<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>azja &#8211; Podróżnisia</title>
	<atom:link href="https://podroznisia.pl/tag/azja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://podroznisia.pl</link>
	<description>Blog podróżniczy</description>
	<lastBuildDate>Sun, 26 Jan 2020 18:30:20 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wp-1769439702567.jpg?fit=32%2C32&#038;ssl=1?v=1769439704</url>
	<title>azja &#8211; Podróżnisia</title>
	<link>https://podroznisia.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">149360738</site>	<item>
		<title>Podsumowanie 2019</title>
		<link>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2019/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2019/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Jan 2020 17:15:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przystanek Życie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[anglia]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[czechy]]></category>
		<category><![CDATA[grecja]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[malta]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[szwecja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14849</guid>

					<description><![CDATA[Chyba do tej pory nie pisałam podsumowania na blogu, ale jakoś tym razem czuję taką potrzebę, żeby zerknąć&#160;na poprzedni rok i zobaczyć, gdzie udało się pojechać. 🙂 Zmian na blogu jakoś dużo nie było, ale po kolei. 🙂 Podróżniczo Styczeń zaczął się wystawą moich zdjęć z Malezji &#8211; fotografie zawisły we wrocławskiej bibliotece. Planowałam w 2019 &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/podsumowanie-2019/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Podsumowanie 2019</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Chyba do tej pory nie pisałam podsumowania na blogu, ale jakoś tym razem czuję taką potrzebę, żeby zerknąć&nbsp;na poprzedni rok i zobaczyć, gdzie udało się pojechać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zmian na blogu jakoś dużo nie było, ale po kolei. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14849"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Podróżniczo</h2>



<p>Styczeń zaczął się <strong>wystawą moich zdjęć z Malezji</strong> &#8211; fotografie zawisły we wrocławskiej bibliotece. Planowałam w 2019 zrobić też wystawę zdjęć z Japonii, a być może też i jakąś prezentację, ale o jednym zapomniałam, a przy drugim zwątpiłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Prezentacje miały mi pomóc z pokonaniem fobii przed wystąpieniami publicznymi, ale niewiele dały i wciąż powodowały bardzo dużo stresu, więc na razie je odpuściłam.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wystawa-zdjec-o-malezji_biblioteka.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wystawa-zdjec-o-malezji_biblioteka.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wystawa-zdjec-o-malezji_biblioteka.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wystawa-zdjec-o-malezji_biblioteka.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wystawa-zdjec-o-malezji_biblioteka.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>W zimie wyjechaliśmy <strong>dwa razy na snowboard</strong> &#8211; raz <a rel="noreferrer noopener" aria-label="do Zieleńca (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/snowboard-w-zielencu/" target="_blank">do Zieleńca</a> i raz do <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Szklarskiej (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/zima-juz-na-dobre-u-nas-zagoscila-szklarska-poreba/" target="_blank">Szklarskiej</a>. Planowałam nauczyć się&nbsp;jeździć na desce, ale słabo mi to idzie cały czas. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W tym roku zima jakoś&nbsp;nie zachęca, bo śniegu mało, ale być może coś jeszcze z tego wyjdzie. </p>



<p>W pracy mamy &#8222;trick board&#8221;, która pomaga nauczyć się lepszego balansu, ale z reguły mało z niej korzystam. Mimo wszystko ciekawi mnie, czy ona faktycznie pomoże z lepszym balansowaniem na snowboardzie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Może jeszcze uda mi się to sprawdzić.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" decoding="async" width="1024" height="576" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?resize=1024%2C576&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13531" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?resize=1024%2C576&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?resize=450%2C253&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?resize=768%2C432&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/czarna-gora_snowboard_czaro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Poza powyższymi były 3 inne szybkie wycieczki &#8211; <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Ślęża po raz setny (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/slonce-wyszlo-juz-na-dobre-sleza-sztokholm/" target="_blank"><strong>Ślęża</strong> po raz setny</a> :P, bo to zawsze dobry pomysł, żeby wybrać się na spacer po pagórkach, <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Bardo (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/wedrowka-w-upale-bardo/" target="_blank"><strong>Bardo</strong></a>, gdzie Czaro o mało się nie zabił, a ja walczyłam z upałem, oraz <strong>Katowice</strong>, gdzie w sumie niewiele było czasu na zwiedzanie, bo pojechaliśmy tam na konferencje z pracy.</p>



<p>Największe wrażenia przyniósł oczywiście <strong><a rel="noreferrer noopener" aria-label="wyjazd do Japonii na hanami (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/" target="_blank">wyjazd do Japonii na hanami</a></strong> &#8211; było to moje wielkie marzenie, które udało się wreszcie zrealizować. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Niejednokrotnie jadłam tam sushi oraz ramen, zakochałam się w ich pampuchach, zobaczyłam wiele świątyń oraz kilka zamków, pochodziłam w kimonie, a także w maseczce na twarzy jak się przeziębiłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jest to jeden z lepszych wyjazdów.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14101" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Na tym nie mogło się jednak skończyć, więc w międzyczasie byłam też w <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Sztokholmie (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/slonce-wyszlo-juz-na-dobre-sleza-sztokholm/" target="_blank">Sztokholmie</a> &#8211; wiecie, że tam nie używają praktycznie gotówki? Miasto mi się&nbsp;podobało, szkoda tylko, że był to wyjazd służbowy, więc wszystkiego nie zobaczyłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Potem poleciałam <a rel="noreferrer noopener" aria-label="po raz drugi na Maltę (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/malta-w-czerwcu/" target="_blank">po raz drugi na Maltę</a>, ale tym razem w lato i z dziewczynami &#8211; ten kraj zupełnie inaczej zaprezentował mi się poprzednim razem <a rel="noreferrer noopener" aria-label="w grudniu (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/kosmiczne-lazurowe-wybrzeze-gozo/" target="_blank">w grudniu</a> jak byłam tam sama i sporo padało. Teraz Malta zupełnie mnie oczarowała pomimo braku pięknych plaż. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zdecydowanie polecam polecieć tam w czerwcu, chyba że ktoś bardzo nie lubi słońca. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14366" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malta_comino_crystal-lagoon_nisia-z-dziewczynami.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></div>



<p>Następna była <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Kreta pełna wrażeń (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/grecja-po-raz-drugi-kreta/" target="_blank">Kreta pełna wrażeń</a> &#8211; nie dość, że pierwszy raz <a rel="noreferrer noopener" aria-label="nurkowałam z butlą (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nurkowanie-wcale-nie-jest-straszne-kreta/" target="_blank">nurkowałam z butlą</a> to jeszcze <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wypożyczyłam po raz pierwszy samochód (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/pierwszy-raz-wypozyczylam-samochod-i-zajechalam-w-gory-kreta/" target="_blank">wypożyczyłam po raz pierwszy samochód</a> i pojechałam w góry &#8211; może dla normalnego kierowcy nie jest to nic takiego, ale dla osoby, która prowadzi może raz w miesiącu albo rzadziej, jest to niezły wyczyn, zwłaszcza jeśli jedzie się wypierdkiem, który ledwo daje radę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Wyjątkowo w tym roku pojechałam na drugi babski wypad, ale trochę&nbsp;bliżej, bo tylko do Czech, gdzie kręciłyśmy się <a rel="noreferrer noopener" aria-label="w okolicach Brna (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/szukajac-spokoju-w-czechach-brno/" target="_blank">w okolicach Brna</a>. Miałyśmy do dyspozycji tylko weekend, ale i tak trochę połaziłyśmy po jaskiniach i trochę&nbsp;po mieście &#8211; jak dla mnie wyjazd był udany. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14670" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jaskinia-katerinska_czechy_na-zewnatrz_nisia-i-dziewczyny.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>I na sam koniec udała się&nbsp;jeszcze <a rel="noreferrer noopener" aria-label="podróż do Londynu (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/londyn-w-4-dni/" target="_blank">podróż do Londynu</a>, gdzie ogarnął mnie sentyment i zrobiło mi się&nbsp;ciepło na serduchu (6 lat <a rel="noreferrer noopener" aria-label="mieszkałam w Anglii (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/drugi-dom-bristol-anglia/" target="_blank">mieszkałam w Anglii</a>) &#8211; ale tylko do momentu jak zaczęłam używać wody z <a rel="noreferrer noopener" aria-label="dwóch kranów (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nie-dajmy-sie-zwariowac-czyli-10-ciekawostek-o-anglii/" target="_blank">dwóch kranów</a> z podziałem na ciepłą i zimną. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> To tutaj widziałam najpiękniejszy według mnie most jakim jest Tower Bridge oraz doceniłam wreszcie architekturę tego miasta.</p>



<p><strong>Łącznie więc było 11 wyjazdów</strong> &#8211; niektóre nieduże, ale myślę, że to całkiem niezłe osiągnięcie. Zwłaszcza że planowałam mieć 8 podróży w całym roku, więc rzeczywistość przerosła moje oczekiwania. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14754" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/anglia_londyn_tower-bridge.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>We Wrocławiu też nie ominęło mnie kilka nowych wrażeń &#8211; <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wyścigi konne na Partynicach (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/wyscigi-konne-partynice-wroclaw/" target="_blank">wyścigi konne na Partynicach</a>, przedziwne przeżycie jakim jest <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wrestling (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/troche-krzyku-i-plaskaczy-wrestling-wroclaw/" target="_blank">wrestling</a>, gokarty oraz <a href="https://podroznisia.pl/probowanie-nowych-rzeczy/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="spływ kajakowy (otwiera się na nowej zakładce)">spływ kajakowy</a>, po którym strasznie cierpiały moje mięśnie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Poza tym posłużyłam jako modelka dla Aksini, żeby pomóc zaprezentować jej <a rel="noreferrer noopener" aria-label="śliczną biżuterię (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://aksiniakawapudelka.wordpress.com/" target="_blank">śliczną biżuterię</a>, a także dla <a href="https://apshoots.photos/portfolio-portret" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Antka (otwiera się na nowej zakładce)">Antka</a>, który potrzebował poćwiczyć portrety. O modelowaniu <a href="https://www.instagram.com/czesu/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="dla Czarka (otwiera się na nowej zakładce)">dla Czarka</a> nie muszę chyba wspominać, bo to robię bardziej regularnie, czasem nawet na wyjazdach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="450" height="410" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/aksinia_nisia_wilde-rose.jpg?resize=450%2C410&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14853" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/aksinia_nisia_wilde-rose.jpg?resize=450%2C410&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/aksinia_nisia_wilde-rose.jpg?resize=1024%2C934&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/aksinia_nisia_wilde-rose.jpg?resize=768%2C700&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/aksinia_nisia_wilde-rose.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /><figcaption>Photo by Aksinia</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="299" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sesja-z-antkiem_nisia.jpg?resize=299%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14854" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sesja-z-antkiem_nisia.jpg?resize=299%2C450&amp;ssl=1 299w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sesja-z-antkiem_nisia.jpg?resize=681%2C1024&amp;ssl=1 681w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sesja-z-antkiem_nisia.jpg?resize=768%2C1155&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sesja-z-antkiem_nisia.jpg?w=798&amp;ssl=1 798w" sizes="auto, (max-width: 299px) 100vw, 299px" /><figcaption>Photo by Antoni Paszkow</figcaption></figure></div>



<h2 class="wp-block-heading">Blogowo</h2>



<p>Jeśli dobrze pamiętam, to na blogu nie zaszło zbyt wiele zmian &#8211; najbardziej znaczącą na pewno jest dodanie <strong>strony z <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Celami podróżniczymi (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/moje-cele-bucketlist/" target="_blank">Celami podróżniczymi</a></strong>. </p>



<p>Plusem jest to, że w miarę regularnie <strong>pisałam przynajmniej podsumowującą notkę o różnych wyjazdach</strong>, czego nie robiłam wcześniej. Czasem nie ma sensu rozdrabniać się na mniejsze notki, ale ta jedna przynajmniej być musi. I to się udało. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Poza tym blog był czasami przeze mnie zaniedbywany i notki pojawiały się co 2 tygodnie zamiast co tydzień. Pewnym zagrożeniem dla bloga jest moje odświeżone hobby, czyli układanie puzzli. Łatwiej jest w końcu siąść do puzzli, jeśli jestem zmęczona albo mam tylko pół godziny niż do pisania, które jest bardziej wymagające i kreatywne. No i puzzle są o tyle fajne, że tam widać efekty pracy od razu, więc satysfakcja murowana. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14855" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wrocla_forum_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Photo by Czesu</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Postanowienia noworoczne</h2>



<p>Tak czy tak chciałabym nie zaniedbywać zbytnio bloga i zająć się rozpraszaczami &#8211; z puzzlami będę się ograniczać, bo można popaść w uzależnienie (możliwe, że dla mnie jest już i tak za późno <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Zamierzam co tydzień publikować nowe notki i dokończyć pisanie o Japonii zanim pojedziemy na następny wyjazd do Azji. Bo ten nowy przyniesie na pewno dużo wrażeń i Japonia zejdzie na drugi plan. A to znaczy, że nigdy nie skończę o niej pisać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14152" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_palac-cesarski-z-zewnatrz.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Lot na inny kontynent musi być w przyszłym roku, więc pewnie pojedziemy gdzieś <strong>do Azji</strong>. Ta kultura interesuje mnie najbardziej i jest tam jeszcze <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wiele miejsc, które chciałabym zobaczyć (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank">wiele miejsc, które chciałabym zobaczyć</a>. Ostatnio padł pomysł, żeby jechać na <strong>Filipiny,</strong> więc całkiem możliwe, że to właśnie będzie mój następny cel na tym kontynencie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Drugim koniecznym kierunkiem jest <strong>Hiszpania</strong>, w której nie byłam już ze 2 lata, a którą uwielbiam. Podoba mi się nie tylko ich kuchnia i wiecznie ciepłe słońce, ale także język i architektura. Dlatego będę Hiszpanię brać pod uwagę przy planowaniu przyszłych wyjazdów. Szkoda tylko, że RyanAir w zimę prawie tam nie lata, bo wybrałabym się tam może już w styczniu.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagrada-familia_barcelona_hiszpania.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13321" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagrada-familia_barcelona_hiszpania.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagrada-familia_barcelona_hiszpania.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagrada-familia_barcelona_hiszpania.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagrada-familia_barcelona_hiszpania.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></figure></div>



<p>Ogólnie myślę, że <strong>8 wyjazdów w roku to minimum</strong>, które będę próbowała osiągnąć. Bywam leniwa, może się starzeję, bo już nie biegam tak po różnych atrakcjach, ale jednak trzeba się ruszyć gdzieś poza miasto&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W sensie, ja muszę, bo tego potrzebuję, nie jest to ogólnie wyznawana przez wszystkich prawda. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Chciałabym też <strong>nauczyć się wreszcie jeździć na snowboardzie</strong>. W tym kwartale kupujemy samochód, a to otworzy przed nami nowe możliwości &#8211; jeśli uda się kupić go już w lutym, to może wybierzemy się na kilka wyjazdów na deskę.</p>



<p>Do tego marzy mi się też <strong>pełny kurs nurkowania z butlą</strong> &#8211; nie wiem, czy mi się naprawdę spodoba, ale dowiem się dopiero jak spróbuję sama pływać, a nie trzymając za rączkę instruktora i poruszając się do przodu tak wolno i niezgrabnie jakbym była po 7 piwach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Jest jeszcze kilka rzeczy, które chodzą mi po głowie jak fotoksiążka, wystawa zdjęć czy Sylwester w górach, ale na razie są to bardziej pomysły niż faktyczne plany. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Życzcie mi szczęścia, bo będę go potrzebować! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="has-text-align-center">PS. Szczęśliwego nowego roku! Oby przyniósł Wam wiele miłych niespodzianek, dużo ciepła oraz spełnionych marzeń. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="450" height="338" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=450%2C338&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14482" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nurkowanie_kreta_grecja_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj&nbsp;<a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/">Co Warto Zobaczyć w Andaluzji (Hiszpania)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/">Nowoczesność kontra tradycja (Tokio, Japonia)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/szukajac-raju-na-perhentianach-plaza-keranji-malezja/">Szukając raju na Perhentianach (Plaża Keranji, Malezja)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/grecja-to-nie-tylko-plaze-meteory-wawoz-enipeas/">Grecja to nie tylko plaże (Meteory, wąwóz Enipeas)</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/podsumowanie-2019/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14849</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Duchy gejsz i świątynie (Kioto)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/duchy-gejsz-i-swiatynie-kioto/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/duchy-gejsz-i-swiatynie-kioto/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Dec 2019 12:21:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14810</guid>

