolejności chronologicznej wraz ze zdjęciami i opisem &#8211; jest to więc bardziej plan podróży.</li>
</ol>
<p>Obie wydają mi się przydatne, więc na razie je zostawiam &#8211; druga pojawiła się już <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">w menu</a>.</p>
<p>Chodzi mi też po głowie zmiana wyglądu bloga, ale ta myśl jeszcze we mnie nie dojrzała. Jakby nagle coś się zmieniło, to się nie zdziwcie, to wciąż będzie ten sam blog. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Kilka miesięcy temu straciłam zapał do pisania (może to być związane ze zwyczajowym snem zimowym albo tym, że skończyły mi się notki o Malezji i nie byłam za granicą od października, czyli <a href="https://podroznisia.pl/potrzeba-zmian-szybki-skok-do-portugalii-i-azja-2019/" target="_blank" rel="noopener">zwiedzania Porto</a>), ale powoli motywacja i chęci wracają. Całe szczęście, bo już się bałam, że blog zacznie powoli umierać przed nadciągającymi 3 urodzinami. Nie można do tego dopuścić! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_13787" aria-describedby="caption-attachment-13787" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13787 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto_portugalia_kosciol.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto_portugalia_kosciol.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto_portugalia_kosciol.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto_portugalia_kosciol.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto_portugalia_kosciol.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto_portugalia_kosciol.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13787" class="wp-caption-text">Porto 2018</figcaption></figure></p>
<p>Cały czas rozglądam się, żeby gdzieś polecieć, ale wszędzie w Europie jest teraz dość zimno, lotów tanich z Wrocławia do nowych krajów brak, a wielkimi krokami zbliża się wyjazd do Japonii! Przydało by się ogarnąć ten wyjazd, bo zostało tylko 40 dni, a my nawet nie mamy noclegów! :O Ale ta Japonia taka przerażająca, że boję się jej tykać! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ach, gdyby tak wrócić na ciepłą plażę, powylegiwać się w słońcu i popływać w ciepłym morzu &#8211; ale bez obawy, że zeżre mnie rekin. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Naczytałam się dziś o rekinach, na przykład, że żarłacz biały występuje też i w Morzu Śródziemnym :P. Niby one nie żywią się ludźmi, ale jednak czasem atakują niesprowokowane. <a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zobaczyc-na-majorce-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Będąc na Majorce</a>, czasem się rozglądałam z lekką obawą, czy gdzieś tam nie ma rekina &#8211; może była to jednak intuicja, a nie strach! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nisia</p>
<p><figure id="attachment_13133" aria-describedby="caption-attachment-13133" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13133 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/majorka_hiszpania_nisia-w-wodzie.jpg?resize=1024%2C576&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="576" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/majorka_hiszpania_nisia-w-wodzie.jpg?resize=1024%2C576&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/majorka_hiszpania_nisia-w-wodzie.jpg?resize=450%2C253&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/majorka_hiszpania_nisia-w-wodzie.jpg?resize=768%2C432&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/majorka_hiszpania_nisia-w-wodzie.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13133" class="wp-caption-text">Majorka 2017</figcaption></figure></p>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/dlaczego-nie-podobalo-mi-sie-na-all-inclusive-sa-coma-majorka/" target="_blank" rel="noopener">Dlaczego Nie Podobało Mi Się Na All Inclusive (Sa Coma, Majorka)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/plantacje-herbaty-cameron-highlands-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Plantacje herbaty w Cameron Highlands (Malezja)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/idac-przez-mroczne-piramidy-teotihuacan-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Idąc Przez Mroczne Piramidy (Teotihuacan, Meksyk)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/kosmiczne-lazurowe-wybrzeze-gozo/" target="_blank" rel="noopener">Kosmiczne Lazurowe Wybrzeże (Gozo, Malta)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/flashback-zwinne-kozki-w-maroko/" target="_blank" rel="noopener">Flashback: Zwinne Kózki w Maroko</a></li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/bucket-list-cele-podroznicze/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>10</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">13763</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Spacerując wśród ruin i zapachu pizzy (Rzym, Włochy)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/spacerujac-wsrod-ruin-i-zapachu-pizzy-rzym-wlochy/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/spacerujac-wsrod-ruin-i-zapachu-pizzy-rzym-wlochy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Oct 2018 13:33:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[architektura]]></category>
		<category><![CDATA[city break]]></category>
		<category><![CDATA[ruiny]]></category>
		<category><![CDATA[włochy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=11756</guid>

