<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>japonia &#8211; Podróżnisia</title>
	<atom:link href="https://podroznisia.pl/tag/japonia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://podroznisia.pl</link>
	<description>Blog podróżniczy</description>
	<lastBuildDate>Fri, 28 Aug 2020 18:34:34 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wp-1769439702567.jpg?fit=32%2C32&#038;ssl=1?v=1769439704</url>
	<title>japonia &#8211; Podróżnisia</title>
	<link>https://podroznisia.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">149360738</site>	<item>
		<title>Hanami w Japonii</title>
		<link>https://podroznisia.pl/hanami-w-japonii/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/hanami-w-japonii/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Aug 2020 18:34:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14058</guid>

					<description><![CDATA[Do Japonii pojechaliśmy, żeby zobaczyć kwitnące wiśnie &#8211; nie był to oczywiście jedyny powód, bo Japonia zawsze mi się marzyła, czy to ze względu na cudowną i inną niż europejska architekturę, pyszne jedzenie (sushi &#60;3), czy ciekawą kulturę japońską, która fascynowała mnie prawie od dzieciństwa. Hanami miało być wisienką na torcie i dodać smaczku do wyjazdu. 🙂 Nie byłam &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/hanami-w-japonii/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Hanami w Japonii</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Do Japonii pojechaliśmy, żeby zobaczyć kwitnące wiśnie &#8211; nie był to oczywiście jedyny powód, bo Japonia zawsze mi się marzyła, czy to ze względu na cudowną i inną niż europejska architekturę, pyszne jedzenie (sushi &lt;3), czy ciekawą kulturę japońską, która fascynowała mnie prawie od dzieciństwa. Hanami miało być wisienką na torcie i dodać smaczku do wyjazdu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nie byłam jednak świadoma, że aż tak łatwo jest na nie NIE trafić &#8211; a przynajmniej nie na najważniejszy moment kwitnienia.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="657" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_wisnie.jpg?resize=1024%2C657&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15022" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_wisnie.jpg?resize=1024%2C657&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_wisnie.jpg?resize=450%2C289&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_wisnie.jpg?resize=768%2C493&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_wisnie.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Himeji</figcaption></figure>



<span id="more-14058"></span>



<h2 class="wp-block-heading">I jak tu odpowiednio trafić</h2>



<p>Na kwitnienie wiśni wpływ mają różne czynniki i dlatego ciężko jest dokładnie przewidzieć, kiedy to nastąpi, zwłaszcza że natura ma swoje humory i potrafi zmienić pogodę ot tak (prawdziwa z niej kobieta :P). A loty do Japonii raczej nie kupuje się miesiąc wcześniej (przed hanami napewno nie stanieją) &#8211; o ile życie byłoby łatwiejsze w takim wypadku! </p>



<p>Data hanami zmieniła się od czasu jak zaczęliśmy planować wyjazd i kupiliśmy bilety lotnicze &#8211; kwitnienie się opóźniło. Do tego trzeba pamiętać, że kwitnienie nie zaczyna i nie kończy się w tym samym momencie w całym kraju &#8211; brałam to pod uwagę, zastanawiając się czy najpierw <a href="https://podroznisia.pl/duchy-gejsz-i-swiatynie-kioto/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">zwiedzić Kioto</a> czy Tokio. Jechaliśmy do Japonii na 2 tygodnie, a mimo wszystko okazało się, że nie trafiliśmy na punkt kulminacyjny. </p>



<p>Jakoś też nie dotarło do mnie, że <em>full bloom</em> to jest coś, w co powinniśmy celować &#8211; czytałam, że jak wiśnie całkowicie zakwitną to bardzo szybko zrzucają kwiaty, więc ten czas trwa naprawdę krótko. Chciałam więc być w Japonii także w trakcie kwitnienia.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" decoding="async" width="1024" height="738" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_kyoto.jpg?resize=1024%2C738&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15130" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_kyoto.jpg?resize=1024%2C738&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_kyoto.jpg?resize=450%2C324&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_kyoto.jpg?resize=768%2C554&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_kyoto.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Kyoto</figcaption></figure>



<p>Ostatecznie byliśmy na miejscu 16.03-02.04, w Tokio do 22.03, kiedy wiśnie <strong>dopiero miały zacząć kwitnąć</strong> &#8211; w praktyce w tamtym czasie widzieliśmy tylko kilka pojedynczych drzew, które w pełni nie zakwitły, a raczej miały tylko trochę kwiatów. To samo było w Kamakurze (21.03), gdzie wiśnie z reguły różowią się także przy <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/kamakura-w-1-dzien-japonia/" target="_blank">Daibutsu &#8211; ogromnym posągu Buddy</a>, a w czasie kiedy my tam byliśmy, nie było nawet jednego kwiatka. Z tego co pamiętam punkt kulminacyjny wypadał pod koniec marca, czyli także na sam koniec naszego wyjazdu (byliśmy wtedy w Kioto i dzień później jechaliśmy z powrotem  do Tokio).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" decoding="async" width="1024" height="561" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokyo.jpg?resize=1024%2C561&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15132" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokyo.jpg?resize=1024%2C561&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokyo.jpg?resize=450%2C247&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokyo.jpg?resize=768%2C421&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokyo.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Tokyo</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Kiedy więc, kiedy..?</h2>



<p>W trakcie samego kwitnienia spodziewałam się, że będzie sporo drzew w połowie obsypanych kwiatami, a czegoś takiego po prostu nie było. Start kwitnienia wiśni jest mało ekscytujący, zwłaszcza że każde drzewko kwitnie kiedy samo tak zdecyduje, więc ten początek jest mega powolny.</p>



<p>Jeśli więc jednemu drzewkowi udało się zakwitnąć, zbierały się wokół niego duże skupiska ludzi robiących sobie selfiaczki (oczywiście tak, żeby było widać kwiaty i tylko kwiaty, a nie gołe gałęzie w innej części <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Przy takich drzewach zawsze był więc tłok, a trochę ludzi szwędało się po parkach czy to w celach rekreacyjnych czy poszukiwawczych.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio-yoyogi-park.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15131" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio-yoyogi-park.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio-yoyogi-park.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio-yoyogi-park.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio-yoyogi-park.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio-yoyogi-park.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Yoyogi Park, Tokyo</figcaption></figure>



<p>Dobrze jest celować na koniec hanami, a nie na początek &#8211; nie było to dla mnie oczywiste i chyba trochę odezwała się moja upartość i pomyślałam, że wcześniej też pewnie warto być w Japonii, żeby oglądać wiśnie. Tak mi się wydawało z jakiegoś powodu, że wiem lepiej. A może była to ostrożność, kto wie co w tamtym czasie myślałam (pewnie ja też nie wiedziałam :P). Ale przekonałam się na własnej skórze, że jednak nie warto. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>I skoro dla mnie nie było to oczywiste, to może znajdzie się więcej takich osób &#8211; daję więc tą niby oczywistą, ale jednak dobrą radę &#8211; celujcie w sam koniec. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_japonia_tokyo_kitanomaru2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15135" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_japonia_tokyo_kitanomaru2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_japonia_tokyo_kitanomaru2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_japonia_tokyo_kitanomaru2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_japonia_tokyo_kitanomaru2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_japonia_tokyo_kitanomaru2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Kitanomaru, Tokyo</figcaption></figure>



<p>Gdybym z tą wiedzą teraz mogła wybrać czas podróży to próbowałabym wrzucić pełen rozkwit na połowę wyjazdu na wypadek gdyby kwitnienie się przesunęło. Nie wiem, czy tak naprawdę w czymś by to pomogło, bo jeśli kwitnienie się przesunie to może być to kwestia nie tylko kilku dni, ale nawet tygodnia, więc takie plany mogą nie wypalić i można trafić tak jak my na sam początek hanami (może więc było to przeznaczenie&#8230;? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).<br></p>



<h2 class="wp-block-heading">To zakwitły czy nie&#8230;?</h2>



<p>Trochę sobie tutaj narzekam, ale to nie jest tak, że w ogóle nie widzieliśmy kwitnących wiśni &#8211; na początku kwietnia, czyli dzień przed wyjazdem z kraju obskoczyliśmy parki i miejsca, gdzie były największe skupiska tych drzew. A i wtedy jeszcze nie wszystko zakwitło.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_japonia_tokio_rzeka-meguro.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15138" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_japonia_tokio_rzeka-meguro.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_japonia_tokio_rzeka-meguro.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_japonia_tokio_rzeka-meguro.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_japonia_tokio_rzeka-meguro.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_japonia_tokio_rzeka-meguro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Meguro, Tokyo</figcaption></figure>



<p>Jednego wieczora po przyjeździe zrobiliśmy sobie spacer przy rzece Meguro i tam pierwszy raz zobaczyliśmy większe skupisko zaróżowionych drzewek. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Niestety było ciemno i aparat nie ujął całego piękna (a ja nie umiem robić zdjęć w takim świetle i nie miałam statywu), ale możecie mi wierzyć, że było bardzo ładnie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_japonia_tokio_kitanomaru.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15134" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_japonia_tokio_kitanomaru.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_japonia_tokio_kitanomaru.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_japonia_tokio_kitanomaru.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_japonia_tokio_kitanomaru.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_japonia_tokio_kitanomaru.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Kitanomaru, Tokyo</figcaption></figure>



<p>Jeszcze śliczniej było następnego dnia, kiedy poszliśmy do parku Kitanomaru podziwiać hanami i faktycznie zobaczyliśmy całkiem sporą ilość zakwitniętych wiśni w pełnej krasie i w trakcie dnia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Po drodze, w parku Chidori Fuchi też była alejka z wiśniami. Czegoś takiego właśnie się spodziewałam w trakcie hanami i na sam koniec się udało! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Łódeczki pływające wśród różowych drzew dopełniały obrazek i było dość klimatycznie.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Chidorigafuchi_tokio_japonia_hanami_kwitnace-wisnie.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14106" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Chidorigafuchi_tokio_japonia_hanami_kwitnace-wisnie.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Chidorigafuchi_tokio_japonia_hanami_kwitnace-wisnie.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Chidorigafuchi_tokio_japonia_hanami_kwitnace-wisnie.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Chidorigafuchi_tokio_japonia_hanami_kwitnace-wisnie.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Chidorigafuchi_tokio_japonia_hanami_kwitnace-wisnie.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Kitanomaru, Tokyo</figcaption></figure>



<p>Oczywiście byłoby lepiej gdybyśmy mogli zobaczyć wiele takich miejsc, ale nie ma czego żałować, bo &#8211; jak pisałam &#8211; nie był to jedyny powód, dla którego pojechałam do Japonii. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> A wyjazd był cudowny!</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio_chidori-fuchi.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15136" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio_chidori-fuchi.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio_chidori-fuchi.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio_chidori-fuchi.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio_chidori-fuchi.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio_chidori-fuchi.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Chidori Fuchi Park, Tokyo</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Praktycznie</h2>



<p>Informacje o dacie hanami wzięłam ze strony <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.jrailpass.com/blog/japan-cherry-blossom-forecast?fbclid=IwAR0tpYFjaxI-lx45QyF9mUn4QjI5OCL-lUhNmfrV3mcvW3FvYMyF4_J86Es" target="_blank">Japan RailPass</a> (po angielsku), gdzie na chwilę obecną dają nie tylko daty kwitnienia, ale także mapkę oraz info, kiedy najlepiej oglądać wiśnie.</p>



<p>Miejsc na hanami szukałam na stronie <a rel="noreferrer noopener" href="https://tokyocheapo.com/lifestyle/tokyo-cherry-blossoms-top-hanami-spots/" target="_blank">Tokyo Cheapo</a> oraz <a rel="noreferrer noopener" href="https://cherryblossoms.kyoto.travel/?utm_source=fb&amp;utm_medium=post&amp;utm_campaign=cherry-blossoms190320" target="_blank">Kyoto Travel</a>. Polecam obie strony w poszukiwaniu różnych informacji o tych miastach, także atrakcji.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio_japonia_chidori-fuchi.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15137" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio_japonia_chidori-fuchi.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio_japonia_chidori-fuchi.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio_japonia_chidori-fuchi.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio_japonia_chidori-fuchi.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio_japonia_chidori-fuchi.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Chidori Fuchi Park, Tokyo</figcaption></figure>



<p>W Tokio byliśmy w parku Kitanomaru i Chidorigafuchi oraz przy rzece Meguro. To pierwsze powinniście dość łatwo znaleźć na mapie (przy <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/gdzie-sie-podzial-palac-cesarski-tokio-japonia/" target="_blank">Pałacu Cesarskim</a>), a jeśli chodzi o drugą miejscówkę, to szliśmy od metra Gotanda do Naka-Meguro. W pierwszej części spaceru przy rzece było bardzo mało drzewek, lepiej było zacząć od stacji Meguro, bo i tak sporo przeszliśmy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15133" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio_nisia-i-czaro.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio_nisia-i-czaro.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio_nisia-i-czaro.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hanami_tokio_nisia-i-czaro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj&nbsp;<a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://podroznisia.pl/sladami-samuraja-himeji-japonia/">Śladami samuraja (Himeji, Japonia)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/osaka-w-1-dzien/">Osaka w 1 dzień</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/shinkansenem-po-japonii/">Shinkansenem po Japonii</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/10-ciekawostek-o-malezji/">10 ciekawostek o Malezji</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/dzika-wysepka-perhentian-kecil-malezja/">Dzika wysepka (Perhentian Kecil, Malezja)</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/hanami-w-japonii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14058</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Biały Żuraw (Himeji, Japonia)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/bialy-zuraw-himeji-japonia/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/bialy-zuraw-himeji-japonia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Jul 2020 21:38:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[zamki, twierdze i pałace]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14892</guid>

					<description><![CDATA[Poprzednio pisałam o świątyni Shoshazan Engyo-ji znajdującej się na górze Shosha, gdzie kręcono &#8222;Ostatniego Samuraja&#8221;, dziś będzie o pięknym białym zamku w Himeji. Wspominania zeszłorocznego wyjazdu do Japonii ciąg dalszy. 🙂 Zamek w Himeji Do zamku tak naprawdę mieliśmy 2 podejścia: pierwszego dnia jak tylko przyjechaliśmy do miasta i następnego, kiedy mieliśmy cały dzień na &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/bialy-zuraw-himeji-japonia/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Biały Żuraw (Himeji, Japonia)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Poprzednio pisałam o <a rel="noreferrer noopener" aria-label="świątyni Shoshazan Engyo-ji (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/sladami-samuraja-himeji-japonia/" target="_blank">świątyni Shoshazan Engyo-ji</a> znajdującej się na górze Shosha, gdzie kręcono &#8222;Ostatniego Samuraja&#8221;, dziś będzie o pięknym białym zamku w Himeji. Wspominania zeszłorocznego wyjazdu do Japonii ciąg dalszy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14892"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Zamek w Himeji</h2>



<p>Do zamku tak naprawdę mieliśmy 2 podejścia: pierwszego dnia jak tylko przyjechaliśmy do miasta i następnego, kiedy mieliśmy cały dzień na zwiedzanie i potencjalnie więcej czasu, żeby go obejrzeć. Zwiedzanie z przewodnikiem trwa 2h, więc martwiliśmy się pierwszego dnia, że nie zdążymy. Zdecydowaliśmy się&nbsp;więc zostawić&nbsp;wejście do środka na kolejny raz.</p>