					<description><![CDATA[Japonia zawsze kojarzyła mi się ze starymi świątyniami, samurajami oraz gejszami. Nie ma w tym nic dziwnego, bo te tematy dominowały kiedyś w filmach japońskich trafiających do Europy. I o ile ciężko byłoby zobaczyć na żywo prawdziwego samuraja 😉 tak wKioto jest możliwość dostrzeżenia gejszy szybko przemykającej pośród ulic Kioto. * Główne zdjęcie &#8211; Tofukuji &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/duchy-gejsz-i-swiatynie-kioto/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Duchy gejsz i świątynie (Kioto)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Japonia zawsze kojarzyła mi się ze starymi świątyniami, samurajami oraz gejszami. Nie ma w tym nic dziwnego, bo te tematy dominowały kiedyś w filmach japońskich trafiających do Europy. I o ile ciężko byłoby zobaczyć na żywo prawdziwego samuraja <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> tak wKioto jest możliwość dostrzeżenia gejszy szybko przemykającej pośród ulic Kioto.</p>



<span id="more-14810"></span>



<p class="has-text-align-right"><em>* Główne zdjęcie &#8211; Tofukuji</em></p>



<h2 class="wp-block-heading">Gion &#8211; dawna dzielnica gejsz</h2>



<p>Dzielnica Gion jest utrzymana dość dobrze w tradycyjnym stylu &#8211; są tu niskie domy, a ulice oświetlone są pięknymi lampionami. Nie ma zbyt dużo sklepów spożywczych czy automatów z napojami, które mogłyby psuć cały klimat.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14835" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Zanim przyjechaliśmy do Japonii, robiłam research na temat tej dzielnicy, ponieważ mapy Google nie pokazują konkretnie, gdzie ona się znajduje. Znalazłam bardzo <a rel="noreferrer noopener" aria-label="pomocną stronkę (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.japan-guide.com/e/e3902.html#section_main_content" target="_blank">pomocną stronkę</a>, na której można poczytać trochę o tym miejscu (po angielsku). Najlepiej jest zgubić się idąc za lampionami i uroczymi alejkami, ale tak czy tak trzeba wiedzieć, gdzie zacząć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Byliśmy tutaj 2 razy &#8211; pierwszego dnia widzieliśmy Gion nocą i bardzo nas urzekł, więc planowaliśmy wrócić tu jeszcze za dnia. Ale że dużo miejsc w Kioto jest zamykane do godziny 17, to te inne były naszym priorytetem i znowu wylądowaliśmy tutaj późnym wieczorem, jak już było ciemno. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Wystartowaliśmy z ulicy Hanami-koji, a potem szliśmy bez mapy, kierując się <strong>pięknie oświetlonymi uliczkami, wchodząc w różne zakamarki i podziwiając architekturę oraz klimat</strong>. Niegdyś, to tutaj szkoliły się, mieszkały oraz pracowały gejsze.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion2_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14836" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion2_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion2_kioto_japonia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion2_kioto_japonia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion2_kioto_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion2_kioto_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Mówią, że <strong>jeśli ma się szczęście wieczorem można jeszcze ujrzeć gejsze przemykające do pracy</strong>. Nie jest to zbyt częsty widok, Czaro dojrzał jedną z daleka, a kiedy ja się odwróciłam, postać sprawiała wrażenia raczej ducha bądź wspomnienia. Zniknęła tak szybko, że nawet nie byliśmy pewni, czy to co widzieliśmy to była prawdziwa gejsza czy tylko ktoś w kimonie. Ja jednak wolę wierzyć, że to pierwsze. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Innym rozwiązaniem, żeby ujrzeć gejszę, jest <strong>wejście do restauracji, w której można nie tylko zjeść, ale także posłuchać gejsz lub maiko</strong> (uczennic na gejszę) grających na instrumencie. Taka rozrywka jest dość droga &#8211; z tego co pamiętam to było jakieś 10-15 tys yenów za osobę, wliczając jedzenie i picie. </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_japonia_kioto_drzwi.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14837" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_japonia_kioto_drzwi.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_japonia_kioto_drzwi.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_japonia_kioto_drzwi.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_japonia_kioto_drzwi.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_japonia_kioto_drzwi.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_drzwi.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14838" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_drzwi.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_drzwi.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_drzwi.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_drzwi.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_drzwi.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Zastanawialiśmy się nad tym przez chwilę, no bo możliwe, że nigdy więcej nie będzie takiej okazji, ale jednak mój rozsądek (lub wewnętrzny &#8222;Janusz&#8221;) przeważył szalę i zrezygnowaliśmy, tłumacząc sobie, że gejsze pewnie nie mówią zbyt dobrze po angielsku, że pewnie i tak wszystko zarezerwowane i że to w sumie sporo hajsu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (umysł bywa kreatywny jak szuka wymówek). Tego samego dnia byliśmy w świątyni Kiyomizu-dera i <a href="https://podroznisia.pl/w-kimonie-po-kioto-kiyomizu-dera/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="chodziliśmy w kimonach (otwiera się na nowej zakładce)">chodziliśmy w kimonach</a>, i to nam w sumie wystarczyło, jeśli chodzi o wrażenia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Na skraju dzelnicy Gion znajduje się <strong>Yasaka Shrine</strong>, które jest cudnie oświetlone i według którego kręciliśmy się sporo, robiąc zdjęcia i podziwiając. Jako że jest duży kontrast między jasną bramą i ciemnym niebem Kioto, zdjęcia nie oddają uroku bramy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14839" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Tutaj również było się gdzie pobłąkać, bo za bramą był całkiem ładny teren ze świątyniami, ołtarzykami oraz lampionami. Po prostu cudnie! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine_lampiony.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14840" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine_lampiony.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine_lampiony.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine_lampiony.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine_lampiony.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasaka-shrine_lampiony.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="605" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasakashrine_uliczki.jpg?resize=1024%2C605&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14841" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasakashrine_uliczki.jpg?resize=1024%2C605&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasakashrine_uliczki.jpg?resize=450%2C266&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasakashrine_uliczki.jpg?resize=768%2C454&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_yasakashrine_uliczki.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Nieopodal znajduje się także <strong>Philosopher&#8217;s path</strong> &#8211; ścieżka leżąca wzdłuż rzeki, która jest ponoć piękna i warto się nią przejść. Taki był plan, ale po raz kolejny zabrakło nam czasu. Zwłaszcza, że cała ścieżka ma kilka kilometrów długości, więc byłby to dość wymagający spacer po całym dniu zwiedzania miasta.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Świątynia Tofukuji</h2>



<p>Tutaj również zawitaliśmy dwa razy &#8211; pierwszego dnia trafiliśmy tu zupełnie przypadkiem &#8211; po wyjściu z <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Fushimi Inari (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/milion-tori-fushimi-inari-taisha-kioto-japonia/" target="_blank">Fushimi Inari</a> błąkaliśmy się po okolicy, trochę bez celu, trochę obczajając losowe świątynie. <strong>Było już koło 17, Tofukuji więc była zamknięta</strong>, ale przez mostek widzieliśmy, że jest to coś wartego zwiedzenia. Wróciliśmy tu więc przy najbliższej okazji.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_tokufuji.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14842" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_tokufuji.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_tokufuji.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_tokufuji.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_tokufuji.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_tokufuji.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Jest to właściwie <strong>zespół świątyń z ogromnym obszarem pełnym ładnych budynków i ogrodem (niestety ogrodu nie udało się nam zobaczyć)</strong>. Jest co oglądać, nie ma tłumów i można na spokojnie sobie pospacerować, podziwiając świątynie. Zrobił na mnie zdecydowanie lepsze wrażenie niż <a href="https://podroznisia.pl/kioto-wrazen-ciag-dalszy-japonia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Złoty Pawilon (otwiera się na nowej zakładce)">Złoty Pawilon</a> pomimo tego, że Tofukuji nie było wszędzie reklamowane jako atrakcja konieczna do zobaczenia (a może właśnie dzięki temu). </p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="356" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokufuji_wisnie_kioto_japonia.jpg?resize=356%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14843" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokufuji_wisnie_kioto_japonia.jpg?resize=356%2C450&amp;ssl=1 356w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokufuji_wisnie_kioto_japonia.jpg?resize=810%2C1024&amp;ssl=1 810w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokufuji_wisnie_kioto_japonia.jpg?resize=768%2C971&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokufuji_wisnie_kioto_japonia.jpg?w=949&amp;ssl=1 949w" sizes="auto, (max-width: 356px) 100vw, 356px" /></figure></div>



<p>To mi się właśnie podobało w Japonii &#8211; że można zgubić się celowo w jakiejś dzielnicy i zawsze znajdzie się coś ciekawego do oglądania. Pewnie jest to po prostu kwestia zupełnie innej kultury i architektury, ale warto o tym pamiętać, jeśli się tam wybieracie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kioto vs Tokio</h2>



<p>Po powrocie do domu kolega pytał mnie, co najbardziej podobało mi się w Japonii i które miasto było ładniejsze &#8211; Kioto czy Tokio. I ja zupełnie nie byłam w stanie odpowiedzieć na te pytania jednoznacznie.</p>



<p>Klimat panujący w tych miastach jest po prostu inny. Tokio jest <a rel="noreferrer noopener" aria-label="bardzo nowoczesne (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/" target="_blank">bardzo nowoczesne</a> i przez to praktyczne oraz wygodne, co dla mnie jest dość ważne. Łatwość w używaniu metro, wszędzie dostępne sklepy, gdzie można kupić pyszne pampuchy &#8211; to wszystko sprawiło, że bardzo spodobało mi się to miasto. </p>



<p>Z drugiej strony mieszka tam ponad 9 milionów osób i jest to stale odczuwalne nie tylko w wiecznie towarzyszącym Ci na ulicach tłumie, ale także w ogromnych drogach oraz wysokich budynkach.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="530" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_ulice.jpg?resize=1024%2C530&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14844" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_ulice.jpg?resize=1024%2C530&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_ulice.jpg?resize=450%2C233&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_ulice.jpg?resize=768%2C397&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_ulice.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Główna ulica przy Yasaka Shrine</figcaption></figure>



<p>Kioto pod tym względem sprawia wrażenie małego miasteczka (mimo iż mieszka tam prawie półtora miliona ludzi <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ) &#8211; jest o wiele mniejsze, budynki są niższe, nie napchane tak bardzo jeden na drugim. No i zabudowanie po prostu kojarzy mi się ze spokojnym tradycyjnem miastem japońskim, nie z ogromną metropolią.</p>



<p>Ciężko jest więc polecić tylko jedno miejsce, najciekawsze jest właśnie porównanie jednego do drugiego. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="has-text-align-right">Plan mojej podróży znajdziesz na <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia/1563913-japonia" target="_blank">mapach Polarsteps</a>.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Spóźnione Wesołych Świąt, oraz Szczęśliwego Nowego Roku! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14846" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/gion_kioto_japonia_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Photo by Czaro (instagram.com/czesu)</figcaption></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/" target="_blank">Przepyszne sushi w Tokio</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/shinkansenem-po-japonii/">Shinkansenem po Japonii</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/tokio-z-lotu-ptaka-japonia/">Tokio z lotu ptaka</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/zycie-lubi-niespodzianki-swiatynia-sensoji-w-tokio-japonia/">Życie lubi niespodzianki (świątynia Senso-ji w Tokio, Japonia)</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/duchy-gejsz-i-swiatynie-kioto/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14810</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Kioto &#8211; wrażeń ciąg dalszy (Japonia)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/kioto-wrazen-ciag-dalszy-japonia/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/kioto-wrazen-ciag-dalszy-japonia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Dec 2019 14:40:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[zamki, twierdze i pałace]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14047</guid>

					<description><![CDATA[Kioto potrafi zaskoczyć, zwłaszcza jeśli zwiedza się je po Tokio, które ma zupełnie inny klimat i jest bardzo nowoczesne. Natomiast to miasto skojarzyło mi się z obrazami, które widziałam w anime &#8211; kablami zwisającymi na zewnątrz w dużych ilościach, domami z papierowymi ścianami, tatami na podłodze oraz butami czekającymi u progu. 😉 Las bambusowy w &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/kioto-wrazen-ciag-dalszy-japonia/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Kioto &#8211; wrażeń ciąg dalszy (Japonia)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Kioto potrafi zaskoczyć, zwłaszcza jeśli zwiedza się je po Tokio, które ma zupełnie inny klimat i jest bardzo nowoczesne. Natomiast to miasto skojarzyło mi się z obrazami, które widziałam w anime &#8211; kablami zwisającymi na zewnątrz w dużych ilościach, domami z papierowymi ścianami, tatami na podłodze oraz butami czekającymi u progu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14047"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Las bambusowy w Arashiyamie</h2>



<p>Pewnie kojarzycie to miejsce ze zdjęć &#8211; nie jest może tak znane jak <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Fushimi Inari (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/milion-tori-fushimi-inari-taisha-kioto-japonia/" target="_blank">Fushimi Inari</a> pełne czerwonych bram tori, ale pewnie większość osób widziała kiedyś zdjęcie lasu bambusowego (chociaż niekoniecznie tego <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14803" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14804" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p><strong>W Kioto prawie wszystkie miejsca zamykają się dość szybko</strong> &#8211;  między 15:30 a 17. Jeśli więc ktoś (jak my) nie umie wstać o 7 rano to musi trochę kombinować, żeby nie ominąć niektórych atrakcji. Z tego też powodu do Arashiyamy udaliśmy się po południu, ponieważ wejście do lasu nie jest ogrodzone, więc w teorii można do niego wejść nawet o 6 nad ranem czy w nocy. </p>



<p>My dotarliśmy tutaj koło godziny 17, nie było więc zupełnie ciemno. Kiedyś w internecie mignęły mi zdjęcia oświetlonego lasu, więc możliwe, że po ciemku też można tu trochę zobaczyć.</p>



<p>O tej porze dnia <strong>nie zastaliśmy zbyt dużo ludzi, więc był to całkiem dobry pomysł, aby udać się tam późnym popołudniem</strong>. Żeby tutaj dojechać trzeba było udać się kawałek na zachód miasta, z daleka od większości innych atrakcji, więc chwila nam zeszła na dojazd.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="777" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-3.jpg?resize=1024%2C777&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14805" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-3.jpg?resize=1024%2C777&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-3.jpg?resize=450%2C342&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-3.jpg?resize=768%2C583&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia-3.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>W tej dzielnicy znajdują się też inne atrakcje, ale my nie mieliśmy już czasu na żadne z nich.</p>



<p><strong>Jakie były moje wrażenia?</strong> Pędy bambusa skrzypiały mocno nad głowami przy porywach wiatru &#8211; wydawałoby się, że zaraz jeden z nich runie nam na głowy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Strachu nie było, ale dźwięk ten dodawał klimatu temu miejscu. </p>



<p>Od samego początku nie nastawiałam się na efekt &#8222;wow&#8221;, bo czytałam, że wiele osób rozczarowało się tym miejscem z powodu wysokich oczekiwań, kóre zostały zweryfikowane przez rzeczywistość. Może to kwestia tego, że las jest niewielki, no i zrobienie cudownego zdjęcia, które widzi się w internecie, wcale nie jest takie łatwe. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p><strong>Miejsce było ładne i spokojne</strong> i pod tym względem mi się spodobało. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Potrzebowałam trochę odpoczynku od hałaśliwego miasta i to miejsce było w sam raz.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14806" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia_nisia-i-czaro.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia_nisia-i-czaro.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia_nisia-i-czaro.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_kioto_japonia_nisia-i-czaro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Złoty Pawilon</h2>



<p><strong>Złoty Pawilon jest moim zdaniem mocno przereklamowany</strong> &#8211; według ulotek i internetu, jest to coś, co koniecznie trzeba zobaczyć, <a rel="noreferrer noopener" aria-label="będąc w Japonii (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/" target="_blank">będąc w Japonii</a>. W rzeczywistości wygląda to tak, że wchodzisz za bramę i bum &#8211; od razu widzisz pawilon, jest mało miejsca, a <strong>naprawdę bardzo dużo ludzi</strong>. Wszyscy się pchają, jest chaos, bo każdy chce zrobić dobre zdjęcie, więc musi stać w najlepszym miejscu przy balustradzie. Co chwilę przychodzą nowe wycieczki, więc tak naprawdę ludzi nie ubywa (przynajmniej nie w okresie kwitnienia wiśni).</p>



<p><strong>Sam budynek jest bardzo ładny, złote ściany cudnie mienią się w słońcu, a do tego całości dopełnia ładne jeziorko</strong>. Jest więc co podziwiać. Tylko okoliczności trochę słabe.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14807" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_japonia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_japonia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Tłum ludzi wchodzący ci na plecy potrafi wszystko zepsuć i to dość szybko. Było tu tak głośno, że włączył mi się wewnętrzny introwertyk i miałam ochotę stąd jak najszybciej uciec. I przyznam, że trudne to nie było, bo cały teren był niewielki i trochę przez niego przelecieliśmy. Niewiele zostało mi w pamięci. Jeśli ktoś nie ma nic przeciwko dużym skupiskom ludzi, to pewnie będzie miał lepsze wspomnienia z tego miejsca. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kinkaku-ji_zloty-pawilon_kioto.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14808" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kinkaku-ji_zloty-pawilon_kioto.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kinkaku-ji_zloty-pawilon_kioto.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kinkaku-ji_zloty-pawilon_kioto.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kinkaku-ji_zloty-pawilon_kioto.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kinkaku-ji_zloty-pawilon_kioto.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14822" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zloty-pawilon_kioto_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Taki tłum był (photo by instagram.com/czesu)</figcaption></figure>