					<description><![CDATA[Rzym stał się niedawno bardziej popularny niż dotąd za sprawą magii tanich linii lotniczych i szybkich połączeń. 😉 Można wyskoczyć do Rzymu na weekend, obskoczyć najważniejsze zabytki, przejść się po tym przepięknym starym mieście i wrócić po kilku dniach do domu. Dłuższy pobyt może grozić śmiercią portfela z rozpaczy za gotówką. 😉 Co warto zobaczyć &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/spacerujac-wsrod-ruin-i-zapachu-pizzy-rzym-wlochy/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Spacerując wśród ruin i zapachu pizzy (Rzym, Włochy)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Rzym stał się niedawno bardziej popularny niż dotąd za sprawą magii tanich linii lotniczych i szybkich połączeń. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Można wyskoczyć do Rzymu na weekend, obskoczyć najważniejsze zabytki, przejść się po tym przepięknym starym mieście i wrócić po kilku dniach do domu. Dłuższy pobyt może grozić śmiercią portfela z rozpaczy za gotówką. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h2>Co warto zobaczyć w Rzymie?</h2>
<p>Najlepiej jest się po prostu przejść po centrum miasta i nawet zgubić w małych klimatycznych uliczkach. Ale jest też kilka miejsc, które wszyscy znają i gdzie zawsze plączą się tłumy. Mimo tego, że są oblegane, polecam je zobaczyć, bo są tego warte. No i wstyd ich nie zwiedzić, jak już przyjechało się do Rzymu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><span id="more-11756"></span></p>
<h3>Koloseum</h3>
<p>Z hotelu na południu od centrum Rzymu wybieramy się piechotą w stronę największych zabytków. <strong>Już z daleka naszym oczom ukazuje się majestatyczne Koloseum</strong>, a nasza niecierpliwość powoli narasta.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-13153 size-medium" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koloseum_rzym_wlochy_oldschool.jpg?resize=360%2C450&#038;ssl=1" alt="Koloseum w Rzymie" width="360" height="450" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koloseum_rzym_wlochy_oldschool.jpg?resize=360%2C450&amp;ssl=1 360w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koloseum_rzym_wlochy_oldschool.jpg?resize=768%2C960&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koloseum_rzym_wlochy_oldschool.jpg?resize=819%2C1024&amp;ssl=1 819w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koloseum_rzym_wlochy_oldschool.jpg?w=960&amp;ssl=1 960w" sizes="auto, (max-width: 360px) 100vw, 360px" /></p>
<p>Jak tylko wychodzimy na uliczkę obok zabytku, zaczynamy oglądać Koloseum z każdej możliwej strony &#8211; czy to podziwiając czy szukając szansy na najlepsze zdjęcie. Z niesmakiem stwierdzam, że budowla nie mieści mi się cała w kadrze (a czego się spodziewałam? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Mamy tylko 3 dni w Rzymie i tyle do zobaczenia, że decydujemy się nie wchodzić do środka. Nawet nie wiem, czy warto &#8211; <a href="https://podroznisia.pl/powrot-do-dziecinstwa-czechy/" target="_blank" rel="noopener">muzea często mnie nudzą</a>&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h3>Forum Romanum</h3>
<p>Stajemy w kolejce do Forum Romanum, bo tam zdecydowanie chciałyśmy wejść. Kolejka jest bardzo długa, ale cierpliwie stoimy. Co jakiś czas podchodzi do nas nagabywacz, strasząc, że będziemy tu stać godzinę albo dwie i że jeśli kupimy od nich bilet (oczywiście droższy) to możemy wejść od razu z całą grupą. Niezbyt podoba mi się ta opcja, bo widziałam już ludzi, którzy rezygnowali z naszej kolejki, a potem stali nieopodal, czekając aż grupa się uzbiera. Cóż&#8230;</p>
<p>Zaczyna padać, rozkładamy więc parasol i stoimy cierpliwie. Coraz więcej osób decyduje się wejść teraz zaraz, więc idą posłusznie za nagabywaczami. Kolejka kurczy się przynajmniej o połowę, a deszcz przestaje padać. Za kilka minut dochodzimy do kasy, kupujemy bilety i z uśmiechem wchodzimy na teren Forum, żeby pooglądać jeszcze więcej ruin starego miasta.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-13181" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/rzym_wlochy_forum-romanum.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/rzym_wlochy_forum-romanum.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/rzym_wlochy_forum-romanum.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/rzym_wlochy_forum-romanum.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/rzym_wlochy_forum-romanum.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/rzym_wlochy_forum-romanum.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Okazuje się, że stąd jest najlepszy widok na Koloseum, bo z góry widać je całe. Mieści się więc w kadrze, a ja ponownie się uśmiecham dumna ze swojego odkrycia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h3>Ołtarz Ojczyzny</h3>
<p>Wracamy na ulicę Via dei Fori Imperiali, przy której znajduje się dużo pięknych budynków i główne atrakcje. Dochodzimy do Ołtarza Ojczyzny w Rzymie &#8211; jest to śliczny budynek, na który nie mogę się napatrzeć. Każdego dnia, będąc w Rzymie chodzimy do centrum na piechotę i każdego dnia przechodzimy przez to miejsce &#8211; mam więc sporo okazji, żeby mu się przyjrzeć.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-13186" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/oltarz-ojczyzny_rzym_wlochy.jpg?resize=1024%2C575&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="575" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/oltarz-ojczyzny_rzym_wlochy.jpg?resize=1024%2C575&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/oltarz-ojczyzny_rzym_wlochy.jpg?resize=450%2C253&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/oltarz-ojczyzny_rzym_wlochy.jpg?resize=768%2C431&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/oltarz-ojczyzny_rzym_wlochy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Robi się późno, zaszywamy się więc w jakiejś małej knajpce na lampkę wina i kawałek pizzy, żeby zaspokoić głód. We Włoszech nikogo nie dziwi dzielenie się jedzeniem &#8211; czy to pizzą, makaronem czy nawet deserem, praktykujemy to więc dość często, bo porcje są spore, a razem z Emilią chcemy spróbować różnych dań.</p>
<h3>Fontanna di Trevi</h3>
<p>Na sam koniec idziemy jeszcze obejrzeć fontannę, która jest ładnie oświetlona w nocy. Nawet teraz, jak słońce dawno już zaszło, są tu tłumy i niesamowity gwar. Ciężko jest dostać się na przód, staję więc na ławce, która akurat się zwolniła, żeby choć trochę popatrzeć na to cudo.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-13187" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fontanna-di-trevi_rzym_wlochy.jpg?resize=1024%2C700&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="700" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fontanna-di-trevi_rzym_wlochy.jpg?resize=1024%2C700&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fontanna-di-trevi_rzym_wlochy.jpg?resize=450%2C307&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fontanna-di-trevi_rzym_wlochy.jpg?resize=768%2C525&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fontanna-di-trevi_rzym_wlochy.jpg?w=1171&amp;ssl=1 1171w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Jest tu tyle ludzi, że szybko się stąd oddalamy, bo hałas strasznie nas męczy. Fontanna jest super, ale samo przeżycie niezbyt fajne, bo prawie nie da się tu ruszyć &#8211; tłumy nadciągają z każdej strony, bo każdy chce przyjść tutaj chociaż na chwilę. Na tym kończymy nasze wrażenia. W drodze powrotnej kupujemy jeszcze wino, żeby nacieszyć się nim w pokoju. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h3>Bazylika św. Piotra</h3>
<p>Następnego dnia udajemy się do bazyliki &#8211; im wcześniej dotrzemy tym lepiej, bo o godzinie 12 są już tutaj ogromne kolejki. Planuję jednak rozpisać się nieco bardziej o tym miejscu, będzie więc osobny wpis. Ten majestatyczny kościół zrobił na mnie ogromne wrażenie, czego zupełnie się nie spodziewałam. Przy okazji opowiem trochę więcej o ogólnych wrażeniach z Rzymu, a może z Włoch ogółem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nawet ja nie wiem, co pojawi się w następnej notce&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h3>Twierdza św. Anioła</h3>
<p>Po tych niesamowitych wrażeniach wchodzimy do jednej z pobliskich kawiarni na ciastko i coś do picia. Po krótkiej przerwie i rozmowach idziemy dalej w miasto. Cały nasz ten wyjazd jest właściwie długim niekończącym się spacerem, podczas którego zrobiłyśmy około 50km. Ale warto, bo właśnie w ten sposób najlepiej jest podziwiać Rzym &#8211; oglądając wszystko po kolei, gubiąc się po drodze milion razy, wchodząc do losowej knajpki na wino i przystawki, podgryzając w drodze pizzę i pijąc wyśmienitą kawę (tego ostatniego nie mogę potwierdzić, bo kawy nie lubię <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>
<p>Z oddali przyciąga nas nieduża twierdza i piękny most. Oto przed nami stoi <a href="https://podroznisia.pl/flashback-twierdza-co-zmieniala-swe-oblicza-zamek-sw-aniola-rzym/" target="_blank" rel="noopener">Twierdza św. Anioła</a>.</p>
<h3>Panteon</h3>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-13183" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/panteon_rzym_wlochy.jpg?resize=1024%2C682&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="682" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/panteon_rzym_wlochy.jpg?resize=1024%2C682&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/panteon_rzym_wlochy.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/panteon_rzym_wlochy.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/panteon_rzym_wlochy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/panteon_rzym_wlochy.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Kierujemy się dalej w stronę ogromnego Panteonu. Pomimo tego, że jest dość ubogi w porównaniu do bazyliki, którą przed chwilą widziałam, nie ma żadnych złoty zdobień to robi na mnie spore wrażenie i staje się jedną z moich ulubionych atrakcji w Rzymie. Stoję więc w środku, rozglądając sie w około i przyglądając się tajemniczej dziurze w suficie. &#8222;Dobrze, że nie pada&#8221;, przychodzi mi do głowy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-13189" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/panteon_dach_rzym_wlochy.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/panteon_dach_rzym_wlochy.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/panteon_dach_rzym_wlochy.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/panteon_dach_rzym_wlochy.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/panteon_dach_rzym_wlochy.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/panteon_dach_rzym_wlochy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3>Teatro di Marcello</h3>
<p>Celowo gubimy się potem w małych uliczkach i dochodzimy do Teatru di Marcello, który nieświadomych próbuje oszukać, że jest koloseum w wersji mini. Więcej o tym miejscu przeczytasz <a href="https://podroznisia.pl/flashback-teatro-di-marcello-rzym-wlochy/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>, bo poświęciłam mu 100% uwagi w innym poście. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>I tak mi schodzi dłuższy weekend w tym pięknym mieście &#8211; pośród ruin, dobrego jedzenia (chociaż wciąż utrzymuję, że lepsza jest <a href="https://podroznisia.pl/tapas-tapas/" target="_blank" rel="noopener">kuchnia hiszpańska</a>), pysznego wina i dużej garści babskich rozmów. Czego chcieć więcej? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nisia</p>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz link do mapy z zaznaczonymi miejscami, w których byłam, i linkami do notek.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/okolice-neapolu-oraz-plany-na-babski-wyjazd/" target="_blank" rel="noopener">Okolice Neapolu oraz Plany na Babski Wyjazd</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/nie-taki-meksyk-straszny-jakim-go-maluja/" target="_blank" rel="noopener">Nie taki Meksyk straszny jakim go malują</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/velika-grecja-sierpien-2018/" target="_blank" rel="noopener">Grecja po raz pierwszy (Velika)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/spotkanie-z-dzungla-szukajac-lekarza-i-apteki-w-malezji-cameron-highlands/" target="_blank" rel="noopener">Spotkanie z dżunglą &#8211; szukając lekarza i apteki w Malezji (Cameron Highlands)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zobaczyc-na-majorce-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Co Warto Zobaczyć&nbsp;na Majorce (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Co Warto Zobaczyć w Andaluzji (Hiszpania)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/spacerujac-wsrod-ruin-i-zapachu-pizzy-rzym-wlochy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11756</post-id>	</item>
		<item>
		<title>O tym jak to się zaczęło i jakim cudem tyle jeżdżę</title>
		<link>https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Aug 2018 13:13:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[Przystanek Życie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[anglia]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[czechy]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[grecja]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[irlandia]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[life]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<category><![CDATA[malta]]></category>
		<category><![CDATA[maroko]]></category>
		<category><![CDATA[meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[norwegia]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[portugalia]]></category>
		<category><![CDATA[random]]></category>
		<category><![CDATA[szwecja]]></category>
		<category><![CDATA[włochy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12581</guid>

					<description><![CDATA[Właściwie to chyba nigdy nie pisałam o tym, jak zaczęły się moje podróże, pomimo iż bloga mam ponad 2 lata, a jest to właśnie blog podróżniczy. 😉 Skupiam się raczej na miejscach, które odwiedzam, ale myślę, że ciekawym może być też dlaczego to robię, jak to robię oraz jak do tego doszło. O tym będzie &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">O tym jak to się zaczęło i jakim cudem tyle jeżdżę</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Właściwie to chyba nigdy nie pisałam o tym, jak zaczęły się moje podróże, pomimo iż bloga mam ponad 2 lata, a jest to właśnie blog podróżniczy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Skupiam się raczej na miejscach, które odwiedzam, ale myślę, że ciekawym może być też dlaczego to robię, jak to robię oraz jak do tego doszło. O tym będzie dziś. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>Całe życie chciałam podróżować</strong>, chciałam być Martyną Wojciechowską jeżdżącą po świecie i kręcącą materiały o spotkanych ludziach, piszącą artykuły o odwiedzonych miejscach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> I <strong>nie chodziło tu o sławę, ale o odkrywanie nowych miejsc, przeżycia i dzielenie się nimi, zarażanie innych swoją własną pasją. Ale nigdy tak naprawdę nic w tym kierunku nie robiłam</strong>, bo zawsze miałam wymówki, zawsze coś innego było ważniejsze. Było to takie dalekie marzenie, z góry skazane na niepowodzenie. Tą chęć podróży spychałam na dalszy plan, ukrywałam ją w głębokich czeluściach mojej duszy, udając, że nie istnieje&#8230;</p>


<div class="wp-block-image wp-image-12931 size-large">
<figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/teotihuacan_meksyk_mexico_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-12931" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/teotihuacan_meksyk_mexico_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/teotihuacan_meksyk_mexico_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/teotihuacan_meksyk_mexico_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/teotihuacan_meksyk_mexico_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/teotihuacan_meksyk_mexico_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><em>Teotihuacan w Meksyku, październik 2016</em></figcaption></figure>
</div>


<h2 class="wp-block-heading">Punkt kulminacyjny</h2>



<p><strong>Aż do momentu, kiedy dużymi krokami zaczęła zbliżać się 30tka &#8211; wielka, straszna 30tka (!), która dała mi dużo do myślenia.</strong></p>



<span id="more-12581"></span>



<p class="has-text-align-right"><i>Wpis z serii </i><i><a href="https://podroznisia.pl/category/z-zycia-bloga/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Z Życia Bloga</a></i><i>, czyli co się u mnie działo w tym miesiącu i jak wyglądają moje podróże od podszewki</i></p>



<p>Do momentu jak zostałam sama w pustym mieszkaniu, bo po raz kolejny rozpadł mi się związek, w którym dawałam z siebie bardzo dużo, a chyba niewystarczająco brałam dla siebie samej (no bo jak mogłam nie podróżować skoro tak bardzo chciałam?). Nikt mnie do tego nie przymuszał, robiłam to z własnej woli, więc pretensje mogę mieć tylko do siebie samej (ale i tak ich nie mam, bo po co?).</p>