<p>Zamek miał 2 mury &#8211; zewnętrzny i jeden na terenie zamku. Po godzinie 16 można było tylko chodzić po zewnętrznej części, cały zamek otwarty był do 17. Na początku zdecydowaliśmy się poszukać zakwitniętych drzew wiśni, które urozmaiciły by nam kadr. Drzew było niewiele, zarówno z kwiatami, jak i bez nich. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale <strong>zamek było widać bez problemu!</strong> Ba, było go widać nawet z dworca oddalonego o pół godziny piechotą, ponieważ budowla została wzniesiona ponad murami na wzgórzu i do tego stała na dodatkowym podwyższeniu. Można więc go było podziwiać zarówno z ulicy jak i ze Starbucksa, w którym siedliśmy na śniadanie przed wyjazdem do Tokio, żeby zjeść zwykłą europejską kanapkę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_bialy-zuraw.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15021" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_bialy-zuraw.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_bialy-zuraw.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_bialy-zuraw.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_bialy-zuraw.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_bialy-zuraw.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Zamek wydawał się być większy niż <a rel="noreferrer noopener" aria-label="ten w Osace (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/osaka-w-1-dzien/" target="_blank">ten w Osace</a>, a na pewno zajmował o wiele większy teren, licząc wszystkie ogrody i mury. Ale było tu zdecydowanie mniej ludzi i przyjemniej się go oglądało. Wygląda na to, że Himeji nie jest tak często odwiedzane, mimo iż znajduje się tylko pół godziny <a href="https://podroznisia.pl/shinkansenem-po-japonii/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">shinkansenem</a> od Kioto.</p>



<p>Po przejściu przez wewnętrzna bramę i pokazaniu biletów, <strong>obsługa prowadziła nas prawie za rączkę jak owieczki </strong>&#8211; może dlatego, że wtedy również było już po 15:30 i chcieliś przyspieszyć zwiedzanie. O dziwo, najpierw zostaliśmy skierowani do środka zamku gdzie trzeba było oczywiście zdjąć buty. Nie dało się najpierw zwiedzić ogrodów, chyba że ktoś przeszedł przez barierki i poszedł drogą prowadząca do wyjścia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Każdy dostał siatkę foliową na buty, żeby zabrać je ze sobą. Wyobraźcie więc sobie tłum ludzi wchodzący do zamku, każdy boso i z białą reklamówką w ręku. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="657" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_wisnie.jpg?resize=1024%2C657&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15022" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_wisnie.jpg?resize=1024%2C657&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_wisnie.jpg?resize=450%2C289&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_wisnie.jpg?resize=768%2C493&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_wisnie.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Szliśmy cierpliwie piętro po piętrze, <strong>mijając co chwilę puste pomieszczenia </strong>&#8211; nie zostały w nic wyposażone, nie było nawet replik broni w miejscu, gdzie były składowane. Trochę mnie to zawiodło, bo nie jest to zbyt duża frajda oglądać puste pokoje. W dodatku porobione były &#8222;korytarze&#8221; jak na lotnisku pomimo tego że nie było dużo ludzi, więc łaziliśmy więcej niż było trzeba z nadzieją, że warto było wchodzić po wąskich schodach na ostatnie piętro i po raz kolejny mrozić stopy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>…Nie było warto. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Widok nie był wspaniały, a na górze nie było żadnej niespodzianki, na którą naiwnie liczyłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Szybciutko stamtąd wyszliśmy i jeszcze połaziliśmy po okolicy, podziwiając i szukając odpowiedniego kadru. Gdybym wiedziała, jak to faktycznie wygląda, to prawdopodobnie nie skusiłabym się na łażenie po zamku. Widoki na zewnątrz były ładniejsze. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15023" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Pora na jedzonko &#8211; Shabu-shabu</h2>



<p>Słyszeliście kiedyś o <strong>shabu-shabu</strong>? Coś podobnego o nazwie <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Hotpot soup jedliśmy w Cameron Highlands (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/plantacje-herbaty-cameron-highlands-malezja/" target="_blank">Hotpot soup jedliśmy w Cameron Highlands</a> w Malezji &#8211; tutaj dostaliśmy wywar z kaczki, mięsko, grzybki i jakąś zieleninkę i trzeba było samemu sobie upichcić te produkty. Nie do wiary, ile przy tym zabawy &#8211; w domowej kuchni nie ma jej aż tyle. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Trzeba najpierw wrzucić trochę warzyw, potem na pałeczki wziąć jeden kawałek mięska, zanurzyć do wywaru (ale nie puszczać), potrzymać z 10 sekund (chyba że mięsko pokrojone jest na grubsze kawałki) i gotowe. Potem mięsko macza się w sosie. Warzywa dorzuca się na bieżąco i co jakiś czas wyjmuje i zjada ze smakiem &#8211; pychota! ^^</p>



<p>W tej knajpie (a może w tym regionie) to jedzonko nie było zbyt urozmaicone, w Malezji mieliśmy więcej składników. Shabu-shabu widziałam na filmiku od Gonciarza i tam było dużo różnorodnego jedzenia &#8211; cały stół był zastawiony. A tutaj dość ubogo, chociaż wcale nie tak tanio (jak w Malezji na hot pocie) &#8211; ok. 1480 yenów za osobę. Nie mogliśmy jednak odmówić sobie tej przyjemności. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Co ciekawe, płaciliśmy przy wyjściu kucharzowi, który jeszcze odprowadził nas do samych drzwi (po tym jak założyliśmy buty). Do tego wszyscy z kuchni głośno żegnali się z nami &#8211; w sumie to dość miłe jak każdy chce coś powiedzieć zanim wyjdziesz, człowiek się czuje bardziej ważny. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="642" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_japonia_shabu-shabu.jpg?resize=1024%2C642&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15024" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_japonia_shabu-shabu.jpg?resize=1024%2C642&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_japonia_shabu-shabu.jpg?resize=450%2C282&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_japonia_shabu-shabu.jpg?resize=768%2C481&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_japonia_shabu-shabu.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Praktycznie</h2>



<p>Zwiedzanie zamku z przewodnikiem mówiącym po angielsku było o godzinie 10 i 13. Bilet kupuje się osobno w informacji koło kas, kosztuje dodatkowe 1000 yenów.</p>



<p>Sam wstęp do zamku też kosztuje 1000 yenów.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Wróciłam! Mam nadzieję, że na stałe, bo te moje powroty są różne. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Wraz ze zbiorową izolacją nie było możliwości wyjazdu, a przez to moja motywacja do opisywania podróży siadła bardzo mocno (no bo co opisywać&#8230;?). Mam nadzieję, że to się jeszcze zmieni. Za 2 tygodnie jadę do Budapesztu, więc będzie o czym pisać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Tak dawno nie byłam za granicą, że chyba padło mi na mózg &#8211; ubzdurałam sobie, że będzie to mój pierwszy samotny wyjazd za granicę, a przecież mam już 2 za sobą! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Trzymajcie kciuki!</p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1017" height="1024" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_nisia.jpg?resize=1017%2C1024&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15025" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_nisia.jpg?resize=1017%2C1024&amp;ssl=1 1017w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_nisia.jpg?resize=447%2C450&amp;ssl=1 447w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_nisia.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_nisia.jpg?resize=768%2C773&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_nisia.jpg?w=1192&amp;ssl=1 1192w" sizes="auto, (max-width: 1017px) 100vw, 1017px" /><figcaption>Photo by Czaro (instagram.com/czesu)</figcaption></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj&nbsp;<a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://podroznisia.pl/duchy-gejsz-i-swiatynie-kioto/">Duchy gejsz i świątynie (Kioto)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/w-kimonie-po-kioto-kiyomizu-dera/">W Kimonie po Kioto (Kiyomizu-dera)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/milion-tori-fushimi-inari-taisha-kioto-japonia/">Milion bram tori w Fushimi Inari-taisha (Kioto)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/kamakura-w-1-dzien-japonia/">Kamakura w 1 dzień</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/">Przygotowując przepyszne sushi w Tokio</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/bialy-zuraw-himeji-japonia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14892</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Śladami samuraja (Himeji, Japonia)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/sladami-samuraja-himeji-japonia/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/sladami-samuraja-himeji-japonia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 26 Jan 2020 18:12:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14046</guid>

					<description><![CDATA[Pamiętacie film &#8222;Ostatni samuraj&#8221; z Tomem Cruisem? Był kręcony w japońskim mieście Himeji w świątyni Shoshazan Engyo-ji na górze Shosha. I chyba głównie z tego to miejsce jest znane, jak więc można się domyślić &#8211; tłoku tam nie ma, ale miejsce jest ładne. 🙂 Do tego dorzućcie cudowny zamek i jest co oglądać! 😉 Dużo &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/sladami-samuraja-himeji-japonia/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Śladami samuraja (Himeji, Japonia)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Pamiętacie film <strong>&#8222;Ostatni samuraj&#8221; z Tomem Cruisem</strong>? Był kręcony w japońskim mieście<strong> Himeji w świątyni Shoshazan Engyo-ji na górze Shosha</strong>. I chyba głównie z tego to miejsce jest znane, jak więc można się domyślić &#8211; tłoku tam nie ma, ale miejsce jest ładne. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Do tego dorzućcie cudowny zamek i jest co oglądać! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14046"></span>



<p>Dużo turystów bodajże jedzie do Himeji tylko na jeden dzień i głównie do zamku. My spędziliśmy tu półtora dnia i 2 noce, żeby na spokojnie zwiedzić oba wymienione miejsca. Od początku zwiedzanie Japonii miało nie odbywać się w pośpiechu, nie było więc tej presji, że ciągle trzeba gdzieś iść, coś zobaczyć, żeby nie stracić tego czy owego.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia3.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14897" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia3.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia3.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia3.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia3.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia3.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Dojazd do świątyni na górze Shocha nie jest zbyt łatwy. Najpierw musisz kupić bilet &#8211; najlepiej łączony na autobus i kolejkę górską w informacji znajdującej się obok dworca (tak jest taniej i szybciej). Nie jest to informacja turystyczna na dworcu, ale informacja o autobusach, więc trzeba ją znaleźć (podpowiedzą ci w informacji dworcowej, chociaż nawet z tymi wskazówkami chwilę nam zajęło znalezienie odpowiedniego miejsca <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>



<p>Bilet łączony możesz kupić tylko tam, ale autobus możesz złapać również z okolic zamku, tylko musisz wiedzieć, gdzie szukać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_drzewa.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14898" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_drzewa.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_drzewa.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_drzewa.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_drzewa.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></figure></div>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_posag.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14900" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_posag.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_posag.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_posag.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_posag.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_posag.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Potem idziesz na autobus nr 8, który jeździ co około 20 minut, a przejazd bodajże trwa koło 40 minut. Potem trzeba się przesiąść na kolejkę, która na szczęście znajduje się tuż obok, ale chwilę pewnie będziesz musiał na nią poczekać (z 10 minut). Przejazd drugie 10 minut. Jesteś prawie na miejscu, a do tej pory minęła już godzina. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Tu kupujesz bilet wstępu.</p>



<p>Dalej możesz podjechać innym autobusem, ale lepiej wybrać się na piechotę, po drodze oglądając Wielki dzwon (i może nawet bijąc w niego,  pokornie złożywszy ofiarę pieniężną), a także masę statuetek Buddy znajdujących się po obu stronach drogi. Nie umknie ci też brama do kompleksu świątyń. Na piechotę droga do głównej świątyni zajmuje 15-20 minut, tylko czasem jest trochę pod górę. Ale przyjemnie idzie się po lesie, nawet jak mży i jest wilgotno (sprawdzone! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_mgla.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14899" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_mgla.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_mgla.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_mgla.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_mgla.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_mgla.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Mieliśmy szczęście, że przez cały nasz wyjazd praktycznie nie było deszczu, tylko w Himeji w ten jeden dzień padało albo mżało prawie cały czas. Jednak jakoś szczególnie nam to nie przeszkadzało, a dodatkowo stworzyło wyjątkowy tajemniczy klimat. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W pewnym momencie nastała mgła, która jeszcze go pogłębiła.</p>



<p>Cały kompleks ma mnóstwo ścieżek i można się pogubić albo krążyć w kółko, jeśli chodzi się bez mapy. A można ją dostać przy wejściu gdy kupuje się bilety wstępu.</p>



<p>Błądzisz więc od jednego miejsca do drugiego, podziwiając piękne budynki. Niektóre schowane są za zamkniętymi bramami i otoczone murem. Dziwisz się, że nie otworzyli ich dla zwiedzających. Spotykasz na swej drodze też małe posążki, wręcz całe armie.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_posazki.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14901" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_posazki.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_posazki.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_posazki.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_posazki.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_posazki.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_posazki2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14902" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_posazki2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_posazki2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_posazki2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_posazki2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_posazki2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Ale do niektórych z nich da się wejść &#8211; oczywiście uprzednio ściągając buty. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W jednej świątyni są nawet przygotowane zielone gumowo-plastikowe kapcie, żeby nie było aż tak zimno (a uwierzcie mi, wieje, bo wszystkie drzwi są pootwierane, a na dworze z 12 stopni). Jeśli się na nie zdecydujesz, musisz uważać, bo z chęcią spadają ze stóp i możesz je zgubić na schodach, z których spadną ci na sam dół (sprawdzone, łatwizna <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> :P).</p>



<p>Łazimy tak ze 2 godziny, oglądając wszystkie miejsca i robiąc zdjęcia. Jest sobota w okresie hanami, ale mimo to jest bardzo mało ludzi. Panuje tu więc spokój &#8211; można odpocząć od miejskiego zgiełku. Nowoczesność też została daleko w tyle &#8211; tu nie tylko nie ma wieżowców, ale otacza ciebie gęsty las, brakuje dróg czy czasem nawet zasięgu internetu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="602" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_glowny-budynek.jpg?resize=1024%2C602&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14904" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_glowny-budynek.jpg?resize=1024%2C602&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_glowny-budynek.jpg?resize=450%2C265&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_glowny-budynek.jpg?resize=768%2C452&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia_glowny-budynek.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia4.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14905" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia4.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia4.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia4.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia4.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia4.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Ale spokojnie &#8211; jak wszędzie w Japonii &#8211; toalety są. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jest też mała kawiarnia podająca matchę. My się nie skusiliśmy &#8211; zaczynaliśmy powoli mieć dość jej specyficznego smaku. Tak naprawdę zaczynaliśmy być znudzeni także japońskim jedzeniem, bo dość sporo jedliśmy ramenu czy udonu w różnych wersjach. Powoli zaczynałam tęsknić za ziemniakami czy kotletem schabowym z mizeria. A może nawet hamburgerem….? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Na końcu zaszliśmy jeszcze do Wielkiego dzwonu, bo Czaro chciał w niego uderzyć. Była tam umocowana spora kłoda do uderzania i za pierwszym razem okazało się, że nie tak łatwo ją rozchuśtać. Czaro więc zamachnął się i drugim razem rozniosło się takie echo, że chyba usłyszeli nas i w mieście. Prawie ogłuchnęliśmy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Miejsce było fajne, mgła dodała mu uroku. Wiele tracą ci, co w Himeji zwiedzają tylko zamek &#8211; wszak piękny, ale zamków w Japonii przecież wiele. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Nisia</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="450" height="300" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia.jpg?resize=450%2C300&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14895" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_shoshazan-engyoji_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /><figcaption>Photo by Czaro</figcaption></figure></div>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj&nbsp;<a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://podroznisia.pl/duchy-gejsz-i-swiatynie-kioto/">Duchy gejsz i świątynie (Kioto)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/osaka-w-1-dzien/">Osaka w 1 dzień</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/w-kimonie-po-kioto-kiyomizu-dera/">W Kimonie po Kioto (Kiyomizu-dera)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/milion-tori-fushimi-inari-taisha-kioto-japonia/">Milion bram tori w Fushimi Inari-taisha (Kioto, Japonia)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/kamakura-w-1-dzien-japonia/">Kamakura w 1 dzień, część 1 (Japonia)</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/sladami-samuraja-himeji-japonia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14046</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Osaka w 1 dzień</title>
		<link>https://podroznisia.pl/osaka-w-1-dzien/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/osaka-w-1-dzien/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Jan 2020 18:58:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<category><![CDATA[zamki, twierdze i pałace]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14049</guid>

