<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>anglia &#8211; Podróżnisia</title>
	<atom:link href="https://podroznisia.pl/tag/anglia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://podroznisia.pl</link>
	<description>Blog podróżniczy</description>
	<lastBuildDate>Sun, 25 Jan 2026 13:12:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wp-1769439702567.jpg?fit=32%2C32&#038;ssl=1?v=1769439704</url>
	<title>anglia &#8211; Podróżnisia</title>
	<link>https://podroznisia.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">149360738</site>	<item>
		<title>Podsumowanie 2023 roku</title>
		<link>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2023-roku/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2023-roku/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Feb 2024 15:02:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[anglia]]></category>
		<category><![CDATA[czechy]]></category>
		<category><![CDATA[francja]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[włochy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=17809</guid>

					<description><![CDATA[Nie było żadnych notek w zeszłym roku, ale to nie powstrzyma mnie przed zrobieniem rahcunku sumienia. 😉 A może właśnie tymbardziej jest to powód, żeby podsumować tamten rok, który w gruncie rzeczy nie był taki zły. 😉 Napewno dużo lepszy niż 2020 rok, o którym pisałam ostatnie blogowe podsumowanie. Jakie miałam plany na 2023? Ostatnie &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/podsumowanie-2023-roku/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Podsumowanie 2023 roku</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Nie było żadnych notek w zeszłym roku, ale to nie powstrzyma mnie przed zrobieniem rahcunku sumienia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> A może właśnie tymbardziej jest to powód, żeby podsumować tamten rok, który w gruncie rzeczy nie był taki zły. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Napewno dużo lepszy niż 2020 rok, o którym pisałam <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/podsumowanie-2020/" target="_blank">ostatnie blogowe podsumowanie</a>.</p>



<span id="more-17809"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Jakie miałam plany na 2023?</h2>



<p>Ostatnie lata, gdzie pandemia pokrzyżowała różne plany, nauczyły mnie, że nie ma co za dużo sobie wyobrażać jeśli chodzi o podróże. Postanowienia były więc ostrożne. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h3 class="wp-block-heading">Yes, yes, yes!</h3>



<p>Kilka rzeczy udało się osiągnąć:</p>



<ol class="wp-block-list"><li><strong>Polecieć do Hiszpanii</strong> &#8211; zawsze podobał mi się klimat Hiszpanii kontynentalnej, kuchnia też jest jedną z lepszych w moim mniemaniu, myślałam więc o tym już od jakiegoś czasu. W tym roku się udało!</li><li><strong>Zdobyć wyższy szczyt niż Kasprowy, </strong>który do tej pory był największym na który weszłam o własnych nogach &#8211; w lipcu weszłam na Pointe d&#8217;Angolon (2090m npm), który znajduje się we francuskich Alpach. Yeeey!</li><li><strong>Pokonać strach przed wskakiwaniem do wody</strong> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &#8211; to było o tyle ważne, że wskakiwanie nawet jak znajdowałam się tuż ponad taflą wody, wzbudzało we mnie dużo irracjonalnego strachu i działało mi na nerwy, bo sporo jeździmy nad morze czy jeziora. Unikałam tego, bo naprawdę bardzo mnie to stresowało. W tym roku udało się ten strach pokonać, głównie dzięki wypadom do Kopalni we Wrocławiu, gdzie wskakiwałam z pomostu do jeziora. Mam nadzieję, że da się to utrzymać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li><li><strong>Walczyć z lenistwem</strong> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &#8211; największe efekty było widać dopiero pod koniec roku, ale chyba się udało wrócić do lepszego stanu. Zobaczymy! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li><li><strong>Pokonać sibo </strong>&#8211; nie jest to cel podróżniczy, ale warto o tym wspomnieć, bo próbowałam pozbyć się denerwujących objawów od drugiej połowy 2022 roku i chyba wreszcie się udało. A przynamniej zminimalizowałam je znacząco. W 2023 byłam drugi raz na diecie, która trwa ponad 2 miesiące i jest naprawdę trudna jeśli ktoś jest przyzwyczajony jeść na mieście. Tu nie ma miejsca na cheat day, bo każdy oddala od celu i może sprawić, że się go nie osiągnie. Przez to też ciężko było pojechać za granicę, bo ciągle pamiętałam o tym, że nie będę mogła jeść większości rzeczy &#8211; najgorsza była cebula i czosnek, bo one są wszędzie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> No i spróbujcie nie jeść glutenu we Włoszech &#8211; tego się po prostu nie da osiągnąć, chyba że gotuje się samemu, a tego nie lubię robić na wyjazdach, bo w końcu jestem na urlopie, gdzie mam odpoczywać! ;P</li></ol>



<p>Z mojego <a href="https://podroznisia.pl/bucket-list-cele-podroznicze/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">bucket list</a> też zrealizowałam kilka punktów:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>przejść szlakiem Caminito Del Rey w Hiszpanii,</li><li>zobaczyć krzywą wieżę w Pizie,</li><li>zjeść gnocchi we Włoszech oraz spaghetti bolognese w Bolonii.</li></ul>



<div class="wp-block-image is-style-default"><figure class="aligncenter size-large"><img data-recalc-dims="1" fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="759" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zieleniec-rowerem-1024x759.jpg?resize=1024%2C759&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-17830" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zieleniec-rowerem.jpg?resize=1024%2C759&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zieleniec-rowerem.jpg?resize=450%2C334&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zieleniec-rowerem.jpg?resize=768%2C570&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zieleniec-rowerem.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></div>



<h3 class="wp-block-heading">Nope, nope, nope&#8230;</h3>



<ul class="wp-block-list"><li>Chciałam <strong>wyjechać poza Europę</strong> &#8211; bardzo tęskniłam za Azją, chociaż Ameryką też bym nie pogardziła. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Tego nie udało się osiągnąć &#8211; ale nadgoniłam w styczniu następnego roku, więc nie ma co płakać xD. No i w sumie zdałam sobie sprawę, że były w międzyczasie wyjazdy na  inne kontynenty (ale nie w 2023, tylko wcześniej) &#8211; Wyspy Kanaryjskie i Madera leżą przecież przy Afryce, a tam byliśmy ze 4 razy.</li><li><strong>Opanować jazdę na snowboardzie</strong> (i strach przed tym) &#8211; był tylko jeden wyjazd w góry i nie było za bardzo warunków pogodowych. Oczywiście, moglibyśmy wyjechać gdzieś dalej, np w Alpy, ale ponieważ dalej jestem początkująca i męczy mnie jazda na snowboardzie, wolę małe miejscówy gdzie spadek stoku jest nieduży i gdzie nie będę żałować, że wydałam dużo hajsu na bilet całodzienny, a jeżdżę tylko 2h. Plus jest taki, że odpoczęłam od <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/snowboard-w-zielencu/" target="_blank">moich nieudanych prób</a> i obecnie sama myśl o snowboardzie nie wywołuje niepewności czy strachu jak wcześniej. Na razie jest mi to obojętne i uważam to za postęp. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li><li><strong>Przejechać 1000 km na rowerze </strong>&#8211; dużo mi nie zabrakło, bo przejechałam 884 km, ale rok pełen był słabej pogody, silnych wiatrów i kilku kontuzji (a może po prostu się starzeję i szukam wymówek ;P). Ale głowa do góry, bo był przejazd <strong>116 km</strong> w ciągu jednego dnia, który jest moim dotychczasowym rekordem i z tego się cieszę.</li><li><strong>Napisać 3 notki na bloga</strong> &#8211; było 0. Bez komentarza ;P</li></ul>



<h2 class="wp-block-heading">Wyjazdy zagraniczne</h2>



<p>Pierwsza była <strong>Wenecja</strong>, która bardzo mi się spodobała. Jeśli pamięć mnie nie myli &#8211; loty były prezentem od Czarka na moje urodziny. Od samego początku była to więc miła niespodzianka. Wenecja to <strong>fajne miejsce na chill, na niezaplanowane spacery po mieście i podziwianie architektury</strong>. Po zmroku Wenecja zmieniała swoje oblicze, bo niszczejące budynki sprawiały wrażenie obskurnych, a do tego łatwo było się tam zgubić, bo GPS wariował, co kilka razy spowodowało u mnie gęsią skórkę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image is-style-default"><figure class="aligncenter size-large"><img data-recalc-dims="1" decoding="async" width="1024" height="726" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_wenecja_kawiarnia-florian-1024x726.jpg?resize=1024%2C726&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-17829" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_wenecja_kawiarnia-florian.jpg?resize=1024%2C726&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_wenecja_kawiarnia-florian.jpg?resize=450%2C319&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_wenecja_kawiarnia-florian.jpg?resize=768%2C545&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_wenecja_kawiarnia-florian.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Wenecja</figcaption></figure></div>



<p>Nie był to jedyny wyjazd do Włoch, bo miesiąc później polecieliśmy do <strong>Bolonii</strong>, która jest świetnym miejscem wypadowym do innych pobliskich miast. Nie podzielam zachwytów nad Bolonią &#8211; od tego miasta bardziej podobała mi się <strong>Piza</strong> z krzywą wieżą, <strong>Florencja</strong> z bardzo znanym widokiem na katedrę Santa Maria del Fiore, a nawet <strong>Werona</strong> rozsławiona historią o Romeo i Julii. Do tej ostatniej miejscówki nie planowaliśmy jechać, ale zwiał nam pociąg do San Marino i coś trzeba było na szybko wymyśleć (pomysł okazał się trafny!).</p>



<p>Były też <strong>dwie wizyty do Czech</strong> &#8211; jedna do miasta zwanego <strong>Liberec</strong>, gdzie zwiedzaliśmy sporo skalnych miast, a kilka miesięcy później do <strong>Dolnej Morawy</strong>, w której już kiedyś byłam. W tym ostatnim miejscu miałam się nie przemęczać, bo byłam kontuzjowana &#8211; Czaro z kumplem jeździli więc na rowerach, a ja spacerowałam po pobliskich pagórkach&#8230; No dobra, miało być na spokojnie, ale Czaro polecił mi górę <strong>Pradziad</strong>, która okazała się bardzo wymagająca, bo świadomie wybrałam dziką trasę z myślą, że będzie ciekawsza (i była zajebista! :D) i do tego zapomniałam wziąć kanapki, a że byłam na diecie to nie kupiłam w schronisku nic do jedzenia! xD</p>



<div class="wp-block-image is-style-default"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" decoding="async" width="338" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pradziad_czechy-338x450.jpg?resize=338%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-17831" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pradziad_czechy.jpg?resize=338%2C450&amp;ssl=1 338w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pradziad_czechy.jpg?resize=769%2C1024&amp;ssl=1 769w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pradziad_czechy.jpg?resize=768%2C1023&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pradziad_czechy.jpg?w=901&amp;ssl=1 901w" sizes="(max-width: 338px) 100vw, 338px" /><figcaption>Tak wyglądała często trasa na Pradziad</figcaption></figure></div>



<p>Zatęskniłam też za <strong>Bristolem</strong>, który w pewnym okresie mojego życia był <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/drugi-dom-bristol-anglia/" target="_blank">bardzo mi bliski</a>, bo <strong>mieszkałam tam kilka lat</strong> i był to mój drugi (a wtedy nawet pierwszy) dom. Odwiedziliśmy więc moich znajomych, tradycyjnie udaliśmy się na karaoke (było świetnie! ^^), ale także przeszliśmy się po ulicach, które teraz wydawały mi się dość obskurne i brudne. Czar sentymentalny prysł, ale jakoś się tym nie przejmuję, bo mam tam znajomych, do których jeszcze pewnie wrócę. Fajnie było ich zobaczyć, bo z niektórymi nie widziałam się kilka lat. ^^ Zaliczyliśmy też dzień w <strong>Londynie</strong>, gdzie wylądował nasz samolot &#8211; <strong>po raz kolejny uznałam to miasto za ładne i interesujące.</strong> Ciekawe, że pierwsza moja wizyta w Londynie kilkanaście lat temu wywołała zupełnie inne wrażenia. Jak widać, zmienia się gust nawet pod tym względem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Jednak najlepszym wyjazdem okazał się lot do Francji w <strong>Alpy</strong>! &lt;3 Tęskniłam za górami i pięknymi widokami, do tego kilka wyjść, gdzie popitalałam po górach, zmęczyłam się mocno, ale mogłam też podziwiać cudne góry, sprawiły, że byłam bardzo zadowolona z tego wyjazdu. ^^ Poznałam też znajomych Czarka; z Niną prowadziłyśmy długie pogawędki o życiu i miłości, a także kąpałyśmy się w zimnym jeziorze tuż przy tabliczce z napisem &#8222;Zakaz kąpieli&#8221;. xD No cóż&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<div class="wp-block-image is-style-default"><figure class="aligncenter size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="769" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/francja_alpy-1024x769.jpg?resize=1024%2C769&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-17835" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/francja_alpy.jpg?resize=1024%2C769&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/francja_alpy.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/francja_alpy.jpg?resize=768%2C577&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/francja_alpy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Alpy</figcaption></figure></div>



<p>Pod koniec roku ziścił się mój sen o powrocie do kontynentalnej Hiszpanii z prawdziwym klimatem hiszpańskim (wyspy są zupełnie inne, a to głównie na nie lataliśmy ostatnimi laty) &#8211; wylądowaliśmy w <strong>Maladze</strong> i poszliśmy na <strong>ścieżkę króla</strong>. Miałam bardzo wysokie oczekiwania, bo jej zdjęcia znalazłam już dobrych kilka lat temu (jak nie z 10!) i bardzo się na ten wyjazd napaliłam. Ścieżka jednak przeszła generalną przebudowę i teraz był to po prostu spacer po drewnianej ścieżce przybitej do skały. Nie wywoływało to zbyt dużej ilości adrenaliny, ale wcale nie musiało to być na minus, bo widok starej ścieżki mroził momentami krew w żyłach, zwłaszcza że była w dużej mierze rozwalona. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Przy okazji zahaczyliśmy o <strong>Gibraltar</strong>, który jest rzut beretem, i który był bardzo ładny. Zrobiłby jeszcze lepsze wrażenie, gdyby nad górą nie wisiała ogromna chmura i ze szczytu byłoby cokolwiek widać&#8230; Ale nie można mieć wszystkiego. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Po Polsce</h2>



<p>Nie zabrakło oczywiście wyjazdów w naszym pięknym kraju. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Był tylko jeden kilkudniowy do <strong>Dusznik-Zdroju </strong>(ktoś wie jak to odmieniać? xD) na samym początku roku. <strong>Było pełno śniegu</strong>, łaziliśmy więc słysząc chrupanie tego puszystego puchu pod stopami. ^^</p>



<p>Gdzieś w połowie roku (na szczęście już po Alpach!) <strong>pojechaliśmy na rower do Zieleńca.</strong> Była to chyba moja trzecia przygoda w bike parku, miałam nowy rower i chyba poczułam się zbyt pewnie na ostatnim zjeździe na odcinku pod koniec trasy. No i <strong>przeleciałam przez kierownicę</strong> (drugi raz w życiu!). poturlałam się po ziemi, widziałam rower lecący nade mną :O i mocno się poobijałam. Był szok i łzy, ale też wsiadłam na rower i zjechałam na dół, żeby nie nabawić się zbyt dużego urazu i niechęci do jeżdżenia. Niczego sobie nie złamałam, miałam tylko zapalenie obojczyka, ogromny siniak na udzie, po którym ślad mam do dziś, oraz zadrapania, po których zostały blizny. Fizjo mówił, że w takich sytuacjach ludzie łamią sobie obojczyki. Z jednej więc strony słyszałam historie jak to ludzie łamią sobie członki lub kości w mniej poważnych upadkach (albo nawet bez upadków), a z drugiej ta sytuacja pokazała mi, że człowiek nie jest z papieru. No chyba, że po prostu mam szczęście&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Fajnym zaskoczeniem był<strong> Zamek w Niemodlinie</strong>, który sam w sobie był ładny, ale mega ciekawą atrakcją były <strong>daniele łażące po terenie zamku</strong>. Cała wielka gromada! Do tego był chyba okres godów, biegały więc za sobą zwinnie omijając ludzi oraz budząc fale podziwu, ale czasem też i niepewności czy to dzikie zwierzę na pewno skręci tuż przed Tobą. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image is-style-default"><figure class="aligncenter size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="759" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/niemodlin_zamek-1024x759.jpg?resize=1024%2C759&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-17838" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/niemodlin_zamek.jpg?resize=1024%2C759&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/niemodlin_zamek.jpg?resize=450%2C334&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/niemodlin_zamek.jpg?resize=768%2C570&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/niemodlin_zamek.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Zamek w Niemodlinie</figcaption></figure></div>



<p>Do tego dwa razy wyjechałam do <strong>Gdańska</strong>, były to odwiedziny u rodziny, nie było więc zwiedzania czy ekscytujących nowych miejsc, ale liczy się do wyjazdów. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nawet samolotem leciałam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Podsumowanie</h2>



<p>W 2023 roku<strong> miałam poczucie, że mało wyjeżdżamy </strong>i w moim życiu nie chodzi już o podróże, które przestały być pasją. Albo raczej ta pasja ucichła i nie było takich ekscytacji, oczekiwania na kolejny wyjazd czy wspomnień w postaci notek na blogu. Chociaż mogło to być spowodowane tym, że wyjazdy były z reguły dość spontaniczne &#8211; decyzje podejmowaliśmy z niedużym wyprzedzeniem, czasem nawet tydzień przed wylotem.</p>



<p>Ale nie było ich wcale aż tak mało, bo <strong>udało się wyjechać za granicę aż 7 razy</strong>, a biorąc pod uwagę, że w roku jest 12 miesięcy, jest to dość często. I im dłużej piszę tą notkę tym bardziej zdaję sobie sprawę, że <strong>sporo dobrego się działo</strong>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> No i jak się nad tym zastanowić &#8211; Alpy mega mi się spodobały, udało się też zobaczyć długo oczekiwaną ścieżkę króla i odwiedzić Hiszpanię, za którą tęskniłam. Powiedziałabym więc, że <strong>rok był udany</strong>, ale chyba trochę przyćmiony moim zmęczeniem SIBO i pracą, która trochę mnie przeorała.</p>