<p>Od kiedy pamiętam zawsze mieszkałam z kimś, za młodości dzieliłam nawet pokój z bratem, a jak nikogo nie było w mieszkaniu to towarzystwa dotrzymywał mi pies. Dlatego taka nagła samotność, do której nie jest się przygotowanym jest czymś strasznym i ciężkim do przebrnięcia. <strong>Taka samotność daje dużo czasu na przemyślenia, na poznanie siebie, </strong><strong><a href="https://podroznisia.pl/2016/12/11/strach-ma-wielkie-oczy-relacja-z-prezentacji/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">stawienie czoła swoim strachom</a></strong><strong> oraz próbę odkrycia swoich pragnień i myślenia o nich (no nareszcie!). Wtedy powiedziałam sobie &#8222;jak nie teraz, to kiedy?&#8221;</strong> &#8211; tekst, który zdarza mi się powtarzać i który bardzo do mnie przemawia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jeśli powstrzymywałam się z podróżami prawie do 30tki, to jak mogłam mieć pewność, że nie będę tego robić przez kolejne 10 czy 20 lat?</p>


<div class="wp-block-image wp-image-12932 size-large">
<figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/spadochron_polska.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-12932" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/spadochron_polska.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/spadochron_polska.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/spadochron_polska.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/spadochron_polska.jpg?w=1066&amp;ssl=1 1066w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><em>Polska, lato 2016</em></figcaption></figure>
</div>


<p>Zaczęłam <a href="https://podroznisia.pl/2016/08/22/moment-grozy-i-euforii/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">eksperymentować</a>, <a href="https://podroznisia.pl/2017/12/08/z-lotu-ptaka-sa-coma-majorka/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">próbować różnych rzeczy</a>, szukać tego, co lubię robić w życiu i co sprawia mi radość. <strong>Droga na początku była trudna, bo wydawało mi się, że nic mnie nie interesuje</strong>, ale w pewnym momencie odnalazłam siebie i cały czas to robię &#8211; odkrywam siebie wciąż na nowo. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> I jest to super uczucie! Oglądaliście może film &#8222;Jestem na tak&#8221; z Jimem Carreyem? On mnie zainspirował, chociaż tak szalonych przygód nie miałam i potrafiłam być asertywna. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Zanim potwierdziłam, że podróże to faktycznie jest coś, co <a href="https://podroznisia.pl/2016/08/20/kocham/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">kocham</a>, zwiedziłam zaledwie 5 krajów wliczając Polskę &#8211; była tam też Anglia, Norwegia, Niemcy oraz Czechy. <a href="https://podroznisia.pl/2016/05/24/drugi-dom-bristol-anglia/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">W Anglii mieszkałam</a>, a jeśli chodzi o resztę to byłam tylko w jednym miejscu w każdym z tych krajów i to na krótki czas &#8211; Czechy to nawet na wycieczce szkolnej w podstawówce ;). Teraz, po 3 latach podróżowania tylko w czasie urlopów, <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">jest ich 13</a> (niektóre odwiedzone kilkakrotnie), do tego byłam na 4 kontynentach i nie zamierzam na tym poprzestać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zdarza mi się 10 czy 12 wyjazdów w ciągu roku (nie jeżdżę nigdy na objazdówki, gdzie zalicza się 3 kraje na raz) i nie jest to dla mnie czymś bardzo dziwnym &#8211; oczywiście wliczam także wyjazdy po Polsce oraz wypady weekendowe. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Nie próbuję się chwalić, ale pokazać, że <strong>ważne jest, żeby iść za głosem serca i robić to, co się kocha</strong>, bo dla mnie podróże to zdecydowanie ogromna pasja i jeżdżę tyle, bo kocham to robić. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><a href="https://podroznisia.pl/troche-polski-dla-odmiany-gdansk-karpacz-prawie-sniezka/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><strong> Podróże dają mi dużo radości</strong></a> i może jestem już od nich trochę uzależniona (potrafię to uzależnienie kontrolować), ale <strong>bez nich moje życie nie byłoby takie samo.</strong> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> I gdybym zaczęła wcześniej, miałabym dziś o wiele większą wiedzę i doświadczenie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>A gdybym nie zrozumiała, że moje życie musi się zmienić, to możliwe, że wciąż borykałabym się w tej niby-wegetacji zwanej życiem [piszę &#8222;niby&#8221;, bo moje życie zawsze było barwne i pełne wrażeń, ale nie zawsze chyba miałam stery w rękach]. I podróże zostałyby tylko marzeniami. A tak, gdzieś tam w trakcie całego długiego procesu mojej wewnętrznej przemiany, po <a href="https://podroznisia.pl/2016/03/23/pomaranczowe-piaski-pustyni/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wyjeździe do Maroko</a> zrozumiałam, że <strong>świat stoi otworem, że <a href="https://podroznisia.pl/2018/05/07/niezbyt-krotko-o-tym-jak-zaplanowac-pierwszy-wyjazd-czesc-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">podróżowanie jest proste jak nigdy</a> i <a href="https://podroznisia.pl/pokonujac-swoje-bariery-rowerem-mtb-z-wroclawia-do-gdanska/" data-type="post" data-id="19694" target="_blank" rel="noreferrer noopener">ograniczenia są tylko u mnie w głowie</a> (no i w kieszeni <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</strong></p>


<div class="wp-block-image wp-image-12933 size-large">
<figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ait_ben_haddou_maroko.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-12933" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ait_ben_haddou_maroko.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ait_ben_haddou_maroko.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ait_ben_haddou_maroko.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ait_ben_haddou_maroko.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ait_ben_haddou_maroko.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><em>Ait Ben Haddou, Maroko, jesień 2015</em></figcaption></figure>
</div>


<p>Jak zaczęłam jeździć po świecie zdecydowałam, że <a href="https://podroznisia.pl/2016/03/14/the-very-beginning/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">chcę pisać bloga</a> i dzielić się informacjami, zdjęciami i wrażeniami z innymi. Że chcę mieć pamiątkę na stare lata dla siebie, a może i dla przyszłych pokoleń. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Od tamtego czasu blog bardzo się rozrósł i przeszedł niejedną metamorfozę. Mam wrażenie, że wciąż nie jest to jego finalna wersja, ale wszystko na tym świecie się zmienia i jest to raczej zaleta. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak to robię, że tyle podróżuję?</h2>



<p>Znajomi czasem pytają mnie, skąd mam tyle urlopu, żeby ciągle gdzieś jeździć. I o ile faktycznie mam sporo urlopu, to dodatkowo wymaga to ode mnie też trochę poświęcenia.</p>



<p>Pierwsza ważna sprawa to <strong>oszczędzanie dni urlopowych</strong> &#8211; nigdy nie urlopuję się po to, żeby siedzieć w domu, czytać książkę czy grać na konsoli &#8211; szkoda mi po prostu czasu. Dodatkowo zawsze biorę minimum urlopu, który potrzebny jest do wyjazdu i staram się wykorzystać te dni wolne maksymalnie. Na przykład w czerwcu <a href="https://podroznisia.pl/2018/06/20/cudowna-sycylia-w-cieniu-malezji-czerwiec-2018/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">jechałam z dziewczynami na Sycylię</a>, wylatywałyśmy w środę o godzinie 17:40. Wszystkie bodajże wzięły tego dnia wolne, a ja spakowałam się dzień przed, w środę zaczęłam pracę wcześniej, skończyłam koło 15:30 i pojechałam prosto na lotnisko. No bo po co brać wolne, jeśli wyjeżdżam już prawie wieczorem? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Podobnie jest jak odwiedzam rodzinę w Trójmieście albo jak jeździłam do znajomych w Anglii, gdzie byłam setki razy &#8211; jeśli byłam tam w ciągu tygodnia to zabierałam ze sobą laptopa i pracowałam kilka dni zdalnie. Bywa to męczące, bo potrafię wrócić w niedzielę z dość intensywnego <a href="https://podroznisia.pl/2018/07/05/chilloutujac-na-plazy-pantai-cenang-langkawi-malezja/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">2-tygodniowego wyjazdu z Malezji</a>, a następnego dnia już do pracy. A <strong>na moich intensywnych wyjazdach nie ma zbyt wiele czasu, żeby fizycznie odpocząć. Odpoczywa się aktywnie, psychika odpoczywa, ale jednak organizm niekoniecznie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></strong> W ten sposób zaoszczędza się kilka dni &#8211; niby mało, ale przynajmniej na jeden dodatkowy wyjazd wystarczy.</p>


<div class="wp-block-image wp-image-12945 size-large">
<figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sniezka5_polska.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-12945" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sniezka5_polska.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sniezka5_polska.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sniezka5_polska.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sniezka5_polska.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sniezka5_polska.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><em>Śnieżka, wiosna 2017</em></figcaption></figure>
</div>


<p><strong>Często wyjeżdżam na krótki okres czasu, w okolicach weekendu &#8211; w ten sposób można pojechać na 3-5 dni za granicę, a wziąć tylko 1-3 dni urlopu</strong>. Oczywiście są minusy, bo jest mało czasu na zwiedzanie, więc znów robi się z tego dość intensywny wyjazd, ale dzięki temu mogę podróże rozłożyć dość równo w ciągu roku i regularnie gdzieś wyjeżdżam. Moja potrzeba nowości i odkrywania jest więc zaspokojana i nie musi czekać kolejnych 3 czy 4 miesięcy na następny urlop. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Do tego jestem w stanie zobaczyć więcej różnych miejsc i potem wrócić do tych krajów, które bardziej mi się spodobają. Bo <strong>żeby tak naprawdę poznać jakiś kraj, trzeba by było w nim zamieszkać na przynajmniej kilka miesięcy i przejechać go wzdłuż i wszerz.</strong></p>



