Początkowo mieliśmy lecieć do Andory przez Barcelonę, ale Czaro natknął się na informacje, że do Andory można dojechać także z Tuluzy, a niedaleko Tuluzy leży właśnie Carcassone. Kto gra w planszówki, może szybko skojarzyć to miasto – jest to wielkie miasto średniowieczne z zamkiem, które jest po prostu piękne i ma super klimat. Nie wahaliśmy się więc zbyt długo z podjęciem decyzji – nie powstrzymało nas nawet to, że trzeba było lecieć z Krakowa, więc był to dodatkowy postój w tej i tak już skomplikowanej logistycznie wyprawie. 😉
Czytaj dalej „Jak w średniowieczu! (Carcassone, Francja)”Jak w średniowieczu! (Carcassone, Francja)