<p>Wstęp: 400 yenów.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zamek Nijo</h2>



<p>Ten zamek odwiedziliśmy pierwszego dnia Kioto, poniewaz znajdował się niedaleko naszego noclegu. Spędziliśmy tu około półtorej godziny, wcale się nie spiesząc. Było całkiem ładnie i przyjemnie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14816" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_japonia.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_japonia.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p><strong>W pałacu trzeba było zdjąć buty</strong>, pomimo tego, że było chłodno na zewnątrz, a w środku brak ogrzewania. Drzwi  były pootwierane, więc zrobił sięprzeciąg. Nie spodziewałam się tego, a byłam w sukience i w samych rajstopach. Stąpałam więc po zimnym chodniku, postanawiając, że od następnego dnia będę mieć w plecaku dodatkową parę skarpetek, tak na wszelki wypadek.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="661" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_palac.jpg?resize=1024%2C661&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14817" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_palac.jpg?resize=1024%2C661&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_palac.jpg?resize=450%2C291&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_palac.jpg?resize=768%2C496&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto_palac.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Pałac Ninomaru-goten</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_palac_zdobienia.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14818" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_palac_zdobienia.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_palac_zdobienia.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_palac_zdobienia.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_palac_zdobienia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_palac_zdobienia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Zdobienia na bramie pałacu</figcaption></figure>



<p><strong>Japońskie zamki różnią się bardzo od europejskich i  raczej przypominają pałace. </strong>Mury też są dość niskie. Jak patrzę na te zamki, przychodzi mi na myśl, że wcale nie trudno byłoby je zdobyć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale żeby dotrzeć do zamku trzeba było kiedyś najpierw wedrzeć się na ląd, co &#8211; jak dwukrotnie udowodnili  Mongołowie &#8211; nie bylo wcale takie łatwe w przypadku Japonii. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Japońskie zamki nazywałam &#8222;wypierdkami&#8221; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &#8211; bez urazu dla Japonii, oni po prostu mieli kiedyś niską zabudowę. Ale patrząc na Europejskie budowle to ich zamki są niskie i mniej majestatyczne. Są ładne, ale raczej nie budzą takiego szacunku (tak  przynajmniej myślałam wtedy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto-2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14820" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto-2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto-2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto-2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto-2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto-2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Na terenie zamku znajdowały się śliczne ogrody &#8211; ładnie się prezentowały mimo tego iż prawie nic nie kwitło. Typowo dla Japończyków, sporo tam było dużych kamieni, powykręcanych drzew, które strasznie mi  się podobały, oraz małe zbiorniki wodne i klimatyczne budynki.</p>



<p>Znaleźliśmy fajne miejsce z widokiem na sam zamek, ale niestety budynek był pokryty rusztowaniem, a druga  część ogromną płachtą, co sprawiało, że wyglądał on jak wielka hala. Cóż, nie można mieć wszystkiego, a nasz wyjazd do Japonii i tak uznaję za udany. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto3.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14821" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto3.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto3.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto3.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto3.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zamek-nijo_kioto3.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Na terenie zamku sprzedawali jedzenie i było kilka ławeczek, żeby usiąść i tam zjeść. Spróbowaliśmy kiku rzeczy i poszliśmy dalej.</p>



<p>Zapłaciliśmy 500 yenów za wstęp. Mieli darmowego przewodnika mówiącego po angielsku, ale wycieczka była tylko 2 razy dziennie i akurat nie trafiliśmy.</p>



<p>Godziny otwarcia pałacu w tamtym czasie: 8:45-16:10.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>W planach mam jeszcze jedną notkę z Kioto. Postanowiłam zwiedzone miejsca pogrupować, inaczej nie uda mi się wszystkiego opisać. Nie mówiąc o tym, że po tak długim czasie już niewiele zostaje w pamięci. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Plan mojej podróży znajdziesz na <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia/1563913-japonia" target="_blank">mapach Polarsteps</a>.</p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14823" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/arashiyama_las-bambusowy_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Arashiyama, photo by instagram.com/czesu</figcaption></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/" target="_blank">Przepyszne sushi w Tokio</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/w-kimonie-po-kioto-kiyomizu-dera/">W Kimonie po Kioto (Kiyomizu-dera)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/shinkansenem-po-japonii/">Shinkansenem po Japonii</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/gdzie-sie-podzial-palac-cesarski-tokio-japonia/">Gdzie się podział Pałac Cesarski (Tokio)?</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/zycie-lubi-niespodzianki-swiatynia-sensoji-w-tokio-japonia/">Życie lubi niespodzianki (świątynia Senso-ji w Tokio)</a></li></ul>



<p></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/kioto-wrazen-ciag-dalszy-japonia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14047</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Tokio z lotu ptaka</title>
		<link>https://podroznisia.pl/tokio-z-lotu-ptaka-japonia/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/tokio-z-lotu-ptaka-japonia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 May 2019 09:37:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14065</guid>

					<description><![CDATA[Mieliśmy okazję oglądać Tokio z lotu ptaka z dwóch miejsc &#8211; Tokio Skytree, gdzie dotarliśmy po zmroku oraz z budynku Meropolitan w ciągu dnia. To pierwsze to wieża o wysokości 634 metrów, której wybudowanie zajęło około 4 lat i która jest najwyższą wieżą świata (w stosunku do niej wieża w Kuala Lumpur to pryszcz, który &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/tokio-z-lotu-ptaka-japonia/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Tokio z lotu ptaka</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Mieliśmy okazję oglądać Tokio z lotu ptaka z dwóch miejsc &#8211; Tokio Skytree, gdzie dotarliśmy po zmroku oraz z budynku Meropolitan w ciągu dnia. </p>



<p>To pierwsze to wieża o wysokości 634 metrów, której wybudowanie zajęło około 4 lat i która jest najwyższą wieżą świata (w stosunku do niej <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wieża w Kuala Lumpur (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/kuala-lumpur-miasto-przyszlosci-malezja/" target="_blank">wieża w Kuala Lumpur</a> to pryszcz, który jest o 200 metrów niższy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Natomiast na 45 piętrze w budynku Metropolitan, który jest siedzibą władz Tokyo (w tym wypadku coś jak urząd wojewódzki w Polsce), znajduje się darmowy punkt widokowy &#8211; zaledwie na wysokości 202 metrów.<br></p>



<span id="more-14065"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Tokio Skytree</h2>



<p>Do Tokio Skytree dostaliśmy się dopiero po zmroku, ponieważ zasiedzieliśmy się w pięknej świątyni Senso-ji. Już wtedy wiedzieliśmy, że nie będzie to nasz jedyny punkt widokowy w tym mieście, a i tak już zdążyło się zrobić ciemno, więc nie żałowaliśmy, że nie jesteśmy tutaj w czasie dnia. Ostatnie wejście na wieżę jest o godzinie 21, więc mieliśmy jeszcze sporo czasu i nie było się co spieszyć.<br></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="299" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_wieza-z-oddali.jpg?resize=299%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14279" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_wieza-z-oddali.jpg?resize=299%2C450&amp;ssl=1 299w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_wieza-z-oddali.jpg?resize=768%2C1155&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_wieza-z-oddali.jpg?resize=681%2C1024&amp;ssl=1 681w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_wieza-z-oddali.jpg?w=798&amp;ssl=1 798w" sizes="auto, (max-width: 299px) 100vw, 299px" /><figcaption>Wieża widziana z oddali</figcaption></figure></div>



<p>Z tego co rozumiem <strong>bilety wstępu można kupić w osobnych kasach na dwóch różnych piętrach budynku</strong> w zależności od tego, czy chcesz kupić bilety fast track (teoretycznie omijasz kolejki) czy zwykłe. <strong>Wieża posiada dwie platformy widokowe</strong> &#8211; najpierw jest tak zwany &#8222;deck&#8221;, z którego potem można kupić wejście na wyższy taraz (galleria). Nie widzieliśmy sensu płacić dodatkowo, żeby wejść kawałek wyżej, bo widok i tak był dość dobry, a samo <strong>wejście na główny punkt kosztowało ¥2,100</strong> (ok. 73 zł).</p>



<p>Przy kasach byliśmy ok 19:30 i była spora kolejka. Wszystko jednak szło sprawnie i staliśmy tam nie dłużej niż 15 minut. Przed wejściem kazali otworzyć plecaki, ale tylko zajrzeli i można było z nimi wejść. Nie to co w Kuala Lumpur na Petronasach, gdzie prześwietlali je jak na lotnisku, a i tak trzeba było potem zostawić je w szatni.</p>



<p>Następnie udaliśmy się do <strong>windy, kóra jechała z prędkością 600 metrów na minutę</strong> i na górę dotarła w 50 sekund! W tym czasie zdążyły zatkać mi się uszy 2 razy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_jponia_widok-z-wiezy.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14281" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_jponia_widok-z-wiezy.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_jponia_widok-z-wiezy.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_jponia_widok-z-wiezy.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_jponia_widok-z-wiezy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_jponia_widok-z-wiezy.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Statywu nie miałam, więc zdjęcia są lekko rozmazane</figcaption></figure>



<p>Chodziliśmy w kółko, szukając fajniejszych widoków. Będąc w Malezji, wydawało mi się, że <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Kuala Lumpur to bardzo wysokie miasto (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/kuala-lumpur-miasto-przyszlosci-malezja/" target="_blank">Kuala Lumpur to bardzo wysokie miasto</a>, ale myślę, że tu wieżowców było jeszcze więcej! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>Spędziliśmy tak ze dwie godziny</strong>, obserwując albo robiąc zdjęcia, a ludzi robiło się coraz więcej. Na samym końcu zjechaliśmy ruchomymi schodami 2 piętra niżej, gdzie znaleźliśmy miejsca do siedzenia tuż przed szybą (oczywiście zajęte) oraz szklaną podłogę! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_szklana-podloga.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14282" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_szklana-podloga.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_szklana-podloga.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_szklana-podloga.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_szklana-podloga.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_szklana-podloga.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Szklana podłoga (Photo by instagram.com/czesu)</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_nisia-na-szklanej-podlodze.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14283" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_nisia-na-szklanej-podlodze.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_nisia-na-szklanej-podlodze.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_nisia-na-szklanej-podlodze.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_nisia-na-szklanej-podlodze.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_nisia-na-szklanej-podlodze.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Niektórzy ponoć boją się przebywać na szklanej podłodze na wysokości 600m &#8211; nie ja! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br>photo by instagram.com/czesu</figcaption></figure>



<p>Było bezchmurne niebo, więc mieliśmy całkiem ładny widok. Nie jestem pewna, czy w ciągu dnia nie widać tam Fuji, ale nam nie było dane sprawdzić, bo w końcu i tak ciemność nastała zanim wjechaliśmy na górę super szybką windą. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Więcej informacji znaleźć można na <a rel="noreferrer noopener" aria-label="oficjalnej stronie w wersji angielskiej (otwiera się na nowej zakładce)" href="http://www.tokyo-skytree.jp/en/ticket/" target="_blank">oficjalnej stronie Tokio Skytree w wersji angielskiej</a>.<br></p>



<h2 class="wp-block-heading">Metropolitan Government Building</h2>



<p>W mieście jest jeszcze <strong>kilka innych punktów widokowych</strong> &#8211; moim zdaniem najlepszych z nich jest budynek władz Tokio &#8211; raz że <strong>nie jest umiejscowiony gdzieś na wypizdowie, <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> jest dość wysoki to jeszcze do tego darmowy</strong>. Punkty widokowe (zwane tam observatory) znajdują się na obu wieżach budynku i prowadzą do nich znaki, więc łatwo je znaleźć.<br></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/metropolitan-government-building_tokio_japonia.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14284" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/metropolitan-government-building_tokio_japonia.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/metropolitan-government-building_tokio_japonia.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/metropolitan-government-building_tokio_japonia.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/metropolitan-government-building_tokio_japonia.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption>Photo by instagram.com/czesu</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="358" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/metropolitan-government-building_tokio_japonia2.jpg?resize=358%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14285" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/metropolitan-government-building_tokio_japonia2.jpg?resize=358%2C450&amp;ssl=1 358w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/metropolitan-government-building_tokio_japonia2.jpg?resize=768%2C965&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/metropolitan-government-building_tokio_japonia2.jpg?resize=815%2C1024&amp;ssl=1 815w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/metropolitan-government-building_tokio_japonia2.jpg?w=955&amp;ssl=1 955w" sizes="auto, (max-width: 358px) 100vw, 358px" /><figcaption>Dziedziniec</figcaption></figure></div>



<p>Tutaj dotarliśmy innego dnia koło godziny 15 i też zastaliśmy małą kolejkę do windy zarówno w górę jak i w dół, ale szło dość szybko. Również tutaj zaglądali do plecaków by sprawdzić, czy nie wnosimy niczego zagrażającego innym.</p>



<p><strong>Z góry mieliśmy widok na Tokio Skytree oraz Tokio tower, a także całkiem spoko widok na miasto</strong>. Minusem była restauracja, która zajmowała dużą część piętra i do której nie można było wejść, jeśli nie było się ich gościem. Tak naprawdę to nie było nawet widać, czy jest z niej dobry widok, bo miejsce zostało osłonięte drewnianą ścianką. Mimo wszystko chcieliśmy usiąść przy stoliku, ale trafiliśmy na jakąś pół-godzinną przerwę i nie chciało się nam już czekać. Poza tym nie mogliśmy dogadać się z kelnerką czy to faktycznie była przerwa czy nie zamykali już, bo potem chyba gdzieś widziałam informacje, że restauracja jest czynna tylko do 16.<br></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/metropolitan-bld_tokio_japonia_widok.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14287" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/metropolitan-bld_tokio_japonia_widok.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/metropolitan-bld_tokio_japonia_widok.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/metropolitan-bld_tokio_japonia_widok.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/metropolitan-bld_tokio_japonia_widok.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/metropolitan-bld_tokio_japonia_widok.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Nie ma tu więc panoramy na miasto, a widać tylko jego część. Z drugiej strony, widzieliśmy zarys góry znajdującej się przed Fuji, więc może przy perfekcyjnych warunkach widać i samą Fuji. Tamego dnia słońce mocno świeciło, więc światło odbijało się od szyb, a poza tym powietrze było niezupełnie przejrzyste. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br></p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_po-zmierzchu_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14280" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_po-zmierzchu_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_po-zmierzchu_nisia-i-czaro.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_po-zmierzchu_nisia-i-czaro.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_po-zmierzchu_nisia-i-czaro.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio-skytree_japonia_po-zmierzchu_nisia-i-czaro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Photo by instagram.com/czesu</figcaption></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Podróż po Japonii na mapie (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia/1563913-japonia" target="_blank">Podróż po Japonii na mapie</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Nowoczesneść kontra tradycja (Tokio) (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/" target="_blank">Nowoczesność kontra tradycja (Tokio)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Ogromne Chinatown na wyspie Penang (Malezja) (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/to-jest-dopiero-prawdziwa-azja-george-town-penang-malezja/" target="_blank">Ogromne Chinatown na wyspie Penang (Malezja)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Burza w największej świątyni buddyjskiej w Malezji (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/burza-w-najwiekszej-swiatyni-buddyzmu-w-malezji-kek-lok-si-penang/" target="_blank">Burza w największej świątyni buddyjskiej w Malezji (Kek Lok Si)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zwiedzic-w-meksyku/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Co zobaczyć w Meksyku (otwiera się na nowej zakładce)">Co zobaczyć w Meksyku</a><br></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/tokio-z-lotu-ptaka-japonia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14065</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Niespodzianek ciąg dalszy &#8211; Świątynia Senso-ji w Tokio</title>
		<link>https://podroznisia.pl/niespodzianek-ciag-dalszy-swiatynia-sensoji-tokio/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/niespodzianek-ciag-dalszy-swiatynia-sensoji-tokio/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 May 2019 07:32:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14259</guid>

