<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>langkawi &#8211; Podróżnisia</title>
	<atom:link href="https://podroznisia.pl/tag/langkawi/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://podroznisia.pl</link>
	<description>Blog podróżniczy</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 May 2019 20:39:37 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wp-1769439702567.jpg?fit=32%2C32&#038;ssl=1?v=1769439704</url>
	<title>langkawi &#8211; Podróżnisia</title>
	<link>https://podroznisia.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">149360738</site>	<item>
		<title>Podsumowanie pobytu na Langkawi (Malezja)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/podsumowanie-pobytu-na-langkawi-malezja/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/podsumowanie-pobytu-na-langkawi-malezja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Jul 2018 14:27:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[langkawi]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12240</guid>

					<description><![CDATA[Langkawi to było pierwsze miejsce, które zwiedziłam w Malezji podczas wyjazdu w maju tego roku. Była to dobra opcja, żeby odpocząć i żeby powoli wjechać w Azję, bez szoku kulturowego. Aczkolwiek szok był raczej spodziewany, więc dziwne było, że do tej pory się nie pojawił. 😉 😀 Jest to wyspa nastawiona na turystów, ale w &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/podsumowanie-pobytu-na-langkawi-malezja/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Podsumowanie pobytu na Langkawi (Malezja)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Langkawi to było pierwsze miejsce, które zwiedziłam <a href="https://podroznisia.pl/tag/malezja/" target="_blank" rel="noopener">w Malezji</a> podczas wyjazdu w maju tego roku. Była to dobra opcja, żeby odpocząć i żeby powoli wjechać w Azję, bez szoku kulturowego. Aczkolwiek szok był raczej spodziewany, więc dziwne było, że do tej pory się nie pojawił. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>Jest to wyspa nastawiona na turystów, ale w czasie ramadanu nie było zbyt dużego ruchu, więc było spokojnie i zdecydowanie nie tłoczno</strong>. Spędziłam tam zaledwie 2 dni (3 noce), bo moja rządna wrażeń dusza podróżnika zaplanowała mi już pobyt w kolejnym miejscu i pchała dalej i dalej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Było to dość mało czasu, żeby zobaczyć wszystko co oferuje Langkawi, bo można tam spędzić i tydzień, ale wystarczająco dużo, żeby się zrelaksować i poznać klimat tego miejsca.</p>
<p><span id="more-12240"></span></p>
<h2>Życie na wyspie</h2>
<p>Jak już <a href="https://podroznisia.pl/2018/05/28/cala-uwaga-skupiona-na-malezji/" target="_blank" rel="noopener">wcześniej pisałam</a>, wyspa nie jest duża i nie ma na niej komunikacji miejskiej, masz więc głównie 3 możliwe sposoby poruszania się:</p>
<p>1. <strong>Grab</strong> &#8211; odpowiednik naszego ubera. Mieszkańcy Malezji mówią, że Uber w Azji został wykupiony przez tą firmę i brzmi to sensownie pod tym względem, że Grab działa dokładnie tak samo i używa prawie identycznej aplikacji na smartfony. Dla niewtajemniczonych &#8211; zamiast licencjowanych taksówkarzy zamawiasz sobie prywatnego kierowcę, który zabierze Ciebie w pożądane miejsce. Aplikacja automatycznie ściąga hajs z Twojego konta (trzeba podpiąć kartę, bez tego nie działa), więc nie musisz się martwić o posiadanie przy sobie gotówki albo o to, że kierowca zażąda wygórowanej kwoty.</p>
<p>Co ciekawe, jeśli jest dużo kierowców, a mało chętnych, cena za przejazd idzie w dół, jeśli natomiast nagle zacznie lać i wszyscy chcą skorzystać z Graba, koszt potrafi wzrosnąć dwa razy (często zdarzało się to w Kuala Lumpur) &#8211; nie ma więc stałej opłaty liczonej na podstawie przejechanych kilometrów, a raczej bardziej skomplikowany algorytm. Jest to dość tani środek transportu, jeśli nie zamierzasz obskoczyć całej wyspy i nie jeździsz sam(a) (masz więc z kim dzielić koszty). W niektórych miejscach w kraju Graba nie ma, na przykład w Kota Bharu czy Cameron Highlands.</p>
<p>2.<strong> Taxi</strong> &#8211; często 2 razy droższe niż Grab. Trzeba uważać na oszustów, którzy będą próbować wyciągnąć z Was więcej hajsu niż powinni. W Malezji w wielu miejscach można znaleźć małe stoiska oferujące przejazd taksówką po określonej cenie i ponoć najlepiej tam jest zamówić transport, jeśli już zdecydujesz się na tą opcję. My chyba tylko raz skorzystaliśmy z taksówek, na przejazd z Kuala Besut do Kota Bharu, jak jechaliśmy na samolot do stolicy, bo tam akurat grabów nie było.</p>
<p>3. Jeśli chcesz dobrze zwiedzić wyspę to lepiej jest <strong>wynająć sobie samochód albo skuter</strong> (do obu potrzebne jest prawo jazdy). Na Langkawi był mały ruch w czasie naszego pobytu, więc myślę, że mogliśmy wynająć skuter, który jest bardzo popularny w Malezji. W wielu miejscach na wyspie nie byłam, ale z tego co widziałan teren tutaj wydaje się być dość płaski &#8211; no może poza dojazdem do podniebnego mostu (<a href="https://podroznisia.pl/2018/06/04/gondola-ze-szklanym-dnem-na-podniebny-most-langkawi-sky-bridge-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Langkawi Sky Bridge</a>), który położony jest na wzgórzu. Przed wyjazdem pytałam na forum, czy warto wynająć skuter w Tanah Rata (czyli w górzystej części półwyspu malajskiego) i bardzo mi tego odradzano, biorąc pod uwagę, że nigdy wcześniej na skuterze nie jeździłam. Myślę jednak, że Langkawi jest dobrym miejscem na naukę, przynajmniej nie w miesiącach dużego obłożenia turystycznego.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12502" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_skutery.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="langkawi_malezja_skutery" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_skutery.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_skutery.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_skutery.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_skutery.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Ludzie przyjeżdżają na Langkawi po to, żeby odpocząć, warto więc znaleźć nocleg niedaleko plaży! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Najbardziej znana plaża to <strong>Pantai Cenang</strong> &#8211; region jest turystyczny, można więc znaleźć sporo knajp na sąsiadującej ulicy i kilka na samej plaży. W maju w czasie ramadanu tu również było mało ludzi. W ciągu dnia plaża była prawie pusta (turyści pewnie zwiedzali okoliczne wyspy, gdzie widoki są jeszcze ładniejsze), wieczorem pojawiało się więcej gapiów obserwujących <a href="https://podroznisia.pl/2018/07/05/chilloutujac-na-plazy-pantai-cenang-langkawi-malezja/" target="_blank" rel="noopener">taniec z ogniem (Poi)</a>.<br />
Kilka przykładowych cen &#8211; patrz niżej.</p>
<p>Czytałam wcześniej, że niby w Malezji nie powinno chodzić się w shortach, że nie można się tulić na ulicy czy całować, ani opalać się w bikini. Dotyczy to niektórych obszarów i tutaj ludzie jakoś źle nie reagowali, za mało tu było lokalsów, a za dużo Europejczyków. Turystki muzułmanki faktycznie dość mocno zakrywały swoje ciało jak nakazuje im Koran, nawet kąpiąc się w morzu, ale lokalne Malajki były bardziej wyluzowane i potrafiły nawet same chodzić w shortach, przynajmniej na terenie guest house&#8217;u, w którym się zatrzymaliśmy.</p>
<p>No właśnie, jeśli chodzi o <strong>nocleg</strong>, to na Langkawi w okolicy plaży (10 minut spacerem) jest sporo guest house&#8217;ów i można znaleźć dość niskie ceny, a mianowicie <strong>od 20 RM/no</strong>c. Nie wiem czy takie ceny pojawiają się na booking.com, ale sporo było wywieszek na miejscu, więc jeśli nie jest to pełnia sezonu to pewnie warto poszukać czegoś już na wyspie, a nie z wyprzedzeniem.</p>
<p>Swoją drogą, nigdy nie próbowałam szukać noclegu w ten sposób, a może powinnam spróbować. Osobiście lubię mieć poczucie bezpieczeństwa i komfortu, które daje zapewniony dach nad głową w zupełnie obcym kraju, ale takie miejsca jak Lankgawi sprawiają wrażenie, że łatwo było by coś znaleźć &#8211; zakładając oczywiście, że nie jest się osobą zbyt wymagającą co do warunków. Można czasem wylądować w dużej sali z 16 łóżkami, prysznicem na zewnątrz, bez ciepłej wody i nie wiadomo co jeszcze. Chyba zrobiłam się zbyt wygodna na coś takiego. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> No i bałabym się o swój aparat, mimo iż wiem, że podróżnicy z reguły nie okradają innych podróżników i że w większości krajów na świecie jest pewnie mniej okazyjnych kradzieży niż w Polsce.</p>
<figure id="attachment_12503" aria-describedby="caption-attachment-12503" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12503" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_okolice-pantai-cenang.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="malezja_langkawi_okolice pantai cenang" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_okolice-pantai-cenang.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_okolice-pantai-cenang.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_okolice-pantai-cenang.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_okolice-pantai-cenang.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12503" class="wp-caption-text">Okolice Pantai Cenang</figcaption></figure>
<p><strong>W temacie złodziei &#8211; największymi na Langkawi są małpy i to na nie trzeba naprawdę uważać.</strong> Nie powinno się trzymać wartościowych rzeczy w łatwo dostępnym dla nich miejscu jak zewnętrzne otwarte kieszenie czy &#8222;za siateczką&#8221;. Mnie jedna wredna małpa wyciągnęła dwa razy wodę, ale udało mi się ją odebrać. Ale słyszałam o sytuacji, kiedy jakiejś podróżniczce małpa wyciągnęła paszport i ta musiała się z nią targować, przekupując jedzeniem. A ze zwierzakami ciężko z reguły się dogadać.</p>
<p>Zdarza się również, że małpy łażą po mniej odwiedzanych plażach na wyspach malezyjskich i kradną rzeczy pozostawione na plaży przez kąpiących się turystów. Nie byłam świadkiem takiego zdarzenia, ale o kilku podobnyh sytuacjach czytałam zarówno na polskich jak i angielskich blogach. Widziałam za to jak próbowały kraść na plaży <a href="https://podroznisia.pl/2018/06/25/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-2-rajska-plaza-malezja/" target="_blank" rel="noopener">w Beras Basah</a> i to dość otwarcie pomimo wielu ludzi łażących wokół. Małpy są chamskie i wredne, trzeba o tym pamiętać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jeśli chodzi o inne zwierzęta, które widziałam w Malezji to były to głównie koty, małpy, kury i koguty, czasem krowy, a na wycieczce orły. W ciągu całych dwóch tygodni widziałam tylko jednego psa. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Bardzo dziwny zestaw jak na Azję &#8211; małpy to rozumiem, ale cała reszta kojarzy mi się bardzo europejsko. Sama nie wiem, czego się spodziewałam. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12504" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_sky-bridge_malpa.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="langkawi_malezja_sky bridge_malpa" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_sky-bridge_malpa.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_sky-bridge_malpa.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_sky-bridge_malpa.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_sky-bridge_malpa.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h2>Jedzenie</h2>
<p><strong>W ogóle nie widziałam na wyspie stoisk z ulicznym jedzeniem</strong> takich jak w George Town czy Kuala Lumpur. <strong>Tutaj je się w knajpkach często dumnie nazwanych &#8222;restauracjami&#8221;, które jednak reprezentują zdecydowanie niższy poziom.</strong> W wielu miejscach można zjeść dość tanio: śniadanie za 3-5 RM (czyli jakieś 3-5 zł), obiad za 10 RM (porcja zwana małą, która w rzeczywistości okazuje się dość duża). Oczywiście są i miejsca, w których jest zdecydowanie drożej i raz do takiego trafiliśmy, bo podobał mi się ich wystrój (30-40 RM za obiad dla jednej osoby) &#8211; knajpka nazywała się Telaga Arabic &amp; Seafood Restaurant.</p>
<p>Trzeba być świadomym, że w takich knajpkach może być brudno i nikt się tym szczególnie nie przejmuje &#8211; ani obsługa ani goście. Ludzie tam żyją wiecznie spoceni, więc kto by myślał o brudnym stole&#8230;? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Wybierając miejsce w restauracji, najlepiej jest siadać pod wiatrakiem, bo tam będzie chłodniej i przyjemniej. Nawet jeśli restauracja znajduje się na dworze, czyli tylko kuchnia jest obudowana i nie ma naokoło Ciebie czterech ścian co jest to w sumie dość pospolite na Langkawi.</p>
<p>Wszechobecny w Malezji jest <strong>milo</strong>, czyli napój czekoladowy, który można pić na ciepło bądź zimno z ogromną ilością lodu. Można by powiedzieć, że jest jeden z kulinarnych symboli tego kraju. Kupić go można wszędzie, są nawet cukierki o smaku milo. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> A mogliby przecież napisać, że są to cukierki czekoladowe. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<ul>
<li>Przykładowe ceny w knajpce na plaży:</li>
<li>Cola/ sprite/ woda – 6 RM</li>
<li>Świeżo wyciskane soki (pomarańczowy/ ananasowy/ arbuzowy) – 12 RM</li>
<li>Koktaile bezalkoholowe – 15 RM</li>
<li>Piwo – 10+ RM</li>
<li>Drinki – 20+ RM</li>
</ul>
<p>O kosztach całej wycieczki jeszcze będę pisać jak już uda mi się ogarnąć wszystkie dane, bo trochę się tego uzbierało.</p>
<figure id="attachment_12505" aria-describedby="caption-attachment-12505" style="width: 300px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-12505" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_milo.jpg?resize=300%2C300&#038;ssl=1" alt="langkawi_malezja_milo" width="300" height="300" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_milo.jpg?w=800&amp;ssl=1 800w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_milo.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_milo.jpg?resize=450%2C450&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malezja_milo.jpg?resize=768%2C768&amp;ssl=1 768w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption id="caption-attachment-12505" class="wp-caption-text">milo na zimno</figcaption></figure>
<h2>Zwiedzanie</h2>
<p><strong>Pogoda na Langkawi jest super</strong>, chociaż często jest upał, który bywa uciążliwy w czasie zwiedzania. Dla ciepłolubnych jest to fajna sprawa, można się wygrzać za wszystkie czasy. Według prognoz miało codziennie padać, a w ciągu niecałych 3 dni kropiło tylko raz. Za to często było słychać burzę gdzieś w oddali &#8211; grzmiało i błyskało, ale jakimś cudem zawsze omijało region <a href="https://podroznisia.pl/2018/07/05/chilloutujac-na-plazy-pantai-cenang-langkawi-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Pantai Cenang</a> i szło dalej bokiem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Dzięki temu fenomenowi pogoda była super i mieliśmy pełną swobodę (w przeciwieństwie do Kuala Lumpur, gdzie ulewy codziennie opóźniały nam zwiedzanie).</p>
<p>Inna rzecz, którą trzeba wziąć pod uwagę przy planowaniu zwiedzania to <strong>wczesne zachody słońca &#8211; o 20 jest już ciemno</strong>, w porównaniu więc do Polski dzień jest tu skrócony o kilka godzin. Łatwiej za to obejrzeć wschód słońca, bo wystarczy wstać przed 7, a nie tak jak u nas po 4. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Na Langkawi byłam 3 dni, ale myślę, że warto zostać tutaj dłużej, jeśli dysponuje się czasem &#8211; można tu świetnie odpocząć i jest co oglądać. Tak na spokojne zwiedzanie i plażowanie można by przeznaczyć z 5 dni. Po tym czasie pewnie zaczęłabym się tu nudzić. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Chociaż pełno jest tu małych wysepek, no i można stąd dostać się do Tajlandii, więc zawsze znalazło by się coś do roboty. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>Warunki na pracę zdalną też są tu całkiem dobre &#8211; internet działał bez problemu, zarówno wifi z hostelu czy z malezyjskiej karty SIM</strong>. W <a href="http://www.booking.com/hotel/my/soluna-guest-house.pl.html" target="_blank" rel="noopener">Solunie</a> widziałam codziennie kolesia z laptopem, więc zgaduję, że to cyfrowy nomada i dobrze mu się tam pracuje, skoro jeszcze nie uciekł. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<figure id="attachment_12508" aria-describedby="caption-attachment-12508" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12508" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_soluna-guest-house.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="malezja_langkawi_soluna guest house" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_soluna-guest-house.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_soluna-guest-house.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_soluna-guest-house.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_soluna-guest-house.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12508" class="wp-caption-text">Soluna Guest House</figcaption></figure>
<h2>Co warto zobaczyć?</h2>
<p>Właściwie to poza plażą Pantai Cenang widziałam tylko podniebny most i wybrałam się na jednodniową wycieczkę.</p>
<p><a href="https://podroznisia.pl/2018/06/04/gondola-ze-szklanym-dnem-na-podniebny-most-langkawi-sky-bridge-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Langkawi Sky Bridge</a> to główna atrakcja wyspy znajdująca się na zachodzie. Jest to <strong>most zbudowany w dżungli na wzgórzu i wznoszący się ponad drzewa. Jest z niego cudowny widok na góry oraz wyspę</strong>. Most zamykają w razie burzy i jeśli to się zdarzy, warto poczekać, bo możliwe, że całkiem niedługo go otworzą &#8211; taka sytuacja przydarzyła się nam i tylko dzięki cierpliwości udało się most zobaczyć. Na most wjeżdża się gondolą. Więcej informacji znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/2018/06/04/gondola-ze-szklanym-dnem-na-podniebny-most-langkawi-sky-bridge-malezja/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><strong>Na Langkawi oferują mnóstwo różnych wycieczek, najpopularniejszą z nich (i bodajże najtańszą) jest Island Hopping</strong>. Żeby uniknąć upału z reguły wyrusza się rano, koło godziny 9. W tej wycieczce można zobaczyć <strong><a href="https://podroznisia.pl/2018/06/12/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-1-czyli-na-ciezarnej-dziewicy-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Wyspę Ciężarnej Dziewicy</a> (Pulau Dayang Bunting)</strong>, plażę <strong><a href="https://podroznisia.pl/2018/06/25/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-2-rajska-plaza-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Beras Besah</a></strong> oraz <a href="https://podroznisia.pl/2018/06/25/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-2-rajska-plaza-malezja/" target="_blank" rel="noopener">karmienie orłów</a> (<strong>Pulau Singa Besar</strong>), które &#8211; szczerze mówiąc &#8211; spodziewałam się, że będzie bardziej ekscytujące niż było.</p>
<figure id="attachment_12408" aria-describedby="caption-attachment-12408" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12408" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_jetty_malezja.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="langkawi_jetty_malezja" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_jetty_malezja.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_jetty_malezja.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_jetty_malezja.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_jetty_malezja.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12408" class="wp-caption-text">W drodze na wyspy</figcaption></figure>
<p>Gdybym spędzała więcej czasu na wyspie pojechałabym na wycieczkę <strong>Kilim Geo Park and Mangroves</strong>. W ofercie jest malownicza plaża ze skałami wyrastającymi z wody, jaskinie z nietoperzami i krokodylami, a także całkiem ładny park narodowy. To jest druga najczęściej oferowana wycieczka &#8211; zajmuje cały dzień (trzeba jechać na północ wyspy) i jest dużo droższa, kosztuje bodajże z 200 RM.</p>
<p>Zobaczyłabym także dwa wodospady, na które nie mieliśmy czasu – <strong>Seven Wells Waterfall</strong> znajdujący się niedaleko Langkawi Sky Cab, a także znajdujący się bardziej na północy <strong>Terjun Temurun</strong>. W takim wypadku jednak przydałby się samochód albo skuter, bo grabem przestaloby się już chyba opłacać.</p>
<p><strong>Pulau Payar Marine Park</strong> &#8211; oddalone 30 km od głównej wyspy – ponoć świetne miejsce na snorkelling, ale trzeba pamiętać o tym, że jest to raczej wycieczka na cały dzień. O ile wszystkie wycieczki można wykupić na miejscu (w maju bez problemu zrobiliśmy to z dnia na dzień), tak tutaj nie jestem w 100% pewna, ale wydaje się to dość prawdopodobne.</p>
<p>Ciekawą sprawą są domniemane<strong> pingwiny</strong> &#8211; widziałam jakieś oznaczenia, że niby na Langkawi można je zobaczyć, ale wydaje mi się mało możliwe i dziwne. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Intryguje mnie to, ale nie aż tak, żeby ich szczególnie szukać. Zrobiłam mały research i nic nie znalazłam, więc zrezygnowałam, bo trochę brzmi to jak trollowanie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h2>Jak się tu dostać?</h2>
<p>Jest kilka opcji, wszystkie albo promem albo samolotem, bo Langkawi nie łączy z żadnym miejscem ani jeden most.</p>
<p>1. <strong>Promem z Penang</strong>, czyli okolicznej wyspy, która zupełnie różni się od Langkawi. Tak jak tutaj jest spokój, harmonia i sielanka, tak tam panuje cywilizacyjny chaos, a wieżowce przeplatają się ze świątyniami i zapachem jedzenia. Bilet możesz kupić <a href="http://busonlineticket.com" target="_blank" rel="noopener">na tej stronie</a>. A tutaj możesz przeczytać o <a href="https://podroznisia.pl/2018/07/05/chilloutujac-na-plazy-pantai-cenang-langkawi-malezja/" target="_blank" rel="noopener">małym nieporozumieniu</a>, które Ciebie również może czekać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Co ciekawe, jest to jedyne połączenie promem z Malezją.</p>
<p>2. <strong>Promem z Tajlandii</strong> &#8211; z Langkawi bliżej do Tajlandii niż do innej części Malezji, więc nie ma w tym nic dziwnego. Bilet możesz kupić <a href="http://busonlineticket.com" target="_blank" rel="noopener">na tej stronie</a>.</p>
<p>3. <strong>Samolotem z Kuala Lumpur</strong> albo z innego miasta Malezji. My przylecieliśmy tutaj z KL lotem dokupionym osobno, ale widziałam też łączone loty z Europy. Z KL leci się około godziny, można dorwać przelot za 75 zł z bagażem do 30 kg (Malaysia Airlines) bądź bez (Air Asia). Jak to zwykle bywa loty szybko drożeją, my zapłaciliśmy dwa razy więcej, bo nie mogliśmy się zdecydować. Wybraliśmy Malaysia Airlines, bo był wliczony bagaż i wychodziło taniej. Więcej o locie i o tym jak łatwo spóźnić się na lot podczas przesiadki przeczytasz <a href="https://podroznisia.pl/2018/05/21/trzeba-troche-cierpliwosci-zeby-dostac-sie-do-malezji-poczatek-wyprawy-maj-2018/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p>O kosztach wyjazdu przeczytasz <a href="https://podroznisia.pl/malezja-koszty-wyjazdu-2018/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p>Jak masz jakieś pytania, pytaj w komentarzu &#8211; pomogę, jeśli będę wiedzieć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nisia</p>