<p>Jak można się spodziewać <strong>sporo hajsu spędzam na wyjazdy</strong> &#8211; chociaż wiem, że da się taniej podróżować, to jak wyjeżdżam w świat chcę mieć pewność, że będę mieć gorącą wodę pod prysznicem, wygodne łóżko i brak obaw, że ktoś mnie okradnie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Raz chyba obliczyłam sobie, ile mniej więcej w ciągu roku wydałam na wszystkie podróże i wyszło mi kilkanaście tysięcy i to było bliżej dwudziestu. Nie pamiętam dokładnie ile wyszło ani czy by to rok wyjazdu do Meksyku, <a href="https://podroznisia.pl/2017/12/28/meksyk-w-liczbach-koszty-wyjazdu-2016/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">który był dość długi i drogi</a>, ale wydaje mi się, że nie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Potem już więcej nie liczyłam, chyba jednak nie do końca chcę być świadoma, jak dużo pieniędzy &#8222;marnuję&#8221; na moją ukochaną pasję. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Pracuję w branży IT, gdzie kokosów może nie zarabiam, ale dość dobrze płacą, bo mam już dość spore doświadczenie. Ale ostatnio mam wrażenie, że coraz więcej wydaję i oszczędności zaczynają mi się kończyć, więc trochę próbuję przystopować, zwłaszcza, że w przyszłym roku chciałabym znowu pojechać do Azji.</p>



<p><strong>Od jakiegoś czasu w postanowieniach noworocznych wliczam zawsze przynajmniej 6 wyjazdów i minimum jeden wyjazd do nowego kraju. Podróże u mnie mają priorytet</strong> &#8211; są ważniejsze od kupna mieszkania (bo kredyt kosztuje), samochodu i prawie wszystkiego innego. Większość oszczędności wykorzystuję więc na nie, bo jest to moja pasja, która pcha mnie dalej w życiu i sprawia, że jestem szczęśliwa. A <strong>o własne szczęście trzeba dbać</strong>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="has-text-align-right"><i>* Główne zdjęcie by </i><i><a href="http://instagram.com/czesu" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Czaro</a></i><i> &#8211; </i><i><a href="https://podroznisia.pl/2018/06/04/gondola-ze-szklanym-dnem-na-podniebny-most-langkawi-sky-bridge-malezja/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Langkawi Sky Bridge</a></i><i> w Malezji (Maj 2018)</i></p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-12947 size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona_hiszpania.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-12947" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona_hiszpania.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona_hiszpania.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona_hiszpania.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona_hiszpania.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona_hiszpania.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><em>Barcelona, maj 2017 (Photo by Czaro &#8211; instagram.com/czesu)</em></figcaption></figure>



<p>Tutaj znajdziesz wszystkie miejsca, w których byłam, w które chciałabym pojechać wraz z mapą i opisami.</p>



<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>



<ul class="wp-block-list">
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/07/10/co-warto-zwiedzic-w-meksyku/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Co warto zwiedzić w Meksyku</a></li>



<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/06/30/straszne-historie-wsrod-malowniczych-skal-czeska-szwajcaria/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Straszne historie wśród malowniczych skał (Czeska Szwajcaria)</a></li>



<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/04/12/bajeczny-park-guelle-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Bajeczny Park Guelle w Barcelonie (Hiszpania)</a></li>



<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/01/04/zagubieni-w-lesie-wyprawa-na-snieznik/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zagubieni w Lesie (Wyprawa na Śnieżnik)</a></li>



<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/12/23/flashback-nauka-latania-snowboard-czarna-gora/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Flashback: Nauka Latania <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (Snowboard, Czarna Góra)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>9</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12581</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Cudowna Sycylia w cieniu Malezji</title>
		<link>https://podroznisia.pl/cudowna-sycylia-w-cieniu-malezji-czerwiec-2018/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/cudowna-sycylia-w-cieniu-malezji-czerwiec-2018/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jun 2018 14:08:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<category><![CDATA[włochy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12034</guid>

