<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>zamki, twierdze i pałace &#8211; Podróżnisia</title>
	<atom:link href="https://podroznisia.pl/tag/zamki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://podroznisia.pl</link>
	<description>Blog podróżniczy</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Jul 2020 21:38:11 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wp-1769439702567.jpg?fit=32%2C32&#038;ssl=1?v=1769439704</url>
	<title>zamki, twierdze i pałace &#8211; Podróżnisia</title>
	<link>https://podroznisia.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">149360738</site>	<item>
		<title>Biały Żuraw (Himeji, Japonia)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/bialy-zuraw-himeji-japonia/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/bialy-zuraw-himeji-japonia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Jul 2020 21:38:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[zamki, twierdze i pałace]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14892</guid>

					<description><![CDATA[Poprzednio pisałam o świątyni Shoshazan Engyo-ji znajdującej się na górze Shosha, gdzie kręcono &#8222;Ostatniego Samuraja&#8221;, dziś będzie o pięknym białym zamku w Himeji. Wspominania zeszłorocznego wyjazdu do Japonii ciąg dalszy. 🙂 Zamek w Himeji Do zamku tak naprawdę mieliśmy 2 podejścia: pierwszego dnia jak tylko przyjechaliśmy do miasta i następnego, kiedy mieliśmy cały dzień na &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/bialy-zuraw-himeji-japonia/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Biały Żuraw (Himeji, Japonia)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Poprzednio pisałam o <a rel="noreferrer noopener" aria-label="świątyni Shoshazan Engyo-ji (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/sladami-samuraja-himeji-japonia/" target="_blank">świątyni Shoshazan Engyo-ji</a> znajdującej się na górze Shosha, gdzie kręcono &#8222;Ostatniego Samuraja&#8221;, dziś będzie o pięknym białym zamku w Himeji. Wspominania zeszłorocznego wyjazdu do Japonii ciąg dalszy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14892"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Zamek w Himeji</h2>



<p>Do zamku tak naprawdę mieliśmy 2 podejścia: pierwszego dnia jak tylko przyjechaliśmy do miasta i następnego, kiedy mieliśmy cały dzień na zwiedzanie i potencjalnie więcej czasu, żeby go obejrzeć. Zwiedzanie z przewodnikiem trwa 2h, więc martwiliśmy się pierwszego dnia, że nie zdążymy. Zdecydowaliśmy się&nbsp;więc zostawić&nbsp;wejście do środka na kolejny raz.</p>



<p>Zamek miał 2 mury &#8211; zewnętrzny i jeden na terenie zamku. Po godzinie 16 można było tylko chodzić po zewnętrznej części, cały zamek otwarty był do 17. Na początku zdecydowaliśmy się poszukać zakwitniętych drzew wiśni, które urozmaiciły by nam kadr. Drzew było niewiele, zarówno z kwiatami, jak i bez nich. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale <strong>zamek było widać bez problemu!</strong> Ba, było go widać nawet z dworca oddalonego o pół godziny piechotą, ponieważ budowla została wzniesiona ponad murami na wzgórzu i do tego stała na dodatkowym podwyższeniu. Można więc go było podziwiać zarówno z ulicy jak i ze Starbucksa, w którym siedliśmy na śniadanie przed wyjazdem do Tokio, żeby zjeść zwykłą europejską kanapkę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_bialy-zuraw.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15021" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_bialy-zuraw.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_bialy-zuraw.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_bialy-zuraw.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_bialy-zuraw.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_bialy-zuraw.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Zamek wydawał się być większy niż <a rel="noreferrer noopener" aria-label="ten w Osace (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/osaka-w-1-dzien/" target="_blank">ten w Osace</a>, a na pewno zajmował o wiele większy teren, licząc wszystkie ogrody i mury. Ale było tu zdecydowanie mniej ludzi i przyjemniej się go oglądało. Wygląda na to, że Himeji nie jest tak często odwiedzane, mimo iż znajduje się tylko pół godziny <a href="https://podroznisia.pl/shinkansenem-po-japonii/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">shinkansenem</a> od Kioto.</p>



<p>Po przejściu przez wewnętrzna bramę i pokazaniu biletów, <strong>obsługa prowadziła nas prawie za rączkę jak owieczki </strong>&#8211; może dlatego, że wtedy również było już po 15:30 i chcieliś przyspieszyć zwiedzanie. O dziwo, najpierw zostaliśmy skierowani do środka zamku gdzie trzeba było oczywiście zdjąć buty. Nie dało się najpierw zwiedzić ogrodów, chyba że ktoś przeszedł przez barierki i poszedł drogą prowadząca do wyjścia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Każdy dostał siatkę foliową na buty, żeby zabrać je ze sobą. Wyobraźcie więc sobie tłum ludzi wchodzący do zamku, każdy boso i z białą reklamówką w ręku. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" decoding="async" width="1024" height="657" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_wisnie.jpg?resize=1024%2C657&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15022" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_wisnie.jpg?resize=1024%2C657&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_wisnie.jpg?resize=450%2C289&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_wisnie.jpg?resize=768%2C493&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_wisnie.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Szliśmy cierpliwie piętro po piętrze, <strong>mijając co chwilę puste pomieszczenia </strong>&#8211; nie zostały w nic wyposażone, nie było nawet replik broni w miejscu, gdzie były składowane. Trochę mnie to zawiodło, bo nie jest to zbyt duża frajda oglądać puste pokoje. W dodatku porobione były &#8222;korytarze&#8221; jak na lotnisku pomimo tego że nie było dużo ludzi, więc łaziliśmy więcej niż było trzeba z nadzieją, że warto było wchodzić po wąskich schodach na ostatnie piętro i po raz kolejny mrozić stopy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>…Nie było warto. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Widok nie był wspaniały, a na górze nie było żadnej niespodzianki, na którą naiwnie liczyłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Szybciutko stamtąd wyszliśmy i jeszcze połaziliśmy po okolicy, podziwiając i szukając odpowiedniego kadru. Gdybym wiedziała, jak to faktycznie wygląda, to prawdopodobnie nie skusiłabym się na łażenie po zamku. Widoki na zewnątrz były ładniejsze. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15023" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Pora na jedzonko &#8211; Shabu-shabu</h2>



<p>Słyszeliście kiedyś o <strong>shabu-shabu</strong>? Coś podobnego o nazwie <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Hotpot soup jedliśmy w Cameron Highlands (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/plantacje-herbaty-cameron-highlands-malezja/" target="_blank">Hotpot soup jedliśmy w Cameron Highlands</a> w Malezji &#8211; tutaj dostaliśmy wywar z kaczki, mięsko, grzybki i jakąś zieleninkę i trzeba było samemu sobie upichcić te produkty. Nie do wiary, ile przy tym zabawy &#8211; w domowej kuchni nie ma jej aż tyle. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Trzeba najpierw wrzucić trochę warzyw, potem na pałeczki wziąć jeden kawałek mięska, zanurzyć do wywaru (ale nie puszczać), potrzymać z 10 sekund (chyba że mięsko pokrojone jest na grubsze kawałki) i gotowe. Potem mięsko macza się w sosie. Warzywa dorzuca się na bieżąco i co jakiś czas wyjmuje i zjada ze smakiem &#8211; pychota! ^^</p>



<p>W tej knajpie (a może w tym regionie) to jedzonko nie było zbyt urozmaicone, w Malezji mieliśmy więcej składników. Shabu-shabu widziałam na filmiku od Gonciarza i tam było dużo różnorodnego jedzenia &#8211; cały stół był zastawiony. A tutaj dość ubogo, chociaż wcale nie tak tanio (jak w Malezji na hot pocie) &#8211; ok. 1480 yenów za osobę. Nie mogliśmy jednak odmówić sobie tej przyjemności. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Co ciekawe, płaciliśmy przy wyjściu kucharzowi, który jeszcze odprowadził nas do samych drzwi (po tym jak założyliśmy buty). Do tego wszyscy z kuchni głośno żegnali się z nami &#8211; w sumie to dość miłe jak każdy chce coś powiedzieć zanim wyjdziesz, człowiek się czuje bardziej ważny. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="642" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_japonia_shabu-shabu.jpg?resize=1024%2C642&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15024" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_japonia_shabu-shabu.jpg?resize=1024%2C642&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_japonia_shabu-shabu.jpg?resize=450%2C282&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_japonia_shabu-shabu.jpg?resize=768%2C481&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_japonia_shabu-shabu.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Praktycznie</h2>



<p>Zwiedzanie zamku z przewodnikiem mówiącym po angielsku było o godzinie 10 i 13. Bilet kupuje się osobno w informacji koło kas, kosztuje dodatkowe 1000 yenów.</p>



<p>Sam wstęp do zamku też kosztuje 1000 yenów.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Wróciłam! Mam nadzieję, że na stałe, bo te moje powroty są różne. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Wraz ze zbiorową izolacją nie było możliwości wyjazdu, a przez to moja motywacja do opisywania podróży siadła bardzo mocno (no bo co opisywać&#8230;?). Mam nadzieję, że to się jeszcze zmieni. Za 2 tygodnie jadę do Budapesztu, więc będzie o czym pisać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Tak dawno nie byłam za granicą, że chyba padło mi na mózg &#8211; ubzdurałam sobie, że będzie to mój pierwszy samotny wyjazd za granicę, a przecież mam już 2 za sobą! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Trzymajcie kciuki!</p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1017" height="1024" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_nisia.jpg?resize=1017%2C1024&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15025" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_nisia.jpg?resize=1017%2C1024&amp;ssl=1 1017w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_nisia.jpg?resize=447%2C450&amp;ssl=1 447w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_nisia.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_nisia.jpg?resize=768%2C773&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_nisia.jpg?w=1192&amp;ssl=1 1192w" sizes="auto, (max-width: 1017px) 100vw, 1017px" /><figcaption>Photo by Czaro (instagram.com/czesu)</figcaption></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj&nbsp;<a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://podroznisia.pl/duchy-gejsz-i-swiatynie-kioto/">Duchy gejsz i świątynie (Kioto)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/w-kimonie-po-kioto-kiyomizu-dera/">W Kimonie po Kioto (Kiyomizu-dera)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/milion-tori-fushimi-inari-taisha-kioto-japonia/">Milion bram tori w Fushimi Inari-taisha (Kioto)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/kamakura-w-1-dzien-japonia/">Kamakura w 1 dzień</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/">Przygotowując przepyszne sushi w Tokio</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/bialy-zuraw-himeji-japonia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14892</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Osaka w 1 dzień</title>
		<link>https://podroznisia.pl/osaka-w-1-dzien/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/osaka-w-1-dzien/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Jan 2020 18:58:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<category><![CDATA[zamki, twierdze i pałace]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14049</guid>

					<description><![CDATA[Nie zależało mi na tym, żeby zajechać do tego miasta, ale Czarek chciał je zobaczyć, więc przyjechaliśmy tutaj z Kioto na jeden dzień. Zdecydowanie nie żałuję &#8211; zamek, który się tutaj znajduje jest jednym z ładniejszych, które widziałam w Japonii. Poza tym kiedy wracam myślami do tego miasta, przed oczami staje mi ładnie oświetlona dzielnica Shinsekai &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/osaka-w-1-dzien/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Osaka w 1 dzień</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Nie zależało mi na tym, żeby zajechać do tego miasta, ale Czarek chciał je zobaczyć, więc przyjechaliśmy tutaj z Kioto na jeden dzień. Zdecydowanie nie żałuję &#8211; zamek, który się tutaj znajduje jest jednym z ładniejszych, które widziałam w Japonii. Poza tym kiedy wracam myślami do tego miasta, przed oczami staje mi ładnie oświetlona dzielnica Shinsekai z lampionami i wysoką wieżą.</p>



<span id="more-14049"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Zamek w Osace</h2>



<p>Był to pierwszy japoński zamek, który zrobił na mnie wrażenie. Widzieliśmy go już z daleka &#8211; łypał na nas okiem ze wzgórza między wielkimi wieżowcami, więc wzbudzał moje zainteresowanie dużo wcześniej niż zdążyliśmy do niego podejść. </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14867" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Zdecydowaliśmy się nie wchodzić do środka, bo była naprawdę spora kolejka, a nie byliśmy pewni co nas tam czeka. Jeśli okazałoby się, że coś podobnego do <a rel="noreferrer noopener" aria-label="zamku Nijo w Kiot (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/kioto-wrazen-ciag-dalszy-japonia/" target="_blank">zamku Nijo w Kioto</a> (głównie ściany z malunkami i nic poza tym) to nie bylibyśmy zadowoleni, tracąc czas na stanie w kolejce. Zrezygnowaliśmy więc i podziwialiśmy go tylko z zewnątrz z różnych perspektyw. </p>



<p>Na około znajdowało się dużo drzew wiśni, które jeszcze nie zakwitły. Był to już okres hanami, do tego weekend, a ludzi nie aż tak dużo jakby można było się spodziewać. Wyglądało jakby Osaka nie była zbyt obleganym miastem i za bardzo nie nastawiała się na turystów. W porównaniu z Kioto czy Tokio, o wiele mniej ludzi mówiło tutaj po angielsku, a i oznaczeń w tym języku było zdecydowanie mniej.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="299" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_zamek_japonia_ludzie.jpg?resize=299%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14868" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_zamek_japonia_ludzie.jpg?resize=299%2C450&amp;ssl=1 299w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_zamek_japonia_ludzie.jpg?resize=681%2C1024&amp;ssl=1 681w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_zamek_japonia_ludzie.jpg?resize=768%2C1155&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_zamek_japonia_ludzie.jpg?w=798&amp;ssl=1 798w" sizes="auto, (max-width: 299px) 100vw, 299px" /></figure></div>



<p>Spod zamku roztaczał się mały widoczek na miasto, głównie na strzelające w niebo wieżowce.</p>



<p>To tutaj pierwszy raz zjedliśmy takoyaki, czyli małe kulki z kawałkiem ośmiornicy smażone na głębokim oleju, podawane z sosem. Nawet mi smakowały, chociaż nie zawsze mogłam się doszukać w nich faktycznie smaku ośmiornicy &#8211; w większości było czuć samo ciasto i sos.</p>



<p>Spędziliśmy tutaj koło 1 godziny, bo byliśmy zafascynowani tym miejscem.  Gdybyśmy weszli do środka, pewnie minęłaby kolejna godzina.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_widok-spod-zamku.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14869" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_widok-spod-zamku.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_widok-spod-zamku.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_widok-spod-zamku.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_widok-spod-zamku.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_widok-spod-zamku.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_takoyaki.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14870" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_takoyaki.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_takoyaki.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_takoyaki.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_takoyaki.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_takoyaki.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Świątynia Shitennoji</h2>



<p>Kolejny krok zwiedzania Osaki. Wybraliśmy sobie kilka miejsc do zobaczenia, ale właściwie ten był przedostatni (wtedy tego jeszcze nie wiedzieliśmy).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shitennoji_osaka_japonia.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14872" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shitennoji_osaka_japonia.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shitennoji_osaka_japonia.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shitennoji_osaka_japonia.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shitennoji_osaka_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shitennoji_osaka_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Świątynia była niewielka i to tutaj poczułam powtarzalność architektury &#8211; jeden budynek skojarzył mi się z <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Yasaka shrine z Kioto (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/duchy-gejsz-i-swiatynie-kioto/" target="_blank">Yasaka shrine z Kioto</a>, a tutejsza pagoda z tą w <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Senso-ji w Tokio (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/zycie-lubi-niespodzianki-swiatynia-sensoji-w-tokio-japonia/" target="_blank">Senso-ji w Tokio</a>. Ale nie zrozumcie mnie źle &#8211; nie miałam jeszcze dość Japonii i zwiedzania świątyń, wciąż mi się to podobało, ale zauważałam podobieństwa (by nie rzec, że budowle wyglądały identycznie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Klimat wciąż mi się podobał i nie miałam nic przeciwko zwiedzaniu.</p>