<figure id="attachment_12509" aria-describedby="caption-attachment-12509" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12509" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_sky-bridge_malezja_nisia.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="langkawi_sky bridge_malezja_nisia" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_sky-bridge_malezja_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_sky-bridge_malezja_nisia.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_sky-bridge_malezja_nisia.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_sky-bridge_malezja_nisia.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12509" class="wp-caption-text">Langkawi Sky Bridge &#8211; Photo by Czaro (instagram.com/czesu), postproduction by Nisia</figcaption></figure>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz link do mapy z zaznaczonymi miejscami, w których byłam, i linkami do notek.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tag/malezja/" target="_blank" rel="noopener">Wszystko co wiem o Malezji</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/05/28/cala-uwaga-skupiona-na-malezji/" target="_blank" rel="noopener">Cała Uwaga Skupiona na Malezji</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/05/21/trzeba-troche-cierpliwosci-zeby-dostac-sie-do-malezji-poczatek-wyprawy-maj-2018/" target="_blank" rel="noopener">Trzeba Trochę Cierpliwości, Żeby Dostać się do Malezji – Początek Wyprawy</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/05/03/flashback-piekne-nabrzeze-xlendi-malta/" target="_blank" rel="noopener">Flashback: Piękne Nabrzeże (Xlendi, Malta)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/04/12/bajeczny-park-guelle-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Bajeczny Park Guelle w Barcelonie (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/04/05/flashback-teatro-di-marcello-rzym-wlochy/" target="_blank" rel="noopener">Flashback: Teatro di Marcello (Rzym, Włochy)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/podsumowanie-pobytu-na-langkawi-malezja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>13</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12240</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Chilloutując na plaży Pantai Cenang na Langkawi (Malezja)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/chilloutujac-na-plazy-pantai-cenang-langkawi-malezja/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/chilloutujac-na-plazy-pantai-cenang-langkawi-malezja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Jul 2018 13:39:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[langkawi]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12242</guid>

					<description><![CDATA[Pantai Cenang jest jedną z najbardziej znanych plaż na Langkawi. Przeważają tu turyści, ale w maju tego roku wcale nie ma ich dużo. Jak to w Malezji &#8211; jest gorąco, wilgotno, a słońce pali skórę nie przyzwyczajoną do mocnych promieni słonecznych. Malajowie w każdej możliwej chwili próbują uciec od tego gorąca i włączają klimatyzację na &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/chilloutujac-na-plazy-pantai-cenang-langkawi-malezja/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Chilloutując na plaży Pantai Cenang na Langkawi (Malezja)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><b>Pantai Cenang jest jedną z najbardziej znanych plaż na Langkawi</b>. Przeważają tu turyści, ale w maju tego roku wcale nie ma ich dużo. Jak to <a href="https://podroznisia.pl/tag/malezja/" target="_blank" rel="noopener">w Malezji</a> &#8211; <b>jest gorąco, wilgotno, a słońce pali skórę nie przyzwyczajoną do mocnych promieni słonecznych</b>.</p>
<p>Malajowie w każdej możliwej chwili próbują uciec od tego gorąca i włączają klimatyzację na dość wysokie obroty &#8211; czy to w samochodzie, w sklepie czy biurze. Do tego bardzo się dziwią, że Europejczycy potrafią biegać w ciągu dnia. Jeśli korzystasz często z graba lub jesteś w zamkniętym pomieszczeniu, często możesz zapomnieć o tym, jak ciepło jest na zewnątrz. Dla ciepłolubnych stworzeń jak ja taka temperatura jest doskonała dopóki nie musisz wspinać się gdzieś wysoko lub dużo chodzić. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><span id="more-12242"></span></p>
<p>Ciekawe, że Malajowie tak bardzo uciekają od gorąca, bo mam wrażenie, że sami pogarszają swoją sytuację &#8211; jak człowiek wychodzi z klimatyzowanego pomieszczenia, jeszcze bardziej odczuwa różnicę temperatur i można dostać szoku termicznego. A jak siedzi się cały czas w tych 32 stopniach to powoli człowiek się przyzwyczaja &#8211; trzeba tylko pamiętać o tym, żeby co jakiś czas się schładzać czy to w morzu czy pod chłodnym prysznicem. Zdecydowanie wolałabym nie używać klimy aż tak często i aż tak mocno, a mam wrażenie, że oni przyczyniają się do tego, że jest im zbyt gorąco. Chociaż z drugiej strony, oni mają taki klimat cały rok, bo temperatura utrzymuje się na takim samym poziomie, więc szukają jakiejś przerwy.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12435" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pantai-cenang_langkawi_plaza_woz.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="pantai cenang_langkawi_plaza_woz" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pantai-cenang_langkawi_plaza_woz.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pantai-cenang_langkawi_plaza_woz.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pantai-cenang_langkawi_plaza_woz.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pantai-cenang_langkawi_plaza_woz.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><b>Na Langkawi próbowałam oswoić się z maską i rurką, bo nie było czasu, żeby wybrać się na prawdziwą snorkelligową wycieczkę.</b> Czaro wziął sprzęt, ja również chwilę popływałam w morzu, żeby choć trochę przyzwyczaić się do snorkellingu zanim pojedziemy na Perhentian Islands na prawdziwą przygodę z podwodnym światem.</p>
<p>Piasek mulił się jak pływałam przy brzegu, a woda nie grzeszyła przezroczystością, ale był to dobry początek. Zadziwiło mnie, <b>ile życia znajdowało się na około nas!</b> Nie tyle rybek, ile mieszkańców muszli i muszelek przy brzegu. Okazało się, że każda muszla znajdująca się w wodzie, która nie została połamana, zamieszkiwana była przez morskie stworzonka. Znalazłam nawet ogromną muszlę większą od mojej pięści. Ale jak podniosłam ją z wody, głebiej schowały się wystające nóżki jakiegoś żyjątka. Nie chciałam go pozbawiać domu, więc wrzuciłam z powrotem do morza.</p>
<p>Czaro widział też jak dwa kraby biły się w wodzie. Jak człowiek dobrze się przyjrzał, wszędzie widział stworzonka morskie. Mieszkańcy muszli bardzo broniły się przed prądem morskim i wyrzuceniem na brzeg, z całej siły tkwiącej w małych nóżkach walczyły z falami. To tłumaczy dlaczego na plaży były same połamane muszle &#8211; bo wszystkie niezniszczone były zamieszkane i muszle lądowały na brzegu dopiero wtedy jak zostały porzucone.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12467" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_pantai-cenang_plaza_zachod-slonca.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="malezja_langkawi_pantai cenang_plaza_zachod slonca" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_pantai-cenang_plaza_zachod-slonca.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_pantai-cenang_plaza_zachod-slonca.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_pantai-cenang_plaza_zachod-slonca.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_pantai-cenang_plaza_zachod-slonca.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><b>Plaża ta to idealne </b><b><a href="https://podroznisia.pl/2016/10/22/ogromne-fale-i-blekitny-ocean-mazunte-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">miejsce na chillout</a></b>, tutaj widoki nie są zatrważające, ale wciąż miejsce jest ładne &#8211; przyjemnie jest opalać się bądź pływać nieopodal małych wysepek widocznych z brzegu. Jest kilka hoteli przy plaży, ale nie są to ogromne molochy, więc nie psują klimatu (patrz główne zdjęcie).</p>
<p>Na plaży stoją knajpki, w ktorych można coś zjeść lub napić się drinka. Jakby porównać z knajpami w Polsce, to alkohol nie jest tutaj jakoś szczególnie drogi, ale zdecydowanie tańszy niż w pozostałych miejscach Malezji. Trzeba pamiętać o tym, że jest to kraj muzułmański i wyznawcy islamu nie mogą pić alkoholu, jest więc on sprzedawany głównie turystom (a z turystów przecież <a href="https://podroznisia.pl/2018/04/30/okolice-neapolu-oraz-plany-na-babski-wyjazd/" target="_blank" rel="noopener">można wyciskać ile się da</a>).</p>
<p>Wieczorami zobaczyć można pokazy ogni &#8211; jest kilka miejsc, gdzie chłopacy popisują się zdolnościami i ćwiczą nowe sztuczki. Trwa z reguły godzinę albo dłużej i przyznam, że przyciąga wzrok, nawet jak początkowo nie jest się zbyt zainteresowanym. Jest to także wyzwanie dla fotografa, żeby zrobić dobre ujęcie, bo chłopacy dużo się ruszają, więc łatwo rozmazują w trudnych warunkach oświetleniowych.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12338" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_plaza_pantai-cenang_ogien.jpg?resize=1024%2C1024&#038;ssl=1" alt="langkawi_plaza_pantai cenang_ogien" width="1024" height="1024" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_plaza_pantai-cenang_ogien.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_plaza_pantai-cenang_ogien.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_plaza_pantai-cenang_ogien.jpg?resize=450%2C450&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_plaza_pantai-cenang_ogien.jpg?resize=768%2C768&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_plaza_pantai-cenang_ogien.jpg?resize=1024%2C1024&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Dałabym głowę, że widziałam tutaj na plaży białą muzułmankę. Nie wiem, czy to możliwe, żeby w Azji kobiety muzułmańskie miały taką bladą skórę i mowa tutaj o twarzy, która przecież jakoś napewno się opali, chociaż trochę. A ona chyba była bielsza ode mnie, co mnie strasznie zdziwiło.</p>
<p><b>Czy to możliwe, że jakaś Europejka przeszła na islam czy to z miłości czy z innego powodu?</b> Przyznaję, że byłam trochę negatywnie nastawiona do islamu, ale w dzisiejszych czasach nie da się inaczej &#8211; nie dość, że jest on rygorystyczny (co jest wbrew mojej naturze) to jeszcze dochodzą do tego ataki terrorystyczne, no i to, że kobiety pozbawione są tam praw. Jak się tego słucha to nie można się nie dziwić, że Europejka przyzwyczajona do swobody i pewnej wolności z własnej woli przeszłaby na wiarę, która mocno ją ogranicza.</p>
<p>Chociaż kiedyś, przed islamską rewolucją kobiety ubierały się normalnie i miały większą swobodę. Ciekawe, bo walczyły wtedy o lepsze prawa i w niektórych sprawach je dostały, ale ich wygląd został &#8222;ocenzurowany&#8221;. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Dla mnie jest to dość interesujące, ponieważ wydawało mi się, że w krajach islamskich tak było od zawsze i jest to kwestia tradycji, a nie nagłej zmiany. A jednak niezupełnie tak jest. Nie będę jednak rozpisywać się zbyt wiele na ten temat, bo nie wiem wystarczająco dużo i nie chcę palnąć jakiegoś głupstwa. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12468" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_pantai-cenang_plaza_wyspy.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="malezja_langkawi_pantai cenang_plaza_wyspy" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_pantai-cenang_plaza_wyspy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_pantai-cenang_plaza_wyspy.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_pantai-cenang_plaza_wyspy.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_pantai-cenang_plaza_wyspy.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Moje podejście do islamistów trochę się zmieniło po wizycie w Malezji i rozmowie z Malajem podczas wycieczki do sanktuarium słoni w Kuala Lumpur (o tym innym razem). Człowiek ten był bardzo miły i przyjaźnie nastawiony. No i dużo ludzi w tym kraju była szczerze miła, więc mój dystans trochę się zmniejszył, a opinia polepszyła. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h2>Porwanie</h2>
<p>Po kilkudniowej wizycie na Langkawi, udaliśmy się promem na Penang, kolejną wyspę w Malezji, jednakże bardzo różniącą się od tej. Ale nie o niej chciałam pisać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Posłuchajcie&#8230;</p>
<p>Idziemy więc na prom, poczekalnia wygląda prawie jak lotnisko, gdzie trzeba się odprawić, gdzie siedzą celnicy, a pomieszczenie jest dość surowe, jeśli chodzi o wygląd. O wyznaczonym czasie wchodzimy na prom, ładują się na niego głównie biali turyści, ale jest też trochę Azjatów. Siadamy wygodnie w fotelach, prom nie jest zbyt duży, nie jest też zbyt luksusowy, ot taki zwyczajny. I ruszamy.</p>
<p>I wtem z głośników zaczyna powoli rozbrzmiewać głos mówiący po angielsku z mocnym azjatyckim akcentem. Mówi o terrorystach, którzy porywają turystów i żądają okupu. Mówi i mówi o tym cały czas, a ja zastanawiam się o co chodzi. Wyraża się w pierwszej osobie w czasie teraźniejszym. Rozglądam się, a nikt naokoło nie reaguje. &#8222;Jak to porywają turystów&#8230;? Czy TO jest porwanie&#8230;?&#8221; O_o&#8217;</p>
<p>Po dość długich kilku minutach na ekranach małych telewizorków pojawia się obraz i po chwili rozumiem już, że na promie najzwyczajniej w świecie puścili film, który swoją drogą brzmiał jak dokument i zaczął się bez żadnego wprowadzenia, bez napisów, od razu tekstem o porywaniu turystów. Wyobraźcie więc sobie moje zdziwienie, jak to usłyszałam. Na szczęście adrenalina nie zaczęła jeszcze rosnąć, bo ani nie było widać porywaczy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ani nikt naokoło nie wyglądał na zdenerwowanego, więc udzielił mi się masowy spokój. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Było to bardzo dziwne, przyznam szczerze, ale na miejsce dotarliśmy cali, bez żadnych komplikacji&#8230;</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12470" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pantai-cenang_malezja_langkawi_knajpka-przy-plazy_nisia.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="pantai cenang_malezja_langkawi_knajpka przy plazy_nisia" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pantai-cenang_malezja_langkawi_knajpka-przy-plazy_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pantai-cenang_malezja_langkawi_knajpka-przy-plazy_nisia.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pantai-cenang_malezja_langkawi_knajpka-przy-plazy_nisia.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pantai-cenang_malezja_langkawi_knajpka-przy-plazy_nisia.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h2>Praktycznie</h2>
<p><b>Bardzo ciekawe są sposoby dostania się na plażę z głównej ulicy ciągnącej się wzdłuż. Wydaje mi się, że jest tylko jedno miejsce, które wyglądało jak standardowe wejście</b>, a i tak było mylące, bo widniały tam znaki sugerujące teren prywatny. Ogólnie, żeby dostać się na plażę, trzeba było przejść między budynkami czasem faktycznie wchodząc na teren prywatny &#8211; za restauracją, obok domków wypoczynkowych czy dormitoriów. Nie było się co martwić, że ktoś zwróci nam uwagę, że szwędamy się po czyimś terenie &#8211; nikt na to nie patrzył i szczerze mówiąc nie miał jak to rozpoznać, bo w hotelach nie dawali bransoletek kolorowych z oznaczeniem noclegu jak to robili w <a href="https://podroznisia.pl/2016/10/09/meksyk-pierwsze-wrazenie/" target="_blank" rel="noopener">Cancun</a> w Meksyku. No i wyglądało na to, że innej drogi po prostu nie ma. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Przykładowe ceny w knajpce na plaży:</p>
<ul>
<li>Cola/ sprite/ woda &#8211; 6 RM</li>
<li>Świeżo wyciskane soki (pomarańczowy/ ananasowy/ arbuzowy) &#8211; 12 RM</li>
<li>Koktaile bezalkoholowe &#8211; 15 RM</li>
<li>Piwo &#8211; 10+ RM</li>
<li>Drinki &#8211; 20+ RM</li>
</ul>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12471" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_pantai-cenang_pesto.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="malezja_langkawi_pantai cenang_pesto" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_pantai-cenang_pesto.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_pantai-cenang_pesto.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_pantai-cenang_pesto.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/malezja_langkawi_pantai-cenang_pesto.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><b>W okolicy znajdowało się sporo guest house&#8217;ów, my wykupiliśmy nocleg w Solunie za 80 RM/noc za pokój dwuoosobowy, który przypominał bardziej mały domek szeregowy.</b> Tutaj noclegi bodajże zaczynały się od 30 RM, a ogólnie 20 RM za łóżko w dormitoriach nie było czymś niezwykłym. Nie wiem jakie tam były warunki, ale jak ktoś by się uparł to pewnie mógłby zapłacić marne grosze za bardzo zły stan &#8211; w drodze na plaże widziałam budynek, który nie był jeszcze skończony, miał gołe ściany, chyba brakowało mu drzwi, ale wyglądał jakby ktoś tam spał.</p>
<p><b>Na ulicy na początku maja był bardzo mały ruch</b> i zaczęłam myśleć po jednym dniu, że mogliśmy wynająć skuter, bo były tanie &#8211; jeśli się nie mylę, nie przekraczały 20 RM/ dobę. Nigdy na skuterze nie jeździłam, drogi (przynajmniej w okolicy) były dość płaskie, więc byłoby to idealne miejsce, żeby spróbować! W Malezji ludzie jeżdżą jak szaleni, ale najbardziej odczuwa się to w miastach typu George Town, a tutaj niewielu było kierowców. Potrzebne jest tylko prawo jazdy do wypożyczenia skutera.</p>
<p><b>Na wyspie nie ma autobusów ani komunikacji miejskiej</b>, więc trzeba albo wypożyczyć samochód bądź skuter, albo zainstalować sobię aplikację i jeździć Grabem (jak nasz uber), który jest tańszy od taksówki, czasem ponad połowę.</p>
<p>Więcej praktycznych informacji o Langkawi znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/podsumowanie-pobytu-na-langkawi-malezja/" target="_blank" rel="noopener">tutaj,</a> a o kosztach całego wyjazdu przeczytasz <a href="https://podroznisia.pl/malezja-koszty-wyjazdu-2018/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p>Nisia</p>
<figure id="attachment_12433" aria-describedby="caption-attachment-12433" style="width: 300px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-12433" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pantai-cenang_langkawi_malezja_plaza_nisia.jpg?resize=300%2C200&#038;ssl=1" alt="pantai cenang_langkawi_malezja_plaza_nisia" width="300" height="200" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pantai-cenang_langkawi_malezja_plaza_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pantai-cenang_langkawi_malezja_plaza_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pantai-cenang_langkawi_malezja_plaza_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pantai-cenang_langkawi_malezja_plaza_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption id="caption-attachment-12433" class="wp-caption-text">Photo by Czesu (instagram.com/czesu), postproduction by Nisia</figcaption></figure>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz link do mapy z zaznaczonymi miejscami, w których byłam, i linkami do notek.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/06/12/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-1-czyli-na-ciezarnej-dziewicy-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Wycieczka Island Hopping na Langkawi – część 1, czyli na Ciężarnej Dziewicy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (Malezja)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/06/04/gondola-ze-szklanym-dnem-na-podniebny-most-langkawi-sky-bridge-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Gondolą ze Szklanym Dnem na Podniebny Most (Langkawi Sky Bridge, Malezja)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/12/08/z-lotu-ptaka-sa-coma-majorka/" target="_blank" rel="noopener">Z Lotu Ptaka (Sa Coma, Majorka)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2016/11/01/jak-odpoczac-nad-oceanem-mazunte-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Jak Odpocząć Nad Oceanem (Mazunte, Meksyk)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/01/27/san-sebastian-cicha-perelka-hiszpanii/" target="_blank" rel="noopener">San Sebastian – Cicha Perełka Hiszpanii</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/chilloutujac-na-plazy-pantai-cenang-langkawi-malezja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12242</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wycieczka Island Hopping na Langkawi &#8211; część 2, czyli wiecznie głodne orły i rajska plaża ;) (Malezja)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-2-rajska-plaza-malezja/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-2-rajska-plaza-malezja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Jun 2018 14:49:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[aktywności]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[langkawi]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12238</guid>

					<description><![CDATA[Odpływając z Wyspy Ciężarnej Dziewicy nikt nie zauważa braku kilku pasażerów. Dopiero po kilkunastu metrach pasażerka w trzecim rzędzie odwraca się, mówiąc, że nie ma rodzinki, która siedziała obok. Niezadowolony kierowca motorówki przewraca oczami i wydaje dźwięk niezadowolenia. Chwila wydłuża się coraz mocniej, kiedy zastanawiasz się, czy ich tutaj zostawi. Co Ty byś zrobił w &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-2-rajska-plaza-malezja/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Wycieczka Island Hopping na Langkawi &#8211; część 2, czyli wiecznie głodne orły i rajska plaża ;) (Malezja)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Odpływając z Wyspy Ciężarnej Dziewicy nikt nie zauważa braku kilku pasażerów.</strong> Dopiero po kilkunastu metrach pasażerka w trzecim rzędzie odwraca się, mówiąc, że nie ma rodzinki, która siedziała obok.</p>
<p>Niezadowolony kierowca motorówki przewraca oczami i wydaje dźwięk niezadowolenia. Chwila wydłuża się coraz mocniej, kiedy zastanawiasz się, czy ich tutaj zostawi. Co Ty byś zrobił w ich sytuacji, gdybyś przyszedł na miejsce zbiórki, a Twoja łódka by nie przypłynęła?</p>
<p>Kierowca postanawia jednak zawrócić, nie dając Ci zbyt wiele czasu na postawienie się w ich sytuacji i obmyślenia planu awaryjnego. Czas znów ruszył do przodu, a lekkie napięcie minęło.</p>