					<description><![CDATA[Nie zależało mi na tym, żeby zajechać do tego miasta, ale Czarek chciał je zobaczyć, więc przyjechaliśmy tutaj z Kioto na jeden dzień. Zdecydowanie nie żałuję &#8211; zamek, który się tutaj znajduje jest jednym z ładniejszych, które widziałam w Japonii. Poza tym kiedy wracam myślami do tego miasta, przed oczami staje mi ładnie oświetlona dzielnica Shinsekai &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/osaka-w-1-dzien/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Osaka w 1 dzień</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Nie zależało mi na tym, żeby zajechać do tego miasta, ale Czarek chciał je zobaczyć, więc przyjechaliśmy tutaj z Kioto na jeden dzień. Zdecydowanie nie żałuję &#8211; zamek, który się tutaj znajduje jest jednym z ładniejszych, które widziałam w Japonii. Poza tym kiedy wracam myślami do tego miasta, przed oczami staje mi ładnie oświetlona dzielnica Shinsekai z lampionami i wysoką wieżą.</p>



<span id="more-14049"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Zamek w Osace</h2>



<p>Był to pierwszy japoński zamek, który zrobił na mnie wrażenie. Widzieliśmy go już z daleka &#8211; łypał na nas okiem ze wzgórza między wielkimi wieżowcami, więc wzbudzał moje zainteresowanie dużo wcześniej niż zdążyliśmy do niego podejść. </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14867" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Zdecydowaliśmy się nie wchodzić do środka, bo była naprawdę spora kolejka, a nie byliśmy pewni co nas tam czeka. Jeśli okazałoby się, że coś podobnego do <a rel="noreferrer noopener" aria-label="zamku Nijo w Kiot (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/kioto-wrazen-ciag-dalszy-japonia/" target="_blank">zamku Nijo w Kioto</a> (głównie ściany z malunkami i nic poza tym) to nie bylibyśmy zadowoleni, tracąc czas na stanie w kolejce. Zrezygnowaliśmy więc i podziwialiśmy go tylko z zewnątrz z różnych perspektyw. </p>



<p>Na około znajdowało się dużo drzew wiśni, które jeszcze nie zakwitły. Był to już okres hanami, do tego weekend, a ludzi nie aż tak dużo jakby można było się spodziewać. Wyglądało jakby Osaka nie była zbyt obleganym miastem i za bardzo nie nastawiała się na turystów. W porównaniu z Kioto czy Tokio, o wiele mniej ludzi mówiło tutaj po angielsku, a i oznaczeń w tym języku było zdecydowanie mniej.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="299" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_zamek_japonia_ludzie.jpg?resize=299%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14868" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_zamek_japonia_ludzie.jpg?resize=299%2C450&amp;ssl=1 299w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_zamek_japonia_ludzie.jpg?resize=681%2C1024&amp;ssl=1 681w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_zamek_japonia_ludzie.jpg?resize=768%2C1155&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_zamek_japonia_ludzie.jpg?w=798&amp;ssl=1 798w" sizes="auto, (max-width: 299px) 100vw, 299px" /></figure></div>



<p>Spod zamku roztaczał się mały widoczek na miasto, głównie na strzelające w niebo wieżowce.</p>



<p>To tutaj pierwszy raz zjedliśmy takoyaki, czyli małe kulki z kawałkiem ośmiornicy smażone na głębokim oleju, podawane z sosem. Nawet mi smakowały, chociaż nie zawsze mogłam się doszukać w nich faktycznie smaku ośmiornicy &#8211; w większości było czuć samo ciasto i sos.</p>



<p>Spędziliśmy tutaj koło 1 godziny, bo byliśmy zafascynowani tym miejscem.  Gdybyśmy weszli do środka, pewnie minęłaby kolejna godzina.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_widok-spod-zamku.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14869" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_widok-spod-zamku.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_widok-spod-zamku.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_widok-spod-zamku.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_widok-spod-zamku.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_widok-spod-zamku.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_takoyaki.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14870" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_takoyaki.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_takoyaki.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_takoyaki.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_takoyaki.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_takoyaki.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Świątynia Shitennoji</h2>



<p>Kolejny krok zwiedzania Osaki. Wybraliśmy sobie kilka miejsc do zobaczenia, ale właściwie ten był przedostatni (wtedy tego jeszcze nie wiedzieliśmy).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shitennoji_osaka_japonia.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14872" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shitennoji_osaka_japonia.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shitennoji_osaka_japonia.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shitennoji_osaka_japonia.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shitennoji_osaka_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shitennoji_osaka_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Świątynia była niewielka i to tutaj poczułam powtarzalność architektury &#8211; jeden budynek skojarzył mi się z <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Yasaka shrine z Kioto (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/duchy-gejsz-i-swiatynie-kioto/" target="_blank">Yasaka shrine z Kioto</a>, a tutejsza pagoda z tą w <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Senso-ji w Tokio (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/zycie-lubi-niespodzianki-swiatynia-sensoji-w-tokio-japonia/" target="_blank">Senso-ji w Tokio</a>. Ale nie zrozumcie mnie źle &#8211; nie miałam jeszcze dość Japonii i zwiedzania świątyń, wciąż mi się to podobało, ale zauważałam podobieństwa (by nie rzec, że budowle wyglądały identycznie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Klimat wciąż mi się podobał i nie miałam nic przeciwko zwiedzaniu.</p>



<p>Tutaj dodatkową atrakcją był rajd w Pokemon Go, w które grałam od niedawna. Zebrało się 20 osób (czyli maksymalna ilość) &#8211; byłam pod wrażeniem, że aż tyle i we Wrocławiu przekonałam się, że to faktycznie sporo.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14873" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="319" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji_pomnik.jpg?resize=319%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14874" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji_pomnik.jpg?resize=319%2C450&amp;ssl=1 319w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji_pomnik.jpg?resize=726%2C1024&amp;ssl=1 726w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji_pomnik.jpg?resize=768%2C1083&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shitennoji_pomnik.jpg?w=851&amp;ssl=1 851w" sizes="auto, (max-width: 319px) 100vw, 319px" /></figure></div>



<p>Można było wejść na pagodę, ale trzeba było zdjąć buty i to nas w sumie zniechęciło. Gdyby było ciepło, nie wahalibyśmy się zbytnio, bo pewnie chodzilibyśmy w klapkach, ale tutaj trzeba by było szukać skarpetek w plecakach, rozwiązywać buty i w ogóle tyle zachodu, żeby wejść na górę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Shinsekai i świecące szyldy</h2>



<p>Do dzielnicy Shinsekai dotarliśmy jak jeszcze było jasno. Wiedziałam, że tutaj najładniej jest po zmroku, a że zrobiliśmy się głodni, to poszliśmy do restauracji. </p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="299" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_wieza-za-dnia.jpg?resize=299%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14877" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_wieza-za-dnia.jpg?resize=299%2C450&amp;ssl=1 299w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_wieza-za-dnia.jpg?resize=681%2C1024&amp;ssl=1 681w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_wieza-za-dnia.jpg?resize=768%2C1155&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_wieza-za-dnia.jpg?w=798&amp;ssl=1 798w" sizes="auto, (max-width: 299px) 100vw, 299px" /></figure></div>



<p>Było to o tyle ciekawe miejsce, że można było złowić swój obiad &#8211; ludzie siedzieli przy stolikach na łódkach, a między nimi pływały ryby. W Japonii chyba lubią mieć swój wkład w przygotowanie jedzenia nawet w knajpach &#8211; innymi razem byliśmy w miejscu, gdzie samemu gotowało się sobie różne produkty w wielkim garnku z wywarem.</p>



<p>Tutaj wystrój był całkiem fajny i to głównie dzieci miały frajdę, łowiąc ryby. Ja się nie odważyłam, zamówiłam sobie sashimi i zjadłam na spokojnie, bez wyrzutów sumienia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Pewnie nie udałoby mi się złapać żadnej ryby i tylko niepotrzebnie by się stresowały. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="338" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_restauracja.jpg?resize=338%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14875" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_restauracja.jpg?resize=338%2C450&amp;ssl=1 338w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_restauracja.jpg?resize=768%2C1024&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_restauracja.jpg?w=900&amp;ssl=1 900w" sizes="auto, (max-width: 338px) 100vw, 338px" /></figure></div>



<p>Rozumiem też, że nie wszyscy polubiliby takie miejsce, już słyszę głosy, że to niehumanitarne&#8230;</p>



<p>Jak wyszliśmy na zewnątrz, było już ciemno i naszym oczom ukazał się cudny widok! Pełno było zapalonych lampionów i kolorowych szyldów. Jeden prawie wchodził na drugi, ale bardzo mi się to podobało. Miejsce wyglądało jak takie mini <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Shinjuku (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/" target="_blank">Shinjuku</a> tylko trochę bardziej kojarzyło się ze starodawną Japonią, a nie z tą bardzo nowoczesną.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai-noca.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14878" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai-noca.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai-noca.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai-noca.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai-noca.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai-noca.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Nad wszystkim górowała wieża, która zmieniała kolory &#8211; raz świeciła na fioletowo, innym na niebiesko, by potem przejść na zielony. Gdybym znała japoński, wszędzie widziałabym kolorowe napisy, a tak były to dla mnie ładne podświetlone znaczki narysowane ręką artysty. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14879" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14880" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_shinsekai2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Ta stara dzielnica podobała mi się najbardziej z odwiedzonych miejsc w Osace. Zrobiła na mnie takie wrażenie, że wrzuciłam ją na tapetę w telefonie! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> A wierzcie mi, nieczęsto ją zmieniam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Poszwędaliśmy się tutaj trochę i w sumie te widoki zaspokoiły zupełnie naszą potrzebę zobaczenia Osaki. Zdecydowaliśmy się więc wracać, bo i tak czekało nas półtorej godziny jazdy pociągiem do Kioto.</p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_czaro-i-nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14881" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_czaro-i-nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_czaro-i-nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_czaro-i-nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_czaro-i-nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/osaka_japonia_zamek_czaro-i-nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj&nbsp;<a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/" target="_blank">Przepyszne sushi w Tokio</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/kamakura-w-1-dzien-japonia/">Kamakura w 1 dzień</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/w-kimonie-po-kioto-kiyomizu-dera/">W Kimonie po Kioto (Kiyomizu-dera)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/shinkansenem-po-japonii/">Shinkansenem po Japonii</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/osaka-w-1-dzien/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14049</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Podsumowanie 2019</title>
		<link>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2019/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2019/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Jan 2020 17:15:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przystanek Życie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[anglia]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[czechy]]></category>
		<category><![CDATA[grecja]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[malta]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[szwecja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14849</guid>

					<description><![CDATA[Chyba do tej pory nie pisałam podsumowania na blogu, ale jakoś tym razem czuję taką potrzebę, żeby zerknąć&#160;na poprzedni rok i zobaczyć, gdzie udało się pojechać. 🙂 Zmian na blogu jakoś dużo nie było, ale po kolei. 🙂 Podróżniczo Styczeń zaczął się wystawą moich zdjęć z Malezji &#8211; fotografie zawisły we wrocławskiej bibliotece. Planowałam w 2019 &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/podsumowanie-2019/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Podsumowanie 2019</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Chyba do tej pory nie pisałam podsumowania na blogu, ale jakoś tym razem czuję taką potrzebę, żeby zerknąć&nbsp;na poprzedni rok i zobaczyć, gdzie udało się pojechać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zmian na blogu jakoś dużo nie było, ale po kolei. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14849"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Podróżniczo</h2>



<p>Styczeń zaczął się <strong>wystawą moich zdjęć z Malezji</strong> &#8211; fotografie zawisły we wrocławskiej bibliotece. Planowałam w 2019 zrobić też wystawę zdjęć z Japonii, a być może też i jakąś prezentację, ale o jednym zapomniałam, a przy drugim zwątpiłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Prezentacje miały mi pomóc z pokonaniem fobii przed wystąpieniami publicznymi, ale niewiele dały i wciąż powodowały bardzo dużo stresu, więc na razie je odpuściłam.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wystawa-zdjec-o-malezji_biblioteka.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wystawa-zdjec-o-malezji_biblioteka.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wystawa-zdjec-o-malezji_biblioteka.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wystawa-zdjec-o-malezji_biblioteka.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wystawa-zdjec-o-malezji_biblioteka.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>W zimie wyjechaliśmy <strong>dwa razy na snowboard</strong> &#8211; raz <a rel="noreferrer noopener" aria-label="do Zieleńca (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/snowboard-w-zielencu/" target="_blank">do Zieleńca</a> i raz do <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Szklarskiej (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/zima-juz-na-dobre-u-nas-zagoscila-szklarska-poreba/" target="_blank">Szklarskiej</a>. Planowałam nauczyć się&nbsp;jeździć na desce, ale słabo mi to idzie cały czas. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W tym roku zima jakoś&nbsp;nie zachęca, bo śniegu mało, ale być może coś jeszcze z tego wyjdzie. </p>



<p>W pracy mamy &#8222;trick board&#8221;, która pomaga nauczyć się lepszego balansu, ale z reguły mało z niej korzystam. Mimo wszystko ciekawi mnie, czy ona faktycznie pomoże z lepszym balansowaniem na snowboardzie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Może jeszcze uda mi się to sprawdzić.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="576" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?resize=1024%2C576&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13531" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?resize=1024%2C576&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?resize=450%2C253&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?resize=768%2C432&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Poza powyższymi były 3 inne szybkie wycieczki &#8211; <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Ślęża po raz setny (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/slonce-wyszlo-juz-na-dobre-sleza-sztokholm/" target="_blank"><strong>Ślęża</strong> po raz setny</a> :P, bo to zawsze dobry pomysł, żeby wybrać się na spacer po pagórkach, <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Bardo (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/wedrowka-w-upale-bardo/" target="_blank"><strong>Bardo</strong></a>, gdzie Czaro o mało się nie zabił, a ja walczyłam z upałem, oraz <strong>Katowice</strong>, gdzie w sumie niewiele było czasu na zwiedzanie, bo pojechaliśmy tam na konferencje z pracy.</p>



<p>Największe wrażenia przyniósł oczywiście <strong><a rel="noreferrer noopener" aria-label="wyjazd do Japonii na hanami (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/" target="_blank">wyjazd do Japonii na hanami</a></strong> &#8211; było to moje wielkie marzenie, które udało się wreszcie zrealizować. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Niejednokrotnie jadłam tam sushi oraz ramen, zakochałam się w ich pampuchach, zobaczyłam wiele świątyń oraz kilka zamków, pochodziłam w kimonie, a także w maseczce na twarzy jak się przeziębiłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jest to jeden z lepszych wyjazdów.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14101" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Na tym nie mogło się jednak skończyć, więc w międzyczasie byłam też w <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Sztokholmie (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/slonce-wyszlo-juz-na-dobre-sleza-sztokholm/" target="_blank">Sztokholmie</a> &#8211; wiecie, że tam nie używają praktycznie gotówki? Miasto mi się&nbsp;podobało, szkoda tylko, że był to wyjazd służbowy, więc wszystkiego nie zobaczyłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Potem poleciałam <a rel="noreferrer noopener" aria-label="po raz drugi na Maltę (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/malta-w-czerwcu/" target="_blank">po raz drugi na Maltę</a>, ale tym razem w lato i z dziewczynami &#8211; ten kraj zupełnie inaczej zaprezentował mi się poprzednim razem <a rel="noreferrer noopener" aria-label="w grudniu (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/kosmiczne-lazurowe-wybrzeze-gozo/" target="_blank">w grudniu</a> jak byłam tam sama i sporo padało. Teraz Malta zupełnie mnie oczarowała pomimo braku pięknych plaż. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zdecydowanie polecam polecieć tam w czerwcu, chyba że ktoś bardzo nie lubi słońca. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14366" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></div>