					<description><![CDATA[Poprzednim razem pisałam jak to wybraliśmy się do świątyni Senso-ji podczas naszego tegorocznego wyjazdu na hanami do Japonii. Udało się nam obejrzeć taniec smoka, która miał skończyć się dużo wcześniej przed tym jak udało się nam dotrzeć na miejsce. Na szczęście życie lubi zaskakiwać i mimo wszystko zobaczyliśmy przedstawienie i pokręciliśmy się po terenie, obserwując &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/niespodzianek-ciag-dalszy-swiatynia-sensoji-tokio/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Niespodzianek ciąg dalszy &#8211; Świątynia Senso-ji w Tokio</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><a href="https://podroznisia.pl/zycie-lubi-niespodzianki-swiatynia-sensoji-w-tokio-japonia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Poprzednim razem (otwiera się na nowej zakładce)">Poprzednim razem</a> pisałam jak to <strong>wybraliśmy się do świątyni Senso-ji podczas naszego tegorocznego wyjazdu na hanami do Japonii</strong>. Udało się nam obejrzeć taniec smoka, która miał skończyć się dużo wcześniej przed tym jak udało się nam dotrzeć na miejsce. Na szczęście życie lubi zaskakiwać i mimo wszystko zobaczyliśmy przedstawienie i pokręciliśmy się po terenie, obserwując lokalne zwyczaje buddyjskie i losując wróżby. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Ale to nie koniec zwiedzania, bo czekało nas więcej wrażeń w tym miejscu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br></p>



<span id="more-14259"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Dziwna ceremonia</h2>



<p>Po zwiedzeniu głównej świątyni jakieś hałasy przywiodły nas do małej świątyni znajdującej się obok, gdzie zaraz miałą odbyć się jakaś ceremonia. Wygląda na to, że życie sprezentowało nam dziś drugą niespodziankę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>Co tam się działo! Naprawdę ciężko jest opisać to słowami. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></strong></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="861" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_dziwa-ceremonia.jpg?resize=1024%2C861&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14253" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_dziwa-ceremonia.jpg?resize=1024%2C861&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_dziwa-ceremonia.jpg?resize=450%2C378&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_dziwa-ceremonia.jpg?resize=768%2C646&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_dziwa-ceremonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>&#8222;Lektyka&#8221;</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="643" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_rada-nadzorcza-ceremonii.jpg?resize=1024%2C643&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14262" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_rada-nadzorcza-ceremonii.jpg?resize=1024%2C643&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_rada-nadzorcza-ceremonii.jpg?resize=450%2C282&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_rada-nadzorcza-ceremonii.jpg?resize=768%2C482&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_rada-nadzorcza-ceremonii.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>W tle &#8222;rada nadzorcza&#8221; całego wydarzenia, która miała niezły ubaw</figcaption></figure>



<p>Nie miejscu sporo było ludzi (głównie mężczyzn) ubranych w brązowe bluzy trochę przypominające krótkie kimono. Jak ceremonia się rozpoczęła, <strong>większość tych ludzi rzuciła się do złotego przedmiotu ustawionego na grubych belkach, podniosła go i zaczęła nim potrząsać, wydając przy tym głośne okrzyki</strong>. Przedmiot ten w połączeniu z drewnem przypominał trochę lektykę, ale nikt w środku nie siedział. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Całość poobwieszana była dzwonkami i brzęczącymi fragmentami, więc zrobił się niezły harmider.</p>



<p>Brązowi poruszali się bardzo wolno w stronę świątyni, wciąż trzęsąc &#8222;lektyką&#8221; i głośno pokrzykując, a wszystkiemu przyglądali się mnisi z dużymi uśmiechami na twarzy &#8211; <strong>wyglądali jakby mieli z nich niezłą bekę</strong>&#8230; </p>



<p>&#8230;i nie tylko oni &#8211; wyobraźcie sobie nasze zdumienie, kiedy obserwowaliśmy całą scenę wraz ze zgomadzonym tłumem, próbując zrozumieć co się dzieje. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale Japonia rządzi się swoimi prawami i lepiej tylko obserwować&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_ceremonia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14254" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_ceremonia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_ceremonia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_ceremonia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_ceremonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_ceremonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Wyglądało na to, że lektyka miała znaleźć się w pomieszczeniu po prawej stronie i tuż przed wejściem na drodze pojawili się mnisi i zaczęli spychać lektykę w przeciwnym kierunku. Brązowi musieli ustąpić, obrócić, cofnąć się kawałek i znowu spróbować. Generalnie chodzili w te i z powrotem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>Nieźle ich trollowal</strong>i, co było tym bardziej zadziwiające, że lektyka zdawała się być bardzo ciężka, bo brązowi zmieniali się co jakiś czas cali czerwoni na twarzy. Był to może jakiś rodzaj chrztu czy &#8222;kocenia&#8221; &#8211; z tym mi się teraz skojarzyło <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br></p>



<p>Poniżej krótki filmik, żeby dać Wam lepsze wyobrażenie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure><iframe loading="lazy" src="https://www.youtube.com/embed/7V9B40Jhrms" allowfullscreen="" width="560" height="315"></iframe></figure>



<p>Po tym jak  ustawili już lektykę w docelowym miejscu, zabrali się za drugą &#8211; <strong>cięższą</strong>, i cała sytuacja się powtórzyła. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br></p>



<h2 class="wp-block-heading">Świątynia po zmroku<br></h2>



<p>Poszliśmy potem coś zjeść, bo robiło się późno, a mieliśmy jeszcze wstąpić do wieży widokowej zwanej Tokio SkyTree. Szukaliśmy najbliższego metra, ale trochę zeszliśmy z drogi, bo zobaczyliśmy ładnie oświetlone klimatyczne uliczki, lampiony i kwiaty. Poszliśmy tą drogą i nie było czego żałować, bo było pięknie! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_swiatynia-noca.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14255" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_swiatynia-noca.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_swiatynia-noca.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_swiatynia-noca.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_swiatynia-noca.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_swiatynia-noca.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="1024" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_swiatynia-noca_pagoda.jpg?resize=1024%2C1024&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14263" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_swiatynia-noca_pagoda.jpg?resize=1024%2C1024&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_swiatynia-noca_pagoda.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_swiatynia-noca_pagoda.jpg?resize=450%2C450&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_swiatynia-noca_pagoda.jpg?resize=768%2C768&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_swiatynia-noca_pagoda.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Pagoda świątyni Senso-ji</figcaption></figure>



<p>Okazało się potem, że zrobiliśmy kółko i wróciliśmy do świątyni Senso-ji, która była naprawdę cudnie oświetlona! Łaziliśmy po okolicy jeszcze przynajmniej godzinę, robiąc zdjęcia i przyglądając się ulicom i budynkom. O tej porze nie było prawie ludzi, na spokojnie można więc było robić zdjęcia i nie trzeba było nigdzie się przepychać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_swiatynia-noca-2.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14256" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_swiatynia-noca-2.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_swiatynia-noca-2.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_swiatynia-noca-2.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_swiatynia-noca-2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_swiatynia-noca-2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="844" height="1024" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_demon.jpg?resize=844%2C1024&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14257" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_demon.jpg?resize=844%2C1024&amp;ssl=1 844w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_demon.jpg?resize=371%2C450&amp;ssl=1 371w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_demon.jpg?resize=768%2C932&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_demon.jpg?w=989&amp;ssl=1 989w" sizes="auto, (max-width: 844px) 100vw, 844px" /><figcaption>Demon&#8230;? Obrońca bramy&#8230;?</figcaption></figure>



<p>Jak już byliśmy usatysfakcjonowani tymi widokami, wsiedliśmy w końcu w metro i pojechaliśmy dalej &#8211; do Tokio SkyTree. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>Senso-ji jest jednym z moich ulubionych miejsc w Japonii</strong> &#8211; może ogromne lampiony robią naprawdę dobre wrażenie na żywo, może jest to kwestia ceremonii, na które udało się nam trafić albo ładnego oświetlenia w nocy. A może po prostu wszystko razem się skumulowało, tworząc w mojej głowie bardzo pozytywne wspomnienia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br></p>



<p>Nisia</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_nisia-i-dziewczyna-w-kimonie.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14240" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_nisia-i-dziewczyna-w-kimonie.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_nisia-i-dziewczyna-w-kimonie.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_nisia-i-dziewczyna-w-kimonie.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_nisia-i-dziewczyna-w-kimonie.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption>Photo by instagram.com/czesu</figcaption></figure></div>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj tutaj.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/tokio-pierwsze-wrazenie-japonia/" target="_blank">Tokio &#8211; pierwsze wrażenie</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/" target="_blank">Nowoczesność kontra tradycja (Tokio)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/" target="_blank">O wyjeździe do Japonii</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="O tym jak to się zaczęło i jakim cudem tyle jeżdżę (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/o-tym-jak-to-sie-zaczelo-i-jakim-cudem-tyle-jezdze/" target="_blank">O tym jak to się zaczęło i jakim cudem tyle jeżdżę</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zwiedzic-w-meksyku/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Co warto zwiedzić w Meksyku (otwiera się na nowej zakładce)">Co warto zwiedzić w Meksyku</a><br></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/niespodzianek-ciag-dalszy-swiatynia-sensoji-tokio/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14259</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Życie lubi niespodzianki (świątynia Senso-ji w Tokio, Japonia)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/zycie-lubi-niespodzianki-swiatynia-sensoji-w-tokio-japonia/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/zycie-lubi-niespodzianki-swiatynia-sensoji-w-tokio-japonia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 May 2019 07:10:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14075</guid>

					<description><![CDATA[Senso-ji to piękna świątynia buddyjska w Tokio, którą koniecznie chciałam zobaczyć w czasie wizyty w tym mieście. Charakterystycznymi elementami są wielki czerwony lampion oraz czerwona pagoda. Ważne było, aby zwiedzić ją we wtorek, bo na oficjalnej stronie wyczytałam, że tego dnia odbędzie się taniec smoka. W Japonii lubią festiwale, warto więc sprawdzać oficjalne strony różnych &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/zycie-lubi-niespodzianki-swiatynia-sensoji-w-tokio-japonia/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Życie lubi niespodzianki (świątynia Senso-ji w Tokio, Japonia)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Senso-ji to piękna świątynia buddyjska w Tokio, którą koniecznie chciałam zobaczyć w czasie wizyty w tym mieście. Charakterystycznymi elementami są wielki czerwony lampion oraz czerwona pagoda. Ważne było, aby zwiedzić ją we wtorek, bo na oficjalnej stronie wyczytałam, że tego dnia odbędzie się <strong>taniec smoka</strong>.</p>



<p><strong>W Japonii lubią festiwale</strong>, warto więc sprawdzać oficjalne strony różnych miejsc turystycznych w poszukiwaniu wydarzeń &#8211; odbywają się cały rok, więc zawsze można na coś trafić. Przekonałam się o tym sama, planując tegoroczny wyjazd &#8211; niektóre nas ominęły, bo zaczęły się dopiero po naszym wyjeździe, ale przecież nie można mieć wszystkiego. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Taniec smoka to i tak całkiem dużo. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14075"></span>



<p>Rano mieliśmy obsuwę i <strong>do świątyni dotarliśmy dopiero około godziny 15</strong> &#8211; <strong>było to godzinę po tym jak miał odbyć się ostatni taniec smoka</strong>. Dodatkowo, był to jedyny dzień, kiedy można było zobaczyć przedstawienie &#8211; w głębi duszy więc trochę się smuciłam. </p>



<p>Ale ja nie jestem z tych co użalają się nad sobą &#8211; takie jest życie, raz idzie zgodnie z planem, a innym razem nie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W końcu byliśmy w Japonii, moje odwieczne marzenie się ziściło &#8211; kto by się dołował w takim wypadku? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="610" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji-temple_tokio_glowna-brama.jpg?resize=1024%2C610&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14233" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji-temple_tokio_glowna-brama.jpg?resize=1024%2C610&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji-temple_tokio_glowna-brama.jpg?resize=450%2C268&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji-temple_tokio_glowna-brama.jpg?resize=768%2C458&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji-temple_tokio_glowna-brama.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Główna brama świątyni</figcaption></figure>



<p>Na miejscu więc na spokojnie <strong>oglądaliśmy wielką bramę oraz stragany z pamiątkami i jedzeniem oraz robiliśmy fotki dziewczynom przebranym w kimona</strong>. Większość uśmiechała się jak widziała, że robi się im zdjęcie, więc nie trzeba było się czaić. Zapewne przebrały się także po to, żeby stać się gwiazdami na ten jeden dzień &#8211; w zupełności im się to udało, bo wiele osób ich fotografowało, a one ochoczo pozowały. Ciekawe było jak raz dla odmiany to jedna azjatka w kimonie zapytała obcokrajowca z niebieskimi włosami i różową brodą czy ten nie zrobi sobie z nią zdjęcia &#8211; dla niej to ten wysoki człowiek był atrakcją. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_azjatka-w-kimonie-i-gaijin.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14235" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_azjatka-w-kimonie-i-gaijin.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_azjatka-w-kimonie-i-gaijin.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_azjatka-w-kimonie-i-gaijin.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_azjatka-w-kimonie-i-gaijin.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_azjatka-w-kimonie-i-gaijin.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Zwrot akcji <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></h2>



<p>Pod koniec, tuż przy świątyni usłyszałam dźwięk fletu i ogólny zgiełk &#8211; jak podeszłam, okazało się, że <strong>taniec smoka właśnie trwa w najlepsze</strong>! Nie zgadzało się to z informacjami znalezionymi wcześniej gdzieś w necie, ale nie było czasu, żeby się nad tym zastanawiać. Trzeba było skorzystać z drugiej szansy, którą dało nam życie &#8211; szybko więc zawołałam Czarka i udało się obejrzeć dużą część przedstawienia.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_taniec-smoka.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14238" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_taniec-smoka.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_taniec-smoka.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_taniec-smoka.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_taniec-smoka.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_taniec-smoka.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Taniec smoka</figcaption></figure>



<p>Wyglądało to tak, że kilku mężczyzn ubranych w biało-brązowe szaty i niebieskie bandamy niosło długiego smoka na kijach. Na początku szedł mężczyzna, który ewidentnie miał poczucie humoru &#8211; niejednokrotnie znienacka zbliżał ogromną głowę smoka do tłumu tak blisko, że można było zajrzeć smokowi w zęby, i czekał chwilę na zdjęcie. Słowami nie da się opisać komizmu tej sytuacji, ale musicie mi wierzyć, że było to dość zabawne. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>Rzucaliśmy się w pogoń za paradą</strong>, nagrywając filmiki i robiąc zdjęcia. Jak już smok nas minął, my biegliśmy daleko do przodu, żeby znowu spóbować dorwać dobre (jeszcze lepsze!) ujęcie, a potem smok nas wyprzedzał i znów się wymienialiśmy. I tak kilka razy aż doszliśmy do mety.</p>



<p>Cała sytuacja była dość dynamiczna, smok przebijał się przez tłumy, a całość rozgrywała się w długiej uliczce między straganami z jedzeniem i pamiątkami. Taki wyścig zabrał nam chyba z 20-minut chociaż pogoń za dobrym ujęciem się nie dłużyła i raczej powodowała skok adrenaliny. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_glowa-smoka.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14243" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_glowa-smoka.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_glowa-smoka.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_glowa-smoka.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_glowa-smoka.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_glowa-smoka.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p><strong>Za smokiem szedł orszak z gejszami grającymi na fletach oraz mężczyznami z dużymi bębnami i talerzami</strong> (mam na myśli instrument, a nie naczynia :D). Właściwie to jedyna ich rola sprowadzała się do zagłuszanego gwarem tłumu podkładu muzycznego. Najbardziej było ich słychać, jak przechodzili tuż obok. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br></p>



<p>Sporo było ludzi, ale przyznam szczerze, że tuż przed hanami spodziewałam się większego tłumu &#8211; całkiem możliwe, że nie było aż takiego tłoku z powodu dość późnej już godziny &#8211; w końcu większość osób woli zwiedzać z samego rana, żeby tłumów uniknąć, a nierzadko się zdarza, że po południu też da się ten sam efekt osiągnąć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_glowna-uliczka.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14244" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_glowna-uliczka.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_glowna-uliczka.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_glowna-uliczka.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_glowna-uliczka.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_glowna-uliczka.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Część głównej uliczki przed świątynią</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Ważne są tylko dobre wróżby</h2>



<p>Po przedstawieniu obejrzeliśmy świątynie do końca. <strong>Przed głównym budynkiem znalazłam szufladki z wróżbami</strong>, obok których nie potrafiłam przejść obojętnie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nie wierzę szczególnie we wróżby i zabobony, ale uznaję to za formę zabawy, więc czasem sobie pozwalam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Na półeczce leżały wyjaśnienia w kilku językach, jak wyciągnąć wróżbę z metalowego pudełka i co z nią dalej zrobić, ale angielskie tłumaczenie było dość kiepskie. Jednak obserwując ludzi, dało się zrozumieć o co chodzi. <strong>Proces był taki</strong>:</p>