<p>Na mostku pojawia się beztroska rodzinka, niczego nie świadoma, a może właśnie zdająca sobie sprawę z minionego czasu i udająca niewinne owieczki z nadzieją, że wilk w ataku szału ich nie pożre. Szybko pakują się w porzucone wcześniej kapoki i ruszacie dalej &#8211; tym razem w komplecie.</p>
<p><span id="more-12238"></span></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12402" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pulau-dayang-bunting_pomost_malezja2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="pulau dayang bunting_pomost_malezja2" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pulau-dayang-bunting_pomost_malezja2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pulau-dayang-bunting_pomost_malezja2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pulau-dayang-bunting_pomost_malezja2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pulau-dayang-bunting_pomost_malezja2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><em>Poprzednią część relacji z wycieczki znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/2018/06/12/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-1-czyli-na-ciezarnej-dziewicy-malezja/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<h2>Postój drugi: karmienie orłów (Pulau Singa Besar)</h2>
<p>Odgarniasz włosy, które nie chcą Ciebie słuchać i w poczuciu wolności radośnie tańczą na wietrze. Przed Tobą trzepocze chusta Muzułmanki i zastanawiasz się jakim cudem wytrzymuje ona tą temperaturę, będąc ubrana od stóp do głów. Nie znajdujesz odpowiedzi, szybko więc przestajesz o tym myśleć. Nie jest to Twój pierwszy dzień na wyspie i powoli zaczynasz przyzwyczajać się do tego, że muzułmanie potrafią chodzić w krótkich spodenkach, ale swoim kobietom pozwalają odsłonić jedynie twarz nawet w takim upale.</p>
<p>Zatrzymujecie się nieopodal. <strong>Kilka orłów kołuje nad Wami, na miejscu stoją ze trzy łódki, ale nic szczególnego się nie dzieje. Żadnych fanfarów czy fajerwerków, brak cudownych widoków czy gigantycznych orłów.</strong></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12403" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pulau-singa-besar_maleza_orly.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="pulau singa besar_maleza_orly" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pulau-singa-besar_maleza_orly.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pulau-singa-besar_maleza_orly.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pulau-singa-besar_maleza_orly.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pulau-singa-besar_maleza_orly.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Słyszysz jak kierowca rozmawia z kimś po Malajsku przez telefon, po chwili włącza silnik i bez żadnych wyjaśnień odpływa&#8230; I to tyle? Grymas rozczarowania wykrzywia Ci twarz. Ach, ta Azja&#8230;</p>
<h2>Postój trzeci: piękna plaża (Beras Besah)</h2>
<p><strong>Mijacie jakiś pomost i podpływacie do brzegu. Tam widać palmy, przycumowane łódki i trochę ludzi.</strong> &#8222;<em>Jedna godzina</em>&#8221; mówi motorniczy, tym razem nie przypominając numeru łódki. &#8222;<em>Zero-siedem-zero</em>&#8221; powtarzasz w myśli, sprawdzając czy pamiętasz. Ściągasz kapok i sprawnie wychodzisz z łódki, która dobiła do brzegu, a nie pomostu. Wychodząc, wchodzisz w wodę po kolana. Ale kto by się przejmował &#8211; i tak jesteś cały mokry od potu, słona woda Ci nie zaszkodzi.</p>
<p>Rozglądasz się dookoła i stwierdzasz, że bardzo tu ładnie &#8211; <strong>palmy sięgające do nieba, jasny piasek i woda taka niebieska. Idealne miejsce, żeby zażyć kąpieli i w ten sposób się schłodzić.</strong> Cały dzień jest bardzo gorąco i można dostać udaru &#8211; całkiem możliwe, że Twój udar niedługo nadejdzie, widzisz jak zbliża się dużymi krokami, prawie czujesz jego sapiący oddech na swoim karku, prawie wślizga Ci się do żołądka. Niech no jeszcze zacznie Ci się kręcić w głowie&#8230;</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12404" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_plaza.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="beras basah_malezja_plaza" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_plaza.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_plaza.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_plaza.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_plaza.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><strong>Rozbierasz się do kąpielówek, ignorując wszelkie przeczytane w internecie mądrości, że kraj muzułmański, że trzeba w koszulce, że nie wypada; ignorując muzułmanki, które kąpią się w pełni ubrane. Rozbierasz się i pewnym krokiem i z dużym uśmiechem wchodzisz do morza.</strong></p>
<p>Szoku termicznego nie ma, bo woda jest tylko o kilka stopni chłodniejsza, więc nie odczuwa się tej różnicy tak bardzo, a jednak skóra i ciało się schładzają. Jest bardzo przyjemnie, czujesz jak udar zostaje odegnany. Rozglądasz się dookoła, po szyję zanurzony w cudownie chłodnej wodzie.</p>
<p><strong>Ludzie wokoło śmieją się, radośnie dyskutują ze sobą, ktoś coś nagrywa, ktoś robi zdjęcia. Niewiele się dzieje, a jednak jest Ci tu dobrze</strong>, może nawet odpowiadałoby Ci takie życie na codzień. Zatapiasz się w myślach, a czas leci nieubłagalnie&#8230;</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12405" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_plaza2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="beras basah_malezja_plaza2" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_plaza2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_plaza2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_plaza2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_plaza2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Wycierasz się ręcznikiem, zakładasz koszulkę, by już więcej nie gorszyć muzułmanek ani dzieci i idziesz tam, gdzie wysiadłeś z łódki. Na miejscu znajdujesz ludzi przyglądających się kilku małpkom. Przyglądasz się i Ty, czekając na transport. Wiesz już, że małpy te <a href="https://podroznisia.pl/2018/06/12/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-1-czyli-na-ciezarnej-dziewicy-malezja/" target="_blank" rel="noopener">tylko z pozoru mogą być słodkie i urocze</a>.</p>
<p>Podchodzi do Ciebie jakaś Azjatka, wskazuje na pomost i mówi coś, że to niby tam łódka Ciebie odbierze. Ma jakąś plakietkę, ale nawet nie zdążyłeś się jej przyjrzeć zanim odeszła. Ale że niby tam masz iść? Czemu? I dlaczego podeszła akurat do Ciebie? Patrzysz za nią podejrzliwie.</p>
<p>Nie ufasz jej i zostajesz na miejscu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Czas mija i nic. <strong>Tylko małpy zwracają na siebie uwagę, krzycząc, próbując kraść i zaczepiając</strong>. Patrzysz, obserwujesz, rejestujesz. Nic &#8211; 070 nie ma. Czyżby odjechała bez Ciebie? Porzuciała Ciebie na tej cudownej wyspie i zostaniesz tu dłużej?&#8230;. &#8222;Yeeeey!&#8221; odzywa się wewnętrzne dziecko nie przejmujące się wcale tym, co zostawiło w kraju ojczystym. No bo co może być lepsze od tego co jest teraz&#8230;? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12406" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_malpa.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="beras basah_malezja_malpa" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_malpa.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_malpa.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_malpa.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_malpa.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>I wtem niestety spostrzegasz nadpływającą 070 niszczącą niedoszłe marzenia, stawiającą na nowo w myślach spalone już mosty z niedaleką przeszłością, Twojego łącznika z cywilizacją.</p>
<p><strong>I wtem małpa wymija szybko stoących obok rodziców i rzuca się na małego chłopca, kilka razy kopiąc go</strong>. To jest jedyne, co zobaczyłeś z całej sytuacji, jesteś w szoku, dalej oglądasz zaistniałą scenę. Rodzice również są w szoku, ale szybko reagują, odganiając zwierzę i uspokajając płaczące dziecko.</p>
<p>Wsiadasz na łódkę i kątem oka wicąż widzisz jak małpa próbuje znowu dostać się do chłopca. Uparta jak świnia ta małpa&#8230;</p>
<p>Ruszacie.</p>
<h2>Postój czwarty niezaplanowany: orły &#8211; podejście drugie</h2>
<p>Zauważasz znajome miejsce i ten charakterystyczny pomost. <strong>Łódka staje, kapitan wyrzuca z tyłu kawałki mięcha do wody i się zaczyna. Orły jeden po drugim pikują po ofiarę.</strong> Próbujesz się odwrócić, żeby zobaczyć więcej, ale kiepsko Ci to idzie. Po chwili motorniczy obraca lekko łódkę i orły znajdują się po drugiej stronie burty. Przynajmniej coś widzisz.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12407" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pulau-singa-besar_malezja_orly2.jpg?resize=1024%2C580&#038;ssl=1" alt="pulau singa besar_malezja_orly2" width="1024" height="580" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pulau-singa-besar_malezja_orly2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pulau-singa-besar_malezja_orly2.jpg?resize=450%2C255&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pulau-singa-besar_malezja_orly2.jpg?resize=768%2C435&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pulau-singa-besar_malezja_orly2.jpg?resize=1024%2C580&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Przyglądasz się orłom, bo przychodzi Ci do głowy pytanie, czy jak te orły są karmione kilka razy dziennie to czy nie zą bardzo spasione od ciągłego żarcia &#8211; orłów niby tutaj sporo, ale turystów pewnie przewija się więcej. Martwisz się więc o kondycję tych biednych ptaków. Nie zauważasz jednak sterczących pod pórami brzuchów czy innych oznak otyłości. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>Szybko kończy się pożywienie i ruszamy dalej. Nie ma zdjęć, prawie nic nie nagrałeś, oczu też nie nacieszyłeś.</strong> Nie było spektakularnie jak obiecywały zdjęcia w broszurce informacyjnej. Po prostu było. No wiesz, u nas też są orły. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Z powrotem do portu płyniesz około 15 min, jest ładnie, wiatr rozwiewa włosy, bawi się ubraniem, próbuje porwać kapelusz. <a href="https://podroznisia.pl/2016/12/30/plynac-skalnym-korytarzem-kanion-sumidero-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Szybkie pływanie łódką</a> za każdym razem powoduje uśmiech na Twej twarzy. <a href="https://podroznisia.pl/2017/10/05/piraci-z-majorki-jaskinia-w-porto-cristo-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">To już kolejny raz</a>, a wciąż tyle radości. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Wycieczkę uznajesz za udaną. <strong>Szkoda, że tak mało czasu jesteś na Langkawi, bo jest jeszcze dużo miejsc wartych zobaczenia.</strong> Ale jesteś chciwy na różne doświadczenia, chcesz zobaczyć inne miejsce w tym kraju, poczuć inny klimat, odwiedzić stolicę. <a href="https://podroznisia.pl/2018/05/28/cala-uwaga-skupiona-na-malezji/" target="_blank" rel="noopener">Zaplanowałeś 5 miejsc w 2 tygodnie</a>. Przygodę pora zacząć!</p>
<h2>Praktycznie</h2>
<p><em>[Poniższe zostało zerżnięte z <a href="https://podroznisia.pl/2018/06/12/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-1-czyli-na-ciezarnej-dziewicy-malezja/" target="_blank" rel="noopener">części pierwszej</a>, bo to ta sama wycieczka, tylko zdjęcia się zmieniły. ;)]</em></p>
<p>Wycieczka, o której Wam opowiedziałam jest sprzedawana prawie wszędzie na Langkawi czy to w hotelu czy na małym straganie na ulicy, cena zaczyna się <strong>od 35 RM za osobę</strong>. My kupiliśmy przez dziewczynę z Graba, która dzień wcześniej odebrała nas ze <a href="https://podroznisia.pl/2018/06/04/gondola-ze-szklanym-dnem-na-podniebny-most-langkawi-sky-bridge-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Sky Bridge</a> i zawoziła do hostelu.</p>
<p><strong>Wycieczka obejmuje z reguły 3 punkty: Wyspę Ciężarnej Dziewicy, karmienie orłów oraz przepiękną plażę na wyspie Beras Basah.</strong></p>
<figure id="attachment_12409" aria-describedby="caption-attachment-12409" style="width: 1024px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12409" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jezioro-ciezarnej-dziewicy_malezja_langkawi.jpg?resize=1024%2C666&#038;ssl=1" alt="jezioro ciezarnej dziewicy_malezja_langkawi" width="1024" height="666" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jezioro-ciezarnej-dziewicy_malezja_langkawi.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jezioro-ciezarnej-dziewicy_malezja_langkawi.jpg?resize=450%2C293&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jezioro-ciezarnej-dziewicy_malezja_langkawi.jpg?resize=768%2C500&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jezioro-ciezarnej-dziewicy_malezja_langkawi.jpg?resize=1024%2C666&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12409" class="wp-caption-text">Jezioro na Wyspie Ciężarnej Dziewicy</figcaption></figure>
<p>Wyjazd około godziny 9 rano małym busikiem, który zabiera Ciebie spod hotelu, zawozi pasażerów do małego portu (w Malezji wszystkie mają w nazwie Jetty) i tam oddaje w ręcę ludzi odpowiedzialnych za łodzie. Dostajesz mała naklejkę, żeby wiedzieć, do kogo należysz i dalej jest już łatwo – wystarczy słuchać poleceń i być na czas. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Z pierwszego postoju prawie odjechaliśmy bez jednej rodziny, która jak się potem okazało ciągle się spóźniała. Zaoponowała jedna pasażerka, na słowa której motorniczy zareagował przewracaniem oczami i miną wielce zdziwioną, że puste kapoki leżące z przodu łódki faktycznie do kogoś należą, po czym ponownie przybił do prowizorycznego portu.</p>
<p>Gdzieś widziałam, że oferowali także popołudniowy wyjazd, o godz 14. Tak czy tak <strong>wycieczka trwa ok 4h z dojazdem do hotelu</strong>.</p>
<p><strong>Wstęp nad jezioro kosztuje 6 RM za dorosłego</strong> i 3 RM za dziecko w wieku 7-12 lat. Młodsze dzieci i rezydenci Langkawi mają wstęp za darmo.</p>
<p>O kosztach całego wyjazdu przeczytasz <a href="https://podroznisia.pl/malezja-koszty-wyjazdu-2018/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<h2>Co zabrać?</h2>
<p><strong>Olejek do opalania</strong>, chyba że posmarujesz się nim rano i nie zamierzasz się kąpać. Łódka jest odaszona, więc jeśli nie masz tej przyjemności siedzieć z brzegu i słońce nie przypala Ci ramienia – nic Ci nie będzie. Ja zawsze miałam olejek przy sobie, na wszelki wypadek.</p>
<p>Całkiem dobrym pomysłem jest <strong>kapelusz, czapka albo inne nakrycie głowy.</strong> Słońce na Langkawi praży niemiłosiernie, czasem tylko chowając się za chmurami. Można dostać udaru nawet w czapce. Czarkowi prawie się to przydarzyło, na szczęście na plaży w czasie następnego postoju można było wskoczyć do lekko schładzającej wody (miała zaledwie kilka stopni mniej niż temperatura powietrza).</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12410" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_domki_malezja.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="langkawi_domki_malezja" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_domki_malezja.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_domki_malezja.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_domki_malezja.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_domki_malezja.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Zdecydowanie trzeba też mieć przy sobie <strong>butelkę wody</strong> i ciągle się nawadniać. Sam fakt, że średnia temperatura to około 32 stopnie, a odczuwalna potrafi dochodzić do 45 czy nawet 50 stopni powinien przekonywać.</p>
<p>Długowłosym przyda się gumka do włosów, żeby je związać na łódce. Nie chodzi tylko o to, że przy tej prędkości będą one latać całkiem chaotycznie, ale głównie o to, że wieczorem będziecie mocno cierpieć przy rozczesywaniu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Przyda się i ręcznik, jeśli będziesz się kąpać, chociaż można także zostać mokrym – całkiem przyjemnie może to obniżać temperaturę ciała. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Chociaż na łódce wieje i jest troszkę chłodniej, ale mimo wszystko jest gorąco.</p>
<p>To, co ostatnio zaczynam doceniać to selfie stick i szerokokątna kamerka sportowa typu Go Pro czy Xiaomi. Sama ich nie mam, ale widzę z o ile większą łatwością nagrywa cokolwiek Czaro w porównaniu do mnie używającej lustrzanki – jedną z mniejszych i lżejszych na rynku, ale wciąż ważących kilka razy więcej i filmującej z gorszą jakością. Będzie trzeba prędzej czy później zainwestować! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nisia</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-12411" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_nisia.jpg?resize=300%2C186&#038;ssl=1" alt="beras basah_malezja_nisia" width="300" height="186" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_nisia.jpg?w=533&amp;ssl=1 533w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_malezja_nisia.jpg?resize=450%2C279&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz opisy miejsc, w których byłam wraz z linkiem do mapy.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/06/12/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-1-czyli-na-ciezarnej-dziewicy-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Wycieczka Island Hopping na Langkawi – część 1, czyli na Ciężarnej Dziewicy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/06/04/gondola-ze-szklanym-dnem-na-podniebny-most-langkawi-sky-bridge-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Gondolą ze Szklanym Dnem na Podniebny Most (Langkawi Sky Bridge, Malezja)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/05/31/czego-spodziewac-sie-w-dlugiej-podrozy-samolotem-z-przesiadkami-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Czego Spodziewać się w Długiej Podróży Samolotem z Przesiadkami (Malezja)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tag/malezja/" target="_blank" rel="noopener">Wszystko co wiem o Malezji</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tag/meksyk/https://podroznisia.pl/tag/meksyk/" target="_blank" rel="noopener">A może by tak Meksyk?</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/04/26/flamenco-raj-dla-zmyslow-madryt-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Flamenco – Raj dla Zmysłów (Madryt, Hiszpania)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-2-rajska-plaza-malezja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12238</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wycieczka Island Hopping na Langkawi &#8211; część 1, czyli na Ciężarnej Dziewicy ;) (Malezja)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-1-czyli-na-ciezarnej-dziewicy-malezja/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-1-czyli-na-ciezarnej-dziewicy-malezja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Jun 2018 14:13:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[aktywności]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[langkawi]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12237</guid>

					<description><![CDATA[Langkawi to zarówno nazwa wyspy położonej daleko na północy Malezji, z której bliżej jest do Tajlandii niż do lądu malezyjskiego jak i archipelagu 99 wysp, nie dziwi więc to, że wszędzie znajdują się choćby malutkie wyspy widoczne z plaży, ze statku czy z lądu. Jeśli o nie chodzi to jest ich sporo, natomiast tłumów w &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-1-czyli-na-ciezarnej-dziewicy-malezja/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Wycieczka Island Hopping na Langkawi &#8211; część 1, czyli na Ciężarnej Dziewicy ;) (Malezja)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="https://podroznisia.pl/2018/06/04/gondola-ze-szklanym-dnem-na-podniebny-most-langkawi-sky-bridge-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Langkawi</a> to zarówno nazwa wyspy położonej daleko na północy Malezji, z której bliżej jest do Tajlandii niż do lądu malezyjskiego jak i archipelagu 99 wysp, nie dziwi więc to, że wszędzie znajdują się choćby malutkie wyspy widoczne z plaży, ze statku czy z lądu.</strong> Jeśli o nie chodzi to jest ich sporo, natomiast tłumów w maju nie było, powiedziałabym raczej, że były prawie pustki. Spodziewałam się zdecydowanie większej liczby odwiedzających, bo słyszałam, że miejsce to jest bardzo turystyczne. A tu niespodzianka &#8211; plaża w dzień prawie cała dla nas, na ulicach mało samochodów, w knajpach dużo miejsca. Tak to ja lubię!.. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<hr>
<p><strong>Wsiadamy na łódkę w malutkim porcie, używając śmiesznych schodków stojących na brzegu.</strong> Upychają nas na środek i tył, bo z przodu nie można, bo trzęsie, bo łódka się podnosi i bóg jeden wie co jeszcze. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zakładamy kapoki, koleś mówi nam, że płyniemy łódką 070 i mamy zapamiętać ten numer. A potem ruszamy.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12341" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_lodka_nisia.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="langkawi_dayang bunting_lodka_nisia" width="1024" height="768" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_lodka_nisia.jpg?w=1067&amp;ssl=1 1067w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_lodka_nisia.jpg?resize=450%2C337&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_lodka_nisia.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_lodka_nisia.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Najpierw powoli, leniwie, ale stale przyspieszamy aż w końcu płyniemy z prędkością światła, wymijając nawet sam wiatr. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <strong>Niezwiązane włosy i luźne chusty powiewają chaotycznie, kapelusz wsadzony jest między plecak a burtę, żeby nie uciekł nagle ogarnięty oszałamiającą chęcią ucieczki.</strong> Okulary siedzą na nosie każdego chroniąc oczy przed niestrudzonym wiatrem, aby każdy mógł ich nie mrużyć i spokojnie patrzeć na piękne widoki &#8211; a jest na co patrzeć!</p>
<p><span id="more-12237"></span></p>
<p>Coraz bardziej oddalamy się od lądu, z jednej strony pojawia się niewielka wyspa strzelająca wysoko w niebo, aparaty i kamery idą więc w ruch wraz z &#8222;ochiem&#8221; i &#8222;achem&#8221;, które giną gdzieś między hukiem silnika motorówki a hałasem rozpryskiwanej wody. Ci po lewej żałują, że niewiele widzą, aby zaraz odetchnąć z ulgą, bo po ich stronie też niespodziewanie wynurzają się wysokie zielone skały. <strong>Każdy jest więc zadowolony, każdy nagrywa, pstryka fotki, każdy chłonie otaczającą naturę niemo dzieląc się własną ekscytacją.</strong></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12342" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_wysepka.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="langkawi_dayang bunting_wysepka" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_wysepka.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_wysepka.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_wysepka.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_wysepka.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h2></h2>