<p>Następna była <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Kreta pełna wrażeń (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/grecja-po-raz-drugi-kreta/" target="_blank">Kreta pełna wrażeń</a> &#8211; nie dość, że pierwszy raz <a rel="noreferrer noopener" aria-label="nurkowałam z butlą (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nurkowanie-wcale-nie-jest-straszne-kreta/" target="_blank">nurkowałam z butlą</a> to jeszcze <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wypożyczyłam po raz pierwszy samochód (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/pierwszy-raz-wypozyczylam-samochod-i-zajechalam-w-gory-kreta/" target="_blank">wypożyczyłam po raz pierwszy samochód</a> i pojechałam w góry &#8211; może dla normalnego kierowcy nie jest to nic takiego, ale dla osoby, która prowadzi może raz w miesiącu albo rzadziej, jest to niezły wyczyn, zwłaszcza jeśli jedzie się wypierdkiem, który ledwo daje radę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Wyjątkowo w tym roku pojechałam na drugi babski wypad, ale trochę&nbsp;bliżej, bo tylko do Czech, gdzie kręciłyśmy się <a rel="noreferrer noopener" aria-label="w okolicach Brna (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/szukajac-spokoju-w-czechach-brno/" target="_blank">w okolicach Brna</a>. Miałyśmy do dyspozycji tylko weekend, ale i tak trochę połaziłyśmy po jaskiniach i trochę&nbsp;po mieście &#8211; jak dla mnie wyjazd był udany. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14670" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>I na sam koniec udała się&nbsp;jeszcze <a rel="noreferrer noopener" aria-label="podróż do Londynu (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/londyn-w-4-dni/" target="_blank">podróż do Londynu</a>, gdzie ogarnął mnie sentyment i zrobiło mi się&nbsp;ciepło na serduchu (6 lat <a rel="noreferrer noopener" aria-label="mieszkałam w Anglii (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/drugi-dom-bristol-anglia/" target="_blank">mieszkałam w Anglii</a>) &#8211; ale tylko do momentu jak zaczęłam używać wody z <a rel="noreferrer noopener" aria-label="dwóch kranów (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nie-dajmy-sie-zwariowac-czyli-10-ciekawostek-o-anglii/" target="_blank">dwóch kranów</a> z podziałem na ciepłą i zimną. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> To tutaj widziałam najpiękniejszy według mnie most jakim jest Tower Bridge oraz doceniłam wreszcie architekturę tego miasta.</p>



<p><strong>Łącznie więc było 11 wyjazdów</strong> &#8211; niektóre nieduże, ale myślę, że to całkiem niezłe osiągnięcie. Zwłaszcza że planowałam mieć 8 podróży w całym roku, więc rzeczywistość przerosła moje oczekiwania. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14754" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>We Wrocławiu też nie ominęło mnie kilka nowych wrażeń &#8211; <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wyścigi konne na Partynicach (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/wyscigi-konne-partynice-wroclaw/" target="_blank">wyścigi konne na Partynicach</a>, przedziwne przeżycie jakim jest <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wrestling (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/troche-krzyku-i-plaskaczy-wrestling-wroclaw/" target="_blank">wrestling</a>, gokarty oraz <a href="https://podroznisia.pl/probowanie-nowych-rzeczy/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="spływ kajakowy (otwiera się na nowej zakładce)">spływ kajakowy</a>, po którym strasznie cierpiały moje mięśnie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Poza tym posłużyłam jako modelka dla Aksini, żeby pomóc zaprezentować jej <a rel="noreferrer noopener" aria-label="śliczną biżuterię (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://aksiniakawapudelka.wordpress.com/" target="_blank">śliczną biżuterię</a>, a także dla <a href="https://apshoots.photos/portfolio-portret" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Antka (otwiera się na nowej zakładce)">Antka</a>, który potrzebował poćwiczyć portrety. O modelowaniu <a href="https://www.instagram.com/czesu/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="dla Czarka (otwiera się na nowej zakładce)">dla Czarka</a> nie muszę chyba wspominać, bo to robię bardziej regularnie, czasem nawet na wyjazdach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="450" height="410" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/aksinia_nisia_wilde-rose.jpg?resize=450%2C410&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14853" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/aksinia_nisia_wilde-rose.jpg?resize=450%2C410&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/aksinia_nisia_wilde-rose.jpg?resize=1024%2C934&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/aksinia_nisia_wilde-rose.jpg?resize=768%2C700&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/aksinia_nisia_wilde-rose.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /><figcaption>Photo by Aksinia</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="299" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sesja-z-antkiem_nisia.jpg?resize=299%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14854" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sesja-z-antkiem_nisia.jpg?resize=299%2C450&amp;ssl=1 299w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sesja-z-antkiem_nisia.jpg?resize=681%2C1024&amp;ssl=1 681w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sesja-z-antkiem_nisia.jpg?resize=768%2C1155&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sesja-z-antkiem_nisia.jpg?w=798&amp;ssl=1 798w" sizes="auto, (max-width: 299px) 100vw, 299px" /><figcaption>Photo by Antoni Paszkow</figcaption></figure></div>



<h2 class="wp-block-heading">Blogowo</h2>



<p>Jeśli dobrze pamiętam, to na blogu nie zaszło zbyt wiele zmian &#8211; najbardziej znaczącą na pewno jest dodanie <strong>strony z <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Celami podróżniczymi (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/moje-cele-bucketlist/" target="_blank">Celami podróżniczymi</a></strong>. </p>



<p>Plusem jest to, że w miarę regularnie <strong>pisałam przynajmniej podsumowującą notkę o różnych wyjazdach</strong>, czego nie robiłam wcześniej. Czasem nie ma sensu rozdrabniać się na mniejsze notki, ale ta jedna przynajmniej być musi. I to się udało. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Poza tym blog był czasami przeze mnie zaniedbywany i notki pojawiały się co 2 tygodnie zamiast co tydzień. Pewnym zagrożeniem dla bloga jest moje odświeżone hobby, czyli układanie puzzli. Łatwiej jest w końcu siąść do puzzli, jeśli jestem zmęczona albo mam tylko pół godziny niż do pisania, które jest bardziej wymagające i kreatywne. No i puzzle są o tyle fajne, że tam widać efekty pracy od razu, więc satysfakcja murowana. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14855" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Photo by Czesu</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Postanowienia noworoczne</h2>



<p>Tak czy tak chciałabym nie zaniedbywać zbytnio bloga i zająć się rozpraszaczami &#8211; z puzzlami będę się ograniczać, bo można popaść w uzależnienie (możliwe, że dla mnie jest już i tak za późno <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Zamierzam co tydzień publikować nowe notki i dokończyć pisanie o Japonii zanim pojedziemy na następny wyjazd do Azji. Bo ten nowy przyniesie na pewno dużo wrażeń i Japonia zejdzie na drugi plan. A to znaczy, że nigdy nie skończę o niej pisać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14152" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Lot na inny kontynent musi być w przyszłym roku, więc pewnie pojedziemy gdzieś <strong>do Azji</strong>. Ta kultura interesuje mnie najbardziej i jest tam jeszcze <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wiele miejsc, które chciałabym zobaczyć (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank">wiele miejsc, które chciałabym zobaczyć</a>. Ostatnio padł pomysł, żeby jechać na <strong>Filipiny,</strong> więc całkiem możliwe, że to właśnie będzie mój następny cel na tym kontynencie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Drugim koniecznym kierunkiem jest <strong>Hiszpania</strong>, w której nie byłam już ze 2 lata, a którą uwielbiam. Podoba mi się nie tylko ich kuchnia i wiecznie ciepłe słońce, ale także język i architektura. Dlatego będę Hiszpanię brać pod uwagę przy planowaniu przyszłych wyjazdów. Szkoda tylko, że RyanAir w zimę prawie tam nie lata, bo wybrałabym się tam może już w styczniu.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagrada-familia_barcelona_hiszpania.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13321" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagrada-familia_barcelona_hiszpania.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagrada-familia_barcelona_hiszpania.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagrada-familia_barcelona_hiszpania.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagrada-familia_barcelona_hiszpania.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></figure></div>



<p>Ogólnie myślę, że <strong>8 wyjazdów w roku to minimum</strong>, które będę próbowała osiągnąć. Bywam leniwa, może się starzeję, bo już nie biegam tak po różnych atrakcjach, ale jednak trzeba się ruszyć gdzieś poza miasto&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W sensie, ja muszę, bo tego potrzebuję, nie jest to ogólnie wyznawana przez wszystkich prawda. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Chciałabym też <strong>nauczyć się wreszcie jeździć na snowboardzie</strong>. W tym kwartale kupujemy samochód, a to otworzy przed nami nowe możliwości &#8211; jeśli uda się kupić go już w lutym, to może wybierzemy się na kilka wyjazdów na deskę.</p>



<p>Do tego marzy mi się też <strong>pełny kurs nurkowania z butlą</strong> &#8211; nie wiem, czy mi się naprawdę spodoba, ale dowiem się dopiero jak spróbuję sama pływać, a nie trzymając za rączkę instruktora i poruszając się do przodu tak wolno i niezgrabnie jakbym była po 7 piwach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Jest jeszcze kilka rzeczy, które chodzą mi po głowie jak fotoksiążka, wystawa zdjęć czy Sylwester w górach, ale na razie są to bardziej pomysły niż faktyczne plany. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Życzcie mi szczęścia, bo będę go potrzebować! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="has-text-align-center">PS. Szczęśliwego nowego roku! Oby przyniósł Wam wiele miłych niespodzianek, dużo ciepła oraz spełnionych marzeń. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="450" height="338" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=450%2C338&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14482" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj&nbsp;<a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/">Co Warto Zobaczyć w Andaluzji (Hiszpania)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/">Nowoczesność kontra tradycja (Tokio, Japonia)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/szukajac-raju-na-perhentianach-plaza-keranji-malezja/">Szukając raju na Perhentianach (Plaża Keranji, Malezja)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/grecja-to-nie-tylko-plaze-meteory-wawoz-enipeas/">Grecja to nie tylko plaże (Meteory, wąwóz Enipeas)</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2019/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14849</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Duchy gejsz i świątynie (Kioto)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/duchy-gejsz-i-swiatynie-kioto/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/duchy-gejsz-i-swiatynie-kioto/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Dec 2019 12:21:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14810</guid>

					<description><![CDATA[Japonia zawsze kojarzyła mi się ze starymi świątyniami, samurajami oraz gejszami. Nie ma w tym nic dziwnego, bo te tematy dominowały kiedyś w filmach japońskich trafiających do Europy. I o ile ciężko byłoby zobaczyć na żywo prawdziwego samuraja 😉 tak wKioto jest możliwość dostrzeżenia gejszy szybko przemykającej pośród ulic Kioto. * Główne zdjęcie &#8211; Tofukuji &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/duchy-gejsz-i-swiatynie-kioto/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Duchy gejsz i świątynie (Kioto)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Japonia zawsze kojarzyła mi się ze starymi świątyniami, samurajami oraz gejszami. Nie ma w tym nic dziwnego, bo te tematy dominowały kiedyś w filmach japońskich trafiających do Europy. I o ile ciężko byłoby zobaczyć na żywo prawdziwego samuraja <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> tak wKioto jest możliwość dostrzeżenia gejszy szybko przemykającej pośród ulic Kioto.</p>



<span id="more-14810"></span>



<p class="has-text-align-right"><em>* Główne zdjęcie &#8211; Tofukuji</em></p>



<h2 class="wp-block-heading">Gion &#8211; dawna dzielnica gejsz</h2>



<p>Dzielnica Gion jest utrzymana dość dobrze w tradycyjnym stylu &#8211; są tu niskie domy, a ulice oświetlone są pięknymi lampionami. Nie ma zbyt dużo sklepów spożywczych czy automatów z napojami, które mogłyby psuć cały klimat.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14835" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Zanim przyjechaliśmy do Japonii, robiłam research na temat tej dzielnicy, ponieważ mapy Google nie pokazują konkretnie, gdzie ona się znajduje. Znalazłam bardzo <a rel="noreferrer noopener" aria-label="pomocną stronkę (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.japan-guide.com/e/e3902.html#section_main_content" target="_blank">pomocną stronkę</a>, na której można poczytać trochę o tym miejscu (po angielsku). Najlepiej jest zgubić się idąc za lampionami i uroczymi alejkami, ale tak czy tak trzeba wiedzieć, gdzie zacząć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Byliśmy tutaj 2 razy &#8211; pierwszego dnia widzieliśmy Gion nocą i bardzo nas urzekł, więc planowaliśmy wrócić tu jeszcze za dnia. Ale że dużo miejsc w Kioto jest zamykane do godziny 17, to te inne były naszym priorytetem i znowu wylądowaliśmy tutaj późnym wieczorem, jak już było ciemno. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Wystartowaliśmy z ulicy Hanami-koji, a potem szliśmy bez mapy, kierując się <strong>pięknie oświetlonymi uliczkami, wchodząc w różne zakamarki i podziwiając architekturę oraz klimat</strong>. Niegdyś, to tutaj szkoliły się, mieszkały oraz pracowały gejsze.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion2_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14836" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion2_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion2_kioto_japonia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion2_kioto_japonia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion2_kioto_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion2_kioto_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Mówią, że <strong>jeśli ma się szczęście wieczorem można jeszcze ujrzeć gejsze przemykające do pracy</strong>. Nie jest to zbyt częsty widok, Czaro dojrzał jedną z daleka, a kiedy ja się odwróciłam, postać sprawiała wrażenia raczej ducha bądź wspomnienia. Zniknęła tak szybko, że nawet nie byliśmy pewni, czy to co widzieliśmy to była prawdziwa gejsza czy tylko ktoś w kimonie. Ja jednak wolę wierzyć, że to pierwsze. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Innym rozwiązaniem, żeby ujrzeć gejszę, jest <strong>wejście do restauracji, w której można nie tylko zjeść, ale także posłuchać gejsz lub maiko</strong> (uczennic na gejszę) grających na instrumencie. Taka rozrywka jest dość droga &#8211; z tego co pamiętam to było jakieś 10-15 tys yenów za osobę, wliczając jedzenie i picie. </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_japonia_kioto_drzwi.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14837" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_japonia_kioto_drzwi.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_japonia_kioto_drzwi.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_japonia_kioto_drzwi.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_japonia_kioto_drzwi.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_japonia_kioto_drzwi.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_drzwi.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14838" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_drzwi.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_drzwi.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_drzwi.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_drzwi.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_drzwi.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Zastanawialiśmy się nad tym przez chwilę, no bo możliwe, że nigdy więcej nie będzie takiej okazji, ale jednak mój rozsądek (lub wewnętrzny &#8222;Janusz&#8221;) przeważył szalę i zrezygnowaliśmy, tłumacząc sobie, że gejsze pewnie nie mówią zbyt dobrze po angielsku, że pewnie i tak wszystko zarezerwowane i że to w sumie sporo hajsu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (umysł bywa kreatywny jak szuka wymówek). Tego samego dnia byliśmy w świątyni Kiyomizu-dera i <a href="https://podroznisia.pl/w-kimonie-po-kioto-kiyomizu-dera/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="chodziliśmy w kimonach (otwiera się na nowej zakładce)">chodziliśmy w kimonach</a>, i to nam w sumie wystarczyło, jeśli chodzi o wrażenia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Na skraju dzelnicy Gion znajduje się <strong>Yasaka Shrine</strong>, które jest cudnie oświetlone i według którego kręciliśmy się sporo, robiąc zdjęcia i podziwiając. Jako że jest duży kontrast między jasną bramą i ciemnym niebem Kioto, zdjęcia nie oddają uroku bramy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14839" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Tutaj również było się gdzie pobłąkać, bo za bramą był całkiem ładny teren ze świątyniami, ołtarzykami oraz lampionami. Po prostu cudnie! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine_lampiony.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14840" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine_lampiony.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine_lampiony.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine_lampiony.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine_lampiony.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine_lampiony.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="605" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasakashrine_uliczki.jpg?resize=1024%2C605&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14841" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasakashrine_uliczki.jpg?resize=1024%2C605&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasakashrine_uliczki.jpg?resize=450%2C266&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasakashrine_uliczki.jpg?resize=768%2C454&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasakashrine_uliczki.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Nieopodal znajduje się także <strong>Philosopher&#8217;s path</strong> &#8211; ścieżka leżąca wzdłuż rzeki, która jest ponoć piękna i warto się nią przejść. Taki był plan, ale po raz kolejny zabrakło nam czasu. Zwłaszcza, że cała ścieżka ma kilka kilometrów długości, więc byłby to dość wymagający spacer po całym dniu zwiedzania miasta.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Świątynia Tofukuji</h2>



