Niespodzianek ciąg dalszy – Świątynia Senso-ji w Tokio

Poprzednim razem pisałam jak to wybraliśmy się do świątyni Senso-ji podczas naszego tegorocznego wyjazdu na hanami do Japonii. Udało się nam obejrzeć taniec smoka, która miał skończyć się dużo wcześniej przed tym jak udało się nam dotrzeć na miejsce. Na szczęście życie lubi zaskakiwać i mimo wszystko zobaczyliśmy przedstawienie i pokręciliśmy się po terenie, obserwując lokalne zwyczaje buddyjskie i losując wróżby. 😉

Ale to nie koniec zwiedzania, bo czekało nas więcej wrażeń w tym miejscu. 🙂

Czytaj dalej „Niespodzianek ciąg dalszy – Świątynia Senso-ji w Tokio”

Życie lubi niespodzianki (świątynia Senso-ji w Tokio, Japonia)

Świątynia Senso-ji w Tokio

Senso-ji to piękna świątynia buddyjska w Tokio, którą koniecznie chciałam zobaczyć w czasie wizyty w tym mieście. Charakterystycznymi elementami są wielki czerwony lampion oraz czerwona pagoda. Ważne było, aby zwiedzić ją we wtorek, bo na oficjalnej stronie wyczytałam, że tego dnia odbędzie się taniec smoka.

W Japonii lubią festiwale, warto więc sprawdzać oficjalne strony różnych miejsc turystycznych w poszukiwaniu wydarzeń – odbywają się cały rok, więc zawsze można na coś trafić. Przekonałam się o tym sama, planując tegoroczny wyjazd – niektóre nas ominęły, bo zaczęły się dopiero po naszym wyjeździe, ale przecież nie można mieć wszystkiego. 😉 Taniec smoka to i tak całkiem dużo. 😉

Czytaj dalej „Życie lubi niespodzianki (świątynia Senso-ji w Tokio, Japonia)”

Nowoczesność kontra tradycja (Tokio, Japonia) – część 1

Tokio to jedno z największych metropolii świata – jest bardzo nowoczesne, wieżowce otaczają ciebie z każdej strony, ale ma ono za sobą także długoletnią historię i tradycję. Prawie za każdym rogiem kryją się świątynie, po wielu ulicach przechadzają się ludzie w tradycyjnych japońskich strojach, a w nowych dzielnicach dojrzeć można miejsca przechowujące pamięć o kulturze i starych dziejach tego kraju.

Czytaj dalej „Nowoczesność kontra tradycja (Tokio, Japonia) – część 1”

Japonia podczas hanami

Kilka dni temu wróciliśmy z prawie 3-tygodniowego wyjazdu do Japonii – celowaliśmy w czas kwitnienia wiśni, żeby sprawdzić, czy faktycznie warto było jechać. Przez to nie zawsze było ciepło, noclegi były droższe, a drzewa zakwitły tuż przed naszym wyjazdem do domu. Ale mimo wszystko atrakcje stały na swoim miejscu, ulice wypełnione były oświelonymi szyldami i lampionami, świątynie wyłaniały się za każdym zakrętem i ostatecznie była to podróż mojego życia! 😉 😀

Czytaj dalej „Japonia podczas hanami”

Wyjazd do Japonii – przygotowania

Już za miesiąc będę w Japonii! Moje wieloletnie marzenie zostanie spełnione, a ciekawość zaspokojona przynajmniej w jakimś stopniu. Spróbuję sushi u samego źródła, ze świeżymi rybami. Jeśli się uda, przebiorę się w kimono. 😛 Zobaczę klimatyczne Kioto i nowoczesne Tokio. A przy okazji będzie wiele innych atrakcji.

Już nie mogę się doczekać! ^^

Czytaj dalej „Wyjazd do Japonii – przygotowania”

Bucket list – cele podróżnicze

Od kilku lat spisuję postanowienia noworoczne, na które zerkam w ciągu roku i faktycznie próbuję zrealizować. Jest to całkiem fajna sprawa, która motywuje do różnych działań. Ale na blogu nigdy nie wrzucałam takich postanowień i raczej nigdy nie będę. 😉 Za to zainspirowana listą Hanny, na bloga której trafiłam przypadkiem, postanowiłam stworzyć swoją własną bucket listę.

Czytaj dalej „Bucket list – cele podróżnicze”

Co jeszcze zobaczyć w Kuala Lumpur (Malezja)?

