Po rozgrzewce na Pic de Maia i zorientowaniu się jakie mamy opcje na poruszanie się po kraju, zdecydowaliśmy się pójść na Alt del Griu – szczyt, który obiecywał niesamowite widoki i faktycznie nas nie zawiódł (nawet jak nie doszło się na sam wierzchołek :P). Do tego góry w Andorze nie są oblegane (poza najwyższym szczytem), byliśmy więc na szlaku prawie cały czas sami, co potęgowało to nieziemskie wrażenie. 🙂
Czytaj dalej „Rozsądku czasem trzeba słuchać (Alt Del Griu, Andora)”Rozsądku czasem trzeba słuchać (Alt Del Griu, Andora)