<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Jedzenie &#8211; Podróżnisia</title>
	<atom:link href="https://podroznisia.pl/category/jedzenie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://podroznisia.pl</link>
	<description>Blog podróżniczy</description>
	<lastBuildDate>Sun, 25 Jan 2026 13:15:35 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wp-1769439702567.jpg?fit=32%2C32&#038;ssl=1?v=1769439704</url>
	<title>Jedzenie &#8211; Podróżnisia</title>
	<link>https://podroznisia.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">149360738</site>	<item>
		<title>Biały Żuraw (Himeji, Japonia)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/bialy-zuraw-himeji-japonia/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/bialy-zuraw-himeji-japonia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Jul 2020 21:38:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[zamki, twierdze i pałace]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14892</guid>

					<description><![CDATA[Poprzednio pisałam o świątyni Shoshazan Engyo-ji znajdującej się na górze Shosha, gdzie kręcono &#8222;Ostatniego Samuraja&#8221;, dziś będzie o pięknym białym zamku w Himeji. Wspominania zeszłorocznego wyjazdu do Japonii ciąg dalszy. 🙂 Zamek w Himeji Do zamku tak naprawdę mieliśmy 2 podejścia: pierwszego dnia jak tylko przyjechaliśmy do miasta i następnego, kiedy mieliśmy cały dzień na &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/bialy-zuraw-himeji-japonia/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Biały Żuraw (Himeji, Japonia)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Poprzednio pisałam o <a rel="noreferrer noopener" aria-label="świątyni Shoshazan Engyo-ji (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/sladami-samuraja-himeji-japonia/" target="_blank">świątyni Shoshazan Engyo-ji</a> znajdującej się na górze Shosha, gdzie kręcono &#8222;Ostatniego Samuraja&#8221;, dziś będzie o pięknym białym zamku w Himeji. Wspominania zeszłorocznego wyjazdu do Japonii ciąg dalszy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-14892"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Zamek w Himeji</h2>



<p>Do zamku tak naprawdę mieliśmy 2 podejścia: pierwszego dnia jak tylko przyjechaliśmy do miasta i następnego, kiedy mieliśmy cały dzień na zwiedzanie i potencjalnie więcej czasu, żeby go obejrzeć. Zwiedzanie z przewodnikiem trwa 2h, więc martwiliśmy się pierwszego dnia, że nie zdążymy. Zdecydowaliśmy się&nbsp;więc zostawić&nbsp;wejście do środka na kolejny raz.</p>



<p>Zamek miał 2 mury &#8211; zewnętrzny i jeden na terenie zamku. Po godzinie 16 można było tylko chodzić po zewnętrznej części, cały zamek otwarty był do 17. Na początku zdecydowaliśmy się poszukać zakwitniętych drzew wiśni, które urozmaiciły by nam kadr. Drzew było niewiele, zarówno z kwiatami, jak i bez nich. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale <strong>zamek było widać bez problemu!</strong> Ba, było go widać nawet z dworca oddalonego o pół godziny piechotą, ponieważ budowla została wzniesiona ponad murami na wzgórzu i do tego stała na dodatkowym podwyższeniu. Można więc go było podziwiać zarówno z ulicy jak i ze Starbucksa, w którym siedliśmy na śniadanie przed wyjazdem do Tokio, żeby zjeść zwykłą europejską kanapkę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_bialy-zuraw.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15021" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_bialy-zuraw.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_bialy-zuraw.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_bialy-zuraw.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_bialy-zuraw.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_bialy-zuraw.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Zamek wydawał się być większy niż <a rel="noreferrer noopener" aria-label="ten w Osace (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/osaka-w-1-dzien/" target="_blank">ten w Osace</a>, a na pewno zajmował o wiele większy teren, licząc wszystkie ogrody i mury. Ale było tu zdecydowanie mniej ludzi i przyjemniej się go oglądało. Wygląda na to, że Himeji nie jest tak często odwiedzane, mimo iż znajduje się tylko pół godziny <a href="https://podroznisia.pl/shinkansenem-po-japonii/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">shinkansenem</a> od Kioto.</p>



<p>Po przejściu przez wewnętrzna bramę i pokazaniu biletów, <strong>obsługa prowadziła nas prawie za rączkę jak owieczki </strong>&#8211; może dlatego, że wtedy również było już po 15:30 i chcieliś przyspieszyć zwiedzanie. O dziwo, najpierw zostaliśmy skierowani do środka zamku gdzie trzeba było oczywiście zdjąć buty. Nie dało się najpierw zwiedzić ogrodów, chyba że ktoś przeszedł przez barierki i poszedł drogą prowadząca do wyjścia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Każdy dostał siatkę foliową na buty, żeby zabrać je ze sobą. Wyobraźcie więc sobie tłum ludzi wchodzący do zamku, każdy boso i z białą reklamówką w ręku. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" decoding="async" width="1024" height="657" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_wisnie.jpg?resize=1024%2C657&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15022" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_wisnie.jpg?resize=1024%2C657&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_wisnie.jpg?resize=450%2C289&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_wisnie.jpg?resize=768%2C493&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_wisnie.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Szliśmy cierpliwie piętro po piętrze, <strong>mijając co chwilę puste pomieszczenia </strong>&#8211; nie zostały w nic wyposażone, nie było nawet replik broni w miejscu, gdzie były składowane. Trochę mnie to zawiodło, bo nie jest to zbyt duża frajda oglądać puste pokoje. W dodatku porobione były &#8222;korytarze&#8221; jak na lotnisku pomimo tego że nie było dużo ludzi, więc łaziliśmy więcej niż było trzeba z nadzieją, że warto było wchodzić po wąskich schodach na ostatnie piętro i po raz kolejny mrozić stopy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>…Nie było warto. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Widok nie był wspaniały, a na górze nie było żadnej niespodzianki, na którą naiwnie liczyłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Szybciutko stamtąd wyszliśmy i jeszcze połaziliśmy po okolicy, podziwiając i szukając odpowiedniego kadru. Gdybym wiedziała, jak to faktycznie wygląda, to prawdopodobnie nie skusiłabym się na łażenie po zamku. Widoki na zewnątrz były ładniejsze. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15023" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Pora na jedzonko &#8211; Shabu-shabu</h2>



<p>Słyszeliście kiedyś o <strong>shabu-shabu</strong>? Coś podobnego o nazwie <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Hotpot soup jedliśmy w Cameron Highlands (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/plantacje-herbaty-cameron-highlands-malezja/" target="_blank">Hotpot soup jedliśmy w Cameron Highlands</a> w Malezji &#8211; tutaj dostaliśmy wywar z kaczki, mięsko, grzybki i jakąś zieleninkę i trzeba było samemu sobie upichcić te produkty. Nie do wiary, ile przy tym zabawy &#8211; w domowej kuchni nie ma jej aż tyle. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Trzeba najpierw wrzucić trochę warzyw, potem na pałeczki wziąć jeden kawałek mięska, zanurzyć do wywaru (ale nie puszczać), potrzymać z 10 sekund (chyba że mięsko pokrojone jest na grubsze kawałki) i gotowe. Potem mięsko macza się w sosie. Warzywa dorzuca się na bieżąco i co jakiś czas wyjmuje i zjada ze smakiem &#8211; pychota! ^^</p>



<p>W tej knajpie (a może w tym regionie) to jedzonko nie było zbyt urozmaicone, w Malezji mieliśmy więcej składników. Shabu-shabu widziałam na filmiku od Gonciarza i tam było dużo różnorodnego jedzenia &#8211; cały stół był zastawiony. A tutaj dość ubogo, chociaż wcale nie tak tanio (jak w Malezji na hot pocie) &#8211; ok. 1480 yenów za osobę. Nie mogliśmy jednak odmówić sobie tej przyjemności. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Co ciekawe, płaciliśmy przy wyjściu kucharzowi, który jeszcze odprowadził nas do samych drzwi (po tym jak założyliśmy buty). Do tego wszyscy z kuchni głośno żegnali się z nami &#8211; w sumie to dość miłe jak każdy chce coś powiedzieć zanim wyjdziesz, człowiek się czuje bardziej ważny. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="642" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_japonia_shabu-shabu.jpg?resize=1024%2C642&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15024" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_japonia_shabu-shabu.jpg?resize=1024%2C642&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_japonia_shabu-shabu.jpg?resize=450%2C282&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_japonia_shabu-shabu.jpg?resize=768%2C481&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_japonia_shabu-shabu.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Praktycznie</h2>



<p>Zwiedzanie zamku z przewodnikiem mówiącym po angielsku było o godzinie 10 i 13. Bilet kupuje się osobno w informacji koło kas, kosztuje dodatkowe 1000 yenów.</p>



<p>Sam wstęp do zamku też kosztuje 1000 yenów.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Wróciłam! Mam nadzieję, że na stałe, bo te moje powroty są różne. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Wraz ze zbiorową izolacją nie było możliwości wyjazdu, a przez to moja motywacja do opisywania podróży siadła bardzo mocno (no bo co opisywać&#8230;?). Mam nadzieję, że to się jeszcze zmieni. Za 2 tygodnie jadę do Budapesztu, więc będzie o czym pisać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Tak dawno nie byłam za granicą, że chyba padło mi na mózg &#8211; ubzdurałam sobie, że będzie to mój pierwszy samotny wyjazd za granicę, a przecież mam już 2 za sobą! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Trzymajcie kciuki!</p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1017" height="1024" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_nisia.jpg?resize=1017%2C1024&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-15025" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_nisia.jpg?resize=1017%2C1024&amp;ssl=1 1017w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_nisia.jpg?resize=447%2C450&amp;ssl=1 447w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_nisia.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_nisia.jpg?resize=768%2C773&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/himeji_zamek_japonia_nisia.jpg?w=1192&amp;ssl=1 1192w" sizes="auto, (max-width: 1017px) 100vw, 1017px" /><figcaption>Photo by Czaro (instagram.com/czesu)</figcaption></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj&nbsp;<a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://podroznisia.pl/duchy-gejsz-i-swiatynie-kioto/">Duchy gejsz i świątynie (Kioto)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/w-kimonie-po-kioto-kiyomizu-dera/">W Kimonie po Kioto (Kiyomizu-dera)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/milion-tori-fushimi-inari-taisha-kioto-japonia/">Milion bram tori w Fushimi Inari-taisha (Kioto)</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/kamakura-w-1-dzien-japonia/">Kamakura w 1 dzień</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/">Przygotowując przepyszne sushi w Tokio</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/bialy-zuraw-himeji-japonia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14892</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Przygotowując przepyszne sushi w Tokio</title>
		<link>https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 15 Jun 2019 10:43:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://podroznisia.pl/?p=14073</guid>

					<description><![CDATA[Jak mogłabym nie skusić się na sushi, będąc w Japonii? To przecież z tym państwem kojarzy się ta potrawa pomimo tego, że w chwili obecnej sushi można dostać prawie na całym świecie (zgaduję, że w Ameryce Łacińskiej mogłoby być ciężko :P) i w Polsce często sushi jest bardziej urozmaicone niż tam. No, ale, spróbować trzeba, &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Przygotowując przepyszne sushi w Tokio</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Jak mogłabym nie skusić się na sushi, będąc w Japonii?</strong> To przecież z tym państwem kojarzy się ta potrawa pomimo tego, że w chwili obecnej sushi można dostać prawie na całym świecie (zgaduję, że w Ameryce Łacińskiej mogłoby być ciężko :P) i w Polsce często sushi jest bardziej urozmaicone niż tam. No, ale, spróbować trzeba, a nie wybrzydzać! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Zamiast zwyczajnie kupować posiłek w knajpie, wpadłam na lepszy pomysł, a mianowicie <strong>aby pójść na kurs sushi i nauczyć się je robić prosto od specjalisty</strong>! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Kilka lat temu próbowałam sama robić sushi, ale z wędzonej ryby, kilku ubogich składników i zwykłego ryżu &#8211; zdecydowanie nie było porównania z oryginałem.</p>



<p>Znalazłam więc kurs, poczytałam opinię i zrobiłam rezerwację. <strong>Zdecydowanie był to dobry wybór i mieliśmy sporo dobej zabawy zarówno w trakcie przygotowań jak i jedzenia tych pyszności! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></strong><br></p>



<span id="more-14073"></span>



<h2 class="wp-block-heading">Kurs sushi &#8211; nie zawsze było łatwo <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></h2>



<p>Miejsce nazywało się <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Cooking Sun Tokyo (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.cooking-sun.com/" target="_blank">Cooking Sun Tokyo</a> (mają jeszcze jedną miejscówkę w Kioto) i zajęcia odbywały się w mieszkaniu w dzielnicy <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Shinjuku (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nowoczesnosc-kontra-tradycja-tokio-japonia/" target="_blank">Shinjuku</a>. Nikt poza nami nie zapisał się na kurs na tą godzinę, więc właściwie <strong>mieliśmy prywatny kurs sushi</strong> &#8211; to dopiero było coś! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Opiekowała się nami Yuki, a od czasu do czasu pomagała inna instruktorka.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/cooking-sun_tokio_japonia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14341" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/cooking-sun_tokio_japonia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/cooking-sun_tokio_japonia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/cooking-sun_tokio_japonia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/cooking-sun_tokio_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/cooking-sun_tokio_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Dość szybko zabraliśmy się do roboty &#8211; <strong>na początek przygotowaliśmy ryż</strong> &#8211; był on już ugotowany, inaczej całość trwała by jeszcze dłużej. Tak samo było z niektórymi składnikami, bo jednak nie mieliśmy całego dnia, żeby czekać aż suszona ryba odpowiednio się nasączy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zroliśmy też <strong>dashi</strong>, czyli bulion, który jest używany do dużej ilości dań japońskich.</p>



<p>Kuchnia była odpowiednio przystosowana i zaekwipowana na takie zajęcia &#8211; przy swojej desce do krojenia każdy miał <strong>specjalne pałeczki do gotowania</strong>, które były większe niż zwykłe pałeczki. Na szczęśćie razem z Czarkiem mamy wprawę w używaniu pałeczek (za dużo azjatyckiego jedzenia <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ), więc sprawnie się nimi posługiwaliśmy &#8211; przyznam, że Yuki była pozytywnie zdziwiona. Ponoć zdarzało się, że niektórzy mieli ogromny problem i ciągle im coś spadało z pałeczek. I tak samo niektórym skończone już sushi rozwalało się na talerzu &#8211; ale w końcu chodzi o dobrą zabawę, a nie sztukę! Jedzenie musi dobrze smakować, fajnie jak dobrze wygląda, ale z tym różnie bywa i czasem trzeba to zaakceptować. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/cooking-sun_tokio_kurs-sushi_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14342" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/cooking-sun_tokio_kurs-sushi_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/cooking-sun_tokio_kurs-sushi_nisia-i-czaro.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/cooking-sun_tokio_kurs-sushi_nisia-i-czaro.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/cooking-sun_tokio_kurs-sushi_nisia-i-czaro.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/cooking-sun_tokio_kurs-sushi_nisia-i-czaro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Dostawaliśmy też inne kuchenna narzędzia, jak przyszła ich pora &#8211; do ryżu dostaliśmy małe białe łopatki, którymi wygodnie nakładało się go na płaty nori czy na rękę. Generalnie kawałki sushi powinny być takiej wielkości, aby można było je zjeść na raz &#8211; ponieważ wiedziałam, że ja mocno nie rozdziawię buzi (zdarza mi się czasem jeść sushi na dwa razy), to nie brałam zbyt dużej ilości ryżu i moje kawałki nie były olbrzymie. </p>