<p>Tutaj również zawitaliśmy dwa razy &#8211; pierwszego dnia trafiliśmy tu zupełnie przypadkiem &#8211; po wyjściu z <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Fushimi Inari (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/milion-tori-fushimi-inari-taisha-kioto-japonia/" target="_blank">Fushimi Inari</a> błąkaliśmy się po okolicy, trochę bez celu, trochę obczajając losowe świątynie. <strong>Było już koło 17, Tofukuji więc była zamknięta</strong>, ale przez mostek widzieliśmy, że jest to coś wartego zwiedzenia. Wróciliśmy tu więc przy najbliższej okazji.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_tokufuji.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14842" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_tokufuji.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_tokufuji.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_tokufuji.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_tokufuji.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_tokufuji.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Jest to właściwie <strong>zespół świątyń z ogromnym obszarem pełnym ładnych budynków i ogrodem (niestety ogrodu nie udało się nam zobaczyć)</strong>. Jest co oglądać, nie ma tłumów i można na spokojnie sobie pospacerować, podziwiając świątynie. Zrobił na mnie zdecydowanie lepsze wrażenie niż <a href="https://podroznisia.pl/kioto-wrazen-ciag-dalszy-japonia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Złoty Pawilon (otwiera się na nowej zakładce)">Złoty Pawilon</a> pomimo tego, że Tofukuji nie było wszędzie reklamowane jako atrakcja konieczna do zobaczenia (a może właśnie dzięki temu). </p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="356" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokufuji_wisnie_kioto_japonia.jpg?resize=356%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14843" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokufuji_wisnie_kioto_japonia.jpg?resize=356%2C450&amp;ssl=1 356w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokufuji_wisnie_kioto_japonia.jpg?resize=810%2C1024&amp;ssl=1 810w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokufuji_wisnie_kioto_japonia.jpg?resize=768%2C971&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokufuji_wisnie_kioto_japonia.jpg?w=949&amp;ssl=1 949w" sizes="auto, (max-width: 356px) 100vw, 356px" /></figure></div>



<p>To mi się właśnie podobało w Japonii &#8211; że można zgubić się celowo w jakiejś dzielnicy i zawsze znajdzie się coś ciekawego do oglądania. Pewnie jest to po prostu kwestia zupełnie innej kultury i architektury, ale warto o tym pamiętać, jeśli się tam wybieracie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kioto vs Tokio</h2>



<p>Po powrocie do domu kolega pytał mnie, co najbardziej podobało mi się w Japonii i które miasto było ładniejsze &#8211; Kioto czy Tokio. I ja zupełnie nie byłam w stanie odpowiedzieć na te pytania jednoznacznie.</p>



<p>Klimat panujący w tych miastach jest po prostu inny. Tokio jest <a rel="noreferrer noopener" aria-label="bardzo nowoczesne (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/" target="_blank">bardzo nowoczesne</a> i przez to praktyczne oraz wygodne, co dla mnie jest dość ważne. Łatwość w używaniu metro, wszędzie dostępne sklepy, gdzie można kupić pyszne pampuchy &#8211; to wszystko sprawiło, że bardzo spodobało mi się to miasto. </p>



<p>Z drugiej strony mieszka tam ponad 9 milionów osób i jest to stale odczuwalne nie tylko w wiecznie towarzyszącym Ci na ulicach tłumie, ale także w ogromnych drogach oraz wysokich budynkach.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="530" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_ulice.jpg?resize=1024%2C530&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14844" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_ulice.jpg?resize=1024%2C530&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_ulice.jpg?resize=450%2C233&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_ulice.jpg?resize=768%2C397&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_ulice.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Główna ulica przy Yasaka Shrine</figcaption></figure>



<p>Kioto pod tym względem sprawia wrażenie małego miasteczka (mimo iż mieszka tam prawie półtora miliona ludzi <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ) &#8211; jest o wiele mniejsze, budynki są niższe, nie napchane tak bardzo jeden na drugim. No i zabudowanie po prostu kojarzy mi się ze spokojnym tradycyjnem miastem japońskim, nie z ogromną metropolią.</p>



<p>Ciężko jest więc polecić tylko jedno miejsce, najciekawsze jest właśnie porównanie jednego do drugiego. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="has-text-align-right">Plan mojej podróży znajdziesz na <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia/1563913-japonia" target="_blank">mapach Polarsteps</a>.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Spóźnione Wesołych Świąt, oraz Szczęśliwego Nowego Roku! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14846" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Photo by Czaro (instagram.com/czesu)</figcaption></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/" target="_blank">Przepyszne sushi w Tokio</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/shinkansenem-po-japonii/">Shinkansenem po Japonii</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/tokio-z-lotu-ptaka-japonia/">Tokio z lotu ptaka</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/zycie-lubi-niespodzianki-swiatynia-sensoji-w-tokio-japonia/">Życie lubi niespodzianki (świątynia Senso-ji w Tokio, Japonia)</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/duchy-gejsz-i-swiatynie-kioto/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14810</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Kioto &#8211; wrażeń ciąg dalszy (Japonia)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/kioto-wrazen-ciag-dalszy-japonia/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/kioto-wrazen-ciag-dalszy-japonia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Dec 2019 14:40:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[zamki, twierdze i pałace]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14047</guid>

					<description><![CDATA[Kioto potrafi zaskoczyć, zwłaszcza jeśli zwiedza się je po Tokio, które ma zupełnie inny klimat i jest bardzo nowoczesne. Natomiast to miasto skojarzyło mi się z obrazami, które widziałam w anime &#8211; kablami zwisającymi na zewnątrz w dużych ilościach, domami z papierowymi ścianami, tatami na podłodze oraz butami czekającymi u progu. 😉 Las bambusowy w &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/kioto-wrazen-ciag-dalszy-japonia/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Kioto &#8211; wrażeń ciąg dalszy (Japonia)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Kioto potrafi zaskoczyć, zwłaszcza jeśli zwiedza się je po Tokio, które ma zupełnie inny klimat i jest bardzo nowoczesne. Natomiast to miasto skojarzyło mi się z obrazami, które widziałam w anime &#8211; kablami zwisającymi na zewnątrz w dużych ilościach, domami z papierowymi ścianami, tatami na podłodze oraz butami czekającymi u progu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14047"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Las bambusowy w Arashiyamie</h2>



<p>Pewnie kojarzycie to miejsce ze zdjęć &#8211; nie jest może tak znane jak <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Fushimi Inari (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/milion-tori-fushimi-inari-taisha-kioto-japonia/" target="_blank">Fushimi Inari</a> pełne czerwonych bram tori, ale pewnie większość osób widziała kiedyś zdjęcie lasu bambusowego (chociaż niekoniecznie tego <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14803" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14804" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p><strong>W Kioto prawie wszystkie miejsca zamykają się dość szybko</strong> &#8211;  między 15:30 a 17. Jeśli więc ktoś (jak my) nie umie wstać o 7 rano to musi trochę kombinować, żeby nie ominąć niektórych atrakcji. Z tego też powodu do Arashiyamy udaliśmy się po południu, ponieważ wejście do lasu nie jest ogrodzone, więc w teorii można do niego wejść nawet o 6 nad ranem czy w nocy. </p>



<p>My dotarliśmy tutaj koło godziny 17, nie było więc zupełnie ciemno. Kiedyś w internecie mignęły mi zdjęcia oświetlonego lasu, więc możliwe, że po ciemku też można tu trochę zobaczyć.</p>



<p>O tej porze dnia <strong>nie zastaliśmy zbyt dużo ludzi, więc był to całkiem dobry pomysł, aby udać się tam późnym popołudniem</strong>. Żeby tutaj dojechać trzeba było udać się kawałek na zachód miasta, z daleka od większości innych atrakcji, więc chwila nam zeszła na dojazd.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="777" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-3.jpg?resize=1024%2C777&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14805" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-3.jpg?resize=1024%2C777&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-3.jpg?resize=450%2C342&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-3.jpg?resize=768%2C583&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-3.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>W tej dzielnicy znajdują się też inne atrakcje, ale my nie mieliśmy już czasu na żadne z nich.</p>



<p><strong>Jakie były moje wrażenia?</strong> Pędy bambusa skrzypiały mocno nad głowami przy porywach wiatru &#8211; wydawałoby się, że zaraz jeden z nich runie nam na głowy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Strachu nie było, ale dźwięk ten dodawał klimatu temu miejscu. </p>



<p>Od samego początku nie nastawiałam się na efekt &#8222;wow&#8221;, bo czytałam, że wiele osób rozczarowało się tym miejscem z powodu wysokich oczekiwań, kóre zostały zweryfikowane przez rzeczywistość. Może to kwestia tego, że las jest niewielki, no i zrobienie cudownego zdjęcia, które widzi się w internecie, wcale nie jest takie łatwe. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p><strong>Miejsce było ładne i spokojne</strong> i pod tym względem mi się spodobało. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Potrzebowałam trochę odpoczynku od hałaśliwego miasta i to miejsce było w sam raz.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14806" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia_nisia-i-czaro.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia_nisia-i-czaro.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia_nisia-i-czaro.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia_nisia-i-czaro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Złoty Pawilon</h2>



<p><strong>Złoty Pawilon jest moim zdaniem mocno przereklamowany</strong> &#8211; według ulotek i internetu, jest to coś, co koniecznie trzeba zobaczyć, <a rel="noreferrer noopener" aria-label="będąc w Japonii (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/" target="_blank">będąc w Japonii</a>. W rzeczywistości wygląda to tak, że wchodzisz za bramę i bum &#8211; od razu widzisz pawilon, jest mało miejsca, a <strong>naprawdę bardzo dużo ludzi</strong>. Wszyscy się pchają, jest chaos, bo każdy chce zrobić dobre zdjęcie, więc musi stać w najlepszym miejscu przy balustradzie. Co chwilę przychodzą nowe wycieczki, więc tak naprawdę ludzi nie ubywa (przynajmniej nie w okresie kwitnienia wiśni).</p>



<p><strong>Sam budynek jest bardzo ładny, złote ściany cudnie mienią się w słońcu, a do tego całości dopełnia ładne jeziorko</strong>. Jest więc co podziwiać. Tylko okoliczności trochę słabe.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14807" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_japonia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_japonia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Tłum ludzi wchodzący ci na plecy potrafi wszystko zepsuć i to dość szybko. Było tu tak głośno, że włączył mi się wewnętrzny introwertyk i miałam ochotę stąd jak najszybciej uciec. I przyznam, że trudne to nie było, bo cały teren był niewielki i trochę przez niego przelecieliśmy. Niewiele zostało mi w pamięci. Jeśli ktoś nie ma nic przeciwko dużym skupiskom ludzi, to pewnie będzie miał lepsze wspomnienia z tego miejsca. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kinkaku-ji_zloty-pawilon_kioto.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14808" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kinkaku-ji_zloty-pawilon_kioto.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kinkaku-ji_zloty-pawilon_kioto.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kinkaku-ji_zloty-pawilon_kioto.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kinkaku-ji_zloty-pawilon_kioto.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kinkaku-ji_zloty-pawilon_kioto.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14822" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Taki tłum był (photo by instagram.com/czesu)</figcaption></figure>



<p>Wstęp: 400 yenów.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zamek Nijo</h2>



<p>Ten zamek odwiedziliśmy pierwszego dnia Kioto, poniewaz znajdował się niedaleko naszego noclegu. Spędziliśmy tu około półtorej godziny, wcale się nie spiesząc. Było całkiem ładnie i przyjemnie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14816" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_japonia.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_japonia.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p><strong>W pałacu trzeba było zdjąć buty</strong>, pomimo tego, że było chłodno na zewnątrz, a w środku brak ogrzewania. Drzwi  były pootwierane, więc zrobił sięprzeciąg. Nie spodziewałam się tego, a byłam w sukience i w samych rajstopach. Stąpałam więc po zimnym chodniku, postanawiając, że od następnego dnia będę mieć w plecaku dodatkową parę skarpetek, tak na wszelki wypadek.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="661" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_palac.jpg?resize=1024%2C661&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14817" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_palac.jpg?resize=1024%2C661&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_palac.jpg?resize=450%2C291&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_palac.jpg?resize=768%2C496&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_palac.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Pałac Ninomaru-goten</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_palac_zdobienia.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14818" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_palac_zdobienia.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_palac_zdobienia.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_palac_zdobienia.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_palac_zdobienia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_palac_zdobienia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Zdobienia na bramie pałacu</figcaption></figure>



<p><strong>Japońskie zamki różnią się bardzo od europejskich i  raczej przypominają pałace. </strong>Mury też są dość niskie. Jak patrzę na te zamki, przychodzi mi na myśl, że wcale nie trudno byłoby je zdobyć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale żeby dotrzeć do zamku trzeba było kiedyś najpierw wedrzeć się na ląd, co &#8211; jak dwukrotnie udowodnili  Mongołowie &#8211; nie bylo wcale takie łatwe w przypadku Japonii. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Japońskie zamki nazywałam &#8222;wypierdkami&#8221; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &#8211; bez urazu dla Japonii, oni po prostu mieli kiedyś niską zabudowę. Ale patrząc na Europejskie budowle to ich zamki są niskie i mniej majestatyczne. Są ładne, ale raczej nie budzą takiego szacunku (tak  przynajmniej myślałam wtedy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto-2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14820" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto-2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto-2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto-2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto-2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto-2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Na terenie zamku znajdowały się śliczne ogrody &#8211; ładnie się prezentowały mimo tego iż prawie nic nie kwitło. Typowo dla Japończyków, sporo tam było dużych kamieni, powykręcanych drzew, które strasznie mi  się podobały, oraz małe zbiorniki wodne i klimatyczne budynki.</p>



<p>Znaleźliśmy fajne miejsce z widokiem na sam zamek, ale niestety budynek był pokryty rusztowaniem, a druga  część ogromną płachtą, co sprawiało, że wyglądał on jak wielka hala. Cóż, nie można mieć wszystkiego, a nasz wyjazd do Japonii i tak uznaję za udany. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto3.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14821" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto3.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto3.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto3.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto3.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto3.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Na terenie zamku sprzedawali jedzenie i było kilka ławeczek, żeby usiąść i tam zjeść. Spróbowaliśmy kiku rzeczy i poszliśmy dalej.</p>



<p>Zapłaciliśmy 500 yenów za wstęp. Mieli darmowego przewodnika mówiącego po angielsku, ale wycieczka była tylko 2 razy dziennie i akurat nie trafiliśmy.</p>



<p>Godziny otwarcia pałacu w tamtym czasie: 8:45-16:10.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>W planach mam jeszcze jedną notkę z Kioto. Postanowiłam zwiedzone miejsca pogrupować, inaczej nie uda mi się wszystkiego opisać. Nie mówiąc o tym, że po tak długim czasie już niewiele zostaje w pamięci. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Plan mojej podróży znajdziesz na <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia/1563913-japonia" target="_blank">mapach Polarsteps</a>.</p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14823" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Arashiyama, photo by instagram.com/czesu</figcaption></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/" target="_blank">Przepyszne sushi w Tokio</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/w-kimonie-po-kioto-kiyomizu-dera/">W Kimonie po Kioto (Kiyomizu-dera)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/shinkansenem-po-japonii/">Shinkansenem po Japonii</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/gdzie-sie-podzial-palac-cesarski-tokio-japonia/">Gdzie się podział Pałac Cesarski (Tokio)?</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/zycie-lubi-niespodzianki-swiatynia-sensoji-w-tokio-japonia/">Życie lubi niespodzianki (świątynia Senso-ji w Tokio)</a></li></ul>



