Horyzont Zdarzeń

Znajomy poprosił mnie, żebym zrobiła zdjęcia zespołowi, w którym gra, w dość ciekawym miejscu. Udaliśmy się więc na dach, żeby popstrykać kilka fotek. 😉

Przygotowania:

Nie byłam pewna jak wyjdą, bo była to moja pierwsza sesja zdjęciowa (wolę fotografować przyrodę albo ewentualnie robić zdjęcia niepozowane, które uchwycą prawdziwe oblicza ludzi 😉 ). Ale myślę, że niektóre wyszły całkiem nieźle mimo braku doświadczenia (z obu stron, I guess 😉 ).

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Chociaż na początku byliśmy trochę skrępowani to atmosfera nieco się rozluźniła i całkiem dobrze mi się z nimi współpracowało. 🙂 No i oczywiście głupie miny musiały być 😉

253

Kilka słów o zespole (chociaż niewiele o nich wiem, więc będzie ubogo (:P) – nazywają się Horyzont Zdarzeń (btw bardzo podoba mi się ta nazwa). Na razie grają covery (akustycznie), ale mam wrażenie, że dopiero się rozkręcają i wyjdzie z tego coś dobrego. 😉 Niedługo będzie można usłyeć ich we Wrocławiu i ocenić samemu. 😉

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

I jeszcze taka jedna myśl, bo kiedy siedziałam wczoraj w mieszkaniu i przeglądałam zdjęcia, dotarło do mnie, że ominęło mnie w życiu coś ważnego: wynajmowanie mieszkania wspólnie ze znajomymi w czasie studiów. Słuchając współlokatora grającego na gitarze i podśpiewującej współlokatorki, poczułam się jak w domu, tak prawdziwie i głęboko. 😉 Zdarzały mi się podobne chwile nie raz, z różnymi ludźmi, ale próbuję powiedzieć, że każdy powinien w jakimś momencie swojego życia pomieszkać ze znajomymi, mając te dwadzieścia kilka lat, bo są to momenty niesamowite. Mnie to ominęło, bo zbyt szybko próbowałam być dorosła (no i zawsze byłam outsiderem)… No wiecie, mam na myśli próbę bycia dorosłym na 200%, co tylko oznaczało, że tak naprawdę nie byłam na to gotowa. 😉 Ale jak to mówią – nigdy nie jest za późno. 😉

261

Jedna myśl na temat “Horyzont Zdarzeń

Dodaj komentarz