<p>Zrobiliśmy też postępy pod kątem organizowania wyjazdów i ani razu nie pojechaliśmy na all inclusive czy typowy wypoczynkowy wyjazd! Wracamy więc do ogarniania wszystkiego na własną rękę, co jak wiadomo wymaga dużo więcej energii i zaangażowania. Do tego <strong>odwiedziłam jeden nowy kraj (Francja) i nowe terytorium zamorskie (Gibraltar).</strong></p>



<div class="wp-block-image is-style-default"><figure class="aligncenter size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="769" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gibraltar_chmury-na-szczycie-1024x769.jpg?resize=1024%2C769&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-17836" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gibraltar_chmury-na-szczycie.jpg?resize=1024%2C769&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gibraltar_chmury-na-szczycie.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gibraltar_chmury-na-szczycie.jpg?resize=768%2C577&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gibraltar_chmury-na-szczycie.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Gibraltar &#8211; widok na szczycie</figcaption></figure></div>



<p><strong>Czego mi zabrakło? </strong>Nie było żadnego babskiego wyjazdu (albo samodzielnego). Chyba podejmowałam jakieś niewielkie próby,  żeby go zorganizować, ale ostatecznie spełzły one na niczym. Mam więc postanowienie w tym roku, żeby gdzieś wyjechać na weekend.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Plany na 2024 rok</h2>



<p><strong>Weszłam w ten rok z przytupem</strong> &#8211; już 6.01 polecieliśmy do Tajlandii, która bardzo mi się spodobała, naładowała mnie mega pozytywną energią i sprawiła, że w moim serduchu zagościł bliżej nieokreślony (ale przyjemny) spokój. Mam wrażenie, jakby mi się jakiś przełącznik w głowie przestawił i zmieniło się trochę moje podejście na różne rzeczy. Marazm i lenistwo mnie opuściło&#8230; Zobaczymy jak długo to potrwa, trzymajcie kciuki, żeby starczyło na cały rok! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Planów czy raczej postanowień na ten rok mam niedużo, nie ma co stawiać sobie poprzeczkę zbyt wysoko przynajmniej na razie, bo nikt nie mówi, że na poniższym mam poprzestać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<ol class="wp-block-list"><li>Wyjechać <strong>za granicę minimum 5 razy</strong> &#8211; miesiąc minął, a jeden wyjazd już mam <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Idzie mi dobrze. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li><li>Zaplanować wstępnie <strong>wyjazd do Azji na 2025</strong> i może kupić bilety, żeby nie było jak z Tajlandią, że wszystko ogarnialiśmy na ostatnią chwilę (a właściwie to Czaro większość ogarniał).</li><li><strong>Pójść w góry</strong>.</li><li><strong>Odwiedzić nowy kraj w Europie</strong> &#8211; może Gruzja lub Chorwacja &#8211; o obu myślę nieśmiało od dość dawna, ale jakoś nigdy nie było po drodze. Chyba będzie trzeba pomóc losowi i sprowokować taki wyjazd. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li><li><strong>Babski wyjazd</strong> (lub samodzielny jeśli nie znajdę chętnych).</li><li>Opublikować przynajmniej <strong>3 notki na blogu</strong> &#8211; nie chcę zapeszać, ale tu mi też idzie świetnie, bo dopiero początek lutego, a to już druga notka! :O</li><li>Zrobić <strong>100 km za jednym razem na rowerze</strong> &#8211; spodobało mi się to, więc kontynuuję tradycję.</li></ol>



<p>Ogólnie to blog stoi pod znakiem zapytania &#8211; już miałam <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/powrot-na-bloga/" target="_blank">2 powroty</a>, które do niczego nie doprowadziły. Zostawiłam go więc, na jakiś czas zupełnie o nim zapomniałam. Ale będąc w Tajlandii pomyślałam, że nie chciałabym utracić wspomnień, a blog jest dla mnie właśnie wielką kopalnią służącą do ich pielęgnacji (a nie zakopywania jak mogłoby sugerować słowo &#8222;kopalnia&#8221; :P). Może więc uda się coś z tym zrobić. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>I z tą pozytywną myślą wchodzę w 2024 rok (z miesięcznym opóźnieniem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> xD).</strong></p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image size-medium is-style-default"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="334" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_piza_nisia-334x450.jpg?resize=334%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-17821" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_piza_nisia.jpg?resize=334%2C450&amp;ssl=1 334w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_piza_nisia.jpg?resize=759%2C1024&amp;ssl=1 759w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_piza_nisia.jpg?resize=768%2C1036&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_piza_nisia.jpg?w=890&amp;ssl=1 890w" sizes="auto, (max-width: 334px) 100vw, 334px" /></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj&nbsp;<a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować</em>:</p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/">Japonia podczas hanami</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/cala-uwaga-skupiona-na-malezji/">Cała Uwaga Skupiona na Malezji</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/meksyk-pierwsze-wrazenie/">Meksyk – Pierwsze Wrażenie</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/tag/hiszpania/">Wszystko co napisałam o Hiszpanii</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2023-roku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">17809</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Podsumowanie 2019</title>
		<link>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2019/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2019/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Jan 2020 17:15:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przystanek Życie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[anglia]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[czechy]]></category>
		<category><![CDATA[grecja]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[malta]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[szwecja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14849</guid>

					<description><![CDATA[Chyba do tej pory nie pisałam podsumowania na blogu, ale jakoś tym razem czuję taką potrzebę, żeby zerknąć&#160;na poprzedni rok i zobaczyć, gdzie udało się pojechać. 🙂 Zmian na blogu jakoś dużo nie było, ale po kolei. 🙂 Podróżniczo Styczeń zaczął się wystawą moich zdjęć z Malezji &#8211; fotografie zawisły we wrocławskiej bibliotece. Planowałam w 2019 &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/podsumowanie-2019/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Podsumowanie 2019</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Chyba do tej pory nie pisałam podsumowania na blogu, ale jakoś tym razem czuję taką potrzebę, żeby zerknąć&nbsp;na poprzedni rok i zobaczyć, gdzie udało się pojechać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zmian na blogu jakoś dużo nie było, ale po kolei. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14849"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Podróżniczo</h2>



<p>Styczeń zaczął się <strong>wystawą moich zdjęć z Malezji</strong> &#8211; fotografie zawisły we wrocławskiej bibliotece. Planowałam w 2019 zrobić też wystawę zdjęć z Japonii, a być może też i jakąś prezentację, ale o jednym zapomniałam, a przy drugim zwątpiłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Prezentacje miały mi pomóc z pokonaniem fobii przed wystąpieniami publicznymi, ale niewiele dały i wciąż powodowały bardzo dużo stresu, więc na razie je odpuściłam.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wystawa-zdjec-o-malezji_biblioteka.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wystawa-zdjec-o-malezji_biblioteka.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wystawa-zdjec-o-malezji_biblioteka.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wystawa-zdjec-o-malezji_biblioteka.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wystawa-zdjec-o-malezji_biblioteka.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>W zimie wyjechaliśmy <strong>dwa razy na snowboard</strong> &#8211; raz <a rel="noreferrer noopener" aria-label="do Zieleńca (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/snowboard-w-zielencu/" target="_blank">do Zieleńca</a> i raz do <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Szklarskiej (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/zima-juz-na-dobre-u-nas-zagoscila-szklarska-poreba/" target="_blank">Szklarskiej</a>. Planowałam nauczyć się&nbsp;jeździć na desce, ale słabo mi to idzie cały czas. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W tym roku zima jakoś&nbsp;nie zachęca, bo śniegu mało, ale być może coś jeszcze z tego wyjdzie. </p>



<p>W pracy mamy &#8222;trick board&#8221;, która pomaga nauczyć się lepszego balansu, ale z reguły mało z niej korzystam. Mimo wszystko ciekawi mnie, czy ona faktycznie pomoże z lepszym balansowaniem na snowboardzie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Może jeszcze uda mi się to sprawdzić.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="576" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?resize=1024%2C576&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13531" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?resize=1024%2C576&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?resize=450%2C253&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?resize=768%2C432&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Poza powyższymi były 3 inne szybkie wycieczki &#8211; <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Ślęża po raz setny (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/slonce-wyszlo-juz-na-dobre-sleza-sztokholm/" target="_blank"><strong>Ślęża</strong> po raz setny</a> :P, bo to zawsze dobry pomysł, żeby wybrać się na spacer po pagórkach, <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Bardo (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/wedrowka-w-upale-bardo/" target="_blank"><strong>Bardo</strong></a>, gdzie Czaro o mało się nie zabił, a ja walczyłam z upałem, oraz <strong>Katowice</strong>, gdzie w sumie niewiele było czasu na zwiedzanie, bo pojechaliśmy tam na konferencje z pracy.</p>



<p>Największe wrażenia przyniósł oczywiście <strong><a rel="noreferrer noopener" aria-label="wyjazd do Japonii na hanami (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/" target="_blank">wyjazd do Japonii na hanami</a></strong> &#8211; było to moje wielkie marzenie, które udało się wreszcie zrealizować. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Niejednokrotnie jadłam tam sushi oraz ramen, zakochałam się w ich pampuchach, zobaczyłam wiele świątyń oraz kilka zamków, pochodziłam w kimonie, a także w maseczce na twarzy jak się przeziębiłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jest to jeden z lepszych wyjazdów.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14101" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Na tym nie mogło się jednak skończyć, więc w międzyczasie byłam też w <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Sztokholmie (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/slonce-wyszlo-juz-na-dobre-sleza-sztokholm/" target="_blank">Sztokholmie</a> &#8211; wiecie, że tam nie używają praktycznie gotówki? Miasto mi się&nbsp;podobało, szkoda tylko, że był to wyjazd służbowy, więc wszystkiego nie zobaczyłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Potem poleciałam <a rel="noreferrer noopener" aria-label="po raz drugi na Maltę (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/malta-w-czerwcu/" target="_blank">po raz drugi na Maltę</a>, ale tym razem w lato i z dziewczynami &#8211; ten kraj zupełnie inaczej zaprezentował mi się poprzednim razem <a rel="noreferrer noopener" aria-label="w grudniu (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/kosmiczne-lazurowe-wybrzeze-gozo/" target="_blank">w grudniu</a> jak byłam tam sama i sporo padało. Teraz Malta zupełnie mnie oczarowała pomimo braku pięknych plaż. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zdecydowanie polecam polecieć tam w czerwcu, chyba że ktoś bardzo nie lubi słońca. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14366" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></div>



<p>Następna była <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Kreta pełna wrażeń (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/grecja-po-raz-drugi-kreta/" target="_blank">Kreta pełna wrażeń</a> &#8211; nie dość, że pierwszy raz <a rel="noreferrer noopener" aria-label="nurkowałam z butlą (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nurkowanie-wcale-nie-jest-straszne-kreta/" target="_blank">nurkowałam z butlą</a> to jeszcze <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wypożyczyłam po raz pierwszy samochód (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/pierwszy-raz-wypozyczylam-samochod-i-zajechalam-w-gory-kreta/" target="_blank">wypożyczyłam po raz pierwszy samochód</a> i pojechałam w góry &#8211; może dla normalnego kierowcy nie jest to nic takiego, ale dla osoby, która prowadzi może raz w miesiącu albo rzadziej, jest to niezły wyczyn, zwłaszcza jeśli jedzie się wypierdkiem, który ledwo daje radę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Wyjątkowo w tym roku pojechałam na drugi babski wypad, ale trochę&nbsp;bliżej, bo tylko do Czech, gdzie kręciłyśmy się <a rel="noreferrer noopener" aria-label="w okolicach Brna (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/szukajac-spokoju-w-czechach-brno/" target="_blank">w okolicach Brna</a>. Miałyśmy do dyspozycji tylko weekend, ale i tak trochę połaziłyśmy po jaskiniach i trochę&nbsp;po mieście &#8211; jak dla mnie wyjazd był udany. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14670" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>I na sam koniec udała się&nbsp;jeszcze <a rel="noreferrer noopener" aria-label="podróż do Londynu (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/londyn-w-4-dni/" target="_blank">podróż do Londynu</a>, gdzie ogarnął mnie sentyment i zrobiło mi się&nbsp;ciepło na serduchu (6 lat <a rel="noreferrer noopener" aria-label="mieszkałam w Anglii (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/drugi-dom-bristol-anglia/" target="_blank">mieszkałam w Anglii</a>) &#8211; ale tylko do momentu jak zaczęłam używać wody z <a rel="noreferrer noopener" aria-label="dwóch kranów (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nie-dajmy-sie-zwariowac-czyli-10-ciekawostek-o-anglii/" target="_blank">dwóch kranów</a> z podziałem na ciepłą i zimną. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> To tutaj widziałam najpiękniejszy według mnie most jakim jest Tower Bridge oraz doceniłam wreszcie architekturę tego miasta.</p>



<p><strong>Łącznie więc było 11 wyjazdów</strong> &#8211; niektóre nieduże, ale myślę, że to całkiem niezłe osiągnięcie. Zwłaszcza że planowałam mieć 8 podróży w całym roku, więc rzeczywistość przerosła moje oczekiwania. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14754" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>We Wrocławiu też nie ominęło mnie kilka nowych wrażeń &#8211; <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wyścigi konne na Partynicach (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/wyscigi-konne-partynice-wroclaw/" target="_blank">wyścigi konne na Partynicach</a>, przedziwne przeżycie jakim jest <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wrestling (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/troche-krzyku-i-plaskaczy-wrestling-wroclaw/" target="_blank">wrestling</a>, gokarty oraz <a href="https://podroznisia.pl/probowanie-nowych-rzeczy/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="spływ kajakowy (otwiera się na nowej zakładce)">spływ kajakowy</a>, po którym strasznie cierpiały moje mięśnie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Poza tym posłużyłam jako modelka dla Aksini, żeby pomóc zaprezentować jej <a rel="noreferrer noopener" aria-label="śliczną biżuterię (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://aksiniakawapudelka.wordpress.com/" target="_blank">śliczną biżuterię</a>, a także dla <a href="https://apshoots.photos/portfolio-portret" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Antka (otwiera się na nowej zakładce)">Antka</a>, który potrzebował poćwiczyć portrety. O modelowaniu <a href="https://www.instagram.com/czesu/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="dla Czarka (otwiera się na nowej zakładce)">dla Czarka</a> nie muszę chyba wspominać, bo to robię bardziej regularnie, czasem nawet na wyjazdach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="450" height="410" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/aksinia_nisia_wilde-rose.jpg?resize=450%2C410&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14853" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/aksinia_nisia_wilde-rose.jpg?resize=450%2C410&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/aksinia_nisia_wilde-rose.jpg?resize=1024%2C934&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/aksinia_nisia_wilde-rose.jpg?resize=768%2C700&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/aksinia_nisia_wilde-rose.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /><figcaption>Photo by Aksinia</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="299" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sesja-z-antkiem_nisia.jpg?resize=299%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14854" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sesja-z-antkiem_nisia.jpg?resize=299%2C450&amp;ssl=1 299w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sesja-z-antkiem_nisia.jpg?resize=681%2C1024&amp;ssl=1 681w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sesja-z-antkiem_nisia.jpg?resize=768%2C1155&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sesja-z-antkiem_nisia.jpg?w=798&amp;ssl=1 798w" sizes="auto, (max-width: 299px) 100vw, 299px" /><figcaption>Photo by Antoni Paszkow</figcaption></figure></div>



<h2 class="wp-block-heading">Blogowo</h2>



<p>Jeśli dobrze pamiętam, to na blogu nie zaszło zbyt wiele zmian &#8211; najbardziej znaczącą na pewno jest dodanie <strong>strony z <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Celami podróżniczymi (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/moje-cele-bucketlist/" target="_blank">Celami podróżniczymi</a></strong>. </p>



<p>Plusem jest to, że w miarę regularnie <strong>pisałam przynajmniej podsumowującą notkę o różnych wyjazdach</strong>, czego nie robiłam wcześniej. Czasem nie ma sensu rozdrabniać się na mniejsze notki, ale ta jedna przynajmniej być musi. I to się udało. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Poza tym blog był czasami przeze mnie zaniedbywany i notki pojawiały się co 2 tygodnie zamiast co tydzień. Pewnym zagrożeniem dla bloga jest moje odświeżone hobby, czyli układanie puzzli. Łatwiej jest w końcu siąść do puzzli, jeśli jestem zmęczona albo mam tylko pół godziny niż do pisania, które jest bardziej wymagające i kreatywne. No i puzzle są o tyle fajne, że tam widać efekty pracy od razu, więc satysfakcja murowana. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14855" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Photo by Czesu</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Postanowienia noworoczne</h2>



<p>Tak czy tak chciałabym nie zaniedbywać zbytnio bloga i zająć się rozpraszaczami &#8211; z puzzlami będę się ograniczać, bo można popaść w uzależnienie (możliwe, że dla mnie jest już i tak za późno <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Zamierzam co tydzień publikować nowe notki i dokończyć pisanie o Japonii zanim pojedziemy na następny wyjazd do Azji. Bo ten nowy przyniesie na pewno dużo wrażeń i Japonia zejdzie na drugi plan. A to znaczy, że nigdy nie skończę o niej pisać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14152" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Lot na inny kontynent musi być w przyszłym roku, więc pewnie pojedziemy gdzieś <strong>do Azji</strong>. Ta kultura interesuje mnie najbardziej i jest tam jeszcze <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wiele miejsc, które chciałabym zobaczyć (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank">wiele miejsc, które chciałabym zobaczyć</a>. Ostatnio padł pomysł, żeby jechać na <strong>Filipiny,</strong> więc całkiem możliwe, że to właśnie będzie mój następny cel na tym kontynencie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Drugim koniecznym kierunkiem jest <strong>Hiszpania</strong>, w której nie byłam już ze 2 lata, a którą uwielbiam. Podoba mi się nie tylko ich kuchnia i wiecznie ciepłe słońce, ale także język i architektura. Dlatego będę Hiszpanię brać pod uwagę przy planowaniu przyszłych wyjazdów. Szkoda tylko, że RyanAir w zimę prawie tam nie lata, bo wybrałabym się tam może już w styczniu.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagrada-familia_barcelona_hiszpania.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13321" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagrada-familia_barcelona_hiszpania.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagrada-familia_barcelona_hiszpania.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagrada-familia_barcelona_hiszpania.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagrada-familia_barcelona_hiszpania.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></figure></div>