<p></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/kioto-wrazen-ciag-dalszy-japonia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14047</post-id>	</item>
		<item>
		<title>W Kimonie po Kioto (Kiyomizu-dera)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/w-kimonie-po-kioto-kiyomizu-dera/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/w-kimonie-po-kioto-kiyomizu-dera/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 10 Nov 2019 17:15:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14045</guid>

					<description><![CDATA[Zanim jeszcze przyjechałam do Japonii, marzyłam o tym, żeby przymierzyć tradycyjny japoński strój! Zastanawiało mnie czy będę w nim nienaturalnie wyglądać, bo w końcu jestem Europejką, a on został stworzony dla Japonek! No i początkowo myślałam, że będzie dużo problemu, żeby znaleźć miejsce, gdzie może się w niego ubrać. Natomiast w Kioto jest naprawdę dużo &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/w-kimonie-po-kioto-kiyomizu-dera/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">W Kimonie po Kioto (Kiyomizu-dera)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Zanim jeszcze przyjechałam do Japonii, <a rel="noreferrer noopener" aria-label="marzyłam o tym (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/moje-cele-bucketlist/" target="_blank">marzyłam o tym</a>, żeby przymierzyć tradycyjny japoński strój! Zastanawiało mnie czy będę w nim nienaturalnie wyglądać, bo w końcu jestem Europejką, a on został stworzony dla Japonek! No i początkowo myślałam, że będzie dużo problemu, żeby znaleźć miejsce, gdzie może się w niego ubrać. Natomiast w Kioto jest naprawdę dużo firm oferujących wypożyczenie kimona, gdzie nie tylko Ciebie sprawnie ubiorą, ale mogą także uczesać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14045"></span>



<p>Czaro nie był do końca przekonany do tego pomysłu &#8211; chyba nie było żadnego konkretnego powodu, kwestia sceptycyzmu. Na szczęście oboje lubimy próbować różnych rzeczy i nie oszczędzać, jak już jesteśmy w podróży, żeby pełną parą doświadczać atrakcji oferowanych w danym kraju. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zdaję sobie sprawę, że niektóre są typowo pod turystów, ale jeśli urozmaicają wyjazd i są fajne, to czemu sobie odmawiać? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Jak tylko wysiedliśmy z autobusu w drodze na Kiyomizu-derę, jedną z najbardziej znanych świątyń w Kioto, znaleźliśmy 2 wypożyczalnie kimon. W jednej czas oczekiwania wynosił 1 h, więc poszliśmy do tej drugiej. Wygląda na to, że <strong>w wielu wypożyczalniach można online zarezerwować czas wizyty</strong>, żeby skrócić czekanie &#8211; <strong>takie popularne jest przebieranie się w japońskie stroje w okresie kwitnienia hanami</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kioto_kiyomizudera_ulica.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14702" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kioto_kiyomizudera_ulica.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kioto_kiyomizudera_ulica.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kioto_kiyomizudera_ulica.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kioto_kiyomizudera_ulica.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kioto_kiyomizudera_ulica.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>W drugim miejscu powiedziano nam, że będziemy czekać 30 minut, ale zanim wybrałam kimono i pas, już prawie była pora, żeby się przebrać. Pierwsza ważna uwaga &#8211; zdecydowanie polecam skorzystać z toalety przed zakładaniem kimona, bo potem musi być strasznie ciężko robić to w takim ubiorze &#8211; jest on bardzo mocno dopasowany do ciała, a japońskie toalety bardzo ciasne. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Ubieranie i czesanie</h2>



<p>Zaprowadzono mnie na inne piętro, gdzie <strong>ubierała mnie starsza Japonka, a ja obserwowałam każdy jej ruch w lustrze przede mną</strong>. Obok ubierała się inna dziewczyna. Nie było więc stuprocentowej prywatności, ale do pomieszczenia nie wchodziły inne osoby, a ja byłam skupiona na sobie samej, więc mi to nie przeszkadzało.</p>



<p> Mój podziw rósł z każdą kolejną warstwą! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Na samym początku dostałam białe skarpetki i rozebrałam się do majtek oraz podkoszulka (bałam się, że inaczej zrobi mi się zimno). Japonka nałożyła na mnie ze 4 różne warstwy materiału, każdą związała grubą tasiemką. <strong>Wiązała je dość mocno, żeby wszystko dobrze przylegało i trzymało się na miejscu.</strong> Przy pierwszej warstwie poprosiłam o poluzowanie tasiemki, ale potem już dałam sobie spokój i tylko napinałam trochę brzuch podczas wiązania, żeby zostawić sobie troszkę miejsca i się nie udusić! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Pewnie lepiej by było dać naciągnąć tasiemki, ale nigdy nie lubiłam gorsetów i czułabym się bardzo niekomfortowo jako obwiązana sardynka. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>Na koniec nałożyła kimono</strong>, przewiązała pasem, pod niego dała usztywniacz, żeby ładnie się trzymał, dogładziła wszystkie zagniecenia, ponaciągała materiał gdzie trzeba i voila! Stałam i gapiłam się w lustro, będąc pod dużym wrażeniem. </p>



<p>Nie dość, że sam proces wydawał się dziełem sztuki, to jeszcze czułam się naprawdę wyjątkowo ślicznie! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_kiyomizudera_nisia-w-kimonie.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14731" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_kiyomizudera_nisia-w-kimonie.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_kiyomizudera_nisia-w-kimonie.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_kiyomizudera_nisia-w-kimonie.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_kiyomizudera_nisia-w-kimonie.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption>Photo by instagram.com/czesu</figcaption></figure></div>



<p>Całość trwała może z kwadrans &#8211; zdecydowanie widziałam, że <strong>kobieta ubiera mnie bardzo starannie, ale ma w tym ogromne doświadczenie</strong>. Na koniec <strong>dostałam jeszcze do wyboru torebkę</strong> &#8211; były różnego rozmiaru, wzięłam więc dość duże, bo zawsze noszę przy sobie wiele szpargałów, które jakimś cudem uznaję za konieczne. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Potem jeszcze <strong>dostałam sandały &#8211; z nimi miałam problem, bo nawet duże rozmiary były na mnie za małe</strong> (noszę rozmiar 40-41, a czasem nawet 42). Ale udało się znaleźć względnie dobre, takie żebym przynajmniej nie walczyła ze spadającą piętą &#8211; miałam w końcu trochę kilometrów do przejścia. Całkiem możliwe, że wybór byłby większy, gdybyśmy przyszli do wypożyczalni z rana, ale my tam dotarliśmy koło południa. Cierpią ci, którzy nie wstają wcześnie z łóżka w czasie urlopu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_nisia-kwiaty.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14734" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_nisia-kwiaty.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_nisia-kwiaty.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_nisia-kwiaty.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_nisia-kwiaty.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption>Photo by instagram.com/czesu</figcaption></figure></div>



<p>Jak już byłam w pełni ubrana, usadowili mnie na fotelu, gdzie inna kobieta <strong>zrobiła mi ładną fryzurę</strong>. Tu również mogłam wybrać &#8211; pytano, czy chcę wyglądać elegancko czy raczej uroczo. Jako że kimono było wystarcząjaco kobiece i urocze (przeważał na nim ciemny róż, a całości dopełniały kolorowe kwiaty), do czego nie jestem przyzwyczajona, to wzięłam pierwszą opcję. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>To też trwało dość krótko, może z 10 minut. Byłam przygotowana na to, że dla nich to jednak jest biznes i że starają się jak mogą (tacy już są Japończycy), ale idealnie nie będzie, bo dużo dziewczyn było chętnych &#8211; ze mną przyszło chyba z 8 osób. W każdym razie byłam bardzo zadowolona z efektu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>Czaro również wyglądał bardzo przystojnie w swoim przebraniu</strong> &#8211; zielonym Kimonie i bordowym płaszczu. Wspominał mi potem, że jemu kobieta zakładala na biodra pod brzuchem coś co przypominało ręczniki, a potem związała to jeszcze pasem, podnosząc brzuch do góry. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Śmieliśmy się, że może im większy brzuch tym bogatszy był kiedyś facet, więc duży brzuchol dobrze świadczył o mężczyźnie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-w-kimonie.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14712" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-w-kimonie.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-w-kimonie.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-w-kimonie.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-w-kimonie.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_czaro-w-kimonie.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14713" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_czaro-w-kimonie.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_czaro-w-kimonie.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_czaro-w-kimonie.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_czaro-w-kimonie.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></figure></div>



<p>Na miejscu zostawilismy swoje rzeczy i buty (dostaliśmy na to duże torby) i można było ruszyć w drogę! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Pierwsze kroki w kimonie</h2>



<p>Oboje <strong>czuliśmy się trochę jak w gorsetach</strong>, bo wszystkie warstwy były dość mocno związane i trochę sztywne. Było to dla mnie dosłownie przebranie i traktowałam to jako zabawę. Po jakimś czasie przyzwyczaiłam się do tego ścisku. Myślę, że jest on potrzebny, <strong>żeby całość się nie przemieszczała i wyglądała dobrze przez dłuższy czas</strong>, a nie tylko pierwsze pół godziny.</p>



<p><strong>W takim stroju nie chodziło się zbyt łatwo</strong> &#8211; trzeba było stawiać małe kroczki, bo kimono ograniczało ruchy, a do tego sandały były trochę śliskie i małe. Nie było to jednak tak, że musiałam bacznie pilnować każdego kroku i zwracałam uwagę tylko na to &#8211; o, nie! Uważałam, ale chodziłam w miarę normalnie tylko stawiałam mini kroki. No i uważałam na schodach, bo jednak szata była dość długa, prawie sięgała sandałów i raz ją lekko przydeptalam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_nisia.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14732" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_nisia.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_nisia.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_nisia.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_nisia.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption>Photo by instagram.com/czesu</figcaption></figure></div>



<p>Po drodze <strong>dokupiłam wachlarz</strong> za 2 tysiące yenów (były takie i za 8 tysięcy), żeby dopełnić wizerunku i mieć jakiś przyrząd do zdjęć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nie jestem modelką i czasem nie wiem, co zrobić z rękoma, więc taki rekwizyt pomagał.</p>



<p>Z powodu kimona stwierdziliśmy, że zjemy coś dopiero jak je oddamy &#8211; raz że szkoda by było je pobrudzić, dwa że niewygodnie się w nich siedziało i dodatkowe jedzenie w brzuchu mogło by spowodować pęknięcie napiętych pasów. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Z piciem też nie przesadzałam &#8211; wolałam nie sprawdzaćc, czy łatwo jest skorzystać z toalety w kimonie i potem ułożyć je odpowiednio na miejsce. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_ogrod.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14714" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_ogrod.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_ogrod.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_ogrod.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_ogrod.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_ogrod.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Jak na sesji zdjęciowej w plenerze</h2>



<p>Spacerowaliśmy ładnymi uliczkami pełnymi drewnianych domów i sklepów z pamiątkami. Była to ciekawa odmiana nie tylko w porównaniu z <a href="https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="ogromnymi wieżowcami w Tokio (otwiera się na nowej zakładce)">ogromnymi wieżowcami w Tokio</a>, ale chociażby z dużą ulicą Kioto kilkaset metrów niżej, gdzie wysiadaliśmy z autobusu.</p>



<p>Wokół pełno było ludzi, sporo z nich też noszących kimona. Ludzie wariowali jak zauważyli gdzieś wiśnię, która zakwitła &#8211; wszyscy chcieli z nią zrobić zdjęcie, zatrzymywali ruch, prawie wchodzili do knajp tylko dla tej jednej fotki. A jak na złość kwiatów było dość mało, więc ludzie tym bardziej chcieli je uwiecznić zanim wyjadą z kraju. Przyjechaliśmy tu na hanami, ale pech chciał, że wiśnie zakwitły później niż się spodziewano, więc nie udało się nam zobaczyć pełnego rozwitu.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="324" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudra_kioto_tlumy.jpg?resize=324%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14715" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudra_kioto_tlumy.jpg?resize=324%2C450&amp;ssl=1 324w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudra_kioto_tlumy.jpg?resize=768%2C1065&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudra_kioto_tlumy.jpg?resize=738%2C1024&amp;ssl=1 738w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudra_kioto_tlumy.jpg?w=865&amp;ssl=1 865w" sizes="auto, (max-width: 324px) 100vw, 324px" /><figcaption>Wszędzie tłumy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></figcaption></figure></div>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-z-aparatem.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14717" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-z-aparatem.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-z-aparatem.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-z-aparatem.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-z-aparatem.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-z-aparatem.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p><strong>Zdarzyło się kilka razy, że w czasie gdy Czaro robił mi zdjęcie, dołączał się jakiś paparazzi, który również mnie fotografował</strong>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W Kimonie w Japonii można poczuć się jak prawdziwa modelka! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Podobnie było w Tokio przy <a rel="noreferrer noopener" aria-label="świątyni Senso-ji (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/zycie-lubi-niespodzianki-swiatynia-sensoji-w-tokio-japonia/" target="_blank">świątyni Senso-ji</a> &#8211; widziałam jak ludzie fotografowali (z ukrycia bądź otwarcie) dziewczyny w tradycyjnych strojach. To tak jakby stanąć się gwiazdą na jeden dzień. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Spacerowaliśmy powolutku, idąc w kierunku głównej świątyni. Widziałam już, że <strong>Kiyomizu-dera jest w remoncie i obok stoi rusztowanie z bambusa</strong>, nie było to więc dla mnie zaskoczeniem. Ale przyznaję, że trochę mnie zdziwiło, że tak mało jest tam do zobaczenia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Gdyby nie przebrania to chyba miałabym słabe wspomnienia z tego miejsca, bo <strong>spodziewałam się czegoś więcej</strong>. Więcej fajnego. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14716" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Główną atrakcją był budynek po prawej (widać fragment) &#8211; cały w rusztowaniu</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Praktycznie</h2>



<p style="text-align:left">Obawiałam się kilku rzeczy związanych z ubieraniem kimona &#8211; pierwsza z nich to <strong>czy kimono nie będzie za krótkie?</strong> Okazało się, że było to zupełnie bezpodstawne, bo szaty te są bardzo długie, ale się je podwija i na spokojnie mogłaby je ubrać o wiele wyższa kobieta. Jakiś limit pewnie jest, ale nie wiem, ile on wynosi. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>Czy nie będzie mi za zimno, biorąc pod uwagę, że było jakieś 16 czy 19 stopni?</strong> Było mi w nim wystarczająco ciepło, a nawet za gorąco jak siedziałam na krześle u fryzjerki. Pod wieczór zaczęło wiać i czułam to na karku, który jest odsłonięty, ale wciąż nie było zimno. A ja jestem zmarźluchem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14718" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p><strong>Czy dogadam się w wypożyczalni?</strong> Ten biznes jest nastawiony na turystów &#8211; głównie azjatki, ale na ulicy widziałam też kilka białych kobiet w kimonach. Tutaj głównie recepcjonistki mówiły po angielsku, reszta średnio. Raz fryzjerka wolała recepcjonistkę, bo zadawała mi pytania i nie mogłyśmy się dogadać. Ale ostatecznie było ok. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>Ile to kosztuje?</strong> Ceny w tej wypożyczalni były następujące:</p>



<ul class="wp-block-list"><li> 7000 yenów dla pary, 1500 fryzura, 500 kwiaty do włosów. </li><li>Były też chyba kimona i za 3000 yenów, ale przy rezerwacji przez stronę. </li><li>Lepsze były i za 8 tys za jedno.</li></ul>



<p>Ceny podobne wszędzie.</p>



<p>W jakiejś wypożyczalni na stronie internetowej widziałam, że biorą 10 tys yenów depozytu. Tutaj nie było czegoś takiego. Można też było płacić kartą, ale trzeba było to zrobić przez ich stronę, podając tam wszystkie dane, więc zapłaciliśmy gotówka, bo było szybciej i prościej.</p>