<p>Chociaż moje obżarstwo i zamiłowanie do sushi czasem krzyczało, żeby dawać więcej i więcej, żeby było co jeść! Dobrze, że nie posłuchałam, bo i tak <strong>każdy jadł to, co sam przyrządził</strong> i chyba bym pękła jak bym miała zjeść więcej ryżu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Jak już ryż był gotowy, <strong>zabraliśmy się za omlet (tamago)</strong>, do którego była potrzebna specjalna patelnia. Nie wiem, czy zwróciliście kiedyś na to uwagę, ale tamago składa się z kilku warstw &#8211; trzeba go zwinąć w rulonik tak, żeby się nie rozwalił i nie przypalił w międzyczasie, a potem odciąć boki i pokroić w paski.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="719" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kurs-sushi_tokio_japonia_tamago.jpg?resize=1024%2C719&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14343" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kurs-sushi_tokio_japonia_tamago.jpg?resize=1024%2C719&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kurs-sushi_tokio_japonia_tamago.jpg?resize=450%2C316&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kurs-sushi_tokio_japonia_tamago.jpg?resize=768%2C540&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kurs-sushi_tokio_japonia_tamago.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Potem przyszła kolej na <strong>nigiri, z którym nie było zbyt dużo kłopotu</strong> &#8211; rybki były już przygotowane, więc wystarczyło zwinąć w kulkę odpowiednią ilość ryżu i położyć na nie kawałki świeżej ryby tak, żeby nie spadła. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Trochę więcej zabawy było z krewetką, ponieważ trzeba było ją przekroić w taki sposób, aby się nie rozleciała, a nie było to aż takie łatwe. Udało się jednak i był to już drugi powód do dumy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Z małymi rolkami sushi (<strong>hosomaki</strong>) też specjalnie nie było problemu &#8211; poszły całkiem sprawnie. Trochę gorzej było z <strong>rolką California</strong>, która już nie chciała tak bardzo słuchać i groziła rozwaleniem się na kawałki. Udało mi się ją jednak ułożyć ładnie na talerzu &#8211; jeden kawałek rozpadł się, ale dopiero w trakcie jedzenia, więc to się nie liczy! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="877" height="1024" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kurs-sushi_tokio_czaro-z-krewetka.jpg?resize=877%2C1024&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14344" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kurs-sushi_tokio_czaro-z-krewetka.jpg?resize=877%2C1024&amp;ssl=1 877w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kurs-sushi_tokio_czaro-z-krewetka.jpg?resize=386%2C450&amp;ssl=1 386w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kurs-sushi_tokio_czaro-z-krewetka.jpg?resize=768%2C896&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kurs-sushi_tokio_czaro-z-krewetka.jpg?w=1028&amp;ssl=1 1028w" sizes="auto, (max-width: 877px) 100vw, 877px" /></figure>



<p>Na koniec zrobiliśmy <strong>Inari age</strong> &#8211; jest to <strong>cienki plasterek tofu smażony na głębokim oleju i nasączony takimi składnikami jak sake czy dashi</strong>. Do środka włożyliśmy ryż i tyle. Przyznaję, że Inari age nie podbiło mojego serca, a nawet było mu do tego całkiem daleko. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Kurs to nie tylko jedzenie</h2>



<p>W trakcie jak my robiliśmy sushi, <strong>Yuki nie tylko pilnowała, żeby nam wyszło, a także opowiadała różne ciekawostki</strong>. Dowiedziałam się na przykład, że <strong>kiedyś sushi wcale nie było tanim jedzeniem</strong> &#8211; wręcz przeciwnie. Teraz bywa różnie, bo w knajpach z pasami, na które wrzuca się gotowe sushi (tzw. conveyor belt) 2 kawałki kosztują już od 150 yenów (ok 5zł), ale są i takie miejsca, gdzie zapłacisz za to samo 20,000 yenów.</p>



<p>Yuki polecała wybrać się na<strong> targ rybny Tsukiji</strong> i tam coś zjeść. Taki właśnie mieliśmy plan i udało nam się go zrealizować (o tym niżej). <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Myślałam, że to dobrze świadczy, że o takim miejscu mówi miejscowa, bo prawdopodobnie targ nie jest bardzo turystyczny, ale chyba się myliłam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Czarek pytał się, czy to prawda, że <strong>w Japonii powinno się zostawiać trochę jedzenia, bo inaczej kucharz pomyśli, że dał za mało</strong> (taka opinię słyszał). Yuki odparła, że Japończycy nie lubią marnować jedzenia i bardziej doceniają jak zje się wszystko co ma się na talerzu. Natomiast podobną opinie mają Japończycy o Chińczykach &#8211; że tam lepiej zostawić coś na talerzu i nie jeść wszystkiego. Ciekawe czy w Chinach myślą tak samo o jakiejś innej narodowości. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kurs-sushi_tokio_california-roll.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14345" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kurs-sushi_tokio_california-roll.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kurs-sushi_tokio_california-roll.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kurs-sushi_tokio_california-roll.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kurs-sushi_tokio_california-roll.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kurs-sushi_tokio_california-roll.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Rolka California</figcaption></figure>



<p>Cały czas na spokojnie wykonywaliśmy polecenia Yuki, a ona cierpliwie mowiła co dalej i pomagała kiedy było trzeba &#8211; a czasem tego potrzebowaliśmy. Prawie ciągle byliśmy zajęci i przez to czas minął bardzo szybko. Dobrze się bawiliśmy, a na koniec mieliśmy nie tylko pyszne, ale i ładne sushi przygotowane własnoręcznie! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Rozpierała mnie duma, więc jedzenie było jeszcze lepsze! Do tego przygotowane z bardzo świeżej ryby, która prawie rozpływała się w ustach. Mniam! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Warto było nic nie jeść po śniadaniu, żeby potem być w stanie wcisnąć wszystkie te pyszności! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h3 class="wp-block-heading">Praktycznie</h3>



<p>Całość zajęła ok <strong>2,5 godziny</strong>, dostaliśmy pomarańczowy fartuszek i wszystkie składniki, więc nie było trzeba martwić się o nic. Należało tylko przyjść z dobrym humorem i otwartym umysłem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jak jest więcej osób to gotowanie trwa trochę dłużej i jest więcej instruktorek (2-3).</p>



<p>Do sushi dostaliśmy jeszcze miseczkę <strong>miso</strong> i dokupiliśmy też sake na spróbowanie w cenie 500 yenów. Sam <strong>kurs kosztował 8,000 yenów za osobę</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_kurs-sushi.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14102" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_kurs-sushi.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_kurs-sushi.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_kurs-sushi.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_kurs-sushi.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tokio_kurs-sushi.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Przygotowane przeze mnie sushi &#8211; byłam taaaaka dumna! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></figcaption></figure>



<p>Ogólnie jest to świetny pomysł na urozmaicenie wyjazdu i zaczerpnięcie kultury w trochę inny sposób niż zawsze. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Targ rybny Tsukiji</h2>



<p>Na targ udaliśmy się innego dnia przed południem, żeby od razu zjeść obiad.  W Japonii sławne są licytacje tuńczyków na tym właśnie targu, ale w chwili obecnej targ został podzielony na 2 części &#8211; tą, gdzie rybacy sprzedają ryby restauracjom oraz tą bardziej turystyczną, gdzie również można kupić ryby oraz coś zjeść. Nie smuciło mnie to szczególnie, że nie zobaczymy licytacji, zwłaszcza że i tak nie byłabym w stanie wstać o 4 nad ranem, żeby na nią przyjść. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_-targ-rybny_tokio_japonia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14346" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_-targ-rybny_tokio_japonia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_-targ-rybny_tokio_japonia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_-targ-rybny_tokio_japonia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_-targ-rybny_tokio_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_-targ-rybny_tokio_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Poszliśmy na sushi i było to nasz trzeci raz w Japonii (wliczając kurs). Myślałam, że w kraju kwitnącej wiśni będzie więcej suszarni, ale wygląda na to, że we Wrocławiu jest ich większe zagęszczenie i serwują bardziej zmyślne rodzaje sushi. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W Japonii więcej spotkaliśmy knajp, gdzie podawali głównie udon czy ramen.</p>



<p>Czarek miał dość sushi, pokręciliśmy się więc trochę po targu, żeby znaleźć coś innego do zjedzenia. Trafiliśmy na mały food truck, skąd dochodziły nad bardzo głośne okrzyki kucharza nawołującego do jedzenia. Świetnie sprawował się w tej roli, bo my trafiliśmy tam chyba właśnie przez niego. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Podawali tam grillowanego tuńczyka, ale przyrządzonego w dość specyficzny sposób, ponieważ na koniec kucharz przypiekał go palnikiem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Było to dość zjawiskowe, a tuńczyk smakował doskonale! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_targ-rybny_grillowany-tunczyk.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14348" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_targ-rybny_grillowany-tunczyk.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_targ-rybny_grillowany-tunczyk.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_targ-rybny_grillowany-tunczyk.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_targ-rybny_grillowany-tunczyk.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_targ-rybny_grillowany-tunczyk.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_tunczyk_tokio_japonia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14349" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_tunczyk_tokio_japonia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_tunczyk_tokio_japonia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_tunczyk_tokio_japonia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_tunczyk_tokio_japonia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_tunczyk_tokio_japonia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Najlepsze sushi w Tokio! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></h2>



<p>Przyznaję, że <strong>najbardziej w Japonii smakowało mi sushi przyrządzone przeze mnie samą. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></strong> Nie wiem, czy była to kwestia tego, że trochę pracy mnie to kosztowało i byłam z niego dumna, a może kwestia klimatu kursu czy po prostu tego, że byłam wtedy już potwornie głodna, a każdy wie, że w czasie ogromnego głodu wszystko dobrze smakuje! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Dodatkowo przemawia fakt, że na targu weszliśmy do zwykłej suszarni &#8211; było ich naprawdę dużo i jakoś trzeba było wybrać, więc może nie trafiliśmy do najlepszej. </p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="620" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_targ-rybny_tokio_suszarnia.jpg?resize=1024%2C620&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14347" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_targ-rybny_tokio_suszarnia.jpg?resize=1024%2C620&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_targ-rybny_tokio_suszarnia.jpg?resize=450%2C273&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_targ-rybny_tokio_suszarnia.jpg?resize=768%2C465&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tsukiji_targ-rybny_tokio_suszarnia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p><strong>Trzymam się jednak wersji, że po prostu jestem taką dobrą kucharką, że przebiłam nawet japońskiego mistrza sushi! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></strong></p>



<p>Nisia</p>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Tokio (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/nowoczesne-tokio-japonia/" target="_blank">Nowoczesne Tokio</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/tokio-pierwsze-wrazenie-japonia/" target="_blank">Tokio &#8211; pierwsze wrażenie (Japonia)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/zycie-lubi-niespodzianki-swiatynia-sensoji-w-tokio-japonia/" target="_blank">Życie lubi niespodzianki &#8211; świątynia Senso-ji w Tokio</a></li><li><a href="https://podroznisia.pl/slonce-wyszlo-juz-na-dobre-sleza-sztokholm/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Dokąd wybieram się teraz? (otwiera się na nowej zakładce)">Dokąd wybieram się teraz?</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/przepyszne-sushi-w-tokio-japonia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14073</post-id>	</item>
		<item>
		<title>10 ciekawostek o Malezji</title>
		<link>https://podroznisia.pl/10-ciekawostek-o-malezji/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/10-ciekawostek-o-malezji/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Mar 2019 07:10:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12266</guid>

					<description><![CDATA[Czy Malezja to zupełnie inny świat niż nasz? Czy ludzie ubierają się lub jedzą zupełnie inaczej? Co to za tajemnicza strzałka na suficie i co chowa się po kątach? Odpowiedzi na te pytania i kilka innych znajdziesz dalej. 😉 1. Tajemnicza strzałka W hotelach na suficie często można zobaczyć tajemniczą strzałkę z napisem &#8222;kiblat&#8221;. Oznacza &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/10-ciekawostek-o-malezji/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">10 ciekawostek o Malezji</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Czy Malezja to zupełnie inny świat niż nasz? Czy ludzie ubierają się lub jedzą zupełnie inaczej? Co to za tajemnicza strzałka na suficie i co chowa się po kątach? Odpowiedzi na te pytania i kilka innych znajdziesz dalej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<span id="more-12266"></span>



<h2 class="wp-block-heading">1. Tajemnicza strzałka</h2>



<p>W hotelach na suficie często można zobaczyć <strong>tajemniczą strzałkę z napisem &#8222;kiblat&#8221;</strong>. Oznacza ona kierunek, w którym mają modlić się muzułmanie, a modlą się 5 razy dziennie. Jeśli dobrze pamiętam to wskazuje ona Mekkę, która jest świętym miastem muzułmanów i miejscem, gdzie &#8211; według wyznawców &#8211; urodził się Mahomet.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="424" height="450" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hotel_strzalka_kiblat.jpg?resize=424%2C450&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13997" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hotel_strzalka_kiblat.jpg?resize=424%2C450&amp;ssl=1 424w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hotel_strzalka_kiblat.jpg?resize=768%2C815&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hotel_strzalka_kiblat.jpg?resize=965%2C1024&amp;ssl=1 965w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hotel_strzalka_kiblat.jpg?w=1131&amp;ssl=1 1131w" sizes="auto, (max-width: 424px) 100vw, 424px" /></figure></div>



<h2 class="wp-block-heading">2. Miejsca modlitw</h2>



<p>W wielu miejscach można znaleźć tak zwane &#8222;Prayer rooms&#8221; &#8211; na lotnisku, w hotelach, na postoju w autostradzie, w galerii handlowej czy nawet w <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Sanktuarium Słoni (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/karmiac-slonie-w-sanktuarium-kuala-gandah-malezja/" target="_blank">Sanktuarium Słoni</a>. Biorąc pod uwagę, że muzułmani tak często się modlą, potrzebne jest im miejsce, gdzie w spokoju mogą zmówić modlitwę, nawet jak są właśnie w drodze &#8211; <a href="https://podroznisia.pl/o-islamie-z-perspektywy-malaja-kuala-lumpur-malezja/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="nic ich nie usprawiedliwia (otwiera się na nowej zakładce)">nic ich nie usprawiedliwia</a>. Pokoje są osobne dla kobiet i mężczyzn.</p>



<h2 class="wp-block-heading">3. Ramadan</h2>



<p>Jeśli jedziesz do Malezji <strong>w maju</strong>, musisz liczyć się z tym, że niektóre miejsca (w tym sklepy i restauracje) będą zamknięte w ciągu dnia, ponieważ muzułmanie obchodzą <strong>post, który trwa aż 30 dni </strong>i w tym czasie nie mogą nic jeść ani pić aż do nocy. Wszystko otwiera się dopiero w okolicach zachodu słońca. Więcej o ramadanie i islamie przeczytasz <a rel="noreferrer noopener" aria-label="tutaj (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/o-islamie-z-perspektywy-malaja-kuala-lumpur-malezja/" target="_blank">tutaj</a>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">4. Kilka słów o jedzeniu</h2>



<p>Po pierwsze, w większości miejsc <strong>Malajowie nie używają zbyt często noża</strong> &#8211; w knajpkach z reguły do posiłku dostawaliśmy widelec i łyżkę (do różnych dań, nie tylko ryżu), tylko w hotelu były widelce i noże, ale wiadomo, że hotele nastawiają się na turystów. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="718" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_jedzenie_malezja.jpg?resize=1024%2C718&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13999" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_jedzenie_malezja.jpg?resize=1024%2C718&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_jedzenie_malezja.jpg?resize=450%2C315&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_jedzenie_malezja.jpg?resize=768%2C538&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_jedzenie_malezja.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>W knajpce na Langkawi</figcaption></figure>



<p>Po drugie, jak pytaliśmy o knajpki z dobrym jedzeniem, to <strong>lokalsi często zakładali, że chcemy &#8222;western food&#8221;</strong>, czyli burgery, pizzę i frytki (!), co dla mnie było totalnie nie do pomyślenia, bo będąc w Malezji, chciałam raczej spróbować lokalnych przysmaków. Na nic więc często zdawało się pytać lokalsów, trzeba było albo samemu znaleźć dobre miejsce, albo poszukać czegoś w internecie.</p>



<p>Po trzecie, <strong>w niedużych knajpkach było niezbyt czysto</strong>, jeśli porównać standardy do europejskich, więc trzeba było przyzwyczaić się do tego, jeśli ktoś chciał zajadać się pysznym jedzeniem (a było czym). Plus był taki, że z reguły przy stolikach były dostępne umywalki, nawet w małych knajpkach przy plaży.</p>