<ol class="wp-block-list"><li>Wrzucasz ofiarę 100 yenów do wyznaczonego miejsca.</li><li>Bierzesz do ręki stojąca na półce metalową puszkę, potrząsasz nią lekko kilka razy, żeby pomieszać patyczki w środku, myślisz o swoim życzeniu i próbujesz jakiś patyczek wydostać przez małą dziurkę, przechylając puszkę do góry nogami. Dziura jest mała, więc powinien wylecieć tylko jeden.</li><li>Sprawdzasz numer zapisany na patyku w kanji i wyszukujesz szufladkę z tym numerem. Trzeba dobrze zwrócić uwagę na numer, bo w kanji wszystko jest do siebie podobne i łatwo można się pomylić. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br></li><li>Wyciągasz z niej wróżbę z samej góry &#8211; jest ona w kilku językach (w tym po angielsku). Na każdej jest zaznaczone czy oznacza ona szczęście czy pech. Wszystkie wróżby w danej szufladce są pomieszane.</li><li>Szczęście zabierasz ze sobą, a jeśli wylosujesz pecha, przywiązujesz go do metalowych rurek stojących obok, żeby się nim nie martwić i szybko o nim zapomnieć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li></ol>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_wrozby.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14247" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_wrozby.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_wrozby.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_wrozby.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_wrozby.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_wrozby.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Miejsce, gdzie można było złożyć ofiarę i wylosować wróżbę</figcaption></figure>



<p><strong>Tutaj chyba życie stwierdziło, że to już koniec tego dobrego i trzeba zbalansować moje szczęście i wylosowałam wróżbę oznaczającą pecha!</strong> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Czaro również. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> I sporo osób obok nas także &#8211; słychać to było po głośnych okrzykach. Ale zdarzały się i dobre wróżby&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Generalnie pech nie mówił, że zachoruje czy umrę, <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ale na przykład, że przeprowadzka jest teraz niekorzystna, albo że nie spotkam wymarzonego partnera (too late! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Czy że podróż teraz jest złym pomysłem (zastanawiałam się, czy nie powinnam w takim razie zostać w Japonii! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>



<p>Posłusznie powiesiłam papierową wróżbę na jej miejsce i zostawiłam pecha za sobą, nie przejmując się nim zbyt bardzo. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (Chocia&#8230; zrobiłam kartce zdjęcie &#8211; czy to znaczy, że jednak pech pojechał ze mną? :D)<br></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_wrozba.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14249" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_wrozba.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_wrozba.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_wrozba.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_wrozba.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_wrozba.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Mój pech znalazł się pośród innych</figcaption></figure>



<p>Pokręciliśmy się jeszcze chwilę w okolicach świątyni, obserwując ludzi &#8222;oczyszczających&#8221; się kadzidłem czy wodą, oraz modlących się w prywatnych intencjach. Tym razem dołączyliśmy tylko do tych okadzających się kadzidłem &#8211; wszędzie indziej było sporo ludzi, a co za tym idzie &#8211; także kolejki&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br></p>



<p>Ciąg dalszy <a href="https://podroznisia.pl/niespodzianek-ciag-dalszy-swiatynia-sensoji-tokio/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="tutaj (otwiera się na nowej zakładce)">tutaj</a>.</p>



<p>Nisia</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_nisia-i-dziewczyna-w-kimonie.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14240" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_nisia-i-dziewczyna-w-kimonie.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_nisia-i-dziewczyna-w-kimonie.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_nisia-i-dziewczyna-w-kimonie.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sensoji_tokio_japonia_nisia-i-dziewczyna-w-kimonie.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption>Photo by instagram.com/czesu</figcaption></figure></div>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj tutaj.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia/1563913-japonia" target="_blank">Cała podróż po Japonii na mapie</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/tokio-pierwsze-wrazenie-japonia/" target="_blank">Tokio &#8211; pierwsze wrażenie</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Nowoczesność kontra tradycja (Tokio) (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/" target="_blank">Nowoczesność kontra tradycja (Tokio)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="O wyjeździe do Japonii (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/" target="_blank">O wyjeździe do Japonii</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="10 ciekawostek o Malezji (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/10-ciekawostek-o-malezji/" target="_blank">10 ciekawostek o Malezji</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Karmiąc słonie w Sanktuarium (Kuala Gandah, Malezja) (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/karmiac-slonie-w-sanktuarium-kuala-gandah-malezja/" target="_blank">Karmiąc słonie w Sanktuarium (Kuala Gandah, Malezja)</a><br></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/zycie-lubi-niespodzianki-swiatynia-sensoji-w-tokio-japonia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14075</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Nowoczesne Tokio &#8211; część 2</title>
		<link>https://podroznisia.pl/nowoczesne-tokio-japonia/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/nowoczesne-tokio-japonia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 May 2019 08:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14173</guid>

					<description><![CDATA[Poprzednio pisałam o kontraście między nowoczesnym Tokio a miejscem pełnym tradycji i historii jakim jest muzeum samurajów (link). Notka wyszła dość długa, więc dziś ciąg dalszy &#8211; głównie o nowoczesnych dzielnicach. 🙂 Ponowny skok w przyszłość Po niesamowitym doświadczeniu jakim był koncert tradycyjnej muzyki japońskiej zaszliśmy do salonu Segi (otwarte do 22:30!), żeby na nowo &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/nowoczesne-tokio-japonia/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Nowoczesne Tokio &#8211; część 2</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Poprzednio pisałam o kontraście między nowoczesnym Tokio a miejscem pełnym tradycji i historii jakim jest muzeum samurajów (<a rel="noreferrer noopener" aria-label="link (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/" target="_blank">link</a>). Notka wyszła dość długa, więc dziś ciąg dalszy &#8211; głównie o nowoczesnych dzielnicach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14173"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Ponowny skok w przyszłość</h2>



<p>Po niesamowitym doświadczeniu jakim był koncert tradycyjnej muzyki japońskiej zaszliśmy do <strong>salonu Segi </strong>(otwarte do 22:30!), żeby na nowo powrócić do rzeczywistości <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> i również bawiliśmy się świetnie, <strong>zabijając zombie w małej budce z wielkim ekranem i pistoletami</strong>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W salonie pełno było automatów typu &#8222;<strong>ufo catcher</strong>&#8222;, w których można było spróbować złapać różne maskotki albo inne nagrody. Mało komu się to udawało, bo kiedy już ktoś pełen nadzieji przenosił pluszaka do wyjścia, wielkie ramiona rozluźniały uścisk i maskotka spadała na dół. Na tym pewnie polega cały trick &#8211; nie da się wyciągnąć nagrody pomimo ciągłego wrażenia, że jest już tak blisko!</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shinjuku_tokio_japonia_ufo-catcher.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14163" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shinjuku_tokio_japonia_ufo-catcher.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shinjuku_tokio_japonia_ufo-catcher.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shinjuku_tokio_japonia_ufo-catcher.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shinjuku_tokio_japonia_ufo-catcher.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shinjuku_tokio_japonia_ufo-catcher.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Ufo catchers, Shinjuku</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_salon-gier.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14164" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_salon-gier.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_salon-gier.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_salon-gier.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_salon-gier.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_salon-gier.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Salon gier w Akihabarze</figcaption></figure>



<p>Sporo było takich salonów gier zarówno w Shinjuku jak i na Akihabarze &#8211; w większości automaty się powtarzały, ale zdarzało się trafić na coś nowego. Piętra były często podzielone temaycznie na gry, i na tych, gdzie znajdowały się głównie <strong>gry muzyczn</strong>e robiła się straszna kakofonia dźwięków. Często jednak znaleźć można było wejście na słuchawki &#8211; w takich grach uderza się w klawisze czy w bębny w rytm muzyki, więc zdecydowanie warto ją słyszeć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Poza wyżej wymienionych były także<strong> duże siedzenia, gdzie walczyło się z robotami,</strong> a w trakcie gry twoje siedzenie ruszało się w różne strony i trzęsło się podczas turbulencji spowodowanej wystrzałami z broni i uderzeniami przeciwnika. Były do tego pasy bezpieczeństwa &#8211; szczerze zalecane do użytku podczas walki, żeby nie wypaść i nie poobijać się. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>Obserwowałam także ludzi tańczących na specjalnym urządzeniu do &#8222;dance rush&#8221;</strong>, które grało muzykę i wykrywało ruchy stóp, za które dostawało się punkty, jeśli podążało się za wytycznymi. Łatwo było rozpoznać początkujących od stałych bywalców, którzy wymiatali tak, że dosłownie lał się z nich pot.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_salon-gier_dance-rush.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14165" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_salon-gier_dance-rush.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_salon-gier_dance-rush.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_salon-gier_dance-rush.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_salon-gier_dance-rush.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_salon-gier_dance-rush.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Dance rush, Akihabara</figcaption></figure>



<p><strong>Akihabara</strong> jest trochę inna od Shinjuku i Shibuyi, bo jest tam o wiele więcej sklepików z figurkami postaci z anime i innych powiązanych pamiątek. Można tam znaleźć też sporo tematycznych kawiarenek &#8211; najsłynniejsze są maid cafe, gdzie obsługują dziewczyny ubrane jak pokojówki w sukienkach odsłaniających nogi. </p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="1024" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_dziewczyny-z-maid-cafe.jpg?resize=1024%2C1024&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14166" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_dziewczyny-z-maid-cafe.jpg?resize=1024%2C1024&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_dziewczyny-z-maid-cafe.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_dziewczyny-z-maid-cafe.jpg?resize=450%2C450&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_dziewczyny-z-maid-cafe.jpg?resize=768%2C768&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_dziewczyny-z-maid-cafe.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Dziewczyny zachęcające mężczyzn do odwiedzenia Maid Cafe, Akihabara</figcaption></figure>



<p>My jednak zawitaliśmy do <strong>Gundam Cafe</strong>, gdzie robot wielkości człowieka przywitał nas przy wejściu na salę, a w każdym pomieszczeniu znajdował się duży telewizor, gdzie puszczano fragmenty tego anime. Można tu było zamówić na przykład kawę z wizerunkiem Gundama na piance. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Spoglądając czasem na telewizor, uświadomiłam sobie, że oglądałam to anime jako małe dziecko. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nigdy chyba nie podobała mi się kreska, ale roboty robiły na mnie wtedy wrażenie.</p>



<p><strong>Motyw Gundama przewija się dość sporo w Tokio</strong> &#8211; sporo tam kawiarenek czy sklepów z figurkami z tego anime, ale jest też i wielka figura robota w dzielnicy Odaiba, która ma być rzeczywistego rozmiaru  &#8211; gdyby robot istniał naprawdę (jest więc gigantyczny). Wieczorami odbywają się tam pokazy, podczas których puszczane są sceny z kreskówki, a posąg transformuje się kilkakrotnie. Przyciąga to sporo osób, nawet podczas dość obfitego deszczu, w ciemnościach (spawdzone). <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="873" height="1024" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/odaiba_tokio_japonia_gundam.jpg?resize=873%2C1024&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14167" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/odaiba_tokio_japonia_gundam.jpg?resize=873%2C1024&amp;ssl=1 873w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/odaiba_tokio_japonia_gundam.jpg?resize=384%2C450&amp;ssl=1 384w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/odaiba_tokio_japonia_gundam.jpg?resize=768%2C901&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/odaiba_tokio_japonia_gundam.jpg?w=1023&amp;ssl=1 1023w" sizes="auto, (max-width: 873px) 100vw, 873px" /><figcaption>Gundam na Odaibie</figcaption></figure>



<p>Gdybym miała porównać Akihabarę i Shinjuku, myślę, że bardziej podobało mi się to drugie &#8211; obie dzielnice są nowoczesne, a jednak mają inny klimat. Lubię anime, które jest bardziej obecne w Akihabarze, ale żaden ze mnie zagorzały fan i może stąd ta opinia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_ulice.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14168" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_ulice.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_ulice.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_ulice.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_ulice.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/akihabara_tokio_japonia_ulice.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Akihabara</figcaption></figure>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Wydawało mi się, że Malezyjskie <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Kuala Lumpur było miastem nowoczesnym (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/kuala-lumpur-miasto-przyszlosci-malezja/" target="_blank">Kuala Lumpur było miastem nowoczesnym</a>, ale Tokio przebija je o głowę!<strong> Tutaj nowoczesność wygląda z każdego kąta, chociaż nie jest natarczywa i nie kłuje w oczy</strong>. KL można nacieszyć się przez 3-4 dni, ale mam wrażenie, że na Tokio nie wystarczy mi nawet tydzień. Zobaczymy! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Tokio pokazało nam się z dwóch różnych stron &#8211; nowoczesne miasto pełne drapaczy chmur, skomplikowanej siatki metro i ćwierkających toalet, w którym nie brakuje jednak miejsca na delikatną muzykę i tradycję. W Japonii pełno jest takich kontrastów &#8211; już <a href="https://podroznisia.pl/tokio-pierwsze-wrazenie-japonia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="pierwszego dnia (otwiera się na nowej zakładce)">pierwszego dnia</a> trafiliśmy na małą świątynię ukrytą w samym środku miasta pośród wieżowców, hoteli i sklepów Family Mart. A ukrytych świątyń jest zdecydowanie więcej &#8211; no a poza nimi są także te znane i często odwiedzane. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Nisia</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="296" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_nisia.jpg?resize=296%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14171" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_nisia.jpg?resize=296%2C450&amp;ssl=1 296w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_nisia.jpg?resize=768%2C1170&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_nisia.jpg?resize=672%2C1024&amp;ssl=1 672w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_nisia.jpg?w=788&amp;ssl=1 788w" sizes="auto, (max-width: 296px) 100vw, 296px" /></figure></div>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Cała podróż po Japonii na mapie (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia/1563913-japonia" target="_blank">Cała podróż po Japonii na mapie</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Krótkie podsumowanie wyjazdu (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/" target="_blank">Krótkie podsumowanie wyjazdu</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/tokio-pierwsze-wrazenie-japonia/">Tokio &#8211; pierwsze wrazenie</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zwiedzic-w-meksyku/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="A może jednak Meksyk? (otwiera się na nowej zakładce)">A może jednak Meksyk?</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/nowoczesne-tokio-japonia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14173</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Nowoczesność kontra tradycja (Tokio, Japonia) &#8211; część 1</title>
		<link>https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 May 2019 08:37:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[zamki, twierdze i pałace]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14079</guid>

					<description><![CDATA[Tokio to jedno z największych metropolii świata &#8211; jest bardzo nowoczesne, wieżowce otaczają ciebie z każdej strony, ale ma ono za sobą także długoletnią historię i tradycję. Prawie za każdym rogiem kryją się świątynie, po wielu ulicach przechadzają się ludzie w tradycyjnych japońskich strojach, a w nowych dzielnicach dojrzeć można miejsca przechowujące pamięć o kulturze &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Nowoczesność kontra tradycja (Tokio, Japonia) &#8211; część 1</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Tokio to jedno z największych metropolii świata &#8211; jest bardzo nowoczesne, wieżowce otaczają ciebie z każdej strony, ale ma ono za sobą także długoletnią historię i tradycję. Prawie za każdym rogiem kryją się świątynie, po wielu ulicach przechadzają się ludzie w tradycyjnych japońskich strojach, a w nowych dzielnicach dojrzeć można miejsca przechowujące pamięć o kulturze i starych dziejach tego kraju.</p>



<span id="more-14079"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Nowoczesny świat</h2>



<p>Już pierwszego dnia zwiedzania Tokio, <strong>po wyjściu z metra na Shibuyi uderzył nas widok wielkich drapaczy chmur</strong> wyrastających tuż przed nami. Postać psa Hachiko wydawała się przy nich miniaturowa (pomnik spory nie był, ale bez przesady <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Już w tym momencie <strong>gigantyczne reklamy zaczęły do nas mówić i przekrzykiwać się nawzajem</strong> w zachęcaniu nas do zakupu ich produktu &#8211; wielkookie Japonki spoglądały na nas z góry i uroczo mówiły do nas z telebimów. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> To było niesamowite! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Tak samo jak <strong>tłum w Tokio, który jakimś cudem zawsze cię omija </strong>&#8211; jeśli nagle znajdziesz się po złej stronie chodnika, nikt na ciebie nie wpada, nie daje ci z bara, ale po prostu idą obok i zwinnie cię wymijają. Bywa to trudne, jeśli akurat masz przebić się na drugą stronę chodnika, bo tłum ciągnie się nieprzerwanie i jak jeden mąż wszyscy idą tą samą trasą, a ty tylko czekasz na malutką lukę, żeby spróbować jakoś się wydostać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Aż strach wchodzić w tę masę ludzką. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shibuya_hachiko.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14154" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shibuya_hachiko.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shibuya_hachiko.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shibuya_hachiko.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shibuya_hachiko.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shibuya_hachiko.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Hachiko</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="719" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shibuya_-tokio_japonia_skrzyzowanie.jpg?resize=1024%2C719&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14146" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shibuya_-tokio_japonia_skrzyzowanie.jpg?resize=1024%2C719&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shibuya_-tokio_japonia_skrzyzowanie.jpg?resize=450%2C316&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shibuya_-tokio_japonia_skrzyzowanie.jpg?resize=768%2C539&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/shibuya_-tokio_japonia_skrzyzowanie.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Shibuya</figcaption></figure>