<h2>Postój pierwszy: Pregnant Maiden Island (Pulau Dayang Bunting)</h2>
<p>Niedługo potem motorniczy oznajmia, że oto dobijamy do Wyspy Ciężarnej Dziewicy i mamy godzinę na miejscu. Czy pamiętamy numer? Oczywiście, że tak &#8211; 070.</p>
<p>Wychodzimy z łódki i ruszamy w stronę pięknego jeziora. Najpierw przebijamy się przez kasy, gdzie zakorkowała się grupa azjatyckich turystów, robiąc sztuczny tłum i grożąc opóźnieniem. Ciekawe, że <strong>większość turystów, których spotykamy jest właśnie pochodzenia azjatyckiego &#8211; górujemy więc nad nimi wzrostem oraz wyróżniamy się kolorem skóry.</strong> Lokalsi jednak nie patrzą tutaj na nas jak na okazy w zoo, pewnie naoglądali się już białoskórych do syta.</p>
<p>Szybko dostajemy bilety, &#8222;obrączkują&#8221; nas w plastikowe bransoletki z nazwą miejsca i idziemy dalej. Gdybyśmy nie zdejmowali wszystkich bransoletek i naklejek, które dostaje się praktycznie w każdym miejscu zamiast normalnych biletów, bylibyśmy nimi obwieszeni jak cyganka na urodzinach, a w nocy świecilibyśmy w świetle reflektorów samochodowych jak księżyc w pełni.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12343" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_dzungla.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="langkawi_dayang bunting_malezja_dzungla" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_dzungla.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_dzungla.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_dzungla.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_dzungla.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Śpieszymy się, bo internet pisał, że dojście do jeziora zajmuje 10-15minut, więc niewiele czasu zostaje na miejscu. Mkniemy więc wśród ogromnych zielonych drzew po betonowych schodkach, omijając tych niespiesznych i relacjonując do kamery co robimy, gdzie jesteśmy i jak tu pięknie. <strong>Mija jakieś 6 minut i jesteśmy na miejscu.</strong> Czyżbyśmy pobili rekord? Przecież można by było jeszcze szybciej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jakoś pod koniec przechodzimy koło małej uroczej małpki &#8211; takiej niewinnej, spoglądającej na nas wzrokiem bez wyrazu. Widać przyzwyczajona do ludzi, obyta, bez obawy obserwuje &#8211; co też dzieje się w jej małym łebku, kiedy tak spogląda na ludzi&#8230;?</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12344" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_malpy.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="langkawi_dayang bunting_malezja_malpy" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_malpy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_malpy.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_malpy.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_malpy.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><strong>I jak już ją mijamy, słyszymy krzyk z tyłu, że ta mała wredota zabiera nam butelkę wody siedzącą grzecznie w zewnętrznej kieszeni plecaka.</strong> Odwracamy się szybko, wciskamy wodę na swoje miejsce, rzucamy małpie gniewne spojrzenie i idziemy dalej, nie zatrzymując się wcale.</p>
<p>Ale ona znów szybciutko podbiega po poręczy od tyłu, wyciąga swe zwinne łapy w stronę niczemu winnej butelki i wyciąga ją z kieszeni. Tym razem małpa jest szybsza i udaje jej się dorwać do wody. Jednakże (!) &#8211; albo wystraszył ją krzyk za plecami albo zaskoczył cieżar plastiku, bo butelka ląduje na chodniku, tocząc się w dół.</p>
<p><strong>Dość tego!</strong> Bierzemy wodę i idziemy dalej, tym razem już bez komplikacji&#8230;</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12347" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_jezioro2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="langkawi_dayang bunting_malezja_jezioro" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_jezioro2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_jezioro2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_jezioro2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_jezioro2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Rozglądamy się wokół, podziwiamy cudowne zielone jezioro oraz wysokie majestatyczne góry. Jest ładnie, ładnie. Ale czegoś nam brakuje &#8211; internet nęcił super widokiem z góry, nasze oczy więc szukają obietnicy czegoś wspaniałego, jeszcze lepszego niż to, co mamy właśnie przed sobą&#8230; a właściwie tego samego tylko z innej perspektywy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jest! <strong>Droga na punkt widokowy!</strong> Widać, że kiedyś była zamknięta, bo przy wejściu zwisają resztki biało-czerwonej taśmy, która jednak nas nie powstrzymuje. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Taśmy prawie już nie ma, nikt niczego nie pilnuje, a my mamy świadomość, że wchodzimy na własną odpowiedzialność. Jak tylko stawiamy krok na pierwszych schodkach, zaczepia nas nieśmiało Chinka &#8211; &#8222;<em>A czy to otwarte? A czy to można?</em>&#8221; Bo ona by chciała, ale się boi i sama nie pójdzie. Dzielnie więc mówimy, że nas nic nie powstrzyma i ruszamy w drogę. A ona za nami.</p>
<p><strong>Idziemy drewnianym szlakiem wzdłuż jeziora</strong> przecierając szlaki i mając ze sobą 2 owieczki &#8211; chłopaka imieniem Czaro, który często zatrzymuje się by robić <a href="http://instagram.com/czesu" target="_blank" rel="noopener">piękne zdjęcia</a> (w ten sposób udało mu się wyczaić dużą jaszczurkę, której my nie widzimy) i coraz bardziej śmiałą Chinkę, która najpierw trzyma się blisko nas, a potem kręci się gdzieś między nami a zainspirowanym fotografem.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12348" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_jezioro21.jpg?resize=1024%2C575&#038;ssl=1" alt="langkawi_dayang bunting_malezja_jezioro2" width="1024" height="575" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_jezioro21.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_jezioro21.jpg?resize=450%2C253&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_jezioro21.jpg?resize=768%2C431&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_jezioro21.jpg?resize=1024%2C575&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Droga długa jest, a my niestrudzeni. Obok przepływają ludzie, pedałując leniwie w ogromnych łabędziach czy wodnych samochodach. Co chwilę wyrasta przed nami <a href="https://podroznisia.pl/2018/05/17/przepiekny-kanion-torrent-de-pareis-na-majorce-vuelta-isla/" target="_blank" rel="noopener">malowniczy widok</a> albo dramatycznie pochylone drzewo próbujące rozpaczliwie złapać cokolwiek wysuszonymi gałęziami.</p>
<p>Zielona woda.</p>
<p>Mocne światło.</p>
<p><a href="https://podroznisia.pl/2017/01/05/straznicy-starozytnosci-uxmal-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Cisza wśród odgłosów lasu</a>.</p>
<p>I nagle zegarek wskazuje godzinę powrotu: &#8222;<em>trzeba zawracać</em>&#8221; krzyczy, &#8222;<em>jest mało czasu, łódka odpłynie</em>!&#8221;. <strong>Patrzymy tęsknie do przodu, bo kilkadziesiąt metrów przed nami ścieżka chowa się za drzewami, więc albo się kończy albo wchodzi w las, być może kierując się w górę ku upragnionej przepięknej panoramie.</strong> Nachodzą nas lekkie wątpliwości, że może zdjęcia zrobione były z drona i nigdy nie dojdziemy na miejsce z takim widokiem &#8211; to teraz takie popularne&#8230;</p>
<p>Idziemy jeszcze kawałek, zagłuszając głos rozsądku aż po chwili spotykany całkiem spore stadko małp, które rozsiadło się po obu stronach barierki. Jest ich dużo, są na swoim terenie. Wiemy, do czego są zdolne i że potrafią być upierdliwe. Szybka kalkulacja, wspomnienie prawie udanej kradzieży wody oraz ocena obecnej sytuacji mówi nam, że nie mamy szans. Przejście wąskie, małp za dużo, a nas tak mało.</p>
<p>I znów myśl, że i tak nie mamy czasu. &#8222;<em>Wracajmy</em>&#8221; mówi ponownie głos rozsądku i pomimo rosnącego w nas żalu tym razem go słuchamy&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>CDN</strong></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12349" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_jezioro3.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="langkawi_dayang bunting_malezja_jezioro3" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_jezioro3.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_jezioro3.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_jezioro3.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_jezioro3.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h2>Legenda</h2>
<p>Krąży legenda o tym, jak pewien mężczyzna zwany <strong>Mat Teja zakochał się w księżniczce Mambang Sari</strong> właśnie przy tym jeziorze. Uwiódł ją i wzięli ślub, z którego zrodził się mały chłopiec. Niestety, dziecko nie przetrwało nawet tygodnia i siódmego dnia zmarło. Zrozpaczona księżniczka złożyła ciało chłopca w wodach jeziora. Niektóre wersje opowieści mówią także, że ciało zmieniło się w białego krokodyla, którego jeszcze dziś można spotkać w jeziorze. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Od tamtego czasu, jeśli bezpłodna kobieta zanurzy się w wodach Jeziora Ciężarnej Dziewicy, ponoć zajdzie w ciążę.</p>
<p>Na końcu wyżej wspomnianego mostku znajduje się przesmyk, z którego ponoć widać z jednej strony jezioro ze świeżą wodą, a po drugiej słone morze. Miejsce to nazywa sie <strong>Miracle Border</strong>, bo za mały cud uznaje się to, że jezioro ze świeżą wodą i słone morze dzieli zaledwie jakieś 30 metrów, a mimo to woda w jeziorze jest zupełnie inna. Trzeba sobie zarezerwować minimum 20 minut w jedną stronę na dojście tam.</p>
<p>We wzgórzach wyspy niektórzy doszukują się kształtu kobiety w ciąży leżącej na plecach. Przewodnik pokazał nam to miejsce, ale przyznaję, że niezupełnie to widzę &#8211; jeśli jest to faktycznie kobieta w ciąży to jak na moje oko ma dwie pary cycków. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12350" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_pulau-dayang-bunting_malezja.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="langkawi_pulau dayang bunting_malezja" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_pulau-dayang-bunting_malezja.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_pulau-dayang-bunting_malezja.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_pulau-dayang-bunting_malezja.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_pulau-dayang-bunting_malezja.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h2>Praktycznie</h2>
<p>Wycieczka, o której Wam opowiedziałam jest sprzedawana prawie wszędzie na Langkawi czy to w hotelu czy na małym straganie na ulicy, cena zaczyna się <strong>od 35 RM za osobę</strong>. My kupiliśmy przez dziewczynę z Graba, która dzień wcześniej odebrała nas ze <a href="https://podroznisia.pl/2018/06/04/gondola-ze-szklanym-dnem-na-podniebny-most-langkawi-sky-bridge-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Sky Bridge</a> i zawoziła do hostelu.</p>
<p><strong>Wycieczka obejmuje z reguły 3 punkty: Wyspę Ciężarnej Dziewicy, karmienie orłów oraz przepiękną plażę na wyspie Beras Basah. </strong>O tych ostatnich będzie w następnym poście.<strong><br />
</strong></p>
<figure id="attachment_12364" aria-describedby="caption-attachment-12364" style="width: 300px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-12364" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pulau-dayang-bunting_mapa.png?resize=300%2C274&#038;ssl=1" alt="pulau dayang bunting_mapa" width="300" height="274" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pulau-dayang-bunting_mapa.png?w=634&amp;ssl=1 634w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/pulau-dayang-bunting_mapa.png?resize=450%2C410&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption id="caption-attachment-12364" class="wp-caption-text">Wyspa Ciężarnej Dziewicy</figcaption></figure>
<p>Wyjazd około godziny 9 rano małym busikiem, który zabiera Ciebie spod hotelu, zawozi pasażerów do małego portu (w <a href="https://podroznisia.pl/tag/malezja/" target="_blank" rel="noopener">Malezji</a> wszystkie mają w nazwie Jetty) i tam oddaje w ręcę ludzi odpowiedzialnych za łodzie. Dostajesz mała naklejkę, żeby wiedzieć, do kogo należysz i dalej jest już łatwo &#8211; wystarczy słuchać poleceń i być na czas. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Z pierwszego postoju prawie odjechaliśmy bez jednej rodziny, która jak się potem okazało ciągle się spóźniała. Zaoponowała jedna pasażerka, na słowa której motorniczy zareagował przewracaniem oczami i miną wielce zdziwioną, że puste kapoki leżące z przodu łódki faktycznie do kogoś należą, po czym ponownie przybił do prowizorycznego portu.</p>
<p>Gdzieś widziałam, że oferowali także popołudniowy wyjazd, o godz 14. Tak czy tak <strong>wycieczka trwa ok 4h z dojazdem do hotelu</strong>.</p>
<p><strong>Wstęp nad jezioro kosztuje 6 RM za dorosłego</strong> i 3 RM za dziecko w wieku 7-12 lat. Młodsze dzieci i rezydenci Langkawi mają wstęp za darmo.</p>
<p>O kosztach całego wyjazdu przeczytasz <a href="https://podroznisia.pl/malezja-koszty-wyjazdu-2018/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<figure id="attachment_12351" aria-describedby="caption-attachment-12351" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12351" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_jezioro_czaro.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="langkawi_dayang bunting_malezja_jezioro_czaro" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_jezioro_czaro.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_jezioro_czaro.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_jezioro_czaro.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_jezioro_czaro.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12351" class="wp-caption-text">Zgadnijcie co jest dziwnego na tym zdjęciu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></figcaption></figure>
<h3>Co zabrać?</h3>
<p><strong>Olejek do opalania</strong>, chyba że posmarujesz się nim rano i nie zamierzasz się kąpać. Łódka jest odaszona, więc jeśli nie masz tej przyjemności siedzieć z brzegu i słońce nie przypala Ci ramienia &#8211; nic Ci nie będzie. Ja zawsze miałam olejek przy sobie, na wszelki wypadek.</p>
<p>Całkiem dobrym pomysłem jest <strong>kapelusz, czapka albo inne nakrycie głowy.</strong> Słońce na Langkawi praży niemiłosiernie, czasem tylko chowając się za chmurami. Można dostać udaru nawet w czapce. Czarkowi prawie się to przydarzyło, na szczęście na plaży w czasie następnego postoju można było wskoczyć do lekko schładzającej wody (miała zaledwie kilka stopni mniej niż temperatura powietrza).</p>
<p>Zdecydowanie trzeba też mieć przy sobie <strong>butelkę wody</strong> i ciągle się nawadniać. Sam fakt, że średnia temperatura to około 32 stopnie, a odczuwalna potrafi dochodzić do 45 czy nawet 50 stopni powinien przekonywać.</p>
<p>Długowłosym przyda się gumka do włosów, żeby je związać na łódce. Nie chodzi tylko o to, że przy tej prędkości będą one latać całkiem chaotycznie, ale głównie o to, że wieczorem będziecie mocno cierpieć przy rozczesywaniu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12352" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_pomost.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="langkawi_dayang bunting_malezja_pomost" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_pomost.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_pomost.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_pomost.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_malezja_pomost.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Przyda się i ręcznik, jeśli będziesz się kąpać, chociaż można także zostać mokrym &#8211; całkiem przyjemnie może to obniżać temperaturę ciała. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Chociaż na łódce wieje i jest troszkę chłodniej, ale mimo wszystko jest gorąco.</p>
<p>To, co ostatnio zaczynam doceniać to selfie stick i szerokokątna kamerka sportowa typu Go Pro czy Xiaomi. Sama ich nie mam, ale widzę z o ile większą łatwością nagrywa cokolwiek Czaro w porównaniu do mnie używającej lustrzanki &#8211; jedną z mniejszych i lżejszych na rynku, ale wciąż ważących kilka razy więcej i filmującej z gorszą jakością. Będzie trzeba prędzej czy później zainwestować! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ciąg dalszy wycieczki znajdziesz <a href="https://podroznisia.pl/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-2-rajska-plaza-malezja/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p>Nisia</p>
<figure id="attachment_12354" aria-describedby="caption-attachment-12354" style="width: 300px" class="wp-caption alignnone"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-12354" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_jezioro_nisia.jpg?resize=300%2C200&#038;ssl=1" alt="langkawi_dayang bunting_jezioro_nisia" width="300" height="200" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_jezioro_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_jezioro_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_jezioro_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_dayang-bunting_jezioro_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption id="caption-attachment-12354" class="wp-caption-text">Photo by Czaro (instagram.com/czesu), postproduction by Nisia</figcaption></figure>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz link do mapy z zaznaczonymi miejscami, w których byłam, i linkami do notek.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/05/28/cala-uwaga-skupiona-na-malezji/" target="_blank" rel="noopener">Pierwsze wrażenie z Malezji</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/05/21/trzeba-troche-cierpliwosci-zeby-dostac-sie-do-malezji-poczatek-wyprawy-maj-2018/" target="_blank" rel="noopener">Trzeba Trochę Cierpliwości, Żeby Dostać się do Malezji – Początek </a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tag/malezja/" target="_blank" rel="noopener">Wszystko co wiem o Malezji</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/03/22/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Co Warto Zobaczyć w Andaluzji (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/05/08/sila-natury-wodospad-misol-ha-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Siła Natury (Wodospad Misol-ha, Meksyk)</a></li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-1-czyli-na-ciezarnej-dziewicy-malezja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>7</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12237</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Gondolą ze Szklanym Dnem na Podniebny Most (Langkawi Sky Bridge, Malezja)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/gondola-ze-szklanym-dnem-na-podniebny-most-langkawi-sky-bridge-malezja/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/gondola-ze-szklanym-dnem-na-podniebny-most-langkawi-sky-bridge-malezja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Jun 2018 14:04:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[langkawi]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12234</guid>

					<description><![CDATA[Następnego dnia po przylocie trzeba było trochę odespać, bo byliśmy w drodze prawie 30h. Ja to zniosłam całkiem dobrze (chociaż zmęczenie złapało), ale Czaro prawie nie spał w samolocie. Nie spieszyliśmy się więc, bo nie mieliśmy na ten dzień zbyt wiele planów. Chcieliśmy napewno pojechać na drugi koniec wyspy i zobaczyć most podniebny (Langkawi Skybridge) &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/gondola-ze-szklanym-dnem-na-podniebny-most-langkawi-sky-bridge-malezja/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Gondolą ze Szklanym Dnem na Podniebny Most (Langkawi Sky Bridge, Malezja)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Następnego dnia <a href="https://podroznisia.pl/2018/05/31/czego-spodziewac-sie-w-dlugiej-podrozy-samolotem-z-przesiadkami-malezja/" target="_blank" rel="noopener">po przylocie</a> trzeba było trochę odespać, bo <a href="https://podroznisia.pl/2018/05/21/trzeba-troche-cierpliwosci-zeby-dostac-sie-do-malezji-poczatek-wyprawy-maj-2018/" target="_blank" rel="noopener">byliśmy w drodze prawie 30h</a>. Ja to zniosłam całkiem dobrze (chociaż zmęczenie złapało), ale Czaro prawie nie spał w samolocie. Nie spieszyliśmy się więc, bo nie mieliśmy na ten dzień zbyt wiele planów. <strong>Chcieliśmy napewno pojechać na drugi koniec wyspy i zobaczyć most podniebny (Langkawi Skybridge) &#8211; <a href="http://www.panoramalangkawi.com" target="_blank" rel="noopener">ich strona</a> obiecywała nam piękne widoki i niesamowite przeżycia i chyba mnie przekonali, bo bardzo zależało mi na tym, żeby tam wjechać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></strong></p>
<p><span id="more-12234"></span></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-12363" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_sky-bridge_malezja_map.png?resize=300%2C246&#038;ssl=1" alt="langkawi_sky bridge_malezja_map" width="300" height="246" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_sky-bridge_malezja_map.png?w=723&amp;ssl=1 723w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_sky-bridge_malezja_map.png?resize=450%2C369&amp;ssl=1 450w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>Dostaliśmy się tam dzięki kierowcy złapanego za pomocą <strong>Graba</strong>, czyli aplikacji odpowiadającej Uberowi. Ten drugi niby też tu funkcjonował (widziałam plakaty na lotnisku), ale jakoś nie chciał działać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Słyszeliśmy potem, że Uber został wykupiony przez Graba na rynku azjatyckim, żeby nie było konkurencji. Nie było co płakać, bo Grab okazał się równie dobry, szybki i tani (tańszy niż w Polsce). Za podróż z Pantai Cenang na parking niedaleko kolejki wiozącej nas na most zapłaciliśmy jedyne 23 RM, czyli ok 23 zł, a jechało się z pół godziny.</p>
<p><strong>Na samym dole przechodziło się przez &#8222;miasto orientalne&#8221;, chociaż miałam wrażenie, że domy wyglądały bardziej europejsko.</strong> Czyżby więc dla Azjatów orient kojarzył się z Europą? Jeśli miasteczko to zwane by było egzotycznym to miałoby to sens, ale Orient to przecież nazwa własna.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12310" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_oriental-village_malezja.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="langkawi_oriental village_malezja" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_oriental-village_malezja.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_oriental-village_malezja.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_oriental-village_malezja.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_oriental-village_malezja.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12311" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_oriental-village_malezja2.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="langkawi_oriental village_malezja2" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_oriental-village_malezja2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_oriental-village_malezja2.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_oriental-village_malezja2.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_oriental-village_malezja2.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Pokręciłam się tam trochę, robiąc zdjęcia uroczym mostkom, pomarańczowym rybkom, ciekawym domkom i nagrywając filmiki. Potem nadszedł czas na wjazd na górę.</p>