<h2 class="wp-block-heading">5. Niestandardowe weekendy</h2>



<p>Weekend może być różny w różnych częściach kraju &#8211; na przykład<strong> </strong><a rel="noreferrer noopener" aria-label="na Langkawi (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/podsumowanie-pobytu-na-langkawi-malezja/" target="_blank"><strong>na Langkawi</strong></a><strong> weekend wypada w piątek i sobotę</strong> (a nie w sobotę i niedzielę), więc trzeba to wziąć pod uwagę, jeśli chce się uniknąć tłumów. Jest to tymbardziej ciekawe, że w stolicy weekend wypada tak samo jak w europejskich miastach, możesz więc w teorii mieć 3-dniowy weekend, udając się w inne miejsce Malezji. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Dlaczego tak jest? Zapraszam do <a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/o-islamie-z-perspektywy-malaja-kuala-lumpur-malezja/" target="_blank">innej notki</a> po więcej informacji.</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_kecil_malezja_morze.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13107" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_kecil_malezja_morze.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_kecil_malezja_morze.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_kecil_malezja_morze.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_kecil_malezja_morze.jpg?w=1199&amp;ssl=1 1199w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_kecil_malezja_morze.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">6. Gorąco i wilgotno</h2>



<p>Jak wiadomo w Malezji jest bardzo ciepło (30+ stopni) cały rok, a do tego dość wilgotno. Niektórym klimat nie sprzyja, chociaż stworzeniom ciepłolubnym jak ja jest to jak najbardziej na rękę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nie jest tutaj aż tak wilgotno jak w Japonii w porze monsumowej, gdzie ponoć nawet buty zamszowe potrafią zajść pleśnią, ale tutaj też może to spowodować pewne problemy. Najbardziej dotkliwe dla mnie było to, że ubrania nie schną zbyt szybko, więc planując <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wyjazd snorkellingowy (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/pierwsze-spotkanie-ze-snorkellingiem-wyspy-perhentian-w-malezji/" target="_blank">wyjazd snorkellingowy</a> <strong>warto zabrać ze sobą 2 stroje kąpielowe</strong>, które w ten sposób mają większą szansę na wyschnięcie. Chyba że ktoś lubi zakładać mokry strój to wystarczy wziąć jeden. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">7. Kobiety na plaży</h2>



<p>U nas nikogo nie dziwi na plaży kobieta w <strong>bikini</strong>, natomiast w Malezji nikogo nie dziwi kobieta ubrana w <strong>burkini</strong>, czyli strój kąpielowy zasłaniający praktycznie całe ciało poza twarzą, dłońmi i stopami. O ile <a rel="noreferrer noopener" aria-label="na wyspach Perhentian (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/szukajac-raju-na-perhentianach-plaza-keranji-malezja/" target="_blank">na wyspach Perhentian</a> był to niecodzienny widok, ponieważ spotykałam tam głównie Europejczyków i Amerykanów (akurat był Ramadan, więc muzułmanie nie podróżowali zbyt wiele) tak <a rel="noreferrer noopener" aria-label="na Langkawi (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/chilloutujac-na-plazy-pantai-cenang-langkawi-malezja/" target="_blank">na Langkawi</a> miałam już przyjemność zobaczyć kobiety <a rel="noreferrer noopener" aria-label="ubrane od stóp do głów i pluskające się w wodzie (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-2-rajska-plaza-malezja/" target="_blank">ubrane od stóp do głów i pluskające się w wodzie</a>. Budziło to we mnie mieszane uczucia, głównie dlatego, że jestem osobą bardzo praktyczną i wyobrażam sobie jak gorąco musiało im być (wiem, wiem, kwestia przywyczajenia, ale mimo wszystko).</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14000" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_nisia-i-czaro.jpg?resize=450%2C338&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_nisia-i-czaro.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_nisia-i-czaro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Langkawi</figcaption></figure>



<p>Nawet jeśli burkini nie jest częstym widokiem, to ludzie często kąpali się w spodniach i koszulkach. Czasem mogło to być spowodowane zbyt mocno spaloną skórą od słońca, przed czym mnie również nie udało się ustrzec <a rel="noreferrer noopener" aria-label="podczas snorkellingu (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/pierwsze-spotkanie-ze-snorkellingiem-wyspy-perhentian-w-malezji/" target="_blank">podczas snorkellingu</a>.</p>



<p>O ubiorze jeszcze będę pisać, bo jest to trochę dłuższy i bardziej skomplikowany temat.</p>



<h2 class="wp-block-heading">8. Jazda na skuterach</h2>



<p>Będąc w Malezji nie sposób nie zauważyć, że Malajowie <strong>jeżdżą na skuterach w kurtkach założonych tył na przód</strong>, bo bardzo dużo osób korzysta z tego typu transportu. Zabawnie to wygląda, ale przyznam szczerze, że nie jestem pewna powodu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Sama nie odważyłam się w końcu wsiąść na skuter, więc zgaduję, że robią to albo po to, aby kurtki nie powiewały im zbyt mocno, jeśli mieliby je normalnie założone, albo żeby ochronić się przed wiatrem (po co się zapinać, skoro jest gorąco?).</p>



<figure class="wp-block-image"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_skutery2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-14001" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_skutery2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_skutery2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_skutery2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_skutery2.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_skutery2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">9. Szybkie taksówki</h2>



<p>W Malezji świetnie funkcjonuje <strong>Grab, czyli odpowiednik naszego ubera</strong>. Jest on w większości <strong>bardzo tani</strong> (chyba że próbujesz go zamówić podczas <a rel="noreferrer noopener" aria-label="codziennej ulewy w stolicy kraju (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/kuala-lumpur-miasto-przyszlosci-malezja/" target="_blank">codziennej ulewy w stolicy kraju</a>) i <strong>bardzo często kierowcami są Chińczycy, którzy niekoniecznie mówią po angielsku</strong>. Najczęściej zdarzało się to na Penang, gdzie znajduje się <a rel="noreferrer noopener" aria-label="największe Chinatown (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/burza-w-najwiekszej-swiatyni-buddyzmu-w-malezji-kek-lok-si-penang/" target="_blank">największe Chinatown</a> w Malezji i gdzie samochód zjawiał się masymalnie po 2 minutach oczekiwania.</p>



<h2 class="wp-block-heading">10. Co chowa się po kątach</h2>



<p>Zauważyłam to już w czasie <a rel="noreferrer noopener" aria-label="wycieczki do Meksyku (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/straznicy-starozytnosci-uxmal-meksyk/" target="_blank">wycieczki do Meksyku</a> &#8211; <strong>tak jak u nas pełno jest pająków chowających się po kątach czy pod łózkiem, tak w Malezji pełno jest małych jaszczurek</strong>, które często można spotkać wygrzewających się na zewnętrznych ścianach budynku, na ziemi czy wszędzie gdzie wzrok padnie. W pomieszczeniach jest ich raczej mało, ale też zdarzyło mi się z nimi spotkać. Co ciekawe, jaszczurki w pokoju potrafiłam zignorować lepiej niż ignoruję pająki w Polsce, mimo iż te drugie są zdecydowanie mniejsze. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Pod różnymi względami Malezja różniła się od Europy, ale nie na tyle, aby doświadczyć szoku kulturowego &#8211; zwłaszcza w większych miastach, które były bardziej rozwinięte niż największe miasta Polski (a może nawet Europy). Ciekawie jednak obserwowało się rozbieżności między naszym krajem a Malezją. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>O kosztach wyjazdu przeczytasz <a rel="noreferrer noopener" href="https://podroznisia.pl/malezja-koszty-wyjazdu-2018/" target="_blank">tutaj</a>.</p>



<p>Nisia</p>



<figure class="wp-block-image is-resized"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/batu-caves_malezja_kl_nisia.jpg?resize=225%2C338&#038;ssl=1" alt="" class="wp-image-13455" width="225" height="338" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/batu-caves_malezja_kl_nisia.jpg?resize=300%2C450&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/batu-caves_malezja_kl_nisia.jpg?resize=768%2C1152&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/batu-caves_malezja_kl_nisia.jpg?resize=683%2C1024&amp;ssl=1 683w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/batu-caves_malezja_kl_nisia.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w" sizes="auto, (max-width: 225px) 100vw, 225px" /><figcaption>Photo by instagram.com/czesu</figcaption></figure>



<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">tutaj</a>.</p>



<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/co-jeszcze-zobaczyc-w-kuala-lumpur-malezja/" target="_blank">Co jeszcze zobaczyć w Kuala Lumpur (Malezja)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/co-warto-zwiedzic-w-meksyku/" target="_blank">Co warto zwiedzić w Meksyku</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/wspomnienia-z-prowincji-trapani-sycylia-wlochy/" target="_blank">Wspomnienia z prowincji Trapani (Sycylia, Włochy)</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/wspinaczka-po-skalach-w-hiszpanii/" target="_blank">Wspinaczka po skałach w Hiszpanii</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://podroznisia.pl/grecja-to-nie-tylko-plaze-meteory-wawoz-enipeas/" target="_blank">Grecja to nie tylko plaże &#8211; Meteory i Wąwóz Enipeas</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/10-ciekawostek-o-malezji/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12266</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Zaragoza &#8211; druga perełka Hiszpanii</title>
		<link>https://podroznisia.pl/zaragoza-druga-perelka-hiszpanii/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/zaragoza-druga-perelka-hiszpanii/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Jan 2019 13:45:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<category><![CDATA[UNESCO]]></category>
		<category><![CDATA[zamki, twierdze i pałace]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12196</guid>

					<description><![CDATA[W Hiszpanii sporo jest pięknych i znanych miast jak Sewilla, Cordoba czy Barcelona, ale kraj ten kryje też kilka ślicznych perełek, o których nie jest głośno i które warte są odkrycia. Mnie do tej pory udało się znaleźć dwie &#8211; pierwszą było bardzo klimatyczne San Sebastian, a drugą właśnie Zaragoza (w Polsce zwana Saragossą), o &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/zaragoza-druga-perelka-hiszpanii/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Zaragoza &#8211; druga perełka Hiszpanii</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W Hiszpanii sporo jest pięknych i znanych miast jak <a href="https://podroznisia.pl/sewilla-3/" target="_blank" rel="noopener">Sewilla</a>, <a href="https://podroznisia.pl/miasto-pachnace-pomaranczami-i-kwiatami-cordoba-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Cordoba</a> czy <a href="https://podroznisia.pl/bajeczny-park-guelle-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Barcelona</a>, ale kraj ten kryje też kilka ślicznych perełek, o których nie jest głośno i które warte są odkrycia. Mnie do tej pory udało się znaleźć dwie &#8211; pierwszą było bardzo klimatyczne <a href="https://podroznisia.pl/san-sebastian-cicha-perelka-hiszpanii/" target="_blank" rel="noopener">San Sebastian</a>, a drugą właśnie Zaragoza (w Polsce zwana Saragossą), o której jakimś cudem jeszcze nie pisałam na blogu. Oba miasta są niewielkie i nie potrzeba tygodnia, żeby je zwiedzić (raczej 1-2 dni), ale bardzo mnie urzekły, więc szczerze bym je poleciła. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><span id="more-12196"></span></p>
<p>Bardzo pokochałam Hiszpanię, głównym powodem mogą być <strong>przepyszne tapas czy pintxos</strong>, bo jak to mówią &#8211; &#8222;przez żołądek do serca&#8221;. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale to także sprawa g<strong>orącego słońca oraz bardzo uroczych miast z małymi uliczkami i przepiękną architekturą</strong>. No i ten zawsze towarzyszący mi w Hiszpanii <a href="https://podroznisia.pl/zycie-bez-czasu-meksyk-hiszpania-malezja-grecja/" target="_blank" rel="noopener">klimat sjesty</a>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ostatnio w tym kraju byłam rok temu w lutym, kiedy odwiedziłam spokojne miasteczko Castellon de la Plana, cichą Walencję i <a href="https://podroznisia.pl/sagunto-puste-ruiny-zamku-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">ruiny zamku w Sagunto</a>. I bardzo nad tym ubolewam, bo po prostu tęsknię.<strong> Postanowiłam nawet, że przynajmniej raz w roku będę jeździć do Hiszpanii, chociażby na dłuższy weekend</strong>. Zaznaczyłam sobie kilka miejsc, które mogą być warte zwiedzenia i które mają szanse być takimi ukrytymi perełkami. Jeśli jesteś ciekaw(a) tych miejsc, znajdziesz je na <a href="https://drive.google.com/open?id=1pyKo1JxNkU69vbi61FKbUQGWPQI&amp;usp=sharing" target="_blank" rel="noopener">mojej mapie Google</a> zaznaczone ciemnym fioletem lub zielonym (te szczególnie oszałamiające).</p>
<p>A na starość kto wie, może nawet osiądę w Hiszpanii&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_13656" aria-describedby="caption-attachment-13656" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-13656 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zaragoza_hiszpania_widok-na-bazylike.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zaragoza_hiszpania_widok-na-bazylike.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zaragoza_hiszpania_widok-na-bazylike.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zaragoza_hiszpania_widok-na-bazylike.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zaragoza_hiszpania_widok-na-bazylike.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/zaragoza_hiszpania_widok-na-bazylike.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-13656" class="wp-caption-text">Widok na bazylikę</figcaption></figure></p>
<p>W Zaragozie byliśmy w maju 2017 podczas kilkudniowego dość szalonego wyjazdu z rodzicami, kiedy to zobaczyliśmy jeszcze <a href="https://podroznisia.pl/romantyczna-przejazdzka-lodka-madryt-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Madryt</a>, Bilbao, San Sebastian i <a href="https://podroznisia.pl/niesamowicie-kolorowy-kosciol-sagrada-familia-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Barcelonę</a>. Do Saragossy przyjechaliśmy wieczorem i wtedy już tylko odpoczywaliśmy. W praktyce mieliśmy tylko 1 dzień na zwiedzanie, bo trzeciego dnia rano jechaliśmy już do Barcelony. Tutaj udało nam się zobaczyć kilka miejsc, a wieczorem odpocząć przy <a href="https://podroznisia.pl/tapas-tapas/" target="_blank" rel="noopener">pysznym tapas</a> i sangrii.</p>
<h2>Bazylika</h2>
<p><strong>W Zaragozie najbardziej podobała mi się Bazylika katedralna Nuestra Señora del Pilar</strong> (Matki Bożej na Kolumnie). Była ona ogromna (130 metrów długości) i posiadała cztery wysokie wieże &#8211; przepiękna za dnia, a także ślicznie oświetlona w nocy. <strong>W całej okazałości i z pewnej odległości widać ją było z mostu, który znajdował się po prawej stronie za bazyliką &#8211; widok stamtąd zapierał dech</strong>. Myślę, że ten kościół zrobił na mnie największe wrażenie do tej pory, z jakiegoś powodu podobał mi się bardziej nawet od Bazyliki św. Piotra, <a href="https://podroznisia.pl/budzaca-groze-katedra-kutna-hora-czechy/" target="_blank" rel="noopener">katedry w Kutnej Horze</a> czy <a href="https://podroznisia.pl/przepych-i-piekno-katedra-w-sewilli/" target="_blank" rel="noopener">tej w Sewilli</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-13659" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bazylika_saragossa_hiszpania.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bazylika_saragossa_hiszpania.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bazylika_saragossa_hiszpania.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bazylika_saragossa_hiszpania.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bazylika_saragossa_hiszpania.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/bazylika_saragossa_hiszpania.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Znajoma Hiszpanka opowiadała mi, że gdzieś za budowlą znajduje się pomnik dziewicy, którego pocałowanie z tyłu &#8222;na końcu pleców&#8221; przynosi szczęście <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> &#8211; tak samo jak wstążki, które mieli tam sprzedawać. Niestety nie znalazłam ani dziewicy ani wstążek (a szukałam!). <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Szczęście i tak chyba mnie nie opuściło, więc może nie potrzebuję dodatkowych zasilaczy szczęścia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Wdrapaliśmy się za to na wieżę, z której rozciągał się widok na miasto (wstęp €3 wieża, €2 muzeum, wstęp do bazyliki 6:45 &#8211; 21:30 free).</p>
<h2>Pałac Aljafería</h2>
<p><strong>Niby jest to muzułmański pałac z XI wieku, a jednak z zewnątrz bardziej przypominał fortecę przez wysoki mur i wieżyczki</strong>. W środku nie zawiódł i był całkiem ładny. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nie była to ogromna <a href="https://podroznisia.pl/zmuszona-do-komunikacji/" target="_blank" rel="noopener">Alhambra</a>, ale i tak warto było tam zajść i chwilę się poszwędać. Bardzo urzekają mnie dokładne rzeźbienia w muzułmańskiej architekturze &#8211; są piękne!</p>
<p>Jeśli dobrze kojarzę to jest to jedyny taki zabytek poza <a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Andaluzją</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-13653" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-13655" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_saragossa_hiszpania.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_saragossa_hiszpania.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_saragossa_hiszpania.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_saragossa_hiszpania.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_saragossa_hiszpania.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_saragossa_hiszpania.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-13654" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania_drzwi.jpg?resize=450%2C416&#038;ssl=1" alt="" width="450" height="416" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania_drzwi.jpg?resize=450%2C416&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania_drzwi.jpg?resize=768%2C709&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania_drzwi.jpg?resize=1024%2C945&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/palac-aljaferia_zaragoza_hiszpania_drzwi.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /></p>
<p>W 2017 roku, kiedy odwiedziliśmy to miejsce, w niedzielę wstęp był wolny. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Godziny otwarcia: 10-14 i 16:30-20.</p>
<p>Przy okazji zwiedzania powyższej bazyliki, zobaczyliśmy też <strong>katedrę (Cathedral of the Savior of Zaragoza)</strong> &#8211; do środka chyba nawet nie wchodziliśmy, była nieduża i zabudowana po bokach, a do tego trwał remont, więc przód, który można by było potencjalnie uwiecznić na zdjęciu, został zakryty plastikową płachtą. Może to urok bazyliki sprawił, że katedra zginęła w jej cieniu. A może po prostu nie była szczególna i nie zwróciła naszej uwagi. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h2>El Tubo, czyli gdzie dobrze zjeść i wypić</h2>
<p>Znajoma wspominała mi o <strong>El Tubo znajdującym się w samym centrum, gdzie potencjalnie można wypić dobrego drinka i zjeść tapasy (nawet za free do drinka). Ciężko było mi znaleźć to miejsce</strong>, bo nigdzie o El Tubo nie było żadnych informacji. W końcu pobłądziliśmy trochę w okolicach bazyliki i poszliśmy do małych uliczek, które były dość wąskie i świetnie by się nadawały by nadać im taką nazwę, ale nie mam pojęcia, czy to faktycznie było to miejsce. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Zadowoliła nas knajpka, którą znaleźliśmy: <strong>udało się dostać pyszną sangrię, a przy barze wystawione były tapasy</strong> &#8211; to lubię najbardziej, bo nazwa i składniki nie zawsze są zachęcające, a wygląd przystawek jednak łatwiej przekonuje. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nigdy nie żałuję, że jem w takich miejscach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Przyznam szczerze, że chciałam pokazać El Tubo palcem na mapie, ale nie mogę go znaleźć :O &#8211; tak to jest, jak pisze się notkę po ponad roku bez żadnych notatek. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Naprawdę nie wiem, jak do tego doszło, bo Saragossa bardzo mi się podobała, a piszę o niej na końcu i to po takim czasie&#8230; Chyba się starzeję, haha! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<div class="mceTemp">Nisia</div>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-13660" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saragossa_nisia_hiszpania.jpg?resize=450%2C278&#038;ssl=1" alt="" width="450" height="278" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saragossa_nisia_hiszpania.jpg?resize=450%2C278&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saragossa_nisia_hiszpania.jpg?resize=768%2C475&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saragossa_nisia_hiszpania.jpg?resize=1024%2C633&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/saragossa_nisia_hiszpania.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /></p>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tag/hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Wszystko, co wiem o Hiszpanii</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/nie-dajmy-sie-zwariowac-czyli-10-ciekawostek-o-anglii/" target="_blank" rel="noopener">Nie Dajmy Się Zwariować, Czyli 10 Ciekawostek o Anglii</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/karmiac-slonie-w-sanktuarium-kuala-gandah-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Karmiąc słonie w Sanktuarium (Kuala Gandah, Malezja)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/potrzeba-zmian-szybki-skok-do-portugalii-i-azja-2019/" target="_blank" rel="noopener">Potrzeba zmian, szybki skok do Portugalii i Azja 2019</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/mit-jedzenie-meksykanskie-jest-ostre/" target="_blank" rel="noopener">Mit &#8211; Jedzenie Meksykańskie Jest Ostre</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/zaragoza-druga-perelka-hiszpanii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12196</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Flashback: Piękne Nabrzeże (Xlendi, Malta)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/flashback-piekne-nabrzeze-xlendi-malta/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/flashback-piekne-nabrzeze-xlendi-malta/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 May 2018 14:33:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Flashback]]></category>
		<category><![CDATA[Jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[malta]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[skały i wulkany]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=11902</guid>