<p>Tutaj dodatkową atrakcją był rajd w Pokemon Go, w które grałam od niedawna. Zebrało się 20 osób (czyli maksymalna ilość) &#8211; byłam pod wrażeniem, że aż tyle i we Wrocławiu przekonałam się, że to faktycznie sporo.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14873" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="319" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji_pomnik.jpg?resize=319%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14874" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji_pomnik.jpg?resize=319%2C450&amp;ssl=1 319w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji_pomnik.jpg?resize=726%2C1024&amp;ssl=1 726w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji_pomnik.jpg?resize=768%2C1083&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji_pomnik.jpg?w=851&amp;ssl=1 851w" sizes="auto, (max-width: 319px) 100vw, 319px" /></figure></div>



<p>Można było wejść na pagodę, ale trzeba było zdjąć buty i to nas w sumie zniechęciło. Gdyby było ciepło, nie wahalibyśmy się zbytnio, bo pewnie chodzilibyśmy w klapkach, ale tutaj trzeba by było szukać skarpetek w plecakach, rozwiązywać buty i w ogóle tyle zachodu, żeby wejść na górę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Shinsekai i świecące szyldy</h2>



<p>Do dzielnicy Shinsekai dotarliśmy jak jeszcze było jasno. Wiedziałam, że tutaj najładniej jest po zmroku, a że zrobiliśmy się głodni, to poszliśmy do restauracji. </p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="299" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_wieza-za-dnia.jpg?resize=299%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14877" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_wieza-za-dnia.jpg?resize=299%2C450&amp;ssl=1 299w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_wieza-za-dnia.jpg?resize=681%2C1024&amp;ssl=1 681w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_wieza-za-dnia.jpg?resize=768%2C1155&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_wieza-za-dnia.jpg?w=798&amp;ssl=1 798w" sizes="auto, (max-width: 299px) 100vw, 299px" /></figure></div>



<p>Było to o tyle ciekawe miejsce, że można było złowić swój obiad &#8211; ludzie siedzieli przy stolikach na łódkach, a między nimi pływały ryby. W Japonii chyba lubią mieć swój wkład w przygotowanie jedzenia nawet w knajpach &#8211; innymi razem byliśmy w miejscu, gdzie samemu gotowało się sobie różne produkty w wielkim garnku z wywarem.</p>



<p>Tutaj wystrój był całkiem fajny i to głównie dzieci miały frajdę, łowiąc ryby. Ja się nie odważyłam, zamówiłam sobie sashimi i zjadłam na spokojnie, bez wyrzutów sumienia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Pewnie nie udałoby mi się złapać żadnej ryby i tylko niepotrzebnie by się stresowały. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="338" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_restauracja.jpg?resize=338%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14875" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_restauracja.jpg?resize=338%2C450&amp;ssl=1 338w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_restauracja.jpg?resize=768%2C1024&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_restauracja.jpg?w=900&amp;ssl=1 900w" sizes="auto, (max-width: 338px) 100vw, 338px" /></figure></div>



<p>Rozumiem też, że nie wszyscy polubiliby takie miejsce, już słyszę głosy, że to niehumanitarne&#8230;</p>



<p>Jak wyszliśmy na zewnątrz, było już ciemno i naszym oczom ukazał się cudny widok! Pełno było zapalonych lampionów i kolorowych szyldów. Jeden prawie wchodził na drugi, ale bardzo mi się to podobało. Miejsce wyglądało jak takie mini <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Shinjuku (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/" target="_blank">Shinjuku</a> tylko trochę bardziej kojarzyło się ze starodawną Japonią, a nie z tą bardzo nowoczesną.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai-noca.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14878" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai-noca.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai-noca.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai-noca.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai-noca.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai-noca.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Nad wszystkim górowała wieża, która zmieniała kolory &#8211; raz świeciła na fioletowo, innym na niebiesko, by potem przejść na zielony. Gdybym znała japoński, wszędzie widziałabym kolorowe napisy, a tak były to dla mnie ładne podświetlone znaczki narysowane ręką artysty. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14879" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14880" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Ta stara dzielnica podobała mi się najbardziej z odwiedzonych miejsc w Osace. Zrobiła na mnie takie wrażenie, że wrzuciłam ją na tapetę w telefonie! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> A wierzcie mi, nieczęsto ją zmieniam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Poszwędaliśmy się tutaj trochę i w sumie te widoki zaspokoiły zupełnie naszą potrzebę zobaczenia Osaki. Zdecydowaliśmy się więc wracać, bo i tak czekało nas półtorej godziny jazdy pociągiem do Kioto.</p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_czaro-i-nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14881" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_czaro-i-nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_czaro-i-nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_czaro-i-nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_czaro-i-nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_czaro-i-nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj&nbsp;<a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/" target="_blank">Przepyszne sushi w Tokio</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/kamakura-w-1-dzien-japonia/">Kamakura w 1 dzień</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/w-kimonie-po-kioto-kiyomizu-dera/">W Kimonie po Kioto (Kiyomizu-dera)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/shinkansenem-po-japonii/">Shinkansenem po Japonii</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/osaka-w-1-dzien/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14049</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Kioto &#8211; wrażeń ciąg dalszy (Japonia)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/kioto-wrazen-ciag-dalszy-japonia/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/kioto-wrazen-ciag-dalszy-japonia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Dec 2019 14:40:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[zamki, twierdze i pałace]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14047</guid>

					<description><![CDATA[Kioto potrafi zaskoczyć, zwłaszcza jeśli zwiedza się je po Tokio, które ma zupełnie inny klimat i jest bardzo nowoczesne. Natomiast to miasto skojarzyło mi się z obrazami, które widziałam w anime &#8211; kablami zwisającymi na zewnątrz w dużych ilościach, domami z papierowymi ścianami, tatami na podłodze oraz butami czekającymi u progu. 😉 Las bambusowy w &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/kioto-wrazen-ciag-dalszy-japonia/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Kioto &#8211; wrażeń ciąg dalszy (Japonia)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Kioto potrafi zaskoczyć, zwłaszcza jeśli zwiedza się je po Tokio, które ma zupełnie inny klimat i jest bardzo nowoczesne. Natomiast to miasto skojarzyło mi się z obrazami, które widziałam w anime &#8211; kablami zwisającymi na zewnątrz w dużych ilościach, domami z papierowymi ścianami, tatami na podłodze oraz butami czekającymi u progu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14047"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Las bambusowy w Arashiyamie</h2>



<p>Pewnie kojarzycie to miejsce ze zdjęć &#8211; nie jest może tak znane jak <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Fushimi Inari (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/milion-tori-fushimi-inari-taisha-kioto-japonia/" target="_blank">Fushimi Inari</a> pełne czerwonych bram tori, ale pewnie większość osób widziała kiedyś zdjęcie lasu bambusowego (chociaż niekoniecznie tego <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14803" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14804" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p><strong>W Kioto prawie wszystkie miejsca zamykają się dość szybko</strong> &#8211;  między 15:30 a 17. Jeśli więc ktoś (jak my) nie umie wstać o 7 rano to musi trochę kombinować, żeby nie ominąć niektórych atrakcji. Z tego też powodu do Arashiyamy udaliśmy się po południu, ponieważ wejście do lasu nie jest ogrodzone, więc w teorii można do niego wejść nawet o 6 nad ranem czy w nocy. </p>



<p>My dotarliśmy tutaj koło godziny 17, nie było więc zupełnie ciemno. Kiedyś w internecie mignęły mi zdjęcia oświetlonego lasu, więc możliwe, że po ciemku też można tu trochę zobaczyć.</p>



<p>O tej porze dnia <strong>nie zastaliśmy zbyt dużo ludzi, więc był to całkiem dobry pomysł, aby udać się tam późnym popołudniem</strong>. Żeby tutaj dojechać trzeba było udać się kawałek na zachód miasta, z daleka od większości innych atrakcji, więc chwila nam zeszła na dojazd.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="777" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-3.jpg?resize=1024%2C777&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14805" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-3.jpg?resize=1024%2C777&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-3.jpg?resize=450%2C342&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-3.jpg?resize=768%2C583&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-3.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>W tej dzielnicy znajdują się też inne atrakcje, ale my nie mieliśmy już czasu na żadne z nich.</p>



<p><strong>Jakie były moje wrażenia?</strong> Pędy bambusa skrzypiały mocno nad głowami przy porywach wiatru &#8211; wydawałoby się, że zaraz jeden z nich runie nam na głowy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Strachu nie było, ale dźwięk ten dodawał klimatu temu miejscu. </p>



<p>Od samego początku nie nastawiałam się na efekt &#8222;wow&#8221;, bo czytałam, że wiele osób rozczarowało się tym miejscem z powodu wysokich oczekiwań, kóre zostały zweryfikowane przez rzeczywistość. Może to kwestia tego, że las jest niewielki, no i zrobienie cudownego zdjęcia, które widzi się w internecie, wcale nie jest takie łatwe. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p><strong>Miejsce było ładne i spokojne</strong> i pod tym względem mi się spodobało. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Potrzebowałam trochę odpoczynku od hałaśliwego miasta i to miejsce było w sam raz.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14806" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia_nisia-i-czaro.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia_nisia-i-czaro.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia_nisia-i-czaro.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia_nisia-i-czaro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Złoty Pawilon</h2>



<p><strong>Złoty Pawilon jest moim zdaniem mocno przereklamowany</strong> &#8211; według ulotek i internetu, jest to coś, co koniecznie trzeba zobaczyć, <a rel="noreferrer noopener" aria-label="będąc w Japonii (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/" target="_blank">będąc w Japonii</a>. W rzeczywistości wygląda to tak, że wchodzisz za bramę i bum &#8211; od razu widzisz pawilon, jest mało miejsca, a <strong>naprawdę bardzo dużo ludzi</strong>. Wszyscy się pchają, jest chaos, bo każdy chce zrobić dobre zdjęcie, więc musi stać w najlepszym miejscu przy balustradzie. Co chwilę przychodzą nowe wycieczki, więc tak naprawdę ludzi nie ubywa (przynajmniej nie w okresie kwitnienia wiśni).</p>



<p><strong>Sam budynek jest bardzo ładny, złote ściany cudnie mienią się w słońcu, a do tego całości dopełnia ładne jeziorko</strong>. Jest więc co podziwiać. Tylko okoliczności trochę słabe.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14807" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_japonia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_japonia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Tłum ludzi wchodzący ci na plecy potrafi wszystko zepsuć i to dość szybko. Było tu tak głośno, że włączył mi się wewnętrzny introwertyk i miałam ochotę stąd jak najszybciej uciec. I przyznam, że trudne to nie było, bo cały teren był niewielki i trochę przez niego przelecieliśmy. Niewiele zostało mi w pamięci. Jeśli ktoś nie ma nic przeciwko dużym skupiskom ludzi, to pewnie będzie miał lepsze wspomnienia z tego miejsca. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kinkaku-ji_zloty-pawilon_kioto.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14808" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kinkaku-ji_zloty-pawilon_kioto.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kinkaku-ji_zloty-pawilon_kioto.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kinkaku-ji_zloty-pawilon_kioto.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kinkaku-ji_zloty-pawilon_kioto.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kinkaku-ji_zloty-pawilon_kioto.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14822" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Taki tłum był (photo by instagram.com/czesu)</figcaption></figure>



<p>Wstęp: 400 yenów.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zamek Nijo</h2>



<p>Ten zamek odwiedziliśmy pierwszego dnia Kioto, poniewaz znajdował się niedaleko naszego noclegu. Spędziliśmy tu około półtorej godziny, wcale się nie spiesząc. Było całkiem ładnie i przyjemnie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14816" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_japonia.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_japonia.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p><strong>W pałacu trzeba było zdjąć buty</strong>, pomimo tego, że było chłodno na zewnątrz, a w środku brak ogrzewania. Drzwi  były pootwierane, więc zrobił sięprzeciąg. Nie spodziewałam się tego, a byłam w sukience i w samych rajstopach. Stąpałam więc po zimnym chodniku, postanawiając, że od następnego dnia będę mieć w plecaku dodatkową parę skarpetek, tak na wszelki wypadek.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="661" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_palac.jpg?resize=1024%2C661&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14817" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_palac.jpg?resize=1024%2C661&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_palac.jpg?resize=450%2C291&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_palac.jpg?resize=768%2C496&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_palac.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Pałac Ninomaru-goten</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_palac_zdobienia.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14818" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_palac_zdobienia.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_palac_zdobienia.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_palac_zdobienia.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_palac_zdobienia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_palac_zdobienia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Zdobienia na bramie pałacu</figcaption></figure>



<p><strong>Japońskie zamki różnią się bardzo od europejskich i  raczej przypominają pałace. </strong>Mury też są dość niskie. Jak patrzę na te zamki, przychodzi mi na myśl, że wcale nie trudno byłoby je zdobyć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale żeby dotrzeć do zamku trzeba było kiedyś najpierw wedrzeć się na ląd, co &#8211; jak dwukrotnie udowodnili  Mongołowie &#8211; nie bylo wcale takie łatwe w przypadku Japonii. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Japońskie zamki nazywałam &#8222;wypierdkami&#8221; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &#8211; bez urazu dla Japonii, oni po prostu mieli kiedyś niską zabudowę. Ale patrząc na Europejskie budowle to ich zamki są niskie i mniej majestatyczne. Są ładne, ale raczej nie budzą takiego szacunku (tak  przynajmniej myślałam wtedy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto-2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14820" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto-2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto-2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto-2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto-2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto-2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Na terenie zamku znajdowały się śliczne ogrody &#8211; ładnie się prezentowały mimo tego iż prawie nic nie kwitło. Typowo dla Japończyków, sporo tam było dużych kamieni, powykręcanych drzew, które strasznie mi  się podobały, oraz małe zbiorniki wodne i klimatyczne budynki.</p>



<p>Znaleźliśmy fajne miejsce z widokiem na sam zamek, ale niestety budynek był pokryty rusztowaniem, a druga  część ogromną płachtą, co sprawiało, że wyglądał on jak wielka hala. Cóż, nie można mieć wszystkiego, a nasz wyjazd do Japonii i tak uznaję za udany. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto3.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14821" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto3.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto3.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto3.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto3.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto3.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Na terenie zamku sprzedawali jedzenie i było kilka ławeczek, żeby usiąść i tam zjeść. Spróbowaliśmy kiku rzeczy i poszliśmy dalej.</p>



<p>Zapłaciliśmy 500 yenów za wstęp. Mieli darmowego przewodnika mówiącego po angielsku, ale wycieczka była tylko 2 razy dziennie i akurat nie trafiliśmy.</p>



<p>Godziny otwarcia pałacu w tamtym czasie: 8:45-16:10.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>W planach mam jeszcze jedną notkę z Kioto. Postanowiłam zwiedzone miejsca pogrupować, inaczej nie uda mi się wszystkiego opisać. Nie mówiąc o tym, że po tak długim czasie już niewiele zostaje w pamięci. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Plan mojej podróży znajdziesz na <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia/1563913-japonia" target="_blank">mapach Polarsteps</a>.</p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14823" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Arashiyama, photo by instagram.com/czesu</figcaption></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/" target="_blank">Przepyszne sushi w Tokio</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/w-kimonie-po-kioto-kiyomizu-dera/">W Kimonie po Kioto (Kiyomizu-dera)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/shinkansenem-po-japonii/">Shinkansenem po Japonii</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/gdzie-sie-podzial-palac-cesarski-tokio-japonia/">Gdzie się podział Pałac Cesarski (Tokio)?</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/zycie-lubi-niespodzianki-swiatynia-sensoji-w-tokio-japonia/">Życie lubi niespodzianki (świątynia Senso-ji w Tokio)</a></li></ul>



<p></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/kioto-wrazen-ciag-dalszy-japonia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14047</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Gdzie się podział Pałac Cesarski (Tokio, Japonia)?</title>
		<link>https://podroznisia.pl/gdzie-sie-podzial-palac-cesarski-tokio-japonia/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/gdzie-sie-podzial-palac-cesarski-tokio-japonia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 Jun 2019 07:47:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[twierdze i pałace]]></category>
		<category><![CDATA[zamki, twierdze i pałace]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14062</guid>