					<description><![CDATA[Na początku czerwca musiałam najpierw ochłonąć z wyjazdu do Malezji, która była niesamowicie piękna i przysporzyła mi mnóstwo niezapomnianych wrażeń. Potem był babski wyjazd na Sycylię, a weekend później wyjazd w czeskie góry (nie wysokie, ale jednak 😉 ). A pod koniec czerwca znowu jadę do Gdańska. Czasem jak patrzę obiektywnie na te moje wszystkie &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/cudowna-sycylia-w-cieniu-malezji-czerwiec-2018/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Cudowna Sycylia w cieniu Malezji</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Na początku czerwca musiałam najpierw ochłonąć z <a href="https://podroznisia.pl/2018/05/21/trzeba-troche-cierpliwosci-zeby-dostac-sie-do-malezji-poczatek-wyprawy-maj-2018/" target="_blank" rel="noopener">wyjazdu do Malezji</a>, która była niesamowicie piękna i przysporzyła mi mnóstwo niezapomnianych wrażeń. Potem był babski wyjazd na Sycylię, a weekend później wyjazd w czeskie góry (nie wysokie, ale jednak <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). A pod koniec czerwca znowu jadę do Gdańska. <b>Czasem jak patrzę obiektywnie na te moje wszystkie wyjazdy to nie mogę się nadziwić, że tak strasznie nie umiem usiedzieć na tyłku. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></b><span id="more-12034"></span></p>
<p style="text-align: right;"><i>Wpis z serii </i><i><a href="https://podroznisia.pl/category/z-zycia-bloga/" target="_blank" rel="noopener">Z Życia Bloga</a></i><i>, czyli co się u mnie działo w tym miesiącu i jak wyglądają moje podróże od podszewki</i></p>
<p><b>Dla mnie to jest zupełnie naturalne, że gdzieś jeżdżę i weekendów nie spędzam w domu.</b> W zimie nie mam takiej potrzeby ani wystarczająco dużo energii, więc dobrze jest się poobijać i miesiąc bez wyjazdu przejdzie niezauważony. Ale jak tylko wyjdzie słońce i zrobi się ciepło, mam ochotę cały czas gdzieś jeździć &#8211; <a href="https://podroznisia.pl/2017/10/26/dzien-dobry-czy-pan-niedzwiedz-hala-kondratowa-tatry/" target="_blank" rel="noopener">w góry</a> trzeba przecież pójść i pobić <a href="https://podroznisia.pl/2017/10/12/wsrod-mgiel-do-przodu-brne-kasprowy-wierch/" target="_blank" rel="noopener">prywatny rekord</a> najwyższego zdobytego szczytu, coś <a href="https://podroznisia.pl/2016/10/14/swiat-ktory-ciagle-sie-zmienia-i-zachwyca-polska/" target="_blank" rel="noopener">w Polsce</a> zobaczyć, bo to blisko i fajnie swój kraj poznać, <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">za granicę też przecież mieliśmy pojechać</a>, a w Portugalii nie byliśmy nigdy (wciąż aktualne), za <a href="https://podroznisia.pl/tag/hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Hiszpanią</a> się stękniłam, na wyspie greckiej można się pobyczyć, <a href="https://podroznisia.pl/2018/05/28/cala-uwaga-skupiona-na-malezji/" target="_blank" rel="noopener">Azję trzeba odwiedzić pierwszy raz</a>, a to jeszcze to, jeszcze tamto&#8230; i potem się okazuje, że tylko jeden weekend (albo wcale) siedzimy we Wrocławiu i że hajsu na koncie nie ma. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>No i potem z pisaniem notek nie wyrabiam, bo nie ma kiedy, a przecież tyle jest do opowiedzenia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> I zdarza się na przykład, że siedzę dzień w dzień i piszę i niewiele więcej robię jeszcze poza pracą. I ani coś obejrzeć, ani poczytać czy pograć w planszówki, które tak lubię. A do tego trzeba przecież iść na basen czy na jogę, a może jeszcze bym się na rower wybrała, albo na kajaki&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> i znów lista zaczyna się wydłużać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Fajnie było publikować posty dwa razy w tygodniu, ale nie dałam rady, bo zaraz zaczną kończyć mi się notki (miałam kilka ustawionych w kolejce). <b>Postanowiłam więc niedawno, że posty będą wychodzić co 5 dni (albo jak wyjdzie :D), myślę, że będzie to dobry kompromis pomiędzy raz albo dwa razy na tydzień. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></b></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12424" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_erice_wlochy_porcelana.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="sycylia_erice_wlochy_porcelana" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_erice_wlochy_porcelana.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_erice_wlochy_porcelana.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_erice_wlochy_porcelana.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_erice_wlochy_porcelana.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Jak patrzę na swojego <a href="https://podroznisia.pl/2018/03/14/2-lata-bloga/" target="_blank" rel="noopener">ponad dwuletniego bloga</a> to <b>jestem z siebie dumna, że tak długo wytrwałam</b> &#8211; bywały miesiące, kiedy miałam tylko 2 wpisy albo chwile, kiedy zastanawiałam się, po co to wszystko. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> O wiele łatwiej prowadzi się bloga, gdzie jest tysiące followersów, kilkadziesiąt polubień i kilkanaście komentarzy przy każdej notce. I nie jest to kwestia próżności, ale po prostu widzi się wtedy, że ktoś to czyta, że komuś się podoba czy przydaje. Że jest w tym jakiś sens.</p>
<p>A ja mam wysokie wymagania i czasem patrzę na bloga zbyt krytycznie i wtedy notki wydają mi się mało ciekawe, albo mało praktyczne, albo zbyt chaotyczne, a zdjęcia pstrykane masowo i z kiepską post-produkcją&#8230; Przyjaciółka nie raz mi już mówiła, że zdecydowanie <b>za dużo rozmyślam nad głupotami</b>, a ja to doskonale wiem, ale nie umiem powstrzymać siły mojego umysłu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ale potem przypominam sobie, że <b>bloga piszę dla siebie</b>. Fajnie, że inni go czytają, że innym się przyda, ale nie powinnam na niego patrzeć pod kątem &#8222;co spodoba się czytelnikom&#8221;. Cenię Was i biorę pod uwagę to, co może się innym przydać, ale jeśli będę myśleć tylko o innych to znienawidzę swojego bloga, nad którym tak długo już pracuję i którego całkiem lubię. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nie jest idealny, ale nie musi być. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <b>Jest skarbnicą wiedzy i zbiorem moich doświadczeń. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></b> To jest też powód, dla którego podróżowanie full time i życie z bloga wydaje się nie być zbyt dobrym pomysłem, bo jak obserwuję takich blogerów to wychodzi na to, że jakieś 80% postów zamienia się w posty reklamowe, a mnie by to zdecydowanie nie pasowało. Już teraz brakuje mi miejsca na moje notki, a co dopiero jakbym pisała dla klientów o rzeczach, które niekoniecznie mnie interesują. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Wracając do wyjazdów, bo o to w tym wszystkim przecież chodzi&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <b>Z Malezji będę robić zarówno wystawę zdjęć jak i prezentację</b>. Jestem już umówiona jak poprzednio z biblioteką we Wrocławiu (dopiero na listopad, bo wcześniej się nie dało) oraz z pubem Wędrówki na wrzesień (bo ponoć wcześniej nikt nie przyjdzie). Co do tego drugiego to znam już termin, więc możecie sobie wstępnie zapisać w kalendarzu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &#8211; zapraszam we wtorek 4 września na godzinę 20. Muszę ogarnąć jakiś plan, bo ostatnio opowiadaliśmy wraz z Czarkiem nasze wrażenia z wyjazdu kumplowi podczas podróży do Czech i zajęło nam to z pół godziny, a opowiedzieliśmy dość pobieżnie. Wygląda na to, że mogłabym opowiadać o Malezji godzinami. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12428" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy_drinki-z-dziewczynami.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="sycylia_wlochy_drinki z dziewczynami" width="1024" height="768" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy_drinki-z-dziewczynami.jpg?w=1024&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy_drinki-z-dziewczynami.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy_drinki-z-dziewczynami.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><b></b></p>
<p><b>W drugi weekend czerwca wybrałam się z 6 innymi dziewczynami na Sycylię do Trapani</b>. Jedną noc spędziłyśmy w Palermo, ale zdecydowanie nie podobało mi się to miasto. Było sporo ładnych budynków, w tym piękna katedra, ale samo miasto było brudne, szpecąco pomalowane sprayem, a ulice takie zwykłe. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Przypominało to trochę <a href="https://podroznisia.pl/2018/04/30/okolice-neapolu-oraz-plany-na-babski-wyjazd/" target="_blank" rel="noopener">Neapol</a>, tylko w mniejszym stopniu, bo w tym ostatnim to jest niezły syf.</p>
<p>Za to <b>Trapani bardzo mi się podobało, bo było klimatyczne, nieduże i spokojne</b>. Nigdzie nie było tłumów (turyści ponoć zjeżdżają się dopiero w lipcu), miałyśmy więc miasto i okolice dla siebie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Przyjemnie chodziło się po małych i czystych uliczkach, mimo iż nie było tam zbyt wiele zabytków czy atrakcji.</p>
<p>Połowę czasu pobytu w Trapani wylegiwałyśmy się na plaży. Raz pojechałyśmy do <b>San Vito lo Capo</b>, a drugim razem znalazłyśmy dziką plażę niedaleko centrum. A że ja nie jestem przyzwyczajona do bezczynności to w pewnym momencie nie wiedziałam, co ze sobą zrobić i zaczęłam pisać notkę na bloga (i chyba nawet napisałam 2). <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Poza tym byłyśmy w <b>wysoko położonym miasteczku zwanym Erice</b>. Szkoda, że nigdzie nie było widoku na całe miasto, bo byłby pewnie całkiem niezły. Obeszłyśmy je wokoło, a potem zatrzymałyśmy się na wino, które jest przecież obowiązkowe we Włoszech &#8211; byłyśmy tu już drugi dzień i wciąż nie napiłyśmy się wina &#8211; toż to skandal! &#8230; Siedząc w knajpce, obżerałyśmy się granitami, czyli bardzo zmrożonym sokiem z owoców w formie lodów. A wieczorem <b>oglądałyśmy zachód słońca na Salinach</b>, gdzie było ładnie, ale strasznie wiało. A ja oczywiście nie przygotowałam się na zimno (bo to Sycylia!) i nawet nie miałam kurtki czy ciepłej bluzy!</p>
<p>Problem z Sycylią był taki, że pojechałam na nią w złym momencie &#8211; półtora tygodnia wcześniej <a href="https://podroznisia.pl/2018/05/28/cala-uwaga-skupiona-na-malezji/" target="_blank" rel="noopener">wróciłam z Malezji</a> i wciąż byłam pod jej wrażeniem. <a href="https://podroznisia.pl/tag/malezja/" target="_blank" rel="noopener">Malezja</a> była przepiękna, mieliśmy tam sporo atrakcji i cudownych widoków, Sycylia jednak nie powalała na kolana i wydała się przy niej po prostu fajna. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Wiem, że była piękna i też miała wiele do zaoferowania, tylko w klimacie europejskim (czyli bardziej mi znanym), więc pewnie <b>jeszcze tam wrócę, chociażby po to, żeby zobaczyć Etnę</b>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nisia</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-12423" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_trapani_wlochy_dzika-plaza_nisia.jpg?resize=300%2C200&#038;ssl=1" alt="sycylia_trapani_wlochy_dzika plaza_nisia" width="300" height="200" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_trapani_wlochy_dzika-plaza_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_trapani_wlochy_dzika-plaza_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_trapani_wlochy_dzika-plaza_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_trapani_wlochy_dzika-plaza_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz link do mapy z zaznaczonymi miejscami, w których byłam, i linkami do notek.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/05/28/cala-uwaga-skupiona-na-malezji/" target="_blank" rel="noopener">Cała Uwaga Skupiona na Malezji</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/06/12/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-1-czyli-na-ciezarnej-dziewicy-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Wycieczka Island Hopping na Langkawi – część 1, czyli na Ciężarnej Dziewicy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (Malezja)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/05/10/jak-tanio-dostac-sie-na-wezuwiusza-wlochy/" target="_blank" rel="noopener">Jak Tanio Dostać się na Wezuwiusza (Włochy)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/04/05/flashback-teatro-di-marcello-rzym-wlochy/" target="_blank" rel="noopener">Flashback: Teatro di Marcello (Rzym, Włochy)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/04/12/bajeczny-park-guelle-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Bajeczny Park Guelle w Barcelonie (Hiszpania)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/cudowna-sycylia-w-cieniu-malezji-czerwiec-2018/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12034</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Jak Tanio Dostać się na Wezuwiusza (Włochy)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/jak-tanio-dostac-sie-na-wezuwiusza-wlochy/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/jak-tanio-dostac-sie-na-wezuwiusza-wlochy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 May 2018 13:22:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[skały i wulkany]]></category>
		<category><![CDATA[włochy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12069</guid>