<p>Na oficjalnej stronie czytałam, że mają<strong> gondolę ze szklaną podłogą</strong>, na którą się zdecydowaliśmy, oczekiwałam więc dużych wrażeń. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Czaro skusił się na nią mimo iż ma lęk wysokości &#8211; albo raczej miał, bo widać, że takie atrakcje nie wywołują w nim już strachu jak kiedyś &#8211; nie ma już tej długiej chwili zawahania czy niepewnego kroku. Ja za to uwielbiam <a href="https://podroznisia.pl/2017/10/05/piraci-z-majorki-jaskinia-w-porto-cristo-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">miejsca</a> i <a href="https://podroznisia.pl/2017/12/08/z-lotu-ptaka-sa-coma-majorka/" target="_blank" rel="noopener">atrakcje wzbudzające dreszczyk adrenaliny</a>, mimo iż dawniej nieswojo czułam się na wysokości &#8211; człowiek dość szybko się oswaja, kiedy nie pielęgnuje strachu, a na dokładkę <a href="https://podroznisia.pl/2016/12/11/strach-ma-wielkie-oczy-relacja-z-prezentacji/" target="_blank" rel="noopener">próbuje z nim walczyć</a>.</p>
<p>Jak zatrzymaliśmy się obok kasy niepewni gdzie kupuje się bilety, jakaś kobieta do nas podeszła, pytając jakie bilety chcemy. Po udzieleniu odpowiedzi zgarnęła nas do &#8211; jak się po chwili okazało &#8211; lokalnego biura podróży (jestem pewna, że powiedziała, że po gondolę ze szklanym dnem MUSIMY wejść tam). Ale bilety sprzedali nam po tej samej cenie co w kasach, więc nie było się co martwić, tylko zajęło to chwilę dłużej. Dodatkowo dostaliśmy bon na masaż karku i ramion w jednym salonie masażu w Pantai Cenang. Niestety nie wykorzystaliśmy go, bo jakoś nie było za bardzo czasu i woleliśmy posiedzieć na plaży. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Działa to tak, że niby masz bilet na konkretną godzinę, ale my byliśmy chwilę po i tak czy tak nas wpuścili. Sądzę, że godzina ma znaczenie, jeśli jest duży ruch, a tego dnia tłumów zdecydowanie nie było. Na stronie radzili, aby kupić bilet wcześniej, ale w tym okresie w maju w dzień powszedni, czyli także w niedzielę, nie ma co martwić się o kolejki.</p>
<figure id="attachment_12315" aria-describedby="caption-attachment-12315" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12315" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-brdige_malezja_gondola.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="langkawi sky brdige_malezja_gondola" width="1024" height="768" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-brdige_malezja_gondola.jpg?w=1067&amp;ssl=1 1067w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-brdige_malezja_gondola.jpg?resize=450%2C337&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-brdige_malezja_gondola.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-brdige_malezja_gondola.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12315" class="wp-caption-text">Photo by instagram.com/czesu</figcaption></figure>
<p>Tak, napisałam, że niedziela to dzień powszedni. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <strong>Weekend na Langkawi wypada w piątek i sobotę</strong> i to wtedy ludzie mają wolne. Dziwniejsze jest to, że w Malezji są dwie wersje weekendów i różne stany mają różne dni tygodnia wolne &#8211; nie jest to zunifikowane. Będę jeszcze o tym pisać przy okazji innej notki i wtedy dowiecie się, jaki jest tego powód. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>W gondoli są małe otwarte okienka, przez które lepiej widać i które ułatwiają zrobienie mniej zamglonych zdjęć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <strong>Szklana podłoga jest jakąś atrakcją, chociaż szczególnie mocno nas nie interesowała, bo rozglądaliśmy się naokoło, patrząc na las i góry obok, na mijające nas gondole, na zatokę w oddali oraz na to, co przed nami.</strong> Było mało ludzi, więc każdą gondolę, którą jechaliśmy, mieliśmy na własność i nikt nam nie zasłaniał. Ale chyba mieli tak wszyscy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Widoki były super, chociaż na początku jechaliśmy nisko i niewiele było widać. Po kilku minutach wysiedliśmy na punkt widokowy, ale to jeszcze nie robiło dużego wrażenia. To była taka przystawka zapowiadająca pyszne danie z deserem. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12312" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_gondole.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="langkawi sky bridge_malezja_gondole" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_gondole.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_gondole.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_gondole.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_gondole.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12313" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_gondole2.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="langkawi sky bridge_malezja_gondole2" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_gondole2.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_gondole2.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_gondole2.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_gondole2.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><strong>Dopiero na następnym odcinku zaczęło się &#8211; małe gondole unosiły się niepewnie na cienkich sznurkach, dzielnie pnąc się powoli w górę na tle wysokich wzgórz. Gondole te wyglądały jak małe owady wśród zielonych lasów, wznoszące się coraz wyżej nad ziemię, ale wciąż powoli i leniwie.</strong></p>
<p>Na górze okazało się, że kasa jest zamknięta z powodu pogody (grzmiało i były chmury). Byłam naprawdę rozczarowana, że nie wejdę na most! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f641.png" alt="🙁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Koniecznie chciałam tu przyjść, a tu zamknięte z powodów złych warunków atmosferycznych! I nie było kiedy na most wrócić, bo mieliśmy jeszcze tylko jeden pełen dzień na Langkawi, a potem zamierzaliśmy ruszać dalej (jak to zawsze ze mną bywa &#8211; ustaliłam dość napięty plan <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>
<p>Szwędaliśmy się przez chwilę, oglądając roślinność oraz wchodząc na dwa punkty widokowe, z których obecnie nic nie widzieliśmy, bo było zupełnie biało. <strong>Fotografowaliśmy też małpy, dla których my wydawaliśmy się pewnie ciekawymi okazami. Była to więc obustronna obserwacja intrygującego gatunku. </strong>Takie doświadczenie biologiczne, chociaż tylko my je dokumentowaliśmy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Siedliśmy w końcu w niedużej kawiarni, gdzie zamówiłam gorącą czekoladę z nadzieją, że pogoda się poprawi i jednak wejdziemy na most. Obok nas na ladzie stał ogromny tygrys maskotka, który obrócony był do małp i wyglądał jakby miał je straszyć i chronić kawiarnie przed tymi złodziejaszkami. Ciekawe, czy to faktycznie działalo. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Znaczy, coś działalo, bo małpy nie podchodziły do stolików, ale pytanie czy była to zasługa potężnego tygrysa czy jednak obsługi, która być może je wyganiała i dlatego nauczyły się, gdzie nie są mile widziane.</p>
<p><strong>Po raz kolejny słyszałam ptaki, które wydają dziwny świdrujący dźwięk drażniący uszy.</strong> Brzmią trochę jak wiertarka, ale napewno jest to jakiś zwierzak, bo pierwszy raz słyszałam je w Palenque w Meksyku, w głębi dżungli, gdzie napewno nie było nic budowane ani wiercone. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Słyszałam też i inne robiące &#8222;trytrytry&#8221;&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Czy to właśnie był ptak nakręcacz z powieści Murakamiego?&#8230;</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12314" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_malpy.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="langkawi sky bridge_malezja_malpy" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_malpy.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_malpy.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_malpy.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_malpy.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Rozjaśniło się leciutko i przestało grzmieć, poszliśmy więc zerknąć czy otworzyli już kasę &#8211; i tak! można było już kupić bilety i wejść na most! <strong>Najwidoczniej obawiali się, że piorun kogoś pierdyknie jak szła burza. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></strong></p>
<p>Poszliśmy więc na most kilkuminutowym szlakiem przez las, ciesząc się, że cierpliwość się opłacała. Tu nie było już małp, tylko drzewa, ptaki i tabliczki oznajmiające ile drogi jeszcze Ci zostało i przekazujące informacje o tym miejscu.</p>
<p><strong>Dotarliśmy w końcu do mostu i naszym oczom ukazał się wspaniały widok na zatokę w dole po prawej oraz na zielone drzewa i góry w oddali po lewej. Było tak pięknie! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></strong></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12316" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="langkawi sky bridge_malezja" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12319" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_widoki.jpg?resize=1024%2C575&#038;ssl=1" alt="langkawi sky bridge_malezja_widoki" width="1024" height="575" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_widoki.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_widoki.jpg?resize=450%2C253&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_widoki.jpg?resize=768%2C431&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_widoki.jpg?resize=1024%2C575&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Co jakiś czas nadchodziły chmury i prawie wszystko zakrywały. Most był tylko na wysokości ok 700m n.p.m., ale <strong><a href="https://podroznisia.pl/2017/10/19/tatry-dla-poczatkujacych-dolina-5-stawow/" target="_blank" rel="noopener">pogoda zmieniała się tak szybko jak byśmy byli w Tatrach</a></strong>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Dobrze przynajmniej, że nie lał deszcz, bo nie mieliśmy ze sobą parasola &#8211; nie nabraliśmy jeszcze nawyku zabierania go z pokoju i leżał tam sobie spokojnie, nieświadomy niczego.</p>
<p>Widziałam, że <strong>niektórzy ludzie obawiają się wejść na taki most, a tymbardziej przejść po szklanej części, mimo iż widać było, że jest to grube szkło</strong>. Mnie to jakoś nie ruszało &#8211; zwariowałam chyba! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zbyt bardzo skupiam się na tym, że w około tak pięknie, żeby myśleć o strachu czy dyskomforcie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jak już nacieszyliśmy oczy, szybko zjechaliśmy na dół gondolą ze szklanym dnem &#8211; tym razem już bez przesiadki. Mieliśmy jeszcze podejść na wodospad Seven Wells, który znajduje się gdzieś niedaleko. Niestety niedługo miało zacząć robić się ciemno, a nam w sumie nie zależało tak bardzo na wodospadzie, bo zaspokoiliśmy już na dziś nasze pragnienia odkrywcze, wróciliśmy więc do hostelu.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12317" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_nozki.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="langkawi sky bridge_malezja_nozki" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_nozki.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_nozki.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_nozki.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_nozki.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h2>Praktycznie</h2>
<p>Most znajduje się na wysokości 660 m n.p.m, 55 m nad doliną.<br />
Długość kładki wynosi 125 m.<br />
Waga: 52 tony.<br />
<strong>Maksymalna ilość odwiedzających: 250.</strong></p>
<p>Czytałam wcześniej, że lepiej kupić bilety przed przyjazdem, ale jak pytałam o to w hostelu w dzień przyjazdu, dowiedziałam się, że teraz nie powinno być dużo ludzi i nie zawiodłam się. Byliśmy na moście w niedzielę, poza tym odsypialiśmy i dotarliśmy na miejsce dopiero koło 13-14. Zgaduję, że większość jednak unika zwiedzania po południu, kiedy są większe szanse na deszcz i bardziej smaży słońce.</p>
<p>Jeśli chodzi o <strong>koszty</strong>, to są gondole standardowe (55 RM/os) oraz gondole ze szklaną podłogą (110 RM), gdzie wchodzi max 6 osób, a także gondole VIP tylko dla 2 osób. I gdyby faktycznie weszło 6 osób do środka to byłoby mało miejsca i wszyscy by sobie zasłaniali widoki, albo raczej biali zasłanialiby azjatyckim turystom, bo są wyżsi. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Na kilka zwykłych gondol jeździła jedna VIP i jedna ze szklanym dnem &#8211; raz więc musieliśmy poczekać na nią kilka minut.</p>
<p>O kosztach całego wyjazdu przeczytasz <a href="https://podroznisia.pl/malezja-koszty-wyjazdu-2018/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p>Były jeszcze dodatkowe opcje &#8211; wszystkie znajdziecie na <a href="http://www.panoramalangkawi.com/buy-ticket/" target="_blank" rel="noopener">oficjalnej stronie</a>.</p>
<figure id="attachment_12320" aria-describedby="caption-attachment-12320" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12320" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C766&#038;ssl=1" alt="langkawi sky bridge_malezja_nisia i czaro" width="1024" height="766" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_nisia-i-czaro.jpg?w=1069&amp;ssl=1 1069w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_nisia-i-czaro.jpg?resize=450%2C337&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_nisia-i-czaro.jpg?resize=768%2C575&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_malezja_nisia-i-czaro.jpg?resize=1024%2C766&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12320" class="wp-caption-text">Photo by instagram.com/czesu, post by Nisia</figcaption></figure>
<p>Za wstęp na sam most też trzeba było zapłacić &#8211; jeśli zjechało się Skybridge slide, które oszczędzało 6-minutowy spacer po schodach, wstęp kosztował 15 RM, a jeśli wybrało się opcję przechadzki &#8211; 5 RM. Powrót na piechotę był trochę męczący, bo szło się bardziej pod górę.</p>
<p>Napoje <strong>w kawiarni</strong> na górze kosztują min 6 RM (napój butelkowy), a większość koło 11 RM. Są też przekąski typu sajgonka (7,90 RM), kanapka (9,90 RM), a także śniadania (tost 7,90 RM) czy burger (16,90 RM).</p>
<p>Ciekawostka &#8211; strefa była oznaczona jako &#8222;<strong>no drone zone</strong>&#8222;, więc nie można tam latać dronami.</p>
<p><strong>Ile czasu potrzeba na samo zwiedzanie?</strong> Jeśli pogoda przypisze i od razu wejdziemy na most oraz jeśli nie będzie kolejek na dole to godzina powinna na spokojnie wystarczyć. Kładka mostu jest dość krótka i tak naprawdę widać ją prawie całą na powyższych zdjęciach.</p>
<p>Nisia</p>
<figure id="attachment_12318" aria-describedby="caption-attachment-12318" style="width: 300px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-12318" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_oriental-village_nisia.jpg?resize=300%2C200&#038;ssl=1" alt="langkawi sky bridge_oriental village_nisia" width="300" height="200" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_oriental-village_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_oriental-village_nisia.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_oriental-village_nisia.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi-sky-bridge_oriental-village_nisia.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption id="caption-attachment-12318" class="wp-caption-text">Photo by instagram.com/czesu</figcaption></figure>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz link do mapy z zaznaczonymi miejscami, w których byłam, i linkami do notek.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/05/28/cala-uwaga-skupiona-na-malezji/" target="_blank" rel="noopener">Cała Uwaga Skupiona na Malezji</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/05/21/trzeba-troche-cierpliwosci-zeby-dostac-sie-do-malezji-poczatek-wyprawy-maj-2018/" target="_blank" rel="noopener">Trzeba Trochę Cierpliwości, Żeby Dostać się do Malezji – Początek Wyprawy</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/05/03/flashback-piekne-nabrzeze-xlendi-malta/" target="_blank" rel="noopener">Flashback: Piękne Nabrzeże (Xlendi, Malta)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/04/12/bajeczny-park-guelle-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Bajeczny Park Guelle w Barcelonie (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/04/05/flashback-teatro-di-marcello-rzym-wlochy/" target="_blank" rel="noopener">Flashback: Teatro di Marcello (Rzym, Włochy)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/gondola-ze-szklanym-dnem-na-podniebny-most-langkawi-sky-bridge-malezja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12234</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Czego Spodziewać się w Długiej Podróży Samolotem z Przesiadkami (Malezja)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/czego-spodziewac-sie-w-dlugiej-podrozy-samolotem-z-przesiadkami-malezja/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/czego-spodziewac-sie-w-dlugiej-podrozy-samolotem-z-przesiadkami-malezja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 May 2018 14:10:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[langkawi]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12223</guid>

					<description><![CDATA[Nasza podróż z domu do miejsca docelowego na trasie Wrocław -&#62; Langkawi zajęła około 29 h. Najpierw trzeba było pojechać pociągiem do Warszawy, żeby wsiąść w samolot do Kataru, gdzie mieliśmy niecałe 2h na przesiadkę do Kuala Lumpur. Tam wsiedliśmy w kolejny samolot lecący na Langkawi, gdzie zaczęliśmy naszą przygodę. Początkowo chceliśmy zacząć od Kuala &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/czego-spodziewac-sie-w-dlugiej-podrozy-samolotem-z-przesiadkami-malezja/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Czego Spodziewać się w Długiej Podróży Samolotem z Przesiadkami (Malezja)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><b>Nasza podróż z domu do miejsca docelowego na trasie Wrocław -&gt; Langkawi zajęła około 29 h</b>. Najpierw trzeba było pojechać pociągiem do Warszawy, żeby wsiąść w samolot do Kataru, gdzie mieliśmy niecałe 2h na przesiadkę do Kuala Lumpur. Tam wsiedliśmy w kolejny samolot lecący na Langkawi, gdzie zaczęliśmy naszą przygodę.</p>
<p>Początkowo chceliśmy zacząć od Kuala Lumpur, ale ponieważ mieliśmy w planach dużo intensywnego zwiedzania w stolicy Malezji, a czekała nas długa podróż, szybko zdecydowaliśmy, że najpierw pojedziemy poodpoczywać na jedną z wysp i dokupiliśmy dodatkowy bilet lotniczy. Okazało się, że pomysł był świetny! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Chociaż niósł za sobą pewne komplikacje&#8230; O przebiegu podróży i jakich kolejek spodziewać się w Kuala Lumpur przeczytasz <a href="https://podroznisia.pl/2018/05/21/trzeba-troche-cierpliwosci-zeby-dostac-sie-do-malezji-poczatek-wyprawy-maj-2018/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p><span id="more-12223"></span></p>
<h2>Co mieć przy sobie, lecąc w daleką podróż?</h2>
<p><a href="https://podroznisia.pl/2016/10/05/najkrotsza-noc-ever-w-drodze-do-meksyku/" target="_blank" rel="noopener">Z lotu do Meksyku</a> przypomniałam sobie, że<b> warto mieć ze sobą w bagażu podręcznym szczoteczkę do zębów i pastę</b>. Jeśli podróż trwa ponad 12 godzin to w pewnym momencie nie tyle się chce ile już potrzebuje umyć zęby! Chociaż czasem świat myśli za Ciebie &#8211; na nocnym locie z Kataru do Malezji dostaliśmy małe jednorazowe szczoteczki i mini pasty. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Następną rzeczą, którą warto mieć, a o której nie pomyślałam, są <b>skarpetki na zmianę</b>. W końcu ile można siedzieć w jednej parze skarpetek. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Trzeba pamiętać, że w samolocie nie ma przeciągu i wszystkie te zapachy trudniej jest usunąć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<figure id="attachment_12090" aria-describedby="caption-attachment-12090" style="width: 300px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-12090" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_capri_nisia.jpg?resize=300%2C200&#038;ssl=1" alt="wlochy_capri_nisia" width="300" height="200" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_capri_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_capri_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_capri_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wlochy_capri_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption id="caption-attachment-12090" class="wp-caption-text">Capri, Włochy 2018</figcaption></figure>
<p>Przyda się też<b> krem nawilżający</b> oraz <b>pomadka do ust</b>, bo klimatyzacja w samolocie strasznie wysusza. Z tego też względu <b>trzeba dużo pić, żeby się nie odwodnić</b>. W innym wypadku można nabawić się bólu głowy, który zdecydowanie nie pomoże w pokonaniu jetlagu. Nie trzeba jednak mieć ze sobą dużo wody, bo podają ją w samolocie na takich trasach &#8211; możesz pić ile dusza zapragnie, tylko czasem będziesz musiał sam o napój prosić.</p>
<p>A ponieważ samolot międzykontynentalny leci na wysokości ponad 11 tys metrów, jest zimno i warto mieć ze sobą <b>bluzę oraz długie spodnie</b>. Nawet Czaro, który jest zimnolubny, żałował, że nie ubrał się cieplej. W samolocie dawali koc (i małą poduszkę), ale był on dość mały i cienki i zdecydowanie lepiej zaopatrzyć się w coś cieplejszego.</p>
<p>O bagaż nadawany do luku nie trzeba było się martwić aż do miejsca docelowego, bo miały plakietkę aż do Kuala Lumpur i dopiero tam go odebraliśmy. Z tego co pamiętam to jak <a href="https://podroznisia.pl/2016/10/05/najkrotsza-noc-ever-w-drodze-do-meksyku/" target="_blank" rel="noopener">leciałam 2 lata wcześniej do Meksyku</a>, bagaż trzeba było odebrać w mieście Meksyk, dać mundurowemu na szybkie sprawdzenie i dopiero można było kierować się na następny lot (miałam 2 przesiadki na trasie Berlin &#8211; Cancun: pierwsza w Madrycie, druga właśnie w mieście Meksyk). Najlepiej dopytać o to, kiedy dostaje się bilety na całą trasę.</p>
<h2>Posiłki w samolotach</h2>
<p>Na dłuższych trasach <b>podają posiłki oraz picie wliczone w cenę</b>, przynajmniej tak doświadczyłam poprzednio, lecąc Iberią z Berlina do Meksyku i podczas tego wyjazdu.</p>