					<description><![CDATA[Xlendi to urocza wieś położona na południowo-zachodnim wybrzeżu Gozo, która wygląda bardziej jak malutkie skompresowane miasto. 😉 W Xlendi możemy pospacerować po pięknym nabrzeżu i zjeść obiad w jednej z klimatycznych restauracji z widokiem na zatokę. Ja niestety miałam okazję zatrzymać się tu tylko na godzinę w mojej kilkugodzinnej grudniowej pogoni z czasem, między jednym &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/flashback-piekne-nabrzeze-xlendi-malta/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Flashback: Piękne Nabrzeże (Xlendi, Malta)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Xlendi to urocza wieś położona na południowo-zachodnim wybrzeżu Gozo, która wygląda bardziej jak malutkie skompresowane miasto. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W Xlendi możemy pospacerować po pięknym nabrzeżu i zjeść obiad w jednej z klimatycznych restauracji z widokiem na zatokę. Ja niestety miałam okazję zatrzymać się tu tylko na godzinę w mojej <a href="https://podroznisia.pl/2016/12/16/kosmiczne-lazurowe-wybrzeze-gozo/" target="_blank" rel="noopener">kilkugodzinnej grudniowej pogoni z czasem</a>, między jednym przyjazdem autubusu Hop On Hop Off, a drugim.</p>
<p><span id="more-11902"></span></p>
<p>Polecono mi zatrzymać się tutaj na posiłek, ale niestety jadłam w pośpiechu w pierwszym miejscu, które zobaczyłam. Znaczy to tyle, że nie udało mi się dotrzeć z pustym brzuchem na samo nabrzeże &#8211; dzieliło mnie od niego zaledwie kilka minut spacerem. Straciłam posiłek w takim miejscu:</p>
<p>
<a href='https://podroznisia.pl/flashback-piekne-nabrzeze-xlendi-malta/xlendi_gozo_malta2/'><img loading="lazy" decoding="async" width="150" height="150" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/xlendi_gozo_malta2.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1?v=1743016444" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/xlendi_gozo_malta2.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/xlendi_gozo_malta2.jpg?zoom=2&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/xlendi_gozo_malta2.jpg?zoom=3&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>
<a href='https://podroznisia.pl/flashback-piekne-nabrzeze-xlendi-malta/xlendi_gozo_malta3/'><img loading="lazy" decoding="async" width="150" height="150" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/xlendi_gozo_malta3.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1?v=1743016443" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/xlendi_gozo_malta3.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/xlendi_gozo_malta3.jpg?zoom=2&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/xlendi_gozo_malta3.jpg?zoom=3&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>
</p>
<p>Ale że jestem optymistką i widzę plusy w każdej sytuacji <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> to cieszę się, że nie rozsiadłam się w spokoju przy restauracyjnym stoliku, bo spędziłabym tam cały wolny czas, rozkoszując się słońcem i jedzeniem. A w zaistniałej sytuacji, po tym jak pochłonęłam obiad w niecałe 10min, poszłam eksplorować okolicę. A jest gdzie iść, bo można wdrapać się na okoliczną górkę i mieć wspaniały widok na nabrzeże &#8211; właściwie z lotu ptaka. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Gdybym miała więcej czasu, podążyłabym dalej tą ścieżką &#8211; szła ona wzdłuż wzgórza, dając możliwość zapomnienia o miejskim klimacie i popatrzenia na morze. Możliwe, że udałoby się też wdrapać wyżej, schodząc z wydeptanej ścieżki. Kto wie czy jeszcze kiedyś się o tym przekonam&#8230;</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-11904" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/xlendi_malta.jpg?resize=800%2C1000&#038;ssl=1" alt="xlendi_malta" width="800" height="1000" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/xlendi_malta.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/xlendi_malta.jpg?resize=360%2C450&amp;ssl=1 360w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/xlendi_malta.jpg?resize=768%2C960&amp;ssl=1 768w" sizes="auto, (max-width: 800px) 100vw, 800px" /></p>
<p>Na Gozo spędziłam niecały dzień i już dawno zrozumiałam, że dobrze by było wrócić tam na dłużej, w cieplejszym okresie. Obie wyspy są przepiękne i idealnie nadają się na odpoczynek i leniwe zwiedzanie czy to <a href="https://podroznisia.pl/2017/02/20/flashback-spokojne-uliczki-mdiny-malta/" target="_blank" rel="noopener">małych uliczek przepięknych miast</a> czy skalistego nabrzeża.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11908" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/xlendi_gozo_malta4.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="xlendi_gozo_malta4" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/xlendi_gozo_malta4.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/xlendi_gozo_malta4.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/xlendi_gozo_malta4.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/xlendi_gozo_malta4.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Praktyczne informacje dotyczące wyjazdu na Maltę znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/2017/06/06/praktycznie-o-malcie/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>. A link do mapy z zaznaczonymi miejscami, w których byłam, i linkami do wszystkich notek &#8211; <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p>Nisia</p>
<p><em>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/04/12/bajeczny-park-guelle-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Bajeczny Park Guelle w Barcelonie (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/03/15/sagunto-puste-ruiny-zamku-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Puste Ruiny Zamku w Sagunto (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/01/11/flashback-ta-pinu-malta/" target="_blank" rel="noopener">Flashback: Ta’ Pinu (Malta)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/01/27/san-sebastian-cicha-perelka-hiszpanii/" target="_blank" rel="noopener">San Sebastian – Cicha Perełka Hiszpanii</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/08/30/nadmorskie-gory-formentor-majorka/" target="_blank" rel="noopener">Nadmorskie Góry (Formentor, Majorka)</a></li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/flashback-piekne-nabrzeze-xlendi-malta/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11902</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Co Można Zjeść w Meksyku</title>
		<link>https://podroznisia.pl/co-mozna-zjesc-w-meksyku/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/co-mozna-zjesc-w-meksyku/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Apr 2018 14:38:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[chiapas]]></category>
		<category><![CDATA[jukatan]]></category>
		<category><![CDATA[meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[oaxaca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=11816</guid>