<p>Ogólnie myślę, że <strong>8 wyjazdów w roku to minimum</strong>, które będę próbowała osiągnąć. Bywam leniwa, może się starzeję, bo już nie biegam tak po różnych atrakcjach, ale jednak trzeba się ruszyć gdzieś poza miasto&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W sensie, ja muszę, bo tego potrzebuję, nie jest to ogólnie wyznawana przez wszystkich prawda. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Chciałabym też <strong>nauczyć się wreszcie jeździć na snowboardzie</strong>. W tym kwartale kupujemy samochód, a to otworzy przed nami nowe możliwości &#8211; jeśli uda się kupić go już w lutym, to może wybierzemy się na kilka wyjazdów na deskę.</p>



<p>Do tego marzy mi się też <strong>pełny kurs nurkowania z butlą</strong> &#8211; nie wiem, czy mi się naprawdę spodoba, ale dowiem się dopiero jak spróbuję sama pływać, a nie trzymając za rączkę instruktora i poruszając się do przodu tak wolno i niezgrabnie jakbym była po 7 piwach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Jest jeszcze kilka rzeczy, które chodzą mi po głowie jak fotoksiążka, wystawa zdjęć czy Sylwester w górach, ale na razie są to bardziej pomysły niż faktyczne plany. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Życzcie mi szczęścia, bo będę go potrzebować! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="has-text-align-center">PS. Szczęśliwego nowego roku! Oby przyniósł Wam wiele miłych niespodzianek, dużo ciepła oraz spełnionych marzeń. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="450" height="338" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=450%2C338&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14482" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj&nbsp;<a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/">Co Warto Zobaczyć w Andaluzji (Hiszpania)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/">Nowoczesność kontra tradycja (Tokio, Japonia)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/szukajac-raju-na-perhentianach-plaza-keranji-malezja/">Szukając raju na Perhentianach (Plaża Keranji, Malezja)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/grecja-to-nie-tylko-plaze-meteory-wawoz-enipeas/">Grecja to nie tylko plaże (Meteory, wąwóz Enipeas)</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2019/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14849</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Londyn w 4 dni</title>
		<link>https://podroznisia.pl/londyn-w-4-dni/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/londyn-w-4-dni/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 Nov 2019 13:28:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[anglia]]></category>
		<category><![CDATA[architektura]]></category>
		<category><![CDATA[city break]]></category>
		<category><![CDATA[UNESCO]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14690</guid>

					<description><![CDATA[Do Londynu pojechałam nie pierwszy raz, ale poprzednio zawsze przyjeżdżałam na niecały dzień. Były to jednodniowe wypady w okresie jak mieszkałam w Bristolu, więc wystarczyło wsiąść w autobus na 3 godziny i byłam na miejscu. Ale że Londyn zawsze był drogi i wtedy jakoś specjalnie mnie nie zauroczył to szkoda mi było płacić za dłuższy &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/londyn-w-4-dni/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Londyn w 4 dni</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Do Londynu pojechałam nie pierwszy raz, ale poprzednio zawsze przyjeżdżałam na niecały dzień. Były to jednodniowe wypady w okresie jak mieszkałam w Bristolu, więc wystarczyło wsiąść w autobus na 3 godziny i byłam na miejscu. Ale że Londyn zawsze był drogi i wtedy jakoś specjalnie mnie nie zauroczył to szkoda mi było płacić za dłuższy pobyt. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Tym razem jednak było inaczej &#8211; w Londynie wylądowaliśmy na 4 dni w przedostatnim tygodniu października i dość sporo padało. Mimo tego miasto mnie urzekło &#8211; przede wszystkim piękną architekturą.</p>



<p> <strong>Są takie miasta, w których wcale nie trzeba szukać głównych atrakcji, żeby móc dostrzec piękno</strong> &#8211; wystarczy przejść się ulicami i popatrzeć na losowe budynki. Takim miejscem jest <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Rzym (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/spacerujac-wsrod-ruin-i-zapachu-pizzy-rzym-wlochy/" target="_blank">Rzym</a>, gdzie pełno starych i pięknych budynków, <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Cordoba (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/miasto-pachnace-pomaranczami-i-kwiatami-cordoba-hiszpania/" target="_blank">Cordoba</a>, która zadziwiła mnie ciasnymi uliczkami i sporą ilością kwiatów. Tego samego spodziewam się po Budapeszcie, którego jeszcze nie miałam okazji zwiedzić. <strong>I tak samo właśnie było w Londynie</strong>, którego tym razem doceniłam w 100%. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14690"></span>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_ulice.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14751" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_ulice.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_ulice.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_ulice.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_ulice.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_ulice.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Trafalgar Square</figcaption></figure>



<p>Z Londynu wróciłam jakieś 3 tygodnie temu, ale do tej pory nie mogłam się zdecydować jak zabrać się za tą notkę. Z przyjściem jesieni i szarugi zabrakło mi motywacji do pisania notek &#8211; co z resztą widać po ich ilości. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Myślałam więc o tym, żeby napisać tylko 1 zbiorczą notkę o wyjeździe do Londynu, co na dłuższą metę wydało mi się obrazą dla tego miasta, które jest przepiękne i o którym warto pisać. Dziś więc zobaczycie podsumowanie wrażeń, a potem mam nadzieję, że uda się wrzucić coś więcej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Brak motywacji bierze się chyba też stąd, że bardzo bym chciała dokończyć notki o Japonii, a minęło już pół roku od wyjazdu. O Londynie powinno być więc łatwiej napisać, bo przeżycia są świeższe. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p style="text-align:right"><em>Wpis z serii <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/category/z-zycia-bloga/" target="_blank">Z Życia Bloga</a>, czyli co się u mnie działo w tym miesiącu i jak wyglądają moje podróże od podszewki</em></p>



<h2 class="wp-block-heading">Miasto i jak się po nim poruszać</h2>



<p>Londyn jest ogromny i po rezerwacji biletów miałam problem z decyzją, w której części szukać mieszkania. Oczywiście, że najlepiej w Westminster, blisko wielu zabytków, ale tam zapłacilibyśmy z 5 albo 7 tysięcy za 4 noce. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jakiś czas temu zastanawiałam się nad wyjazdem do Amsterdamu, ale stwierdziłam, że jest za drogo, bo chyba 5 nocy kosztowałyby nas niecałe 3 tysiące. A tutaj w sumie wyszło podobnie, bo zapłaciliśmy prawie 2,5 tysiąca, ale za to mieszkaliśmy dość blisko centrum, bo koło the Shard.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_the-shard.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14752" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_the-shard.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_the-shard.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_the-shard.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_the-shard.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption>The Shard (zdjęcie nie jest rozmazane, budynek ma skośne boki, co tworzy jakby iluzję)</figcaption></figure></div>



<p><strong>Już wcześniej korzystałam z Londyńskiego metra i od początku byłam pod wrażeniem, jakie to łatwe! Trzeba tylko wiedzieć, jakiej linii potrzebujesz, w jakim kierunku (często wschód/zachód/północ/południe, ale można i miasto końcowe) i gdzie masz wysiąść.</strong> Ciężko jest się tam zgubić &#8211; do tej pory chyba ta sieć metra była najwygodniejsza z wszystkich, z których korzystałam, a <a rel="noreferrer noopener" aria-label="w kilku wielkich miastach byłam (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank">w kilku wielkich miastach byłam</a>.</p>



<p>Co ciekawe, teraz płacenie za komunikację miejską zrobiło się jeszcze łatwiejsze &#8211; nie trzeba kupować biletów, można do tego użyć karty płatniczej z chipem. Na początku o tym nie wiedzieliśmy, więc za przejazd z lotniska do mieszkania zapłaciliśmy prawie £5. Dopiero potem zaczęliśmy się rozglądać i czytać o przemieszczaniu się metrem i wyszło na tym, że <strong>możemy wydać wiele mniej, jak zaczniemy korzystać z karty płatniczej.</strong> </p>



<p>Ta opcja jest o tyle fajna, że nawet nie potrzebujesz stać w kolejce po bilety czy po to, aby doładować sobie środki (jak w przypadku mocno reklamowanej Oyster Card). Przejazd wychodzi połowę taniej niż w przypadku kupna biletów i do tego jest <strong>dzienny limit (bodajże £7) oraz tygodniowy (bodajże £35)</strong> &#8211; co znaczy, że przy większej ilości przejazdów nie wydasz więcej niż te kwoty. Ostatecznie, jak już zaczęłam korzystać z karty płatniczej, zapłaciłam niecałe £16 za cały pobyt, a sporo korzystaliśmy z metra i ze 2 razy z autobusów. To są 4 dni &#8211; porównajcie to z jednym przejazdem za £5 kiedy kupiliśmy jeden bilet.</p>



<p>Jak odleglości są małe, to oczywiście warto chodzić na piechotę i rozglądać się za ładnymi budynkami, bo jest ich całkiem sporo w tym mieście. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Co krok coś pięknego!</h2>



<p>Tak właśnie trafiliśmy między innymi na budynek sądu (dokładnie to <strong>Royal Courts of Justice</strong>), który bardziej <strong>przypominał coś z Harry&#8217;ego Pottera</strong> niż sąd. Niestety było już ciemno i część była ogrodzona, więc widzieliśmy tylko jedną ścianę. Ale musiałam zmienić obiektyw w aparacie na szeroki, żeby więcej ująć w kadrze, a i tak był to mały ułamek całości! To miejsce zrobiło na mnie ogromne wrażenie i spędziliśmy tam chyba z pół godziny, robiąc zdjęcia i po prostu podziwiając.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_royal-courts-of-justice.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14753" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_royal-courts-of-justice.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_royal-courts-of-justice.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_royal-courts-of-justice.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_royal-courts-of-justice.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_royal-courts-of-justice.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Royal Courts of Justice</figcaption></figure>



<p>W internecie znalazłam też zdjęcia <strong>Somerset House</strong>, o którym wcześniej nie słyszałam i też był to nie lada budynek! Bardziej przypominał mały pałacyk. To zapamiętałam już z poprzedniej wizyty w Londynie, że tam lubią stawiać budowle z rozmachem. <strong>Wtedy zapamiętałam to jako ciasnotę i wielkie molochy, teraz jako monumentalne budynki i piękną architekturę. </strong>Kto wie, może dopiero dorosłam do odwiedzin w Londynie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Najbardziej z wszelkich mniej lub bardziej znanych atrakcji spodobał mi się chyba<strong> Tower Bridge </strong>&#8211; jest to najpiękniejszy most, jaki w życiu widziałam (a nie mam tendencji do nadużywania tego sformuowania :P). Uwielbiam mosty, coś w nich mnie przyciąga i sprawia, że czuję się przy nich swojsko i bezpiecznie. Tłumaczę sobie, że to dlatego, że most łączy dwa brzegi, czasem nawet pozornie od siebie dalekie i podoba mi się ta idea bycia łącznikiem (w sensie nie tylko fizycznym). Tower Bridge jest pod tym wględem wyjątkowy, bo to nie tylko most, ale i wieża (a nawet dwie :D)! </p>



<p>Ciekawa była też wizyta w teatrze, ale o tym może opowiem następnym razem. Jako że padało i było zimno, w sobotę wieczorem kupiliśmy bilety na <strong>Upiora w Operze</strong> i oglądaliśmy go z przejęciem z balkonu. Miejsca były słabe, ale musical bardzo fajny. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14754" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Tower Bridge</figcaption></figure>



<p>Z takich znanych miejsc odwiedziliśmy także <strong>London Eye</strong> (drugi raz, drogo było, ale nie żałuję :P), <strong>Tower of London, Buckingham Palace, Chinatown</strong> czy <strong>Katedra św. Pawła</strong>. No i byliśmy w Westminster, ale&#8230;</p>



<h2 class="wp-block-heading">A to pech!</h2>



<p><strong>Od dwóch lat Big Ben jest w remoncie</strong> &#8211; w czasie naszych odwiedzin widać było tylko zegar, cała reszta była obłożona wielkimi rusztowaniami. <strong>Remont ma się skończyć w 2021 roku</strong>. I jako że jest to część Pałacu Westminsterkiego, to on również jest obstawiony rusztowaniami, ale na szczęście tylko w niektórych miejscach. Najładniejszy widok na niego mieliśmy chyba właśnie z London Eye. Weszliśmy do środka do Parlamentu i tam przynajmniej było całkiem ładnie (ale jakieś drobne prace remontowe w toku &#8211; oczywiście!).</p>



<p>Szkoda, bo tą wieżę z chęcią bym obfotografowała, więc będzie tu trzeba ponownie wrócić za kilka lat. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_big-ben-w-remoncie.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14755" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_big-ben-w-remoncie.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_big-ben-w-remoncie.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_big-ben-w-remoncie.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_big-ben-w-remoncie.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_big-ben-w-remoncie.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Big Ben</figcaption></figure>



<p><strong>Londyn zwiedzaliśmy na spokojnie</strong> &#8211; ostatnio doceniam brak pośpiechu w takich szybkich wypadach. Może się starzeję, że nie chcę już zobaczyć wszystkiego. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Niektórych miejsc nie udało się więc zwiedzić &#8211; zastanawiałam się na przykład czy warto pójść do Muzeum Sherlocka Holmesa. Ponoć jest fajne dla fanów Sherlocka (czyli mnie), a inni często go nie doceniają. Może następnym razem, jak polecimy do Londynu zobaczyć Big Bena, zajdę i do tego muzeum. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Może też odwiedzę ponownie <strong>Camden Town</strong>, które kiedyś tak bardzo mi się podobało, bo panował tam fajny klimat. Jest to dzielnica pełna sklepów alternatywnych (głównie ubrania) i różnych tego typu &#8222;dziwactwami&#8221; ;). Tam kupiłam kiedyś moje glany sięgające aż do kolan w srebrną pajenczynkę. Były świetne! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Mam do tego miejsca pewien sentyment i liczę na powtórkę.</p>



<p>No i słyszałam o <strong>Pałacu w Windsor</strong>, pod Londynem, którego nawet nie szukałam, bo wiedziałam, że będzie za daleko, żeby mieć na niego czas. Nie zamierzam zerkać do internetu, żeby sprawdzić, co straciłam i żałować &#8211; przekonam się o tym przy następnej wizycie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Pyszna angielska kuchnia</h2>



<p>I tu byłoby idealne miejsce na zakończenie notki, bo pyszna angielska kuchnia nie istnieje. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Haha!</p>



<p>Ale da się zjeść kilka całkiem smacznych dań. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> O rybie nie będę wspominać, bo mimo iż z tego znana jest Anglia, to jednak jest to po prostu smażona ryba. I tyle. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Mnie kiedyś bardzo smakowało <strong>cottage pie</strong>, które można porównać formą do greckiej mussaki &#8211; jest to danie warstwowe z purre ziemniaczanym na wierzchu, z mięskiem mielonym w sosie oraz warzywami typu groszek i marchewka. Trochę jak takie polskie danie, ale skompresowane w jedno. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/londyn_anglia_angielskie-sniadanie.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14756" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/londyn_anglia_angielskie-sniadanie.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/londyn_anglia_angielskie-sniadanie.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/londyn_anglia_angielskie-sniadanie.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/londyn_anglia_angielskie-sniadanie.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Angielskie śniadanie</figcaption></figure>



<p>Niestety tym razem nie udało się zasmakować cottage pie. Trzeba było zadowolić się stekiem (całkiem niezły) oraz steak pie (gulasz wołowy w cieście &#8211; też całkiem spoko). Angielskie śniadanie było niczego sobie poza wieprzowo-porowymi kiełbaskami, których nie znoszę i do których nigdy chyba się nie przekonam. Możliwe, że wiąże się to z moim <a rel="noreferrer noopener" aria-label="długim pobytem w Anglii (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/drugi-dom-bristol-anglia/" target="_blank">długim pobytem w Anglii</a>, podczas którego próbowałam jakichś tanich kiełbasek i które teraz źle mi się kojarzą. Poza tym po kilku latach zaczęłam tęsknić za Polską i może ta tęsknota miała wpływ na moje postrzeganie Angli. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Czaro w każdym razie nie narzekał na kiełbaski, ja po pierwszym gryzie też stwierdziłam, że nie są złe, ale jednak zjadłam tylko połowę jednej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> No i wyobraźcie sobie, że pomimo tego, że mieszkałam w Anglii 6 lat to teraz pierwszy raz skosztowałam pełnego angielskiego śniadania. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale siara! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Po przyjeździe do Londynu złapał mnie jakiś sentyment i okazało się, że strasznie tęskniłam za Anglią. Byłam więc dość podekscytowana i czułam się jak w domu&#8230; Nie trwało to jednak długo, bo drobne problemy z mieszkaniem (m.in. 2 krany i boiler do ogrzewania wody) uświadomiły mi, że nie ma co żałować, że nie mieszkam tam na stałe. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale Anglię fajnie się zwiedza, wiem, że jest tam wiele pięknych miejsc, więc będę musiała poświęcić trochę czasu na odwiedzenie nie tylko tego kraju, ale całego Zjednoczonego Królestwa. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Nisia</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="378" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge_nisia-i-czaro.jpg?resize=378%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14759" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge_nisia-i-czaro.jpg?resize=378%2C450&amp;ssl=1 378w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge_nisia-i-czaro.jpg?resize=768%2C915&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge_nisia-i-czaro.jpg?resize=859%2C1024&amp;ssl=1 859w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge_nisia-i-czaro.jpg?w=1007&amp;ssl=1 1007w" sizes="auto, (max-width: 378px) 100vw, 378px" /></figure></div>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://podroznisia.pl/wspomnienia-z-prowincji-trapani-sycylia-wlochy/">Wspomnienia z prowincji Trapani (Sycylia, Włochy)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/zaragoza-druga-perelka-hiszpanii/">Zaragoza – druga perełka Hiszpanii</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/potrzeba-zmian-szybki-skok-do-portugalii-i-azja-2019/">Potrzeba zmian, szybki skok do Portugalii i wyjazd do Azji</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/">Co Warto Zobaczyć w Andaluzji (Hiszpania)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/malta-w-czerwcu/">Malta w czerwcu</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/londyn-w-4-dni/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14690</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Bucket list &#8211; cele podróżnicze</title>
		<link>https://podroznisia.pl/bucket-list-cele-podroznicze/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/bucket-list-cele-podroznicze/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Feb 2019 14:39:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[aktywności]]></category>
		<category><![CDATA[anglia]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[cyfrowy nomadyzm]]></category>
		<category><![CDATA[czechy]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[grecja]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[irlandia]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[jaskinie]]></category>
		<category><![CDATA[kaniony]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<category><![CDATA[malta]]></category>
		<category><![CDATA[maroko]]></category>
		<category><![CDATA[meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[norwegia]]></category>
		<category><![CDATA[piramidy]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[portugalia]]></category>
		<category><![CDATA[pustynie]]></category>
		<category><![CDATA[ruiny]]></category>
		<category><![CDATA[skały i wulkany]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<category><![CDATA[włochy]]></category>
		<category><![CDATA[wodospady]]></category>
		<category><![CDATA[zamki, twierdze i pałace]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=13763</guid>