<p>W samolocie linii <b>Qatar Airways</b> po około godzinie dostaliśmy obiad, który składał się z dania głównego oraz przystawki i deseru. Po zakupie biletów przez internet mieliśmy możliwość wybrać miejsce oraz rodzaj posiłku &#8211; na większość lotów wzięliśmy wersję niskotłuszczową (na każdy lot wybierało się osobno) i z regułybyły to ryby, trafił się także łosoś. Żeby mieć standardowe jedzenie, trzeba było niczego nie zaznaczać w formularzu. W menu w samolocie z reguły był do wyboru kurczak, wołowina oraz wersja wegetariańska. Ale <b>mam wrażenie, że</b> <b>jedzenie w wersji niskotłuszczowej było trochę smaczniejsze</b>. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Potem jeszcze roznosili <b>przekąski w formie małej paczki chipsów.</b> I cały czas jakieś napoje (soki, woda, herbata, piwo, wino, likiery), można też było podejść i poprosić o dodatkowe picie, nikt nie robił żadnych problemów. Wszystko to było wliczone w cenę, co było ciekawą odmianą dla tanich linii lotniczych latających po Europie. Do tego dostaliśmy jeszcze słuchawki, żeby <b>móc korzystać z systemu rozrywki podkładowej</b> i słuchać muzyki czy oglądać filmy oraz seriale &#8211; były i nowe filmy, nawet z tego roku, także filmy produkcji hollywoodzkiej jak &#8222;Czarna Pantera&#8221;, &#8222;Kształt Wody&#8221; czy &#8222;Liga Sprawiedliwych&#8221;. A to wszystko w klasie ekonomicznej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale oczywiście po angielsku, bez polskich napisów.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12299" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jedzenie-w-samolocie_quatar-airways.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="jedzenie w samolocie_quatar airways" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jedzenie-w-samolocie_quatar-airways.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jedzenie-w-samolocie_quatar-airways.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jedzenie-w-samolocie_quatar-airways.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/jedzenie-w-samolocie_quatar-airways.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Na odcinku Doha (Katar) &#8211; Kuala Lumpur (Malezja) podczas trochę dłuższego lotu (ta sama linia) było podobnie &#8211; dostaliśmy to samo plus <b>mały zestaw z kilkoma rzeczami typu szczoteczka do zębów oraz pasta</b>, <b>balsam do ust</b> o dziwnej konsystencji.</p>
<p>Najpierw zaserwowali coś nazywane kanapką, ale było to w praktyce francuskie ciasto na słono z pastą z papryki &#8211; całkiem dobre. Potem był brunch &#8211; lecieliśmy 8h, ale była zmiana czasu o 5h do przodu. Wylecieliśmy o 2:30, a przylecieliśmy ok 15:30. Na lotnisku w Doha czekaliśmy z 30min na start, ale chyba było to wliczone w czas lotu, bo nie mieliśmy zbytnio opóźnienia przy lądowaniu.</p>
<p>W ostatnim locie &#8211; z Kuala Lumpur do Langkawi &#8211; też były ekrany z rozrywką pokładową, ale nie sprawdzałam co mają, bo lot miał trwać tylko 1 h i 5 min. Tak mi się jeszcze przypomniało, <b>czytałam, że w Malezji lepiej, żeby kobieta siedziała przy oknie, a nie pośrodku, zwłaszcza jeśli ma siedzieć obok nieznanego mężczyzny ani nie w przejściu, ale nie wiem, ile w tym prawdy. To samo ponoć obowiązuje w pociągach i autobusach.</b></p>
<p>Dostaliśmy tam też małą przekąskę &#8211; <b>orzeszki solone i napój pomarańczowy</b>. Nie wiem czy <b>Malaysia Airlines</b> to tania linia czy nie, bo mają wyższy standard od Ryanaira &#8211; więcej miejsca na nogi, darmowy wybór siedzenia, wliczony bagaż idący do luku (do 30kg), darmowa przekąska na pokładzie. I gdybyśmy się pospieszyli, mielibyśmy to wszystko za jedyne 75zł/ za osobę (cena poszła w górę po 1-2 tygodniach). Odnoszę wrażenie, że to <b>głównie w Europie linie zdzierają z podróżujących jak tylko się da</b> &#8211; taki Ryanair kiedyś rozważał nawet opcję miejsc stojących w samolotach (!). Zarówno w Meksyku jak i w Malezji leciałam krajowym lotem i standardy nawet dla klasy ekonomicznej były zdecydowanie lepsze. A ponoć Europa jest bardziej cywilizowana&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Podsumowując krótko temat jedzenia &#8211; było ono dość dobre i urozmaicone, to z Ryanaira nie umywało się do tego w Qatar Airways. Ale w sumie cena też wyższa za loty międzykontynentalne, więc zapewne za to wszystko się płaci. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Niestety na tym świecie mało co jest gratis. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<figure id="attachment_11828" aria-describedby="caption-attachment-11828" style="width: 225px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-11828" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tuna-ice-cream_oaxaca_nisia.jpg?resize=225%2C300&#038;ssl=1" alt="tuna ice cream_oaxaca_nisia" width="225" height="300" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tuna-ice-cream_oaxaca_nisia.jpg?w=900&amp;ssl=1 900w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tuna-ice-cream_oaxaca_nisia.jpg?resize=338%2C450&amp;ssl=1 338w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/tuna-ice-cream_oaxaca_nisia.jpg?resize=768%2C1024&amp;ssl=1 768w" sizes="auto, (max-width: 225px) 100vw, 225px" /><figcaption id="caption-attachment-11828" class="wp-caption-text">Meksyk 2016</figcaption></figure>
<p>Mała dygresja przy <b>Qatar Airways &#8211; obsługa jest bardzo miła, dużo się uśmiechają i zagadują</b>, więc przyjemnie się lata. Kobiety mają fajne czapeczki trochę przypominające czapki marynarskie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Może muszą je nosić, żeby bezwstydnie nie pokazywać obcym facetom głów i wyglądać ładnie przy starcie i lądowaniu. W czasie lotu je zdejmują &#8211; może już są zaznajomione z pasażerami i odcięte od świata zewnętrznego. A może po prostu nie mają już takiego obowiązku, bo jest w nich za gorąco. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Za to <b>w Malaysia Airways kobiety miały ładne błękitno &#8211; kolorowe mundurki</b>, które wyglądały jak długie egzotyczne sukienki. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h2>Spanie w samolocie</h2>
<p><b>Jeśli masz problemy ze spaniem w komunikacji miejskiej to przygotuj sję na naprawdę długi i męczący lot.</b> Mimo iż jest tu trochę więcej miejsca na nogi niż w tanich liniach lotniczych typu Ryanair to jednak po rozłożeniu fotelu pozycja wciąż jest bardziej siedząca niż leżąca. Do tego trzeba dodać ciągły głośny szum samolotu, czasem rozmowy innych pasażerów. Jeśli do tego zacznie boleć Ciebie głowa (jak mnie przy powrocie do Polski &#8211; na szczęście przeszło po jakimś czasie), to czeka Ciebie koszmar.</p>
<p>Niektórzy doznali błogosławieństwa od życia w formie łatwej możliwości zasypiania w prawie każdym możliwym miejscu na ziemi (jak ja!). Czasem bywa to denerwujące, bo chce się spać na krótkich przejazdach w pociągu, w samolocie czy samochodzie, ale jest szczególnie przydatne przy dłuższych lotach, więc myślę, że wychodzę na plus. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<figure id="attachment_12297" aria-describedby="caption-attachment-12297" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12297" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/samolot-w-huatulco_meksyk.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="samolot w huatulco_meksyk" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/samolot-w-huatulco_meksyk.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/samolot-w-huatulco_meksyk.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/samolot-w-huatulco_meksyk.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/samolot-w-huatulco_meksyk.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12297" class="wp-caption-text">Samolot w Huatulco, Meksyk 2016</figcaption></figure>
<p><b>Co jakiś czas trzeba wstać i rozprostować kości, żeby krew normalnie krążyła. Najlepiej też nie siedzieć podczas przesiadki, a wykorzystać ten czas na chodzenie, stanie czy porozciąganie się</b>. Może nie wydawać się to intuicyjne, bo człowiek automatycznie chce usiąść na wolnym krześle na lotnisku, ale ratuje to życie (w przenośni i dosłownie).</p>
<p><b>Jetlag może być trudny do pokonania, ale przyznaję, że długa podróż zdecydowanie w tym pomaga</b> &#8211; po wszystkim człowiek jest bardzo zmęczony i ma ochotę od razu się położyć. Jeśli ląduje się w mieście docelowym pod wieczór, łóżko jest najlepszym wyborem jaki można dokonać po przyjeździe. Problem pojawia się, jeśli jest się na miejscu nad ranem. Wtedy trzeba dawkować sobie sen, bo po 8 h snu mało komu uda się zasnąć ponownie wieczorem.</p>
<p>Szczerze mówiąc wiele osób pisze o poważnym problemie jakim jest przestawienie się z jednej strefy czasowej na drugą, ale mnie to zbytnio nie dotyczyło. Leciałam już i na zachód Ziemi, <a href="https://podroznisia.pl/tag/meksyk/" target="_blank" rel="noopener">do Meksyku</a> gdzie czas cofa się o 7 h, oraz na wschód <a href="https://podroznisia.pl/tag/malezja/" target="_blank" rel="noopener">do Malezji</a>, gdzie jest 6 h w przód. Jedna i druga sytuacja nie sprawiła mi większego problemu. Pewnie to kwestia tego, że potrafię zasnąć w samolocie i przespać prawie całą drogę, jeśli za oknem jest ciemno. Jestem więc szczęściarą. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Niektórzy polecają zacząć przestawiać się na nową strefę czasową kilka dni przed, ale jeśli różnica czasu jest duża, jest to trochę bez sensu. Myślę, że trzeba po prostu pamiętać cały czas o tym jaka będzie godzina jak dolecimy na miejsce i do tego dopasować spanie oraz zwiedzanie. Niestety nie ma na jetlag złotego środka &#8211; to trzeba przecierpieć albo szybko się dostosować.</p>
<p>O kosztach wyjazdu przeczytasz <a href="https://podroznisia.pl/malezja-koszty-wyjazdu-2018/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p>Nisia</p>
<figure id="attachment_12298" aria-describedby="caption-attachment-12298" style="width: 200px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-12298" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/maskotka-w-doha_katar_nisia.jpg?resize=200%2C300&#038;ssl=1" alt="maskotka w doha_katar_nisia" width="200" height="300" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/maskotka-w-doha_katar_nisia.jpg?w=798&amp;ssl=1 798w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/maskotka-w-doha_katar_nisia.jpg?resize=299%2C450&amp;ssl=1 299w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/maskotka-w-doha_katar_nisia.jpg?resize=768%2C1155&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/maskotka-w-doha_katar_nisia.jpg?resize=681%2C1024&amp;ssl=1 681w" sizes="auto, (max-width: 200px) 100vw, 200px" /><figcaption id="caption-attachment-12298" class="wp-caption-text">Maskotka na lotnisku w Doha, Katar 2018 (photo by instagram.com/czesu)</figcaption></figure>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz link do mapy z zaznaczonymi miejscami, w których byłam, i linkami do notek.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/05/07/niezbyt-krotko-o-tym-jak-zaplanowac-pierwszy-wyjazd-czesc-1/" target="_blank" rel="noopener">Niezbyt Krótko o Tym, Jak Zaplanować Pierwszy Wyjazd <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (część 1)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/05/14/decyzja-o-wyjezdzie-podjeta-co-dalej-czesc-2/" target="_blank" rel="noopener">Decyzja o Wyjeździe Podjęta – Co Dalej? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (część 2)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/05/21/trzeba-troche-cierpliwosci-zeby-dostac-sie-do-malezji-poczatek-wyprawy-maj-2018/" target="_blank" rel="noopener">Trzeba Trochę Cierpliwości, Żeby Dostać się do Malezji – Początek Wyprawy</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/05/28/cala-uwaga-skupiona-na-malezji/" target="_blank" rel="noopener">Cała Uwaga Skupiona na Malezji</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/05/17/przepiekny-kanion-torrent-de-pareis-na-majorce-vuelta-isla/" target="_blank" rel="noopener">Przepiękny Kanion Torrent de Pareis na Majorce (Vuelta Isla)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tag/malezja/" target="_blank" rel="noopener">Wszystko, co do tej pory napisałam o Malezji</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/czego-spodziewac-sie-w-dlugiej-podrozy-samolotem-z-przesiadkami-malezja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12223</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Cała Uwaga Skupiona na Malezji</title>
		<link>https://podroznisia.pl/cala-uwaga-skupiona-na-malezji/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/cala-uwaga-skupiona-na-malezji/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 May 2018 14:00:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[langkawi]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[świątynie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12274</guid>

					<description><![CDATA[Wróciłam właśnie z Malezji, mogę więc podsumować miniony miesiąc, który w dużej mierze skupił się na wyjeździe (i nie ma się czemu dziwić! :D), i opowiedzieć o ogólnych wrażeniach. 🙂 Pierwszy raz byłam w Azji, było to więc ekscytujące doświadczenie! 😉 W Malezji doznałam mieszanki kultury malezyjskiej, chińskiej oraz indyjskiej, a także religii buddyjskiej i &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/cala-uwaga-skupiona-na-malezji/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Cała Uwaga Skupiona na Malezji</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wróciłam właśnie z Malezji, mogę więc podsumować miniony miesiąc, który w dużej mierze skupił się na wyjeździe (i nie ma się czemu dziwić! :D), i opowiedzieć o ogólnych wrażeniach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>Pierwszy raz byłam w Azji</strong>, było to więc ekscytujące doświadczenie! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W Malezji doznałam mieszanki kultury malezyjskiej, chińskiej oraz indyjskiej, a także religii buddyjskiej i islamskiej. Kościołów katolickich nie było jakoś widać (może tylko jeden!), ale Malezję skolonizowali <a href="https://podroznisia.pl/tag/anglia/" target="_blank" rel="noopener">Anglicy</a>, więc spodziewałabym się bardziej mniejszości protestanckiej (której też za bardzo nie widziałam).</p>
<p>Jak to z reguły bywa kraj okazał się bardzo różnorodny &#8211; od spokojnych wysp z rajskimi plażami, muszelkami zamieszkałymi przez małe kraby, poprzez plantacje herbaty oraz truskawek, do dzikich dżungli i nie mniej dzikich ogromnych miast pożartych przez hałaśliwą cywilizację. Jedzenie pyszne, muzyka klimatyczna, temperatura wysoka, restauracje nierzadko brudne i obskurne. No i czasem śmierdzące ulice.</p>
<p>Tak w kilku słowach opisać można Malezję &#8211; po więcej informacji czytaj dalej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><span id="more-12274"></span></p>
<figure id="attachment_12280" aria-describedby="caption-attachment-12280" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12280" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trekking-dzungla_cameron-highland_malezja.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="trekking dzungla_cameron highland_malezja" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trekking-dzungla_cameron-highland_malezja.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trekking-dzungla_cameron-highland_malezja.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trekking-dzungla_cameron-highland_malezja.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/trekking-dzungla_cameron-highland_malezja.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12280" class="wp-caption-text">Początek trekkingu w dżungli</figcaption></figure>
<p style="text-align: right;"><i>Wpis z serii </i><i><a href="https://podroznisia.pl/category/z-zycia-bloga/" target="_blank" rel="noopener">Z Życia Bloga</a></i><i>, czyli co się u mnie działo w tym miesiącu i jak wyglądają moje podróże od podszewki</i></p>
<h2>Przygotowania</h2>
<p>Pierwsze 10 dni maja spędziłam na przygotowaniach, kupowaniu potrzebnych rzeczy &#8211; maski snorkellingowej z rurką, jasnych i przewiewnych ciuchów, kosmetyków w wersji mini, żeby niepotrzebnie nie targać dużych butelek, drugiego stroju kąpielowego jakby pierwszy nie dał rady wyschnąć w wilgotnym malezyjskim powietrzu&#8230;</p>
<p>Czytałam też sporo o miejscach, które mamy odwiedzić, spisywałam godziny otwarcia, koszt wstępu oraz zaznaczałam je na mapie, którą <a href="http://drive.google.com/open?id=1HzmA2-PBmxgGaAEKHh2hvZkV3JED-w24&amp;usp=sharing" target="_blank" rel="noopener">można obejrzeć tu</a>, jeśli komuś potrzebna. Dowiedziałam się też kilku dodatkowych rzeczy, czego spodziewać się na miejscu i jak zachowywać w kraju muzułmańskim. To ostatnie tak do końca się nie przydało, bo okazało się, że mieszkańcy wcale nie są tacy konserwatywni jakby się wydawało. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Ale faktycznie w wielu świątyniach czy muzeach w niektórych miejscach trzeba było ściągać buty albo zasłaniać nogi chustą i wiedziałam o tym wcześniej. Dużo Azjatów zasuwało w skarpetkach, a my dziko na boso. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Wracając do początku&#8230;</p>
<figure id="attachment_12284" aria-describedby="caption-attachment-12284" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12284" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/plantacja-herbaty-boh_cameron-highlands_malezja_nisia.jpg?resize=1024%2C768&#038;ssl=1" alt="plantacja herbaty boh_cameron highlands_malezja_nisia" width="1024" height="768" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/plantacja-herbaty-boh_cameron-highlands_malezja_nisia.jpg?w=1067&amp;ssl=1 1067w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/plantacja-herbaty-boh_cameron-highlands_malezja_nisia.jpg?resize=450%2C337&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/plantacja-herbaty-boh_cameron-highlands_malezja_nisia.jpg?resize=768%2C576&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/plantacja-herbaty-boh_cameron-highlands_malezja_nisia.jpg?resize=1024%2C768&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12284" class="wp-caption-text">Plantacja herbaty Boh, Cameron Highlands (photo by Czesu, post by Nisia)</figcaption></figure>
<h2>Wreszcie na miejscu!</h2>
<p>Podróż była dość męcząca, <a href="https://podroznisia.pl/trzeba-troche-cierpliwosci-zeby-dostac-sie-do-malezji-poczatek-wyprawy-maj-2018/" target="_blank" rel="noopener">zajęła prawie 30h</a>, ale przeżyłam ją dzielnie, bo nigdy nie miałam dużego problemu, żeby spać w autokarze czy pociągu, a co dopiero w samolocie z pogaszonymi światłami i zasłoniętymi oknami. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Malezja była mniej więcej taka jak się spodziewałam &#8211; zaczęliśmy od <strong>wyspy Langkawi</strong>, gdzie chcieliśmy najpierw odpocząć po podróży. W tym miejscu sporo było <a href="https://podroznisia.pl/wycieczka-island-hopping-na-langkawi-czesc-1-czyli-na-ciezarnej-dziewicy-malezja/" target="_blank" rel="noopener">małych ślicznych wysepek</a>, dzika przyroda, <a href="https://podroznisia.pl/gondola-ze-szklanym-dnem-na-podniebny-most-langkawi-sky-bridge-malezja/" target="_blank" rel="noopener">piękne widoki</a>, mało deszczu (burza nas zawsze omijała!) i cudowna atmosfera, <a href="https://podroznisia.pl/chilloutujac-na-plazy-pantai-cenang-langkawi-malezja/">idealna na relaks</a>.</p>
<p>Na wyspie <a href="https://podroznisia.pl/podsumowanie-pobytu-na-langkawi-malezja/" target="_blank" rel="noopener">nie rozwinęła się komunikacja miejska</a>, ulice były często obskurne, a stoliki w restauracjach niezbyt czyste. Tu trzeba było zaufać światu, że nie tylko czysta knajpa oznacza dobre jedzenie &#8211; po prostu zaufać, bo rozczarowania nie było <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (a jeśli chodzi o choroby czy pasożyty to jest to rosyjska ruletka i jeszcze nic nie wiemy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>
<figure id="attachment_12276" aria-describedby="caption-attachment-12276" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class=" size-large wp-image-12276 aligncenter" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_langkawi_malezja.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="beras basah_langkawi_malezja" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_langkawi_malezja.jpg?w=1199&amp;ssl=1 1199w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_langkawi_malezja.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_langkawi_malezja.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/beras-basah_langkawi_malezja.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12276" class="wp-caption-text">Wyspa Beras Basah znajdująca się w archipelagu Langkawi</figcaption></figure>
<p>Potem pojechaliśmy do <strong>George Town</strong> znajdującego się na wyspie zwanej <strong>Penang</strong> i połączonej z lądem długim mostem. Tu był tłok i gwar, <a href="https://podroznisia.pl/to-jest-dopiero-prawdziwa-azja-george-town-penang-malezja/" target="_blank" rel="noopener">cywilizacja wyglądała na mnie z każdego zakamarka</a>, a na ulicach wśród standardowych budynków wyrastały złotem zdobione liczne świątynie. Można było zobaczyć sławne malunki na ścianach w największym w Malezji chinatown, przejść się po <a href="https://podroznisia.pl/burza-w-najwiekszej-swiatyni-buddyzmu-w-malezji-kek-lok-si-penang/" target="_blank" rel="noopener">ogromnym kompleksie świątyń w Kek Lok Si</a> oraz zjeść pyszne jedzenie w jednej z budek, gdzie niewielu białych turystów zagląda. Śmierć stawała w oczach przy przechodzeniu przez jezdnię. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Tu była miejska dżungla &#8211; tylko dla odważnych!</p>
<p>I tak jak na Langkawi nie czułam do końca, że jestem w Azji (rajskie plaże z palmami są obecnie w wielu miejscach na świecie, <a href="https://podroznisia.pl/ogromne-fale-i-blekitny-ocean-mazunte-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">nawet w Meksyku</a>) tak tutaj w tym miejskim zgiełku wśród wydzierających się Chińczyków i silnych zapachów jedzenia wreszcie do mnie dotarło &#8211; tak, jestem w Azji, do której tak bardzo zawsze chciałam pojechać! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-12765 size-large" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kek-lok-si_penang_malezja_podroznisia.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kek-lok-si_penang_malezja_podroznisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kek-lok-si_penang_malezja_podroznisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kek-lok-si_penang_malezja_podroznisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kek-lok-si_penang_malezja_podroznisia.jpg?resize=586%2C390&amp;ssl=1 586w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/kek-lok-si_penang_malezja_podroznisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Następnie ruszyliśmy w drogę do chłodniejszego <strong>Cameron Highlands</strong>, by podziwiać położone w górach <a href="https://podroznisia.pl/plantacje-herbaty-cameron-highlands-malezja/" target="_blank" rel="noopener">plantacje herbaty oraz przemierzać niezbadaną i dziką dżunglę</a>, której podarować trzeba było trochę <a href="https://podroznisia.pl/spotkanie-z-dzungla-szukajac-lekarza-i-apteki-w-malezji-cameron-highlands/" target="_blank" rel="noopener">krwi, łez i dużą ilość potu</a>!</p>