					<description><![CDATA[Na początku Imperial Palace w Tokio przyniosło rozczarowanie, bo stanęliśmy na pustej polanie z kilkoma drzewami, więc myśleliśmy że zupełnie nic się nie zachowało z terenu. Potem okazało się jednak, że jakieś budynki przetrwały, tylko trzeba było je odnaleźć. Szału i tak nie było, ale lepsze to niż nic! 😉 Pałac cesarski, a raczej jego &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/gdzie-sie-podzial-palac-cesarski-tokio-japonia/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Gdzie się podział Pałac Cesarski (Tokio, Japonia)?</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Na początku Imperial Palace w Tokio przyniosło rozczarowanie, bo stanęliśmy na pustej polanie z kilkoma drzewami, więc myśleliśmy że zupełnie nic się nie zachowało z terenu. Potem okazało się jednak, że jakieś budynki przetrwały, tylko trzeba było je odnaleźć. Szału i tak nie było, ale lepsze to niż nic! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14062"></span>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_pusty-plac.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14382" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_pusty-plac.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_pusty-plac.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_pusty-plac.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_pusty-plac.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_pusty-plac.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Pałac cesarski, a raczej jego brak</h2>



<p>W drodze do pałacu daliśmy się zwieść mapom Google i chcieliśmy wejść bramą, która nie została otwarta dla publiki &#8211; często w japońskich zamkach i pałacach jest ich sporo, ale dla turystów otwarta jest tylko jedna czy dwie. Tak było i tutaj &#8211; okrążtyliśmy więc cały teren, żeby wejść od drugiej strony, czyli <strong>bramą Kita-hanebashi-mon od strony wschodnich ogrodów</strong>.</p>



<p><strong>Przed wejściem na teren stała ochrona, która kazała otworzyć plecaki.</strong> Jak zwykle była to formalość i nie sprawdzali ich dokładnie, tylko szybko rzucili okiem. Żeby wejść na teren ogrodów nie trzeba było płacić, chociaż dostaliśmy śmieszny bilet, który bardziej przypominał numerek do szatni &#8211; był to plastikowy prostokąt. </p>



<p><strong>Samego pałacu nie widziałam i przestałam wierzyć w jego istnienie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></strong> &#8211; czy jest aż tak ukryty i da się tam wejść tylko z wycieczką? Zarówno na stronie internetowej jak i na tablicy przy innej bramie widniały informacje o wycieczkach do pałacu i rezerwacji. Pałac musi więc istnieć <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> i być bardzo niski, bo nie było go widać z żadnego miejsca, nawet z niewysokiego wzgórza. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jest to dla mnie mega dziwne, zwłaszcza że jak szuka się atrakcji w Tokio to mało kto uwzględnia właśnie ten pałac.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_brama.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14383" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_brama.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_brama.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_brama.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_brama.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_brama.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p><strong>Teren pałacu cesarskiego był całkiem spory i składał się z 2 części.</strong> W tej głównej części były tylko małe budynki, którym się nie przyglądaliśmy, zwłaszcza że nie mieliśmy zbyt wiele czasu, bo spieszyliśmy się na <a rel="noreferrer noopener" aria-label="kurs sushi (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/" target="_blank">kurs sushi</a>. Poszliśmy jednak na drugi koniec zobaczyć coś, co na mapie miejsca nieskromnie nazywało się <strong>punktem obserwacyjnym z widokiem na Fuji</strong>. </p>



<p>Na szczęście nie miałam dużych oczekiwań (w końcu byliśmy w środku miasta) i dzięki temu oszczędziłam sobie kolejnych rozczarowań. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Owszem, <strong>budynek był całkiem ładny, ale po Fuji nie było ani śladu.</strong> Tabliczka informacyjna wyjaśniała, że kiedyś było widać górę, ale zniknęła za wieżowcami jak wybudowano miasto. A skoro tak, to mogli zmienić i nazwę&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_wieza.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14384" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_wieza.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_wieza.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_wieza.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_wieza.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_wieza.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Wieża obserwacyjna z dawnym widokiem na Fuji &#8211; nie można było wejść do środka</figcaption></figure>



<p> Już większą szansę zobaczyć Fuji jest z <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Tokyo Skytree (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/tokio-z-lotu-ptaka-japonia/" target="_blank">Tokyo Skytree</a>, gdzie widać ją przy bardzo dobrej pogodzie. Podczas naszej wizyty tam pogoda była dobra, ale nie wystarczająco, żeby ujrzeć górę. Nie szkodzi, kiedyś jeszcze na nią wejdę i spojrzę z bliższej odległości. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="1024" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_fuji.jpg?resize=1024%2C1024&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14385" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_fuji.jpg?resize=1024%2C1024&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_fuji.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_fuji.jpg?resize=450%2C450&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_fuji.jpg?resize=768%2C768&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_fuji.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Tu kiedyś przy dużym szczęściu było widać Fuji</figcaption></figure>



<p><strong>Więcej budynków zachowało się tej w drugiej części położonej nieco niżej, gdzie zdecydowanie warto zejść i chwilę pobłądzić.</strong> Gdzieś po drodze trafiliśmy na kilka drzewek wiśni, ale nie zakwitły jeszcze w pełni.</p>



<p>A tak naprawdę to najlepszy widok był z zewnątrz, gdzie przy fosie stoją 3 ładne i dobrze zachowane budynki. Prezentowały się całkiem nieźle, więc chwilę tam postaliśmy.</p>



<p>Czas nas gonił, przeszliśmy więc przez cały teren na szybko, ale i tak <strong>zajęło nas nam to z półtorej godziny</strong>. Na spokojnie, robiąc dużo zdjęć pewnie spędzilibyśmy tam że 3h. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_brama-2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14386" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_brama-2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_brama-2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_brama-2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_brama-2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_brama-2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Świątynie</h2>



<p>W Japonii jest bardzo dużo świątyń, głównie <a rel="noreferrer noopener" aria-label="buddyjskich (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/zycie-lubi-niespodzianki-swiatynia-sensoji-w-tokio-japonia/" target="_blank">buddyjskich</a> i <a href="https://podroznisia.pl/tokio-pierwsze-wrazenie-japonia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="szintoistycznych (otwiera się na nowej zakładce)">szintoistycznych</a>. Można je spotkać praktycznie na każdym kroku, w różnych dziwnych miejscach &#8211; nawet przy pasażu handlowym, z którego przechodzi się bezpośrednio do świątyni. </p>



<p>Jak się nad tym zastanowić, to w Polsce też jest bardzo dużo kościołów &#8211; tylko u nas stoją one wolno, bez zabudowań z każdej strony. Ale my nie cierpimy na brak miejsca, bo jednak Japonia jest małą wyspą z ogromną ilością mieszkańców i wysoką gęstością zaludnienia. Nikogo więc tam nie zastanawia, że tuż obok świątyni czy takiego pałacu masz wieżowce albo centrum handlowe. Bo <a rel="noreferrer noopener" aria-label="większość budynków jest wysoka (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/tokio-pierwsze-wrazenie-japonia/" target="_blank">większość budynków jest wysoka</a> i zajmuje tak mało przestrzeni ziemnej i tak dużo powietrznej jak tylko się da. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14387" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-cesarski_tokio_japonia_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Snapshot by instagram.com/czesu, postprodukcja by Nisia</figcaption></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Tokio - pierwsze wrażenie (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/tokio-pierwsze-wrazenie-japonia/" target="_blank">Tokio &#8211; pierwsze wrażenie</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Nowoczesność konra tradycja (Tokio) (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/" target="_blank">Nowoczesność kontra tradycja (Tokio)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Malta w czerwcu (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/malta-w-czerwcu/" target="_blank">Malta w czerwcu</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/moje-cele-bucketlist/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Cele podróżnicze - moja bucket list (otwiera się na nowej zakładce)">Cele podróżnicze &#8211; moja bucket list</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/gdzie-sie-podzial-palac-cesarski-tokio-japonia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14062</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Nowoczesność kontra tradycja (Tokio, Japonia) &#8211; część 1</title>
		<link>https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 May 2019 08:37:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[zamki, twierdze i pałace]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14079</guid>

					<description><![CDATA[Tokio to jedno z największych metropolii świata &#8211; jest bardzo nowoczesne, wieżowce otaczają ciebie z każdej strony, ale ma ono za sobą także długoletnią historię i tradycję. Prawie za każdym rogiem kryją się świątynie, po wielu ulicach przechadzają się ludzie w tradycyjnych japońskich strojach, a w nowych dzielnicach dojrzeć można miejsca przechowujące pamięć o kulturze &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Nowoczesność kontra tradycja (Tokio, Japonia) &#8211; część 1</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Tokio to jedno z największych metropolii świata &#8211; jest bardzo nowoczesne, wieżowce otaczają ciebie z każdej strony, ale ma ono za sobą także długoletnią historię i tradycję. Prawie za każdym rogiem kryją się świątynie, po wielu ulicach przechadzają się ludzie w tradycyjnych japońskich strojach, a w nowych dzielnicach dojrzeć można miejsca przechowujące pamięć o kulturze i starych dziejach tego kraju.</p>



<span id="more-14079"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Nowoczesny świat</h2>



<p>Już pierwszego dnia zwiedzania Tokio, <strong>po wyjściu z metra na Shibuyi uderzył nas widok wielkich drapaczy chmur</strong> wyrastających tuż przed nami. Postać psa Hachiko wydawała się przy nich miniaturowa (pomnik spory nie był, ale bez przesady <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Już w tym momencie <strong>gigantyczne reklamy zaczęły do nas mówić i przekrzykiwać się nawzajem</strong> w zachęcaniu nas do zakupu ich produktu &#8211; wielkookie Japonki spoglądały na nas z góry i uroczo mówiły do nas z telebimów. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> To było niesamowite! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Tak samo jak <strong>tłum w Tokio, który jakimś cudem zawsze cię omija </strong>&#8211; jeśli nagle znajdziesz się po złej stronie chodnika, nikt na ciebie nie wpada, nie daje ci z bara, ale po prostu idą obok i zwinnie cię wymijają. Bywa to trudne, jeśli akurat masz przebić się na drugą stronę chodnika, bo tłum ciągnie się nieprzerwanie i jak jeden mąż wszyscy idą tą samą trasą, a ty tylko czekasz na malutką lukę, żeby spróbować jakoś się wydostać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Aż strach wchodzić w tę masę ludzką. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shibuya_hachiko.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14154" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shibuya_hachiko.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shibuya_hachiko.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shibuya_hachiko.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shibuya_hachiko.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shibuya_hachiko.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Hachiko</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="719" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shibuya_-tokio_japonia_skrzyzowanie.jpg?resize=1024%2C719&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14146" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shibuya_-tokio_japonia_skrzyzowanie.jpg?resize=1024%2C719&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shibuya_-tokio_japonia_skrzyzowanie.jpg?resize=450%2C316&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shibuya_-tokio_japonia_skrzyzowanie.jpg?resize=768%2C539&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shibuya_-tokio_japonia_skrzyzowanie.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Shibuya</figcaption></figure>



<p>Weszliśmy na <strong>punkt widokowy na 7 piętrze galerii handlowej by spojrzeć z lotu ptaka na znane skrzyżowanie Shibuyi</strong> i obserwować jak tłum miesza się bez kolizji, zmierzając w różne strony (również na skos skrzyżowania). Ludzie zdawali się być zaprocowanymi mrówkami szybko zmierzającymi w bliżej nieokreślonym celu, nie zawadzającym nikomu, z własnym planem w głowie, który chcą zdecydowanie zrealizować.<br></p>



<p><strong>W Shinjuku było równie nowocześnie, ale tam neonów było jeszcze więcej</strong> &#8211; może było to tylko <a rel="noreferrer noopener" aria-label="pierwsze wrażenie (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/tokio-pierwsze-wrazenie-japonia/" target="_blank">pierwsze wrażenie</a>, bo znaleźliśmy się w tej dzielnicy po zmroku. Tam wielkie szyldy wychylały się z każdego rogu &#8211; były ich dziesiątki na jednej ulicy, jeden za drugim wiszący wysoko. Tu również wyglądały na nas wielkookie Japonki, ale także i Japończycy ze słodkimi minami małych chłopców &#8211; znaleźliśmy się chyba w obszarze klubów z hostesami, a właściwie z hostami, bo zdjęć twarzy młodych chłopców było tu o wiele więcej. Niejednokrotnie widziałam nazwy miejsc z podpisem &#8222;amusement bar&#8221;, cokolwiek by to znaczyło (chyba nie chcę się dowiadywać <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14156" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption>Shinjuku</figcaption></figure></div>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14157" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Shinjuku</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Trochę historii i kultury</h2>



<p>Weszliśmy do tej dzielnicy celowo, szukając <strong>Muzeum Samurajów</strong>, gdzie miał odbyć się <strong>koncert japońskiej muzyki tradycyjnej</strong>. Szczerze mówiąc bardzo mnie zdziwiło, że miejsce, gdzie zachowała się kilkusetletnia historia znajduje się w tak nowoczesnej dzielnicy &#8211; trochę tu nie pasowało.</p>



<p>Muzeum nie jest duże, ale przewodnik ciekawie opowiada o historii Japonii, wspominał na przykład wojnę domową między wschodem i zachodem czy podwójny <strong>najazd Mongołów, przed którymi Japonię uchroniło tsunami (dwa razy!)</strong> &#8211; bez tsunami Japończycy zostali by pokonani, bo wielkie Imperium Mongolskie miało zdecydowaną przewagę liczebną, a tak statki Mongołów zostały zmyte przez ogromną falę. Usłyszeliśmy także różne ciekawostki &#8211; jak ta, że ramen jest potrawą chińską (byłam przekonana, że pochodzi z Japonii), a tempura przypłynęła do Japonii dawno temu z Portugalii.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="1024" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_czaro-w-helmie.jpg?resize=1024%2C1024&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14160" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_czaro-w-helmie.jpg?resize=1024%2C1024&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_czaro-w-helmie.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_czaro-w-helmie.jpg?resize=450%2C450&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_czaro-w-helmie.jpg?resize=768%2C768&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_czaro-w-helmie.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="299" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_zbroja.jpg?resize=299%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14161" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_zbroja.jpg?resize=299%2C450&amp;ssl=1 299w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_zbroja.jpg?resize=768%2C1155&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_zbroja.jpg?resize=681%2C1024&amp;ssl=1 681w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_zbroja.jpg?w=798&amp;ssl=1 798w" sizes="auto, (max-width: 299px) 100vw, 299px" /><figcaption>Tęczowa zbroja <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></figcaption></figure></div>



<p>W muzeum jest kilka oryginalnych zbroi, ale też kilka replik, bo niektóre zbroje zaginęły lub zostały zniszczone. Można przymierzyć czerwone stroje (zalecane dla kobiet) lub zbroje samuraja. Na początku chciałam przymierzyć zbroję, ale przewodnik przekonał mnie do czerwonej szaty, mówiąc że to strój japońskiej księżniczki. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>Jest tam sklep z pamiątkami, ale także z katanami i oryginalną (dość starą) zbroją samuraja</strong>. Katany bodajże kosztowały koło 7,500 yenów, a zbroja 450tys yenów. Pytałam obsługę czy da się je zabrać do samolotu, bo ciekawiło mnie czy nie odmówią wejścia na pokład albo czy nie skonfiskują broni po wylądowaniu, ale mówili że jeśli da się miecz do luku bagażowego to nie powinno być problemu &#8211; mieli spisane kraje, do których nie da się wwieźć katany, ale Polski nie było między nimi. Przy zakupie dostaje się certyfikat, który ma umożliwić bezproblemowy przewóz.</p>



<p>Zdążyliśmy w samą porę na <strong>koncert japońskiej muzyki tradycyjnej</strong>, na którym mi zależało. Było to doświadczenie prawie że osobiste, bo było nas na koncercie mniej niż 15 osób (limit był 20). <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koncert-muzyki-tradycyjnej_tokio_japonia_koto.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14097" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koncert-muzyki-tradycyjnej_tokio_japonia_koto.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koncert-muzyki-tradycyjnej_tokio_japonia_koto.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koncert-muzyki-tradycyjnej_tokio_japonia_koto.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koncert-muzyki-tradycyjnej_tokio_japonia_koto.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koncert-muzyki-tradycyjnej_tokio_japonia_koto.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Koto</figcaption></figure>



<p><strong>Słuchaliśmy mężczyzny grającego na flecie oraz starszej kobiety cudownie grającej na koto</strong> &#8211; to ostatnie to długi instrument strunowy brzmieniem przypominający trochę harfę. Usłyszeliśmy zarówno utwory 300-letnie, ale tez znane jak &#8222;Yesterday&#8221; Beatlesów. Cudowne było jak muzycy grali na zmianę i słyszałam raz koto a raz flet &#8211; budowalo to stopniowe napięcie. </p>