					<description><![CDATA[Od kilku lat spisuję postanowienia noworoczne, na które zerkam w ciągu roku i faktycznie próbuję zrealizować. Jest to całkiem fajna sprawa, która motywuje do różnych działań. Ale na blogu nigdy nie wrzucałam takich postanowień i raczej nigdy nie będę. 😉 Za to zainspirowana listą Hanny, na bloga której trafiłam przypadkiem, postanowiłam stworzyć swoją własną bucket &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/bucket-list-cele-podroznicze/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Bucket list &#8211; cele podróżnicze</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Od kilku lat spisuję postanowienia noworoczne, na które zerkam w ciągu roku i faktycznie próbuję zrealizować. Jest to całkiem fajna sprawa, która motywuje do różnych działań. Ale na blogu nigdy nie wrzucałam takich postanowień i raczej nigdy nie będę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Za to zainspirowana listą <a href="http://plecakiwalizka.com/wyzwanie-bucket-list/" target="_blank" rel="noopener">Hanny</a>, na bloga której trafiłam przypadkiem, postanowiłam stworzyć swoją własną <strong>bucket listę</strong>.</p>
<p><span id="more-13763"></span></p>
<p>Znajdziecie więc w <a href="https://podroznisia.pl/moje-cele-bucketlist/" target="_blank" rel="noopener">menu na blogu</a> nową zakładkę z celami podróżniczymi &#8211; zarówno miejscami, które chciałabym odwiedzić, jak i aktywnościami, których z chęcią kiedyś spróbuję. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Lista będzie mnie inspirować podczas wybierania nowych kierunków, a może zainspiruje także i Was. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>W chwili obecnej ograniczyłam się do głównych celów, ale pewnie będę tam dopisywać więcej punktów i lista urośnie do dużych rozmiarów. Wrzuciłam także rzeczy, które zawsze chciałam zrobić, które były dla mnie ważne i które udało mi się już osiągnąć &#8211; w takim wypadku zostały one przekreślone i zlinkowane do notki, jeśli je opisywałam.</p>
<p>Patrząc na tą listę, zdaję sobie sprawę, że pomimo iż <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">wcale tak dużo krajów nie zwiedziłam</a>, to jednak udało mi się osiągnąć dość dużo ciekawych rzeczy. Daje to satysfakcję, która dalej pcha do działania i spełniania swoich marzeń. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_13784" aria-describedby="caption-attachment-13784" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13784 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/parasailing_majorka_sa-coma_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="768" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/parasailing_majorka_sa-coma_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/parasailing_majorka_sa-coma_nisia-i-czaro.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/parasailing_majorka_sa-coma_nisia-i-czaro.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/parasailing_majorka_sa-coma_nisia-i-czaro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13784" class="wp-caption-text">Parasailing na Majorce, 2017</figcaption></figure></p>
<p>Z jednej strony fajnie byłoby po prostu wyjechać na rok czy dwa w podróż, bo sporo nowych miejsc mogłabym zobaczyć, ale myślę, że w takim wypadku jedne wrażenia przyćmiewałyby drugie, a po jakimś czasie długa podróż stałaby się męcząca. Potrzebuję odskoczni od czasu do czasu, aby wyjazd ułożył mi się w głowie i emocje choć trochę opadły. Inaczej ciężko jest zachwycać się nowymi miejscami, zwłaszcza jeśli nie są tak imponujące jak te poprzednie. Tak było z <a href="https://podroznisia.pl/cudowna-sycylia-w-cieniu-malezji-czerwiec-2018/" target="_blank" rel="noopener">Sycylią, na którą poleciałam 10 dni po powrocie z Malezji</a>. I o ile wiem, że Sycylia była ładna, tak nie ma porównania z <a href="https://podroznisia.pl/szukajac-raju-na-perhentianach-plaza-keranji-malezja/" target="_blank" rel="noopener">dzikimi plażami Perhentian Island</a>. Myślę więc, że nie byłam w stanie naprawdę jej docenić i całkiem możliwe, że jeszcze tam wrócę.</p>
<p>Wyjeżdżając więc w długą podróż, musiałabym gdzieś po drodze zamieszkać, przez jakiś czas pożyć w miarę normalnie i odsapnąć, żeby &#8222;przetrawić&#8221; wszystkie wrażenia. Albo zająć się pisaniem bloga. A kto by za to wszystko płacił&#8230;? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Rozsądek w tym wypadku bierze górę &#8211; przynajmniej na razie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (całe szczęście, że nie rzucam się w wir pasji tak totalnie bezmyślnie &#8211; chociaż to by napewno przyniosło nowe doświadczenia i jest kuszące <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> )</p>
<p><figure id="attachment_13785" aria-describedby="caption-attachment-13785" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13785 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tibidabo_barcelona_hiszpania.jpg?resize=1024%2C639&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="639" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tibidabo_barcelona_hiszpania.jpg?resize=1024%2C639&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tibidabo_barcelona_hiszpania.jpg?resize=450%2C281&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tibidabo_barcelona_hiszpania.jpg?resize=768%2C479&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tibidabo_barcelona_hiszpania.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13785" class="wp-caption-text">Wzgórze Tibidabo w Barcelonie, Hiszpania 2017</figcaption></figure></p>
<p>Zmieniając temat, nie mogę pozbyć się <a href="https://drive.google.com/open?id=1pyKo1JxNkU69vbi61FKbUQGWPQI&amp;usp=sharing" target="_blank" rel="noopener">mapy Google&#8217;owej</a>, którą kiedyś stworzyłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zamieniłam ją jakiś czas temu na <a href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia" target="_blank" rel="noopener">mapę Polarsteps</a> na mojej stronie z podróżami, ale cały czas siedzi mi w głowie i ciągle jej używam. Bo w gruncie rzeczy to obie te mapy mają inne zastosowanie:</p>
<ol>
<li>na mapie Google&#8217;owej można zaznaczać pojedyncze miejsca &#8211; zarówno te odwiedzone, jak i te, w które chciałabym pojechać. Zdarza mi się też linkować do stron lub zdjęć w sieci, które mnie zainspirowały.</li>
<li>na mapie Polarsteps można zobaczyć konkretną podróż z miejscami odwiedzonymi w kolejności chronologicznej wraz ze zdjęciami i opisem &#8211; jest to więc bardziej plan podróży.</li>
</ol>
<p>Obie wydają mi się przydatne, więc na razie je zostawiam &#8211; druga pojawiła się już <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">w menu</a>.</p>
<p>Chodzi mi też po głowie zmiana wyglądu bloga, ale ta myśl jeszcze we mnie nie dojrzała. Jakby nagle coś się zmieniło, to się nie zdziwcie, to wciąż będzie ten sam blog. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Kilka miesięcy temu straciłam zapał do pisania (może to być związane ze zwyczajowym snem zimowym albo tym, że skończyły mi się notki o Malezji i nie byłam za granicą od października, czyli <a href="https://podroznisia.pl/potrzeba-zmian-szybki-skok-do-portugalii-i-azja-2019/" target="_blank" rel="noopener">zwiedzania Porto</a>), ale powoli motywacja i chęci wracają. Całe szczęście, bo już się bałam, że blog zacznie powoli umierać przed nadciągającymi 3 urodzinami. Nie można do tego dopuścić! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_13787" aria-describedby="caption-attachment-13787" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13787 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto_portugalia_kosciol.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto_portugalia_kosciol.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto_portugalia_kosciol.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto_portugalia_kosciol.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto_portugalia_kosciol.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto_portugalia_kosciol.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13787" class="wp-caption-text">Porto 2018</figcaption></figure></p>
<p>Cały czas rozglądam się, żeby gdzieś polecieć, ale wszędzie w Europie jest teraz dość zimno, lotów tanich z Wrocławia do nowych krajów brak, a wielkimi krokami zbliża się wyjazd do Japonii! Przydało by się ogarnąć ten wyjazd, bo zostało tylko 40 dni, a my nawet nie mamy noclegów! :O Ale ta Japonia taka przerażająca, że boję się jej tykać! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ach, gdyby tak wrócić na ciepłą plażę, powylegiwać się w słońcu i popływać w ciepłym morzu &#8211; ale bez obawy, że zeżre mnie rekin. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Naczytałam się dziś o rekinach, na przykład, że żarłacz biały występuje też i w Morzu Śródziemnym :P. Niby one nie żywią się ludźmi, ale jednak czasem atakują niesprowokowane. <a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zobaczyc-na-majorce-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Będąc na Majorce</a>, czasem się rozglądałam z lekką obawą, czy gdzieś tam nie ma rekina &#8211; może była to jednak intuicja, a nie strach! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nisia</p>
<p><figure id="attachment_13133" aria-describedby="caption-attachment-13133" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13133 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/majorka_hiszpania_nisia-w-wodzie.jpg?resize=1024%2C576&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="576" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/majorka_hiszpania_nisia-w-wodzie.jpg?resize=1024%2C576&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/majorka_hiszpania_nisia-w-wodzie.jpg?resize=450%2C253&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/majorka_hiszpania_nisia-w-wodzie.jpg?resize=768%2C432&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/majorka_hiszpania_nisia-w-wodzie.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13133" class="wp-caption-text">Majorka 2017</figcaption></figure></p>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/dlaczego-nie-podobalo-mi-sie-na-all-inclusive-sa-coma-majorka/" target="_blank" rel="noopener">Dlaczego Nie Podobało Mi Się Na All Inclusive (Sa Coma, Majorka)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/plantacje-herbaty-cameron-highlands-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Plantacje herbaty w Cameron Highlands (Malezja)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/idac-przez-mroczne-piramidy-teotihuacan-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Idąc Przez Mroczne Piramidy (Teotihuacan, Meksyk)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/kosmiczne-lazurowe-wybrzeze-gozo/" target="_blank" rel="noopener">Kosmiczne Lazurowe Wybrzeże (Gozo, Malta)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/flashback-zwinne-kozki-w-maroko/" target="_blank" rel="noopener">Flashback: Zwinne Kózki w Maroko</a></li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/bucket-list-cele-podroznicze/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>10</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">13763</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Jak przeżyć z dala od domu – samotność (Azja, Anglia)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/jak-przezyc-za-dala-od-domu-samotnosc-anglia-azja/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/jak-przezyc-za-dala-od-domu-samotnosc-anglia-azja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Sep 2018 13:08:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przystanek Życie]]></category>
		<category><![CDATA[Psyche]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[anglia]]></category>
		<category><![CDATA[cyfrowy nomadyzm]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[life]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12131</guid>