					<description><![CDATA[Poprzednio pisałam, że meksykańskie jedzenie wcale nie jest takie ostre za jakie uchodzi, bo często jest to zasługa sals, które dodaje się po podaniu potrawy. Było też o poxu &#8211; bardzo mocnym alkoholu na bazie kukurydzy, który potrafi powalić i zamienić człowieka w zombie na następny dzień. 😉 Dziś będzie o tortilli tak popularnej w &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/co-mozna-zjesc-w-meksyku/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Co Można Zjeść w Meksyku</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Poprzednio pisałam, że <a href="https://podroznisia.pl/2018/03/29/mit-jedzenie-meksykanskie-jest-ostre/" target="_blank" rel="noopener">meksykańskie jedzenie wcale nie jest takie ostre</a> za jakie uchodzi, bo często jest to zasługa sals, które dodaje się po podaniu potrawy. Było też o poxu &#8211; bardzo mocnym alkoholu na bazie kukurydzy, który potrafi powalić i zamienić człowieka w zombie na następny dzień. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Dziś będzie o tortilli tak popularnej w Meksyku, mezcalu, jedzeniu ulicznym oraz dziwnych przysmakach (no i kilka innych rzeczy extra <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>
<p><span id="more-11816"></span></p>
<p><figure id="attachment_11813" aria-describedby="caption-attachment-11813" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11813" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sopa-de-lima_merida_meksyk.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="sopa de lima_merida_meksyk" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sopa-de-lima_merida_meksyk.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sopa-de-lima_merida_meksyk.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sopa-de-lima_merida_meksyk.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sopa-de-lima_merida_meksyk.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-11813" class="wp-caption-text">Sopa de lima (Merida)</figcaption></figure></p>
<p style="text-align:right;">* Na głównym zdjęciu huevos rancheros, czyli jajka sadzone w sosie &#8211; popularne meksykańskie danie</p>
<h2>Tortilla na tysiąc sposobów</h2>
<p>W Meksyku prawie do każdego dania dodawana jest tortilla w różnych formach &#8211; czasem bez żadnych urozmaiceń na osobnym talerzyku, czasem smażona i chrupiąca, niejednokrotnie znajduje się w daniu pokruszona na małe kawałki, a czasem w tortille zapakowane są składniki (burito albo empanadas). Jeśli nie jest głównym składnikiem dania, to pojawiają się chociaż jej szczątkowe ilości, przynajmniej do ozdoby dania.</p>
<p>
<a href='https://podroznisia.pl/mit-jedzenie-meksykanskie-jest-ostre/empanadas-con-pollo_palenque_meksyk/'><img loading="lazy" decoding="async" width="150" height="150" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/empanadas-con-pollo_palenque_meksyk.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1?v=1743016458" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/empanadas-con-pollo_palenque_meksyk.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/empanadas-con-pollo_palenque_meksyk.jpg?zoom=2&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/empanadas-con-pollo_palenque_meksyk.jpg?zoom=3&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>
<a href='https://podroznisia.pl/mit-jedzenie-meksykanskie-jest-ostre/burritos_palenque_meksyk/'><img loading="lazy" decoding="async" width="150" height="150" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/burritos_palenque_meksyk.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1?v=1743016459" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/burritos_palenque_meksyk.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/burritos_palenque_meksyk.jpg?zoom=2&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/burritos_palenque_meksyk.jpg?zoom=3&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>
<a href='https://podroznisia.pl/mit-jedzenie-meksykanskie-jest-ostre/meksyk_tortilla/'><img loading="lazy" decoding="async" width="150" height="150" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meksyk_tortilla.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1?v=1743016458" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meksyk_tortilla.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meksyk_tortilla.jpg?zoom=2&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/meksyk_tortilla.jpg?zoom=3&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>
</p>
<p>Nie jest to tortilla pszenna jaką znamy w <a href="https://podroznisia.pl/tag/polska/" target="_blank" rel="noopener">Polsce</a> z supermarketu czy McDonaldsa &#8211; ta meksykańska była zdecydowanie mniejsza i zrobiona z masy bądź mąki kukurydzianej. Była dobrą alternatywą do chleba w naszym kraju.</p>
<p>Tego na przykład się nie spodziewałam, zamawiając tostadas con pollo (patrz zdjęcie niżej) &#8211; w <a href="https://podroznisia.pl/tag/hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Hiszpanii</a> zamawiając &#8222;<a href="https://podroznisia.pl/2016/08/30/tapas-tapas/" target="_blank" rel="noopener">tostadas</a>&#8221; dostałam mniej więcej tosty. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> No, ale tutaj był Meksyk, tu chleba nie było i mam wrażenie, że wszystko jest robione po swojemu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><figure id="attachment_11807" aria-describedby="caption-attachment-11807" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11807" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tostadas-con-pollo_palenque_meksyk.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="tostadas con pollo_palenque_meksyk" width="1024" height="768" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tostadas-con-pollo_palenque_meksyk.jpg?w=1067&amp;ssl=1 1067w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tostadas-con-pollo_palenque_meksyk.jpg?resize=450%2C337&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tostadas-con-pollo_palenque_meksyk.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tostadas-con-pollo_palenque_meksyk.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-11807" class="wp-caption-text">Tostadas con pollo</figcaption></figure></p>
<h2>Dziwne przysmaki</h2>
<p>W San Cristobal de las Casas w stanie <a href="https://podroznisia.pl/tag/chiapas/" target="_blank" rel="noopener">Chiapas</a> zdarzyło mi się pochrupać smażone <strong>koniki polne</strong>. Było to najdziwniejsze co do tej pory jadłam, nie mogłam więc odmówić. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jak smakowały? Właściwie to czuć było głównie limonkę, którą były pokropione. Za to mocno chrupały między zębami, nóżki się odrywały i z każdym kęsem myślałam o tym coraz bardziej. Z każdym kolejnym owadem, który wkładałam do ust, przypominałam sobie coraz intensywniej, że jem koniki polne, za którymi ganiałam jako dziecko wśród wysokich traw na podwórku. I po kilku stwierdziłam, że zdecydowanie wystarczy mi już tych nowości, zwłaszcza, że wielkich walorów smakowych nie miały (może zjadłam ich za mało, żeby je docenić! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11830" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koniki-polne_san-cristobal_meksyk.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="koniki polne_san cristobal_meksyk" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koniki-polne_san-cristobal_meksyk.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koniki-polne_san-cristobal_meksyk.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koniki-polne_san-cristobal_meksyk.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koniki-polne_san-cristobal_meksyk.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11831" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koniki-polne_san-cristobal_meksyk2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="koniki polne_san cristobal_meksyk2" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koniki-polne_san-cristobal_meksyk2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koniki-polne_san-cristobal_meksyk2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koniki-polne_san-cristobal_meksyk2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/koniki-polne_san-cristobal_meksyk2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Z takich mniej dziwnych rzeczy (ale wciąż nie do końca zwyczajnych jak dla mnie) jadłam jeszcze <strong>świńskie ucho</strong> smażone na głębokim oleju. Pisałam o tym przy okazji wizyty w <a href="https://podroznisia.pl/2016/12/30/plynac-skalnym-korytarzem-kanion-sumidero-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Kanionie Sumidero</a>, ale przypominając &#8211; świńskie ucho było twarde i ociekające tłuszczem, ale przypomniało mi smak dzieciństwa, czyli skwarki ze słoniny. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-8323" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/12/chiapa-de-corzo.jpg?resize=300%2C169&#038;ssl=1" alt="chiapa-de-corzo" width="300" height="169" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/12/chiapa-de-corzo.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/12/chiapa-de-corzo.jpg?resize=300%2C169&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/12/chiapa-de-corzo.jpg?resize=768%2C433&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/12/chiapa-de-corzo.jpg?resize=1024%2C577&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>W jednym pubie w San Cristobal, gdzie rozbrzmiewały klimatyczne dźwięki meksykańskiej muzyki, na ścianie wisiała płachta pokazująca wsparcie dla <a href="https://podroznisia.pl/2016/11/14/buntownicy-z-oventik-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Zapatystów</a>, a na scenie siedział młody człowiek śpiewający po hiszpańsku i przygrywający na gitarze, mój towarzysz podróży zamówił <strong>Micheladę</strong>.</p>
<p>Było to gorzkawe piwo z kilkoma dodatkami &#8211; w szklance bodajże znajdował się pikantny sos, górny brzeg szklanki posypano cukrem i polano limonką. Na mnie zrobiło niezbyt dobre wrażenie (eksplozja wszystkich smaków pokonała moje kubki smakowe, które dość szybko się poddały i odmówiły współpracy), a na znajomym raczej też, bo nawet nie wypił połowy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jest to piwo dla odważnych oraz tych co nie boją się dziwnych połączeń smakowych.</p>
<p>
<a href='https://podroznisia.pl/co-mozna-zjesc-w-meksyku/michelada_san-cristobal_meksyk/'><img loading="lazy" decoding="async" width="150" height="150" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/michelada_san-cristobal_meksyk.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1?v=1743016455" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/michelada_san-cristobal_meksyk.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/michelada_san-cristobal_meksyk.jpg?zoom=2&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/michelada_san-cristobal_meksyk.jpg?zoom=3&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>
<a href='https://podroznisia.pl/co-mozna-zjesc-w-meksyku/michelada_san-cristobal_meksyk2/'><img loading="lazy" decoding="async" width="150" height="150" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/michelada_san-cristobal_meksyk2.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1?v=1743016455" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/michelada_san-cristobal_meksyk2.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/michelada_san-cristobal_meksyk2.jpg?zoom=2&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/michelada_san-cristobal_meksyk2.jpg?zoom=3&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>
</p>
<p>[W tym miejscu muszę zaznaczyć, że nie lubuję się w dziwnych piwach &#8211; w pubie z reguły biorę jasny lagier, nie miodowy, nie pszeniczny, nie ciemny &#8211; tylko jak najbardziej zwykły. Nie zamawiałam nigdy żadnego piwa z ziemniaka czy fińskiego filtrowanego przez szyszki ławca, które swoją drogą jest ohydne. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Mogę więc nie być najlepszym sędzią niestandardowego piwa.]</p>
<p><a href="https://podroznisia.pl/co-mozna-zjesc-w-meksyku/#gallery-11816-1-slideshow">Kliknij, aby zobaczyć pokaz slajdów.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<h2>Restauracje vs jedzenie uliczne</h2>
<p>Wyjeżdżając do <a href="https://podroznisia.pl/tag/meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Meksyku</a>, miałam świadomość, że muszę uważać na mój &#8211; i tak delikatny już &#8211; żołądek. Zabrałam więc ze sobą z Polski wiśniówkę  &#8222;na odkażanie&#8221; i popijałam codziennie rano i wieczorem jeden łyczek (wypróbowane już wcześniej w <a href="https://podroznisia.pl/tag/maroko/" target="_blank" rel="noopener">Maroko</a>). I być może jest to tylko siła sugestii, ale mnie to nie przeszkadzało, bo działało! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (i nie przemieniło mnie to w alkoholiczkę! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> )</p>
<p>Czułam się całkiem dobrze i przez prawie miesiąc pobytu w tym kraju klątwa Montezumy nie dopadła mnie na poważnie ani razu. Raz kiepsko się czułam (nie jestem pewna czy to problemy żołądkowe czy zmęczenie) i czasem żołądek dawał o sobie znać, ale to samo zdarza mi się nawet jak jestem w Polsce. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Będąc w Meksyku grzechem byłoby ani razu nie <a href="https://podroznisia.pl/2016/10/09/meksyk-pierwsze-wrazenie/" target="_blank" rel="noopener">spróbować jedzenia kupionego na straganu ulicznym</a> bądź na targu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Najlepiej upolować jest coś przygotowywanego na Twoich oczach, co szybko schodzi i czym zajadają się lokalni mieszkańcy. To jest prawdziwe zapoznawanie się z kulturą kraju, w którym jesteś! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>[Trzeba liczyć się z tym, że to co kupimy, <a href="https://podroznisia.pl/2016/10/16/wjezdzamy-powoli-w-prawdziwy-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">może nam zupełnie nie posmakować</a> &#8211; ale to się może przecież zdarzyć nawet w najdroższej restauracji, a kupując na straganie, nie stracimy wiele pieniędzy.]</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-7490" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/10/img_1573.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="img_1573.jpg" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/10/img_1573.jpg?w=1920&amp;ssl=1 1920w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/10/img_1573.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/10/img_1573.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/10/img_1573.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Propo alkoholu, przypomniał mi się jeszcze jeden wymysł Meksykan, a mianowicie <strong>Mezcal</strong> &#8211; narodowa wódka z agawy o słomkowym kolorze (<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Mezcal" target="_blank" rel="noopener">wikipedia uczy</a>, że rodzajem mezcalu jest tequilla). Moim zdaniem nie jest to zbyt dobry alkohol (przyzwyczaiłam się do jego smaku, kiedy skończyła się wiśniówka i coś trzeba było pić dla świętego spokoju <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Znajomi w Polsce, których poczęstowałam po powrocie też podzielali moje zdanie!</p>
<p>Urozmaiceniem jest wrzucona do butelki niezbyt urodziwa gąsienica! Lepszego klimatu dodaje skorpion, którego też można znaleźć w mezcalu, jeśli człowiek dobrze rozejrzy się po sklepach. Niestety jakimś cudem nie mam zdjęcia butelki, proponuję więc zajrzeć do podlinkowanej wyżej wikipedii, gdzie można zobaczyć wstrętne robaki, które nierzadko znajdują się w środku. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<hr />
<p>Z takich bardziej normalnych rzeczy &#8211; posmakowała mi też bardzo pasta zrobiona z czerwonej fasolki oraz chipsy z bananów, na przykład o smaku limonki i chilli. Na zdjęciu chipsy kupione w sklepie, ale najlepsze były te sprzedawane na placu w małych miastach i zapakowane w woreczek bez żadnej etykietki (czyli generalnie niewiadomego pochodzenia :O ).</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-11815" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/platanitos_meksyk.jpg?resize=205%2C300&#038;ssl=1" alt="platanitos_meksyk" width="205" height="300" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/platanitos_meksyk.jpg?w=547&amp;ssl=1 547w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/platanitos_meksyk.jpg?resize=308%2C450&amp;ssl=1 308w" sizes="auto, (max-width: 205px) 100vw, 205px" /></p>
<p><a href="https://podroznisia.pl/2017/12/28/meksyk-w-liczbach-koszty-wyjazdu-2016/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz spis kosztów mojego wyjazdu do Meksyku z praktycznymi informacjami.</p>
<p>Nisia</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class=" size-medium wp-image-11828 aligncenter" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tuna-ice-cream_oaxaca_nisia.jpg?resize=225%2C300&#038;ssl=1" alt="tuna ice cream_oaxaca_nisia" width="225" height="300" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tuna-ice-cream_oaxaca_nisia.jpg?w=900&amp;ssl=1 900w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tuna-ice-cream_oaxaca_nisia.jpg?resize=338%2C450&amp;ssl=1 338w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tuna-ice-cream_oaxaca_nisia.jpg?resize=768%2C1024&amp;ssl=1 768w" sizes="auto, (max-width: 225px) 100vw, 225px" /></p>
<p style="text-align:right;">* Na ostatnim zdjęciu zajadam się lodami nazwanymi po angielsku &#8222;tuna&#8221;, czego głównym znaczeniem jest &#8222;tuńczyk&#8221;. Zaintrygowało mnie to i musiałam spróbować. Okazało się jednak, że lody nie miały nic wspólnego z rybą, bo to samo słowo używane jest zamiennie dla opuncji. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><em>Inne posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/02/15/ruiny-wsrod-chmur-monte-alban-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Ruiny Wśród Chmur (Monte Albán, Meksyk)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/01/27/san-sebastian-cicha-perelka-hiszpanii/" target="_blank" rel="noopener">San Sebastian – Cicha Perełka Hiszpanii</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/11/23/flashback-pyszne-jedzenie-na-targu-la-boqueria-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Pyszne Jedzenie na Targu La Boqueria w Barcelonie (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/03/14/la-isla-bonita-ventanilla-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">La Isla Bonita (Ventanilla, Meksyk)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/11/30/moje-miejsca-mapa/" target="_blank" rel="noopener">Moje Miejsca (Mapa)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/co-mozna-zjesc-w-meksyku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11816</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Mit &#8211; Jedzenie Meksykańskie Jest Ostre</title>
		<link>https://podroznisia.pl/mit-jedzenie-meksykanskie-jest-ostre/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/mit-jedzenie-meksykanskie-jest-ostre/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Mar 2018 13:20:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[chiapas]]></category>
		<category><![CDATA[jukatan]]></category>
		<category><![CDATA[meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[oaxaca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=7618</guid>

					<description><![CDATA[Powiedzieć, że nie jestem przyzwyczajona do ostrego jedzenia to mało -&#8222;lekko ostre&#8221; jedzenie jest dla mnie ostre, a wszystko od &#8222;średnio ostrego&#8221; w górę &#8211; niejadalne. 😉 Jak wszyscy wiedzą &#8211; w Meksyku jest bardzo ostre jedzenie, przed wyjazdem próbowałam więc jakoś przyzwyczaić się do jedzenia (choć trochę) ostrzejszych potraw. I co się okazało? Że &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/mit-jedzenie-meksykanskie-jest-ostre/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Mit &#8211; Jedzenie Meksykańskie Jest Ostre</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Powiedzieć, że nie jestem przyzwyczajona do ostrego jedzenia to mało -&#8222;lekko ostre&#8221; jedzenie jest dla mnie ostre, a wszystko od &#8222;średnio ostrego&#8221; w górę &#8211; niejadalne. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jak wszyscy wiedzą &#8211; w Meksyku jest bardzo ostre jedzenie, przed wyjazdem próbowałam więc jakoś przyzwyczaić się do jedzenia (choć trochę) ostrzejszych potraw. I co się okazało? Że niepotrzebnie, bo to mit. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><span id="more-7618"></span></p>
<h2>Salsa</h2>
<p>Ci, którzy martwią się, że pojadą do <a href="https://podroznisia.pl/tag/meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Meksyku</a> i nie będą mogli nic jeść, bo nie trawią ostrego, mogą odetchnąć z ulgą, bo mało kiedy podają w knajpkach ostre jedzenie. W większości ostrość potraw pochodzi z sosów (sals) stojących na stole bądź podanych z daniem. W Meksyku byłam przez prawie miesiąc (przejechałam przez pół kraju od <a href="https://podroznisia.pl/tag/jukatan/" target="_blank" rel="noopener">Jukatanu</a> po miasto Meksyk), jadłam w knajpach turystycznych i dla lokalnych mieszkańców i tylko raz trafiłam na potrawę, której nie byłam w stanie zjeść &#8211; wszystkie inne były wystarczająco łagodne.</p>
<p><figure id="attachment_11800" aria-describedby="caption-attachment-11800" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11800" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/cancun_meksyk_mextreme.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="cancun_meksyk_mextreme" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/cancun_meksyk_mextreme.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/cancun_meksyk_mextreme.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/cancun_meksyk_mextreme.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/cancun_meksyk_mextreme.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-11800" class="wp-caption-text">Potrawa z restauracji Mextreme odwiedzonej podczas pobytu w Cancun</figcaption></figure></p>
<p>Fakt, że od tamtego czasu przed zamówieniem potrawy pytałam za każdym razem czy nie jest ona ostra, ale prawie zawsze odpowiadali mi, że nie.</p>
<p>Na samym początku zadawałam pytanie &#8222;es picante?&#8221; co znaczy &#8222;czy to jest pikantne?&#8221;, ale szybko nauczyłam się, że nie jest to najlepszy pomysł, bo często dostawałam smutną odpowiedź, że &#8222;niestety nie jest&#8221;. Często ludzie myśleli, że chciałabym zjeść coś ostrego. W obawie, że w jakimś miejscu nie dogadam się po hiszpańsku (nie wszędzie mówili po angielsku, a ja nie władam hiszpańskim biegle) i podadzą wyjątkowo dla mnie ostrą wersję jakiegoś dania, zmieniłam pytanie na &#8222;czy to nie jest pikantne?&#8221; (&#8222;No es picante?&#8221;). Jedno małe słówko, a zupełnie zmieniło wydźwięk i pozbawiło niepotrzebnego ryzyka. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-11798" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-cristobal_meksyk_salsy.jpg?resize=300%2C200&#038;ssl=1" alt="san cristobal_meksyk_salsy" width="300" height="200" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-cristobal_meksyk_salsy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-cristobal_meksyk_salsy.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-cristobal_meksyk_salsy.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-cristobal_meksyk_salsy.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>A jak to było z salsami? Niektóre były tak ostre, że chyba wypalały gardło. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Unikałam z reguły salsy o kolorze czerwonym, bo często były zrobione z chilli, za to zajadałam się guacamole. Nigdy wcześniej jakoś szczególnie nie jadłam awokado, ale w Meksyku pokochałam je całym sercem i wciąż kocham miłością bezwzględną! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nawet po tym jak pod koniec zeszłego roku spędziliśmy tydzień w <a href="https://podroznisia.pl/tag/hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Hiszpanii</a> na kursie wspinaczkowym i (z własnej woli) codziennie objadaliśmy się kanapkami z serem czy szynką parmeńską z guacamole właśnie zamiast masła (czasem nawet częściej niż raz dziennie).</p>
<h2>Alkohol, który miażdży i sponiewiera <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></h2>
<p>O jednej rzeczy jeszcze chciałam przy okazji wspomnieć &#8211; w stanie <a href="https://podroznisia.pl/tag/chiapas" target="_blank" rel="noopener">Chiapas</a> miałam też okazję pić piwo zwane chicha oraz posh &#8211; oba robione przez miejscowych Indian. Skupmy się na tym drugim, bo jest to silny alkohol, który ma ok 70-80% i zrobiony jest z kukurydzy.</p>
<p>W rejonie nieopodal San Cristobal de las Casas, posh produkowany jest głównie w jednej wsi przez jedną rodzinę, która nieźle się na tym wzbogaca (w końcu ma monopol na posh). &#8222;Fabryka&#8221; mieści się w starym małym budynku, a alkohol trzymany jest w wielkich beczkach. Można spróbować różnych rodzajów &#8211; przynajmniej my mieliśmy taką okazję, bo znajomy, z którym byliśmy nie kupował od nich pierwszy raz, a w dodatku umiał się z nimi dogadać w lokalnym języku Tzotzil, co jest nie lada wyzwaniem. Po zakupie dostaje się posh przelany do plastikowych butelek bez etykietki.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11812" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pox_chamula_chiapas_meksyk1.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="pox_chamula_chiapas_meksyk" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pox_chamula_chiapas_meksyk1.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pox_chamula_chiapas_meksyk1.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pox_chamula_chiapas_meksyk1.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pox_chamula_chiapas_meksyk1.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Posh wykorzystywany jest przez Indian do ceremonii religijnych (chociaż pewnie nie tylko, ale taka jest tradycja). Co ciekawe, używa się go także w kościołach, jak na przykład w <a href="https://podroznisia.pl/2016/10/24/malowniczy-kosciolek-i-kolorowy-targ-chamula-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Chamuli</a>, o której już wcześniej pisałam. Tam, poshem częstowani są wszyscy (nawet dzieci), a przy okazji zabija się i kilka kur jak akurat są pod ręką. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Zadziwiające jest to, że pomimo procentów nie czuć w poshu za bardzo smaku alkoholu &#8211; nadaje się mu różne smaki i wchodzi prawie jak woda albo sok. Jest całkiem dobry, możecie więc sobie wyobrazić, jakie są skutki, kiedy się zapomnisz.</p>
<p>Ze względu na wysoką zawartość alkoholu można się nim bardzo łatwo upić i obudzić się z kacem gigantem następnego dnia, będąc zupełnie niezdolnym do życia. Sama byłam tego świadkiem &#8211; ja na szczęście miałam aż za dużo rozsądku i samodyscypliny, żeby po połowie szklanki powiedzieć stop (tak, piliśmy posh na szklanki, bez żadnej popitki), ale nie wszyscy z mojego towarzystwa potrafili. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Generalnie, nie masz z nim szans, ale zawsze możesz się zmierzyć! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<hr />
<p><a href="https://podroznisia.pl/2017/12/28/meksyk-w-liczbach-koszty-wyjazdu-2016/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz spis kosztów mojego wyjazdu do Meksyku z praktycznymi informacjami, a <a href="https://podroznisia.pl/2018/04/19/co-mozna-zjesc-w-meksyku/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a> ciąg dalszy o meksykańskim jedzeniu.</p>
<p>Nisia</p>
<p><figure id="attachment_8509" aria-describedby="caption-attachment-8509" style="width: 300px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-8509" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2017/01/uxmal_choco3.jpg?resize=300%2C200&#038;ssl=1" alt="uxmal_choco3" width="300" height="200" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2017/01/uxmal_choco3.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2017/01/uxmal_choco3.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2017/01/uxmal_choco3.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2017/01/uxmal_choco3.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption id="caption-attachment-8509" class="wp-caption-text">Pyszna mrożona czekolada w Uxmal</figcaption></figure></p>
<p><i>Inne posty, które mogą Ci się spodobać:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/11/23/flashback-pyszne-jedzenie-na-targu-la-boqueria-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Pyszne Jedzenie na Targu La Boqueria w Barcelonie (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2016/10/09/meksyk-pierwsze-wrazenie/" target="_blank" rel="noopener">Meksyk – Pierwsze Wrażenie (Cancun)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2016/08/30/tapas-tapas/" target="_blank" rel="noopener">Tapas, Tapas I Jeszcze Raz Tapas! (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/11/02/idac-przez-mroczne-piramidy-teotihuacan-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Idąc Przez Mroczne Piramidy (Teotihuacan, Meksyk)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/05/08/sila-natury-wodospad-misol-ha-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Siła Natury (Wodospad Misol-ha, Meksyk)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/01/05/straznicy-starozytnosci-uxmal-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Strażnicy Starożytności (Uxmal, Meksyk)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/11/30/moje-miejsca-mapa/" target="_blank" rel="noopener">Moje Miejsca (Mapa)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/mit-jedzenie-meksykanskie-jest-ostre/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">7618</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Co Warto Zobaczyć w Andaluzji (Hiszpania)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Mar 2018 13:19:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[andaluzja]]></category>
		<category><![CDATA[architektura]]></category>
		<category><![CDATA[city break]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[ruiny]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<category><![CDATA[twierdze i pałace]]></category>
		<category><![CDATA[UNESCO]]></category>
		<category><![CDATA[zamki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=11725</guid>