<p>Kiedy oddać? W większości miejsc trzeba to zrobić do godziny 18, ale okazjonalnie zdarzało się też, że do godziny 20. Wypożyczenie jest tylko do końca dnia, bez względu na to, o której godzinie się wypożyczy.</p>



<p> Nisia</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_kiyomizudera_nisia-z-wachlarzem.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14733" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_kiyomizudera_nisia-z-wachlarzem.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_kiyomizudera_nisia-z-wachlarzem.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_kiyomizudera_nisia-z-wachlarzem.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_kiyomizudera_nisia-z-wachlarzem.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_kiyomizudera_nisia-z-wachlarzem.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Photo by instagram.com/czesu</figcaption></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://podroznisia.pl/shinkansenem-po-japonii/">Shinkansenem po Japonii</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/kamakura-w-1-dzien-japonia/">Kamakura w 1 dzień, część 1 (Japonia)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/">Przygotowując przepyszne sushi w Tokio</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/grecja-po-raz-drugi-kreta/">Grecja po raz drugi (Kreta)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/malta-w-czerwcu/">Malta w czerwcu</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/w-kimonie-po-kioto-kiyomizu-dera/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14045</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Milion bram tori w Fushimi Inari-taisha (Kioto, Japonia)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/milion-tori-fushimi-inari-taisha-kioto-japonia/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/milion-tori-fushimi-inari-taisha-kioto-japonia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Nov 2019 19:52:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14051</guid>

					<description><![CDATA[Coś nie mogę się zabrać za pisanie o Kioto, mimo iż było tam wiele pięknych miejsc. Pewnie dlatego, że wyjazd do Japonii odbył się pół roku temu, wspomnienia trochę wyblakły, a w międzyczasie pojawiło się wiele innych wyjazdów (jak Malta czy Kreta) oraz wrażeń (jak spływ kajakowy). Powróciłam też do starego hobby, czyli układania puzzli. &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/milion-tori-fushimi-inari-taisha-kioto-japonia/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Milion bram tori w Fushimi Inari-taisha (Kioto, Japonia)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Coś nie mogę się zabrać za pisanie o Kioto, mimo iż było tam wiele pięknych miejsc. Pewnie dlatego, że <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wyjazd do Japonii odbył się pół roku temu (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/tokio-pierwsze-wrazenie-japonia/" target="_blank">wyjazd do Japonii odbył się pół roku temu</a>, wspomnienia trochę wyblakły, a w międzyczasie pojawiło się wiele innych wyjazdów (jak <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Malta (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/malta-w-czerwcu/" target="_blank">Malta</a> czy <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Kreta (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/grecja-po-raz-drugi-kreta/" target="_blank">Kreta</a>) oraz wrażeń (jak <a href="https://podroznisia.pl/probowanie-nowych-rzeczy/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="spływ kajakowy (otwiera się na nowej zakładce)">spływ kajakowy</a>). Powróciłam też do starego hobby, czyli układania puzzli. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Fushimi Inari-taisha podobało mi się najbardziej w Kioto, postanowiłam więc zacząć od tego miejsca z myślą, że motywacja do napisania notki przyjdzie sama. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Prawie wszyscy chyba znają to miejsce &#8211; może nie z nazwy, ale ze zdjęć z <strong>wielką ilością czerwonych bram tori</strong>, które można tu spotkać. Nie każdy wie, że ta świątynia znajduje się na wzgórzu Inari, bramy ciągną się aż na samą górę (<strong>potrzeba około 2 godzin, żeby się wdrapać na sam szczyt</strong>), a po drodze czeka kilka ciekawych zakątków do odkrycia. </p>



<span id="more-14051"></span>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kioto_fushimi-inari_poczatek.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14685" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kioto_fushimi-inari_poczatek.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kioto_fushimi-inari_poczatek.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kioto_fushimi-inari_poczatek.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kioto_fushimi-inari_poczatek.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kioto_fushimi-inari_poczatek.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Na samym dole</figcaption></figure>



<p>Początek jest ciężki, bo otacza cię cała masa ludzi i wszyscy chcą robić zdjęcia (co jest zrozumiałe i nie ma ich za co winić). Zatrzymują się więc co chwilę, wstrzymując ruch. Ale im wyżej tym lepiej, bo<strong> tylko wytrwali docierają na samą górę</strong>, więc robi się dużo spokojniej. W pewnym momencie jest nawet bardzo przyjemnie, można też bez problemu zrobić kilka zdjęć&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Chociaż one i tak nie oddają tego, co widzą oczy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="309" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_fushimi-inari-taisha_mapa.jpg?resize=309%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_fushimi-inari-taisha_mapa.jpg?resize=309%2C450&amp;ssl=1 309w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_fushimi-inari-taisha_mapa.jpg?resize=768%2C1117&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_fushimi-inari-taisha_mapa.jpg?resize=704%2C1024&amp;ssl=1 704w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_fushimi-inari-taisha_mapa.jpg?w=825&amp;ssl=1 825w" sizes="auto, (max-width: 309px) 100vw, 309px" /><figcaption>Mapa wzgórza Inari</figcaption></figure></div>



<h2 class="wp-block-heading">Spotkanie z tłumami</h2>



<p>Na miejsce docieramy koło 11. Na dole ludzie tłoczą się przy świątyni, jest ich też całkiem sporo przy pierwszych tori. <strong>Mapa pokazuje, że teren jest dość spory</strong>, a w drodze powrotnej z góry jest skrót bez bram. Trochę nam zajmie dojście na samą górę, ale nie zrażamy się, taki pagórek nie jest nam straszny, <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wchodziliśmy na wyższe (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/wsrod-mgiel-do-przodu-brne-kasprowy-wierch/" target="_blank">wchodziliśmy na wyższe</a>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Dość szybko witają nas małe tori w dwóch rzędach &#8211; <strong>pięknie się prezentują i nie mogę wyjść z podziwu!</strong> Chciałabym, aby wszyscy ludzie na chwilę zniknęli, żebyśmy mogli tylko we dwoje rozkoszować się tym widokiem (taka ze mnie egoistka <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Niestety nie jest to możliwe, więc cierpliwie dreptam do przodu, czekając na okazje do zrobienia dobrego zdjęcia. Nie jest to zbyt łatwe i po jakimś czasie mam wrażenie, że wszystkie moje zdjęcia będą takie same. Fotki są dla mnie ważne, bo nie dość, ze przydają się na blogu, to jeszcze czasem robię wystawy zdjęć czy po prostu wracam do nich, żeby przypomnieć sobie fajne wyjazdy.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kioto_fushimi-inari_dwa-korytarze.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14694" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kioto_fushimi-inari_dwa-korytarze.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kioto_fushimi-inari_dwa-korytarze.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kioto_fushimi-inari_dwa-korytarze.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kioto_fushimi-inari_dwa-korytarze.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kioto_fushimi-inari_dwa-korytarze.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Dwa mniejsze korytarze na dole (akurat chwilowo było luźniej)</figcaption></figure>



<p>Uparcie idziemy do przodu, a ludzi towarzyszących nam robi się coraz mniej. Niektórzy mieli pewnie dość i nie chcieli piąć się pod górę. Innym wystarczył pierwszy odcinek drogi &#8211; można tam było zobaczyć wystarczająco, a może szkoda im czasu, aby wejść na samą górę. My potrzebujemy bardziej nacieszyć się tym miejscem, więc zgodnie idziemy dalej. Nie lubimy tłumów, więc z radością widzimy coraz mniej osób.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bramy-tori_japonia_kioto_funishimi-inari.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14695" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bramy-tori_japonia_kioto_funishimi-inari.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bramy-tori_japonia_kioto_funishimi-inari.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bramy-tori_japonia_kioto_funishimi-inari.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bramy-tori_japonia_kioto_funishimi-inari.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bramy-tori_japonia_kioto_funishimi-inari.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Wyżej nie ma tak właściwie nic innego &#8211; jest tylko spokojniej, bramy wciąż stoją i nagle momentami robi się pusto. Tori są tylko nasze i pstrykamy jedno zdjęcie za drugim, dajemy się też ponieść i ustawiamy timer w aparacie oraz pstrykamy serie kilku zdjęć i robimy śmieszne pozy. Jesteśmy na chwilę sami &#8211; zupełnie tak jak zapragnęłam na początku. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_fushimi-inari_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14092" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_fushimi-inari_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_fushimi-inari_nisia-i-czaro.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_fushimi-inari_nisia-i-czaro.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_fushimi-inari_nisia-i-czaro.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_fushimi-inari_nisia-i-czaro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Fushimi Inari Taisha</figcaption></figure>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari_kioto_japonia_nisia.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14706" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari_kioto_japonia_nisia.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari_kioto_japonia_nisia.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari_kioto_japonia_nisia.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari_kioto_japonia_nisia.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption>Photo by czesu (instagram.com/czesu)</figcaption></figure></div>



<p>Idziemy na samą górę, często zatrzymując się po drodze czy to na zdjęcia czy po prostu, żeby przyjrzeć się jakiemuś pasągowi czy bramie. Nie spieszymy się, bo mamy sporo czasu &#8211; nie planujemy dziś już niczego zwiedzać, tylko to miejsce jest naszym celem. Ten spokój sprawia, że jesteśmy zachwyceni Fushimi Inari. Oczywiście duże znaczenie ma też sama atmosfera tego miejsca. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jest tajemniczo i klimatycznie. </p>



<p>Zdecydowanie warto tu przyjść i poświęcić tyle czasu, na ile akurat ma się ochotę i zdobyć górę. Zwłaszcza, jeśli ktoś nie lubi tłoku &#8211; w takim wypadku początek może go rozczarować, bo to jest jedno z tych miejsc, których porównanie możesz zobaczyć w internecie (oczekiwania vs rzeczywistość). Ale tak jest tylko na dole, bo<strong> potem klimat się zmienia i nie ma już gwaru ani pospiechu.</strong> <strong>Są tylko bramy, cisza i natura.</strong></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari_kioto_japonia_jezioro.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14696" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari_kioto_japonia_jezioro.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari_kioto_japonia_jezioro.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari_kioto_japonia_jezioro.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari_kioto_japonia_jezioro.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari_kioto_japonia_jezioro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari-taisha_kioto_widok-z-gory.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14698" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari-taisha_kioto_widok-z-gory.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari-taisha_kioto_widok-z-gory.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari-taisha_kioto_widok-z-gory.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari-taisha_kioto_widok-z-gory.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari-taisha_kioto_widok-z-gory.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Widok z góry</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Wrażenia z Fushimi Inari-taisha</h2>



<p>Spędziliśmy tu około 5 godzin, co chwilę robiąc zdjęcia czy po prostu podziwiając tori. Niektóre były zniszczone, inne zupełnie nowe, jedne w trakcie rozbiórki, inne dopiero stawiane. Po niektórych było widać, że przydałaby im się renowacja, bo swoje już przeżyły.</p>



<p>Bardziej podobała mi się ta strona tori z tajemniczymi japoński napisami. Z tego co wiem, z tyłu tori pisze się nazwę firmy czy nazwisko osoby, która ufundowała konkretną bramę. Jako że nie znam japońskiego to są to dla mnie ładne, starannie wykaligrafowane znaki, które nadają tori charakteru i tajemniczości. A nie na przykład &#8222;Sklep mięsny z Tokio&#8221; czy &#8222;firma kamieniarska z Kioto&#8221;. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari_kioto_lisy.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14697" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari_kioto_lisy.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari_kioto_lisy.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari_kioto_lisy.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari_kioto_lisy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fushimi-inari_kioto_lisy.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>W Japonii dużo jest wypożyczalni, gdzie można przebrać się w tradycyjne stroje &#8211; turyście często z nich korzystają, można więc zobaczyć wiele osób w kimonach. Dobrze, że my tutaj tego nie zrobiliśmy, bo &#8211; jak się potem okazało &#8211; japońskie sandały bardzo by nas zwolniły, a szaty ograniczyły ruchy. No i drewniane japonki nie są wygodne, więc prawdpodobnie nie dotarlibyśmy na szczyt. Do tego sam spacer nie byłby wtedy przyjemny, bo zbyt bardzo byśmy myśleli o stawianiu niewielkich kroków i utrzymywaniu równowagi. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_fushimi-inari_nisia.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14707" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_fushimi-inari_nisia.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_fushimi-inari_nisia.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_fushimi-inari_nisia.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_fushimi-inari_nisia.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption>Photo by czesu (instagram.com/czesu)</figcaption></figure></div>



<p>Po zejściu na dół, łaziliśmy jeszcze po okolicy &#8211; było tam dużo świątyń, jedna z nich całkiem spora z uroczym mostkiem, ale niestety wszystko było już po 16:30 zamknięte. Mogliśmy tylko zajrzeć do środka z innego mostu i wrócić tu innego dnia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Fushimi Inari-taisha to naprawdę piękne miejsce &#8211; byłoby w pierwszej piątce najładniejszych miejsc. W Japonii sporo było ładnych i ciekawych atrakcji, więc ciężko było mi wybrać te najlepsze, kiedy rozmawiałam o tym ze znajomymi. Ale te wszystkie bramy tori zdecydowanie robiły wrażenie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Plan całej mojej podróży po Japonii znajdziesz na <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia/1563913-japonia" target="_blank">mapach Polarsteps</a>.</p>



<p>Nisia</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_fushimi-inari_nisia.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14729" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_fushimi-inari_nisia.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_fushimi-inari_nisia.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_fushimi-inari_nisia.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_fushimi-inari_nisia.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption>Photo by instagram.com/czesu</figcaption></figure></div>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://podroznisia.pl/gdzie-sie-podzial-palac-cesarski-tokio-japonia/">Gdzie się podział&nbsp;Pałac Cesarski (Tokio, Japonia)?</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/">Przygotowując przepyszne sushi w Tokio</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/wspomnienia-z-prowincji-trapani-sycylia-wlochy/">Wspomnienia z prowincji Trapani (Sycylia, Włochy)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/10-ciekawostek-o-malezji/">10 ciekawostek o Malezji</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/dzika-wysepka-perhentian-kecil-malezja/">Dzika wysepka (Perhentian Kecil, Malezja)</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/milion-tori-fushimi-inari-taisha-kioto-japonia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14051</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Shinkansenem po Japonii</title>
		<link>https://podroznisia.pl/shinkansenem-po-japonii/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/shinkansenem-po-japonii/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Sep 2019 19:20:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14056</guid>

					<description><![CDATA[Przejażdżka shinkansenem była atrakcją sama w sobie &#8211; superszybki i bardzo wygodny pociąg, dzięki któremu odległość około 500 km pokonaliśmy w 2,5 godziny. To tak jakby przejechać prawie całą Polskę wzdłuż w tak rekordowym czasie &#8211; wyobrażacie to sobie? 🙂 FYI: Notka będzie dość praktyczna dla tych, co wybierają się do Japonii i chcą poczytać &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/shinkansenem-po-japonii/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Shinkansenem po Japonii</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Przejażdżka shinkansenem była atrakcją sama w sobie &#8211; superszybki i bardzo wygodny pociąg, dzięki któremu odległość około 500 km pokonaliśmy w 2,5 godziny. To tak jakby przejechać prawie całą Polskę wzdłuż w tak rekordowym czasie &#8211; wyobrażacie to sobie? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14056"></span>



<p><em>FYI: Notka będzie dość praktyczna dla tych, co wybierają się do Japonii i chcą poczytać trochę o poruszaniu się pociąga</em>mi. <em>Wybaczcie zanudzanie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></em></p>



<h2 class="wp-block-heading">Kupno biletów na shinkansena</h2>



<p>Bilety na<strong> shinkansen z Tokio do Kioto kupowaliśmy ze 2 dni przed przejazdem</strong>, bo nie mogliśmy się zdecydować, o której godzinie jechać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nie trzeba więc kupować ich z tygodniowym wyprzedzeniem, chociaż to zależy od dnia i godziny podróży.</p>