<p>Najbardziej podobało mi się jak grali dynamiczną muzykę, a kobieta zwinnie biegała palcami po strunach raz ciągnąć za nie, a innym razem z gracją uderzając w nie, wydając różne dźwięki. Kocham instrumenty strunowe, siedziałam więc zaopatrzona, obserwując jazdy jej ruch… No może prawie każdy, bo przez jakiś czas walczyłam z kamerką, żeby nagrać filmik, a urządzenie jak na złość nie chciało mnie słuchać. :/ Większość wspomnień z tego koncertu zatrzymam więc tylko dla siebie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h3 class="wp-block-heading">Praktycznie</h3>



<h4 class="wp-block-heading">Muzeum Samurajów<br></h4>



<p>Muzeum otwarte jest codziennie w godzinach <strong>10:30- 21:00</strong>, <strong>wstęp kosztuje 1900 yenów</strong> (około 65 zł). <strong>W piątki, soboty i niedziele</strong> muzeum jest zamykane o 20, ponieważ w te dni <strong>o godzinie 20:15 odbywa się koncert muzyki tradycyjnej</strong>. Bilet na sam koncert kosztuje <strong>3000 yenów</strong> (około 100 zł). Była także opcja zakupu obu biletów (zwiedzanie i koncert) w cenie <strong>4500 yenów</strong>.</p>



<p style="text-align:left">Na salę wchodzi maksymalnie 20 osób. Koncert trwa koło godziny, siedzi się bez butów i mnie akurat było chłodno w stopy, więc warto zaopatrzyć się w drugą parę skarpetek. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>Po muzeum oprowadza przewodnik </strong>(jest to zdecydowanie ciekawsze niż chodzenie samemu po muzeum), a o godzinie 14, 15, 16 i 17 odbywają się 15-minutowe pokazy walk mieczami &#8211; nie udało nam się trafić na ten pokaz, więc nie jestem w stanie powiedzieć jak o wygląda. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="306" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_shinjuku_japonia_muzeum-samurajow_czaro-i-nisia.jpg?resize=306%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14169" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_shinjuku_japonia_muzeum-samurajow_czaro-i-nisia.jpg?resize=306%2C450&amp;ssl=1 306w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_shinjuku_japonia_muzeum-samurajow_czaro-i-nisia.jpg?resize=768%2C1128&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_shinjuku_japonia_muzeum-samurajow_czaro-i-nisia.jpg?resize=697%2C1024&amp;ssl=1 697w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_shinjuku_japonia_muzeum-samurajow_czaro-i-nisia.jpg?w=817&amp;ssl=1 817w" sizes="auto, (max-width: 306px) 100vw, 306px" /></figure></div>



<p>Po zwiedzaniu można także przymierzyć replikę stroju samuraja czy japońskiej księżniczki. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Więcej info znajdziecie na <a rel="noreferrer noopener" aria-label="oficjalnej stronie (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.samuraimuseum.jp/en/index.html" target="_blank">oficjalnej stronie</a>.<br></p>



<h4 class="wp-block-heading">Punkt widokowy na Shibuyi<br></h4>



<p>Na skrzyżowanie koło dworca metro na Shibuyi można było spojrzeć z góry z 7 piętra galerii handlowej znajdującej się tuż obok. Trzeba było przejść przez słynne skrzyżowanie z prawej strony ulicy, mając Starbucks po lewej i szukać szyldu z wejściem na punkt widokowy, następnie wjechać ruchomymi schodami na samą górę. Wejście znajdowało się od tarasu restauracji, ale można tam bez problemu wejść, nikt nas nie zatrzymał. </p>



<p>W ciągu dnia nie płaciliśmy za wejście, ale wieczorem bilet kosztował nas 300 yenów za osobę (ważny 3 h).</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><em>Wygląda na to, że notka zrobiła mi się bardzo długa i WordPress chciał mi ją podzielić na 2 strony, co nie zgadza się z moją wizją tego bloga, więc dzielę na 2 części. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></em></p>



<p><em>Ciąg dalszy znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/nowoczesne-tokio-japonia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="tutaj (otwiera się na nowej zakładce)">tutaj</a>&#8230;</em></p>



<p>Nisia</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="296" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_nisia.jpg?resize=296%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14171" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_nisia.jpg?resize=296%2C450&amp;ssl=1 296w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_nisia.jpg?resize=768%2C1170&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_nisia.jpg?resize=672%2C1024&amp;ssl=1 672w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_nisia.jpg?w=788&amp;ssl=1 788w" sizes="auto, (max-width: 296px) 100vw, 296px" /></figure></div>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Cała podróż po Japonii na mapie (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia/1563913-japonia" target="_blank">Cała podróż po Japonii na mapie</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Krótkie podsumowanie wyjazdu (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/" target="_blank">Krótkie podsumowanie wyjazdu</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/zycie-lubi-niespodzianki-swiatynia-sensoji-w-tokio-japonia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Życie lubi niespodzianki - świątynia Senso-ji w Tokio (otwiera się na nowej zakładce)">Życie lubi niespodzianki &#8211; świątynia Senso-ji w Tokio</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/tokio-pierwsze-wrazenie-japonia/">Tokio &#8211; pierwsze wrazenie</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="A może by tak Malezja? (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/to-jest-dopiero-prawdziwa-azja-george-town-penang-malezja/" target="_blank">A może by tak Malezja (George Town)?</a></li></ul>



<p></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14079</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wspomnienia z prowincji Trapani (Sycylia, Włochy)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/wspomnienia-z-prowincji-trapani-sycylia-wlochy/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/wspomnienia-z-prowincji-trapani-sycylia-wlochy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 Feb 2019 14:59:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<category><![CDATA[skały i wulkany]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<category><![CDATA[włochy]]></category>
		<category><![CDATA[zamki, twierdze i pałace]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=13700</guid>

					<description><![CDATA[Na Sycylii byłam w zeszłym roku na zaledwie 3 dni i był to wyjazd wypoczynkowy, więc nie zwiedzałam wszystkiego jak szalona. Chodziło o to, żeby zobaczyć niektóre miejsca, na których bardzo mi zależało, ale także powylegiwać się na plaży czy po prostu zjeść coś dobrego i porozkoszować się winem w jakiejś klimatycznej knajpce. Okolice Trapani &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/wspomnienia-z-prowincji-trapani-sycylia-wlochy/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Wspomnienia z prowincji Trapani (Sycylia, Włochy)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Na Sycylii byłam w zeszłym roku na zaledwie 3 dni i był to wyjazd wypoczynkowy, więc nie zwiedzałam wszystkiego jak szalona. Chodziło o to, żeby zobaczyć niektóre miejsca, na których bardzo mi zależało, ale także powylegiwać się na plaży czy po prostu zjeść coś dobrego i porozkoszować się winem w jakiejś klimatycznej knajpce. Okolice Trapani są dość ładne i do tego w czerwcu nie było tam bardzo drogo, więc nadawały się idealnie.</p>



<span id="more-13700"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Włoskie klimaty</h2>



<p>Na Sycylię poleciałam <strong>w czerwcu, kiedy jest tam jeszcze dość mało turystów</strong> &#8211; ponoć m<strong>asakrycznym czasem jest lipiec i sierpień</strong>, bo nie dość, że tłoczno to jeszcze mega gorąco i wilgotno. Ja bym pewnie nie narzekała, bo taka pogoda jest dla mnie wspaniała (ach, <a rel="noreferrer noopener" aria-label="jak dobrze było w Malezji (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/dzika-wysepka-perhentian-kecil-malezja/" target="_blank">jak dobrze było w Malezji</a> w ponad 30 stopniach i dużej wilgotności), zwłaszcza że na codzień mieszkam w Polsce, gdzie słońca focha się przez większość czasu i chowa za chmury i smog.</p>



<p><strong>Przez pierwszą połowę września też jest ciepło</strong>, morze dość ciepłe, jest za to mało ludzi, więc ponoć przyjemnie spędza się czas w okolicach Trapani. Są to słowa dziewczyny, która mieszka w tym mieście od kilku lat, ale ja jestem w stanie jej uwierzyć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>W każdym razie czerwiec również był odpowiednim czasem na wyjazd: poleciałyśmy na Sycylię z dziewczynami i &#8211; <a rel="noreferrer noopener" aria-label="jak to w babskim gronie bywa (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/okolice-neapolu-oraz-plany-na-babski-wyjazd/" target="_blank">jak to w babskim gronie bywa</a> &#8211; nie zabrakło opalania ani kąpieli w morzu. Momentami wiało dość mocno, ale był to raczej przyjemny wiatr (poza zimnym wiatrem późnym wieczorem na otwartej przestrzeni przy Salinach).</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_plaza.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13965" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_plaza.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_plaza.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_plaza.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_plaza.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_plaza.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Nabrzeże Trapani koło starego miasta</figcaption></figure>



<p><strong>Ponoć na Sycylii można pić w miejscu publicznym</strong>. Jest to dość przydatne, gdy masz ochotę napić się piwa, a niekoniecznie chcesz przepłacać w knajpie albo po prostu nie chcesz nigdzie siadać. Fakt, że trochę dziwnie to wygląda jak ktoś idzie po ulicy z butelką w ręku <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &#8211; zapewne kwestia skojarzeń z naszej kultury, bo czy to nie głównie pijaczki chodzą z butelkami piwa po ulicy&#8230;? Chociaż oni bardziej chowają się po kątach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Na początku było to dla mnie trochę dziwne i poza naszą grupą niewiele osób z piwem w ręku widziałam, ale zdecydowanie pomaga to się wyluzować, bo nie musisz mieć oczu dookoła głowy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Z tego co zauważyłam <strong>Włochy nie są zbyt czyste</strong> &#8211; najbardziej zaśmiecony wydał mi się <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Neapol (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/okolice-neapolu-oraz-plany-na-babski-wyjazd/" target="_blank">Neapol</a>, gdzie śmieci walały się po kątach, a wizerunku dopełniały brzydkie graffitti. Ale nawet w drodze z Palermo do Trapani widziałam śmieci leżące na plaży, którą mijaliśmy. Niektóre miasta są oczywiście bardziej zadbane jak przybrzeżne Sorrento czy <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Rzym (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/spacerujac-wsrod-ruin-i-zapachu-pizzy-rzym-wlochy/" target="_blank">Rzym</a>, ale ogólne wrażenie pozostaje.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_wlochy_dom.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13966" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_wlochy_dom.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_wlochy_dom.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_wlochy_dom.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_wlochy_dom.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_wlochy_dom.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Erice</figcaption></figure>



<p>Podczas tego wyjazdu bardzo często zdarzało się, że trąbili na nas kierowcy samochodów, kilka razy mężczyźni również gwizdali i zaczepiali. Nie było to agresywne zaczepianie, ale mimo wszystko nigdy nie zdarzało mi się coś takiego tak często. Nie wiem, czy Włosi ogólnie mają takie dziwne zwyczaje, bo inne moje wizyty w tym kraju odbywały się wspólnie z chłopakiem, a tym razem spacerowałam po mieście głównie w towarzystwie 2 innych dziewczyn. Fakt, że często miałyśmy krótkie spodenki, ale naprawdę zaskoczyło mnie takie zachowanie. Szaleństwo jakieś. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Spacer po uroczym Trapani</h2>



<p><strong>Miasto było niewielkie (niecałe 70 tys mieszkańców) i dość ładne. Miałyśmy stąd bazę wypadową do innych miejsc</strong>. <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Jak wcześniej pisałam (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/cudowna-sycylia-w-cieniu-malezji-czerwiec-2018/" target="_blank">Jak pisałam w zeszłym roku</a>, był to dla mnie wyjazd typowo wypoczynkowy, więc włożyłam jak najmniej energii i czasu w jego organizację, bardziej zaufałam znajomej, która często podrzucała pomysły na atrakcje. Takie podróże też czasem się przydają, zwłaszcza znając moją <a rel="noreferrer noopener" aria-label="manię do porządnego sprawdzania każdego miejsca i planowania (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/niezbyt-krotko-o-tym-jak-zaplanowac-pierwszy-wyjazd-czesc-1/" target="_blank">manię do porządnego sprawdzania każdego miejsca i planowania</a>. O ile to ostatnie daje pewne poczucie bezpieczeństwa, tak dobrze czasem totalnie wyluzować i nie myśleć o tym, gdzie jeszcze chcę pojechać, co zrobić i zastanawiać się, czy starczy na to wszystko czasu.</p>



<p>Stare miasto świetnie nadaje się na spacer, żeby połazić sobie po uliczkach, wpaść na chwilę do parku albo przejść się wzdłuż nabrzeża. Nie ma tu pięknych plaż, ale jak ktoś się uprze (jak my) to da radę się poopalać czy popływać. Będzie trzeba jednak pogodzić się z tym, że piasek jest dość ciemny i sprawia wrażenie brudnego, a niedaleko za plecami jeżdżą samochody. Odważni mogą za to poskakać do wody i łapać rybki. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_mini-plaza.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13980" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_mini-plaza.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_mini-plaza.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_mini-plaza.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_mini-plaza.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trapani_sycylia_wlochy_mini-plaza.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy-_-widok-z-erice-na-san-vito-lo-capo.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13969" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy-_-widok-z-erice-na-san-vito-lo-capo.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy-_-widok-z-erice-na-san-vito-lo-capo.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy-_-widok-z-erice-na-san-vito-lo-capo.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy-_-widok-z-erice-na-san-vito-lo-capo.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_wlochy-_-widok-z-erice-na-san-vito-lo-capo.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Widok z Erice na nabrzeże</figcaption></figure>



<h3 class="wp-block-heading">Knajpki w Trapani</h3>



<p>W Trapani dobre knajpki często są pełne ludzi i <strong>najlepiej jest wcześniej zadzwonić i zrobić rezerwację</strong>, żeby uniknąć stania przez 30 min przed drzwiami. Trzeba też pamiętać, że Włosi tak samo jak Hiszpanie mają sjestę i jedzą obiad wieczorem. Może się więc zdarzyć, że knajpki będą pozamykane wtedy, kiedy zgłodniejecie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> To samo jest ze sklepami, które często zamknięte są w godzinach 12:30-16:00 (w większych miastach czy sezonie turystycznym mogą być otwarte).</p>



<p>Stoliki w restauracjach we Włoszech potrafią stać bardzo blisko siebie (z 10cm) i jak chcesz z większego stolika (a właściwie to 2 zsuniętych razem) skorzystać we 2 osoby to potrafią je rozsunąć lekko, żeby nie marnować miejsca. <strong>Pod tym względem czułam się we Włoszech jak w puszce sardynek</strong> &#8211; o ile tutaj nie było aż tak dużo ludzi, to w Rzymie nie mogłam się przyzwyczaić, bo jednak cenię swoją przestrzeń prywatną i denerwują mnie ludzie gadający tuż obok przy obiedzie i zagłuszający moją rozmowę z drugą osobą. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Pierwszym miejscem, w którym jedliśmy dobre jedzenie było <strong>Cortile Ripa</strong>, które otwarto już w 1920 roku (a przynajmniej tak twierdzą <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Poszłyśmy tam w czwartek koło godziny 21 i nie było zupełnie tłumów. Jadłam Bruschettę za €6, która trochę przypominała pizzę i którą dało się najeść. Można było tam też zjeść gnocchi z sosem i dodatkami za €8 i napić się drinka za €5.</p>



<p>Raz jadłyśmy też kolację w dość znanym miejscu <strong>Hostaria San Pietro </strong>(adres: Largo Porta Galli 4) &#8211; jedzenie było bardzo dobre i dość spore, ale weszłyśmy tam tylko dzięki wcześniej zrobionej rezerwacji. Zapłaciłam €3 za pół litra wina i €12 za jedno danie.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_trapani_w-knajpie_nisia.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13968" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_trapani_w-knajpie_nisia.jpg?w=1024&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_trapani_w-knajpie_nisia.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_trapani_w-knajpie_nisia.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Trapani</figcaption></figure>