					<description><![CDATA[W miastach pod Wezuwiuszem takich jak Pompeje czy Ercolano mnóstwo jest nagabywaczy, oferujących wyjazd na wulkan w cenie &#8222;tylko&#8221; €10, €15 czy €17. Jeśli jesteś w Neapolu to dochodzi do tego jeszcze koszt ok €2,2-€2,5 za bilet w jedną stronę na pociąg. My mieszkaliśmy akurat w Pompejach, więc byliśmy na miejscu. Nikt oczywiście nie mówi &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/jak-tanio-dostac-sie-na-wezuwiusza-wlochy/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Jak Tanio Dostać się na Wezuwiusza (Włochy)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W miastach pod Wezuwiuszem takich jak Pompeje czy Ercolano mnóstwo jest nagabywaczy, oferujących wyjazd na wulkan w cenie &#8222;tylko&#8221; €10, €15 czy €17. Jeśli jesteś w Neapolu to dochodzi do tego jeszcze koszt ok €2,2-€2,5 za bilet w jedną stronę na pociąg. My mieszkaliśmy akurat w Pompejach, więc byliśmy na miejscu.</p>
<p>Nikt oczywiście nie mówi na początku, że wstęp na sam wulkan (kosztujący dodatkowe €10) nie jest w to wliczony. I nikt Ci zapewne nie powie, że jest o wiele tańsza opcja, żeby się tam dostać, czyli lokalny autobus w cenie €6,20 w obie strony. Szczerze przyznam, że jak szukaliśmy z Czarkiem jakichś informacji, to ciężko było dokopać się czegokolwiek konkretnego. Oto więc ten wpis, żeby ułatwić dojazd, a napewno nie przepłacić.</p>
<p><span id="more-12069"></span></p>
<h3><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-12110" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wezuwiusz_mapa.jpg?resize=300%2C199&#038;ssl=1" alt="wezuwiusz_mapa" width="300" height="199" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wezuwiusz_mapa.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wezuwiusz_mapa.jpg?resize=450%2C298&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wezuwiusz_mapa.jpg?resize=768%2C509&amp;ssl=1 768w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></h3>
<h3>Jak dojechać na Wezuwiusza?</h3>
<p>I teraz tak, przed wyjazdem znalazłam <a href="http://www.eavsrl.it/web/content/orari-autobus" target="_blank" rel="noopener">rozkład jazdy</a> autobusu lokalnego firmy EAV srl, według którego autobus ten odjeżdża z Amphitheatre Piazza i jedzie 55 minut.</p>
<p>Jednakże widziałam też informacje w internecie, że rozkład jazdy autobusu na Wezuwiusza jest wywieszony na dworcu <b>Pompeii Scavi</b> linii <b>Circumvesuviana</b> znajdującym się nieopodal bocznego wejścia do ruin w Pompejach. Zerknęliśmy tam więc jednego dnia, ponieważ i tak mieszkaliśmy w Pompejach i było nam po drodze.</p>
<p>Okazało się, że <b>przy kasie biletowej na dworcu wisi rozkład jazdy autobusu z ceną biletu, a autobus wyrusza z przystanku znajdującego się naprzeciwko wejścia na dworzec</b>. <b>Cena takiego biletu to €3,10 w jedną stronę, a przejazd trwa 40 min</b>, bo autobus staje tylko na miejscu i nie ma przystanków pośrednich. Bilety kupowało się u kierowcy. Obecny rozkład jazdy (20.04.18) na zdjęciu poniżej &#8211; kliknij, żeby powiększyć. Polecam sprawdzić na dworcu, czy wciąż aktualne.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-12111" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wezuwiusz_wlochy_-rozklad-jazdy-autobusu-miejskiego.jpg?resize=196%2C300&#038;ssl=1" alt="wezuwiusz_wlochy_ rozklad jazdy autobusu miejskiego" width="196" height="300" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wezuwiusz_wlochy_-rozklad-jazdy-autobusu-miejskiego.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wezuwiusz_wlochy_-rozklad-jazdy-autobusu-miejskiego.jpg?resize=294%2C450&amp;ssl=1 294w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wezuwiusz_wlochy_-rozklad-jazdy-autobusu-miejskiego.jpg?resize=768%2C1174&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wezuwiusz_wlochy_-rozklad-jazdy-autobusu-miejskiego.jpg?resize=670%2C1024&amp;ssl=1 670w" sizes="auto, (max-width: 196px) 100vw, 196px" /></p>
<p>I tutaj uwaga &#8211; kierowca, który nas wiózł nie mówił prawie zupełnie po angielsku i na początku nie mogliśmy się z nim dogadać. A to dlatego, że chcieliśmy tylko 2 bilety (dla mnie i Czarka), a on usilnie chciał nam dać 4 (w obie strony). Nie wiem, czy to znaczyło, że nie sprzedałby nam ich w drodze powrotnej, ale wolałam nie ryzykować.</p>
<p>Jeśli jakimś cudem okazałoby się, że kierowca w drodze powrotnej nie ma już biletów, musielibyśmy wracać taksówką, jeśli byłyby wolne miejsca. Taksówkami okazały się później ciasne busiki, ale nie wiem, jaka była cena i czy mieliby gdzie nas upchnąć, bo wyglądały jakby wszystkie miejsca były zajęte. Innymi autobusami raczej nie dałoby się wrócić, bo do jednego chcieliśmy wejść tylko o coś zapytać i kierowca zaczął już grozić palcem, chcąc nam pokazać, że z nim nie pojedziemy (nie zdążyliśmy jeszcze nic powiedzieć).</p>
<p>Inną opcją byłaby <b>wędrówka szlakiem, który jeśli dobrze pamiętam ma 15 km w jedną stronę</b>, a nam trochę spieszyło się, żeby pozwiedzać ruiny w Pompejach.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12112" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wezuwiusz-widziany-z-sorrento_wlochy.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="wezuwiusz widziany z sorrento_wlochy" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wezuwiusz-widziany-z-sorrento_wlochy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wezuwiusz-widziany-z-sorrento_wlochy.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wezuwiusz-widziany-z-sorrento_wlochy.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wezuwiusz-widziany-z-sorrento_wlochy.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Wezuwiusz widziany z Sorrento</p>
<p>Jak wracaliśmy to faktycznie autobus stanął na Amphitheatre Piazza naprzeciwko wejścia głównego do ruin znajdującego się od strony amfiteatru, ale to chyba dlatego, że pytał, gdzie pasażerowie chcą wysiąść i pojechał tylko tam.</p>
<h3>Koszt wstępu i godziny otwarcia</h3>
<p>Jak pisałam &#8211; potrzebujesz <b>€10</b>, żeby w ogóle wejść na Wezuwiusza.<br />
* Koszt wynosi €8 dla rezydentów mieszkających w okolicach parku narodowego oraz szkół.<br />
* Wstęp bezpłatny dla &#8222;100% inwalidów&#8221;, dzieci poniżej 120 cm oraz osoby, która przyjedzie z 25-osobową grupą.</p>
<p><b>Sprzedaż biletów otwarta od godz 9:00, w kwietniu akurat było do godz 17:00.</b> Dla innych miesięcy poniżej:<br />
* styczeń/ luty/ listopad/ grudzień &#8211; 9:00-15:00<br />
* kwiecień/ maj/ czerwiec/ wrzesień &#8211; 9:00- 17:00<br />
* marzec/ październik &#8211; 9:00-16:00<br />
* lipiec/ sierpień &#8211; 9:00-18:00.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12102" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="wulkan wezuwiusz_wlochy" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12113" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy_widok.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="wulkan wezuwiusz_wlochy_widok" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy_widok.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy_widok.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy_widok.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy_widok.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Pamiętaj, że <b>trzeba kupić bilet w kasie biletowej znajdującej się poniżej parkingu</b>, bo potem idzie się kawałek pod górę i tam już biletów nie sprzedają (a tam jest parking).</p>
<p><b>Wjazd na parking kosztuje €3 za motor oraz €5 za samochód osobowy. Parking otwarty w godzinach 8:30-18:30.</b></p>
<p>Dziwne było to, że na odwrocie biletu jest napisane &#8222;guided tour&#8221;, a nikt nam o tym nie powiedział, ale chyba w biurze sprzedaży biletów mignęła mi informacja, o której jest następna wycieczka. Wygląda na to, że wycieczka z przewodnikiem należała się nam za darmo, ale nie byliśmy tego świadomi.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12104" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy2.jpg?resize=1024%2C578&#038;ssl=1" alt="wulkan wezuwiusz_wlochy2" width="1024" height="578" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy2.jpg?w=1418&amp;ssl=1 1418w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy2.jpg?resize=450%2C254&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy2.jpg?resize=768%2C433&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy2.jpg?resize=1024%2C578&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3>Zwiedzanie</h3>
<p><b>Najwyższy punkt znajduje się na wysokości 1170 m.n.p.m, a długość trasy na górę to około 3 km.</b> Zajmuje to ze 2h drogi, jeśli nie zatrzymujesz się na zbyt długo. I tyle też czasu z reguły dają Ci, jeśli zabierzesz się autobusem z jakąś firmą przewoźniczą, ponieważ jadą one na górę i tam czekają na wszystkich pasażerów &#8211; masz więc ograniczony czas. Co innego jest, kiedy jedziesz autobusem lokalnym, bo jeżdżą 1-2 razy w ciągu godziny i masz pełną dowolność.</p>
<p>Nam całe zwiedzanie z podejściem na sam koniec szlaku i z powrotem oraz częstymi przerwami na zdjęcia zajęło około 2,5h. Ostatnie 30 minut schodziliśmy w pośpiechu, żeby zdążyć na autobus, bo nie chcieliśmy czekać 30 minut na następny. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>W drodze na górę strasznie obsiadły nas jakieś czarne robaczki, których pełno było w powietrzu. Niektórzy osłaniali się przed nimi bluzami, innym robaczki lądowały we włosach i wszędzie na ubraniu. Strzepywanie ich było syzyfową pracą, bo było ich naprawdę niesamowicie dużo w powietrzu. Ale nie było się co przejmować &#8211; jak byliśmy bliżej krateru, robaczki same się zwinęły i zostawiły nas w spokoju. Ciekawe, że w drodze powrotnej już ich nie widzieliśmy.</p>
<p>Szczerze mówiąc sam krater nie robi ogromnego wrażenia, bo jest to po prostu kupa piasku i kamieni. Nie wiem, czego się spodziewałam, bo przecież nie buchającej lawy i dymu wypełniające niebo nad wulkanem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jedyne co świadczyło o tym, że wulkan nie śpi w zupełności była mała smużka dymu unosząca się z dwóch punktów. Ale bardziej wyglądało to jakby Wezuwiusz usypiał, a nie jakby niemo groził nagłą katastrofą. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale Pompeje są dowodem na to, że może się on obudzić w każdej chwili i zgotować okolicy niemiłą niespodziankę. Szczerze mówiąc to trochę się dziwię, że ludzie tam mieszkają &#8211; w końcu mieszkańcy Pompejów zostali już raz zaskoczeni i mało komu udało się przeżyć erupcję.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12105" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy_czaro-i-nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="wulkan wezuwiusz_wlochy_czaro i nisia" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy_czaro-i-nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy_czaro-i-nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy_czaro-i-nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy_czaro-i-nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Photo by instagram.com/czesu, post by Nisia</p>
<p>Za to <b>z góry są całkiem niezłe widoki</b>, no i wędrówka też dość przyjemna &#8211; o ile ma się kapelusz, którego ja akurat nie miałam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Chociaż smażenie się na słońcu nie było takie złe &#8211; gorsza była piekąca czerwona skóra po tym jak Wezuwiusz zemścił się chyba za to, że nie byłam nim oszołomiona. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Wszędzie ostrzegają, że na górze będzie zimno &#8211; jak sprawdzaliśmy temperaturę w necie dzień przed, pokazywała, że na Wezuwiuszu jest 10 stopni mniej niż w Pompejach. Nastawiliśmy się więc na sporą różnicę &#8211; normalnie chodziłam w spódnicy, a tego dnia założyłam długie dżinsy. I jak tylko zaczęliśmy wspinać się na górę, pożałowałam swej decyzji. Poza tym, że <b>wygodne buty trzeba mieć, to najlepiej także kapelusz i okulary słoneczne, żeby schować się przed słońcem.</b> Czasami jak zawiało to robiło się chłodniej, ale nie na tyle, żeby od razu pakować się w długie dżinsy.</p>
<p>Zastanawia mnie ile ludzi odwiedza Wezuwiusza w sezonie, bo teraz całkiem sporo ludzi się przewinęło, a był dopiero kwiecień (chociaż wiele osób nie dochodziło do końca, może z braku czasu, i było tam bardziej pusto).</p>
<p>
<a href='https://podroznisia.pl/jak-tanio-dostac-sie-na-wezuwiusza-wlochy/wulkan-wezuwiusz_krater_wlochy/'><img loading="lazy" decoding="async" width="150" height="150" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_krater_wlochy.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1?v=1743016419" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_krater_wlochy.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_krater_wlochy.jpg?zoom=2&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_krater_wlochy.jpg?zoom=3&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>
<a href='https://podroznisia.pl/jak-tanio-dostac-sie-na-wezuwiusza-wlochy/wulkan-wezuwiusz_na-szczycie_wlochy/'><img loading="lazy" decoding="async" width="150" height="150" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_na-szczycie_wlochy.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1?v=1743016418" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_na-szczycie_wlochy.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_na-szczycie_wlochy.jpg?zoom=2&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_na-szczycie_wlochy.jpg?zoom=3&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>
</p>
<h3>Sklepy</h3>
<p>Przy wejściu, na górze oraz na samym końcu szlaku znajdowały się nieliczne sklepy, sprzedające podstawowe rzeczy jak woda czy kanapki (albo wino!). Przykładowe ceny znajdziecie poniżej:</p>
<ul>
<li>woda &#8211; €1,50</li>
<li>wino &#8211; €4,50</li>
<li>herbata &#8211; €2</li>
<li>cappuccino &#8211; €2,50</li>
<li>kanapki na ciepło &#8211; mała €3, duża €6</li>
<li>likiery: cytrynowy bądź melonowy &#8211; €1,50</li>
</ul>
<p>Nisia</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-12103" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="wulkan wezuwiusz_wlochy_nisia" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wulkan-wezuwiusz_wlochy_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Photo by instagram.com/czesu, post by Nisia</p>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz link do mapy z zaznaczonymi miejscami, w których byłam, i linkami do notek.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/01/27/san-sebastian-cicha-perelka-hiszpanii/" target="_blank" rel="noopener">San Sebastian – Cicha Perełka Hiszpanii</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/02/15/ruiny-wsrod-chmur-monte-alban-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Ruiny Wśród Chmur (Monte Albán, Meksyk)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/04/05/flashback-teatro-di-marcello-rzym-wlochy/" target="_blank" rel="noopener">Flashback: Teatro di Marcello (Rzym, Włochy)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/03/22/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Co Warto Zobaczyć w Andaluzji (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tag/wlochy/" target="_blank" rel="noopener">Wszystkie moje posty z Włoch</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/jak-tanio-dostac-sie-na-wezuwiusza-wlochy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>8</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12069</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Okolice Neapolu oraz Plany na Babski Wyjazd</title>
		<link>https://podroznisia.pl/okolice-neapolu-oraz-plany-na-babski-wyjazd/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/okolice-neapolu-oraz-plany-na-babski-wyjazd/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Apr 2018 14:29:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przystanek Życie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[ruiny]]></category>
		<category><![CDATA[skały i wulkany]]></category>
		<category><![CDATA[włochy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12036</guid>