					<description><![CDATA[Jak mieszka się za granicą bardzo ważne jest wręcz zmuszanie siebie do socjalizowania się z innymi. Nie zawsze ma się na to ochotę, ale wtedy właśnie trzeba być jeszcze bardziej otwartym, wychodzić do innych jeszcze częściej &#8211; okazji z reguły bywa mniej niż w Polsce, gdzie często ma się już grupkę znajomych gotowych pójść na &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/jak-przezyc-za-dala-od-domu-samotnosc-anglia-azja/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Jak przeżyć z dala od domu – samotność (Azja, Anglia)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jak mieszka się za granicą bardzo ważne jest wręcz zmuszanie siebie do socjalizowania się z innymi. Nie zawsze ma się na to ochotę, ale wtedy właśnie trzeba być jeszcze bardziej otwartym, wychodzić do innych jeszcze częściej &#8211; okazji z reguły bywa mniej niż w Polsce, gdzie często ma się już grupkę znajomych gotowych pójść na piwo, improwizacje, koncert czy pograć w planszówki.</p>
<p><strong>W nowym kraju ma się tendencję do izolowania się</strong> &#8211; często występują różnice w mentalności, które mogą utrudniać kontakt. Jak <a href="https://podroznisia.pl/jak-przezyc-na-emigracji-anglia/" target="_blank" rel="noopener">mieszkałam w Angli</a>i, zorientowałam się, że Polacy często są postrzegani jako osoby nieuprzejme, bo Anglicy <a href="https://podroznisia.pl/nie-dajmy-sie-zwariowac-czyli-10-ciekawostek-o-anglii/" target="_blank" rel="noopener">nadużywają słów „przepraszam” i „dziękuję”</a>, a także pozytywnych epitetów typu „fajny&#8221;, &#8222;piękny&#8221;, &#8222;wspaniały!”. A my jesteśmy dość oszczędni w słowach i to nie z powodu braku uprzejmości, ale raczej tego, że ktoś musi sobie na przeprosiny zasłużyć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Niektórzy jednak nie zdają sobie sprawy, że taka izolacja pogłębia te różnice, frustracje i potem jest tylko gorzej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ludzie to zwierzęta stadne i bez zaufanego stada powoli wariują.</p>
<p>Trzeba więc dbać o to, aby rozmawiać z innymi (nie tylko przez internet, bo kontakt z &#8222;żywą&#8221; osobą jest zupełnie inny). Trzeba znaleźć sobie jakąś społeczność czy grupę osób, którą coś łączy &#8211; wspólne zainteresowania (podróże, konkretny sport) albo nawet obecna sytuacja życiowa, czyli na przykład Polacy w Tajlandii.</p>
<p>Początkowo chciałam napisać tą notkę w powiązaniu z moją <a href="https://podroznisia.pl/nie-boj-sie-ryzykowac-a-nie-pozalujesz-na-emigracji-jak-i-w-zyciu-anglia/" target="_blank" rel="noopener">6-letnią emigracją w Anglii</a>, ale ubogi jej szkic leżał dość długo na zapleczu bloga i ostatecznie napisałam ją, bo w styczniu planujemy jechać z Czarkiem na około 2 miesiące do Azji i sami będziemy musieli zadbać o nasze życie towarzyskie. W Polsce bywa tak, że czasem nie chce nam się wychodzić z domu, ale tam może to pogłębiać poczucie osamotnienia i mieć gorsze skutki, więc będziemy musieli postarać się bardziej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> A będzie o co walczyć, bo w końcu naokoło nas roztaczać się będą azjatyckie krajobrazy!</p>
<p><span id="more-12131"></span></p>
<p style="text-align: right;"><i>Wpis z serii </i><i><a href="https://podroznisia.pl/category/z-zycia-bloga/" target="_blank" rel="noopener">Z Życia Bloga</a></i><i>, czyli co się u mnie działo w tym miesiącu i jak wyglądają moje podróże od podszewki</i></p>
<h2>Plany na Azję 2019</h2>
<p><strong>W styczniu albo lutym jedziemy do Azji odpocząć od polskiego smogu i przy okazji trochę pozwiedzać okolice</strong> &#8211; z jednego kraju azjatyckiego do drugiego przeloty są tańsze. <strong>Będziemy pracować zdalnie dla obecnej firmy mieszczącej się w Polsce</strong>, ale weźmiemy też kilka tygodni urlopu, żeby trochę pozwiedzać. Po raz kolejny łyknę więc trchę cyfrowego nomadyzmu, chociaż poprzednio był to tylko <a href="https://podroznisia.pl/praktycznie-o-malcie/" target="_blank" rel="noopener">tydzień na Malcie</a>. Nie ma jeszcze konkretnego planu, ale mamy jakiś zarys tego jak ma ten wyjazd wyglądać. Chcemy zacząć od 2-tygodniowego urlopu, a potem zaaklimatyzować się w jednym miejscu na miesiąc (prawdopodobnie Tajlandia), trochę pozwiedzać w międzyczasie, a potem pojechać w inne miejsce na kolejny 2-tygodniowy urlop.</p>
<p>Na początku planowaliśmy jechać na 3 miesiące i spędzić po miesiącu w dwóch różnych krajach, a na koniec wylądować w Japonii na hanami (kwietnienie wiśni). Ale skróciliśmy ten czas, bo poczuliśmy się trochę niekomfortowo na myśl, że to tak długo. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W końcu mamy znajomych we Wrocławiu, do tego fajnie jest wyjść na piwo z kumplami z pracy czy <a href="https://podroznisia.pl/troche-polski-dla-odmiany-gdansk-karpacz-prawie-sniezka/" target="_blank" rel="noopener">pojechać razem gdzieś w góry</a>. Zmiana nastąpiła niedawno, nie jestem więc jeszcze zupełnie pewna, jak to będzie wyglądać i czy uda nam się wstrzelić z urlopem w czas kwitnienia wiśni.</p>
<p>Ponieważ jest to dłuższy wyjazd, trzeba będzie trzymać kontakt z rodziną i znajomymi przez skype, what’s up albo messengera. Żeby nie zdziczeć i nie tęsknić za mocno. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Plusem tego wyjazdu jest to, że<strong> jedziemy do nowych krajów w Azji &#8211; będzie więc sporo wrażeń i napewno będziemy się skupiać na zwiedzaniu i poznawaniu lokalnej kultury.</strong> To pozwoli nam zapomnieć o minusach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> No i będziemy mogli bardziej na spokojnie zwiedzać, bez ciągłego biegu &#8222;byle więcej zobaczyć&#8221;, bo podróże będą przerywane pracą, kiedy to będzie czas na odpoczynek i pisanie bloga. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_12802" aria-describedby="caption-attachment-12802" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="size-large wp-image-12802" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kek-lok-si_swiatynia_penang_malezja_budda.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kek-lok-si_swiatynia_penang_malezja_budda.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kek-lok-si_swiatynia_penang_malezja_budda.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kek-lok-si_swiatynia_penang_malezja_budda.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kek-lok-si_swiatynia_penang_malezja_budda.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kek-lok-si_swiatynia_penang_malezja_budda.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12802" class="wp-caption-text">Mały szczęśliwy budda w świątyni Kek Lok Si w Malezji (maj 2018)</figcaption></figure></p>
<h2>Jak wygląda organizacja takiego wyjazdu?</h2>
<p>Po pierwsze <strong>zarząd w pracy musi się zgodzić, co nie jest łatwe w polskiej firmie.</strong> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Bardzo często zarząd ma obawy, czy taki rodzaj pracy wypali, a że u nas nikt z osób w pewnym stopniu decyzyjnych jeszcze tego nie robił to jest to ciężkie do przepchnięcia. Kiedyś wszyscy menedżerowie musieli być codziennie w biurze, ale zmieniło się to, po części pewnie z moją pomocą, bo przeniosłam się na jakiś czas do Krakowa, ale nie chciałam odchodzić z firmy, więc przyjeżdżałam do Wrocławia na 3 dni w tygodniu.</p>
<p>Tym razem też wszytko wypaliło &#8211; niedawno dostaliśmy zgodę na wyjazd, więc teraz przygotowania ruszą z kopyta &#8211; a będzie przy tym sporo roboty. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <strong>Zdaję sobie sprawę, że praca zdalna jest trudniejsza niż z biura</strong>, biorąc pod uwagę całą masę spotkań, w których biorę udział, ale ostatnio jeden z naszych devów pracuje tylko zdalnie, nasi klienci też są z zagranicy i prawie ich nie widujemy face to face. Zaczęłam przenosić spotkania na dni zdalne, żeby mieć więcej czasu w dni biurowe. I to wciąż działa, więc wierzę, że tak samo zadziała jak będziemy w Azji. A przy okazji da nam wiele możliwości.<strong> Trzeba być tylko świadomym zagrożeń, mieć chęci z nimi walczyć i reagować</strong>. A Azja zdecydowanie jest warta tego, żeby trochę się poświęcić i bardziej angażować się w pracy (da się bardziej? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Zwłaszcza, że zwiedzanie kraju to coś zupełnie innego niż życie w nim, nawet jeśli jest to tylko miesiąc czasu. Jeśli wszystko pójdzie dobrze to możliwe, że następnym razem pojedziemy na dłużej &#8211; kto wie! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nasz szef oczywiście nie zgodził się od razu na taki wyjazd i zaproponował <strong>tygodniowy test</strong> &#8211; mieliśmy po prostu nie przychodzić do biura przez tydzień i normalnie pracować &#8211; bez odkładania spotkań na inny termin. Ja w sumie podobny test już miałam kiedy <a href="https://podroznisia.pl/kosmiczne-lazurowe-wybrzeze-gozo/" target="_blank" rel="noopener">byłam na Malcie</a> i kiedy miałam <a href="https://podroznisia.pl/wypadki-chodza-po-ludziach/" target="_blank" rel="noopener">problem z kręgosłupem</a>, ale ponoć wtedy było inaczej, bo traktowano mnie z przymrużeniem oka. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale tym razem też wszystko poszło dobrze i skończyły się wymówki, żeby nie dać nam błogosławieństwa na ten wyjazd. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_12768" aria-describedby="caption-attachment-12768" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-12768 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/george-town_penang_malezja_chinatown_riksza_podroznisia.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/george-town_penang_malezja_chinatown_riksza_podroznisia.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/george-town_penang_malezja_chinatown_riksza_podroznisia.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/george-town_penang_malezja_chinatown_riksza_podroznisia.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/george-town_penang_malezja_chinatown_riksza_podroznisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/george-town_penang_malezja_chinatown_riksza_podroznisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12768" class="wp-caption-text">George Town w Malezji (maj 2018)</figcaption></figure></p>
<p><strong>Jeszcze cięższa przeprawa będzie z właścicielem mieszkania, które wynajmujemy, bo chcielibyśmy na czas nieobecności płacić o wiele niższy czynsz</strong>, a mam wrażenie, że on nie będzie chętny na takie zniżki. Mimo iż marne ma szanse, że znajdzie nowych wynajemców od razu (inaczej wyjdzie mu na to samo, a my jesteśmy grzecznymi lokatorami). Liczymy się więc z tym, że damy mu wypowiedzenie, a po powrocie znajdziemy nowe mieszkanie. Ale to trochę skomplikuje sytuację, bo umowa kończy się nam we wrześniu, więc właściciel może chcieć skorzystać ze studenckiej wrześniowej szajby i wtedy już szukać nowych najemców (czyli nie przedłużyć nam umowy na 3 miesiące). Z takimi oto problemami boryka się człowiek wyjeżdżający z kraju w dłuższą (ale nie bardzo długą) podróż. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>W następnej kolejności będzie trzeba wybrać pierwsze miejsce, czaić się na promocyjne bilety i znaleźć mieszkanie na miejscu.</strong> Na razie wiem tylko tyle, że w krajach typu Tajlandia (tam najprawdopodobniej pojedziemy na początek) życie kosztuje mniej niż w Polsce i że dobrze szukać mieszkań na fejsbookowych grupach expatów. I tyle. Żadnych konkretnych liczb, nic. Koszta będzie trzeba sprawdzić i może policzyć, ale nie chciałam się tym zajmować wcześniej na wypadek gdybyśmy błogosławieństwa od firmy nie dostali. A potem była prezentacja o Malezji, która zajęła mi dość sporo czasu.</p>
<p>Na wszelki wypadek gdyby był problem z internetem w mieszkaniu trzeba też znaleźć potencjalne miejsce, gdzie można wynająć biurko w mieście, w którym będziemy (tzw<strong> coworking space</strong>) i zaopatrzyć się w lokalną kartę z internetem mobilnym. Z tego co się orientowałam wstępnie <strong>koszt wynajęcia biurka w Tajlandii to minimum 200 zł</strong>, ale są i takie co wychodzą ponad tysiąc złotych miesięcznie &#8211; z reguły są to jednak już osobne pokoje. Ceny różnią się w zależności od wystroju biura i jego lokalizacji. Ale jest ich naprawdę sporo, zwłaszcza w dużych miastach. A Tajlandia jest bodajże drugim miejscem po Bali, gdzie skupiają się cyfrowi nomadzi, więc jest zapotrzebowanie na odpowiednią infrastrukturę.</p>
<h2>Życie towarzyskie na emigracji</h2>
<p>Może tego nie widać na pierwszy rzut oka, ale <strong>jestem introwertykiem i nie jest mi łatwo nawiązywać nowe znajomości. Ale będę musiała próbować na planowanym wyjeździe, żeby nie zgłupieć bez mojego stada</strong>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> I niekoniecznie mówię o znajomościach na lata &#8211; myślę, że przydatne są po prostu rozmowy z ludźmi naokoło &#8211; z innymi podróżnikami, z lokalsami, z pracownikami hostelu, jeśli w takim się zatrzymamy. Bo to też pomaga zachować jakąś stabilność psychiczną. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jak mieszkałam w Anglii, w pewnym momencie zaczęło brakować mi nie tylko ludzi, ale i polskiego jedzenia &#8211; nigdy nie lubiłam białej kiełbasy, ale wtedy miałam na nią przeogromną ochotę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Polubiłam też wątróbkę i był to nie lada wyczyn (swoją drogą nie wymagający ode mnie żadnych starań). A że przez jakieś 2 lata nie przyjechałam do Polski w odwiedziny, pomogły polskie sklepy, które zaczęły licznie otwierać się w Anglii. W Azjii raczej nie ma co na to liczyć. Ale z drugiej strony, nie będziemy tam więcej niż 2 miesiące, a azjatyckie jedzenie jest pyszne, więc nie ma się co spinać! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_12783" aria-describedby="caption-attachment-12783" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="size-large wp-image-12783" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/karpacz_polska_szlak-przez-stawy_podroznisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/karpacz_polska_szlak-przez-stawy_podroznisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/karpacz_polska_szlak-przez-stawy_podroznisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/karpacz_polska_szlak-przez-stawy_podroznisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/karpacz_polska_szlak-przez-stawy_podroznisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/karpacz_polska_szlak-przez-stawy_podroznisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12783" class="wp-caption-text">Karpacz z częścią mojego stada <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> 2018</figcaption></figure></p>
<h2>Polskie społeczeństwo za granicą</h2>
<p>W Bristolu miałam różne doświadczenia jeśli chodzi o mieszkających tam Polaków. Może jest to kwestia tego, że wyjechałam w 2004 roku niedługo po wejściu Polski do Unii. <strong>Wtedy nastąpiła fala emigracji i sporo Polaków wyjeżdżała za granicę w poszukiwaniu tylko i wyłącznie zarobku &#8211; oni nie jechali tam żyć, ale zarobić jak najwięcej, wydać jak najmniej i przywieźć mamonę do domu</strong>. Zdarzyło mi się z takimi ludźmi mieszkać przez kilka miesięcy, kiedy oboje z moim facetem straciliśmy pracę i mieliśmy problemy finansowe. W mieszkaniu teoretycznie 4-osobowym mieszkało nas 6-7 osób, bo ktoś tam zajmował salon, ktoś inny spał na poddaszu. Ogrzewanie było notorycznie wyłączane, kiedy próbowaliśmy ogrzać to zimne miejsce &#8211; domy w Anglii często nie są przystosowane do niskich temperatur, nasze jedzenie z kuchni potrafiło powolutku znikać, pożyczane rzeczy czasem nie wracały, a jak wracały to nie były zbyt zadbane. Zdecydowanie mi się tam nie podobało i wyprowadziliśmy się stamtąd jak najszybciej.</p>
<p>Powiecie pewnie, że nie powinnam oceniać po jednej takiej sytuacji. Nie oceniam &#8211; nie było to wtedy jakieś odstępstwo od normy &#8211; Polacy potrafili wtedy odstawiać gorsze numery. Wielu z nich zrobiłoby w konia innego Polaka, jeśli tylko by mogli.<strong> Ale oczywiście byli i tacy, którzy szukali u innych rodaków zrozumienia, jedności i pewnego poczucia bezpieczeństwa i wspólnoty.</strong></p>
<p>Kiedyś, jak jeszcze byłam nastolatką, nie podejrzewałam siebie o patriotyzm w żadnej formie, denerwowała mnie frustracja Polaków &#8211; nie spodziewałam się więc, że będę tęsknić za Polską. A jednak tak było. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zabrakło mi Polskiej ziemi i przyrody, morza, lasów, zieleni, zszokowała mnie rozwijana trawa w Anglii; zabrakło mi Polaków, którzy mają inną mentalność i mimo iż ciężej czasem się z nimi żyje, to przynajmniej wiadomo jacy są, bo często się z tym nie kryją (są bardziej bezpośredni).</p>
<p><figure id="attachment_13025" aria-describedby="caption-attachment-13025" style="width: 450px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13025 size-medium" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bristol_zwijane_trawniki_anglia.jpg?resize=450%2C327&#038;ssl=1" alt="" width="450" height="327" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bristol_zwijane_trawniki_anglia.jpg?resize=450%2C327&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bristol_zwijane_trawniki_anglia.jpg?w=640&amp;ssl=1 640w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /><figcaption id="caption-attachment-13025" class="wp-caption-text">Zwijane trawniki w Bristolu (Anglia 2009)</figcaption></figure></p>
<h2>Czy to napewno dla mnie?</h2>
<p>Niektórzy są tak przywiązani do miejsca, w którym żyją, do przyjaciół i rodziny, że naprawdę kiepsko czują się na emigracji. Inni mogą nie nadawać się na taki wyjazd, bo są mało samodzielni lub niezbyt dobrze znają obcy język. Taka osoba powinna zostać w kraju albo nastawić się na porządną walkę. Bo tym potrafi być życie w innym kraju &#8211; chociaż niekoniecznie musi, bo w dzisiejszych czasach <a href="https://podroznisia.pl/niezbyt-krotko-o-tym-jak-zaplanowac-pierwszy-wyjazd-czesc-1/" target="_blank" rel="noopener">robi się to coraz łatwiejsze</a>.</p>
<p><strong>Wyjechałam do Anglii kilka miesięcy po maturze, byłam wciąż bardzo nieśmiałą nastolatką, która nie miała zbyt wiele doświadczenia życiowego.</strong> Mój facet nie znał angielskiego i bardzo kiepsko szła mu nauka. Większość obowiązków spadła więc na mnie, mimo iż miałam wrażenie, że to ja jestem najsłabszym ogniwem w tamtym związku. A jednak udowodniłam, że tak nie jest. Kosztowało mnie to sporo pracy nad sobą i niesamowitą ilość uporu. Droga była bardzo wyboista, ale myślę, że było warto, bo dziś jestem tym, kim jestem i całkiem mi to pasuje. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ktoś patrząc na mnie w wieku 19 lat mógłby powiedzieć, że taka wątła i nieśmiała dziewczyna nie da rady. I myliłby się, bo nikt z góry nie jest skazany na porażkę, tylko trzeba o tym pamiętać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>Będąc za granicą trzeba żyć w miarę normalnie i czuć się jak w domu &#8211; to pomaga utrzymać rytm</strong>. Trzeba dbać o siebie, o swój umysł i ciało, nawet jak nie ma się na to ochoty &#8211; dobre zdrowie fizyczne pozytywnie wpływa na samopoczucie. Trzeba też znaleźć sobie pasję i cel, co pozwoli skupić się na czymś pozytywnym i ograniczy czas myślenia o negatywach. Odpowiednie jedzenie, ćwiczenia, ograniczenie stresu &#8211; o wszystkim trzeba pamiętać. No i ważna jest świadomość samorealizacji i spełnienia – cudowna rzecz! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Bo porażki i tęsknoty kumulują się do ogromnych rozmiarów, kiedy mieszkasz długo za granicą &#8211; zwłaszcza jeśli jesteś kobietą i nie wyrzucasz ich z siebie na bieżąco. A jak już wpadnie się we frustrację to ma się pretensje do wszystkiego naokoło i wtedy za wszystko obwinia się dany kraj. To z kolei pogłębia poczucie wyobcowania.</p>
<p>I jeśli źle jest nam za granicą to trzeba się poważnie zastanowić &#8211; czemu tu jesteśmy i czy aby napewno chcemy tu być?</p>
<p><!--more--></p>
<p>Cały miesiąc właściwie przepłynął mi pod znakiem wyjazdu do Azji i nie miałam okazji pojechać gdziekolwiek. Całkiem możliwe, że podróże zostaną wstrzymane aż do lutego, żebym zdołała uzbierać trochę oszczędności, ale zdecydowanie nie ma czego żałować. Im więcej o tej podróży myślę tym mniej wydaje mi się ona czymś niesamowitym &#8211; w końcu to TYLKO 2 miesiące, nic wielkiego. Ale w tym samym czasie zdaje sobie sprawę, że przecież poza mieszkaniem w UK nie byłam za granicą w jednym czasie dłużej niż 4 tygodnie, więc jednak coś wyjątkowego w tym wyjeździe będzie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nisia</p>
<p><figure id="attachment_12601" aria-describedby="caption-attachment-12601" style="width: 300px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-12601" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gdansk_dluga_polska_nisia.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" width="300" height="450" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gdansk_dluga_polska_nisia.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gdansk_dluga_polska_nisia.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gdansk_dluga_polska_nisia.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gdansk_dluga_polska_nisia.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption id="caption-attachment-12601" class="wp-caption-text">Gdańsk 2018, photo by Czaro (instagram.com/czesu)</figcaption></figure></p>
<p>UPDATE: Wyjazd do Azji <span style="text-decoration: underline;">jeszcze</span> nie doszedł do skutku, ale jest planowany na 2020 rok &#8211; o powodzie tych zmian przeczytasz w <a href="https://podroznisia.pl/potrzeba-zmian-szybki-skok-do-portugalii-i-azja-2019/" target="_blank" rel="noopener">późniejszej notce</a>.</p>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz link do mapy z zaznaczonymi miejscami, w których byłam, i linkami do notek.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/nie-boj-sie-ryzykowac-a-nie-pozalujesz-na-emigracji-jak-i-w-zyciu-anglia/" target="_blank" rel="noopener">Nie Bój Się Ryzykować, A Nie Pożałujesz &#8211; Na Emigracji, Jak I W Życiu (UK)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/jak-nie-wyjezdzac-na-emigracje-uk/" target="_blank" rel="noopener">Jak Nie Wyjeżdżać Na Emigrację (UK)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/spotkanie-z-dzungla-szukajac-lekarza-i-apteki-w-malezji-cameron-highlands/" target="_blank" rel="noopener">Spotkanie z dżunglą &#8211; szukając lekarza i apteki w Malezji (Cameron Highlands)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tag/malezja/" target="_blank" rel="noopener">Wszystko co wiem o Malezji</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Co Warto Zobaczyć w Andaluzji (Hiszpania)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/jak-przezyc-za-dala-od-domu-samotnosc-anglia-azja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12131</post-id>	</item>
		<item>
		<title>O tym jak to się zaczęło i jakim cudem tyle jeżdżę</title>
		<link>https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Aug 2018 13:13:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[Przystanek Życie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[anglia]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[czechy]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[grecja]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[irlandia]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[life]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<category><![CDATA[malta]]></category>
		<category><![CDATA[maroko]]></category>
		<category><![CDATA[meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[norwegia]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[portugalia]]></category>
		<category><![CDATA[random]]></category>
		<category><![CDATA[szwecja]]></category>
		<category><![CDATA[włochy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12581</guid>