<p>Widzieliśmy też plantację truskawek, które dla Azjatów są czymś egzotycznym, a dla Europejczyków jednak nie bardzo, a przynajmniej nie dla Polaków &#8211; moi dziadkowie mieli pole truskawek, ziemniaków i innych smakowitości, więc taka plantacja nie była dużą atrakcją. Wstąpiliśmy tam jednak na chwilę, bo nasza grupa chciała zajechać. Na plantacje zaszliśmy na sekundę, za to posiedzieliśmy chwilę w kawiarni, jedząc gofra z truskawkami, bitą śmietaną i sosem czekoladowym (mniam!). ^^ Byliśmy tam tylko jeden dzień, za to wrażeń było całe mnóstwo!</p>
<figure id="attachment_12278" aria-describedby="caption-attachment-12278" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12278" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/dzungla_cameron-highlands_malezja.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="dzungla_cameron highlands_malezja" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/dzungla_cameron-highlands_malezja.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/dzungla_cameron-highlands_malezja.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/dzungla_cameron-highlands_malezja.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/dzungla_cameron-highlands_malezja.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12278" class="wp-caption-text">Trekking w dżungli</figcaption></figure>
<p>Potem przyszła pora na <a href="https://podroznisia.pl/dzika-wysepka-perhentian-kecil-malezja/" target="_blank" rel="noopener">kolejne wysp</a>y i odpoczynek, popłynęliśmy więc na jedną z <strong>Perhentian Islands zwaną Kecil</strong>. Tutaj <a href="https://podroznisia.pl/szukajac-raju-na-perhentianach-plaza-keranji-malezja/" target="_blank" rel="noopener">dziewiczy klimat objął nas swoimi życzliwymi ramionami</a> od razu po przyjeździe, jak tylko postawiliśmy nogę na plaży Coral Bay. Tu zakosztowaliśmy spokoju, relaksu oraz gorącego słońca, które podczas pływania przypaliło mi tyłek na biało-czerwono. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>To tutaj przyszedł czas na wszechobecny i popularny w dzisiejszych czasach <a href="https://podroznisia.pl/pierwsze-spotkanie-ze-snorkellingiem-wyspy-perhentian-w-malezji/" target="_blank" rel="noopener">snorkelling</a>. Z Polski przywieźliśmy maski i rurki oraz kasiorę na wycieczki krajoznawcze.</p>
<p>Popłynęliśmy, zanurkowaliśmy i zostaliśmy zaskoczeni tym, jak bogate jest życie wodne nawet blisko plaży. Natknęliśmy się na szczupako-podobną rybę, znaleźliśmy Nemo wraz z bratem bliźniakiem, płynęliśmy z ławicą ryb i nawet z bliska (i z pewnym strachem) oglądaliśmy ogromnego rekina.</p>
<figure id="attachment_12279" aria-describedby="caption-attachment-12279" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12279" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/keranji-beach_perhentian-island_kecil_malezja.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="keranji beach_perhentian island_kecil_malezja" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/keranji-beach_perhentian-island_kecil_malezja.jpg?w=1199&amp;ssl=1 1199w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/keranji-beach_perhentian-island_kecil_malezja.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/keranji-beach_perhentian-island_kecil_malezja.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/keranji-beach_perhentian-island_kecil_malezja.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12279" class="wp-caption-text">Plaża Keranji, Perhentian Islands</figcaption></figure>
<p>A po kilku dniach trzeba było wracać do gwaru miejskiego &#8211; polecieliśmy jakąś pchełką do <strong>Kuala Lumpur</strong>: samolot był bardzo mały i uroczony i leciało nim tylko 17 osób razem z nami. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><a href="https://podroznisia.pl/kuala-lumpur-miasto-przyszlosci-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Stolica Malezji bardzo mnie urzekła</a>, mimo iż jakoś szczególnie nie przepadam za miejskim krajobrazem. To miasto było jednak ogromne, ładnie rozświetlone w nocy i wyglądało jak wyciągnięte z przyszłości. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nasze polskie miasta w ogóle się nie umywają do nowoczesnego KL z masą wieżowców, jednym wyższym od drugiego.</p>
<p>Minus był taki, że sporo tutaj padało, a właściwie to lało jak z cebra każdego dnia i paraliżowało to jakikolwiek plan zwiedzania. Do tego często grzmiało tak głośno jakby piorun walnął kilka metrów obok &#8211; to akurat było całkiem fajne. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><a href="https://podroznisia.pl/co-jeszcze-zobaczyc-w-kuala-lumpur-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Kilka miejsc jednak udało się zobaczyć</a>, w tym znane na cały świat <a href="https://podroznisia.pl/kuala-lumpur-miasto-przyszlosci-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Petronas Tower</a>s, popularną hinduistyczną świątynię <a href="https://podroznisia.pl/swiatynia-w-jaskini-batu-caves-kl-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Batu Cave</a>, <a href="https://podroznisia.pl/kuala-lumpur-miasto-przyszlosci-malezja/" target="_blank" rel="noopener">wieże KL Tower</a> z najlepszym widokiem na miasto oraz <a href="https://podroznisia.pl/karmiac-slonie-w-sanktuarium-kuala-gandah-malezja/" target="_blank" rel="noopener">Sanktuarium słoni</a>, gdzie karmiliśmy kilkuletnie słoniątka.</p>
<figure id="attachment_12281" aria-describedby="caption-attachment-12281" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12281" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/petronas-noca_kuala-lumpur_malezja.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="petronas noca_kuala lumpur_malezja" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/petronas-noca_kuala-lumpur_malezja.jpg?w=1199&amp;ssl=1 1199w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/petronas-noca_kuala-lumpur_malezja.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/petronas-noca_kuala-lumpur_malezja.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/petronas-noca_kuala-lumpur_malezja.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12281" class="wp-caption-text">Wieże Petronas, Kuala Lumpur</figcaption></figure>
<p>Dużo wrażeń, a tak mało czasu!</p>
<p><strong>O kosztach całego wyjazdu do Malezji przeczytasz <a href="https://podroznisia.pl/malezja-koszty-wyjazdu-2018/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</strong></p>
<h2>Co więcej w Malezji</h2>
<p>Nie starczyło nam czasu, żeby zwiedzić więcej miejsc, bo mieliśmy dwa tygodnie i wbrew pozorom jest to naprawdę mało czasu. Gdybym miała go więcej, posiedziałabym dłużej we wszystkich miejscach, w których byłam, ale także pojechałabym w nowe, które musiałam odrzucić.</p>
<p>Napewno zahaczyłabym o <strong>Ipoh</strong>, które położone jest w górach pośród malowniczych skał. Znajduje się ono niedaleko Cameron Highlands i nawet mieliśmy tam postój w drodze do Tanah Rata. Jest to całkiem spore miasto, gdzie nie brakuje wieżowców, ale gdzie można także podziwiać piękną przyrodę.</p>
<p>Zatrzymałabym się także na kilka dni w parku narodowym <strong>Taman Negara</strong>, w samym środku dżungli. Poszłabym na wędrówkę z przewodnikiem, może skusiłabym się na spanie w domku na palach &#8211; byłaby z tego całkiem niezła przygoda! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Teraz może i dobrze, że nie starczyło czasu, bo jestem w kiepskiej kondycji i muszę nad nią popracować &#8211; zmęczyłam się kilka razy w Malezji, wchodząc po kilkunastu czy kilkudziesięciu schodach. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> I wiem, że ponoć w takim klimacie ciężej jest znieść wysiłek, ale przecież park narodowy w Malezji byłby w tym samym klimacie, byłoby tam tak samo gorąco, parno i wilgotno. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Słyszałam jeszcze nie raz o mieście <strong>Melaka</strong>, które wiele osób proponuje do odwiedzenia, ale mnie nie przekonali wystarczająco, aby tam zajechać &#8211; wszystkie miejsca, w których byłam okazały się ważniejsze. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ponoć miasto to utrzymane jest w klimacie chińskim, bardzo kolorowe i ładne.</p>
<p>Odwiedziłabym też kilka innych wysp jak <strong>Tioman, Redang czy Payar</strong>. Wszystkie porozrzucane w różne miejsca Malezji i zapewne wszystkie przepiękne! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Widziałam też zdjęcia miasta <strong>Cherating</strong> czy <strong>Bentong</strong>, które wydały mi się klimatyczne, ale okazały się być zupełnie nie po drodze.</p>
<figure id="attachment_12286" aria-describedby="caption-attachment-12286" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12286" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/clan-jetty_penang_george-town_malezja.jpg?resize=1024%2C695&#038;ssl=1" alt="clan jetty_penang_george town_malezja" width="1024" height="695" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/clan-jetty_penang_george-town_malezja.jpg?w=1179&amp;ssl=1 1179w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/clan-jetty_penang_george-town_malezja.jpg?resize=450%2C305&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/clan-jetty_penang_george-town_malezja.jpg?resize=768%2C521&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/clan-jetty_penang_george-town_malezja.jpg?resize=1024%2C695&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12286" class="wp-caption-text">Clan Jetty, George Town</figcaption></figure>
<p><strong>Nowe posty o Malezji</strong> zaczną pojawiać się pewnie od czwartku raz na tydzień, tak żeby nie zrobić się monotematycznym. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <strong>Będę też pracować nad filmikiem</strong>, którego wrzucę na Youtube, chociaż tutaj nie mogę wiele obiecać, bo mam wrażenie, że nie spełni moich oczekiwań &#8211; widać, że na początku mówię drętwo i mało, bo nie bardzo wiem co powiedzieć. I sprzęt też pozostawia wiele do życzenia.</p>
<p>Ale wiem, że jestem dla siebie zbyt surowa, bo nie powinno oczekiwać się powalających rezultatów od kogoś, kto nigdy wcześniej nie filmował, nie montował video ani nie ma ogromnej wiedzy na ten temat. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Od czegoś trzeba zacząć (od praktyki!) i to jest właśnie mój skromny początek. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>I bardzo intensywnie myślę o tym, aby znów <strong>zrobić prezentację w bibliotece i w Wędrówkach we Wrocławiu</strong> tak jak zrobiłam po przyjeździe z Meksyku. Na 98% to wypali, ale jeszcze nie wiem dokładnie kiedy. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>A <strong>za kilka dni</strong> znowu w drogę, tym razem<a href="https://podroznisia.pl/cudowna-sycylia-w-cieniu-malezji-czerwiec-2018/" target="_blank" rel="noopener"><strong> na Sycylię</strong></a> na babski wypad, <a href="https://podroznisia.pl/okolice-neapolu-oraz-plany-na-babski-wyjazd/" target="_blank" rel="noopener">o którym wcześniej pisałam</a> i który &#8211; mam nadzieję &#8211; będzie relaksujący, bez stresu i pośpiechu. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Trzymajcie za mnie kciuki i nie bójcie się ruszać w drogę! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nisia</p>
<figure id="attachment_12293" aria-describedby="caption-attachment-12293" style="width: 300px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-12293" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_coral-bay_nisia.jpg?resize=300%2C200&#038;ssl=1" alt="perhentian island_coral bay_nisia" width="300" height="200" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_coral-bay_nisia.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_coral-bay_nisia.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_coral-bay_nisia.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/perhentian-island_coral-bay_nisia.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption id="caption-attachment-12293" class="wp-caption-text">Photo by Czesu (instagram.com/czesu)</figcaption></figure>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz link do mapy z zaznaczonymi miejscami, w których byłam, i linkami do notek.</p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tag/malezja/" target="_blank" rel="noopener">Wszystko co wiem o Malezji</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/trzeba-troche-cierpliwosci-zeby-dostac-sie-do-malezji-poczatek-wyprawy-maj-2018/" target="_blank" rel="noopener">Trzeba Trochę Cierpliwości, Żeby Dostać się do Malezji – Początek Wyprawy</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/bajeczny-park-guelle-w-barcelonie-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Bajeczny Park Guelle w Barcelonie (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/niezbyt-krotko-o-tym-jak-zaplanowac-pierwszy-wyjazd-czesc-1/" target="_blank" rel="noopener">Niezbyt Krótko o Tym, Jak Zaplanować Pierwszy Wyjazd <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (część 1)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/ogrod-japonski-plany-na-malezje-oraz-podroznicze-marzenie/" target="_blank" rel="noopener">Ogród Japoński, Plany na Malezję oraz Podróżnicze Marzenie</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/ruiny-wsrod-chmur-monte-alban-meksyk/" target="_blank" rel="noopener">Ruiny Wśród Chmur (Monte Albán, Meksyk)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/cala-uwaga-skupiona-na-malezji/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12274</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Trzeba Trochę Cierpliwości, Żeby Dostać się do Malezji &#8211; Początek Wyprawy (Maj 2018)</title>
		<link>https://podroznisia.pl/trzeba-troche-cierpliwosci-zeby-dostac-sie-do-malezji-poczatek-wyprawy-maj-2018/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/trzeba-troche-cierpliwosci-zeby-dostac-sie-do-malezji-poczatek-wyprawy-maj-2018/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 May 2018 10:05:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[langkawi]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12202</guid>

					<description><![CDATA[Przed dalszymi wyjazdami zawsze się stresuję &#8211; jeżdżenie po Hiszpanii jest dla mnie prawie jak pojechanie na drugi koniec Polski i wtedy stresu nie ma. To prawie jak mój kolejny dom, bo byłam tam wiele razy, trochę mówię po hiszpańsku i uwielbiam ten kraj. Czuję się tam dobrze. 🙂 I o ile Europa nie rodzi &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/trzeba-troche-cierpliwosci-zeby-dostac-sie-do-malezji-poczatek-wyprawy-maj-2018/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Trzeba Trochę Cierpliwości, Żeby Dostać się do Malezji &#8211; Początek Wyprawy (Maj 2018)</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Przed dalszymi wyjazdami zawsze się stresuję &#8211; jeżdżenie po Hiszpanii jest dla mnie prawie jak pojechanie na drugi koniec Polski i wtedy stresu nie ma. To prawie jak <a href="https://podroznisia.pl/2016/05/24/drugi-dom-bristol-anglia/">mój kolejny dom</a>, bo byłam tam wiele razy, trochę mówię po hiszpańsku i uwielbiam ten kraj. Czuję się tam dobrze. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>I o ile Europa nie rodzi we mnie zbyt dużego stresu tak podróż do Meksyku czy Azji to trochę większe wyzwanie, bo jest tam zupełnie inna kultura, ludzie z inną mentalnością, inne wierzenia, nieznane obyczaje i miejsca. A jak wiadomo nieznane wzbudza obawy, bo nie wiadomo tak do końca czego można się spodziewać. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Mimo iż trochę już świata zwiedziłam (ale głównie Europę) to wciąż jednak stres jest. Najbardziej chyba martwi mnie, że spóźnię się na autobus albo jeszcze lepiej na samolot, chociaż nigdy w życiu mi się to nie zdarzyło (o tym jak prawie spóźniliśmy się na samolot w Kuala Lumpur przeczytasz niżej <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>
<p>I stres mija tak szybko jak się pojawia &#8211; jak tylko wsiądę w pierwszy pociąg czy samolot, zapominam o nim i więcej nie wraca. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Za niego wchodzi podekscytowanie i oczekiwanie na nowe wrażenia&#8230;</p>
<p><span id="more-12202"></span></p>
<p>Nasza podróż z domu do miejsca docelowego zajęła około 29 h. Najpierw trzeba było pojechać pociągiem do Warszawy, żeby wsiąść w samolot do Kataru, gdzie mieliśmy niecałe 2h na przesiadkę do Kuala Lumpur. Tam wsiedliśmy w kolejny samolot lecący na Langkawi, gdzie zaczęliśmy przygodę. Początkowo chceliśmy zacząć od Kuala Lumpur, ale ponieważ mieliśmy w planach dużo intensywnego zwiedzania w stolicy Malezji, a byliśmy po długiej podróży, stwierdziliśmy, że najpierw pojedziemy poodpoczywać na jedną z wysp. I był to świetny pomysł! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<figure id="attachment_12332" aria-describedby="caption-attachment-12332" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12332" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malaysia_dayang-bunting_pregnant-maiden-island.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="langkawi_malaysia_dayang bunting_pregnant maiden island" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malaysia_dayang-bunting_pregnant-maiden-island.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malaysia_dayang-bunting_pregnant-maiden-island.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malaysia_dayang-bunting_pregnant-maiden-island.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_malaysia_dayang-bunting_pregnant-maiden-island.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12332" class="wp-caption-text">Pregnant Maiden Island, Langkawi</figcaption></figure>
<p>Ale od początku&#8230;</p>
<p>Podróż do Warszawy przebiegła dość spokojnie. Oczywiście musiał znaleźć sie pijany facet gadający tak głośno, że słychać go było w całym przedziale. Mnie to na szczęście jakoś szczególnie nie przeszkadzało &#8211; w końcu jechałam pierwszy raz do Azji i wokół tego skupiały się moje myśli. Ale jakaś dziewczyna zwróciła mu uwagę i w ten sposób stała się obiektem głupich żartów. Prostaki jak widać są wszędzie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>[Jak to piszę, będąc na Langkawi, lata wokół mnie sporo małych muszek. Ciekawe czy mnie pogryzą i będę cała w ciapki&#8230; o_O Jak obstawiacie? :D]</p>
<p>Z dworca centralnego, gdzie zatrzymaliśmy się na chwilę, żeby coś zjeść, można dojechać na lotnisko Chopina kolejką. Ciekawe jest to, że zarówno Koleje Mazowieckie jak i SKM-ka na trasie na lotnisko akceptowały bilety zkm. Kupiliśmy je w automacie na zewnątrz dworca, a w środku pociągu znajdował się zwykły kasownik. Tego jeszcze nie widziałam &#8211; wygląda na to, że nawet własny kraj może czasem zaskoczyć. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Na lotnisku w Warszawie bardzo wolno szło sprawdzanie bagażu podręcznego, ale mieliśmy sporo czasu, więc nie było problemu ani spiny. Wsiedliśmy w samolot i tu wszystko przebiegło spokojnie i zgodnie z planem (o podróży samolotem i jak się do niej przygotować przeczytasz w kolejnej notce).</p>
<figure id="attachment_12335" aria-describedby="caption-attachment-12335" style="width: 239px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-12335" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/warszawa_palac-kultury.jpg?resize=239%2C300&#038;ssl=1" alt="warszawa_palac kultury" width="239" height="300" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/warszawa_palac-kultury.jpg?w=956&amp;ssl=1 956w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/warszawa_palac-kultury.jpg?resize=359%2C450&amp;ssl=1 359w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/warszawa_palac-kultury.jpg?resize=768%2C964&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/warszawa_palac-kultury.jpg?resize=816%2C1024&amp;ssl=1 816w" sizes="auto, (max-width: 239px) 100vw, 239px" /><figcaption id="caption-attachment-12335" class="wp-caption-text">Pałac Kultury w Warszawie</figcaption></figure>
<p>Za to duży stres pojawił się w Kuala Lumpur, gdzie staliśmy prawie 30min (!) do sprawdzenia paszportów tuż po wylądowaniu i kolejka prawie się nie ruszyła, więc po tym czasie wciąż byliśmy daleko z tyłu. Zostało nam półtorej godziny, żeby odebrać bagaż i potem go nadać na następny lot, przejść przez check-in i znaleźć bramę. A check-in zamykali za 45 minut.</p>
<p>Zapytaliśmy więc ludzi po drodze czy nie mają nic przeciwko, że przeskoczymy kolejkę i tak znaleźliśmy się prawie na początku i udało się zdążyć na lot do Langkawi. Trochę też dzięki jednemu kolesiowi, bo pytaliśmy każdego po kolei i w pewnym momencie on powiedział bardzo głośno (tak że chyba wszyscy go słyszeli), że jeśli ucieka nam samolot to żebyśmy darowali sobie pytanie tylko wszystkich ominęli! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> To nam trochę pomogło, chociaż i tak nie chcieliśmy wszystkich zupełnie zignorować i czasem mówiliśmy na przykład, że jesteśmy spóźnieni na następny lot i ich wymijaliśmy, z reguły nie czekając zbyt długo na odpowiedź. Niektórzy nie byli chyba zbyt zadowoleni, ale nam było to obojętne <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> (mój mózg zaczął już analizować możliwości, co zrobić jeśli nie zdążymy!), a nikt jakoś szczególnie nie zaprotestował. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Jak byśmy stali dalej w kolejce to napewno byśmy nie zdążyli i trzeba by było wydać dużo kasy na nowy bilet i nasza wystarczająco długa podróż przeciągnęłaby się jeszcze bardziej.</p>
<p>Nie był to transfer samolotowy na jednym bilecie tylko osobno kupiony bilet w innej linii lotniczej &#8211; w innym wypadku może byłoby to szybciej załatwione &#8211; po drodze znajdowało się kilka stanowisk dla osób, które miały lot z przesiadką.</p>
<p>Sytuacja ta podniosła mi ciśnienie &#8211; widziałam jak wskazówki zegara przesuwają się nieubłagalnie po tarczy, a my prawie nie przesuwamy się do przodu. Wszechświat chyba chciał nam zrobić na złość, bo nasza kolejka poruszała się naprawdę wolno w porównaniu do kolejki obok -przenieśliśmy się więc tam i po chwili nasza nowa kolejka zwolniła, a ta poprzednia przyspieszyła. @_@</p>