<p>Weszliśmy na <strong>punkt widokowy na 7 piętrze galerii handlowej by spojrzeć z lotu ptaka na znane skrzyżowanie Shibuyi</strong> i obserwować jak tłum miesza się bez kolizji, zmierzając w różne strony (również na skos skrzyżowania). Ludzie zdawali się być zaprocowanymi mrówkami szybko zmierzającymi w bliżej nieokreślonym celu, nie zawadzającym nikomu, z własnym planem w głowie, który chcą zdecydowanie zrealizować.<br></p>



<p><strong>W Shinjuku było równie nowocześnie, ale tam neonów było jeszcze więcej</strong> &#8211; może było to tylko <a rel="noreferrer noopener" aria-label="pierwsze wrażenie (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/tokio-pierwsze-wrazenie-japonia/" target="_blank">pierwsze wrażenie</a>, bo znaleźliśmy się w tej dzielnicy po zmroku. Tam wielkie szyldy wychylały się z każdego rogu &#8211; były ich dziesiątki na jednej ulicy, jeden za drugim wiszący wysoko. Tu również wyglądały na nas wielkookie Japonki, ale także i Japończycy ze słodkimi minami małych chłopców &#8211; znaleźliśmy się chyba w obszarze klubów z hostesami, a właściwie z hostami, bo zdjęć twarzy młodych chłopców było tu o wiele więcej. Niejednokrotnie widziałam nazwy miejsc z podpisem &#8222;amusement bar&#8221;, cokolwiek by to znaczyło (chyba nie chcę się dowiadywać <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="300" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku.jpg?resize=300%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14156" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption>Shinjuku</figcaption></figure></div>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14157" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_shinjuku2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Shinjuku</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Trochę historii i kultury</h2>



<p>Weszliśmy do tej dzielnicy celowo, szukając <strong>Muzeum Samurajów</strong>, gdzie miał odbyć się <strong>koncert japońskiej muzyki tradycyjnej</strong>. Szczerze mówiąc bardzo mnie zdziwiło, że miejsce, gdzie zachowała się kilkusetletnia historia znajduje się w tak nowoczesnej dzielnicy &#8211; trochę tu nie pasowało.</p>



<p>Muzeum nie jest duże, ale przewodnik ciekawie opowiada o historii Japonii, wspominał na przykład wojnę domową między wschodem i zachodem czy podwójny <strong>najazd Mongołów, przed którymi Japonię uchroniło tsunami (dwa razy!)</strong> &#8211; bez tsunami Japończycy zostali by pokonani, bo wielkie Imperium Mongolskie miało zdecydowaną przewagę liczebną, a tak statki Mongołów zostały zmyte przez ogromną falę. Usłyszeliśmy także różne ciekawostki &#8211; jak ta, że ramen jest potrawą chińską (byłam przekonana, że pochodzi z Japonii), a tempura przypłynęła do Japonii dawno temu z Portugalii.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="1024" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_czaro-w-helmie.jpg?resize=1024%2C1024&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14160" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_czaro-w-helmie.jpg?resize=1024%2C1024&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_czaro-w-helmie.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_czaro-w-helmie.jpg?resize=450%2C450&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_czaro-w-helmie.jpg?resize=768%2C768&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_czaro-w-helmie.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="299" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_zbroja.jpg?resize=299%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14161" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_zbroja.jpg?resize=299%2C450&amp;ssl=1 299w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_zbroja.jpg?resize=768%2C1155&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_zbroja.jpg?resize=681%2C1024&amp;ssl=1 681w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_muzeum-samurajow_zbroja.jpg?w=798&amp;ssl=1 798w" sizes="auto, (max-width: 299px) 100vw, 299px" /><figcaption>Tęczowa zbroja <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></figcaption></figure></div>



<p>W muzeum jest kilka oryginalnych zbroi, ale też kilka replik, bo niektóre zbroje zaginęły lub zostały zniszczone. Można przymierzyć czerwone stroje (zalecane dla kobiet) lub zbroje samuraja. Na początku chciałam przymierzyć zbroję, ale przewodnik przekonał mnie do czerwonej szaty, mówiąc że to strój japońskiej księżniczki. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>Jest tam sklep z pamiątkami, ale także z katanami i oryginalną (dość starą) zbroją samuraja</strong>. Katany bodajże kosztowały koło 7,500 yenów, a zbroja 450tys yenów. Pytałam obsługę czy da się je zabrać do samolotu, bo ciekawiło mnie czy nie odmówią wejścia na pokład albo czy nie skonfiskują broni po wylądowaniu, ale mówili że jeśli da się miecz do luku bagażowego to nie powinno być problemu &#8211; mieli spisane kraje, do których nie da się wwieźć katany, ale Polski nie było między nimi. Przy zakupie dostaje się certyfikat, który ma umożliwić bezproblemowy przewóz.</p>



<p>Zdążyliśmy w samą porę na <strong>koncert japońskiej muzyki tradycyjnej</strong>, na którym mi zależało. Było to doświadczenie prawie że osobiste, bo było nas na koncercie mniej niż 15 osób (limit był 20). <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koncert-muzyki-tradycyjnej_tokio_japonia_koto.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14097" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koncert-muzyki-tradycyjnej_tokio_japonia_koto.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koncert-muzyki-tradycyjnej_tokio_japonia_koto.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koncert-muzyki-tradycyjnej_tokio_japonia_koto.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koncert-muzyki-tradycyjnej_tokio_japonia_koto.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koncert-muzyki-tradycyjnej_tokio_japonia_koto.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Koto</figcaption></figure>



<p><strong>Słuchaliśmy mężczyzny grającego na flecie oraz starszej kobiety cudownie grającej na koto</strong> &#8211; to ostatnie to długi instrument strunowy brzmieniem przypominający trochę harfę. Usłyszeliśmy zarówno utwory 300-letnie, ale tez znane jak &#8222;Yesterday&#8221; Beatlesów. Cudowne było jak muzycy grali na zmianę i słyszałam raz koto a raz flet &#8211; budowalo to stopniowe napięcie. </p>



<p>Najbardziej podobało mi się jak grali dynamiczną muzykę, a kobieta zwinnie biegała palcami po strunach raz ciągnąć za nie, a innym razem z gracją uderzając w nie, wydając różne dźwięki. Kocham instrumenty strunowe, siedziałam więc zaopatrzona, obserwując jazdy jej ruch… No może prawie każdy, bo przez jakiś czas walczyłam z kamerką, żeby nagrać filmik, a urządzenie jak na złość nie chciało mnie słuchać. :/ Większość wspomnień z tego koncertu zatrzymam więc tylko dla siebie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h3 class="wp-block-heading">Praktycznie</h3>



<h4 class="wp-block-heading">Muzeum Samurajów<br></h4>



<p>Muzeum otwarte jest codziennie w godzinach <strong>10:30- 21:00</strong>, <strong>wstęp kosztuje 1900 yenów</strong> (około 65 zł). <strong>W piątki, soboty i niedziele</strong> muzeum jest zamykane o 20, ponieważ w te dni <strong>o godzinie 20:15 odbywa się koncert muzyki tradycyjnej</strong>. Bilet na sam koncert kosztuje <strong>3000 yenów</strong> (około 100 zł). Była także opcja zakupu obu biletów (zwiedzanie i koncert) w cenie <strong>4500 yenów</strong>.</p>



<p style="text-align:left">Na salę wchodzi maksymalnie 20 osób. Koncert trwa koło godziny, siedzi się bez butów i mnie akurat było chłodno w stopy, więc warto zaopatrzyć się w drugą parę skarpetek. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>Po muzeum oprowadza przewodnik </strong>(jest to zdecydowanie ciekawsze niż chodzenie samemu po muzeum), a o godzinie 14, 15, 16 i 17 odbywają się 15-minutowe pokazy walk mieczami &#8211; nie udało nam się trafić na ten pokaz, więc nie jestem w stanie powiedzieć jak o wygląda. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="306" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_shinjuku_japonia_muzeum-samurajow_czaro-i-nisia.jpg?resize=306%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14169" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_shinjuku_japonia_muzeum-samurajow_czaro-i-nisia.jpg?resize=306%2C450&amp;ssl=1 306w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_shinjuku_japonia_muzeum-samurajow_czaro-i-nisia.jpg?resize=768%2C1128&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_shinjuku_japonia_muzeum-samurajow_czaro-i-nisia.jpg?resize=697%2C1024&amp;ssl=1 697w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_shinjuku_japonia_muzeum-samurajow_czaro-i-nisia.jpg?w=817&amp;ssl=1 817w" sizes="auto, (max-width: 306px) 100vw, 306px" /></figure></div>



<p>Po zwiedzaniu można także przymierzyć replikę stroju samuraja czy japońskiej księżniczki. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Więcej info znajdziecie na <a rel="noreferrer noopener" aria-label="oficjalnej stronie (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.samuraimuseum.jp/en/index.html" target="_blank">oficjalnej stronie</a>.<br></p>



<h4 class="wp-block-heading">Punkt widokowy na Shibuyi<br></h4>



<p>Na skrzyżowanie koło dworca metro na Shibuyi można było spojrzeć z góry z 7 piętra galerii handlowej znajdującej się tuż obok. Trzeba było przejść przez słynne skrzyżowanie z prawej strony ulicy, mając Starbucks po lewej i szukać szyldu z wejściem na punkt widokowy, następnie wjechać ruchomymi schodami na samą górę. Wejście znajdowało się od tarasu restauracji, ale można tam bez problemu wejść, nikt nas nie zatrzymał. </p>



<p>W ciągu dnia nie płaciliśmy za wejście, ale wieczorem bilet kosztował nas 300 yenów za osobę (ważny 3 h).</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><em>Wygląda na to, że notka zrobiła mi się bardzo długa i WordPress chciał mi ją podzielić na 2 strony, co nie zgadza się z moją wizją tego bloga, więc dzielę na 2 części. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></em></p>



<p><em>Ciąg dalszy znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/nowoczesne-tokio-japonia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="tutaj (otwiera się na nowej zakładce)">tutaj</a>&#8230;</em></p>



<p>Nisia</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="296" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_nisia.jpg?resize=296%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14171" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_nisia.jpg?resize=296%2C450&amp;ssl=1 296w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_nisia.jpg?resize=768%2C1170&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_nisia.jpg?resize=672%2C1024&amp;ssl=1 672w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_japonia_nisia.jpg?w=788&amp;ssl=1 788w" sizes="auto, (max-width: 296px) 100vw, 296px" /></figure></div>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Cała podróż po Japonii na mapie (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.polarsteps.com/Podroznisia/1563913-japonia" target="_blank">Cała podróż po Japonii na mapie</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Krótkie podsumowanie wyjazdu (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/" target="_blank">Krótkie podsumowanie wyjazdu</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/zycie-lubi-niespodzianki-swiatynia-sensoji-w-tokio-japonia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Życie lubi niespodzianki - świątynia Senso-ji w Tokio (otwiera się na nowej zakładce)">Życie lubi niespodzianki &#8211; świątynia Senso-ji w Tokio</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/tokio-pierwsze-wrazenie-japonia/">Tokio &#8211; pierwsze wrazenie</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="A może by tak Malezja? (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/to-jest-dopiero-prawdziwa-azja-george-town-penang-malezja/" target="_blank">A może by tak Malezja (George Town)?</a></li></ul>



<p></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14079</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Tokio &#8211; Pierwsze wrażenie (Japonia)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/tokio-pierwsze-wrazenie-japonia/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/tokio-pierwsze-wrazenie-japonia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Apr 2019 14:17:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14077</guid>

					<description><![CDATA[Tokio było pierwszym miastem, które zwiedziliśmy w Japonii. To na tokijskiej ziemi stanęliśmy, wychodząc z samolotu, kiedy odwiedzaliśmy ten kraj po raz pierwszy. Tutaj zaczęliśmy poznawać Japonię, zauważać drobne szczegóły i wyrabiać sobię opinię na temat tego kraju. * główne zdjęcie przedstawia bramę do głównego budynku świątyni Meiji Pierwszy dzień Pierwszy dzień nie liczył się &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/tokio-pierwsze-wrazenie-japonia/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Tokio &#8211; Pierwsze wrażenie (Japonia)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Tokio było pierwszym miastem, które zwiedziliśmy w Japonii. To na tokijskiej ziemi stanęliśmy, wychodząc z samolotu, kiedy odwiedzaliśmy ten kraj po raz pierwszy. Tutaj zaczęliśmy poznawać Japonię, zauważać drobne szczegóły i wyrabiać sobię opinię na temat tego kraju.</p>



<span id="more-14077"></span>



<p style="text-align:right"><em>* główne zdjęcie przedstawia bramę do głównego budynku świątyni Meiji</em></p>



<h2 class="wp-block-heading">Pierwszy dzień</h2>



<p>Pierwszy dzień nie liczył się za bardzo do pierwszego wrażenia, <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> bo byłam mega zmęczona po podróży &#8211; wstaliśmy przed 5, żeby dojechać do Warszawy skąd mieliśmy bezpośredni lot do Tokio, ale bardzo mało spałam w samolocie, bo kto by zasnął o 15? <strong>Lot trwał 11 godzin</strong>, czas przesunął się bodajże o 8h wstecz, więc wylądowaliśmy na miejscu o 9 rano i dzień trwał mega długo. </p>



<p>Miałam zjazd energetyczny na miejscu, nie miałam więc siły na zwiedzanie miasta. Żeby nie kłaść się spać o 14 (wtedy byłoby ryzyko, że obudzę się w środku nocy w pełni wypoczęta), poszliśmy tylko zobaczyć <strong>niedużą świątynię zwaną Nogi shrine</strong> znajdująca się tuż za rogiem od hotelu i zaszliśmy na ramen, który swoją drogą wydawał się mieć mało składników w porównaniu z taką Pandą Ramen we Wrocławiu. </p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="678" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nogi-shrine_tokio_japonia.jpg?resize=1024%2C678&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14114" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nogi-shrine_tokio_japonia.jpg?resize=1024%2C678&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nogi-shrine_tokio_japonia.jpg?resize=450%2C298&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nogi-shrine_tokio_japonia.jpg?resize=768%2C509&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nogi-shrine_tokio_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Problem może być taki, że była to mała knajpka, zwykłego standardu, z japońskim menu i kucharzem nie mówiącym po angielsku, więc powiedzieliśmy po prostu, że chcemy ramen (&#8222;Ramen o kudasai!&#8221;) &#8211; mogły więc być lepsze opcje, ale nie byliśmy tego świadomi i wzięliśmy tą podstawową, bo nie umieliśmy się dogadać i nie mieliśmy wtedy wysokich wymagań. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>A potem udaliśmy się w objęcia Morfeusza. ^^</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ramen_tokio_japonia.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14115" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ramen_tokio_japonia.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ramen_tokio_japonia.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ramen_tokio_japonia.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/ramen_tokio_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Szoku kulturowego brak <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></h2>



<p>Pierwsze wrażenie tak naprawdę pojawiło się następnego dnia, kiedy to <strong>zwiedzaliśmy Meiji Shrine, oglądaliśmy ogromną Shibuyę i Shunjuku, a także słuchaliśmy koncertu tradycyjnej muzyki japońskiej</strong>. O kontraście jest w <a href="https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="tej notce (otwiera się na nowej zakładce)">tej notce</a>, bo w Tokio faktycznie widać tradycję i historię mocno zaprzyjaźnioną z nowoczesnością i warto o tym napisać.</p>



<p>Dużo czytałam o Japonii, naoglądałam się sporo animców (chociaż tutaj rzeczywistość jest przekłamana i jestem tego świadoma <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ) oraz dram, więc <strong>jakiś obraz tego kraju zrodził się już dawno w mojej głowie</strong>. Byłam więc świadoma, że Japończycy dużo się kłaniają (aż tyle&#8230;?), są bardzo grzeczni i ich język uwzględnia różne hierarchie i stopnie pokrewieństwa czy zażyłości i to, że technologia w Japonii jest mocno do przodu. Do tego jadłam już <a href="https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="sushi (otwiera się na nowej zakładce)">sushi</a> zarówno w Polsce jak i w Malezji i wiedziałam mniej więcej czego się spodziewać. <strong>Szoku kulturowego więc nie było</strong>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Ale mimo wszystko jest różnica wiedzieć to wszystko i mieć gdzieś z tyłu głowy, a zobaczyć taki świat własnymi oczami i doświadczyć tego na własnej skórze &#8211; <strong>to wciąż robi wrażenie i niektóre rzeczy wydają się niesamowite.</strong><br></p>