					<description><![CDATA[Od kiku tygodni piszę na blogu całkiem dużo, chociaż Wy niezupełnie to widzicie, bo notki cierpliwie czekają w kolejce na publikacje. Wciąż publikuję jedną notkę na tydzień z wyjątkiem tej serii z podsumowaniem miesiąca, bo zdarzyło mi się już nie mieć weny przez 3-4 tygodnie (rzadko, ale jednak), więc się zabezpieczam. Jak uzbiera się ich &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/okolice-neapolu-oraz-plany-na-babski-wyjazd/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Okolice Neapolu oraz Plany na Babski Wyjazd</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Od kiku tygodni piszę na blogu całkiem dużo, chociaż Wy niezupełnie to widzicie, bo notki cierpliwie czekają w kolejce na publikacje. Wciąż publikuję jedną notkę na tydzień z wyjątkiem tej serii z podsumowaniem miesiąca, bo zdarzyło mi się już nie mieć weny przez 3-4 tygodnie (rzadko, ale jednak), więc się zabezpieczam. Jak uzbiera się ich jeszcze kilka, najprawdopodobniej zaczną pojawiać się częściej, bo inaczej skończę z postami zappanowanymi do końca roku.;)</p>
<p>O czym będzie dziś? O potrzebie babskich wyjazdów (tym razem plany na weekend na Sycylii) oraz krótko o kwietniowym wyjeździe do Neapolu, zwiedzania okolic i pierwszym wrażeniu.</p>
<p><span id="more-12036"></span></p>
<p>Będzie w odwrotnej kolejności niż w temacie, bo tak jakoś naturalnie wyszło. <b>Weny nie można powstrzymywać, jeśli sączy się nieprzerwanie!</b> A ta płynęła dość obficie podczas całego lotu powrotnego z Neapolu do Wrocławia, podczas którego udało się napisać ze 3 czy 4 notki. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><i>Poprzednią część z kwietnia, w której pisałam o ogrodzie japońskim, planach na Malezję oraz podróżniczym marzeniu, znajdziesz </i><i><a href="https://podroznisia.pl/2018/04/24/ogrod-japonski-plany-na-malezje-oraz-podroznicze-marzenie/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a></i><i>.</i></p>
<p><figure id="attachment_12089" aria-describedby="caption-attachment-12089" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12089" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/capri_faraglioni_wlochy.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="capri_faraglioni_wlochy" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/capri_faraglioni_wlochy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/capri_faraglioni_wlochy.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/capri_faraglioni_wlochy.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/capri_faraglioni_wlochy.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12089" class="wp-caption-text">Faraglioni, Capri</figcaption></figure></p>
<h3>Zmiany na stronie</h3>
<p>W kwietniu nastąpiły drobne zmiany na blogu &#8211; <b>do menu dodałam kraje, żeby łatwiej można było je znaleźć, a wersja mobilna wygląda teraz bardziej jak na desktopie</b>. Z wersją na telefony był ten problem, że nie miałam żadnej kontroli nad nią, nie pokazywała kategorii ani tagów, nie było widać stopki. Postanowiłam więc trochę to pozmieniać.</p>
<p>Zastanawiam się też nad wykupieniem domeny i przeniesieniem tam bloga &#8211; pewnie byłoby to &#8222;przystanekzycie.com&#8221;, jeśli się uda. <b>Chyba, że zmienię nazwę, bo od jakiegoś czasu ciągle się nad tym zastanawiam. Co myślicie o obecnej nazwie?</b> Nadaje się na bloga podróżniczego? Słyszałam dużo opinii, że bardziej kojarzy się z blogiem o zabarwieniu religijnym. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h3>Babski wyjazd</h3>
<p>W zeszłym roku <a href="https://podroznisia.pl/2017/11/09/flashback-twierdza-co-zmieniala-swe-oblicza-zamek-sw-aniola-rzym/" target="_blank" rel="noopener">pojechałam z przyjaciółką do Rzymu</a>, żeby odpocząć sobie w kobiecym towarzystwie &#8211; tak jak mężczyźni lubią spotkać się w męskim gronie, obejrzeć mecz czy pić do rana tak <b>my kobiety lubimy czasem pójść na wino/zakupy/kawę i pogadać o wszystkim i niczym i nie ma się co przed tym bronić!</b> Bo nie oszukujmy się, żaden facet nie da kobiecie tego, co może dać kobieta (jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ) &#8211; nie jest w stanie tak pogadać o wszystkim i niczym, nie wszystko potrafi zrozumieć, bo jednak trochę inaczej rozumuje i postrzega świat. Czasem więc trzeba się spotkać w innym gronie.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11151" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek_sw_aniola_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="zamek_sw_aniola_nisia" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek_sw_aniola_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek_sw_aniola_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek_sw_aniola_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek_sw_aniola_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>W Rzymie było sporo zwiedzania, dużo wina, dużo pogaduszek, jedzonka i bardzo mało planów. Czyli był to odpoczynek psychiczny dla mnie, bo ja często lubię wszystko przejrzeć, zaplanować i sprawdzić &#8211; to silniejsze ode mnie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><b>Właściwie to tradycja babskich wypadów jest u mnie kontynuowana już od kilku lat</b>, chociaż towarzystwo trochę się zmienia w zależności od tego, kto może akurat pojechać. Pierwszy raz <a href="https://podroznisia.pl/2016/04/20/tam-gdzie-zatrzymal-sie-czas/" target="_blank" rel="noopener">wybrałam się z kumpelami </a><b><a href="https://podroznisia.pl/2016/04/20/tam-gdzie-zatrzymal-sie-czas/" target="_blank" rel="noopener">do Irlandii</a></b> na cały tydzień. Trochę posiedziałyśmy <b>w Dublinie</b>, ale wybrałyśmy się też na jednodniowy wypad na <a href="https://podroznisia.pl/2016/08/11/tam-gdzie-konczy-sie-swiat-irlandia/" target="_blank" rel="noopener">przepiękne </a><b><a href="https://podroznisia.pl/2016/08/11/tam-gdzie-konczy-sie-swiat-irlandia/" target="_blank" rel="noopener">klify moherowe</a></b> przy okazji odwiedzając <a href="https://podroznisia.pl/2016/03/20/tam-gdzie-nawet-diabel-nie-zaglada/" target="_blank" rel="noopener">niesamowite miejsce jakim jest </a><b><a href="https://podroznisia.pl/2016/03/20/tam-gdzie-nawet-diabel-nie-zaglada/" target="_blank" rel="noopener">the Burren</a></b>.</p>
<p>W kwietniu 2016 byłam u 2 znajomych z uniwersytetu, które przebywały właśnie na Erasmusie w <a href="https://podroznisia.pl/tag/almeria/" target="_blank" rel="noopener">Almerii</a> w Hiszpanii.<b> Odwiedziłam z nimi Almerię, Cabo de Gata oraz Cordobę, a sama do tego zobaczyłam jeszcze Granadę, Sewillę oraz Malagę</b>. Nie był to planowy babski wypad, ale nie ma się co oszukiwać &#8211; czymś takim właśnie był. <b>A Andaluzja rozbudziła we mnie miłość do Hiszpanii</b>, która wciąż płonie żywym ogniem i co roku przyciąga mnie do siebie przynajmniej na jeden wyjazd (a w zeszłym były nawet 3!). <a href="https://podroznisia.pl/2018/03/22/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Zerknij tutaj</a> jeśli też chcesz się zakochać! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Potem była <b>Kutna Hora</b>, <a href="https://podroznisia.pl/2016/09/08/kutna-hora-miejsce-gdzie-zwolnil-czas/" target="_blank" rel="noopener">gdzie był chillout totalny</a>, wino i sporo katedr i kościołów. No i dla odmiany <a href="https://podroznisia.pl/2016/11/09/powrot-do-dziecinstwa-czechy/" target="_blank" rel="noopener">muzeum lego</a>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Do Czech mam tak blisko, a jakoś często nie po drodze &#8211; caly czas nie udaje mi się pojechać do <b>Skalnego Miasta</b>, chociaż wiem, że byłoby warto. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_4545" aria-describedby="caption-attachment-4545" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-4545" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/cliffs_of_moher12.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="cliffs_of_moher12" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/cliffs_of_moher12.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/cliffs_of_moher12.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/cliffs_of_moher12.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/cliffs_of_moher12.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-4545" class="wp-caption-text">Irlandia</figcaption></figure></p>
<p>Jak myślę o tych babskich wyjazdach to przypomina mi się krótki wypad do Pragi i także do Krakowa, poza tym wyjazd <a href="https://podroznisia.pl/2016/09/12/zapomnij-o-swiecie-i-daj-sie-poniesc-miedzyzdroje/" target="_blank" rel="noopener">do Świnoujścia i Międzyzdrojów</a>&#8230; <b>Czyli ich geneza sięga głębiej niż mi się wydaje i było tego zdecydowanie więcej! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></b></p>