					<description><![CDATA[Andaluzja to rejon w Hiszpanii położony na samym południu, w którym znajduje się pasmo gór Sierra Nevada i gdzie podboje muzułmańskie pozostawiły spory ślad na architekturze. Stąd pochodzi flamenco i corrida, tutaj najlepsze są znane w całej Hiszpanii churros. W Andaluzji byłam 2 lata temu, zwiedziłam Almerię, Granadę, Kordobę, Sewillę, Cabo de Gata oraz Malagę. &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Co Warto Zobaczyć w Andaluzji (Hiszpania)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Andaluzja to rejon w Hiszpanii położony na samym południu, w którym znajduje się pasmo gór Sierra Nevada i gdzie podboje muzułmańskie pozostawiły spory ślad na architekturze. Stąd pochodzi flamenco i corrida, tutaj najlepsze są znane w całej Hiszpanii <a href="https://podroznisia.pl/2016/04/26/pozegnanie-z-almeria/" target="_blank" rel="noopener">churros</a>.</p>
<p>W Andaluzji byłam 2 lata temu, zwiedziłam <a href="https://podroznisia.pl/seledynowe-morze-co-zmienia-swe-oblicze/" target="_blank" rel="noopener">Almerię</a>, Granadę, Kordobę, Sewillę, <a href="https://podroznisia.pl/2016/04/25/autostopowicze-niemile-widziani/" target="_blank" rel="noopener">Cabo de Gata</a> oraz <a href="https://podroznisia.pl/2016/11/27/malaga-kolorowe-miasto/" target="_blank" rel="noopener">Malagę</a>.</p>
<p>Co trzeba koniecznie zobaczyć, będąc w Andaluzji? Poniżej znajdziecie listę najładniejszych według mnie miejsc, a na niej Sewilla, Granada, Kordoba i szlak Caminito del Rey.</p>
<p><span id="more-11725"></span></p>
<h2><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-11741" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/andaluzja_mapa.png?resize=450%2C325&#038;ssl=1" alt="andaluzja_mapa" width="450" height="325" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/andaluzja_mapa.png?w=801&amp;ssl=1 801w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/andaluzja_mapa.png?resize=450%2C325&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/andaluzja_mapa.png?resize=768%2C554&amp;ssl=1 768w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /></h2>
<h2>1. Sewilla</h2>
<p>Jak można się tu dostać? Są napewno bezpośrednie loty z Warszawy i Krakowa, ale można też polecieć do Malagi i stamtąd wsiąść w pociąg albo w autobus firmy Alsa (podróż zajmuje ok. 3h; więcej info na&nbsp;stronie Alsy &#8211; <a href="http://www.alsa.com/en/web/bus/home" target="_blank" rel="noopener">wersja po angielsku</a>).</p>
<p>Miasto jest przepiękne, pełne atrakcji i bardzo klimatyczne. Jest tu wiele miejsc, gdzie można wybrać się na <a href="https://podroznisia.pl/2016/07/09/miasto-zakochanych-gdzie-nawet-kaczki-maja-swoich-kochankow-sewilla/" target="_blank" rel="noopener">romantyczny spacer</a>&nbsp;albo po prostu posiedzieć z ukochaną osobą na ławce w parku.</p>
<p>
<a href='https://podroznisia.pl/miasto-zakochanych-gdzie-nawet-kaczki-maja-swoich-kochankow-sewilla/sevilla_alcazaba10/'><img loading="lazy" decoding="async" width="150" height="150" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/07/sevilla_alcazaba10.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1?v=1743016964" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/07/sevilla_alcazaba10.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/07/sevilla_alcazaba10.jpg?zoom=2&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/07/sevilla_alcazaba10.jpg?zoom=3&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>
</p>
<h3>Plac Hiszpański</h3>
<p>Numer 1 na mojej liście najładniejszych miejsc w <a href="https://podroznisia.pl/tag/hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Hiszpanii</a> &#8211; głównie dzięki niemu Sewilla znajduje się tak wysoko. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Plac jest ogromny i przepiękny &#8211; idealny do spacerów, pływania łódką albo po prostu na odpoczynek i podziwianie okolicy.</p>
<p>Obok znajduje się spory park, gdzie można zaszyć się wśród zieleni i rozkoszować ciszą i spokojem. Idealny na odpoczynek po intensywnym zwiedzaniu miasta.</p>
<p>Więcej informacji i zdjęć znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/2016/09/22/plac-hiszpanski-sewilla/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-5715" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/plac_hiszpanski3.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="plac_hiszpanski3" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/plac_hiszpanski3.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/plac_hiszpanski3.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/plac_hiszpanski3.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/plac_hiszpanski3.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-5799" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/09/plaza_de_espana23.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="plaza_de_espana23" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/09/plaza_de_espana23.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/09/plaza_de_espana23.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/09/plaza_de_espana23.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/09/plaza_de_espana23.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3>Katedra</h3>
<p>Kolejne miejsce, które zdecydowanie trzeba zobaczyć, będąc w Sewilli. Katedra pełna jest przepychu, ale mimo wszystko jest przepiękna i ogromna. Można się zgubić w licznych korytarzach i pomieszczeniach, gdzie jedno ładniejsze jest od drugiego.</p>
<p>Więcej informacji i zdjęć znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/2016/08/17/przepych-i-piekno-katedra-w-sewilli/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-4774" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/seville_cathedral26.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="seville_cathedral26" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/seville_cathedral26.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/seville_cathedral26.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/seville_cathedral26.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/seville_cathedral26.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>
<a href='https://podroznisia.pl/seville_cathedral30/'><img loading="lazy" decoding="async" width="150" height="150" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/seville_cathedral30.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1?v=1743016918" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/seville_cathedral30.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/seville_cathedral30.jpg?zoom=2&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/seville_cathedral30.jpg?zoom=3&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>
<a href='https://podroznisia.pl/seville_cathedral16/'><img loading="lazy" decoding="async" width="150" height="150" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/seville_cathedral16.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1?v=1743016923" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/seville_cathedral16.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/seville_cathedral16.jpg?zoom=2&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/08/seville_cathedral16.jpg?zoom=3&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>
</p>
<h3></h3>
<h3>Arena walki byków oraz muzeum corridy</h3>
<p>Trzecie najbardziej odwiedzane miejsce w Sewilli &#8211; warto tu zajść i wziąć wycieczkę z przewodnikiem, który opowiada ciekawą historię zarówno po hiszpańsku jak i po angielsku. Najpierw zwiedza się arenę, a potem muzeum, co trwa bodajże około 1-1,5h.</p>
<p>Oficjalną stronę znajdziesz <a href="http://www.realmaestranza.com/index-iden-idhtml.html" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11733" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sewilla_arena-bykow.jpg?resize=1024%2C672&#038;ssl=1" alt="sewilla_arena bykow" width="1024" height="672" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sewilla_arena-bykow.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sewilla_arena-bykow.jpg?resize=450%2C296&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sewilla_arena-bykow.jpg?resize=768%2C504&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sewilla_arena-bykow.jpg?resize=1024%2C672&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3>Feria</h3>
<p>W kwietniu w Sewilli odbywa się festiwal zwany <a href="http://www.andalucia.com/festival/seville-feria.htm" target="_blank" rel="noopener">Feria</a>, który trwa około tygodnia. W tym czasie na ulicach zobaczyć można kobiety ubrane w piękne tradycyjne suknie flamenco &#8211; są one dosłownie wszędzie &#8211; w centrum miasta, na placu Hiszpańskim czy nawet w parku. Jeśli będziesz mieć szczęście zobaczysz spontaniczny taniec na ulicy przy śpiewie losowego przechodnia (mnie się udało!).</p>
<p>Relację i więcej zdjęć znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/2016/10/22/sewilla-3/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-3798" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/07/sevilla_dance2.jpg?resize=1024%2C866&#038;ssl=1" alt="sevilla_dance2" width="1024" height="866" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/07/sevilla_dance2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/07/sevilla_dance2.jpg?resize=300%2C254&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/07/sevilla_dance2.jpg?resize=768%2C650&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/07/sevilla_dance2.jpg?resize=1024%2C866&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3>Royal Alcázar of Seville</h3>
<p>Piękny pałac królewski, w którym można się zgubić z powodu dużej ilości pomieszczeń i przejść pomiędzy nimi (mnie się udało! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Do kompleksu należą także łaźnie oraz spore ogrody, po których przechadzają się dumne pawie. Bez problemu można tu spędzić kilka godzin na spacerach.</p>
<p>Więcej informacji i zdjęć znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/2016/07/09/miasto-zakochanych-gdzie-nawet-kaczki-maja-swoich-kochankow-sewilla/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-3739" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/07/sevilla_alcazaba2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="sevilla_alcazaba2" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/07/sevilla_alcazaba2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/07/sevilla_alcazaba2.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/07/sevilla_alcazaba2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/07/sevilla_alcazaba2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-3844" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/07/sevilla_alcazar_gardens9.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="sevilla_alcazar_gardens9" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/07/sevilla_alcazar_gardens9.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/07/sevilla_alcazar_gardens9.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/07/sevilla_alcazar_gardens9.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/07/sevilla_alcazar_gardens9.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3>Tapas</h3>
<p>Tapas nie trzeba reklamować &#8211; są symbolem kulinarnym Hiszpanii, moim zdaniem jednak najlepsze przekąski można zjeść w Andaluzji oraz w <a href="https://podroznisia.pl/2018/01/27/san-sebastian-cicha-perelka-hiszpanii/" target="_blank" rel="noopener">San Sebastian</a> (w tym drugim nazywają się pintxos i trochę się różnią).</p>
<p>2 lata temu, jak byłam w Sewilli trafiłam do knajpki, która bodajże nazywała się Los Menades i znajdowała się gdzieś w okolicy ulicy Alvarez, i którą mogłabym zdecydowanie polecić (niestety nie jestem w stanie podać konkretnej lokalizacji ani znaleźć knajpki na necie, więc nie wiem, czy ona jeszcze istnieje).</p>
<p>Tapas kosztowały tutaj od €2 do €4 i była to uczta nie tylko dla podniebienia, ale także i dla oczu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Wino różowe było pyszne. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Idealne miejsce do odpoczynku po intensywnym zwiedzaniu.</p>
<p>O tapas (także w tym miejscu) przeczytasz <a href="https://podroznisia.pl/2016/08/30/tapas-tapas/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-3310" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/06/sewilla_tapas.jpg?resize=1024%2C740&#038;ssl=1" alt="sewilla_tapas" width="1024" height="740" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/06/sewilla_tapas.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/06/sewilla_tapas.jpg?resize=300%2C217&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/06/sewilla_tapas.jpg?resize=768%2C555&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/06/sewilla_tapas.jpg?resize=1024%2C740&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h2>2. Granada</h2>
<p>Jak można się tu dostać? Napewno można przylecieć samolotem do Malagi, a stamtąd pojechać autobusem firmy Alsa (autobusy kursują dość często, a podróż zajmuje ok. 1,5-2h; więcej info na&nbsp;stronie Alsy &#8211; <a href="http://www.alsa.com/en/web/bus/home" target="_blank" rel="noopener">wersja po angielsku</a>), ale sprawdź także i pociągi na stronie <a href="http://www.renfe.com/EN/viajeros/index.html" target="_blank" rel="noopener">Renfe</a>.</p>
<p>Granada oczarowała mnie ogromną Alhambrą (pałac/forteca) z przepięknymi ogrodami oraz wspaniałą architekturą miasta, zwłaszcza dzielnicy Albaicin oraz Sacramento. Jest idealna na błądzenie po mieście i odpoczynek przy kieliszku wina i tapas.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1662" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/376.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="376" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/376.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/376.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/376.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/376.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2546" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/533.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="533" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/533.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/533.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/533.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/533.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></h3>
<h3>Alhambra</h3>
<p>Moim zdaniem jedno z najpiękniejszych miejsc w całej Hiszpanii. Jest to ogromna forteca z pałacem i ogrodami, po której można łazić godzinami. Warto też spojrzeć na Alhambrę z zewnątrz &#8211; jest kilka punktów widokowych w mieście.</p>
<p>Do Alhambry trzeba kupić bilet w dużym wyprzedzeniem (najlepiej minimum 2 msce wcześniej), bo wpuszczana jest ograniczona ilość osób, a chętnych nigdy nie brakuje. Gdzie zarezerwować bilety oraz jak uniknąć kolejek przy odbiorze biletów (i dużo więcej) znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/2016/04/29/zmuszona-do-komunikacji/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1846" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/426.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="426" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/426.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/426.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/426.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/426.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3>Albaicín</h3>
<p>Dzielnica z białymi budynkami o brązowych dachach &#8211; bardzo klimatyczna, trochę jak mały labirynt, w którym przyjemnie jest się zgubić, żeby odnaleźć się po niedługim czasie przemierzywszy kilka uroczych uliczek.</p>
<p>Relację i więcej zdjęć znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/2016/05/10/cichaczem-przemknac-kolo-ochrony-to-rzecz-normalna-przeciez/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><figure id="attachment_1737" aria-describedby="caption-attachment-1737" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-1737" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/410.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="410" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/410.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/410.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/410.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/410.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-1737" class="wp-caption-text">Albaicín</figcaption></figure></p>
<h3>Sacromonte i muzeum w jaskiniach</h3>
<p>Bardzo podobało mi się Sacromonote z powodu klimatycznych uliczek (jak w większości Granady <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ), a także przez cudowne widoki w drodze do tej dzielnicy. Słyszałam, że kobieta nie powinna zapuszczać się do tej dzielnicy sama, ale nie wiem, czy to prawda &#8211; ja wybrałam się tam ze znajomymi i nie widziałam niczego podejrzanego. Ale kto wie, może gdzieś pośrod małych domków czaiło się niebezpieczeństwo&#8230;</p>
<p>Prawie na samym końcu dzielnicy znajduje się muzeum w jaskiniach &#8211; jest to kilka zamieszkanych dawniej pomieszczeń, które zamieniono w muzeum.</p>
<p>Relację i więcej zdjęć znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/2016/05/02/lekkie-urozmaicenie-samotnej-podrozy/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1942" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/454.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="454" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/454.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/454.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/454.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/454.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3>Katedra</h3>
<p>Katedrę obejrzałam tylko z wewnątrz, bo jakoś nie zachęciła mnie do wejścia do środka. Katedra jest bardzo zabudowana innymi budynkami, więc z bliska niestety nie da się jej zobaczyć w pełnej okazałości. Jeśli chcesz zobaczyć ją całą, musisz udać się na punkt widokowy albo do Alhambry.</p>
<p>Więcej zdjęć znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/2016/05/02/lekkie-urozmaicenie-samotnej-podrozy/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><figure id="attachment_1738" aria-describedby="caption-attachment-1738" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-1738" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/411.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="411" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/411.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/411.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/411.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/411.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-1738" class="wp-caption-text">Katedra tonie w gąszczu budynków</figcaption></figure></p>
<h3>Mirador San Nicolá</h3>
<p>Jest to punkt widokowy, z którego wspaniale widać miasto, dzielnicę Albaicín, Alhambrę znajdującą się dokładnie naprzeciwko oraz góry Sierra Nevada. Jeśli nie wiesz jak tam trafić, zachęcam do zerknięcia na przygotowaną przeze mnie mapę z odwiedzonymi miejscami &#8211; link i opis znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><figure id="attachment_1734" aria-describedby="caption-attachment-1734" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-1734" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/407.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="407" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/407.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/407.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/407.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/04/407.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-1734" class="wp-caption-text">W tle góry Sierra Nevada</figcaption></figure></p>
<h3>Liczne casas i pałace</h3>
<p>Granada pełna jest dobrze zachowanych domów z ładnymi dziedzińcami i małych pałacyków. Można spędzić przynajmniej pół dnia, chodząc od jednego do drugiego &#8211; rozsiane są one w okolicy centrum. Niektóre są darmowe, inne płatne, a do niektórych są zniżki, jeśli odwiedzisz kilka z nich.</p>
<p>Przy okazji warto też zajść do łaźni, która jest dość mała, ale za to gwiazdki na suficie tworzą ciekawą atmosferę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Relację i więcej zdjęć znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/2016/05/10/cichaczem-przemknac-kolo-ochrony-to-rzecz-normalna-przeciez/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p>
<a href='https://podroznisia.pl/cichaczem-przemknac-kolo-ochrony-to-rzecz-normalna-przeciez/attachment/537/'><img loading="lazy" decoding="async" width="150" height="150" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/537.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1?v=1743017062" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/537.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/537.jpg?zoom=2&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/537.jpg?zoom=3&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>
<a href='https://podroznisia.pl/cichaczem-przemknac-kolo-ochrony-to-rzecz-normalna-przeciez/attachment/538/'><img loading="lazy" decoding="async" width="150" height="150" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/538.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1?v=1743017062" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/538.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/538.jpg?zoom=2&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/538.jpg?zoom=3&amp;resize=150%2C150&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a>
</p>
<h3>Tapas po raz kolejny</h3>
<p>Polecić mogę <a href="http://www.facebook.com/cafebargerardo/" target="_blank" rel="noopener">Cafe Bar Gerardo</a>, które znajduje się niedaleko centrum &#8211; wylądowałam tam przypadkiem, schodząc w dół do głównej ulicy z dzielnicy Albaicin. Z tego co obecnie widzę w Google, knajpka znajduje się na ulicy o nazwie Calle Gran Vía de Colón.</p>
<p>2 lata temu nikt nie mówił w niej po angielsku (jedna z klientek pomogła mi się dogadać) i serwowali tutaj za darmo tapas do drinków. Za kanapkę, chipsy i wino z sokiem (nie mieli sangrii, ale smakowało podobnie) zapłaciłam tylko €2.</p>
<p>Więcej informacji znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/2016/05/10/cichaczem-przemknac-kolo-ochrony-to-rzecz-normalna-przeciez/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2572" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/544.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="544" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/544.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/544.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/544.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/544.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h2>3. Kordoba</h2>
<p>Jak można się tu dostać? Napewno można tu dojechać autobusem firmy ALSA (podróż trwa 3-4 h; więcej info na&nbsp;stronie Alsy &#8211; <a href="http://www.alsa.com/en/web/bus/home" target="_blank" rel="noopener">wersja po angielsku</a>), ale sprawdź także i pociągi na stronie <a href="http://www.renfe.com/EN/viajeros/index.html" target="_blank" rel="noopener">Renfe</a>.</p>
<p>Dla mnie Kordoba to miasto, które bezustannie pachnie kwiatami i pomarańczami, bo można je znaleźć wszędzie &#8211; kwiaty wiszą w doniczkach na ulicach jako pachnące ozdoby, a drzewka z pomarańczami można spotkać prawie na każdym kroku. Centrum miasta dość stare, uliczki małe i bardzo klimatyczne.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2754" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/cordoba2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="Cordoba2" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/cordoba2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/cordoba2.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/cordoba2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/cordoba2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3>Medina Azahara</h3>
<p>Uwielbiam ruiny starych miast, różne piramidy i <a href="https://podroznisia.pl/tag/kamienie/" target="_blank" rel="noopener">tego typu miejsca</a>, bardzo więc chciałam wybrać się do Mediny i wcale tego nie pożałowałam! Miejsce nie urzekło i łaziłam tam przez kilka godzin, błądząc w labiryncie pustych ścian i łuków nad przejściem.</p>
<p>Więcej informacji i zdjęć znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/2016/06/27/medina-azahara-cordoba/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-3578" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/06/cordoba_madinat_al-zahra.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="cordoba_madinat_al-zahra" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/06/cordoba_madinat_al-zahra.jpg?w=2400&amp;ssl=1 2400w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/06/cordoba_madinat_al-zahra.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/06/cordoba_madinat_al-zahra.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/06/cordoba_madinat_al-zahra.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3>Alcazar de los Reyes Cristianos</h3>
<p>Jest to nieduży pałac z XIV w z wielkimi ogrodami pełnymi kwiatów i pomarańczy (czyli jak w całej Cordobie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ). Można tu wejść za darmo do godz 9:30.</p>
<p>Relację i więcej zdjęć znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/2016/05/27/piekne-ogrody-palacowe-cordoba-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2888" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/cordoba_alcazar6.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="Cordoba_Alcazar6" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/cordoba_alcazar6.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/cordoba_alcazar6.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/cordoba_alcazar6.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/cordoba_alcazar6.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3>Katedra-meczet</h3>
<p>Kiedyś meczet, potem przebudowany na katedrę &#8211; budynek zawiera więc elementy islamu jak i chrześcijaństwa. Wśród charakterystycznych łuków i wzorków na ścianie stoją figury świętych i ołtarze, wszystko zgrabnie się przeplata w półmroku chłodnej katedry.</p>
<p>Relację i więcej zdjęć znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/2016/05/17/miasto-pachnace-pomaranczami-i-kwiatami-cordoba-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2784" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/cordoba_katedra_meczet3.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="Cordoba_katedra_meczet3" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/cordoba_katedra_meczet3.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/cordoba_katedra_meczet3.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/cordoba_katedra_meczet3.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/05/cordoba_katedra_meczet3.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3>Juderia i małe uliczki Kordoby</h3>
<p>Idealne na spacer i odpoczynek przy winie, na zabłądzenie i chodzenie bez celu, by tylko podziwiać i wchłaniać w siebie bijące z nich piękno.</p>
<p>Juderia to żydowska dzielnica, gdzie pełno jest małych uliczek i kwiatów. Znajduje się tu także najlepiej zachowana w Hiszpanii synagoga.</p>
<p>Relację i więcej zdjęć z Juderii znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/2017/01/23/flashback-juderia-w-cordobie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>, a o uliczkach Kordoby poczytasz <a href="https://podroznisia.pl/2016/05/17/miasto-pachnace-pomaranczami-i-kwiatami-cordoba-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">tu</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-8591" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2017/01/cordoba_juderia.jpg?resize=1024%2C692&#038;ssl=1" alt="cordoba_juderia" width="1024" height="692" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2017/01/cordoba_juderia.jpg?w=1800&amp;ssl=1 1800w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2017/01/cordoba_juderia.jpg?resize=300%2C203&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2017/01/cordoba_juderia.jpg?resize=768%2C519&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2017/01/cordoba_juderia.jpg?resize=1024%2C692&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3>Stajnie królewskie</h3>
<p>Niewielkie miejsce, na które potrzeba tylko około 30 minut, żeby zwiedzić, ale znajduje się blisko Katedry-meczetu oraz Alcazar, więc warto tu zajść. Można tu zobaczyć piękne konie oraz karoce, a jak Wam się poszczęści to może nawet zobaczycie widowiskowy pokaz. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Relację i więcej zdjęć znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/2016/12/05/flashback-krolewskie-stajnie-w-cordobie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-7277" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/10/malaga_stajnie2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="malaga_stajnie2" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/10/malaga_stajnie2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/10/malaga_stajnie2.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/10/malaga_stajnie2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/10/malaga_stajnie2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3>Turrón</h3>
<p>Nie znalazłam wyjątkowo fajnej knajpki z tapas w Cordobie, więc w zamian polecam spróbować Turrónu zakupionego w miejscowym sklepie. Niektórzy porównują turrón (nugat) do chałwy, ale moim zdaniem nie ma z nią nic wspólnego, może poza wyglądem. Tak właściwie są różne rodzaje tego przysmaku &#8211; od miękkich po twarde i lekko chrupiące, niektóre mają dużą ilość dodatków, jedne są bardzo słodkie, a inne trochę mdłe. Wybór jest naprawdę ogromny.</p>
<h2>4. Caminito del Rey</h2>
<p>Jeśli ktoś lubi adrenalinę i góry to zachęcam do zwiedzenia <a href="http://www.national-geographic.pl/traveler/przez-lata-uchodzila-za-najniebezpieczniejszy-gorski-szlak-po-remoncie-caminito-del-rey-znow-przyciaga-tlumy-zadnych-adrenaliny" target="_blank" rel="noopener">Caminito del Rey</a> koło Malagi. Jest to szlak górski wśród klifów, przy prawie pionowej ścianie, gdzie ludzie z lękiem wysokości mogą czuć się bardzo nieswojo. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Niestety nie miałam jeszcze okazji tam pojechać, ale jest to na mojej liście bardzo wysoko i w wolnej chwili napewno się wybiorę!</p>
<p>Oficjalna strona szlaku w <a href="http://www.caminitodelrey.info/en/" target="_blank" rel="noopener">wersji angielskiej</a>.</p>
<hr>
<p>Oczywiście, jeśli będziesz w Andaluzji i zostanie Ci jeszcze trochę czasu, warto zwiedzić <a href="https://podroznisia.pl/2016/11/27/malaga-kolorowe-miasto/" target="_blank" rel="noopener">Malagę</a>, którą zdobią liczne graffitti lub spokojną <a href="https://podroznisia.pl/2016/04/24/seledynowe-morze-co-zmienia-swe-oblicze/" target="_blank" rel="noopener">Almerię</a>.</p>
<p>A jakie są według Ciebie najpiękniejsze miasta w Andaluzji? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nisia</p>
<p><em>Inne posty, które mogą Ciebie zainteresować:</em></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/11/30/moje-miejsca-mapa/" target="_blank" rel="noopener">Moje Miejsca (Mapa)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tag/hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Wszystko, co wiem o Hiszpanii</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/01/27/san-sebastian-cicha-perelka-hiszpanii/" target="_blank" rel="noopener">San Sebastian – Cicha Perełka Hiszpanii</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/11/23/flashback-pyszne-jedzenie-na-targu-la-boqueria-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Pyszne Jedzenie na Targu La Boqueria w Barcelonie (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/12/08/z-lotu-ptaka-sa-coma-majorka/" target="_blank" rel="noopener">Z Lotu Ptaka (Sa Coma, Majorka)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/11/09/flashback-twierdza-co-zmieniala-swe-oblicza-zamek-sw-aniola-rzym/" target="_blank" rel="noopener">Flashback: Twierdza co Zmieniała swe Oblicza (Zamek Św. Anioła, Rzym)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>9</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11725</post-id>	</item>
		<item>
		<title>San Sebastian &#8211; Cicha Perełka Hiszpanii</title>
		<link>https://podroznisia.pl/san-sebastian-cicha-perelka-hiszpanii/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/san-sebastian-cicha-perelka-hiszpanii/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 27 Jan 2018 15:37:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=10399</guid>