					<description><![CDATA[Właściwie to chyba nigdy nie pisałam o tym, jak zaczęły się moje podróże, pomimo iż bloga mam ponad 2 lata, a jest to właśnie blog podróżniczy. 😉 Skupiam się raczej na miejscach, które odwiedzam, ale myślę, że ciekawym może być też dlaczego to robię, jak to robię oraz jak do tego doszło. O tym będzie &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">O tym jak to się zaczęło i jakim cudem tyle jeżdżę</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Właściwie to chyba nigdy nie pisałam o tym, jak zaczęły się moje podróże, pomimo iż bloga mam ponad 2 lata, a jest to właśnie blog podróżniczy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Skupiam się raczej na miejscach, które odwiedzam, ale myślę, że ciekawym może być też dlaczego to robię, jak to robię oraz jak do tego doszło. O tym będzie dziś. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>Całe życie chciałam podróżować</strong>, chciałam być Martyną Wojciechowską jeżdżącą po świecie i kręcącą materiały o spotkanych ludziach, piszącą artykuły o odwiedzonych miejscach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> I <strong>nie chodziło tu o sławę, ale o odkrywanie nowych miejsc, przeżycia i dzielenie się nimi, zarażanie innych swoją własną pasją. Ale nigdy tak naprawdę nic w tym kierunku nie robiłam</strong>, bo zawsze miałam wymówki, zawsze coś innego było ważniejsze. Było to takie dalekie marzenie, z góry skazane na niepowodzenie. Tą chęć podróży spychałam na dalszy plan, ukrywałam ją w głębokich czeluściach mojej duszy, udając, że nie istnieje&#8230;</p>


<div class="wp-block-image wp-image-12931 size-large">
<figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/teotihuacan_meksyk_mexico_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-12931" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/teotihuacan_meksyk_mexico_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/teotihuacan_meksyk_mexico_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/teotihuacan_meksyk_mexico_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/teotihuacan_meksyk_mexico_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/teotihuacan_meksyk_mexico_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><em>Teotihuacan w Meksyku, październik 2016</em></figcaption></figure>
</div>


<h2 class="wp-block-heading">Punkt kulminacyjny</h2>



<p><strong>Aż do momentu, kiedy dużymi krokami zaczęła zbliżać się 30tka &#8211; wielka, straszna 30tka (!), która dała mi dużo do myślenia.</strong></p>



<span id="more-12581"></span>



<p class="has-text-align-right"><i>Wpis z serii </i><i><a href="https://podroznisia.pl/category/z-zycia-bloga/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Z Życia Bloga</a></i><i>, czyli co się u mnie działo w tym miesiącu i jak wyglądają moje podróże od podszewki</i></p>



<p>Do momentu jak zostałam sama w pustym mieszkaniu, bo po raz kolejny rozpadł mi się związek, w którym dawałam z siebie bardzo dużo, a chyba niewystarczająco brałam dla siebie samej (no bo jak mogłam nie podróżować skoro tak bardzo chciałam?). Nikt mnie do tego nie przymuszał, robiłam to z własnej woli, więc pretensje mogę mieć tylko do siebie samej (ale i tak ich nie mam, bo po co?).</p>



<p>Od kiedy pamiętam zawsze mieszkałam z kimś, za młodości dzieliłam nawet pokój z bratem, a jak nikogo nie było w mieszkaniu to towarzystwa dotrzymywał mi pies. Dlatego taka nagła samotność, do której nie jest się przygotowanym jest czymś strasznym i ciężkim do przebrnięcia. <strong>Taka samotność daje dużo czasu na przemyślenia, na poznanie siebie, </strong><strong><a href="https://podroznisia.pl/2016/12/11/strach-ma-wielkie-oczy-relacja-z-prezentacji/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">stawienie czoła swoim strachom</a></strong><strong> oraz próbę odkrycia swoich pragnień i myślenia o nich (no nareszcie!). Wtedy powiedziałam sobie &#8222;jak nie teraz, to kiedy?&#8221;</strong> &#8211; tekst, który zdarza mi się powtarzać i który bardzo do mnie przemawia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jeśli powstrzymywałam się z podróżami prawie do 30tki, to jak mogłam mieć pewność, że nie będę tego robić przez kolejne 10 czy 20 lat?</p>


<div class="wp-block-image wp-image-12932 size-large">
<figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/spadochron_polska.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-12932" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/spadochron_polska.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/spadochron_polska.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/spadochron_polska.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/spadochron_polska.jpg?w=1066&amp;ssl=1 1066w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><em>Polska, lato 2016</em></figcaption></figure>
</div>


<p>Zaczęłam <a href="https://podroznisia.pl/2016/08/22/moment-grozy-i-euforii/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">eksperymentować</a>, <a href="https://podroznisia.pl/2017/12/08/z-lotu-ptaka-sa-coma-majorka/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">próbować różnych rzeczy</a>, szukać tego, co lubię robić w życiu i co sprawia mi radość. <strong>Droga na początku była trudna, bo wydawało mi się, że nic mnie nie interesuje</strong>, ale w pewnym momencie odnalazłam siebie i cały czas to robię &#8211; odkrywam siebie wciąż na nowo. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> I jest to super uczucie! Oglądaliście może film &#8222;Jestem na tak&#8221; z Jimem Carreyem? On mnie zainspirował, chociaż tak szalonych przygód nie miałam i potrafiłam być asertywna. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Zanim potwierdziłam, że podróże to faktycznie jest coś, co <a href="https://podroznisia.pl/2016/08/20/kocham/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">kocham</a>, zwiedziłam zaledwie 5 krajów wliczając Polskę &#8211; była tam też Anglia, Norwegia, Niemcy oraz Czechy. <a href="https://podroznisia.pl/2016/05/24/drugi-dom-bristol-anglia/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">W Anglii mieszkałam</a>, a jeśli chodzi o resztę to byłam tylko w jednym miejscu w każdym z tych krajów i to na krótki czas &#8211; Czechy to nawet na wycieczce szkolnej w podstawówce ;). Teraz, po 3 latach podróżowania tylko w czasie urlopów, <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">jest ich 13</a> (niektóre odwiedzone kilkakrotnie), do tego byłam na 4 kontynentach i nie zamierzam na tym poprzestać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zdarza mi się 10 czy 12 wyjazdów w ciągu roku (nie jeżdżę nigdy na objazdówki, gdzie zalicza się 3 kraje na raz) i nie jest to dla mnie czymś bardzo dziwnym &#8211; oczywiście wliczam także wyjazdy po Polsce oraz wypady weekendowe. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Nie próbuję się chwalić, ale pokazać, że <strong>ważne jest, żeby iść za głosem serca i robić to, co się kocha</strong>, bo dla mnie podróże to zdecydowanie ogromna pasja i jeżdżę tyle, bo kocham to robić. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><a href="https://podroznisia.pl/troche-polski-dla-odmiany-gdansk-karpacz-prawie-sniezka/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><strong> Podróże dają mi dużo radości</strong></a> i może jestem już od nich trochę uzależniona (potrafię to uzależnienie kontrolować), ale <strong>bez nich moje życie nie byłoby takie samo.</strong> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> I gdybym zaczęła wcześniej, miałabym dziś o wiele większą wiedzę i doświadczenie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>A gdybym nie zrozumiała, że moje życie musi się zmienić, to możliwe, że wciąż borykałabym się w tej niby-wegetacji zwanej życiem [piszę &#8222;niby&#8221;, bo moje życie zawsze było barwne i pełne wrażeń, ale nie zawsze chyba miałam stery w rękach]. I podróże zostałyby tylko marzeniami. A tak, gdzieś tam w trakcie całego długiego procesu mojej wewnętrznej przemiany, po <a href="https://podroznisia.pl/2016/03/23/pomaranczowe-piaski-pustyni/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wyjeździe do Maroko</a> zrozumiałam, że <strong>świat stoi otworem, że <a href="https://podroznisia.pl/2018/05/07/niezbyt-krotko-o-tym-jak-zaplanowac-pierwszy-wyjazd-czesc-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">podróżowanie jest proste jak nigdy</a> i <a href="https://podroznisia.pl/pokonujac-swoje-bariery-rowerem-mtb-z-wroclawia-do-gdanska/" data-type="post" data-id="19694" target="_blank" rel="noreferrer noopener">ograniczenia są tylko u mnie w głowie</a> (no i w kieszeni <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</strong></p>


<div class="wp-block-image wp-image-12933 size-large">
<figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ait_ben_haddou_maroko.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-12933" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ait_ben_haddou_maroko.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ait_ben_haddou_maroko.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ait_ben_haddou_maroko.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ait_ben_haddou_maroko.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ait_ben_haddou_maroko.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><em>Ait Ben Haddou, Maroko, jesień 2015</em></figcaption></figure>
</div>


<p>Jak zaczęłam jeździć po świecie zdecydowałam, że <a href="https://podroznisia.pl/2016/03/14/the-very-beginning/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">chcę pisać bloga</a> i dzielić się informacjami, zdjęciami i wrażeniami z innymi. Że chcę mieć pamiątkę na stare lata dla siebie, a może i dla przyszłych pokoleń. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Od tamtego czasu blog bardzo się rozrósł i przeszedł niejedną metamorfozę. Mam wrażenie, że wciąż nie jest to jego finalna wersja, ale wszystko na tym świecie się zmienia i jest to raczej zaleta. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak to robię, że tyle podróżuję?</h2>



<p>Znajomi czasem pytają mnie, skąd mam tyle urlopu, żeby ciągle gdzieś jeździć. I o ile faktycznie mam sporo urlopu, to dodatkowo wymaga to ode mnie też trochę poświęcenia.</p>



<p>Pierwsza ważna sprawa to <strong>oszczędzanie dni urlopowych</strong> &#8211; nigdy nie urlopuję się po to, żeby siedzieć w domu, czytać książkę czy grać na konsoli &#8211; szkoda mi po prostu czasu. Dodatkowo zawsze biorę minimum urlopu, który potrzebny jest do wyjazdu i staram się wykorzystać te dni wolne maksymalnie. Na przykład w czerwcu <a href="https://podroznisia.pl/2018/06/20/cudowna-sycylia-w-cieniu-malezji-czerwiec-2018/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">jechałam z dziewczynami na Sycylię</a>, wylatywałyśmy w środę o godzinie 17:40. Wszystkie bodajże wzięły tego dnia wolne, a ja spakowałam się dzień przed, w środę zaczęłam pracę wcześniej, skończyłam koło 15:30 i pojechałam prosto na lotnisko. No bo po co brać wolne, jeśli wyjeżdżam już prawie wieczorem? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Podobnie jest jak odwiedzam rodzinę w Trójmieście albo jak jeździłam do znajomych w Anglii, gdzie byłam setki razy &#8211; jeśli byłam tam w ciągu tygodnia to zabierałam ze sobą laptopa i pracowałam kilka dni zdalnie. Bywa to męczące, bo potrafię wrócić w niedzielę z dość intensywnego <a href="https://podroznisia.pl/2018/07/05/chilloutujac-na-plazy-pantai-cenang-langkawi-malezja/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">2-tygodniowego wyjazdu z Malezji</a>, a następnego dnia już do pracy. A <strong>na moich intensywnych wyjazdach nie ma zbyt wiele czasu, żeby fizycznie odpocząć. Odpoczywa się aktywnie, psychika odpoczywa, ale jednak organizm niekoniecznie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></strong> W ten sposób zaoszczędza się kilka dni &#8211; niby mało, ale przynajmniej na jeden dodatkowy wyjazd wystarczy.</p>


<div class="wp-block-image wp-image-12945 size-large">
<figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sniezka5_polska.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-12945" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sniezka5_polska.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sniezka5_polska.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sniezka5_polska.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sniezka5_polska.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sniezka5_polska.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><em>Śnieżka, wiosna 2017</em></figcaption></figure>
</div>


<p><strong>Często wyjeżdżam na krótki okres czasu, w okolicach weekendu &#8211; w ten sposób można pojechać na 3-5 dni za granicę, a wziąć tylko 1-3 dni urlopu</strong>. Oczywiście są minusy, bo jest mało czasu na zwiedzanie, więc znów robi się z tego dość intensywny wyjazd, ale dzięki temu mogę podróże rozłożyć dość równo w ciągu roku i regularnie gdzieś wyjeżdżam. Moja potrzeba nowości i odkrywania jest więc zaspokojana i nie musi czekać kolejnych 3 czy 4 miesięcy na następny urlop. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Do tego jestem w stanie zobaczyć więcej różnych miejsc i potem wrócić do tych krajów, które bardziej mi się spodobają. Bo <strong>żeby tak naprawdę poznać jakiś kraj, trzeba by było w nim zamieszkać na przynajmniej kilka miesięcy i przejechać go wzdłuż i wszerz.</strong></p>



<p>Jak można się spodziewać <strong>sporo hajsu spędzam na wyjazdy</strong> &#8211; chociaż wiem, że da się taniej podróżować, to jak wyjeżdżam w świat chcę mieć pewność, że będę mieć gorącą wodę pod prysznicem, wygodne łóżko i brak obaw, że ktoś mnie okradnie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Raz chyba obliczyłam sobie, ile mniej więcej w ciągu roku wydałam na wszystkie podróże i wyszło mi kilkanaście tysięcy i to było bliżej dwudziestu. Nie pamiętam dokładnie ile wyszło ani czy by to rok wyjazdu do Meksyku, <a href="https://podroznisia.pl/2017/12/28/meksyk-w-liczbach-koszty-wyjazdu-2016/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">który był dość długi i drogi</a>, ale wydaje mi się, że nie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Potem już więcej nie liczyłam, chyba jednak nie do końca chcę być świadoma, jak dużo pieniędzy &#8222;marnuję&#8221; na moją ukochaną pasję. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Pracuję w branży IT, gdzie kokosów może nie zarabiam, ale dość dobrze płacą, bo mam już dość spore doświadczenie. Ale ostatnio mam wrażenie, że coraz więcej wydaję i oszczędności zaczynają mi się kończyć, więc trochę próbuję przystopować, zwłaszcza, że w przyszłym roku chciałabym znowu pojechać do Azji.</p>



<p><strong>Od jakiegoś czasu w postanowieniach noworocznych wliczam zawsze przynajmniej 6 wyjazdów i minimum jeden wyjazd do nowego kraju. Podróże u mnie mają priorytet</strong> &#8211; są ważniejsze od kupna mieszkania (bo kredyt kosztuje), samochodu i prawie wszystkiego innego. Większość oszczędności wykorzystuję więc na nie, bo jest to moja pasja, która pcha mnie dalej w życiu i sprawia, że jestem szczęśliwa. A <strong>o własne szczęście trzeba dbać</strong>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="has-text-align-right"><i>* Główne zdjęcie by </i><i><a href="http://instagram.com/czesu" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Czaro</a></i><i> &#8211; </i><i><a href="https://podroznisia.pl/2018/06/04/gondola-ze-szklanym-dnem-na-podniebny-most-langkawi-sky-bridge-malezja/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Langkawi Sky Bridge</a></i><i> w Malezji (Maj 2018)</i></p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-12947 size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona_hiszpania.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-12947" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona_hiszpania.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona_hiszpania.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona_hiszpania.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona_hiszpania.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona_hiszpania.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><em>Barcelona, maj 2017 (Photo by Czaro &#8211; instagram.com/czesu)</em></figcaption></figure>



<p>Tutaj znajdziesz wszystkie miejsca, w których byłam, w które chciałabym pojechać wraz z mapą i opisami.</p>



<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>



<ul class="wp-block-list">
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/07/10/co-warto-zwiedzic-w-meksyku/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Co warto zwiedzić w Meksyku</a></li>



<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/06/30/straszne-historie-wsrod-malowniczych-skal-czeska-szwajcaria/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Straszne historie wśród malowniczych skał (Czeska Szwajcaria)</a></li>



<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/04/12/bajeczny-park-guelle-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Bajeczny Park Guelle w Barcelonie (Hiszpania)</a></li>



<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/01/04/zagubieni-w-lesie-wyprawa-na-snieznik/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zagubieni w Lesie (Wyprawa na Śnieżnik)</a></li>



<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/12/23/flashback-nauka-latania-snowboard-czarna-gora/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Flashback: Nauka Latania <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (Snowboard, Czarna Góra)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>9</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12581</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Z Życia Bloga &#8211; Strona z Podróżami</title>
		<link>https://podroznisia.pl/z-zycia-bloga-strona-z-podrozami/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/z-zycia-bloga-strona-z-podrozami/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Feb 2018 08:39:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[anglia]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[czechy]]></category>
		<category><![CDATA[grecja]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[irlandia]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<category><![CDATA[malta]]></category>
		<category><![CDATA[maroko]]></category>
		<category><![CDATA[meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[norwegia]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[portugalia]]></category>
		<category><![CDATA[random]]></category>
		<category><![CDATA[włochy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=11694</guid>