<p><strong>Inne polecane przez lokalsów knajpki</strong>:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>Trattoria del Corso &#8211; adres: Corso Italia 51</li><li>210 Grammi &#8211; Via Giardini 14</li><li>Pizzeria Calvino &#8211; Via Nunzio Nasi 71</li><li>Sapori Mediterranei &#8211; Via Spalti 23</li></ul>



<h3 class="wp-block-heading">Saliny</h3>



<p>3 km od miasta znajdują się jeziorka solankowe, gdzie produkowana jest sól. Jest to kawałek od miasta, ale można na spokojnie pojechać tam rowerem. Ponoć jeżdżą też autobusy 31N i 31 R, ale nie miałam okazji przekonać się o tym, ponieważ my miałyśmy transport (oprowadzała nas Polka mieszkająca na stałe w Trapani). </p>



<p><strong>Zachody słońca są tutaj bardzo malownicze</strong> (ale też szybko się kończą <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Warto pamiętać o zabraniu bluzy i długich spodni, ponieważ na salinach naprawdę mocno wieje. Ja nie byłam tego do końca świadoma, pojechałam w dość przewiewnej spódnicy i zmarzłam. </p>



<p>Za wstęp płaci się €1.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_saliny_trapani_wlochy.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13970" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_saliny_trapani_wlochy.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_saliny_trapani_wlochy.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_saliny_trapani_wlochy.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_saliny_trapani_wlochy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sycylia_saliny_trapani_wlochy.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saliny_trapani_sycylia_wlochy_zachod-slonca.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13971" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saliny_trapani_sycylia_wlochy_zachod-slonca.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saliny_trapani_sycylia_wlochy_zachod-slonca.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saliny_trapani_sycylia_wlochy_zachod-slonca.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saliny_trapani_sycylia_wlochy_zachod-slonca.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saliny_trapani_sycylia_wlochy_zachod-slonca.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Erice &#8211; imponujące miasto na wzgórzu</h2>



<p>Podczas rzucania okiem na atrakcje regionu Trapani, od razu w oko wpadło mi <strong>Erice &#8211; piękne stare miast położone na wzgórzu</strong> &#8211; i od początku było to dla mnie miejsce, do którego koniecznie muszę pojechać. Jest ono dość małe i jedno popołudnie wystarczy, żeby sobie połazić i zjeść obiad, popijając dobrym winem.</p>



<p>Pełno tutaj niedużych sklepików z jedzeniem, upominkami, lodami, likierem czy porcelaną. Mają tutaj dość specyficzne lody (niestety nie pamiętam, jak się nazywają), których warto spróbować. Z tego co pamiętam lody te były gęstsze, przez co nie topiły się tak szybko i były mega sycące.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_ulice_sycylia_wochy.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13972" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_ulice_sycylia_wochy.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_ulice_sycylia_wochy.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_ulice_sycylia_wochy.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_ulice_sycylia_wochy.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_ulice_sycylia_wochy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Do tego miasta można dostać się <strong>kolejką linową, która zapewnia niezłe widoki na całe miasto</strong>. Kolejka niestety zamykana jest jak mocno wieje (a często wieje w Erice, jest to tylko kwestia siły wiatru), więc przy planowaniu krótkiego wyjazdu należy pamiętać o sprawdzenia pogody. Bilet w obie strony kosztuje €9 &#8211; po więcej informacji (w tym info, czy kolejka nie jest akurat zamknięta) zapraszam na <a rel="noreferrer noopener" aria-label="oficjalną stronę (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.funiviaerice.it/eng.php" target="_blank">oficjalną stronę po angielsku</a>.</p>



<p><strong>Mozna tutaj także dojechać autobusem</strong>, ale jeździ on dość rzadko. Jest jednak ratunkiem, jeśli pojedziemy na górę i dopiero wtedy zacznie mocniej wiać. Alternatywą jest taksówka (dość droga z tego co kojarzę) albo spacer na piechotę (niestety okrężną drogą, więc pewnie zająłby ze 2h).</p>



<h2 class="wp-block-heading">Plażowanie w San Vito Lo Capo</h2>



<p>Pojechałyśmy tutaj specjalnie po to, aby <strong>pobyczyć się na ładnej plaży</strong>, która bardzo przypominała plaże Trójmiasta &#8211; ładny piasek przyjemnie uciekający spod stóp podczas chodzenia, fale na wzburzonym morzu targane przez wiatr &#8211; a do tego widok na ogromną górę niedaleko. W Polsce mamy osobno morze i góry i zawsze zadziwiały mnie krajobrazy, które łączyły obie te rzeczy jak w <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Cabo de Gata (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/autostopowicze-niemile-widziani/" target="_blank">Cabo de Gata</a> w Hiszpanii, nawet jeśli nie były to gigantyczne góry.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13973" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy_dom.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13975" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy_dom.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy_dom.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy_dom.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-vito-lo-capo_sycylia_wlochy_dom.jpg?w=2400&amp;ssl=1 2400w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></figure></div>



<p><strong>Tutaj na plaży stały żółte parasole z leżakami (płatne), wzdłuż ciągnęła się promenada, w wodzie pływały żaglówki, a niedaleko można było znaleźć pojedyncze białe domki z niebieskimi oknami rodem z Santorini. </strong>W czerwcu ludzi nie było zbyt wiele ludzi, miałyśmy więc sporo miejsca dla siebie. Plaża jest dość popularna, więc w lipcu i sierpniu mogą tu być tłumy. Denerwowali mnie sprzedawcy, którzy często łazili z hustami, kapeluszami, naszyjnikami i kokosami do picia, a do tego masażystki oferujące swoje usługi &#8211; cały czas ktoś nas zaczepiał, nawet jak próbowało się ich ignorować &#8211; takie są uroki turystycznych miejsc.</p>



<p>Dojechałyśmy tutaj autobusem o 8:30 z portu Trapani (1h 20 min w jedną stronę), płacąc €7,50 za bilet w obie strony, a wracałyśmy o godzinie 16. Niestety w czerwcu nie jeżdżą one zbyt często, bo następny autobus do San Vito Lo Capo był dopiero o 13. </p>



<h2 class="wp-block-heading">Inne polecane miejsca</h2>



<p>W Trapani zatrzymałyśmy się w mieszkaniu znalezionym na AirBnb. Właścicielka była bardzo sympatyczna i poleciła nam kilka dodatkowych miejsc, które warto odwiedzić. Nie miałyśmy już na nie czasu, ale może komuś się przyda:</p>



<ul class="wp-block-list"><li><strong>Wyspa Favignana</strong> &#8211; szybkie wyszukiwanie u wujka Google w zeszłym roku uzmysłowiło mi, że ta wyspa jest przepiękna. Ponoć warto wypożyczyć rowery na miejscu. Rozkład jazdy promów oraz ceny biletów można znaleźć na stronie <a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.libertylines.it/" target="_blank">https://www.libertylines.it/</a></li><li><strong>Segesta</strong> &#8211; grecka świątynia. W porcie w Trapani znajduje się biuro turystyczne Egatour, gdzie można kupić bilety na autobusy i generalnie zapytać o różne informacje. Korzystałyśmy z ich usług i byłam zadowolona (pozwolili mi też skorzystać z toalety przed wejściem do autobusu do Palermo, co uratowało mi życie :D).</li><li><strong>Muzeum Pepoli i Santuario Maria SS Annuziata</strong> &#8211; przyznaję, że nic o tym nie wiem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li><li><strong>Rezerwat Zingaro</strong> &#8211; trzeba mieć własny transport, aby dojechać tam z Trapani, jest to wyjazd na cały dzień, ale miejsce ponoć piękne i można poplażować <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li></ul>



<h2 class="wp-block-heading">Palermo</h2>



<p>Kilka słów o Palermo gratis, <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> bo nie znajduje się ono w regionie Trapani. W stolicy zabawiłam jeden wieczór i jeden poranek, ponieważ lądowałam tutaj dość późno i nie było już autobusów do Trapani tego samego dnia, a nad ranem <strong>chciałam bardzo zobaczyć katedrę w Palermo, która była piękna. </strong></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_sycylia_wlochy_katedra.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13976" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_sycylia_wlochy_katedra.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_sycylia_wlochy_katedra.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_sycylia_wlochy_katedra.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_sycylia_wlochy_katedra.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_sycylia_wlochy_katedra.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="565" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_katedra_sycylia_wlochy_dziewczyny_nisia.jpg?resize=1024%2C565&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13977" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_katedra_sycylia_wlochy_dziewczyny_nisia.jpg?resize=1024%2C565&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_katedra_sycylia_wlochy_dziewczyny_nisia.jpg?resize=450%2C248&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_katedra_sycylia_wlochy_dziewczyny_nisia.jpg?resize=768%2C424&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palermo_katedra_sycylia_wlochy_dziewczyny_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Wybrałyśmy się tam we trzy, a z resztą spotkałyśmy się potem na dworcu autobusowym. Połaziłyśmy trochę, podziwiałyśmy budowle z zewnątrz, weszłyśmy na chwilę do środka, próbowałyśmy dogadać się z Włochem nie mówiącym po angielsku, aby zrobił nam zdjęcie i poszłyśmy dalej. Nie udało się wejść na wieżę katedry, bo wejść można było tylko o konkretnej godzinie (co pół godziny od 9 do 17), a my miałyśmy bardzo mało czasu. I tak prawie spóźniłyśmy się na autobus &#8211; zwiałby nam gdyby pozostałe dziewczyny nie kupiły nam biletu w międzyczasie. Byłyśmy przy autobusie chyba z 5 minut przed odjazdem.</p>



<p>Poprzedniego wieczoru widziałyśmy jeszcze <strong>skrzyżowanie Quatro Canti z ładnie zdobionymi budynkami</strong>, a w drodze z dworca, tuż za restauracjami ze stolikami przy głównej ulicy, zeszłyśmy po długich schodkach i skręciłyśmy do jakiegoś zaułka, gdzie bawili się lokalsi przy głośnej muzyce i wśród budek z jedzeniem. Miło spędziłyśmy tam wieczór. Niestety nie jestem w stanie znaleźć tej miejscówki na mapie &#8211; byłam wtedy zbyt zmęczona, żeby zapisać jakieś sensowne wytyczne. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Bilet na autobus z lotniska do Palermo kosztował €6, a z Palermo do Trapani €9.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Sycylia zrobiła na mnie dość dobre wrażenie, więc całkiem możliwe, że jeszcze tam wrócę. Prawdopodobnie już nie do Trapani, ale chciałabym ponownie zażyć klimatu sycylijskiego i zobaczyć piękne krajobrazy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Mapę podróży znajdziesz <a href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia/904485-sycylia-wlochy-sicilly-italy" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="tutaj (otwiera się na nowej zakładce)">tutaj</a>.</p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_trapani_sycylia_wlochy_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13978" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_trapani_sycylia_wlochy_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_trapani_sycylia_wlochy_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_trapani_sycylia_wlochy_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_trapani_sycylia_wlochy_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/erice_trapani_sycylia_wlochy_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/spacerujac-wsrod-ruin-i-zapachu-pizzy-rzym-wlochy/" target="_blank">Spacerujac wśród ruin i zapachu pizzy (Rzym, Wlochy)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/zaragoza-druga-perelka-hiszpanii/" target="_blank">Zaragoza &#8211; druga perełka Hiszpanii</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/swiatynia-w-jaskini-batu-caves-kl-malezja/" target="_blank">Świątynia w jaskini &#8211; Batu Caves (Kuala Lumpur, Malezja)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/grecja-to-nie-tylko-plaze-meteory-wawoz-enipeas/" target="_blank">Grecja to nie tylko plaże &#8211; Meteory, Wawoz Enipeas</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/niesamowicie-kolorowy-kosciol-sagrada-familia-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank">Niesamowicie kolorowy kościól &#8211; Sagrada Familia w Barcelonie</a></li></ul>



<p></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/wspomnienia-z-prowincji-trapani-sycylia-wlochy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">13700</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Bucket list &#8211; cele podróżnicze</title>
		<link>https://podroznisia.pl/bucket-list-cele-podroznicze/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/bucket-list-cele-podroznicze/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Feb 2019 14:39:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[aktywności]]></category>
		<category><![CDATA[anglia]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[cyfrowy nomadyzm]]></category>
		<category><![CDATA[czechy]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[grecja]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[irlandia]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[jaskinie]]></category>
		<category><![CDATA[kaniony]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<category><![CDATA[malta]]></category>
		<category><![CDATA[maroko]]></category>
		<category><![CDATA[meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[norwegia]]></category>
		<category><![CDATA[piramidy]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[portugalia]]></category>
		<category><![CDATA[pustynie]]></category>
		<category><![CDATA[ruiny]]></category>
		<category><![CDATA[skały i wulkany]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<category><![CDATA[włochy]]></category>
		<category><![CDATA[wodospady]]></category>
		<category><![CDATA[zamki, twierdze i pałace]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=13763</guid>