					<description><![CDATA[W zeszłym roku 3 razy odwiedziłam Hiszpanię &#8211; w maju zorganizowałam dla 4 osób (wliczając mnie) objazdową wycieczkę po północnej Hiszpanii (Barcelona, Madryt, Bilbao, San Sebastian i Zaragoza), w lato leniuchowaliśmy z chłopakiem na Majorce, a w listopadzie wspinaliśmy się po skałach niedaleko Walencji. A już w lutym znowu wyjazd do Hiszpanii, tym razem na &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/san-sebastian-cicha-perelka-hiszpanii/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">San Sebastian &#8211; Cicha Perełka Hiszpanii</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W zeszłym roku 3 razy odwiedziłam Hiszpanię &#8211; w maju zorganizowałam dla 4 osób (wliczając mnie) objazdową wycieczkę po północnej Hiszpanii (<a href="https://podroznisia.pl/2017/11/23/flashback-pyszne-jedzenie-na-targu-la-boqueria-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Barcelona</a>, <a href="https://podroznisia.pl/2017/05/13/romantyczna-przejazdzka-lodka-madryt-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Madryt</a>, Bilbao, San Sebastian i Zaragoza), w lato leniuchowaliśmy z chłopakiem na <a href="https://podroznisia.pl/tag/majorka/" target="_blank" rel="noopener">Majorce</a>, a w listopadzie wspinaliśmy się po skałach niedaleko Walencji. A już w lutym znowu wyjazd do Hiszpanii, tym razem na wschód do Castellon, żeby wyrwać się z szarej polskiej rzeczywistości i <a href="https://podroznisia.pl/piekne-ogrody-palacowe-cordoba-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">złapać trochę słońca</a> (polecam!). <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ale wracając do roku 2017, kiedy zwiedzaliśmy 5 miast w ciągu 8 dni&#8230;</p>
<p><span id="more-10399"></span></p>
<h2>Piękne i spokojne miasto</h2>
<p><strong>San Sebastian</strong> oczarowało mnie już kiedy patrzyłam na zdjęcia w internecie, będąc w Polsce. Podobały mi się jego małe uliczki, stare budowle, a nawet sama zatoka i mała plaża. Miasto &#8211; jak na Hiszpanię przystało &#8211; jest pełne kolorów i <a href="https://podroznisia.pl/flashback-juderia-w-cordobie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener"><strong>ma swój urok</strong></a>. Tego się spodziewałam i nie zawiodłam się jak już tu dotarliśmy! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11639" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="san sebastian_hiszpania2" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><figure id="attachment_11640" aria-describedby="caption-attachment-11640" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11640" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania3.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="san sebastian_hiszpania3" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania3.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania3.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania3.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania3.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-11640" class="wp-caption-text">Stare miasto</figcaption></figure></p>
<p><strong>Stare miasto</strong> położone jest przy <strong>zatoce Biskajskiej</strong> i doskonale nadaje się na spacer nad morzem, bo deptak ciągnie się wzdłuż brzegu i jest ładny widok na miasto i wzgórza wznoszące się po obu stronach.</p>
<p>Na zachodnim końcu deptaku znajdują się rzeźby zwane <strong>Peine del Viento</strong>, gdzie wiatr głośno hula i z hukiem rozpryskuje fale o brzeg (jeśli pogoda przypisze). Chmury w San Sebastian zdają się być niezwykle kształtne &#8211; są gęste i mocno zarysowują się na niebie. Warstwami wiszą nad miastem, dodając tragizmu, kiedy słońce na chwilę zniknie.</p>
<p><figure id="attachment_11641" aria-describedby="caption-attachment-11641" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11641" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_-peine-del-viento.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="san sebastian_hiszpania_ peine del viento" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_-peine-del-viento.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_-peine-del-viento.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_-peine-del-viento.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_-peine-del-viento.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-11641" class="wp-caption-text">Peine del Viento</figcaption></figure></p>
<p><figure id="attachment_11642" aria-describedby="caption-attachment-11642" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11642" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_peine-del-viento2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="san sebastian_hiszpania_peine del viento2" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_peine-del-viento2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_peine-del-viento2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_peine-del-viento2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_peine-del-viento2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-11642" class="wp-caption-text">Peine del Viento</figcaption></figure></p>
<p>Stojąc nad brzegiem przy rzeźbach, za plecami mamy <strong>Monte Igueldo</strong>, z którego rozpościera się widok na całą zatokę (jest chyba najwyższym punktem w tym miejscu). Niestety nie udało nam się na nią wejść, bo w San Sebastian spędzaliśmy tylko jeden dzień i zdecydowaliśmy się wdrapać na wzgórze naprzeciwko, czyli <a href="https://podroznisia.pl/flashback-jesus-grande-monte-urgull-san-sebastian-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener"><strong>Monte Urgull</strong></a> z małą twierdzą (<strong>Castillo de la Mota</strong>) i 12m posągiem Chrystusa Sagrado Corazón. Poza tym spędziliśmy trochę czasu <a href="https://podroznisia.pl/seledynowe-morze-co-zmienia-swe-oblicze/" target="_blank" rel="noopener">na plaży</a>, brodząc w chłodnej wodzie albo po prostu siedząc na piasku i ciesząc się z ładnych widoków. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11645" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_plaza.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="san sebastian_hiszpania_plaza" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_plaza.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_plaza.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_plaza.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_plaza.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h2>Tapas&#8230;? No, pintxos!</h2>
<p>Jak zgłodnieliśmy, połaziliśmy po starym mieście w poszukiwaniu fajnej knajpki i zasiedliśmy w końcu w <a href="http://www.facebook.com/bartoloetxea/" target="_blank" rel="noopener">Bartolo</a>. Przekonał nas bar suto wystawiony talerzami z przekąskami, które wyglądały bardzo smakowicie. Większość kosztowała €2-3 za sztukę, była duża różnorodność i wszystko, co próbowaliśmy było przepyszne! Do tego bardzo dobra sangria i człowiekowi uśmiech z ust nie schodził. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>W większości Hiszpanii można zjeść <a href="https://podroznisia.pl/2016/08/30/tapas-tapas/" target="_blank" rel="noopener">tapas</a>, ale w tej okolicy sprzedają pintxos (albo &#8222;pinchos&#8221;) &#8211; jest to prawie to samo, czyli małe porcje jedzenia, którymi pojedzynczo się nie najesz, ale za to człowiek jest zmuszony do kupienia kilku porcji i może spróbować różnych rzeczy. Tutaj w większości były to małe kanapeczki z różnymi dodatkami, ale nie tylko &#8211; spróbowałam kilka z nich. Intrygowały mnie pinchos ze składnikami, których nie rozpoznawałam, więc je też spróbowałam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> A kelnerowi nie chciałam zawracać głowy pytając o poszczególne rzeczy, bo&#8230;</p>
<p>W knajpce chyba tylko jeden kelner mówił po angielsku i to niezupełnie płynnie. Ale dało się dogadać, o co chodzi w ich systemie serwowania &#8211; główna idea polegała na tym, że nakładało się samemu i można było albo zapłacić od razu albo dopiero na koniec.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11644" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_bartolo.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="san sebastian_hiszpania_bartolo" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_bartolo.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_bartolo.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_bartolo.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_bartolo.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><a href="https://podroznisia.pl/usmiechnij-sie-a-znajdziesz-to-czego-szukasz-sewilla/" target="_blank" rel="noopener">Uwielbiam Hiszpanię</a>, jedzenie jest tu niesamowite! Chociażby taka hiszpańska tortilla zrobiona tylko z ziemniaków, cebuli i jajek; przyprawiona jedynie solą. Tak prosta, a taka pyszna! (Niektórzy Polacy przyzwyczajeni do sypania przypraw bardziej hojnie, dodają do niej przynajmniej pieprzu, a najlepiej to by powrzucali inne dodatki i przysypali papryką, ziołami i czosnkiem! A ona właśnie taka wyśmienita w swej prostocie&#8230;)</p>
<h2>Praktycznie</h2>
<p>Poniżej informacje, które udało mi się znaleźć przed wyjazdem.</p>
<p>Katedra <strong>Artzain Onaren katedrala</strong> (Catedral del Buen Pastor) &#8211; wstęp wolny, godziny otwarcia 8:30-12:30 i 17:00-20:00. Katedra ma 75-m wieżę.</p>
<p><strong>Basilica de Santa Maria del Coro</strong> – wstęp €2, godziny otwarcia 10:15-13:15 oraz 16:45 do 19:45.</p>
<p><strong>Monte Igueldo</strong> – ładne widoki są i chyba można tam kolejką wjechać, na górze znajduje się park rozrywki i obserwatorium.</p>
<p>Na przejście z jednego końca deptaku od rzeźb do ratusza po drugiej stronie potrzebna jest przynajmniej godzina (w zależności od szybkości kroku spacerowego).</p>
<p><strong>Autobusem z Bilbao</strong> jedzie się około <strong>1h 30 min</strong>, przejazd w jedną stronę około <strong>€8/os</strong> kupując z lekkim wyprzedzeniem przez stronę <a href="http://www.alsa.com/en/web/bus/home" target="_blank" rel="noopener">alsa.es</a> (po hiszpańsku albo po angielsku).</p>
<p>Nisia</p>
<p><figure id="attachment_11643" aria-describedby="caption-attachment-11643" style="width: 300px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-11643" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_nisia.jpg?resize=300%2C200&#038;ssl=1" alt="san sebastian_hiszpania_nisia" width="300" height="200" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_nisia.jpg?w=1199&amp;ssl=1 1199w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/san-sebastian_hiszpania_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption id="caption-attachment-11643" class="wp-caption-text">Photo by instagram.com/czesu, post by Nisia</figcaption></figure></p>
<p><em>Inne posty, które mogą Ci się spodobać:</em></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tag/hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Więcej o Hiszpanii</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/11/23/flashback-pyszne-jedzenie-na-targu-la-boqueria-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Pyszne Jedzenie na Targu La Boqueria w Barcelonie (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/05/13/romantyczna-przejazdzka-lodka-madryt-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Romantyczna Przejażdżka Łódką (Madryt, Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2016/12/16/kosmiczne-lazurowe-wybrzeze-gozo/" target="_blank" rel="noopener">Kosmiczne Lazurowe Wybrzeże (Gozo, Malta)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/11/09/flashback-twierdza-co-zmieniala-swe-oblicza-zamek-sw-aniola-rzym/" target="_blank" rel="noopener">Flashback: Twierdza co Zmieniała swe Oblicza (Zamek Św. Anioła, Rzym)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/05/08/sila-natury-wodospad-misol-ha-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Siła Natury (Wodospad Misol-ha, Meksyk)</a></li>
</ul>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/san-sebastian-cicha-perelka-hiszpanii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10399</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Pyszne Jedzenie na Targu La Boqueria w Barcelonie (Hiszpania)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/flashback-pyszne-jedzenie-na-targu-la-boqueria-w-barcelonie-hiszpania/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/flashback-pyszne-jedzenie-na-targu-la-boqueria-w-barcelonie-hiszpania/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Nov 2017 13:30:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=11502</guid>