					<description><![CDATA[Dziś będzie szybko, bo w formie newsu. 😉 Pojawiają się pewne zmiany na blogu, bo zaczyna mi się on rozrastać (ale wciąż jest pod kontrolą). 🙂 Są nowe kategorie i rodzaje notek &#8211; jak na przykład obecna notka &#8222;Z życia bloga&#8221; czy notki z planami podróży (jedna się pisze). Mam nadzieję, że te drugie pomogą &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/z-zycia-bloga-strona-z-podrozami/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Z Życia Bloga &#8211; Strona z Podróżami</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś będzie szybko, bo w formie newsu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Pojawiają się pewne zmiany na blogu, bo zaczyna mi się on rozrastać (ale wciąż jest pod kontrolą). <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Są nowe kategorie i rodzaje notek &#8211; jak na przykład obecna notka &#8222;Z życia bloga&#8221; czy notki z planami podróży (jedna się pisze). Mam nadzieję, że te drugie pomogą Wam w planowaniu podróży o wiele szybciej &#8211; ja byłabym wdzięczna za takie porady, więc mam nadzieję, że i Wam się przydadzą.</p>
<p><span id="more-11694"></span></p>
<p>Stronę z podróżami, którą możecie znaleźć w górnym menu albo <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>, przeredagowałam, bo zrobiła się zbyt chaotyczna. Najpierw dopracowałam mapę, o której <a href="https://podroznisia.pl/2017/11/30/moje-miejsca-mapa/" target="_blank" rel="noopener">już wcześniej pisałam</a>, i którą regularnie aktualizuję, a teraz dodałam historie do odwiedzonych krajów, żeby pokazać je z mojej perspektywy i zachęcić Was do odwiedzin. Pojawił się też krótki opis tego, co najbardziej lubię w podróżowaniu i jakich notek możecie się spodziewać na tym blogu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Niestety, na razie nie mam zaplanowanej żadnego wyjazdu, ale może uda się przyszykować w tym roku coś większego, bo myślę, że pora wreszcie pojechać do mojej ukochanej Azji! Trzymajcie kciuki! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nisia</p>
<p style="text-align:right;">* Photo by Czesu (www.instagram.com/czesu)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/z-zycia-bloga-strona-z-podrozami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11694</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Moje Miejsca (Mapa)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/moje-miejsca-mapa/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/moje-miejsca-mapa/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 12:23:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[anglia]]></category>
		<category><![CDATA[czechy]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[irlandia]]></category>
		<category><![CDATA[majorka]]></category>
		<category><![CDATA[malta]]></category>
		<category><![CDATA[maroko]]></category>
		<category><![CDATA[meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[norwegia]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[włochy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=11524</guid>

					<description><![CDATA[Stuknęło mi 10 tys wyświetleń na blogu i pomyślałam, że przygotuję na tą okazję coś szczególnego 🙂 (każdy dodatkowy czytelnik czy każda odsłona bloga jest dobrym powodem do świętowania! 😉 ). Od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie stworzenie mapy, która będzie zbiorem moich doświadczeń, planów i inspiracji. Powstawała ona krok po kroku i wydaje &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/moje-miejsca-mapa/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Moje Miejsca (Mapa)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Stuknęło mi 10 tys wyświetleń na blogu i pomyślałam, że przygotuję na tą okazję coś szczególnego <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (każdy dodatkowy czytelnik czy każda odsłona bloga jest dobrym powodem do świętowania! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>
<p>Od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie stworzenie mapy, która będzie zbiorem moich doświadczeń, planów i inspiracji. Powstawała ona krok po kroku i wydaje mi się, że w chwili obecnej przyjęła dość ciekawą i praktyczną formę &#8211; można na niej zobaczyć wszystkie miejsca, które opisałam w notkach (są wyróżnione innym kolorem i po kliknięciu na nie pojawia się link do notki i najładniejsze moim zdaniem zdjęcia), te, które odwiedziłam (więc jest szansa, że pojawi się o nich notka &#8211; mogę też spriorytetyzować notkę o danym miejscu na specjalne życzenie, bo sporo ich jest), a także te, do których chcę się wybrać (tutaj tylko niektóre są zaznaczone, bo inaczej byłyby markery prawie wszędzie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ) albo planuję to zrobić w najbliższym czasie.</p>
<p><span id="more-11524"></span></p>
<p>Mapkę można znaleźć albo klikając w &#8222;Podróże&#8221; w prawym rogu paska u góry strony (<em>EDIT: tam obecnie znajduje się mapa z podziałem na konkretne podróże, odpowiednimi zdjęciami i notkami i z niej najłatwiej korzystać, bo ta poniżej stała się mało cytelna</em>) albo w poniższy link:</p>
<p><a href="http://drive.google.com/open?id=1pyKo1JxNkU69vbi61FKbUQGWPQI&amp;usp=sharing" target="_blank" rel="noopener">http://drive.google.com/open?id=1pyKo1JxNkU69vbi61FKbUQGWPQI&amp;usp=sharing</a></p>
<p>Są 3 sposoby nawigacji po mapce:</p>
<ol>
<li>korzystając z wyszukiwarki w pasku po lewej stronie (należy kliknąć na lupę) &#8211; można wyszukać konkretne miejsca (niektóre są po angielsku albo w oryginalnym języku), albo po mieście czy danym kraju;</li>
<li>używając przybliżenia na mapie &#8211; zapewne najbardziej wygodne i przydatne dla tych, których interesuje konkretna okolica;</li>
<li>przeglądając listę miejsc w pasku po lewej &#8211; są tam miejsce posegregowane na te, które chcę odwiedzić, które mam już w planach i które już odwiedziłam. W każdej sekcji są one ułożone według kolejności alfabetycznej.</li>
</ol>
<p>Mam nadzieję, że kogoś mapa zainspiruje i przyda się do łatwego znalezienia przydatnych informacji. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Dla mnie będzie zbiorem doświadczeń i sposobem na pokazanie sobie, że spełniam swoje podróżnicze marzenia i korzystam z życia tyle ile się da. ^^</p>
<p>Jestem otwarta na pomysły, więc jeśli macie jakieś sugestie albo pytania, dajcie znać w komentarzu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jeśli chcecie polecić jakieś miejsca godne zobaczenia, piszcie! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Dzięki wszystkim za wsparcie w pisaniu bloga, za pomysły, feedback, komentarze czy po prostu czytanie moich notek! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Wszystko to motywuje mnie do tego, by pisać dalej &#8211; dla siebie i dla Was. ^^</p>
<p>Nisia<img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-8422" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/12/chichen_itza.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/12/chichen_itza.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/12/chichen_itza.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/12/chichen_itza.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/12/chichen_itza.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><em>Zdjęcia z kolaża pochodzą z:</em></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2016/10/10/budzaca-groze-katedra-kutna-hora-czechy/" target="_blank" rel="noopener">Budząca Grozę Katedra (Kutna Hora, Czechy)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2016/03/23/pomaranczowe-piaski-pustyni/" target="_blank" rel="noopener">Pomarańczowe Piaski Pustyni (Maroko)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2016/08/11/tam-gdzie-konczy-sie-swiat-irlandia/" target="_blank" rel="noopener">Tam, Gdzie Kończy Się Świat (Irlandia)</a></li>
<li>Koloseum w Rzymie (jeszcze o tym nie pisałam <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> )</li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/12/08/z-lotu-ptaka-sa-coma-majorka/" target="_blank" rel="noopener">Z Lotu Ptaka (Sa Coma, Majorka)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/01/05/straznicy-starozytnosci-uxmal-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Strażnicy Starożytności (Uxmal, Meksyk)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2016/05/17/miasto-pachnace-pomaranczami-i-kwiatami-cordoba-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Miasto Pachnące Pomarańczami i Kwiatami (Cordoba, Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/08/03/oszalamiajace-nie-blekitne-kaskady-agua-azul-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Oszałamiające (nie) Błękitne Kaskady (Agua Azul, Meksyk)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2016/12/16/kosmiczne-lazurowe-wybrzeze-gozo/" target="_blank" rel="noopener">Kosmiczne Lazurowe Wybrzeże (Gozo, Malta)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2016/09/17/przed-siebie-na-szczyt-ku-wolnosci-brne-babia-gora/" target="_blank" rel="noopener">Przed Siebie, Na Szczyt, Ku Wolności Brnę! (Babia Góra)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/moje-miejsca-mapa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11524</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Nie Dajmy Się Zwariować, Czyli 10 Ciekawostek o Anglii</title>
		<link>https://podroznisia.pl/nie-dajmy-sie-zwariowac-czyli-10-ciekawostek-o-anglii/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/nie-dajmy-sie-zwariowac-czyli-10-ciekawostek-o-anglii/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Oct 2016 15:10:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[anglia]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[life]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=5950</guid>

					<description><![CDATA[Spędziłam w Anglii 6 lat, przechodziłam przez różne okresy &#8211; byłam zafascynowana nowym miejscem i ludźmi, tęskniłam za Polską, wkurzałam się na Anglików za niektóre sprawy, potem wróciłam do Polski i tęskniłam za Anglią. A że jestem obserwatorem, to rzuciło mi się w oczy kilka rzeczy, które z naszego punktu widzenia mogą okazać się dość &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/nie-dajmy-sie-zwariowac-czyli-10-ciekawostek-o-anglii/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Nie Dajmy Się Zwariować, Czyli 10 Ciekawostek o Anglii</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://podroznisia.pl/2016/05/24/drugi-dom-bristol-anglia/">Spędziłam w Anglii 6 lat</a>, przechodziłam przez różne okresy &#8211; byłam zafascynowana nowym miejscem i ludźmi, tęskniłam za Polską, wkurzałam się na Anglików za niektóre sprawy, potem wróciłam do Polski i tęskniłam za Anglią. A że jestem obserwatorem, to rzuciło mi się w oczy kilka rzeczy, które z naszego punktu widzenia mogą okazać się dość ciekawe&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><span id="more-5950"></span></p>
<p>Nie będę wliczać ruchu lewostronnego, bo to chyba każdy wie, to już nawe nie jest ciekawostka. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Tak, w Anglii jeżdżą lewą stroną ulicy tak samo jak w Australii, Japonii i kilku innych krajach.</p>
<h3>1. Dwa krany</h3>
<p>Jedną z pierwszych dziwactw angielskich, które rzucają się w oczy są dwa krany &#8211; jeden na zimną wodę (często lodowatą!), a drugi na ciepłą (nierzadko gorącą!). Takim sposobem można się poparzyć lub zmrozić skórę. Takim sposobem można też nauczyć się nie myć rąk albo wrzucać je pod wodę naprawdę na chwilę z przekonaniem, że nie trzeba ich mydlić.</p>
<p>W domach ludzie instalują sobie jeden kran (z reguły są to obcokrajowcy), ale jeśli wynajmuje się mieszkanie, co jest dość popularne, taka zmiana nie jest możliwa &#8211; zwłaszcza, jeśli wynajmujesz dom wiktoriański(!) &#8211; o biada Ci wtedy drogi ekscentryku, spotka Ciebie masa nieszczęść (!!) &#8211; ale o tym kiedy indziej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W takim wypadku ratuje Ciebie tylko gumowa nakładka, która niestety niekoniecznie musi spełniać swoje zadanie.</p>
<h3><strong>2. Kolejki<br />
</strong></h3>
<p>Anglicy uwielbiają ustawiać się w kolejkach tam gdzie Polacy normalnie by się pchali i korzystali z okacji. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Na przykład czekając na autobus. Dla Polaka nie jest to oczywiste i czasem nieświadomie potrafi zakłócić porządek, który powstał tuż obok. Przyjdzie taki Polak 5 minut przed przyjazdem transportu i będzie pchał się do drzwi tak jak to u nas przecież bywa &#8211; w Anglii przynajmniej nie musi rozpychać się łokciami, bo schodzą mu z drogi. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Przypuszczam, że ustawianie się w kolejkach może być spowodowane ich uprzejmością, a z drugiej strony pewnym brakiem asertywności. Anglicy często nie potrafią powiedzieć co myślą, źle też reagują na to, kiedy chcesz ich za coś skarcić.</p>
<h3><strong>3. Wystawki</strong></h3>
<p>Jeśli czegoś nie potrzebujesz, a ta rzecz jest w dobrym stanie, nie musisz tego wyrzucać, wystarczy, że położysz ją na murku przed domem i ewentualnie przyczepisz karteczkę z informacją, że działa. Jeszcze lepiej jak na karteczce będzie napisane coś bardziej w angielskim stylu typu &#8222;I&#8217;m still working, please take me! :)&#8221; albo &#8222;I&#8217;ll make you happy, don&#8217;t leave me here! ;)&#8221; Większe rzeczy są też wystawiane np na <a href="http://www.gumtree.com/freebies">Gumtree</a> czy <a href="http://www.freecycle.org/">Freecycle</a> kompletnie za darmo.</p>
<p>Ten ostatni portal był kiedyś rewelacyjny, ale w pewnym momencie zbyt dużo osób pomyślało chyba, że można się tak wzbogacić i zaczęło zbierać te rzeczy i sprzedawać. Po jakimś czasie, kiedy pisało się do właściciela chcące coś oddać za darmo nawet po 5 minutach od tego, jak wrzucił info, wszystko było już zaklepane.</p>
<h3>4. Henry</h3>
<p>Niebawem po tym jak przybyłam do Bristolu, poznałam Henry&#8217;ego. Henry nie był zbyt gadatliwy, ale ciągle się uśmiechał i patrzył na mnie swoimi wielkimi oczami. Pomimo iż nie umawiałam się z nim nigdy na spotkanie ani zapraszałam w miejsca, które odwiedzałam, co jakiś czas zaskakiwał mnie swoją obecnością &#8211; czy to u znajomych, w sklepie, czy nawet w pracy.</p>
<p>Henry to charakterystyczny w Anglii (i chyba ulubiony) odkurzacz! Oni wręcz kochają uosabiać przedmioty (czy oglądał ktoś bajkę o panie Poo, czyli o kupie? :/). Często można tu ujrzeć napisy na rzeczach typu &#8222;otwórz mnie&#8221;, &#8222;zjedz mnie&#8221;, które brzmią jakby te predmioty miały swoje zdanie czy duszę, jakby zwracały się bezpośrednio do osoby, która na nie patrzy. Jest to pewnie jakiś chwyt marketingowy, który musi nieźle działać, bo jest rozprzestrzeniony na skalę krajową.</p>
<h3><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class=" size-medium wp-image-6748 aligncenter" src="https://i0.wp.com/vps568910.ovh.net/wp-content/uploads/2016/09/henry.jpeg?resize=450%2C325" alt="henry" width="450" height="325" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/09/henry.jpeg?w=973&amp;ssl=1 973w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/09/henry.jpeg?resize=300%2C217&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/09/henry.jpeg?resize=768%2C555&amp;ssl=1 768w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /></h3>
<p>Uśmiechnięta śpiewająca choinka też nikogo tu nie dziwi! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class=" size-medium wp-image-6751 aligncenter" src="https://i0.wp.com/vps568910.ovh.net/wp-content/uploads/2016/09/bristol_spiewajaca_choinka.jpg?resize=450%2C338" alt="bristol_spiewajaca_choinka" width="450" height="338" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/09/bristol_spiewajaca_choinka.jpg?w=640&amp;ssl=1 640w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/09/bristol_spiewajaca_choinka.jpg?resize=300%2C225&amp;ssl=1 300w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /></p>
<h3></h3>
<h3><strong>5. Nadużywanie uprzejmości</strong></h3>
<p>Mieszkając w Anglii co chwilę będziesz słyszeć słowa „please” i „sorry”, wręcz na każdym kroku, nawet jeśli ktoś wszedł Ci w drogę w supermarkecie lub nagle Ciebie zauważył, obracając się (mógł przecież na Ciebie wpaść!). Taki nawyk nabywa się z czasem, przebywając wśród angielskich tłumów. Natomiast ci, co nie nadużywają tych słów, uważani są za niegrzecznych. Polacy są dość powściągliwi, jeśli chodzi o przepraszanie i proszenie, często więc uważani są za niezbyt miłych.</p>
<h3><strong>6. Oficjalny ton</strong></h3>
<p>Kobiety mówiące oficjalnym tonem bardzo często wydają z siebie piskliwe dźwięki &#8211; to też podłapałam, mieszkając w Anglii. Z jakiegoś powodu taki piskliwy głosik jest uważany za bardziej przyjazny i zapraszający. A może po prostu bardziej kobiecy&#8230;?</p>
<h3><strong>7. Brak rozsądku</strong></h3>
<p>Jako że jestem dyplomatką, powiem to delikatnie &#8211; Anglicy bywają nierozsądni i często brakuje im wyobraźni, żeby zorientować się, że konsekwencje tego, co akurat planują zrobić, będą ciężkie i mogą mieć ogromny wpływ na ich życie. Są oni przyzwyczajeni do tego, że myśli się za nich, więc oni nie muszą przechodzić przez ten jakże męczący proces. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nierzadko można w Anglii ujrzeć jakieś głupie instrukcje,  mówiące jak użyć przedmiotu, który nie kryje w sobie żadnych kompletnie tajemnic. Słyszało się o różnych dziwnych historiach, keidy to mieszkańcy brali do sądu miasto, jakąś firmę czy instytucję o odszkodowanie, bo nie było ostrzeżenia i &#8211; o dziwo &#8211; wygrywali sprawę! Myślę, że to jest główny powód, dla którego powstała cała masa idiotycznych instrukcji, wskazówek czy tabliczek z informacjami.</p>
<h3>8. Dziwna wymowa Bristolijczyków</h3>
<p>W UK ludzie mają akcent charakterystyczny dla danych rejonów, nikogo to nie dziwi. Ale poza tym Bristolijczycy nie wymawiają często „t”, co nie raz może wprawić nowego mieszkańca w niemały kłopot. Mówią oni więc „ba-er” na masło (butter) albo „ło-er” na wodę (water). Z drugiej strony ciężko jest to naśladować na samym początku, więc nie mają pojęcia, o co Ci chodzi, kiedy mówisz do nich &#8222;baer&#8221;. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Po powrocie do Polski studiowałam filologię angielską (ciekawe doświadczenie, swoją drogą &#8211; może jeszcze kiedyś o tym napiszę <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ), gdzie poznałam tajniki angielskiej wymowy i faktycznie wspomniana była taka wymowa niektórych wyrazów. Ciekawie było uczyć się teorii o czymś, co zna się już z praktyki. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h3>9. Rozwijane trawniki</h3>
<p>To był dla mnie szok, kiedy pierwszy raz zobaczyłam leżący na chodniku zwinięty w kłębek trawnik! Większość życia mieszkałam w Trójmieście pełnego naturalnej przyrody i taki kłębuszek bardzo mnie zdziwił. Przez pewien czas nie mogłam zrozumieć, o co tak naprawdę chodzi, a chodzi o to, że nie trzeba hodować ładnych trawników w centrum miasta (ani u siebie w domu, jak się człowiek uprze), wystarczy wymienić je w okresie wiosennym na takie już wyhodowane, ślicznie zielone i żywe!</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-6745" src="https://i0.wp.com/vps568910.ovh.net/wp-content/uploads/2016/09/bristol_zwijane_trawniki.jpg?resize=640%2C480" alt="bristol_zwijane_trawniki" width="640" height="480" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/09/bristol_zwijane_trawniki.jpg?w=640&amp;ssl=1 640w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/09/bristol_zwijane_trawniki.jpg?resize=300%2C225&amp;ssl=1 300w" sizes="auto, (max-width: 640px) 100vw, 640px" /></p>
<h3></h3>
<h3>10. Analfabetyzm</h3>
<p>Nie mogę znaleźć żadnych wiarygodnych i aktualnych źródeł, żeby poprzeć się statystykami, ale mignęło mi gdzieś, że 20% Brytyjczyków nie umie pisać ani czytać. Nie jestem pewna, czy te dane są autentyczne, ale jestem skłonna w to uwierzyć. Czemu&#8230;?</p>
<p>Kiedyś pracowałam z dość młodym chłopakiem (mógł być w wieku licealnym), który nie potrafił odczytać grafiku i ze 2 razy prosił, żebym mu powiedziała, kiedy ma przyjść do pracy). Myślałam, że z jakiegoś powodu go nie rozumie (chociaż nie było w nim nic skomplikowanego), więc mu go cierpliwie wytłumaczyłam. Ale po jakimś czasie okazało się, że on po prostu nie umiał czytać. Jako że w Polsce kładzie się nacisk na edukację (przynajmniej w minimalnym zakresie), nie przyszło mi do po prostu do głowy.</p>
<hr />
<p>Ale pomimo wszystkich dziwactw Anglicy bywają uroczy, zabawni i całkiem sympatyczni. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Mam kilku znajomych w Anglii (chociaż większość z nich to obcokrajowcy, którzy tam zamieszkali <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ) i świetnie się z nimi dogaduję i dobrze z nimi bawię. Nie ma więc co zrażać się do nich, dla nich niektóre nasze zwyczaje też napewno są dziwaczne! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nisia</p>
<p><em>Jeśli zainteresował Ciebie ten post, to polecam zapoznać się z serią o <a href="https://podroznisia.pl/2016/07/17/jak-nie-wyjezdzac-na-emigracje-uk/">emigracji</a>.</em></p>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz link do mapy z zaznaczonymi miejscami, w których byłam, i linkami do notek.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/nie-boj-sie-ryzykowac-a-nie-pozalujesz-na-emigracji-jak-i-w-zyciu-anglia/" target="_blank" rel="noopener">Nie Bój Się Ryzykować, A Nie Pożałujesz &#8211; Na Emigracji, Jak I W Życiu (UK)</a></li>
<li style="text-align: left;"><a href="https://podroznisia.pl/jak-przezyc-za-dala-od-domu-samotnosc-anglia-azja/" target="_blank" rel="noopener">Jak przeżyć z dala od domu – samotność (Azja, Anglia)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/jak-nie-wyjezdzac-na-emigracje-uk/" target="_blank" rel="noopener">Jak Nie Wyjeżdżać Na Emigrację (UK)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/" target="_blank" rel="noopener">O tym jak to się zaczęło i jakim cudem tyle jeżdżę</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tam-gdzie-konczy-sie-swiat-irlandia/" target="_blank" rel="noopener">Tam, Gdzie Kończy Się Świat (Irlandia)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tam-gdzie-nawet-diabel-nie-zaglada/" target="_blank" rel="noopener">Tam, Gdzie Nawet Diabeł Nie Zagląda (Irlandia)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/nie-dajmy-sie-zwariowac-czyli-10-ciekawostek-o-anglii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>7</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">5950</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Nie Bój Się Ryzykować, A Nie Pożałujesz &#8211; Na Emigracji, Jak I W Życiu (UK)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/nie-boj-sie-ryzykowac-a-nie-pozalujesz-na-emigracji-jak-i-w-zyciu-anglia/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/nie-boj-sie-ryzykowac-a-nie-pozalujesz-na-emigracji-jak-i-w-zyciu-anglia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Aug 2016 06:00:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Psyche]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[anglia]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[life]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=4100</guid>