					<description><![CDATA[Od kilku lat spisuję postanowienia noworoczne, na które zerkam w ciągu roku i faktycznie próbuję zrealizować. Jest to całkiem fajna sprawa, która motywuje do różnych działań. Ale na blogu nigdy nie wrzucałam takich postanowień i raczej nigdy nie będę. 😉 Za to zainspirowana listą Hanny, na bloga której trafiłam przypadkiem, postanowiłam stworzyć swoją własną bucket &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/bucket-list-cele-podroznicze/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Bucket list &#8211; cele podróżnicze</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Od kilku lat spisuję postanowienia noworoczne, na które zerkam w ciągu roku i faktycznie próbuję zrealizować. Jest to całkiem fajna sprawa, która motywuje do różnych działań. Ale na blogu nigdy nie wrzucałam takich postanowień i raczej nigdy nie będę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Za to zainspirowana listą <a href="http://plecakiwalizka.com/wyzwanie-bucket-list/" target="_blank" rel="noopener">Hanny</a>, na bloga której trafiłam przypadkiem, postanowiłam stworzyć swoją własną <strong>bucket listę</strong>.</p>
<p><span id="more-13763"></span></p>
<p>Znajdziecie więc w <a href="https://podroznisia.pl/moje-cele-bucketlist/" target="_blank" rel="noopener">menu na blogu</a> nową zakładkę z celami podróżniczymi &#8211; zarówno miejscami, które chciałabym odwiedzić, jak i aktywnościami, których z chęcią kiedyś spróbuję. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Lista będzie mnie inspirować podczas wybierania nowych kierunków, a może zainspiruje także i Was. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>W chwili obecnej ograniczyłam się do głównych celów, ale pewnie będę tam dopisywać więcej punktów i lista urośnie do dużych rozmiarów. Wrzuciłam także rzeczy, które zawsze chciałam zrobić, które były dla mnie ważne i które udało mi się już osiągnąć &#8211; w takim wypadku zostały one przekreślone i zlinkowane do notki, jeśli je opisywałam.</p>
<p>Patrząc na tą listę, zdaję sobie sprawę, że pomimo iż <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">wcale tak dużo krajów nie zwiedziłam</a>, to jednak udało mi się osiągnąć dość dużo ciekawych rzeczy. Daje to satysfakcję, która dalej pcha do działania i spełniania swoich marzeń. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_13784" aria-describedby="caption-attachment-13784" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13784 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/parasailing_majorka_sa-coma_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="768" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/parasailing_majorka_sa-coma_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/parasailing_majorka_sa-coma_nisia-i-czaro.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/parasailing_majorka_sa-coma_nisia-i-czaro.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/parasailing_majorka_sa-coma_nisia-i-czaro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13784" class="wp-caption-text">Parasailing na Majorce, 2017</figcaption></figure></p>
<p>Z jednej strony fajnie byłoby po prostu wyjechać na rok czy dwa w podróż, bo sporo nowych miejsc mogłabym zobaczyć, ale myślę, że w takim wypadku jedne wrażenia przyćmiewałyby drugie, a po jakimś czasie długa podróż stałaby się męcząca. Potrzebuję odskoczni od czasu do czasu, aby wyjazd ułożył mi się w głowie i emocje choć trochę opadły. Inaczej ciężko jest zachwycać się nowymi miejscami, zwłaszcza jeśli nie są tak imponujące jak te poprzednie. Tak było z <a href="https://podroznisia.pl/cudowna-sycylia-w-cieniu-malezji-czerwiec-2018/" target="_blank" rel="noopener">Sycylią, na którą poleciałam 10 dni po powrocie z Malezji</a>. I o ile wiem, że Sycylia była ładna, tak nie ma porównania z <a href="https://podroznisia.pl/szukajac-raju-na-perhentianach-plaza-keranji-malezja/" target="_blank" rel="noopener">dzikimi plażami Perhentian Island</a>. Myślę więc, że nie byłam w stanie naprawdę jej docenić i całkiem możliwe, że jeszcze tam wrócę.</p>
<p>Wyjeżdżając więc w długą podróż, musiałabym gdzieś po drodze zamieszkać, przez jakiś czas pożyć w miarę normalnie i odsapnąć, żeby &#8222;przetrawić&#8221; wszystkie wrażenia. Albo zająć się pisaniem bloga. A kto by za to wszystko płacił&#8230;? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Rozsądek w tym wypadku bierze górę &#8211; przynajmniej na razie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (całe szczęście, że nie rzucam się w wir pasji tak totalnie bezmyślnie &#8211; chociaż to by napewno przyniosło nowe doświadczenia i jest kuszące <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> )</p>
<p><figure id="attachment_13785" aria-describedby="caption-attachment-13785" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13785 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tibidabo_barcelona_hiszpania.jpg?resize=1024%2C639&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="639" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tibidabo_barcelona_hiszpania.jpg?resize=1024%2C639&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tibidabo_barcelona_hiszpania.jpg?resize=450%2C281&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tibidabo_barcelona_hiszpania.jpg?resize=768%2C479&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tibidabo_barcelona_hiszpania.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13785" class="wp-caption-text">Wzgórze Tibidabo w Barcelonie, Hiszpania 2017</figcaption></figure></p>
<p>Zmieniając temat, nie mogę pozbyć się <a href="https://drive.google.com/open?id=1pyKo1JxNkU69vbi61FKbUQGWPQI&amp;usp=sharing" target="_blank" rel="noopener">mapy Google&#8217;owej</a>, którą kiedyś stworzyłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zamieniłam ją jakiś czas temu na <a href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia" target="_blank" rel="noopener">mapę Polarsteps</a> na mojej stronie z podróżami, ale cały czas siedzi mi w głowie i ciągle jej używam. Bo w gruncie rzeczy to obie te mapy mają inne zastosowanie:</p>
<ol>
<li>na mapie Google&#8217;owej można zaznaczać pojedyncze miejsca &#8211; zarówno te odwiedzone, jak i te, w które chciałabym pojechać. Zdarza mi się też linkować do stron lub zdjęć w sieci, które mnie zainspirowały.</li>
<li>na mapie Polarsteps można zobaczyć konkretną podróż z miejscami odwiedzonymi w kolejności chronologicznej wraz ze zdjęciami i opisem &#8211; jest to więc bardziej plan podróży.</li>
</ol>
<p>Obie wydają mi się przydatne, więc na razie je zostawiam &#8211; druga pojawiła się już <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">w menu</a>.</p>
<p>Chodzi mi też po głowie zmiana wyglądu bloga, ale ta myśl jeszcze we mnie nie dojrzała. Jakby nagle coś się zmieniło, to się nie zdziwcie, to wciąż będzie ten sam blog. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Kilka miesięcy temu straciłam zapał do pisania (może to być związane ze zwyczajowym snem zimowym albo tym, że skończyły mi się notki o Malezji i nie byłam za granicą od października, czyli <a href="https://podroznisia.pl/potrzeba-zmian-szybki-skok-do-portugalii-i-azja-2019/" target="_blank" rel="noopener">zwiedzania Porto</a>), ale powoli motywacja i chęci wracają. Całe szczęście, bo już się bałam, że blog zacznie powoli umierać przed nadciągającymi 3 urodzinami. Nie można do tego dopuścić! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_13787" aria-describedby="caption-attachment-13787" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13787 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto_portugalia_kosciol.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto_portugalia_kosciol.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto_portugalia_kosciol.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto_portugalia_kosciol.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto_portugalia_kosciol.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/porto_portugalia_kosciol.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13787" class="wp-caption-text">Porto 2018</figcaption></figure></p>
<p>Cały czas rozglądam się, żeby gdzieś polecieć, ale wszędzie w Europie jest teraz dość zimno, lotów tanich z Wrocławia do nowych krajów brak, a wielkimi krokami zbliża się wyjazd do Japonii! Przydało by się ogarnąć ten wyjazd, bo zostało tylko 40 dni, a my nawet nie mamy noclegów! :O Ale ta Japonia taka przerażająca, że boję się jej tykać! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ach, gdyby tak wrócić na ciepłą plażę, powylegiwać się w słońcu i popływać w ciepłym morzu &#8211; ale bez obawy, że zeżre mnie rekin. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Naczytałam się dziś o rekinach, na przykład, że żarłacz biały występuje też i w Morzu Śródziemnym :P. Niby one nie żywią się ludźmi, ale jednak czasem atakują niesprowokowane. <a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zobaczyc-na-majorce-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Będąc na Majorce</a>, czasem się rozglądałam z lekką obawą, czy gdzieś tam nie ma rekina &#8211; może była to jednak intuicja, a nie strach! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nisia</p>
<p><figure id="attachment_13133" aria-describedby="caption-attachment-13133" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13133 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/majorka_hiszpania_nisia-w-wodzie.jpg?resize=1024%2C576&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="576" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/majorka_hiszpania_nisia-w-wodzie.jpg?resize=1024%2C576&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/majorka_hiszpania_nisia-w-wodzie.jpg?resize=450%2C253&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/majorka_hiszpania_nisia-w-wodzie.jpg?resize=768%2C432&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/majorka_hiszpania_nisia-w-wodzie.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13133" class="wp-caption-text">Majorka 2017</figcaption></figure></p>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/dlaczego-nie-podobalo-mi-sie-na-all-inclusive-sa-coma-majorka/" target="_blank" rel="noopener">Dlaczego Nie Podobało Mi Się Na All Inclusive (Sa Coma, Majorka)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/plantacje-herbaty-cameron-highlands-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Plantacje herbaty w Cameron Highlands (Malezja)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/idac-przez-mroczne-piramidy-teotihuacan-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Idąc Przez Mroczne Piramidy (Teotihuacan, Meksyk)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/kosmiczne-lazurowe-wybrzeze-gozo/" target="_blank" rel="noopener">Kosmiczne Lazurowe Wybrzeże (Gozo, Malta)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/flashback-zwinne-kozki-w-maroko/" target="_blank" rel="noopener">Flashback: Zwinne Kózki w Maroko</a></li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/bucket-list-cele-podroznicze/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>10</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">13763</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Zaragoza &#8211; druga perełka Hiszpanii</title>
		<link>https://podroznisia.pl/zaragoza-druga-perelka-hiszpanii/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/zaragoza-druga-perelka-hiszpanii/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Jan 2019 13:45:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<category><![CDATA[UNESCO]]></category>
		<category><![CDATA[zamki, twierdze i pałace]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12196</guid>

					<description><![CDATA[W Hiszpanii sporo jest pięknych i znanych miast jak Sewilla, Cordoba czy Barcelona, ale kraj ten kryje też kilka ślicznych perełek, o których nie jest głośno i które warte są odkrycia. Mnie do tej pory udało się znaleźć dwie &#8211; pierwszą było bardzo klimatyczne San Sebastian, a drugą właśnie Zaragoza (w Polsce zwana Saragossą), o &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/zaragoza-druga-perelka-hiszpanii/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Zaragoza &#8211; druga perełka Hiszpanii</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W Hiszpanii sporo jest pięknych i znanych miast jak <a href="https://podroznisia.pl/sewilla-3/" target="_blank" rel="noopener">Sewilla</a>, <a href="https://podroznisia.pl/miasto-pachnace-pomaranczami-i-kwiatami-cordoba-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Cordoba</a> czy <a href="https://podroznisia.pl/bajeczny-park-guelle-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Barcelona</a>, ale kraj ten kryje też kilka ślicznych perełek, o których nie jest głośno i które warte są odkrycia. Mnie do tej pory udało się znaleźć dwie &#8211; pierwszą było bardzo klimatyczne <a href="https://podroznisia.pl/san-sebastian-cicha-perelka-hiszpanii/" target="_blank" rel="noopener">San Sebastian</a>, a drugą właśnie Zaragoza (w Polsce zwana Saragossą), o której jakimś cudem jeszcze nie pisałam na blogu. Oba miasta są niewielkie i nie potrzeba tygodnia, żeby je zwiedzić (raczej 1-2 dni), ale bardzo mnie urzekły, więc szczerze bym je poleciła. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><span id="more-12196"></span></p>
<p>Bardzo pokochałam Hiszpanię, głównym powodem mogą być <strong>przepyszne tapas czy pintxos</strong>, bo jak to mówią &#8211; &#8222;przez żołądek do serca&#8221;. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale to także sprawa g<strong>orącego słońca oraz bardzo uroczych miast z małymi uliczkami i przepiękną architekturą</strong>. No i ten zawsze towarzyszący mi w Hiszpanii <a href="https://podroznisia.pl/zycie-bez-czasu-meksyk-hiszpania-malezja-grecja/" target="_blank" rel="noopener">klimat sjesty</a>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ostatnio w tym kraju byłam rok temu w lutym, kiedy odwiedziłam spokojne miasteczko Castellon de la Plana, cichą Walencję i <a href="https://podroznisia.pl/sagunto-puste-ruiny-zamku-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">ruiny zamku w Sagunto</a>. I bardzo nad tym ubolewam, bo po prostu tęsknię.<strong> Postanowiłam nawet, że przynajmniej raz w roku będę jeździć do Hiszpanii, chociażby na dłuższy weekend</strong>. Zaznaczyłam sobie kilka miejsc, które mogą być warte zwiedzenia i które mają szanse być takimi ukrytymi perełkami. Jeśli jesteś ciekaw(a) tych miejsc, znajdziesz je na <a href="https://drive.google.com/open?id=1pyKo1JxNkU69vbi61FKbUQGWPQI&amp;usp=sharing" target="_blank" rel="noopener">mojej mapie Google</a> zaznaczone ciemnym fioletem lub zielonym (te szczególnie oszałamiające).</p>
<p>A na starość kto wie, może nawet osiądę w Hiszpanii&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_13656" aria-describedby="caption-attachment-13656" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13656 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zaragoza_hiszpania_widok-na-bazylike.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zaragoza_hiszpania_widok-na-bazylike.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zaragoza_hiszpania_widok-na-bazylike.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zaragoza_hiszpania_widok-na-bazylike.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zaragoza_hiszpania_widok-na-bazylike.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zaragoza_hiszpania_widok-na-bazylike.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13656" class="wp-caption-text">Widok na bazylikę</figcaption></figure></p>
<p>W Zaragozie byliśmy w maju 2017 podczas kilkudniowego dość szalonego wyjazdu z rodzicami, kiedy to zobaczyliśmy jeszcze <a href="https://podroznisia.pl/romantyczna-przejazdzka-lodka-madryt-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Madryt</a>, Bilbao, San Sebastian i <a href="https://podroznisia.pl/niesamowicie-kolorowy-kosciol-sagrada-familia-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Barcelonę</a>. Do Saragossy przyjechaliśmy wieczorem i wtedy już tylko odpoczywaliśmy. W praktyce mieliśmy tylko 1 dzień na zwiedzanie, bo trzeciego dnia rano jechaliśmy już do Barcelony. Tutaj udało nam się zobaczyć kilka miejsc, a wieczorem odpocząć przy <a href="https://podroznisia.pl/tapas-tapas/" target="_blank" rel="noopener">pysznym tapas</a> i sangrii.</p>
<h2>Bazylika</h2>
<p><strong>W Zaragozie najbardziej podobała mi się Bazylika katedralna Nuestra Señora del Pilar</strong> (Matki Bożej na Kolumnie). Była ona ogromna (130 metrów długości) i posiadała cztery wysokie wieże &#8211; przepiękna za dnia, a także ślicznie oświetlona w nocy. <strong>W całej okazałości i z pewnej odległości widać ją było z mostu, który znajdował się po prawej stronie za bazyliką &#8211; widok stamtąd zapierał dech</strong>. Myślę, że ten kościół zrobił na mnie największe wrażenie do tej pory, z jakiegoś powodu podobał mi się bardziej nawet od Bazyliki św. Piotra, <a href="https://podroznisia.pl/budzaca-groze-katedra-kutna-hora-czechy/" target="_blank" rel="noopener">katedry w Kutnej Horze</a> czy <a href="https://podroznisia.pl/przepych-i-piekno-katedra-w-sewilli/" target="_blank" rel="noopener">tej w Sewilli</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-13659" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bazylika_saragossa_hiszpania.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bazylika_saragossa_hiszpania.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bazylika_saragossa_hiszpania.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bazylika_saragossa_hiszpania.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bazylika_saragossa_hiszpania.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bazylika_saragossa_hiszpania.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Znajoma Hiszpanka opowiadała mi, że gdzieś za budowlą znajduje się pomnik dziewicy, którego pocałowanie z tyłu &#8222;na końcu pleców&#8221; przynosi szczęście <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &#8211; tak samo jak wstążki, które mieli tam sprzedawać. Niestety nie znalazłam ani dziewicy ani wstążek (a szukałam!). <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Szczęście i tak chyba mnie nie opuściło, więc może nie potrzebuję dodatkowych zasilaczy szczęścia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Wdrapaliśmy się za to na wieżę, z której rozciągał się widok na miasto (wstęp €3 wieża, €2 muzeum, wstęp do bazyliki 6:45 &#8211; 21:30 free).</p>
<h2>Pałac Aljafería</h2>
<p><strong>Niby jest to muzułmański pałac z XI wieku, a jednak z zewnątrz bardziej przypominał fortecę przez wysoki mur i wieżyczki</strong>. W środku nie zawiódł i był całkiem ładny. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nie była to ogromna <a href="https://podroznisia.pl/zmuszona-do-komunikacji/" target="_blank" rel="noopener">Alhambra</a>, ale i tak warto było tam zajść i chwilę się poszwędać. Bardzo urzekają mnie dokładne rzeźbienia w muzułmańskiej architekturze &#8211; są piękne!</p>
<p>Jeśli dobrze kojarzę to jest to jedyny taki zabytek poza <a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Andaluzją</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-13653" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-13655" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_saragossa_hiszpania.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_saragossa_hiszpania.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_saragossa_hiszpania.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_saragossa_hiszpania.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_saragossa_hiszpania.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_saragossa_hiszpania.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-13654" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania_drzwi.jpg?resize=450%2C416&#038;ssl=1" alt="" width="450" height="416" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania_drzwi.jpg?resize=450%2C416&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania_drzwi.jpg?resize=768%2C709&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania_drzwi.jpg?resize=1024%2C945&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania_drzwi.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /></p>
<p>W 2017 roku, kiedy odwiedziliśmy to miejsce, w niedzielę wstęp był wolny. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Godziny otwarcia: 10-14 i 16:30-20.</p>
<p>Przy okazji zwiedzania powyższej bazyliki, zobaczyliśmy też <strong>katedrę (Cathedral of the Savior of Zaragoza)</strong> &#8211; do środka chyba nawet nie wchodziliśmy, była nieduża i zabudowana po bokach, a do tego trwał remont, więc przód, który można by było potencjalnie uwiecznić na zdjęciu, został zakryty plastikową płachtą. Może to urok bazyliki sprawił, że katedra zginęła w jej cieniu. A może po prostu nie była szczególna i nie zwróciła naszej uwagi. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h2>El Tubo, czyli gdzie dobrze zjeść i wypić</h2>
<p>Znajoma wspominała mi o <strong>El Tubo znajdującym się w samym centrum, gdzie potencjalnie można wypić dobrego drinka i zjeść tapasy (nawet za free do drinka). Ciężko było mi znaleźć to miejsce</strong>, bo nigdzie o El Tubo nie było żadnych informacji. W końcu pobłądziliśmy trochę w okolicach bazyliki i poszliśmy do małych uliczek, które były dość wąskie i świetnie by się nadawały by nadać im taką nazwę, ale nie mam pojęcia, czy to faktycznie było to miejsce. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Zadowoliła nas knajpka, którą znaleźliśmy: <strong>udało się dostać pyszną sangrię, a przy barze wystawione były tapasy</strong> &#8211; to lubię najbardziej, bo nazwa i składniki nie zawsze są zachęcające, a wygląd przystawek jednak łatwiej przekonuje. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nigdy nie żałuję, że jem w takich miejscach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Przyznam szczerze, że chciałam pokazać El Tubo palcem na mapie, ale nie mogę go znaleźć :O &#8211; tak to jest, jak pisze się notkę po ponad roku bez żadnych notatek. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Naprawdę nie wiem, jak do tego doszło, bo Saragossa bardzo mi się podobała, a piszę o niej na końcu i to po takim czasie&#8230; Chyba się starzeję, haha! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<div class="mceTemp">Nisia</div>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-13660" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saragossa_nisia_hiszpania.jpg?resize=450%2C278&#038;ssl=1" alt="" width="450" height="278" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saragossa_nisia_hiszpania.jpg?resize=450%2C278&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saragossa_nisia_hiszpania.jpg?resize=768%2C475&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saragossa_nisia_hiszpania.jpg?resize=1024%2C633&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saragossa_nisia_hiszpania.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /></p>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tag/hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Wszystko, co wiem o Hiszpanii</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/nie-dajmy-sie-zwariowac-czyli-10-ciekawostek-o-anglii/" target="_blank" rel="noopener">Nie Dajmy Się Zwariować, Czyli 10 Ciekawostek o Anglii</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/karmiac-slonie-w-sanktuarium-kuala-gandah-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Karmiąc słonie w Sanktuarium (Kuala Gandah, Malezja)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/potrzeba-zmian-szybki-skok-do-portugalii-i-azja-2019/" target="_blank" rel="noopener">Potrzeba zmian, szybki skok do Portugalii i Azja 2019</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/mit-jedzenie-meksykanskie-jest-ostre/" target="_blank" rel="noopener">Mit &#8211; Jedzenie Meksykańskie Jest Ostre</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/zaragoza-druga-perelka-hiszpanii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12196</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Flashback: Jesus Grande (Monte Urgull, San Sebastian, Hiszpania)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/flashback-jesus-grande-monte-urgull-san-sebastian-hiszpania/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/flashback-jesus-grande-monte-urgull-san-sebastian-hiszpania/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Aug 2018 13:08:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Flashback]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[zamki, twierdze i pałace]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=11634</guid>