Świątynia Thean Hou w Kuala Lumpur w Malezji

Głównymi atrakcjami w stolicy Malezji są wieże Petronas oraz wieża KL, świątynia Batu Caves położona w jaskiniach oraz meczet narodowy. Jak w większości miast, warto też spróbować lokalnych przysmaków, a także połazić po różnych uliczkach, odkrywając ciekawe miejsca.

Ale co poza tym? Można pozwiedzać różne świątynie, których pełno w Kuala Lumpur, na przykład buddyjską Thean Hou albo hinduistyczną Sri Mammarianam. Aby uciec od miejskiego zgiełku można też zajść do parku ptaków albo parku jeleni (deer park). Dobrze jednak pamiętać, że popołudniami często pada w stolicy po kilka godzin i jest to ulewa ogromna, podczas której są marne szanse na przemieszczenie się po mieście. Pora monsumowa nie ma tutaj tak naprawdę znaczenia, bo pada cały rok. Zwiedzając miasto, najlepiej koło 14-15 wylądować na niespiesznym obiedzie, a zwiedzać rano (nie wstawać o 11 jak my 😛 ).

Czytaj dalej „Co jeszcze zobaczyć w Kuala Lumpur (Malezja)?”

Karmiąc słonie w Sanktuarium (Kuala Gandah, Malezja)

Sanktarium Słoni w Kuala Gandah znajduje się jakieś półtorej godziny drogi od stolicy Malezji. Zajmują się tam odratowywaniem słoni i opieką nad nimi do momentu aż są dojrzałe i można wypuścić je do dżungli; a także przesiedlaniem ich z lasów, gdzie wycinka drzew pod farmy na olej palmowy zabiera im dom.

W trakcie dnia jest kilka atrakcji dla zwiedzających, takich jak karmienie wiecznie głodnych słoni, film opowiadający o historii pewnego słonia, krótki pokaz ze słoniami (nie, nie jak w cyrku), film dokumentalny z działalności sanktuarium czy kąpiel słoniątek. Z tego co wiem ta ostatnia robi szczególną furrorę, ale trzeba zapisać się z rana, żeby mieć ku temu okazję, bo jest ograniczona liczba miejsc. I przez „słoniątka” mam na myśli słonie wielkości dorosłego człowieka, które wcale nie wyglądają na małe, ale za to są urocze. 😉 Jak się potem okazało Sanktuarium jest dość popularną atrakcją wśród Polaków, a Malajowie z reguły nie mają o niej pojęcia.

Czytaj dalej „Karmiąc słonie w Sanktuarium (Kuala Gandah, Malezja)”

Świątynia w jaskini (Batu Caves, KL, Malezja)

Batu Caves to jaskinie niedaleko stolicy Malezji, w których znajdują się świątynie hinduistyczne. Miejsce jest dość popularne, często odbywają się tutaj pielgrzymki, które muszą się wspiąć po 272 schodach, aby dotrzeć do celu. Na zewnątrz wejścia do jaskini strzeże ogromny pomnik boga śmierci i wojny, a w okolicy grasują liczne małpy kradnące co popadnie.

Czytaj dalej „Świątynia w jaskini (Batu Caves, KL, Malezja)”

Kuala Lumpur – Miasto Przyszłości (Malezja)

Nie lubię dużych miast – są ogromne, ludzie zawsze się gdzieś spieszą, do tego często ściany budynków pomalowane są szpecącymi graffitti, a na ulicach walają się śmieci… Ale nie w Kuala Lumpur. To miasto jest wielkie, pełne ładnie oświetlonych wieżowców, ale zdecydowanie nie jest szpetne. Bardzo mi się podobało pomimo swojej wielkości, bo zachowało ciekawy klimat i wyglądało jak wyjęte z przyszłości. Warszawa czy Kraków przy nim to małe wioski. 😉

Czytaj dalej „Kuala Lumpur – Miasto Przyszłości (Malezja)”

Potrzeba zmian, szybki skok do Portugalii i Azja 2019

Myślałam, że nie będzie już więcej wyjazdów za granicę w tym roku, bo trzeba zbierać na Azję, którą planowaliśmy na styczeń/luty w przyszłym roku. Niestety nastąpiła zmiana planów, wyjazd trzeba było przenieść i odbiliśmy sobie kilkudniową podróżą do Porto! 🙂

Czytaj dalej „Potrzeba zmian, szybki skok do Portugalii i Azja 2019”