<p><b>W każdym razie w tym roku też wybieram się na babski wyjazd, ale tym razem w większym gronie, po roszadach będzie nas tam łącznie 7 dziewczyn</b>. A to dlatego, że dołączamy do 2, które wcześniej miały zorganizowany tygodniowy wyjazd, a i jeszcze jedna znajoma ściąga kogoś z Francji.<b> Jadę na Sycylię</b> trochę się byczyć, trochę opalać, trochę poobżerać, no i trochę pozwiedzać. Tyle na ile pozwolą mi 3 krótkie dni, które mam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Coś mi się wydaje, że czeka mnie sporo wrażeń. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Trzeba było więc zagadać do potencjalnie zainteresowanych, zaproponować termin i miejsce (tu przyszła z pomocą Kasia, do której dołączamy) oraz zachęcić do szybkiej reakcji, samej kupując już bilety. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Mamy już opłacony przelot i nocleg, <b>teraz trzeba tylko cierpliwie czekać na czerwiec, a nie jest to łatwe, wiedząc jak pięknie tam jest!</b> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h3>Neapol, Pompeje, Wezuwiusz i Capri</h3>
<p>Na urodziny dostałam od chłopaka bilet<b> do Neapolu</b> na dłuższy weekend w kwietniu (<b>bilet lotniczy to cudowny prezent na każdą okazję</b> &#8211; propsuję go jak najbardziej! ^^). <b>Był to wyjazd z tych, gdzie niewiele się planuje, coś tam posprawdza, coś pozwiedza bez pośpiechu i potem nie żałuje, że czegoś się nie zobaczyło. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></b> To ostatnie idzie mi dość ciężko, bo mam dużą chęć zwiedzenia jak najwięcej &#8211; jestem bardzo zachłanna i chciwa, jeśli chodzi o wyjazdy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale przekonałam się już, że nie można tylko biegać po atrakcjach, <a href="https://podroznisia.pl/2016/08/30/tapas-tapas/" target="_blank" rel="noopener">czasem trzeba usiąść i się wyciszyć</a>, żeby poczuć klimat miejsca, w którym obecnie przebywasz (no i żeby się nie zajechać! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>
<p><b>Pojechaliśmy w przedostatni weekend kwietnia i trafiła nam się przepiękna pogoda!</b> Temperatura 23-26 stopni, odczuwalna ok 30, do tego bezwietrznie i prawie bezchmurnie. Uwielbiam słońce, działa na mnie jak dodatkowy akumulatorek dający sporo energii. <b>Niestety, wystarczył 1 dzień na Wezuwiuszu i w Pompejach, żeby spalić się na czerwono.</b> 2 lata temu w Cordobie nauczyłam się, że <a href="https://podroznisia.pl/2016/05/27/piekne-ogrody-palacowe-cordoba-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">pierwsze słońce po zimie bierze najmocniej</a> (też się przypaliłam) i myślałam, że mam nauczkę na długo, ale widać zdążyłam już o tym zapomnieć! Dumnie więc reprezentowałam Polskę, nosząc na sobie barwy biało czerwone. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> [<del>pokazałabym Wam zdjęcie, ale nie oddaje ono rzeczywistości</del> :)]</p>
<p><figure id="attachment_12080" aria-describedby="caption-attachment-12080" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12080" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sorrento_wlochy.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="sorrento_wlochy" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sorrento_wlochy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sorrento_wlochy.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sorrento_wlochy.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sorrento_wlochy.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12080" class="wp-caption-text">Sorrento, w drodze na Capri</figcaption></figure></p>
<p><b>Wyjazd się udał, chociaż przyznaję, że Neapol zrobił na nas kiepskie wrażenie</b> &#8211; był strasznie brudny i jakiś taki mało przyjazny. Przeraził mnie widok z samolotu na ogromne blokowiska &#8211; jedno było gigantyczne i przypominało ogromne budynki w formie koła bez światła w środku rodem z<b> blokowisk w Hong Kongu</b> &#8211; ciasne, ciemne i depresyjne. Mieliśmy nocleg w <b>Pompejach</b>, gdzie było bardziej przytulnie, postanowiliśmy więc w ogóle nie zwiedzać samego Neapolu. <b>Odniosłam wrażenie, że im dalej od tego miasta tym czyściej, mniej obskurnie oraz ładniej.</b></p>
<p><b>Capri za to okazało się miejscem, gdzie zdzierają z turystów jak tylko się da</b> (w życiu chyba nie dałam się tak zrobić w balona jak tam!), a do tego Włosi są mało ogarnięci albo takich udają, bo im wygodniej. Ładnie było, ale chyba w podobnym klimacie jak <b><a href="https://podroznisia.pl/2016/12/16/kosmiczne-lazurowe-wybrzeze-gozo/" target="_blank" rel="noopener">Malta</a></b> czy <b><a href="https://podroznisia.pl/2017/08/30/nadmorskie-gory-formentor-majorka/" target="_blank" rel="noopener">Majorka,</a></b> nie była więc to nowość zapierająca dech w piersiach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><a href="https://podroznisia.pl/jak-tanio-dostac-sie-na-wezuwiusza-wlochy/" target="_blank" rel="noopener"><b>Wezuwiusz za to wcale mnie nie rozczarował</b></a> i chociaż nie było w kraterze lawy jak to prezentuje się wulkany w kreskówkach :P, przypiekł mnie na czerwoniutko! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><b>Pompeje</b> okazały się przeogromne (oficjalna mapa twierdzi, że potrzeba 7 godzin, żeby przejść całość), ale nie są tak dobrze zachowane jak mniej znane <b>Herculaneum</b>, gdzie stoją całe domy, niestety z dziurami i pozdzieranymi malunkami. Ale nie ma się co dziwić, bo w końcu Pompeje są bliżej Wezuwiusza i zostały zasypane 5-6 metrami gorącego popiołu, które spowodował m.in. zawalenie się dachów i zabił wielu mieszkańców, a to drugie miasto położone jest bardziej z boku i zostało zalane tylko błotem (większość mieszkańców zdołała się ewakuować).</p>
<p>Co ciekawe, trochę osób pracujących jako kelnerzy niezbyt dobrze mówili po angielsku i czasem ciężko było się z nimi dogadać. Natomiast <b>przydała się mi znajomość języka hiszpańskiego.</b> Na przykład kelnerka nie rozumiała, że chcę <span style="text-decoration: underline;">gorącą</span> herbatę, kiedy mówłam &#8222;hot tea&#8221;, ale zrozumiała, kiedy to samo powiedziałam po hiszpańsku (&#8222;te caliente&#8221;) mimo iż słowa niezbyt są do siebie podobne (&#8222;caliente&#8221; vs &#8222;caldo&#8221;). Takich sytuacji było kilka, więc wygląda na to, że dobrze być poliglotą! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>O wycieczce do Włoch będzie jeszcze niejednokrotnie, więc to tyle na dziś!</p>
<p>A już w przyszłym tygodniu jedziemy do Malezji! &lt;3 Aż strach się bać! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Miłego dnia i nie bójcie się ruszać w drogę! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nisia</p>
<p><figure id="attachment_12090" aria-describedby="caption-attachment-12090" style="width: 300px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-12090" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_capri_nisia.jpg?resize=300%2C200&#038;ssl=1" alt="wlochy_capri_nisia" width="300" height="200" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_capri_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_capri_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_capri_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_capri_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption id="caption-attachment-12090" class="wp-caption-text">Photo by Czaro (instagram.com/czesu)</figcaption></figure></p>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz link do mapy z zaznaczonymi miejscami, w których byłam, i linkami do notek.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/04/24/ogrod-japonski-plany-na-malezje-oraz-podroznicze-marzenie/" target="_blank" rel="noopener">Ogród Japoński, Plany na Malezję oraz Podróżnicze Marzenie</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/04/12/bajeczny-park-guelle-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Bajeczny Park Guelle w Barcelonie (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/04/19/co-mozna-zjesc-w-meksyku/" target="_blank" rel="noopener">Co Można Zjeść w Meksyku</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/11/23/flashback-pyszne-jedzenie-na-targu-la-boqueria-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Pyszne Jedzenie na Targu La Boqueria w Barcelonie (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/05/13/romantyczna-przejazdzka-lodka-madryt-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Romantyczna Przejażdżka Łódką (Madryt, Hiszpania)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/okolice-neapolu-oraz-plany-na-babski-wyjazd/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12036</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