<p>Cała reszta przebiegła dość sprawnie, może dlatego, że samolot był w połowie pusty, więc nie było kolejek do check-inu.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12336" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/samolot_lotnisko.jpg?resize=1024%2C681&#038;ssl=1" alt="samolot_lotnisko" width="1024" height="681" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/samolot_lotnisko.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/samolot_lotnisko.jpg?resize=450%2C299&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/samolot_lotnisko.jpg?resize=768%2C511&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/samolot_lotnisko.jpg?resize=1024%2C681&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Lotnisko w Doha (Katar) było przeogromne, większe chyba od tego w Madrycie, a napewno bardziej wypasione. Znajdowała się tam nawet wewnętrzna kolejka, która zawiozła nas prawie na koniec terminala. Wyglądała ona dość futurystycznie &#8211; jechaliśmy wysoko pod sufitem, w dole mijaliśmy poczekalnie i sklepy, a przed nami ciągnął się &#8222;świetlny korytarz&#8221;. Całe lotnisko wyglądało na dość nowe i lśniące. Tutaj bez problemu można spędzić i 30h (jeśli ma się hajs na atrakcje), bo są nie tylko sklepy, ale także takie rzeczy jak spa, manicure, ciche miejsce, gdzie można się zrelaksować albo zdrzemnąć, hotele i wiele innych. No i ponieważ to państwo islamskie, są także miejsca przygotowane do modlitwy (muzułmanie modlą się 5 razy dziennie).</p>
<p>A propo muzułmanów, w samolotach Qatar Airways był system rozrywki pokładowej i można było między innymi puścić sobie nagranie czytania koranu. Na lotnisku gdzieniegdzie przemykali mężczyźni w białych szatach do ziemi i turbanem na głowie (przynoszący na myśl bogatych podstarzałych szejków) oraz kobiety w długich ciemnych sukniach i chustach na głowie z odkrytą jedynie twarzą. W Kuala Lumpur widziałam też kobietę, której widać było tylko oczy. Ale było też pełno kobiet ubranych po europejsku, nawet w krótkim rękawku bezwstydnie odsłaniających łokcie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<figure id="attachment_12337" aria-describedby="caption-attachment-12337" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12337" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/maskotka_lotnisko-doha_katar_nisia.jpg?resize=1024%2C766&#038;ssl=1" alt="maskotka_lotnisko doha_katar_nisia" width="1024" height="766" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/maskotka_lotnisko-doha_katar_nisia.jpg?w=1069&amp;ssl=1 1069w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/maskotka_lotnisko-doha_katar_nisia.jpg?resize=450%2C337&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/maskotka_lotnisko-doha_katar_nisia.jpg?resize=768%2C575&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/maskotka_lotnisko-doha_katar_nisia.jpg?resize=1024%2C766&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12337" class="wp-caption-text">Na lotnisku w Doha z wielką maskotką (fotka by instagram.com/czesu)</figcaption></figure>
<p>Podróż minęła dość spokojnie &#8211; przynajmniej mi, bo nie mam problemu, żeby spać w samolocie, nawet jeśli jest to pozycja prawie siedząca i głowa opada mi raz w jedną raz w drugą stronę. Jeśli ktoś taki problem ma to musi potem odespać i odpocząć, a nie od razu rzucać się na zwiedzanie.</p>
<p>Później jeszcze złapaliśmy taksówkę do hostelu, a właściwie Graba (coś jak Uber, czyli przyjeżdżają zwykli ludzie bez licencji w prywatnych samochodach). Na lotnisku pełno było ostrzeżeń przed taksówkarzami naciągaczami. Żeby tego uniknąć, można było kupić bilet po wylądowaniu w jednym ze stanowisk i wykorzystać go na taksówkę.</p>
<p>Na miejsce przyjechaliśmy po 20, zameldowaliśmy się więc i poszliśmy obczaić plaże. Nie załapaliśmy się na zachód słońca, bo było już zupełnie ciemno, ale trochę pochilloutowaliśmy i obejrzeliśmy pokaz ogniowy jakich pełno wieczorami na plażach Langkawi.</p>
<p><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12338" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_plaza_pantai-cenang_ogien.jpg?resize=1024%2C1024&#038;ssl=1" alt="langkawi_plaza_pantai cenang_ogien" width="1024" height="1024" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_plaza_pantai-cenang_ogien.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_plaza_pantai-cenang_ogien.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_plaza_pantai-cenang_ogien.jpg?resize=450%2C450&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_plaza_pantai-cenang_ogien.jpg?resize=768%2C768&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/langkawi_plaza_pantai-cenang_ogien.jpg?resize=1024%2C1024&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Nisia</p>
<p><span style="color:#7f8c8d;">Szukasz inspiracji na kolejną podróż? </span><a style="box-sizing:border-box;border-width:0 0 1px;border-image:initial;border-color:initial initial #dcdcdc;border-style:initial initial solid;" href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a><span style="color:#7f8c8d;"> znajdziesz link do mapy z zaznaczonymi miejscami, w których byłam, i linkami do notek.</span></p>
<p><i>Posty, które mogą Ciebie zainteresować:</i></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/05/28/cala-uwaga-skupiona-na-malezji/" target="_blank" rel="noopener">Cała Uwaga Skupiona na Malezji</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/04/24/ogrod-japonski-plany-na-malezje-oraz-podroznicze-marzenie/">Plany na Malezję</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/05/07/niezbyt-krotko-o-tym-jak-zaplanowac-pierwszy-wyjazd-czesc-1/">Jak zaplanować pierwszy wyjazd</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/tag/malezja/" target="_blank" rel="noopener">Wszystko co wiem o Malezji</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/04/12/bajeczny-park-guelle-w-barcelonie-hiszpania/">Bajeczny Park Guelle w Barcelonie (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/05/24/wielkie-miasta-hiszpanii-plan-podrozy-i-koszty-maj-2017/" target="_blank" rel="noopener">Wielkie Miasta Hiszpanii – Plan Podróży i Koszty (8 dni, Maj 2017)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/trzeba-troche-cierpliwosci-zeby-dostac-sie-do-malezji-poczatek-wyprawy-maj-2018/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12202</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Ogród Japoński, Plany na Malezję oraz Podróżnicze Marzenie</title>
		<link>https://podroznisia.pl/ogrod-japonski-plany-na-malezje-oraz-podroznicze-marzenie/</link>
					<comments>https://podroznisia.pl/ogrod-japonski-plany-na-malezje-oraz-podroznicze-marzenie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Apr 2018 19:40:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Przystanek Życie]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia bloga]]></category>
		<category><![CDATA[aktywności]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[langkawi]]></category>
		<category><![CDATA[life]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://przystanekzycieblog.wordpress.com/?p=12046</guid>

					<description><![CDATA[Kwiecień minął pod znakiem przygotowań do różnych wyjazdów: 2-tygodniowej wycieczki do Malezji i zapinania na ostatni guzik babskiego krótkiego wyjazdu na Sycylię, do tego lot do Neapolu. Dodatkowo wybraliśmy się do ogrodu japońskiego we Wrocławiu (2 razy!) w oczekiwaniu na kwitnienie wiśni. Ponieważ nie udało się wyjechać w tym roku do Japonii (a był chwilowo &#8230; <a href="https://podroznisia.pl/ogrod-japonski-plany-na-malezje-oraz-podroznicze-marzenie/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Ogród Japoński, Plany na Malezję oraz Podróżnicze Marzenie</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kwiecień minął pod znakiem przygotowań do różnych wyjazdów: 2-tygodniowej wycieczki do Malezji i zapinania na ostatni guzik babskiego krótkiego wyjazdu na Sycylię, do tego lot do Neapolu. Dodatkowo wybraliśmy się do ogrodu japońskiego we Wrocławiu (2 razy!) w oczekiwaniu na kwitnienie wiśni. Ponieważ nie udało się wyjechać w tym roku do Japonii (a był chwilowo taki spontaniczny pomysł), to trzeba było zadowolić się małą cząstką Japonii w Polsce. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Rzekłabym więc, że trochę się działo. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Postanowiłam podzielić się z Wami także tym, co dzieje sę za kulisami podróżowania, wliczając różne ciekawostki oraz przemyślenia, które nie pojawiają się w notkach. Stą ten oto pierwszy post z nowej serii &#8211; mam nadzieję, że się spodoba. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><span id="more-12046"></span></p>
<h3>Ogród japoński</h3>
<p><strong>We Wrocławiu znajduje się nieduży aczkolwiek dość klimatyczny ogród japoński</strong> (wstęp bodajże 4zł). Położony jest on <strong>w Parku Szczytnickim niedaleko Hali Stulecia</strong>. Bardzo fajne miejsce na spokojny spacer i kontemplację wśród przyrody. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Wybraliśmy się tam 2 razy, <strong>sprawdzając czy Japońskie wiśnie może już nie zakwitły</strong>. W Japonii kwitły pod koniec marca/początek kwietnia, ale &#8211; jak wiadomo &#8211; tam jest inny klimat, więc był to strzał, niestety nie w dziesiątkę. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Za pierwszym razem niewiele tam kwitło, ale <strong>spacer mimo wszystko się przydał, żeby odpocząć od stresu i trochę zwolnić</strong>. Za drugim razem udało się zwolnić jeszcze bardziej, bo posiedzieliśmy trochę w ogrodzie, siedząc na ławce albo fotografując przyrodę. Załapałam się nawet na sesję zdjęciową, czego efektem jest na przykład główne zdjęcie tego posta (zrobione przez <a href="http://www.instagram.com/czesu/" target="_blank" rel="noopener">Czarka</a>).</p>
<p>Jeśli chodzi o drzewa, to gdzieniegdzie kwitły na biało albo jasnoróżowo, ale były to pojedyncze sztuki wśród zielono-żółto-czerwonych liści.<strong> Jeszcze chwilę trzeba poczekać, żeby ogród zupełnie wrócił do życia po zimie</strong>. Szkoda tylko, że w ogrodzie nie ma alejki z samymi wiśniami, bo byłaby olśniewająca! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<figure id="attachment_12051" aria-describedby="caption-attachment-12051" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-12051" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wroclaw_polska_ogrod-japonski.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="wroclaw_polska_ogrod japonski" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wroclaw_polska_ogrod-japonski.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wroclaw_polska_ogrod-japonski.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wroclaw_polska_ogrod-japonski.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/wroclaw_polska_ogrod-japonski.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-12051" class="wp-caption-text">Ogród Japoński we Wrocławiu</figcaption></figure>
<h3>Malezja</h3>
<p>A czas płynie nieubłagalnie, trzeba więc było zacząć rozglądać się za noclegami na maj. Jak może wiecie, <strong>w marcu kupiliśmy z Czarkiem bilety do Malezji</strong>, ale w sumie więcej nie zrobiliśmy (ups!). Poza planowaniem wyjazdu &#8211; co zajmowało dużo czasu, bo trzeba było się rozejrzeć za wieloma rzeczami typu atrakcje, przejazdy, ceny i wszystko inne (o tym będzie kiedy indziej). Ja już tak mam, że jak jadę w jakieś dalekie miejsce, to chcę sprawdzić wszystko i znaleźć perfekcyjne miejsce, a to jest przecież niemożliwe i dobrze o tym wiem &#8211; ale próbuję!&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><strong>Jest to mój pierwszy wyjazd do Azji, jestem więc bardzo podekscytowana! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></strong> W zeszłym roku mieliśmy jechać do Birmy i okolic, ale <a href="https://podroznisia.pl/2017/07/15/wypadki-chodza-po-ludziach/" target="_blank" rel="noopener">zawiódł mnie na chwilę kręgosłup</a> i nie dało rady. Wystraszyła mnie ta chwilowa niepełnosprawność, która mnie nawiedziła i postanowiiliśmy odpuścić na jakiś czas dalekie wyjazdy.</p>
<p><strong>Birma będzie musiała poczekać, bo w zamian postanowiliśmy jechać do azjatyckiego kraju, gdzie mówią po angielsku i tak jakoś padło na Malezję</strong>. Azja jest zupełnie inna niż Europa, żadne z nas tam nie było, wybraliśmy więc na początek jakiś łatwy kąsek, bo i tak szok kulturowy pewnie będzie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> A co do kolejnych krajów Dalekiego Wschodu mamy już inne plany! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<figure id="attachment_6349" aria-describedby="caption-attachment-6349" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-6349" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/09/babia_gora36.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="babia_gora36" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/09/babia_gora36.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/09/babia_gora36.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/09/babia_gora36.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2016/09/babia_gora36.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-6349" class="wp-caption-text">Babia Góra 2016</figcaption></figure>
<p><strong>Udało się w kwietniu zarezerwować prawie wszystkie noclegi, kupić przeloty wewnętrzne, bo ceny w ciągu 2 tyg poszły 2x w górę i ustawić dość dokładny plan przejazdów</strong>. Wygląda na to, że nie umiemy zrezygnować z kilku rzeczy. Grafik jest więc napięty po brzegi, ale znajdziemy czas także na odpoczynek, pływanie oraz konsumowanie lokalnego jedzenia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Będzie dużo notek, zdjęć i ciekawostek!</p>
<p><strong>Powoli też przygotowuję się psychicznie do zrobienia wystawy zdjęć i prezentacji z Malezji.</strong> Myślę, że temat wart będzie opowiedzenia. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Muszę się oswoić z tą myślą, bo wystąpienia publiczne nie przychodzą mi zbyt łatwo. Ale już nie uciekam przed okazjami i staję przed ludźmi, opowiadam, prezentuję, jeśli mam taką możliwość. No i widzę u siebie postępy. <a href="https://podroznisia.pl/2016/12/11/strach-ma-wielkie-oczy-relacja-z-prezentacji/" target="_blank" rel="noopener">Poprzednie dwie prezentacje wyszły super</a>, więc liczę, że tym razem będzie podobnie!</p>
<p>Wracając jeszcze na chwilę do noclegów &#8211; na <strong>Langkawi</strong> udało nam się zarezerwować pokój po niższej cenie niż przewidywaliśmy (75zł/noc), więc postanowiliśmy zapłacić więcej w <strong>Kuala Lumpur</strong> (bodajże 250zł/noc). <strong>Będziemy więc spać w hotelu, który ma basen na dachu na wysokości 18tego piętra z widokiem na miasto!</strong> Strasznie mi się ten pomysł spodobał i nie mogę się już doczekać! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Postaram się wrzucić tu fotkę, żebyście mogli podziwiać wraz ze mną. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Będzie to cudowne zwieńczenie wyjazdu, zwłaszcza po pobycie na mało cywilizowanej wyspie &#8211; jednej z <strong>Perhentian Islands</strong>, prawdopodobnie tej mniejszej i bardziej dzikiej (nie ma ulic, a prąd z reguły jest tylko w określonych godzinach). Przygodo witaj! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<figure id="attachment_8751" aria-describedby="caption-attachment-8751" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-8751" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2017/01/tulum12.jpg?resize=1024%2C683&#038;ssl=1" alt="tulum12" width="1024" height="683" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2017/01/tulum12.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2017/01/tulum12.jpg?resize=300%2C200&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2017/01/tulum12.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/2017/01/tulum12.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-8751" class="wp-caption-text">Tulum, Meksyk 2016</figcaption></figure>
<p><strong>Planowanie dalekiej podróży do kraju, który jest tak odmienny i gdzie możemy więcej nie wrócić jest samo w sobie ekscytujące i czasem stresujące</strong>. Wciąż odkładam na niego pieniądze, bo okazało się, że wydałam już 5tys, a wszystkiego jeszcze nie mamy! :O No, ale trzeba coś od życia mieć, więc nie można sobie żałować! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h3>Blogowo-podróżnicze marzenie</h3>
<p>Od dawien dawna chciałam podróżować po świecie, przemierzać niezmierzone, odkrywać nowe miejsca, podziwiać i chłonąć jak najwięcej. Kiedyś nie miałam takiej możliwości,<strong> tak naprawdę zaczęłam podróżować jakieś 3 lata temu, kiedy <a href="https://podroznisia.pl/2016/03/23/pomaranczowe-piaski-pustyni/" target="_blank" rel="noopener">pojechałam do Maroka</a> i zrozumiałam, że nic mnie nie powstrzymuje przed podróżami, tylko ja sama. Bo możliwości jest wiele, tylko trzeba im czasem pomóc.</strong></p>
<p><strong>I zawsze marzyłam o tym, aby móc jeździć (prawie) cały czas, kręcić filmy, pisać bloga i zdawać relację z podróży &#8211; po prostu dzielić się moją pasją i zarażać nią innych</strong>. I o ile mam tą przyjemność wyjeżdżać za granicę kilka razy w roku (w zeszłym roku udało się zorganizować koło 12-13 wyjazdów, ale wliczając <a href="https://podroznisia.pl/tag/tatry/" target="_blank" rel="noopener">Tatry</a> i podróże <a href="https://podroznisia.pl/tag/polska/" target="_blank" rel="noopener">po Polsce</a>), tak chciałabym kiedyś móc cieszyć się podróżami non-stop (zachłanna jestem, wiem! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ).</p>
<p><strong>A żeby to zrobić, trzeba albo być milionerem (nie mam tego szczęścia <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> ) albo żyć z podróży czy czymś powiązanym</strong>. Bo szukanie fajnych miejsc, planowanie podróży, edytowanie zdjęć, składanie filmów i ciągły rozwój, który jest potrzebny, zajmują sporo czasu.</p>
<figure id="attachment_11706" aria-describedby="caption-attachment-11706" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-11706" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagunto_hiszpania_nisia-i-czesu.jpg?resize=1024%2C576&#038;ssl=1" alt="sagunto_hiszpania_nisia i czesu" width="1024" height="576" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagunto_hiszpania_nisia-i-czesu.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagunto_hiszpania_nisia-i-czesu.jpg?resize=450%2C253&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagunto_hiszpania_nisia-i-czesu.jpg?resize=768%2C432&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/sagunto_hiszpania_nisia-i-czesu.jpg?resize=1024%2C576&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-11706" class="wp-caption-text">Sagunto, Hiszpania 2018</figcaption></figure>
<p>Zdaję sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach jest to trudne, bo wiele ludzi podróżuje, wiele utrzymuje się właśnie z tego i jest milion blogów w internecie, wśród których ciężko jest się wybić. Ale rozumiem też, że <strong>skoro tyle osób to robi, to jest to możliwe i dla mnie</strong>.<strong> Zastanawiam się więc nad rozpoczęciem kanału YouTube</strong>, bo nie oszukujmy się wiele ludzi jest zbyt leniwych, żeby czytać i woli pooglądać! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Poza tym zdjęcia mówią więcej niż tysiąc słów, a film jeszcze więcej. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale mimo wszystko chciałabym nie zaniedbać bloga i wciąż pisać tak często jak piszę teraz.</p>
<p><strong>Pomysł ten kiełkuje w mojej głowie od kilku tygodni i coraz bardziej się rozpycha.</strong> Mam kilka spraw do ogarnięcia, żeby to było możliwe &#8211; muszę nauczyć się filmować i składać filmiki tak, żeby miało to ręce i nogi, muszę ogarnąć lepszego laptopa, żeby móc nad nimi pracować (programy do edytowania filmów są wymagające), muszę zacząć mówić do kamery (ponoć to trudne! nie wiem, bo w sumie nie próbowałam) i w końcu <strong>muszę zrobić pierwszy krok</strong>, na który na razie tylko się czaję, ale którego na poważnie nie zrobiłam.</p>
<p>Biorąc pod uwagę, że konkurencja jest tak duża,<strong> obawiam się, że nic z tego nie wyjdzie, że zawsze pozostanie to tylko marzeniem</strong> i trochę powstrzymuje mnie to przed pójściem do przodu. Porażki są ciężkie&#8230;.</p>
<p><strong>Ale w końcu zrobię ten pierwszy krok</strong>, bo przecież i tak piszę bloga. I tak dzielę się z Wami informacjami, zdjęciami i spostrzeżeniami, musiałabym po prostu rozszerzyć zasięg na YouTube. Zobaczymy co z tego wyjdzie.</p>
<p><strong>Trzymajcie kciuki! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></strong></p>
<hr>
<p>Mogłabym tak pisać i pisać w nieskończoność, ale nie chcę Was przytłaczać na sam początek &#8211; kończę więc! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Miłego wieczora i nie bójcie się ruszać w drogę! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Nisia</p>
<figure id="attachment_11924" aria-describedby="caption-attachment-11924" style="width: 300px" class="wp-caption aligncenter"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-medium wp-image-11924" src="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona.jpg?resize=300%2C200&#038;ssl=1" alt="nisia_park guelle_barcelona" width="300" height="200" srcset="https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona.jpg?w=1200&amp;ssl=1 1200w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona.jpg?resize=450%2C300&amp;ssl=1 450w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona.jpg?resize=768%2C512&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/podroznisia.pl/wp-content/uploads/nisia_park-guelle_barcelona.jpg?resize=1024%2C683&amp;ssl=1 1024w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption id="caption-attachment-11924" class="wp-caption-text">Photo by Czaro</figcaption></figure>
<p>Szukasz inspiracji na kolejną podróż? <a href="https://podroznisia.pl/miejsca/" target="_blank" rel="noopener">Tutaj</a> znajdziesz link do mapy z zaznaczonymi miejscami, w których byłam, i linkami do notek.</p>
<p><em>Posty, które mogą Ciebie</em> <em>zainteresować:</em></p>
<ul>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/04/30/okolice-neapolu-oraz-plany-na-babski-wyjazd/" target="_blank" rel="noopener">Cześć 2 podsumowania miesiąca (Neapol i babski wyjazd)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2016/09/29/ciezkie-decyzje/" target="_blank" rel="noopener">Ciężkie decyzje</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2016/08/22/moment-grozy-i-euforii/" target="_blank" rel="noopener">Moment Grozy i Euforii &#8211; Skacząc na Spadochronie</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/12/08/z-lotu-ptaka-sa-coma-majorka/" target="_blank" rel="noopener">Z Lotu Ptaka (Sa Coma, Majorka)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2018/03/22/co-warto-zobaczyc-w-andaluzji-hiszpania/" target="_blank" rel="noopener">Co Warto Zobaczyć w Andaluzji (Hiszpania)</a></li>
<li><a href="https://podroznisia.pl/2017/11/09/flashback-twierdza-co-zmieniala-swe-oblicza-zamek-sw-aniola-rzym/" target="_blank" rel="noopener">Flashback: Twierdza co Zmieniała swe Oblicza (Zamek Św. Anioła, Rzym)</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://podroznisia.pl/ogrod-japonski-plany-na-malezje-oraz-podroznicze-marzenie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12046</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