<p>Co mi się bardzo podoba w Japonii to <strong>sklepy z jedzeniem</strong>, w których jest prawie wszystko (przynajmniej w Tokio). Nie tylko można kupić coś na wynos, ale także zalać sobie zupę wrzątkiem czy też kupić gotowy obiad i pogrzać w mikrofalówce. No i zjeść na miejscu. W tym mieście sklepy 7eleven znajdowały się na każdym kroku, czasem nawet wewnątrz stacji metra. W Polsce Żabki idą w tym kierunku i całkiem mi się to podoba &#8211; chociaż tak naprawdę jedzenie w sklepie, kiedy mieszka się w danym mieście może nie mieć zastosowania &#8211; w czasie podróży i całodziennego zwiedzania jest trochę inaczej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br></p>



<p>Zbawieniem bywają też <strong>gorące napoje w plastikowych butelkach</strong> (takich jak sprzedaje się napoje gazowane) &#8211; można je kupić zarówno w sklepach jak i w automatach, których pełno w Japonii. Niejednokrotnie uratowały mi one tyłek, bo czasem bywało naprawdę zimno i gorący napój fajnie rozgrzewał, a <strong>można też było ogrzać sobie nimi ręce</strong>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Co ciekawe, znajduje się wśród nich także kakao w plastikowej butelce. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Z herbatą gorzej, bo bywa bardzo mocna i gorzka &#8211; ja akurat nie słodzę, ale nie parzę herbaty zbyt długo, nie mogłam więc znaleźć czegoś dobrego dla siebie. Ostatecznie, często piłam w takich sytuacjach herbatę z miodem i cytryną, w której głównie było czuć ten ostatni składnik. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/automat-z-napojami_shibuya_tokio_japonia.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14117" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/automat-z-napojami_shibuya_tokio_japonia.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/automat-z-napojami_shibuya_tokio_japonia.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/automat-z-napojami_shibuya_tokio_japonia.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/automat-z-napojami_shibuya_tokio_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/automat-z-napojami_shibuya_tokio_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Automaty z napojami &#8211; ciepłe napoje oznaczone były czerowną plakietką przy cenie, a zimne niebieską</figcaption></figure>



<p>Japonia to niewielki kraj, <strong>jej mieszkańcy więc opanowali do perfekcji wykorzystywanie w pełni dostępnego miejsca</strong>. I tak na ulicach widzimy pojazdy wyglądające na wersję mini &#8211; mini samochody krótsze od standardowych i przypominające bardziej mini busiki czy mini ciężarówki zajmujące tyle samo miejsca co samochód osobowy, ale o kształcie zwykłej ciężarówki (tzw<strong> </strong><a rel="noreferrer noopener" aria-label="kei-car (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Kei-car" target="_blank"><strong>kei-cars</strong></a>). </p>



<p>W hotelu są <strong>małe pokoje (15m2 to standard) czy niewielkie łazienki</strong>. To drugie to w ogóle ciekawa sprawa, bo miałam wrażenie, że takie pomieszczenie jest zupełnie szczelne &#8211; jakby ktoś je skleił gdzieś w fabryce i w całości przewiózł na miejsce. Widziałam też naprawdę <strong>miniaturowe bary</strong> w Shinjuku, gdzie były tylko 4 krzesła przy ladzie i tak ciasno, że wszyscy musieliby wstać, żeby przepuścić do wyjścia osobę siedząca najdalej.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="681" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/mini-samochod_tokio_japonia.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14118" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/mini-samochod_tokio_japonia.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/mini-samochod_tokio_japonia.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/mini-samochod_tokio_japonia.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/mini-samochod_tokio_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/mini-samochod_tokio_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Kei-car</figcaption></figure>



<p>I niby <strong>budynki mają tu wysokie, ale niektóre z nich o szerokości jedynie 5 metrów</strong>, czyli zapewne jednego mieszkania! Ciekawe czy mają w nich okna, bo w knajpach i muzeach często są one zasłonięte albo ich brak. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nie jestem pewna czy to oznacza, że Japończycy cenią sobie prywatność i nie chcą, aby ktoś na nich patrzył w trakcie jedzenia czy rozkoszowania się kawą&#8230;? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br></p>



<h2 class="wp-block-heading">Park Yoyogi</h2>



<p>Pierwszym miejscem, do którego się udaliśmy był dość znany dla zapoznanych z Japonią <strong>Park Yoyogi</strong>. Szukaliśmy tutaj kwitnących wiśni, ale znaleźliśmy zaledwie jedno, przy którym tłocznie stali ludzie, robiąc sobie zdjęcia z przepiękną sakurą! Było jeszcze przed datą kwitnienia, więc nie było w tym nic dziwnego. Przyjechaliśmy do Japonii chwilę wcześniej, żeby na spokojnie zapoznać się z kulturą i świętować moje urodziny (no i bilety były dość tanie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>



<p>Zaciekawiły mnie <strong>wybiegi dla psów</strong>, bo były podzielone na rozmiar i wagę zwierzaka &#8211; mieliśmy więc wybieg dla małych, średnich i dużych piesków. Poza ogrodzonym terenem chyba faktycznie zwierzaki nie biegały bez smyczy.</p>



<p>Doskwierał mi już głód, więc kupiliśmy <strong>pampucha z wieprzowiną</strong> &#8211; jest to chińska bułeczka z nadzieniem, lekko słodka, a nadzienie różne &#8211; z mięsem, z serem i sosem pomidorowym czy słodką pastą z fasoli. Idealna przekąska na zaspokojenie pierwszego głodu &#8211; na stałe weszła do mojego menu dziennego i była jedną z dwóch ulubionych przysmaków, którymi zajadłam się w Japonii i które ratowały mnie w momencie zwątpienia (potrafię zrobić się marudna, kiedy doskwiera mi głów). Drugim były <strong>onigiri</strong> czyli trójkąty z ryżu z nadzieniem w środku zawinięte w nori. Po prostu pycha! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kwitnaca-wisnia_park-yoyogi_tokio_japonia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14121" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kwitnaca-wisnia_park-yoyogi_tokio_japonia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kwitnaca-wisnia_park-yoyogi_tokio_japonia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kwitnaca-wisnia_park-yoyogi_tokio_japonia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kwitnaca-wisnia_park-yoyogi_tokio_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kwitnaca-wisnia_park-yoyogi_tokio_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>W parku Yoyogi</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Świątynia Meiji</h2>



<p>Potem udaliśmy się piechotą do <strong>Meiji shrine</strong>, które jest bardzo znaną świątynią w Tokio. Miejsce jest tym bardziej klimatyczne, bo znajduje się w małym lesie i nie odczuwasz tego, że jesteś w ogromnym mieście pełnym wieżowców.</p>



<p>Na początku wita Ciebie <strong>ogromne Tori</strong>, przy którym wyznawcy shinto kłaniają się. Ukłony są w Japonii bardzo popularne i często stosowane &#8211; Czarek nawet nabrał odruchu kłaniania się lekko jak dziękował czy przepraszał. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Wystarczyło kilka dni! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Dalej widzisz wielkie <strong>baryłki sake</strong> złożone w ofierze bóstwom świątyni oraz w ramach oddania hołdu cesarzowi Meiji, któremu poświęcone jest to miejsce. Możesz także wejść do ogrodów albo po prostu skierować się na koniec drogi, gdzie będziesz mógł <strong>przejść przez bramę by dotrzeć do głównego budynku</strong>. Tam wyznawcy obmywają ręcę przed wejściem, niektórzy spisują swoje życzenia i modlitwy by zostały wysłuchane oraz palą kadzidła.<br></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meiji-shrine_tokio_japonia_czaro.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14124" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meiji-shrine_tokio_japonia_czaro.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meiji-shrine_tokio_japonia_czaro.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meiji-shrine_tokio_japonia_czaro.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meiji-shrine_tokio_japonia_czaro.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meiji-shrine_tokio_japonia_czaro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Tori przy wejściu</figcaption></figure>



<p>Tuż przed zamknięciem słyszeliśmy komunikat płynący z głośników, że niedługo świątynia zostanie zamknięta wraz z prośbą by kierować się do wyjścia. Żartowaliśmy z Czarkiem, że przecież nie mogą zamknąć lasu, więc to jest pewnie tylko formalność. Po chwili okazało się jednak, że <strong>Japończycy na wszystko znajdą sposób</strong>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Przy wejściu rozwinęli płotek, który uniemożliwiał wejście nowoprzybyłym &#8211; zdecydowanie nie spodziewałam się tego! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">O Tokio ogólnie</h2>



<p>Mam wrażenie, że <strong>Tokio specyficznie pachnie</strong> &#8211; nie wiem czy to są jakieś dziwne rośliny, ale czasem kojarzyło mi się z toaletą. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nie był to jednak zapach moczu czy śmieci &#8211; miasto było bardzo czyste pomimo tego, że prawie nigdzie nie było śmietników. Potem już przestałam czuć ten zapach, więc albo się przyzwyczaiłam albo pomogła maseczka na twarz, którą chroniłam innych przed moim kaszlem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>Mimo wielkich budynków otaczających mnie z każdej strony nie czułam się jak w betonowym mieście &#8211; w Tokio mimo wszystko jest sporo zieleni</strong>. A może po prostu nie przeszkadzało mi to tak bardzo. Tak samo było z kablami wiszącymi na zewnątrz domu &#8211; to jest coś co kojarzy mi się z Japonią i w pewnym sensie tworzy jej klimat. O ile kable wyglądały brzydko w Anglii tak tutaj były ok. Chyba naoglądałam się za dużo animców jako nastolatka i w moim mniemaniu było to integralna część japońskich dzielnic mieszkalnych. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kolo-palacu-cesarskiego_tokio_japonia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14127" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kolo-palacu-cesarskiego_tokio_japonia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kolo-palacu-cesarskiego_tokio_japonia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kolo-palacu-cesarskiego_tokio_japonia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kolo-palacu-cesarskiego_tokio_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kolo-palacu-cesarskiego_tokio_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Jak już kiedyś pisałam przy okazji <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Kuala Lumpur (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/kuala-lumpur-miasto-przyszlosci-malezja/" target="_blank">Kuala Lumpur</a> &#8211; nie przepadam za dużymi miastami, bo ludzie wiecznie się gdzieś spieszą, jest tłok i dużo betonu. Ja kocham naturę i zieleń, której często brakuje. Tutaj jednak bardzo mi się podobało &#8211; czyżbym zaczynała lubić ogromne nowoczesne metropolie? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>A może po prostu <strong>spodobało mi się Tokio, bo <a href="https://podroznisia.pl/nowoczesne-tokio-japonia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="jest dość nowoczesne (otwiera się na nowej zakładce)">jest dość nowoczesne</a> i praktyczne</strong> &#8211; Japończycy lubią wszystko dobrze zorganizować, co jednak uławia życie. Normalnie bez tych ułatwień żyje się spoko, nie myśląc w ogóle, że coś takiego mogło zostać wymyślone, ale jak już się ich skosztuje to wszysko staje się łatwiejsze. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Nisia</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="338" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_nisia-w-maseczce.jpg?resize=338%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14095" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_nisia-w-maseczce.jpg?resize=338%2C450&amp;ssl=1 338w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_nisia-w-maseczce.jpg?resize=768%2C1024&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_nisia-w-maseczce.jpg?w=900&amp;ssl=1 900w" sizes="auto, (max-width: 338px) 100vw, 338px" /></figure></div>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/" target="_blank">Japonia podczas hanami</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/zycie-lubi-niespodzianki-swiatynia-sensoji-w-tokio-japonia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Życie lubi niespodzianki - świątynia Senso-ji w Tokio (otwiera się na nowej zakładce)">Życie lubi niespodzianki &#8211; świątynia Senso-ji w Tokio</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/karmiac-slonie-w-sanktuarium-kuala-gandah-malezja/" target="_blank">Karmiąc słonie w Sanktuarium (Kuala Gandah, Malezja)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/wspomnienia-z-prowincji-trapani-sycylia-wlochy/" target="_blank">Wspomnienia z prowincji Trapani (Sycylia, Włochy)</a></li></ul>



<p></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/tokio-pierwsze-wrazenie-japonia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14077</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Japonia podczas hanami</title>
		<link>https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Apr 2019 20:21:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<category><![CDATA[UNESCO]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14084</guid>

					<description><![CDATA[Kilka dni temu wróciliśmy z prawie 3-tygodniowego wyjazdu do Japonii &#8211; celowaliśmy w czas kwitnienia wiśni, żeby sprawdzić, czy faktycznie warto było jechać. Przez to nie zawsze było ciepło, noclegi były droższe, a drzewa zakwitły tuż przed naszym wyjazdem do domu. Ale mimo wszystko atrakcje stały na swoim miejscu, ulice wypełnione były oświelonymi szyldami i &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Japonia podczas hanami</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Kilka dni temu wróciliśmy z prawie 3-tygodniowego wyjazdu do Japonii &#8211; celowaliśmy w czas kwitnienia wiśni, żeby sprawdzić, czy faktycznie warto było jechać. Przez to nie zawsze było ciepło, noclegi były droższe, a drzewa zakwitły tuż przed naszym wyjazdem do domu. Ale mimo wszystko atrakcje stały na swoim miejscu, ulice wypełnione były oświelonymi szyldami i lampionami, świątynie wyłaniały się za każdym zakrętem i ostatecznie była to podróż mojego życia! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14084"></span>



<p class="has-text-align-right"><em>Wpis z serii <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/category/z-zycia-bloga/" target="_blank">Z Życia Bloga</a>, czyli co się u mnie działo w tym miesiącu i jak wyglądają moje podróże od podszewki </em></p>



<p>Zamilkłam na blogu podczas podróży do Japonii, bo nie miałam zakolejkowanych żadnych wpisów. Jeden był napisany w połowie, ale nie udało mi się go dokończyć &#8211; skupiałam się raczej na <a href="https://podroznisia.pl/niezbyt-krotko-o-tym-jak-zaplanowac-pierwszy-wyjazd-czesc-1/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="planowaniu wyjazdu (otwiera się na nowej zakładce)">planowaniu wyjazdu</a> do Japonii i myślę, że jesteście w stanie to zrozumieć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<h2 class="wp-block-heading">Trudności &#8211; bo nie zawsze bywa kolorowo, ale nie ma się co przejmować <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></h2>



<p>Jak było? <strong>Mogłabym opisywać podróż w samych superlatywach</strong> pomimo tego, że przez większość wyjazdu byłam chora i w pewnym momencie miałam bardzo silne ataki kaszlu. Nasilały się przez klimatyzację &#8211; miałam już wystarczająco wysuszone gardło, a klima to jeszcze pogarszała. Problem jest taki, że w Japonii <strong>klimy działają wszędzie &#8211; w metrze, autobusach, sklepie, pociągach, nawet w hotelach i mieszkaniach najczęściej zastępują ogrzewanie. </strong></p>



<p>Kupiłam więc sobie maseczkę, żeby nie pluć na Japończyków w środkach komunikacji <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> i odkryłam, że ogólnie pomaga ona przy klimie &#8211; może była to siła sugestii, a może po prostu ma jakieś magiczne działanie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Z maseczką nie musiałam czuć się dziwnie czy głupio, bo połowa Japończyków ją nosi (duża ilość obcokrajowców również). Przyległa mi do twarzy tak bardzo, że jeszcze w trakcie powrotu ją nosiłam i dziwnie było przestać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zrobiła się bardzo wygodna, przestałam o niej zupełnie myśleć i czasem nie zauważałam, że wciąż mam ją na twarzy, na przykład przykładając do ust butelkę z wodą czy na lotnisku, podając obsłudze dowód. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="338" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_nisia-w-maseczce.jpg?resize=338%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14095" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_nisia-w-maseczce.jpg?resize=338%2C450&amp;ssl=1 338w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_nisia-w-maseczce.jpg?resize=768%2C1024&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kioto_japonia_nisia-w-maseczce.jpg?w=900&amp;ssl=1 900w" sizes="auto, (max-width: 338px) 100vw, 338px" /></figure></div>