					<description><![CDATA[San Sebastian (bask. Donostia) to bardzo miłe i przytulne miasteczko położone nad zatoką zwaną La Concha i liczące około 200 tys mieszkańców. Stare miasto jest bardzo urocze i warto zapuścić się bez celu w małe uliczki oraz zasiąść gdzieś na pyszne pinxtos. Ale kolejnymi atrakcjami, o których nie można zapomieć są dwa pagórki leżące po &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/flashback-jesus-grande-monte-urgull-san-sebastian-hiszpania/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Flashback: Jesus Grande (Monte Urgull, San Sebastian, Hiszpania)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>San Sebastian (bask. <strong>Donostia</strong>) to bardzo <a href="https://podroznisia.pl/san-sebastian-cicha-perelka-hiszpanii/" target="_blank" rel="noopener">miłe i przytulne miasteczko</a> położone nad zatoką zwaną <strong>La Concha</strong> i liczące około 200 tys mieszkańców. Stare miasto jest bardzo urocze i warto zapuścić się bez celu w małe uliczki oraz zasiąść gdzieś na pyszne pinxtos.</p>
<p>Ale kolejnymi atrakcjami, o których nie można zapomieć są dwa pagórki leżące po przeciwnych stronach zatoki: na <strong>Monte Urgull</strong> leży kościół z dość sporym posągiem Jezusa, a na drugim zwanym <strong>Monte Igueldo</strong> znajduje się punkt widokowy, hotel i park rozrywki. Na ten drugi można wjechać kolejką (<a href="http://www.monteigueldo.es/home" target="_blank" rel="noopener">oficjalna strona po angielsku</a>) i zdaje się on być wyższy. Ale mnie niestety nie udało się tam dotrzeć, <strong>zabiorę Was więc ze sobą w podróż na Monte Urgull!</strong></p>
<p><figure id="attachment_12834" aria-describedby="caption-attachment-12834" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-12834 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hiszpania_san-sebastian_lawka.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hiszpania_san-sebastian_lawka.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hiszpania_san-sebastian_lawka.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hiszpania_san-sebastian_lawka.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hiszpania_san-sebastian_lawka.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hiszpania_san-sebastian_lawka.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12834" class="wp-caption-text">Widok na Monte Urgull z przeciwnej strony zatoki (maj 2017)</figcaption></figure></p>
<p><span id="more-11634"></span></p>
<p>Na początek pokażę Wam<strong> ratusz (Ayuntamiento de San Sebastian)</strong> &#8211; przepiękny i bardzo fotogeniczny budynek stojący na placu, którędy przechodzimy idąc na Monte Urgull. Udało się nam przyłapać na miejscu małą karuzelę.</p>
<p>
<a href='https://podroznisia.pl/flashback-jesus-grande-monte-urgull-san-sebastian-hiszpania/san-sebastian_hiszpania_ratusz/'><img loading="lazy" decoding="async" width="450" height="300" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_ratusz.jpg?fit=450%2C300&amp;ssl=1?v=1743016359" class="attachment-medium size-medium" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_ratusz.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_ratusz.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_ratusz.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_ratusz.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_ratusz.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /></a>
<a href='https://podroznisia.pl/flashback-jesus-grande-monte-urgull-san-sebastian-hiszpania/san-sebastian_hiszpania_ratusz_karuzela/'><img loading="lazy" decoding="async" width="450" height="300" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_ratusz_karuzela.jpg?fit=450%2C300&amp;ssl=1?v=1743016359" class="attachment-medium size-medium" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_ratusz_karuzela.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_ratusz_karuzela.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_ratusz_karuzela.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_ratusz_karuzela.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_ratusz_karuzela.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /></a>
</p>
<p>Na Monte Urgull niestety nie ma windy, czeka nas więc<strong> 1-godzinna wędrówka pod górę</strong>. Ciężko nie jest, ale gorące słońce namiętnie prażące cały czas jest lekkim utrudnieniem. Zakasajcie więc rękawy, i w drogę! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Na początku spotykamy tablicę z mapą i godzinami otwarcia (kwiecień-wrzesień 8:00-21:00, październik-marzec 8:00-19:30), ale nie zatrzymujmy się tutaj zbyt długo, wystarczy że obczaimy <strong>szlak, którym będziemy podążać. Mamy 2 opcje</strong> &#8211; bardziej stromą i krótszą drogę albo dłuższą, ale mniej spadzistą. Wybieramy tą pierwszą, bo jesteśmy niecierpliwi. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Okazuje się, że w drodze zielone drzewa chronią nas przed słońcem, nie jest więc tak źle i możemy odpocząć, wspinając się po schodach (brzmi jak żart <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). A od czasu do czasu, obserwujemy świat poniżej zza naszej leśnej kryjówki.</p>
<p>
<a href='https://podroznisia.pl/flashback-jesus-grande-monte-urgull-san-sebastian-hiszpania/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania_szlak-2/'><img loading="lazy" decoding="async" width="150" height="150" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania_szlak-1.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1?v=1743016358" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania_szlak-1.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania_szlak-1.jpg?resize=800%2C800&amp;ssl=1 800w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania_szlak-1.jpg?zoom=2&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania_szlak-1.jpg?zoom=3&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>
<a href='https://podroznisia.pl/flashback-jesus-grande-monte-urgull-san-sebastian-hiszpania/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania-2/'><img loading="lazy" decoding="async" width="150" height="150" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania-1.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1?v=1743016359" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania-1.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania-1.jpg?zoom=2&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania-1.jpg?zoom=3&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>
</p>
<p>Kilka krótkich postojów po drodze, żeby zrobić zdjęcia, popodglądać świat i niedługo potem jesteśmy na górze, tuż przy malutkiej twierdzy <strong>Castillo de la Mota </strong>(godziny otwarcia w lato 8:00-20:00, a w zimę 8:00-19:30). Wchodzimy do środka i zaglądamy w każdy &#8211; choćby najmniejszy zakątek.</p>
<p><figure id="attachment_12840" aria-describedby="caption-attachment-12840" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-12840 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_monte-urgull_nisia2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_monte-urgull_nisia2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_monte-urgull_nisia2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_monte-urgull_nisia2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_monte-urgull_nisia2.jpg?w=1199&amp;ssl=1 1199w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_monte-urgull_nisia2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12840" class="wp-caption-text">Photo by Czaro (instagram.com/czesu), postprodukcja by Nisia</figcaption></figure></p>
<p>Idziemy nieco wyżej, na środku stoi <strong>12-metrowy posąg Chrystusa Sagrado Corazón</strong>. <strong>Przed nami widok na zatokę, miasto i góry w tle.</strong> Po prawej widzimy też Monte Igueldo, gdzie nie poszliśmy, bo zdecydowaliśmy się przyjść tutaj, żeby zażyć trochę spokoju. Posiedzimy tu więc trochę, robiąc zdjęcia oraz chłonąc ciszę i przyjemne widoki&#8230;</p>
<p>
<a href='https://podroznisia.pl/flashback-jesus-grande-monte-urgull-san-sebastian-hiszpania/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania_jezus-grande/'><img loading="lazy" decoding="async" width="150" height="150" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania_jezus-grande.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1?v=1743016358" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania_jezus-grande.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania_jezus-grande.jpg?resize=800%2C800&amp;ssl=1 800w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania_jezus-grande.jpg?zoom=2&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania_jezus-grande.jpg?zoom=3&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>
<a href='https://podroznisia.pl/flashback-jesus-grande-monte-urgull-san-sebastian-hiszpania/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania_widok/'><img loading="lazy" decoding="async" width="150" height="150" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania_widok.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1?v=1743016357" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania_widok.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania_widok.jpg?zoom=2&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_monte-urgull_hiszpania_widok.jpg?zoom=3&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>
</p>
<p>Nisia</p>
<p><figure id="attachment_12844" aria-describedby="caption-attachment-12844" style="width: 450px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-12844 size-medium" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_monte-urgull_nisia.jpg?resize=450%2C300&#038;ssl=1" alt="" width="450" height="300" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_monte-urgull_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_monte-urgull_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_monte-urgull_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_monte-urgull_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_monte-urgull_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /><figcaption id="caption-attachment-12844" class="wp-caption-text">Photo by Czaro (instagram.com/czesu)</figcaption></figure></p>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz opisy miejsc, w których byłam wraz z linkiem do mapy.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/bajeczny-park-guelle-w-barcelonie-hiszpania/">Bajeczny Park Guelle w Barcelonie (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Co Warto Zobaczyć w Andaluzji (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/flashback-piekne-nabrzeze-xlendi-malta/" target="_blank" rel="noopener">Flashback: Piękne Nabrzeże (Xlendi, Malta)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/flashback-twierdza-co-zmieniala-swe-oblicza-zamek-sw-aniola-rzym/" target="_blank" rel="noopener">Flashback: Twierdza co Zmieniała swe Oblicza (Zamek Św. Anioła, Rzym)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/straszne-historie-wsrod-malowniczych-skal-czeska-szwajcaria/" target="_blank" rel="noopener">Straszne historie wśród malowniczych skał (Czeska Szwajcaria)</a></li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/flashback-jesus-grande-monte-urgull-san-sebastian-hiszpania/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11634</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wielkie Miasta Hiszpanii &#8211; Plan Podróży i Koszty (8 dni, Maj 2017)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/wielkie-miasta-hiszpanii-plan-podrozy-i-koszty-maj-2017/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/wielkie-miasta-hiszpanii-plan-podrozy-i-koszty-maj-2017/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 May 2018 14:49:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Plan Podróży]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[koszty]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<category><![CDATA[zamki, twierdze i pałace]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=11681</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Wielkie miasta&#8221; to trochę mocno powiedziane ;), bo dla mnie miejsca, które odwiedziłam w maju zeszłego roku i które widoczne są na zdjęciu, wcale nie są dużo ładniejsze i bardziej warte zwiedzenia niż miasta w Andaluzji. No ale są bardzo popularne i pewnie widnieją na liście większej liczby osób! Dzielę się zarówno zarysem kosztów, jak &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/wielkie-miasta-hiszpanii-plan-podrozy-i-koszty-maj-2017/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Wielkie Miasta Hiszpanii &#8211; Plan Podróży i Koszty (8 dni, Maj 2017)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Wielkie miasta&#8221; to trochę mocno powiedziane ;), bo dla mnie miejsca, które odwiedziłam w maju zeszłego roku i które widoczne są na zdjęciu, wcale nie są dużo ładniejsze i bardziej warte zwiedzenia niż <a href="https://podroznisia.pl/2018/03/22/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">miasta w Andaluzji</a>. No ale są bardzo popularne i pewnie widnieją na liście większej liczby osób!</p>
<p><span id="more-11681"></span></p>
<p><b>Dzielę się zarówno zarysem kosztów, jak i ustalonego przeze mnie planu podróży</b>, sporządzonego przed wycieczką (praca jako PM zostawia ślad na psychice i zachowaniach w życiu prywatnym tak, że człowiek czuje się najpewniej, <a href="https://podroznisia.pl/2018/05/07/niezbyt-krotko-o-tym-jak-zaplanowac-pierwszy-wyjazd-czesc-1/" target="_blank" rel="noopener">mając plan wyjazdu z miejscami godnymi odwiedzenia</a> i przydatnymi informacjami, nawet jeśli potem nie do końca się go trzyma <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> :D). Osobiście, byłabym wdzięczna za takie wskazówki przy opracowywaniu swojego wyjazdu &#8211; bo od czegoś trzeba zacząć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><b>Dziś będą ogólne koszty, podsumowanie oraz ogólny zarys podróży</b>. Koszt pobytu w konkretnych miastach opublikuję osobno, inaczej powstałaby notka-potwór, która zajęłaby mnóstwo czasu i zostawiła uszczerbek na zdowiu psychicznym, a Was pewnie zanudziła na śmierć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> O wiele ciekawiej pisze się relacje z danego miejsca niż wylicza koszty i podaje dużo suchych informacji, więc będę sobie dozować tą przyjemność. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Na samym dole znajduje się link do mapy, gdzie m.in. znajdziecie omawiane miejsca &#8211; można więc ogarnąć jak daleko od siebie się znajdują. Całkowity plan obejmuje koszty, czas przejazdów, godziny otwarcia, szacowany czas zwiedzania, etc, etc&#8230;</p>
<p><figure id="attachment_11927" aria-describedby="caption-attachment-11927" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11927" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/madryt_hiszpania_luk.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="madryt_hiszpania_luk" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/madryt_hiszpania_luk.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/madryt_hiszpania_luk.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/madryt_hiszpania_luk.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/madryt_hiszpania_luk.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-11927" class="wp-caption-text">Madryt</figcaption></figure></p>
<h1>Podsumowanie wyjazdu</h1>
<p>Podróż w <b>maju 2017</b>, wycieczka dla <b>4 osób</b>.</p>
<p><b>Odwiedzone miasta</b>: <b><a href="https://podroznisia.pl/tag/madryt/" target="_blank" rel="noopener">Madryt</a></b><b>, Bilbao, </b><b><a href="https://podroznisia.pl/2018/01/27/san-sebastian-cicha-perelka-hiszpanii/" target="_blank" rel="noopener">San Sebastian</a></b><b>, Zaragoza, </b><b><a href="https://podroznisia.pl/tag/barcelona/" target="_blank" rel="noopener">Barcelona</a></b>.</p>
<p><b>Przeloty</b> z Wrocławia, start w Madrycie, potem powrót z Barcelony. <b>Wewnętrzne przejazdy</b> autobusami <a href="http://www.alsa.com/en/web/bus/home" target="_blank" rel="noopener">ALSA</a> . Znajoma mówiła mi potem, że opłaca się na takie odległości jeździć pociągiem, zwłaszcza, jeśli kupuje się bilety wcześniej &#8211; osobiście nie próbowałam, ale bym jej wierzyła, bo to Hiszpanka, więc warto sprawdzić. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><b>Noclegi</b>: albo mieszkania z <a href="http://airbnb.com/" target="_blank" rel="noopener">AirBnb</a> albo pokoje 2-osobowe w hotelach zarezerwowane przez <a href="http://booking.com/" target="_blank" rel="noopener">Booking.com</a>.</p>
<p><b>Ilość dni</b> spędzonych w Hiszpanii na zwiedzaniu: 8.</p>