<p>Dowiedzieliśmy się w recepcji hotelu, w których przebywaliśmy, że <strong>bilety można kupić tylko na większych stacjach metra</strong>, więc przejechaliśmy się kawałek tylko w tym celu. Jak się jedzie shinkansenem (zwany także bullet train) to trzeba kupić zarówno base fare i limited ticket – to ważne, a automat pyta o to przy kupnie i ma się do wyboru obie opcje albo tylko jedną z tych rzeczy. Wydaje mi się, że to drugie to rezerwacja miejsca.</p>



<p>Podróżowaliśmy w okolicy hanami, ale mimo wszystko udało się znaleźć odpowiednie miejsca. Wzięliśmy siedzenia<strong> po prawej stronie pociągu</strong>, bo instruktorka <a rel="noreferrer noopener" aria-label="kursu sushi (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/" target="_blank">kursu sushi</a>, na którym byliśmy w Tokio, powiedziała, że po prawej widać górę Fuji (i tak było rzeczywiście!).<strong> Przy kupnie biletu w automacie pokazywało, w którym wagonie jest najmniej ludzi, które są dla palących i w którą stronę jedzie pociąg</strong>. Było to bardzo przydatne przy kupowaniu biletów.</p>



<p>Trochę postaliśmy przy automacie, bo chcieliśmy zobaczyć Fuji i siedzieć obok siebie, ale w końcu udało się znaleźć odpowiedni wagon. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nie chcieliśmy iść do kasy, bo <strong>Japończycy nie zawsze mówią dobrze po angielsku</strong>, a jak Czaro zaczynał do nich po japońsku (trochę łamanym), to i tak próbowali mu odpowiedzieć po angielsku. ¯\_(ツ)_/¯</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bilet-na-shinkansena_japonia.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14572" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bilet-na-shinkansena_japonia.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bilet-na-shinkansena_japonia.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bilet-na-shinkansena_japonia.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bilet-na-shinkansena_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bilet-na-shinkansena_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Bilet na shinkansena</figcaption></figure>



<p><strong>Shinkanseny z Tokio do Kioto odjeżdżają co 10-20 minut</strong>, są specjalne perony tylko dla tych pociągów. Tokio to stacja końcowa, więc jak tylko odjedzie jeden pociąg, prawie od razu przyjeżdża następny, wchodzi ekipa sprzątająca, po 10-25 minutach wychodzi i można wsiadać. Wszystko oczywiście jak w zegarku. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Rozkład i ceny można sprawdzić na stronie <a rel="noreferrer noopener" aria-label="HyperDia (otwiera się na nowej zakładce)" href="http://www.hyperdia.com/en/" target="_blank">HyperDia</a>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Pociągi dla każdego</h2>



<p><s>Może z tym nagłówkiem to się pospieszyłam, bo raczej nie są to pociągi dla dusigrosza, ale chodzi mi o prostotę użytkowania i wygodę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></s></p>



<p><strong>Korzystanie z pociągów w Japonii jest łatwe i przyjemne</strong>, do niektórych można nawet znaleźć w mapach Google informacje, z jakiego peronu odjeżdżają. <strong>Pociągi są czyste i jest w nich dużo miejsca</strong>. Wagony są całkiem dobrze wyciszone i cichsze od naszych pociągów (napewno od TLK). Są całe wagony przeznaczone dla palących i niepalących.</p>



<p><strong>Na peronach często przy wejściu do pociągu zaznaczone jest każde wejście</strong> z informacją, jaki numer wagonu danego pociągu zatrzyma się właśnie w tym miejscu (np wagon 3 pociągu Nozomi). Ludzie oczywiście ustawiają się grzecznie w kolejkach. Ułatwia to szybkie wsiadanie, bo możesz ustawić się od razu w odpowiednim miejscu. Jest to potrzebne, bo w Japonii ważna jest punktualność i pociągi chyba nie stoją na peronie dłużej niż 1 minuta.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/peron_japonia.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14573" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/peron_japonia.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/peron_japonia.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/peron_japonia.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/peron_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>W środku shinkansena Nozomi (tym jechaliśmy) jest dość sporo miejsca na bagaż, a plecak można tez położyć przed sobą, bo są duże odległości między fotelami (jeszcze takich dużych nigdzie nie widziałam). Na spokojnie można więc położyć fotel do tyłu albo zjeść na stoliku. Japończycy są bardzo uprzejmi i, na przykład jak kobieta przede mną rozsuwała fotel to odwróciła się do tyłu i ostrzegała, że zamierza to zrobić i oczywiście przepraszała. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Japończycy z reguły rozkładają fotele bardzo powoli, żeby niczego nie zwalić osobie siedzącej z tyłu. Co bardzo cenię, bo niejednokrotnie zdarzyło mi się, że ktoś z przodu z rozmachem opuścił fotel, nawet w momencie jak w samolocie międzykontynentalnym trwał jeszcze obiad. Skończyło się na tym, że oblałam się winem. :/</p>



<p><strong>W pociągu dużo ludzi jadło lunch</strong> &#8211; często jakieś boxy kupione na mieście albo tuż przed wejściem do pociągu &#8211; na niektórych stacjach jest ich sporo. Nie ma chyba niczego podobnego do naszego Warsa, więc <strong>dobrze zaopatrzyć  się w jedzenie przed podróżą</strong>. Z tym nie ma problemu, bo ich boxy wyglądają mega pysznie i łatwo je dostać. Chociaż jakimś cudem nie udało mi się żadnego  kupić i wypóbować. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Liczę na to, że jeszcze kiedyś pojadę do tego  kraju i spróbuję. Muszę w końcu jeszcze pójść na <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/moje-cele-bucketlist/" target="_blank">walkę sumo w Japonii</a>.</p>



<p>Łatwo też  korzystać z laptopa, bo jest dużo miejsca &#8211; nie jest tak klaustrofobicznie jak w naszych pociągach czy autobusach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Pamiętam, jak kiedyś regularnie jeździłam Polskim Busem z Wrocławia do Krakowa i jeśli nie siedzałam przy stoliku czteroosobowym, to robiło mi się niedobrze jak patrzyłam się w ekran laptopa i wszystko na około skakało. A choroby lokomocyjnej na ogół nie mam, to jednak wtedy mnie mdliło.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="340" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shinkansen_japonia.jpg?resize=340%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14574" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shinkansen_japonia.jpg?resize=340%2C450&amp;ssl=1 340w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shinkansen_japonia.jpg?resize=768%2C1016&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shinkansen_japonia.jpg?resize=774%2C1024&amp;ssl=1 774w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shinkansen_japonia.jpg?w=907&amp;ssl=1 907w" sizes="auto, (max-width: 340px) 100vw, 340px" /><figcaption>To nie jest biznes klasa, tam naprawdę jest tyle miejsca <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></figcaption></figure></div>



<p>Spodziewałam się, że będzie <strong>wifi</strong> w pociągu, ale się rozczarowałam. W innym shinkansenie był net, ale taki jak w większości spotykany w Japonii, czyli trzeba było podać maila, aby się zalogować i wpuszczało Ciebie tylko na 30 minut. Po tym czasie trzeba było zacząć od nowa.</p>



<p> Za to <strong>były toalety</strong>.  <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> I do tego liczne oznaczenia. Niektóre komunikaty słowne w pociągu były po angielsku, ale trzeba się nastawić, że króluje tu japoński. Wszystkie miejsca chyba były zajęte. W pociągu znajdowały się też dwa albo trzy wagony bez rezerwacji. Łącznie pociąg miał z 15 wagonów, więc był dość długi.</p>



<p>Fotele wygodne jak już opuści się je trochę na dół, jedzie się więc komfortowo, chociaż bilety do najtańszych nie należą &#8211; z Tokio do Kioto w jedną stronę wyszło nam około 500zł/osobę. Ale jak już pisałam 500km w 2,5 h to naprawdę coś! Zwłaszcza, że <strong>Pendolino w porównaniu z Shinkansenem jest jakiś maluśki i niewygodny</strong>. Po powrocie z Japonii, wracaliśmy do Wrocławia właśnie Pendolino, żeby nie przeżyć szoku kulturowego. Ale i tak się nie udało, bo Polska wydała mi się wtedy krajem strasznie zacofanym pod względem komunikacji. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_shinkansen.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14575" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_shinkansen.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_shinkansen.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_shinkansen.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_shinkansen.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Jeszcze pusty pociag</figcaption></figure>



<p>Niebo było trochę pochmurne w drodze do Kioto, ale i tak <strong>udało się zobaczyć Fuji</strong> całkiem wyraźnie. Pokazała się nam po około 20-25 minutach jazdy z Tokio do Kioto na kilka bądź kilkanaście minut. Ta majestatyczna góra naprawdę robi wrażenie! Zdecydowanie kiedyś na nią wejdę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Widziałam ją dwa razy z pociągu &#8211; zawsze z ośnieżonym szczytem, rozległą i wysoką, majestatycznie królującą nad regionem. Naprawdę super widok! ^^ Zdecydowanie warto dla niej stać pół godziny przy automacie i szukać odpowiednich biletów. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fuji-z-shinkansenu_japonia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14576" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fuji-z-shinkansenu_japonia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fuji-z-shinkansenu_japonia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fuji-z-shinkansenu_japonia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fuji-z-shinkansenu_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/fuji-z-shinkansenu_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>W Kioto okazało się, że możemy ten same bilety wykorzystać na przejazd JRem do hotelu, bo na bilecie na shinkansen było napisane &#8222;Kyoto (city zone)&#8221;. To samo było w drodze powrotnej jak mieliśmy bilety do &#8222;Tokyo (ward area)&#8221;, więc na następny pociąg załapaliśmy się za darmo.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Przesiadka nie straszna</h3>



<p>W drodze z Himeji do Tokio, mieliśmy przesiadkę na innego shinkansena w Shin-Kobe &#8211; <strong>jedyne 8 minut</strong>. W Polsce w życiu nie kupiłabym biletu z tak krótką przesiadką &#8211; są większe szanse, że pociąg się spóźni niż że się zdąży. Do tego często są kiepskie oznaczenia na stacjach, zdarzają się remonty i ciężko czasem znaleźć odpowiedni peron.</p>



<p>Tutaj zaryzykowaliśmy, bo pociągi rzadko się spóźniają, a skoro automat sugerował taka przesiadkę to powinniśmy byli zdążyć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Trochę się obawiałam, co będzie, jeśli jednak się spóźnimy, bo pierwszy shinkansen jechał bodajże z 15 minut, a dopiero w tym drugim mieliśmy spędzić więcej czasu. Więc jakby nam zwiał, to nie wiadomo, czy nie trzeba by było kupować nowych biletów (a ceny są wysokie).</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_fuji-z-shinkansenu.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14578" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_fuji-z-shinkansenu.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_fuji-z-shinkansenu.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_fuji-z-shinkansenu.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_fuji-z-shinkansenu.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_fuji-z-shinkansenu.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Ale zdążyliśmy bez problemu, a nawet w przerwie udało się kupić kanapkę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zupełnie inne doświadczenie niż w Polsce. Okazało się, że nie trzeba nawet było zmieniać peronu, bo następny shinkansen stawał dokładnie w tym samym miejscu. Dodatkowo kiosk 7 Eleven z jedzeniem był na peronie. Cud miód! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Z shinkansenami nie było żadnych opóźnień, ale za to jak jechaliśmy bodajże JRem, <a rel="noreferrer noopener" aria-label="czekaliśmy w Kamakurze półtorej godziny na pocią (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/japonska-punktualnosc-kamakura-japonia/" target="_blank">czekaliśmy w Kamakurze półtorej godziny na pociąg</a>.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Przykładowe ceny</h3>



<p>Shinkansen Nozomi z Tokio do Kioto kosztował ok ¥14,100 za osobę.</p>



<p>Z Kioto do Himeji ok ¥5,200 za osobę i jechał godzinę.</p>



<p>Z Himeji do Tokio z przesiadką w Kobe, ¥15,800 za osobę.</p>



<p>Shinkanseny są dość drogie, chyba 2 razy droższe niż JR, ale za to jadą o wiele szybciej i jest wygodniej.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_shinkansen_pociag.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14579" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_shinkansen_pociag.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_shinkansen_pociag.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_shinkansen_pociag.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_shinkansen_pociag.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_shinkansen_pociag.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">JR Pass</h2>



<p>Zastanawiałam się nad kupnem<strong> JR Passu, który uprawnia do korzystania z pociągów JR bez ograniczeń na czas karnetu</strong>. Są następujące opcje (przelicznik z marca 2019):</p>



<p>7 dniowy &#8211; ¥29,110 = 1010 PLN (standard)<br>14 dniowy &#8211; ¥46,390 = 1610 PLN (standard)<br>21 dniowy &#8211; ¥59,350 = 2051 PLN (standard)</p>



<p>Brałam pod uwagę 2-tygodniową opcję, ale po podliczeniu wszystkich pociągów, którei moglibyśmy w to wliczyć, wyszło mi, że musielibyśmy dopłacić jakieś ¥4,000 za osobę, żeby wyjść na zero. Moje obliczenia nie wliczały na przykład pociągów w Kioto (nie ma tam metra), ale nie wiedzieliśmy czym będziemy się poruszać w tamtym mieście, więc stwierdziłam, że lepiej będzie płacić osobno za potrzebne bilety i tyle.</p>



<p>Co ciekawe, <strong>JR Pass jest tylko dla turystów</strong>, ponoć Japończycy nie mogą go kupić. Tak samo karnet nie jest dostępny dla obcokrajowców, którzy mają wizę na więcej niż 90 dni pobytu w Japonii. Nie pytajcie mnie, czy faktycznie to sprawdzają, bo nie wiem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Po Japończykach można spodziewać się wszystkiego. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Standardowo kupuje się go przez internet (aktualne ceny znajdziesz na <a rel="noreferrer noopener" aria-label="oficjalnej stronie (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.jrailpass.com/prices" target="_blank">oficjalnej stronie</a>), dostaje się jakieś potwierdzenie, kóre można potem wymienić na karnet w jednym z odpowiednich biur w Japonii (na przykład na lotnisku). Ponoć można go też dostarczyć do hotelu w Japonii.</p>



<p>JR Pass obejmuje shinkanseny poza Nozomi i Mizuho &#8211; w tych jest darmowa rezerwacja miejsca, ale za podstawowy bilet trzeba zapłacić. Nie działa w metrze, więc większość linii w Tokio nie jest wliczona, trzeba korzystać tylko z pociągów Japan Rail. W Tokio bardziej opłacało się nam kupić bodajże 3-dniowy bilet na metro, bo dużo jeździliśmy właśnie liniami nie wliczonymi w JR Passa.</p>



<p>My nie przemieszczaliśmy się zbyt dużo pomiędzy miastami, bo chcieliśmy skupić się tylko na kilku miastach. Jeśli ktoś ma bardziej napięty plan to pewnie JR Pass faktycznie się opłaca. </p>



<p>Plan mojej podróży znajdziesz na <a rel="noreferrer noopener" aria-label="mapach Polarsteps (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia/1563913-japonia" target="_blank">mapach Polarsteps</a>.</p>



<p>Nisia</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_nisia-i-dziewczyna-w-kimonie.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14240" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_nisia-i-dziewczyna-w-kimonie.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_nisia-i-dziewczyna-w-kimonie.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_nisia-i-dziewczyna-w-kimonie.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_nisia-i-dziewczyna-w-kimonie.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></figure></div>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/" target="_blank">Japonia podczas hanami</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/tokio-z-lotu-ptaka-japonia/">Tokio z lotu ptaka</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/zycie-lubi-niespodzianki-swiatynia-sensoji-w-tokio-japonia/">Życie lubi niespodzianki (świątynia Senso-ji w Tokio, Japonia)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/zycie-bez-czasu-meksyk-hiszpania-malezja-grecja/">Życie Bez Czasu (Meksyk, Hiszpania, Malezja, Grecja)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/nie-taki-meksyk-straszny-jakim-go-maluja/">Nie taki Meksyk straszny jakim go malują</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/shinkansenem-po-japonii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14056</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