<p>Chorobę udało się wreszcie pokonać, powtarzając sobie, że nie mogę się rozłożyć podczas wyjazdu, bo chcę zobaczyć w Japonii jak najwięcej, i biorąc silny syrop na kaszel, który udało się dostać w aptece pomimo braku większej znajomości japońskiego (naszego) oraz angielskiego (pani w aptece). Jeden dzień straciliśmy na odpoczywanie w hotelu, ponieważ Czarek najwidoczniej zaraził się ode mnie i jak mnie przeziębienie zaczęło przechodzić, jego porządnie złapało. Do tego mnie kolano bolało tak mocno, że z początku nie mogłam w ogóle na nim stanąć &#8211; może był to wynik siedzenia w mini wannie, a może chodzenia w przymałych sandałach japońskich. W każdym razie odpoczynek nam się przydał i nie żałowałam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>Dwa razy miałam lekkie problemy żołądkowe</strong>, co bardzo mnie zdziwiło, bo nawet w Meksyku był tylko jeden taki epizod. Ale może mój żołądek miał dość surowej ryby, zwłaszcza w tak dużych ilościach, w jakich spożywałam ją w Japonii. Ja też chciałam już zjeść coś innego i choć to do mnie niepodobne to marzył mi się schabowy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Już w Pendolino, w drodze do Wrocławia udało się to marzenie spełnić. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Ogolnie i tak uważam, że mieliśmy szczęście, bo niby wiśnie zakwitły dopiero pod koniec naszego wyjazdu, ale padało tak naprawdę tylko jednego dnia, a deszcz dodał tylko klimatu miejscu, w którym akurat byliśmy.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Chidorigafuchi_tokio_japonia_hanami_kwitnace-wisnie.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14106" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Chidorigafuchi_tokio_japonia_hanami_kwitnace-wisnie.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Chidorigafuchi_tokio_japonia_hanami_kwitnace-wisnie.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Chidorigafuchi_tokio_japonia_hanami_kwitnace-wisnie.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Chidorigafuchi_tokio_japonia_hanami_kwitnace-wisnie.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Chidorigafuchi_tokio_japonia_hanami_kwitnace-wisnie.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Wiśnie w Chidorigafuchi w Tokio</figcaption></figure>



<p>Ale od początku&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<h2 class="wp-block-heading">Nie aż tak ambitny plan</h2>



<p><strong>Nie chciałam latać po Japonii z wywieszonym językiem</strong> &#8211; oczywiście wyszukałam sporo fajnych atrakcji, zrobiłam wstępny plan, którego potem nie trzymaliśmy się do końca, ale który był zbiorem informacji i miał ponad 20 stron w Google docsie (!). Ale założenie było takie, że <strong>kiedyś jeszcze do Japonii wrócę</strong> (wciąż się przy tym upieram, bo wiele miejsc nie udało się zobaczyć), więc nie ma się co spieszyć, trzeba po drodze odpoczywać i nie przemęczać się za bardzo.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kamakura_hasedera-temple_posazki.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14096" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kamakura_hasedera-temple_posazki.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kamakura_hasedera-temple_posazki.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kamakura_hasedera-temple_posazki.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kamakura_hasedera-temple_posazki.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/japonia_kamakura_hasedera-temple_posazki.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>W świątyni Hasedera w Kamakurze</figcaption></figure>



<p>Oczywiście, nie udało się tego spełnić w stu procentach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Kto mnie zna wie, że <strong>podróże dają mi sporo energii, a ciekawość ciągle pcha do przodu. </strong>Tak samo było w Japonii &#8211; niby nie wstawaliśmy o 8 rano, ale jednak całkiem sporo łaziliśmy, zaglądaliśmy w różne miejsca i odkrywaliśmy. Mimo wszystko uważam, że udało się znaleźć balans, nie przemęczaliśmy się zbyt bardzo i mogliśmy faktycznie cieszyć się odwiedzanymi miejscami. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h3 class="wp-block-heading">Tokio<br></h3>



<p>Najpierw wylądowaliśmy w<strong> Tokio, gdzie interesowały nas zarówno <a rel="noreferrer noopener" aria-label="nowoczesne dzielnice (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/" target="_blank">nowoczesne dzielnice</a> jak <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Akihabara (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nowoczesne-tokio-japonia/" target="_blank">Akihabara</a> czy Shinjuku, jak i tradycyjne miejsca. </strong>Widzieliśmy więc znane świątynie <strong><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Meiji (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/tokio-pierwsze-wrazenie-japonia/" target="_blank">Meiji</a></strong> i <strong>Senso-ji</strong> &#8211; w tej drugiej trafiliśmy na <a href="https://podroznisia.pl/zycie-lubi-niespodzianki-swiatynia-sensoji-w-tokio-japonia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="taniec smoka (otwiera się na nowej zakładce)">taniec smoka</a>, który nas oczarował, a także na jakąś dziwną ceremonię pełną głośnych okrzyków oraz potrząsania czymś co przypominało lektykę z posążkiem zamiast miejscem do siedzenia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Doprawdy ciężko to opisać słowami, ale za jakiś czas i tak spróbuję. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Spacerowaliśmy też po parkach, ogrodach, a także oglądaliśmy liczne wieżowce czy słuchaliśmy <strong><a rel="noreferrer noopener" aria-label="tradycyjnej muzyki japońskiej (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/" target="_blank">tradycyjnej muzyki japońskiej</a></strong> na małym koncercie w muzeum samurajów. Nie omieszkaliśmy też sporzeć na <a href="https://podroznisia.pl/tokio-z-lotu-ptaka-japonia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Tokio z lotu ptaka (otwiera się na nowej zakładce)">Tokio z lotu ptaka</a> &#8211; zarówno z <strong>Tokyo Skytree</strong>, a także punktu widokowego na <strong>Metropolitan Building</strong>. Wrażenia niesamowite &#8211; przy Tokio nawet <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Kuala Lumpur (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/kuala-lumpur-miasto-przyszlosci-malezja/" target="_blank">Kuala Lumpur</a> nie wydaje się wcale takie ogromne, a co dopiero nasza niska Polska. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koncert-muzyki-tradycyjnej_tokio_japonia_koto.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14097" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koncert-muzyki-tradycyjnej_tokio_japonia_koto.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koncert-muzyki-tradycyjnej_tokio_japonia_koto.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koncert-muzyki-tradycyjnej_tokio_japonia_koto.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koncert-muzyki-tradycyjnej_tokio_japonia_koto.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koncert-muzyki-tradycyjnej_tokio_japonia_koto.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Artystka grająca na koto &#8211; tradycyjnym instrumencie japońskim</figcaption></figure>



<p><strong>Ambicja dała się we znaki i <a href="https://podroznisia.pl/kamakura-w-1-dzien-japonia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="odwiedziliśmy też na jeden dzień Kamakurę (otwiera się na nowej zakładce)">odwiedziliśmy też na jeden dzień Kamakurę</a> z 13-metrowym posągiem Buddy</strong> i licznymi świątyniami oraz <strong>Osakę</strong>, gdzie widziałam pierwszy wspaniały <strong>zamek japoński</strong>. Była też cała masa świątyń po drodze &#8211; praktycznie w każdym mieście, do którego zajechaliśmy. Świątynie nie znudziły mi się, mimo iż w pewnym momencie zaczęłam zauważać ogromne podobieństwa między nimi. </p>



<h3 class="wp-block-heading">Kioto</h3>



<p>W Kioto nocowaliśmy przez tydzień i zobaczyliśmy te najbadziej popularne miejsca jak <strong><a rel="noreferrer noopener" aria-label="klimatyczna dzielnica gejsz (Gion) ze świątynią Yasaka (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/duchy-gejsz-i-swiatynie-kioto/" target="_blank">klimatyczna dzielnica gejsz (Gion) ze świątynią Yasaka</a></strong> czy <strong><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Złoty Pawilon (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/kioto-wrazen-ciag-dalszy-japonia/" target="_blank">Złoty Pawilon</a></strong>, który moim zdaniem jest zdecydowanie przereklamowany. O tym, dlaczego tak uważam, przeczytacie w notce. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Mam już szkice połowy z nich &#8211; nie próżnowałam, <strong><a rel="noreferrer noopener" aria-label="jadąc shinkansenem (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/shinkansenem-po-japonii/" target="_blank">jadąc shinkansenem</a>, który mknął ponad 300 km/h</strong> i przemierzał Japonię w niesamowitym tempie. Jak wróciłam potem do Polski, zaznałam szoku kulturowego, bo w porównaniu z shinkansenem nasze Pendolino nie jest wcale &#8222;premium&#8221; jak samo dumnie się nazywa, a przy standardach japońskich ukazało mi się jako ciasny i wolny pociąg. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="611" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/yasaka-shrine_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C611&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14099" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/yasaka-shrine_kioto_japonia.jpg?resize=1024%2C611&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/yasaka-shrine_kioto_japonia.jpg?resize=450%2C269&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/yasaka-shrine_kioto_japonia.jpg?resize=768%2C458&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/yasaka-shrine_kioto_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Yasaka Shrine</figcaption></figure>



<p>Nie mogliśmy oczywiście ominąć <strong><a href="https://podroznisia.pl/kioto-wrazen-ciag-dalszy-japonia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="lasu bambusowego (otwiera się na nowej zakładce)">lasu bambusowego</a></strong> &#8211; tak właściwie to widzieliśmy las w dwóch różnych miejscach &#8211; raz w Kamakurze, gdzie piliśmy matchę w mini kawiarence, drugi w Kioto, gdzie zawitaliśmy na chwilę, żeby przekonać się, czy ten las robi lepsze wrażenie od poprzedniego (jest bardziej znany).</p>



<p><strong>Numerem jeden w Kioto było <a href="https://podroznisia.pl/milion-tori-fushimi-inari-taisha-kioto-japonia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Fushimi Inari Taisha (otwiera się na nowej zakładce)">Fushimi Inari Taisha</a>, które znane jest na cały świat z tysiąca bram Tori ułożonych jedna za drugą na drodze idącą na górę Inari-san. </strong>Najlepszy klimat jest po minięciu pierwszego rozwidlenia dróg, przy którym większość osób wraca na dół, bo wiele z nich nie dociera na samą górę. Ma się więc sporo przestrzeni i czasu dla siebie.</p>



<p>Kolejną super atrakcją było <strong><a href="https://podroznisia.pl/w-kimonie-po-kioto-kiyomizu-dera/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="przebranie się w kimona podczas zwiedzania Kiyomizu-dery (otwiera się na nowej zakładce)">przebranie się w kimona podczas zwiedzania Kiyomizu-dery</a>.</strong> Nie był to może najwygodniejszy strój, ale robił mocne wrażenie nawet na nas samych i dodał uroku temu miejscu. Dreptaliśmy bardzo powoli, bo sandały były małe, śliskie i niezbyt wygodne, a do tego byliśmy oboje ciasno związani kimonami jakby ktoś nas wrzucił w gorsety. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nie jedliśmy nic w tym czasie, bo nie wyobrażałam sobie usiąść w takim stanie i do tego powiększyć brzuch, wypychając go jedzeniem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale mimo tych niedogodności, <strong>pomysł był super i bardzo mi się to podobało</strong>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14101" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kiyomizudera_kioto_japonia_czaro-i-nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Na sam koniec pojechaliśmy do <strong>Himeji</strong>, gdzie obejrzeliśmy przepiękny <strong>zamek, a także </strong><a href="https://podroznisia.pl/sladami-samuraja-himeji-japonia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="kompleks świątyń położony w lesie na wzgórzu (otwiera się na nowej zakładce)"><strong>kompleks świątyń</strong> położony w lesie na wzgórzu</a>. Oba miejsca bardzo klimatyczne, chociaż w tym drugim dodatkowo mżało i opadła mgła, co dodało tajemniczości świątyniom. Efekt na plus pomimo deszczu! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>A potem był już tylko jeden dzień w Tokio skąd wylatywaliśmy do domu i gdzie zrobiło mi się smutno, że trzeba już wyjeżdżać. Pocieszałam się oglądając <strong>kwitnące wiśnie</strong>, bo wreszcie udało się tego doczekać! A i tak najładniej chyba było dopiero jak wróciliśmy do Polski. I tak to można ufać jakimkolwiek prognozom &#8211; <strong>wiśnie spóźniły się o jakiś tydzień</strong>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Czy wspominałam już o <strong>jedzeniu</strong>? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jako że lubię urozmaicać sobie wyjazdy, znalazłam <strong><a rel="noreferrer noopener" aria-label="kurs sushi (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/" target="_blank">kurs sushi</a></strong>, na którym świetnie się bawiliśmy we dwoje z instruktorką, bo akurat nikt inny nie zapisał się na ten dzień. Do tego obżeraliśmy się rybami na <strong><a href="https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="targu rybnym (otwiera się na nowej zakładce)">targu rybnym</a></strong> &#8211; najciekawszy był grillowany tuńczyk, który dodatkowo przypiekano palnikiem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_kurs-sushi.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14102" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_kurs-sushi.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_kurs-sushi.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_kurs-sushi.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_kurs-sushi.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_kurs-sushi.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Własnoręcznie przyrządzone sushi! Pycha! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">To jest to!</h2>



<p>Myślę, że <strong>był to najlepszy wyjazd do tej pory</strong> &#8211; lepszy od <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Meksyku (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/co-warto-zwiedzic-w-meksyku/" target="_blank">Meksyku</a>, w którym było o wiele więcej przyrody, którą uwielbiam i lepszy od <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Malezji (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/szukajac-raju-na-perhentianach-plaza-keranji-malezja/" target="_blank">Malezji</a>, gdzie widzieliśmy więcej różnorodnych miejsc. <strong>Japonia jednak przebiła to wszystko</strong>, może dlatego, że była moim marzeniem od kiedy zaczęłam świadomie oglądać anime jako nastolatka. Mówię &#8222;świadomie&#8221;, bo anime oglądałam już jako dziecko, po prostu włączając telewizor, gdzie leciał na przykład Kapitan Tsubasa czy Czarodziejka z Księżyca. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale nie znałam wtedy nawet określenia &#8222;anime&#8221;. </p>



<p><strong>Japonia to kraj inny niż wszystkie</strong>, nawet porównując to miejsce do <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wyspy Penang (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/to-jest-dopiero-prawdziwa-azja-george-town-penang-malezja/" target="_blank">wyspy Penang</a> w Malezji, która jest jednym wielkim Chinatown. Można by myśleć, że klimaty podobne, a jednak porównania nie ma. </p>



<p>Bardzo podoba mi się to, że Japończycy dbają o to, aby ułatwiać sobie życie i by wszystko było dobrze obmyślane i praktyczne. To coś dla mnie! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> I właśnie dlatego pociągi kursują tutaj punktualnie, żeby nie tracić nawet minuty ze swojego cennego czasu. I nawet jak nie ma ciepłej wody w toalecie w dobrej knajpie (bardzo częsta sytuacja) to podadzą Ci ręcznik nawilżony ciepłą wodą, by szybko ogrzać sobie ręce.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="620" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Fuji-widok-z-shinkansenu_japonia.jpg?resize=1024%2C620&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14104" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Fuji-widok-z-shinkansenu_japonia.jpg?resize=1024%2C620&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Fuji-widok-z-shinkansenu_japonia.jpg?resize=450%2C273&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Fuji-widok-z-shinkansenu_japonia.jpg?resize=768%2C465&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/Fuji-widok-z-shinkansenu_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Fuji &#8211; widok z pociągu</figcaption></figure>



<p><strong>Napewno jeszcze do Japonii wrócę</strong>, tym razem zobaczyć więcej przyrody, wejść do Onsenu, ale i też obejrzeć walki sumo, których nie udało się ogarnąć tym razem (okazało się, że trzeba kupić bilety z dużym wyprzedzeniem). No i oczywiście nie można zapomnieć o <strong>górze Fuji</strong>, bo ją widziałam tylko przelotem z pociągu, a jest tak piękna i majestatyczna, że zdecydowanie muszę to powtórzyć, a nawet spróbować ją zdobyć! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Nisia</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="306" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_shinjuku_japonia_muzeum-samurajow_czaro-i-nisia.jpg?resize=306%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14169" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_shinjuku_japonia_muzeum-samurajow_czaro-i-nisia.jpg?resize=306%2C450&amp;ssl=1 306w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_shinjuku_japonia_muzeum-samurajow_czaro-i-nisia.jpg?resize=768%2C1128&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_shinjuku_japonia_muzeum-samurajow_czaro-i-nisia.jpg?resize=697%2C1024&amp;ssl=1 697w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_shinjuku_japonia_muzeum-samurajow_czaro-i-nisia.jpg?w=817&amp;ssl=1 817w" sizes="auto, (max-width: 306px) 100vw, 306px" /><figcaption>W Muzeum Samurajów</figcaption></figure></div>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/tokio-pierwsze-wrazenie-japonia/" target="_blank">Tokio &#8211; pierwsze wrażenie (Japonia)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/karmiac-slonie-w-sanktuarium-kuala-gandah-malezja/" target="_blank">Karmiąc słonie w sanktuarium (Kuala Gandah, Malezja)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/wspinaczka-po-skalach-w-hiszpanii/" target="_blank">Wspinaczka po skałach w Hiszpanii</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/wspomnienia-z-prowincji-trapani-sycylia-wlochy/" target="_blank">Wspomnienia z prowincji Trapani (Sycylia, Włochy)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/grecja-to-nie-tylko-plaze-meteory-wawoz-enipeas/" target="_blank">Grecja to nie tylko plaże (Meteory, Wąwóz Enipeas)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/sniezka-wiosna-kwiecien-2017/" target="_blank">Śnieżka wiosną</a></li></ul>



<p></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/japonia-podczas-hanami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14084</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