					<description><![CDATA[Jestem wielką miłośniczką hiszpańskiego jedzenia, zwłaszcza owoców morza i tapas (a najlepiej to jedno i drugie na raz 😉 ), a także zwolenniczką próbowania lokalnych smakołyków. Tapas są wspaniałe, bo można spróbować różnych potraw i wcale się nie objeść. Minus jest taki, że jeśli nie znajdzie się knajpki z niskimi cenami (€2-€3,5/tapa) albo promocją to &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/flashback-pyszne-jedzenie-na-targu-la-boqueria-w-barcelonie-hiszpania/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Pyszne Jedzenie na Targu La Boqueria w Barcelonie (Hiszpania)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem wielką miłośniczką hiszpańskiego jedzenia, zwłaszcza owoców morza i <a href="https://podroznisia.pl/2016/08/30/tapas-tapas/" target="_blank" rel="noopener">tapas</a> (a najlepiej to jedno i drugie na raz <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ), a także zwolenniczką próbowania lokalnych smakołyków. Tapas są wspaniałe, bo można spróbować różnych potraw i wcale się nie objeść. Minus jest taki, że jeśli nie znajdzie się knajpki z niskimi cenami (€2-€3,5/tapa) albo promocją to kupienie 4 tapas (po takiej ilości nie będziesz głodny) z reguły wyniesie więcej niż normalny posiłek (€20+).</p>
<p>Wracając do <a href="https://podroznisia.pl/bajeczny-park-guelle-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Barcelony</a>&#8230;</p>
<p><span id="more-11502"></span></p>
<p>Knajpki w tym mieście nieszczególnie potrafiły mnie do siebie przekonać &#8211; odniosłam wrażenie, że są zbyt turystyczne i zatracają hiszpański klimat. W Barcelonie byłam tylko 2 dni i nie szukałam przed wyjazdem żadnej dobrej restauracji, będąc przekonana, że z łatwością coś znajdziemy (może był to błąd&#8230;?). Tym bardziej ucieszyłam się jak trafiliśmy na <strong>targ św. Józefa</strong> przy <strong>La Rambla</strong> &#8211; głównym deptaku w Barcelonie (<em>Mercat St Josep de la Boqueria</em>). Najlepiej wysiąść na stacji metro <strong>Liceu</strong>, żeby się tam dostać.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11504" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_mapa.png?resize=1024%2C509&#038;ssl=1" alt="la boqueria_barcelona_mapa" width="1024" height="509" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_mapa.png?w=1180&amp;ssl=1 1180w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_mapa.png?resize=450%2C223&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_mapa.png?resize=768%2C381&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_mapa.png?resize=1024%2C509&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11512" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona21.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="la boqueria_barcelona2" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona21.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona21.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona21.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona21.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Wygląda na to, że<strong> targ pochodzi z okolic XIII wieku</strong> i można na nim znaleźć rozmaite owoce morza, ryby, wędliny (głównie hiszpańska szynka długodojrzewająca), świeże i suszone owoce, warzywa, bakalie oraz różnorodne dziwności. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11510" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona3.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="la boqueria_barcelona3" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona3.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona3.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona3.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona3.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11511" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona4.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="la boqueria_barcelona4" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona4.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona4.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona4.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona4.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11513" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona5.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="la boqueria_barcelona5" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona5.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona5.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona5.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona5.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Są także <strong>knajpki, gdzie można zjeść przygotowane na miejscu świeże ryby i owoce morza</strong> (często jeszcze ruszające się ospale, zwłaszcza jak lód, w którym się znajdują, zacznie topnieć).</p>
<p>Zbyt wrażliwe osoby może nie powinny tam zaglądać, bo <strong>owoce morza wrzucane są na rozgrzany olej &#8222;na żywca&#8221;</strong> i sama miałam mieszane uczucia w związku z tym. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11514" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona6.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="la boqueria_barcelona6" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona6.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona6.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona6.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona6.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11515" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona7.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="la boqueria_barcelona7" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona7.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona7.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona7.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona7.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Najbardziej przypadł mi do gustu <a href="http://www.facebook.com/quioscmodern/" target="_blank" rel="noopener"><strong>Bar Quiosc Modern</strong></a>, gdzie obsługa była bardzo miła (chociaż nie wszyscy mówili po angielsku) i ceny nie były wygórowane. Nie pamiętam w jakich godzinach knajpka była czynna, ale ze strony targu można dowiedzieć się, że od poniedziałku do czwartku mają otwarte 7:00 &#8211; 16:00, a w piątki i soboty 7:00 &#8211; 17:00.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11506" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="la boqueria_barcelona_quiosc modern" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11509" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="la boqueria_barcelona_quiosc modern2" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11507" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern3.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="la boqueria_barcelona_quiosc modern3" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern3.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern3.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern3.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern3.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11508" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern4.jpg?resize=1024%2C618&#038;ssl=1" alt="la boqueria_barcelona_quiosc modern4" width="1024" height="618" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern4.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern4.jpg?resize=450%2C272&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern4.jpg?resize=768%2C463&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona_quiosc-modern4.jpg?resize=1024%2C618&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>List wszystkich barów znajdujących się na targu dostępna jest na oficjalnej <a href="http://www.boqueria.info/mercat-parades.php?tipoparada=2" target="_blank" rel="noopener">stronie Boquerii</a> (strona dostępna w języku hiszpańskim, katalońskim, angielskim i francuskim). Tutaj też można się dowiedzieć, że targ otwarty jest między 8:00 &#8211; 20:30. Godziny te jednakże traktowałabym z przymróżeniem oka &#8211; najlepiej pojawić się tam przed południem (chociażby dlatego, że towary będą pewnie świeższe).</p>
<p><strong>Jedzenie tam było tak pyszne, że pisząc tą notkę przypominają mi się bogate smaki i mam apetyt na więcej!</strong> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11516" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona8.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="la boqueria_barcelona8" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona8.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona8.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona8.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/la-boqueria_barcelona8.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Nisia</p>
<p><figure id="attachment_11517" aria-describedby="caption-attachment-11517" style="width: 300px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-11517 alignnone" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hiszpania_nisia.jpg?resize=300%2C186&#038;ssl=1" alt="hiszpania_nisia" width="300" height="186" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hiszpania_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hiszpania_nisia.jpg?resize=450%2C278&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hiszpania_nisia.jpg?resize=768%2C475&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/hiszpania_nisia.jpg?resize=1024%2C633&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption id="caption-attachment-11517" class="wp-caption-text">Photo by Czesu (@czesu), post by nisia</figcaption></figure></p>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? Chcesz poczytać o konkretnym miejscu? Zajrzyj <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><em><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></em></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/05/13/romantyczna-przejazdzka-lodka-madryt-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Romantyczna Przejażdżka Łódką (Madryt)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2016/09/22/plac-hiszpanski-sewilla/" target="_blank" rel="noopener">Plac Hiszpański (Sewilla)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/dlaczego-nie-podobalo-mi-sie-na-all-inclusive-sa-coma-majorka/" target="_blank" rel="noopener">Dlaczego Nie Podobało Mi Się Na All Inclusive (Sa Coma, Majorka)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/san-sebastian-cicha-perelka-hiszpanii/" target="_blank" rel="noopener">San Sebastian &#8211; Cicha Perełka Hiszpanii</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/velika-grecja-sierpien-2018/" target="_blank" rel="noopener">Grecja po raz pierwszy (Velika)</a></li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/flashback-pyszne-jedzenie-na-targu-la-boqueria-w-barcelonie-hiszpania/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11502</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