					<description><![CDATA[Ostatnio w serii emigracyjnej pisałam o tym, jak nie powinno wyjeżdżać się za granicę, dziś poprę to historią. 😉 &#160; Jak wyglądał mój wyjazd za granicę? Wyjechałam z facetem do Anglii, mając 19 lat, świeżo po maturze. Miałam załatwioną pracę i pokój dla siebie, on jechał hardcorowo &#8211; nie znał nawet za bardzo języka. Naczytałam &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/nie-boj-sie-ryzykowac-a-nie-pozalujesz-na-emigracji-jak-i-w-zyciu-anglia/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Nie Bój Się Ryzykować, A Nie Pożałujesz &#8211; Na Emigracji, Jak I W Życiu (UK)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio w serii emigracyjnej pisałam o tym, jak <a href="https://podroznisia.pl/2016/07/17/jak-nie-wyjezdzac-na-emigracje-uk/">nie powinno wyjeżdżać się za granicę</a>, dziś poprę to historią. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<h2>Jak wyglądał mój wyjazd za granicę?</h2>
<p>Wyjechałam z facetem do <a href="https://podroznisia.pl/tag/anglia/" target="_blank" rel="noopener">Anglii</a>, mając 19 lat, świeżo po maturze. Miałam załatwioną pracę i pokój <strong>dla siebie</strong>, on jechał hardcorowo &#8211; nie znał nawet za bardzo języka. Naczytałam się wtedy różnych rzeczy i wydawało mi się, że te 400 czy 500 funtów, które mieliśmy <strong>razem</strong> w kieszeni to kupa kasy. Już drugiego dnia zorientowałam się, jak bardzo się pomyliliśmy.</p>
<p>Do zaczęcia pracy miałam kilka dni (i do wynajmowania pokoju, bo był załatwiony przez pracodawcę), więc trzeba było coś znaleźć. Pamiętam taki moment, kiedy siedziałam na schodach w galerii handlowej (nie mogliśmy znaleźć spokojnego miejsca) z miejscową gazetą z ogłoszeniami (Evening Post) i szukałam pokoju na &#8222;od zaraz&#8221;. Pamiętam narastające rozczarowanie, kiedy nie mogłam niczego znaleźć, a niektórych Anglików nie potrafiłam w ogóle zrozumieć. Zgiełk ludzi robiących zakupy wcale nie pomagał, a do tego dochodził stres i moja wrodzona nieśmiałość.</p>
<p><strong>Ale nie poddaliśmy się.</strong> <span id="more-4100"></span>Mimo iż już tego wieczora mieliśmy dość i zatęskniliśmy za domem, nie poddaliśmy się. I tak udało nam się zapoznać z życzliwymi ludźmi, którzy pomogli nam znaleźć pokój i ogarnąć się z życiem w Anglii. Byli to Brazylijczycy i jeden Polak, którzy pomagali nam zupełnie bezinteresownie i jedyne co powiedzieli w związku z tym to tyle, żeby pomagać innym jak będą w potrzebie; żeby nie odrzucić potrzebującego, ale <strong>pamiętać, że nam też ktoś kiedyś pomógł</strong>.</p>
<p>Pierwsza noc była ciężka &#8211; po bezowodnych poszukiwaniach wylądowaliśmy w hostelu w centrum miasta dzięki czemu na nocleg wydaliśmy 1/5 całych naszych funduszy (!), które miały starczyć na miesiąc, a przynajmniej na pierwsze 2 tygodnie. Nie zapowiadało się kolorowo.</p>
<p><figure id="attachment_4631" aria-describedby="caption-attachment-4631" style="width: 450px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class=" size-medium wp-image-4631 aligncenter" src="https://i0.wp.com/vps568910.ovh.net/wp-content/uploads/2016/08/bristol_mall.jpg?resize=450%2C338" alt="bristol_mall" width="450" height="338" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/bristol_mall.jpg?w=1024&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/bristol_mall.jpg?resize=300%2C225&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/bristol_mall.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /><figcaption id="caption-attachment-4631" class="wp-caption-text">Galeria, do której trafiliśmy pierwszego dnia &#8211; stoi tam do dziś <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></figcaption></figure></p>
<p>&nbsp;</p>
<h2>Walcz o swoje!</h2>
<p>Ale <a href="https://podroznisia.pl/2016/08/08/ksztaltowanie-siebie/" target="_blank" rel="noopener">nie traciliśmy wiary</a> i następnego dnia znów rozpoczęliśmy poszukiwania za <em>nowym życiem</em>. Szukaliśmy w różnych miejscach, pamiętam, że rozmawialiśmy z kierowcą autobusu, który był Polakiem i który zawiózł nas bez biletów do polskiego kościoła. Ale tam nikogo nie było, więc znów wróciliśmy do centrum i szukaliśmy dalej. Pytaliśmy, rozmawialiśmy. Nie traciliśmy nadziei, że jednak nam się uda (a dodatkowo nie mieliśmy innego wyjścia, bo autobus powrotny do Polski, na który mieliśmy bilet, jeździł tylko raz czy dwa razy w tygodniu i odjeżdżał dopiero za kilka dni).</p>
<p>Jakiś Anioł Stróż jednak czuwał nad nami, bo całkiem przypadkiem trafiliśmy w ręce Marcina, który dosłownie się nami zajął (jestem przeświadczenia, że <strong>najważniejsze wydarzenia w życiu są wynikiem <a href="https://podroznisia.pl/2017/01/09/zbieg-okolicznosci/" target="_blank" rel="noopener">cudownych zbiegów okoliczności</a></strong> &#8211; ale o tym innym razem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).  Marcin zabrał nas do siebie do domu (mieszkał w jakimś budynku dla pracowników z obszaru social workers), nakarmił, pocieszył i wspierał. A potem zapoznał z ludźmi, z którymi mieszkaliśmy przez jakiś czas, którzy o nas dbali i troszczyli się o nas jak o młodsze rodzeństwo. Gdyby nie Marcin, nie mielibyśmy gdzie spać. Może znalazłby się ktoś inny, a może nie. Gdyby nie on, możliwe, że nie poszlibyśmy dalej w naszym życiu, nie zostalibyśmy w Anglii. Jestem mu więc wdzięczna, bo pośrednio przyczynił się do tego, że byłam w <a href="https://podroznisia.pl/tag/bristol/" target="_blank" rel="noopener">Bristolu</a> łącznie 6 lat i jestem tym, kim obecnie jestem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class=" size-medium wp-image-4638 aligncenter" src="https://i0.wp.com/vps568910.ovh.net/wp-content/uploads/2016/08/bristol_2004_u_rity.jpg?resize=450%2C312" alt="bristol_2004_u_rity" width="450" height="312" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/bristol_2004_u_rity.jpg?w=767&amp;ssl=1 767w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/bristol_2004_u_rity.jpg?resize=300%2C208&amp;ssl=1 300w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /></p>
<h2></h2>
<h2>Strach to tylko rzeczownik *</h2>
<p style="text-align: right;"><em>*tak mi kiedyś powiedział wujek Tymbark, a ja mu uwierzyłam <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></em></p>
<p>Pierwsze wrażenie Bristolu &#8211; przerażająco duże miasto, gdzie łatwo się zgubić, gdzie ludzie się spieszą niewiadomo dokąd i po co. Może nieprzyjemne, może nieprzyjazne. A może uczucie było to spotęgowane niepewnością dni następnych, brakiem poczucia bezpieczeństwa, bo jak już ustabilizowałam się w Anglii, nie miałam takiego wyobrażenia ani o Bristolu ani o Anglii. Sam kraj wydał mi się nawet bezpieczniejszy i bardziej przyjazny niż Polska.</p>
<p>Pomimo obaw, początkowo braku jakichkolwiek perspektyw na normalne życie, brnęliśmy dalej, bo mieliśmy przed oczami nasz cel i byliśmy cholernie uparci. Przekonaliśmy się, że tylko ten upór jest w stanie dać nam to, po co tam przyjechaliśmy; tylko on może pozwolić nam na osiągnięcie naszych marzeń. Było już za późno, żeby się wycofać &#8211; a nawet jeśli by się dało, to po co? Mielibyśmy żyć dalej, myśląc, że nie spróbowaliśmy? Że przestraszyliśmy się w momencie, kiedy od nas zależała nasza przyszłość? Wystarczyło tylko mieć na uwadze nasze marzenia i zauważać <a href="https://podroznisia.pl/2016/08/01/dobro-jeszcze-nie-umarlo-o-trudnosciach-w-podrozy/" target="_blank" rel="noopener">miłe drobiazgi</a>, które nam się przydarzały i które dawały siłę na następne dni.</p>
<p><figure id="attachment_4626" aria-describedby="caption-attachment-4626" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-4626" src="https://i0.wp.com/vps568910.ovh.net/wp-content/uploads/2016/08/bristol_sloneczniki.jpg?resize=1024%2C768" alt="bristol_sloneczniki" width="1024" height="768" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/bristol_sloneczniki.jpg?w=1152&amp;ssl=1 1152w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/bristol_sloneczniki.jpg?resize=300%2C225&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/bristol_sloneczniki.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/bristol_sloneczniki.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-4626" class="wp-caption-text">Ktoś sobie wychodował słoneczniki w ogródku &#8211; było to dla nas wtedy niezmiernie zdumiewające</figcaption></figure></p>
<p>Moja nauczycielka z liceum powtarzała coś, co mi utkwiło na długo w głowie &#8211; &#8222;Lepiej grzeszyć i potem żałować, niż żałować, że się nie grzeszyło&#8221;. Parafrazując, lepiej jest próbować i zbierać konsekwencje, niż potem żałować, że nigdy się nie spróbowało &#8211; <span style="text-decoration: underline;">z głową oczywiście! bo niektóre konsekwencje głupich czynów mogą zmiażdżyć i zmienić życie na zawsze</span>. Tak i my wtedy <a href="https://podroznisia.pl/2016/12/11/strach-ma-wielkie-oczy-relacja-z-prezentacji/" target="_blank" rel="noopener">nie daliśmy się omamić obawom</a> i rzuciliśmy się w wir życia, które ostatecznie zabrało nas w dwóch różnych kierunkach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<h2> Wnioski</h2>
<p><strong>Podróże otwierają oczy</strong> &#8211; zrozumiałam to właśnie wtedy. Ludzie nie mają pojęcia jak to jest żyć w innym kraju, proste rzeczy, które normalnie bierze się za oczywiste, w innym miejscu okazują się czymś dziwnym albo zupełnie nienormalnym. Zauważa się, że do tej pory tak naprawdę żyło się w swoim niewielkim świecie. Podróżnicy są bardziej otwarci na świat, potrafią więcej zrozumieć, bo więcej widzieli, więcej przeżyli. I myślę też, że doceniają to, co przyszło im mieć czy doświadczyć.</p>
<p>Pomimo iż moja droga nie była usłana różami, nie zmieniłabym jej. Nauczyła mnie, że nie można się poddawać, bo<strong> jeśli się czegoś naprawdę chce i człowiek się uprze, to prędzej czy później to osiągnie</strong>. Oczywiście trzeba mieć jakieś pojęcie co się robi, przydatne umiejętności albo konkretne predyspozycje, ale mimo wszystko opłaca się podejmować ryzyko. Przez jakiś czas może być ciężko, ale trud zostanie wynagrodzony.</p>
<p>Z obecną wiedzą mogłabym zrobić to inaczej i gdybym dziś miała 19 lat, wyjechałabym w świat inaczej, chociażby dlatego, że świat jest teraz inny, ludzie także. Ale gdybym miała cofnąć się w czasie, nie zmieniłabym niczego &#8211; najwyraźniej moja naiwna natura i beztroska wiara potrzebowała silnego policzka od życia, żeby zrozumieć co nieco. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p style="text-align: right;"><em>Niestety niewiele zdjęć zachowało się z pierwszego roku pobytu w Anglii. Nie mieliśmy wtedy jeszcze żadnego aparatu i chyba przyjazd był zbyt stresujący, żeby zajmować się dokumentacją swoich przeżyć <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></em></p>
<p>Nisia</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class=" size-full wp-image-4642 aligncenter" src="https://i0.wp.com/vps568910.ovh.net/wp-content/uploads/2016/08/bristol_2004.jpeg?resize=767%2C531" alt="bristol_2004" width="767" height="531" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/bristol_2004.jpeg?w=767&amp;ssl=1 767w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/bristol_2004.jpeg?resize=300%2C208&amp;ssl=1 300w" sizes="auto, (max-width: 767px) 100vw, 767px" /></p>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz link do mapy z zaznaczonymi miejscami, w których byłam, i linkami do notek.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/drugi-dom-bristol-anglia/" target="_blank" rel="noopener">Drugi dom (Bristol, Anglia)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/jak-nie-wyjezdzac-na-emigracje-uk/" target="_blank" rel="noopener">Jak Nie Wyjeżdżać Na Emigrację (UK)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/" target="_blank" rel="noopener">O tym jak to się zaczęło i jakim cudem tyle jeżdżę</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tam-gdzie-konczy-sie-swiat-irlandia/" target="_blank" rel="noopener">Tam, Gdzie Kończy Się Świat (Irlandia)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tam-gdzie-nawet-diabel-nie-zaglada/" target="_blank" rel="noopener">Tam, Gdzie Nawet Diabeł Nie Zagląda (Irlandia)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/bajeczny-park-guelle-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Bajeczny Park Guelle w Barcelonie (Hiszpania)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/nie-boj-sie-ryzykowac-a-nie-pozalujesz-na-emigracji-jak-i-w-zyciu-anglia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4100</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