<p><b>Ilość noclegów</b>: 8.</p>
<p><b>Turystów</b> było już dość sporo w maju, zwłaszcza w Barcelonie (Sagrada Familia, <a href="https://podroznisia.pl/2018/04/12/bajeczny-park-guelle-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Park Guelle</a>) i w Madrycie, ale dało się żyć.</p>
<p><b>Godziny otwarcia</b>: zauważcie, że niektóre atrakcje są pozamykane mniej więcej w porze polskiego obiadu (13:30-16:30), więc jeśli macie napięty grafik, lepiej sprawdzić godziny wcześniej. Jeśli chodzi o restauracje, w wielu miejscach (zwłaszcza w mniejszych miastach) w ciągu dnia nie można zjeść porządnego obiadu, ale lekki lunch. Gdzieś w godzinach 16-19:30 wiele restauracji może w ogóle nie podawać jedzenia, a tylko napoje albo przekąski. Dopiero potem (czyli w porze kolacji) udaje się zjeść porządny obiad.</p>
<p><figure id="attachment_11687" aria-describedby="caption-attachment-11687" style="width: 706px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-11687" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hiszpania_mapa.png?resize=706%2C531&#038;ssl=1" alt="Hiszpania_mapa" width="706" height="531" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hiszpania_mapa.png?w=706&amp;ssl=1 706w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hiszpania_mapa.png?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 706px) 100vw, 706px" /><figcaption id="caption-attachment-11687" class="wp-caption-text">Punkt &#8222;B&#8221; zniknął pod &#8222;D&#8221; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></figcaption></figure></p>
<p>Poniżej znajdziecie tylko miejsca moim zdaniem koniecznie warte zwiedzenia. Weźcie pod uwagę, że za muzeum nie przepadam i z reguły je omijam, <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> wyjątkiem są nietypowe miejsca jak muzeum zabawek (<a href="https://podroznisia.pl/2016/11/09/powrot-do-dziecinstwa-czechy/" target="_blank" rel="noopener">Muzeum Lego w Czechach</a>) czy park miniatur (jak <a href="https://podroznisia.pl/2017/02/02/swiat-w-pomniejszeniu-miedzyzdroje/" target="_blank" rel="noopener">ten w Międzyzdrojach</a>), za to lubię miejsca, które czymś się wyróżniają oraz kocham przyrodę i chcę jej zobaczyć jak najwięcej w swoich podróżach.</p>
<p>Koszty oczywiście traktujcie z przymrużeniem oka, bo zarówno ceny lotów jak i autobusów zmieniają się w zależności od daty przejazdu i zakupu. A noclegi każdy wybiera pod siebie &#8211; jedni wolą tanie hostele z salami wieloosobowymi (bo liczy się wyjazd budżetowy), a inni hotele 4-gwiazdkowe. Ja często raczej wybieram te po środku albo idące w kierunku wygody, prywatności i czystości (w końcu <a href="https://podroznisia.pl/2018/04/24/ogrod-japonski-plany-na-malezje-oraz-podroznicze-marzenie/" target="_blank" rel="noopener">planując wyjazd do Malezji</a> skusiliśmy się na nocleg w hotelu dlatego, że posiada on otwarty basen na 18tym piętrze z widokiem na wieżę w Kuala Lumpur <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>
<p>Cała wycieczka uwzględniała osoby po 50tce, więc było sporo zwiedzania, ale na tyle, żeby nie paść trupem po całym dniu. Nie było więc w tym szaleństwa i biegania na czas. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_11930" aria-describedby="caption-attachment-11930" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11930" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bilbao_hiszpania.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="bilbao_hiszpania" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bilbao_hiszpania.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bilbao_hiszpania.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bilbao_hiszpania.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bilbao_hiszpania.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-11930" class="wp-caption-text">Bilbao</figcaption></figure></p>
<h1>Koszty</h1>
<p><b>Całkowity koszt na osobę wychodził ok 2400zł</b> wliczając:</p>
<ul>
<li><b>przeloty</b> <span style="text-decoration: underline;">z rezerwacją miejsc</span> &#8211; kupione ok 2,5 msca przed wyjazdem, na osobę wyszło <b>440zł</b> w obie strony,</li>
<li>przejazdy z lotniska i wewnątrz kraju &#8211; <b>445zł</b> (bilety na <a href="http://www.alsa.es/en/home" target="_blank" rel="noopener">autobusy ALSA</a> kupowałam online z około 3-miesięcznym wyprzedzeniem) &#8211; wlicza ALSĘ, taxi z lotniska w Madrycie, 2-dniowy bilet na metro w Barcelonie, bus na lotnisko w drodze powrotnej. <span style="text-decoration: underline;">Nie wlicza metro w Bilbao i Madrycie</span> (niewiele tam jeździliśmy), w Zaragozie poruszaliśmy się na piechotę, bo było sporo czasu i nie aż tak dużo atrakcji, więc było też dużo spacerów, <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li>
<li>noclegi &#8211; ok. <b>950zł</b>,</li>
<li>wstępy do atrakcji turystycznych &#8211; ok <b>500zł </b>wliczając wejście także do tych popularnych i drogich miejsc jak Sagrada Familia oraz na <a href="https://podroznisia.pl/2018/04/26/flamenco-raj-dla-zmyslow-madryt-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">flamenco</a>.</li>
</ul>
<p>Powyższe nie wlicza <b>kosztów jedzenia</b>, które wychodzi średnio ok. <b>€25-30/dzień</b>, kiedy się nie oszczędza i je w knajpkach oraz pije alkohol. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Więcej szczegółów w kolejnych notkach.</p>
<p><figure id="attachment_11934" aria-describedby="caption-attachment-11934" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11934" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bilbao_hiszpania_pajak_muzem.jpg?resize=1024%2C688&#038;ssl=1" alt="bilbao_hiszpania_pajak_muzem" width="1024" height="688" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bilbao_hiszpania_pajak_muzem.jpg?w=1191&amp;ssl=1 1191w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bilbao_hiszpania_pajak_muzem.jpg?resize=450%2C302&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bilbao_hiszpania_pajak_muzem.jpg?resize=768%2C516&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bilbao_hiszpania_pajak_muzem.jpg?resize=1024%2C688&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-11934" class="wp-caption-text">Pająk przy Muzeum Guggenheima w Bilbao</figcaption></figure></p>
<h1>Ogólny zarys podróży</h1>
<h3>Madryt</h3>
<p>Wystartowaliśmy z Madrytu, gdzie spędziliśmy 3 noce. Przylecieliśmy do Hiszpanii późnym wieczorem, mieliśmy więc <b>2 i pół dnia na zwiedzanie stolicy</b>. To miasto nie wzbudziło we mnie zachwytu &#8211; miałam wrażenie, że jest trochę nijakie i nie ma w nim nic szczególnego. Dwóch Hiszpanów, z którymi miałam okazję rozmawiać, mówiło, że <b>Madryt jest dobry do imprezowania</b> &#8211; czyli nie dla mnie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Mnie najbardziej podobał się występ <b><a href="https://podroznisia.pl/2018/04/26/flamenco-raj-dla-zmyslow-madryt-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">flamenco</a></b> oraz <b>park</b>, w którym można było <a href="https://podroznisia.pl/2017/05/13/romantyczna-przejazdzka-lodka-madryt-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">popływać małą łódką</a>.</p>
<p>Moim zdaniem czas, który tu spędziliśmy był zupełnie wystarczający, żeby poznać to miasto.</p>
<p>Więcej o Madrycie znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/tag/madryt/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-9804" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/madryt_retiro3.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="madryt_retiro3" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/madryt_retiro3.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/madryt_retiro3.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/madryt_retiro3.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/madryt_retiro3.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3>Bilbao</h3>
<p>Trzeciego dnia koło godziny 17 wsiedliśmy w autobus do Bilbao, gdzie mieliśmy <b>nocleg na 2 noce. Niewiele zwiedzaliśmy</b>, bardziej był to spacer naokoło miasta i wyżerka w knajpach &#8211; <b>pinxtos</b> były tu wyśmienite, a wino z colą zwane <b>kalimotxo</b> przepyszne! Bilbao jest całkiem ładne, jednak przyjechałam tu w drodze do <b>San Sebastian</b> i żeby spotkać się ze znajomą, więc do samych atrakcji nie przykładałam dużo wagi. Jeśli byśmy mieli dodatkowy dzień lub dwa jak początkowo było w planach &#8211; spędzilibyśmy tutaj więcej czasu, żeby trochę więcej pozwiedzać. A tak, przyjechaliśmy pod wieczór dnia 3, następnego był jednodniowy wyjazd w inne miejsce, a dnia 5 wyjechaliśmy koło godziny 15. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f641.png" alt="🙁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_11935" aria-describedby="caption-attachment-11935" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11935" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bilbao_hiszpania_muzeum-guggenheima.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="bilbao_hiszpania_muzeum guggenheima" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bilbao_hiszpania_muzeum-guggenheima.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bilbao_hiszpania_muzeum-guggenheima.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bilbao_hiszpania_muzeum-guggenheima.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bilbao_hiszpania_muzeum-guggenheima.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-11935" class="wp-caption-text">Muzeum Guggenheima</figcaption></figure></p>
<h3>San Sebastian</h3>
<p>Podczas pobyt w Bilbao <b>jednego dnia</b> (dzień nr 4) <b>zrobiliśmy sobie wycieczkę do leżącego nieopodal San Sebastian</b>, które jest bardzo uroczym miastem. Tam wdrapaliśmy się na jedno ze wzgórz, bo na drugie nie starczyło czasu. Do wyboru są dwa pagórki leżące po przeciwnych stronach zatoki: na <b>Monte Urgull</b> leży kościół z dość sporą statuetką Jezusa (i tam weszliśmy), a na drugim zwanym <b>Monte Igueldo</b> znajduje się punkt widokowy, hotel i park rozrywki. Na ten drugi można wjechać kolejką (<a href="http://www.monteigueldo.es/home" target="_blank" rel="noopener">oficjalna strona po angielsku</a>) i zdaje się on być wyższy.</p>
<p>Spędziliśmy tu łącznie prawie 9h i myślę, że można było by przenocować w mieście i mieć dodatkowych kilka godzin, żeby zobaczyć niesamowity widok na zatokę z Monte Igueldo. Więcej o San Sebastian przeczytasz <a href="https://podroznisia.pl/2018/01/27/san-sebastian-cicha-perelka-hiszpanii/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11638" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san_sebastian_hiszpania.jpg?resize=1024%2C682&#038;ssl=1" alt="san_sebastian_hiszpania" width="1024" height="682" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san_sebastian_hiszpania.jpg?w=1192&amp;ssl=1 1192w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san_sebastian_hiszpania.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san_sebastian_hiszpania.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san_sebastian_hiszpania.jpg?resize=1024%2C682&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3>Zaragoza</h3>
<p>W Zaragozie <b>spędziliśmy kolejne 3 noce, ale na zwiedzanie mieliśmy praktycznie jeden pełny dzień</b>. Przyjechaliśmy na miejsce dnia 5 o godzinie 20, a wyjechaliśmy dnia 7 z samego rana. Bardzo mi się tu podobało i żałuję, że trochę dłużej tu nie zostaliśmy, żeby poodpoczywać w tym ślicznym miejscu.</p>
<p>Miasto było przepiękne, zwłaszcza duża <b>bazylika</b> z widokiem na miasto (trzeba było wdrapać się na wieżę po schodach). Śliczny był także <b>pałac Aljafería</b> oddalony kawałek od centrum (bardziej wygląda jak forteca) oraz sam <b>plac w środku starego miasta</b>, gdzie można było napić się wina i odpocząć na słońcu, albo zjeść pyszną paellę!</p>
<p style="text-align: left;">Więcej o Zaragozie znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/zaragoza-druga-perelka-hiszpanii/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11933" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zaragoza.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="zaragoza" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zaragoza.jpg?w=5184&amp;ssl=1 5184w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zaragoza.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zaragoza.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zaragoza.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zaragoza.jpg?w=2400&amp;ssl=1 2400w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zaragoza.jpg?w=3600&amp;ssl=1 3600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3>Barcelona</h3>
<p>W Barcelonie <b>spaliśmy 2 noce i mieliśmy 2 dni na zwiedzanie</b>. Przyjechaliśmy dnia 7 koło południa, a samolot mieliśmy dnia 9 po godzinie 18. Ponieważ atrakcje, które planowaliśmy odwiedzić nie znajdowały się tak blisko siebie jak wyglądało na mapie, mieliśmy ograniczony czas i w kieszeni kartę „<b>Hola BCN!</b>”, która uprawniała nas do nieograniczonego korzystania z komunikacji miejskiej przez 2 dni, korzystaliśmy dość sporo z metra, czasem nawet przejeżdżając tylko 2 przystanki.</p>
<p>Najbardziej spodobał mi się kościół<b> Sagrada Familia</b>, który był przeogromny i niesamowicie kolorowy w środku (zupełnie inny niż na zewnątrz) oraz <b><a href="https://podroznisia.pl/2018/04/12/bajeczny-park-guelle-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Park Guelle</a></b> z bajkowymi strukturami i domkami. Jeśli zastanawiacie się, czy wchodzić do środka obu atrakcji to nie wahajcie się dłużej, bo są naprawdę wyjątkowe i inne niż wszystkie. A jeśli szukacie miejsca, żeby dobrze zjeść to polecam zajść na <a href="https://podroznisia.pl/2017/11/23/flashback-pyszne-jedzenie-na-targu-la-boqueria-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">targ </a><b><a href="https://podroznisia.pl/2017/11/23/flashback-pyszne-jedzenie-na-targu-la-boqueria-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">La Boqueria</a></b> niedaleko La Rambli.</p>
<p>Moim zdaniem 2 dni są wystarczające, żeby zobaczyć tu to, co najważniejsze.</p>
<p>Więcej o Barcelonie znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/tag/barcelona/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11506" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="la boqueria_barcelona_quiosc modern" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h2>Mapka</h2>
<p>Poniżej mapka z wszystkimi miejscami w Hiszpanii, wliczając dworce autobusowe oraz miejsca, w których spaliśmy. Poszczególne miejsca zobaczysz, przybliżając na dane miasto.<b> </b></p>
<p><div class="googlemaps">
				<iframe loading="lazy" width="640" height="480" frameborder="0" scrolling="no" marginheight="0" marginwidth="0"  src="https://www.google.com/maps/d/embed?mid=1xEryTGlEFFNYI30SLYIJWqdZJMw"></iframe>
			</div></p>
<p>Nisia</p>
<p><figure id="attachment_11924" aria-describedby="caption-attachment-11924" style="width: 300px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-11924" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona.jpg?resize=300%2C200&#038;ssl=1" alt="nisia_park guelle_barcelona" width="300" height="200" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption id="caption-attachment-11924" class="wp-caption-text">Photo by instagram.com/czesu</figcaption></figure></p>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz link do mapy z zaznaczonymi miejscami, w których byłam, i linkami do notek</p>
<p><i>Notki, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/03/22/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Co Warto Zobaczyć w Andaluzji (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/03/15/sagunto-puste-ruiny-zamku-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Puste Ruiny Zamku w Sagunto (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/12/08/z-lotu-ptaka-sa-coma-majorka/" target="_blank" rel="noopener">Z Lotu Ptaka (Sa Coma, Majorka)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/06/06/praktycznie-o-malcie/" target="_blank" rel="noopener">Praktycznie o Malcie</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/12/28/meksyk-w-liczbach-koszty-wyjazdu-2016/" target="_blank" rel="noopener">Meksyk w Liczbach (koszty wyjazdu 2016)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/05/07/niezbyt-krotko-o-tym-jak-zaplanowac-pierwszy-wyjazd-czesc-1/" target="_blank" rel="noopener">Niezbyt Krótko o Tym, Jak Zaplanować Pierwszy Wyjazd <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/wielkie-miasta-hiszpanii-plan-podrozy-i-koszty-maj-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11681</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
